tomekpk
02.07.05, 16:59
W książce Niewierność Andrzej Żuławski który jak nikt inny zna się na
kobiecej naturze bo poznał jej najgorsze strony napisał takie oto
zdanie: "...między kobietami a mężczyznami, kobietami a mężczyznami w ogóle
od zarania czasów, to co jest wojną, nazwać tego inaczej niż wojną nie
możemy. Wojna płci o władzę, z przeto o podporządkowanie- zdławienie -
uporządkowanie drugiego. Nieszczęściem dla naszego obozu - naszej płci
(mężczyzn) - naszej lini frontu, twierdzy, nieszczęściem dla naszych murów
obronnych i naszego za nimi bezpieczeństwa...jest, że staramy się kobiety
zrozumieć, że poczuwamy się do ich grzechów, do wielowiekowej brutalności i
nowoczesnych (nowomodnych) uchybień, że się pochylamy, ŻE STARAMY SIĘ BYĆ, O
MAKSYMALNA GŁUPOTO W CZAS WOJENNY, SPRAWIEDLIWI". Podzielam jego pogląd a
szczególnie ostatnie zdanie. Mężczyźni nie dostrzegają prawdziwych intencji
kobiet. Zamiast kroczyć własną drogą mężczyzna wchodzi kuszony i nęcony a
najlepiej brzmi zaślepiany na złą i zdradliwą drogę kobiet. To błąd ale
ogłupiałych mężczyzn niestety przybywa. Z taką armią zniewieściałych
kolaborujących facecików wojna jest z góry przegrana.