Dlaczego Trevik nie może przestać mnie pozdrawiać?

04.07.05, 20:47
Trevik,jako osobnik kulturalny z pewnością nie całowałbyś kobiety w
rękę,gdyby ci ją wyrywała.Więc mnie nie pozdrawiaj.
    • Gość: Johnny Kalesony Re: Dlaczego Trevik nie może przestać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 20:53
      Cóż, nie jestem Trevikiem, więc obawiam się, że nie mogę uśmierzyć Twoich
      niepokojów wychowanicy francuza.

      Pozdrawiam = )
      Castles made of saaand!!!
      (dlaczego ja nie mogę być Jimim - oczywiście żywym, no dlaczego?! Komu by to
      przeszkadzało?)
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego Trevik nie może przestać 04.07.05, 21:15
        Gość portalu: Johnny Kalesony napisał(a):

        > Cóż, nie jestem Trevikiem, więc obawiam się, że nie mogę uśmierzyć Twoich
        > niepokojów wychowanicy francuza.
        >
        > \Dlaczego wychowanicy?
        • Gość: Johnny Kalesony Re: Dlaczego Trevik nie może przestać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 22:12
          kochanica-francuza napisała:

          > > \Dlaczego wychowanicy?

          No właśnie ... ku ogarniającemu mnie zdumieniu nie wiem, co mnie skłoniło do
          przeinaczenia z Torlesem w tle ... dziwne.

          Przeczytałem chwilę wcześniej odpowiedź Trevika i również zrozumieć nie mogę, z
          jakiego to powodu słowo "pozdrawiam" spotyka się z Twoją niechęcią. Dobre
          maniery są najwyraźniej nienowoczesne - to nikogo już nie dziwi, czy nie dziwić
          powinno również, że są antyfeministyczne?

          Pozdrawiam
          De Camino a La Vereda
          (dziarscy staruszkowie z Hawany, pamiętający czasy podstępnych jankeskich
          imperialistów)


      • kochanica-francuza Do Johnny`ego 05.07.05, 00:13
        G
        > Pozdrawiam = )
        > Castles made of saaand!!!
        > (dlaczego ja nie mogę być Jimim - oczywiście żywym, no dlaczego?! Komu by to
        > przeszkadzało?)

        Zapewne Jimiemu.Musiałby wtedy być Johnnym Kalesonym.
    • Gość: trevik Re: Dlaczego Trevik nie może przestać mnie pozdra IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.05, 21:56
      Czyli doczekalem sie watku ze skarga na to, ze kogos pozdrawiam... ladnie

      Czy ktos moze mi wyjasnic dlaczego napisanie slowa "pozdrawiam" pod wlasnym
      komentarzem mialoby byc czyms niewlasciwym, niekulturalnym, czy z innego powodu
      godnym potepienia. Prosze wytlumaczcie mi to, bo od paru godzin zachodze w
      glowe, co ja robie z tym jednym "pozdrawiam", czy "Gruss" niewlasciwego - IMHO w
      tym nie ma i nie moze byc nic niewlasciwego.

      Gruss, T.
      • cherryhill Re: Dlaczego Trevik nie może przestać mnie pozdra 04.07.05, 22:03
        widać czyms sie narazileś, nie było mnie kilka dni a watkow przybyło, więc nie
        wiem, no ale Ty powinienes wiedziec...
        c
        • Gość: trevik Re: Dlaczego Trevik nie może przestać mnie pozdra IP: *.dip.t-dialin.net 04.07.05, 22:26
          > widać czyms sie narazileś, nie było mnie kilka dni a watkow przybyło, więc nie
          > wiem, no ale Ty powinienes wiedziec...

          ?!? Dlaczego "powinienem"? Ja nie mam zielonego pojecia o co wogole chodzi - jak
          w Monty Pythonie ;-).

          Sa niektorzy na tym forum, do ktorych pisze stylem - nazwe go - bardziej
          zyczliwym, niz do reszty (feministki, antyfeminisci); tak naprawde, to mnie nie
          tak bardzo w ludziach interesuje jakie maja poglady (o ile nie sa specjalnie dla
          kogos szkodliwe) - bardziej to, jak sie z nimi rozmawia i jacy oni sa (czy moga
          byc) jako ludzie. Tak sobie mysle, ze gdybym mial odczuwac niechec do ludzi za
          to, ze maja jakies poglady, ktore sie mi nie podobaja, to pewnie musialbym miec
          niechec do prawie wszystkich ludzi tego swiata a Ci, do ktorych niecheci nie
          mialbym to pewnie byliby dla mnie znowu smiertelnie nudni...

          Gruss, T.
          • cherryhill Re: Dlaczego Trevik nie może przestać mnie pozdra 04.07.05, 22:56
            Gość portalu: trevik napisał(a):

            Tak sobie mysle, ze gdybym mial odczuwac niechec do ludzi za
            > to, ze maja jakies poglady, ktore sie mi nie podobaja, to pewnie musialbym
            miec
            > niechec do prawie wszystkich ludzi tego swiata a Ci, do ktorych niecheci nie
            > mialbym to pewnie byliby dla mnie znowu smiertelnie nudni...

            dobre!
            c
      • kochanica-francuza Re: Dlaczego Trevik nie może przestać mnie pozdra 05.07.05, 00:21
        Gość portalu: trevik napisał(a):

        > Czyli doczekalem sie watku ze skarga na to, ze kogos pozdrawiam... ladnie
        >
        > Czy ktos moze mi wyjasnic dlaczego napisanie slowa "pozdrawiam" pod wlasnym
        > komentarzem mialoby byc czyms niewlasciwym, niekulturalnym, czy z innego powodu
        > godnym potepienia.

        Wydawało mi się,że wyjaśniłam to w tzw.poście założycielskim tego wątku.
        • kocia_noga Do kochanicy i trevika 05.07.05, 09:27
          Treviku : kochanica wyraziła swoje zyczenie , żebyś jej nie pozdrawiał , bo tego
          nie chce.Nie musi ci tłumaczyć , dlaczego.
          Kochanico : dopóki dajesz trevikowi prawo niespełnienia prośby, dopóty to jest
          prośba.

          Od siebie : mnie tez czasem przeszkadzają różne niewinne rzeczy , także
          pozdrawianie .Musiałabym , żeby to wyjaśnić , pisać długi elaborat , mętny w
          dodatku, bo odczuwając niechęć do czegoś często nie jestem do końca świadoma
          powodów. Nie znaczy to ,że uważam jakies zachowania za złe, czy nietaktowne -
          mnie one nie pasują , to wszystko. Ale z drugiej strony w takich sprawach uważam
          ,że można tylko prosić oraz wyrażać swoje odczucia i zyczenia, nic więcej.
          Trochę podobnie jest z całowaniem w rękę. Nie lubię tego , a pzrecież wiem ,że
          jest dowód szacunku i oznaka dobrych manier, pzrynajmniej w Polsce .Czasem
          wyrażam swoje życzenie w tej sprawie, czasem nie , ale decyzję zostawiam
          facetowi - niczego nie musi ; jesli zechce - spełni moje zyczenie , jesli nie -
          tez ma do tego prawo.
          • Gość: trevik Re: Do kochanicy i trevika IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.05, 12:17
            > Treviku : kochanica wyraziła swoje zyczenie , żebyś jej nie pozdrawiał , bo teg
            > o
            > nie chce.Nie musi ci tłumaczyć , dlaczego.

            Wiem, ze nie musi - ja tylko pytam, czy w takim pytaniu rowniez jest cos
            niewlasciwego?

            > Kochanico : dopóki dajesz trevikowi prawo niespełnienia prośby, dopóty to jest
            > prośba.

            Sorry, to co prawda nie bylo skierowane do mnie, ale czegos tutaj nie kapuje -
            jak ktos mi moze dac, czy nie dac do czegokolwiek prawo w kwestii pisania opinii
            na forum? Czy jak np. ja Tobie napisze, zebys nie komentowala moich postow, albo
            aby komentarz mial taka, czy inna forme, to bedziesz to respektowala, bo ja Cie
            o to prosze? A jak prosby nie pomoga, to moge nie dac Tobie "prawa niespelnienia
            prosby" - na czym to mialoby niby polegac?

            Prawem wolnosci slowa i regulaminem funkcojowania tego forum moge odpowiadac
            kazdemu w takiej formie, jaka mnie odpowiada o ile nie lamie to prawa RP oraz
            nie jest obrazliwe - czy to, ze pisze pod kazdym swoim postem "pozdrawiam" jest
            przejawem braku kultury? Czasem tylko tego "Gruss" nie napisze, ale to albo z
            powodu tego, ze zapomne, albo nie mam czasu i tylko szybko odpowiadam -
            normalnie pisze tak kazdemu i staram sie zawsze. To, czy ktos jeszcze ze mna
            pisze, to kwestia tego kogos - ja do tego nic nie mam; kto chce to pisze, kto
            nie chce, nie pisze. Cala ta sprawe (rowniez z Twoja wypowiedzia, aby bylo
            jasne) odbieram jako swego rodzaju absurdalny folklor.

            Gruss, T.
            • kocia_noga Re: Do kochanicy i trevika 05.07.05, 12:29
              Gość portalu: trevik napisał(a):
              >
              > > Kochanico : dopóki dajesz trevikowi prawo niespełnienia prośby, dopóty to
              > jest
              > > prośba.
              >
              > Sorry, to co prawda nie bylo skierowane do mnie, ale czegos tutaj nie kapuje -
              > jak ktos mi moze dac, czy nie dac do czegokolwiek prawo w kwestii pisania opini
              > i

              Ano , może.Może potraktowac swoją chęć jako wymóg a w razie niespełnienia -
              karać na swój sposób .Chodzi o wewnętrzne nastawienie.Nie chodzi o formalny
              zakaz- nakaz ale o coś subtelniejszego. Komuś coś nieodpowiada i prosi , aby
              tego nie robić.Prośba może byc spełniona lub nie , żadnych sankcji.
              Ty piszesz swoje grussy w dobrej wierze i masz do tego prawo , a także być może
              wszystkim poza kochanica to odpowiada. Kochanicy - nie i ma do tego prawo , tzn
              do tego ,żeby jej akurat się to nie podobało. Ponieważ to wolne forum i ty
              jesteś wolnym człowiekiem , może cię prosić - i to wszystko.Może tez naciskac ,
              straszyć , obrażać się na ciebie , obrażać ciebie - no , rózne rzeczy może , ale
              wtedy juz przestaje byc asertywna a zaczyna być dyktatorska....
              Ty zas możesz pzrestac pisac do kochanicy gruss , a możesz nie przestawac ,
              poniewaz taką podjąłes decyzję , wiedząc też ,że kochanicy to się nie podoba.
              Możesz też się z lekka nadąć i pisac że to folklor :) Boże ! A ja mogę się
              wtrącac , bo to wolne forum....
              • Gość: trevik Re: Do kochanicy i trevika IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.05, 13:16
                > Możesz też się z lekka nadąć i pisac że to folklor :)

                BTW to forum bez tych malych uroczych zlosliwosci zdecydowanie straciloby swoj
                "smaczek".

                Dlaczego jednak piszesz w kwestii kochanicy o asertywnosci w kwestii tych
                pozdrowien a o moim zdaniu w stylu: "bo Trevik podjal taka decyzje". To, ze nie
                mam zamiaru zmieniac formy moich postow jest wlasnie sprawa mojej asertywnosci -
                ja slowa pozdrawiam pod postem nie traktuje jak calowania cioci przez drut
                telefoniczny, ale jako element formy posta. Dlaczego mialbym rezygnowac z formy
                moich artykulow?

                > A ja mogę się
                > wtrącac , bo to wolne forum....

                No oczywiscie - na tym polega wolne forum, ze kazdy sie moze wtracac, kto ma na
                to ochote - nawet wtedy, gdy pisze bzdury,

                Gruss, T.
Pełna wersja