Gość: prof. Szyszka
IP: *.databugs.net
09.07.05, 19:27
Rozwody to chleb powszedni.
Zieloni głoszą, że monogamia to przeżytek.
Lata 50,60-te, lewizna ostro atakuje tradycyjną rodziną, z szczególnym
naciskiem na katolickie, jako ogniska reakcji. Zaowocowało to min. ciągłą
krytyką Jana Pawła II.
1995 rok - związki homo to rodzina.
2005 rok - pary lesbijskie będą miały refundowane przez budżet pańśtwa
sztuczne zapłodnienie.
Plastikowe małżeństwa - 60% dzieci wychowywanych jest przez kliku rodziców,
mogą mieć 3 mamy i czterech tatusiów. Dzieci mogą podawać rodziców do sądu i
mogą być pewne wygranej. To właściwie kumulacja głupoty i triumf państwa,
które przejeło prawa rodziców i może dzieci wychowywać jak chce.