rozmontowana;))

08.07.05, 08:52
chyba jestem za stara (30lat) zeby sie z tym ukrywac ale zaczne od
poczatku.od 3 lat podoba mi sie facet,wrecz go uwielbiam, jest idealem z
moich marzen. jest doktorem na uczelelni i tam tez go poznalam robiac studia
podyplomowe.on jest kawalerem i ma 38 lat. naprawde niczego mu nie brakuje
jest rozsadnym swietnym facetem zalozyl jednak ze nie chce kobiety bo bedzie
mu zabierala tlen;)opowiadal mi to przy kolejnych spotkaniach tak dla
jaj.widze ze patrzy na mnie slodko,kupuje mi prezenty na imieniny , urodziny,
wpada czasem na kawe i nawet caluje tak jak nie powinien calowac (cyt. z
filmu)pisze do mnie smsy ale jest bardzo zapracowany,jak mam to zrobic zeby
popatrzyl na mnie jak na kogos kogo mozna by pokochac , ja mu juz mowilam ze
go kocham oczywiscie w " niby " zartach;)narazie nie mialam takiej okazji
zeby przyprzec go do muru i poprostu mu to powiedziec a i boje sie ze jezeli
to zrobie strace jego przyjaźń.nie wiem co mam zrobic , jak rozegrac ta
sytuacje zeby bylo ok. moze mialyscie takie sytuacje w swoim zyciu,
poradzcie .cieszyla bym sie tez z męskiego punktu widzenia tej
sprawy.wiem ,ze mu sie podobam i ja go uwielbiam i kiedy mnie caluje
wszystko sie w nas gotuje ale nigdy nie posunal sie dalej...qrde...;)ps. nie
jest gejem ;)))


    • zlotoslanos Re: rozmontowana;)) 08.07.05, 09:04
      fionka3 napisała " jest idealem z
      > moich marzen. jest doktorem na uczelelni i tam tez go poznalam robiac studia
      > podyplomowe.on jest ...itd,itp" Przeczytaj siebie.Jak Ty piszesz?Czy
      pisałaś może maile panu doktorowi?Byłaby gotowa odpowiedż.
      >
      >
    • wydrowata Re: rozmontowana;)) 08.07.05, 13:02
      Ty skończyłaś studia?Jakie?
    • kocia_noga Re: rozmontowana;)) 08.07.05, 13:11
      fionka3 napisała:

      ..qrde...;)ps. nie
      > jest gejem ;)))
      >
      >
      Z całą pewnością? Bo to pierwsze, co mi przyszło na mysl.
    • dokowski Nic się z tym nie da zrobić 08.07.05, 13:37
      fionka3 napisała:

      > nie chce kobiety bo bedzie mu zabierala tlen

      Musiałabyś mu obiecać, że nie będziesz w nocy wchodzić do jego sypialni i w
      ogóle będzie Ci trudno przekonać go, że nie będziesz mu zabierać tlenu. Im
      prędzej go rzucisz, tym lepiej, ale się tym nie martw, bo z drugiej strony
      lepiej późno niż wcale.
Pełna wersja