bimek1
17.07.05, 11:12
Śmiać mi się chce z niektórych domorosłych polskich feministek, które
akceptują niektóre osiągnięcia feminizmu ( bo tych co akceptują feminizm en
bloc jest 1-2% ).
Czytając rózne Cosmopolitany , Gla Mury i inne, łudzą się kariuerą wielkiej
biznes łumen podczas gdy 95% z nich kończy z pensją do 2tys zeta. Za to mają
w lekkiej pogradzie te kobiety które pracują w domu pracując nie tylko dla
siebie ale i dla innych: rodziny, męża dzieci.
Śmiać mi się chce jak ktoś zarbiający 700 złoty robiąc sprzątając u kogoś
samorealizuje się, a robiąc to samo w domu - do tego z miłości do rodziny -
uważa to za gorsze zajęcie. Co jest iście Monty Pythonowskie - niektórzy
robiąc głupie czynności w biurze uważają że robią ogromną 'karierę' ! ?
Nawet wchodząc w logike feministyczną - czyli ja jestem najważniejsza, inni
są po to aby mi było lepiej ( vide pisma kobiece: 'moje potrzeby', 'ciąża
uczyni cię piękną', 'sex na milyon sposobów') kończy się na tym że kobiety
zarabiają statystycznie mniej niż 1400 zeta ( 57%*ok.2500 = ok.1400 -
poprawka na mniejsze zarobki kobiet). W wieku 50 lat budza się z ręką w
nocniku, bo zawsze 'ja' było na pierwszym miejscu.
Feminizm tak samo jak Wielkie Ideologie skończy się katastrofalną klapą, tak
samo jak ruch robotniczy sprawił że robotnicy stali się niewolnikami w
panstwie robotniczo - chłopskim lub płacą ponad 50% dochodu państwu ( w
Szwecji lub 43% w 3RP ) tak samo feminizm wyprodukuje miliony kobiet chorych
na depresje, umierających w samotności , bez rodzin.
W sumie smutne to jak każda sztuczna ideoologia która chce na siłę
uszczęśliwić ludzi.
Śmieszne jest to że feministki przedstawiają fałszywy obraz świata- że
kobieta ma siedzieć w domu i tyle. Co się kłóci poniekąd z rzeczywistością bo
mój dziadek pracował w kopalni podcza gdy babcia zajmowała się nie tylko 5tką
dzieci ale i kurami ( obraz miast wtedy był raczej półwiejski ) i wieloma
innymi sprawami, podział obowiązków nie był sztywny - wynikał z prosteko
faktu że kobieta raczej nie jest w stanie machać młotem w kopalni - dlatego
wykonuje inne obowiązki.
Śmiać mi się chce jak różne feministki napastują katolicyzm i Polskę za
sprawcę wszelkiego zła - podczas gdy Polska prowadzi w odsetku kobiet
prowadzących działalnośc gospodarczą. % ten jest wyższy niż w Szwecji - gdzie
z facetami walczy się już od dziesięcioleci. Może niewiele osób zdaje sobie
sprawę że kariera Joanny D'Arc czy kobiety - seniorki mogły się zdarzyć w
średnioweicznej Europie. Zna ktoś karierę przywódcy - kobiety teraz ? Tak -
są kobiety w wojsku ale pełnią funkcje podrzędne - praktycznie nigdy nie są
wysyłane na pierwszą linię frontu. I co zadziwiające - partia katolicka - LPR
ma największy % kobiet w parlamencie, a kandydat antyfeministyczny - Korwin -
Mikke, 2/3 głosów dostaje właśnie od kobiet.
Tak - zanim ta bzdurna ideologia upadnie - pochłonie kilkadziesiąt milyonów
ofiar ( bez liczby aborcji ) , dziesiątki milionów sfrustrowanych kobiet,
zdradzonych ( no bo jak sex to 'nic takiego' to niby dlaczego nie
zdradzać ?) , chorych na depresje, opuszczonych.
Tak samo jak teraz robotnicy przeflancowali się - i głosują raczej na
prawicę, tak samo za kilkadzesiąt ( kilkanaście ? ) lat się stanie z tą
faszystowską ideologią, tyle że po wielomilionowej hekatombie.