Absurdy feminizmu.

17.07.05, 11:12
Śmiać mi się chce z niektórych domorosłych polskich feministek, które
akceptują niektóre osiągnięcia feminizmu ( bo tych co akceptują feminizm en
bloc jest 1-2% ).
Czytając rózne Cosmopolitany , Gla Mury i inne, łudzą się kariuerą wielkiej
biznes łumen podczas gdy 95% z nich kończy z pensją do 2tys zeta. Za to mają
w lekkiej pogradzie te kobiety które pracują w domu pracując nie tylko dla
siebie ale i dla innych: rodziny, męża dzieci.
Śmiać mi się chce jak ktoś zarbiający 700 złoty robiąc sprzątając u kogoś
samorealizuje się, a robiąc to samo w domu - do tego z miłości do rodziny -
uważa to za gorsze zajęcie. Co jest iście Monty Pythonowskie - niektórzy
robiąc głupie czynności w biurze uważają że robią ogromną 'karierę' ! ?
Nawet wchodząc w logike feministyczną - czyli ja jestem najważniejsza, inni
są po to aby mi było lepiej ( vide pisma kobiece: 'moje potrzeby', 'ciąża
uczyni cię piękną', 'sex na milyon sposobów') kończy się na tym że kobiety
zarabiają statystycznie mniej niż 1400 zeta ( 57%*ok.2500 = ok.1400 -
poprawka na mniejsze zarobki kobiet). W wieku 50 lat budza się z ręką w
nocniku, bo zawsze 'ja' było na pierwszym miejscu.

Feminizm tak samo jak Wielkie Ideologie skończy się katastrofalną klapą, tak
samo jak ruch robotniczy sprawił że robotnicy stali się niewolnikami w
panstwie robotniczo - chłopskim lub płacą ponad 50% dochodu państwu ( w
Szwecji lub 43% w 3RP ) tak samo feminizm wyprodukuje miliony kobiet chorych
na depresje, umierających w samotności , bez rodzin.
W sumie smutne to jak każda sztuczna ideoologia która chce na siłę
uszczęśliwić ludzi.
Śmieszne jest to że feministki przedstawiają fałszywy obraz świata- że
kobieta ma siedzieć w domu i tyle. Co się kłóci poniekąd z rzeczywistością bo
mój dziadek pracował w kopalni podcza gdy babcia zajmowała się nie tylko 5tką
dzieci ale i kurami ( obraz miast wtedy był raczej półwiejski ) i wieloma
innymi sprawami, podział obowiązków nie był sztywny - wynikał z prosteko
faktu że kobieta raczej nie jest w stanie machać młotem w kopalni - dlatego
wykonuje inne obowiązki.
Śmiać mi się chce jak różne feministki napastują katolicyzm i Polskę za
sprawcę wszelkiego zła - podczas gdy Polska prowadzi w odsetku kobiet
prowadzących działalnośc gospodarczą. % ten jest wyższy niż w Szwecji - gdzie
z facetami walczy się już od dziesięcioleci. Może niewiele osób zdaje sobie
sprawę że kariera Joanny D'Arc czy kobiety - seniorki mogły się zdarzyć w
średnioweicznej Europie. Zna ktoś karierę przywódcy - kobiety teraz ? Tak -
są kobiety w wojsku ale pełnią funkcje podrzędne - praktycznie nigdy nie są
wysyłane na pierwszą linię frontu. I co zadziwiające - partia katolicka - LPR
ma największy % kobiet w parlamencie, a kandydat antyfeministyczny - Korwin -
Mikke, 2/3 głosów dostaje właśnie od kobiet.

Tak - zanim ta bzdurna ideologia upadnie - pochłonie kilkadziesiąt milyonów
ofiar ( bez liczby aborcji ) , dziesiątki milionów sfrustrowanych kobiet,
zdradzonych ( no bo jak sex to 'nic takiego' to niby dlaczego nie
zdradzać ?) , chorych na depresje, opuszczonych.
Tak samo jak teraz robotnicy przeflancowali się - i głosują raczej na
prawicę, tak samo za kilkadzesiąt ( kilkanaście ? ) lat się stanie z tą
faszystowską ideologią, tyle że po wielomilionowej hekatombie.
    • abaddon_696 Absurdy bimka1. 17.07.05, 14:55
      > Czytając rózne Cosmopolitany , Gla Mury i inne, łudzą się kariuerą wielkiej
      > biznes łumen podczas gdy 95% z nich kończy z pensją do 2tys zeta.

      A od kiedy to człowiek wybiera sobie pensję? Gdyby tak było to mielibyśmy
      samych milionerów. A niskie pensje w tym kraju mają nie tylko kobiety.

      Za to mają
      > w lekkiej pogradzie te kobiety które pracują w domu pracując nie tylko dla
      > siebie ale i dla innych: rodziny, męża dzieci.

      Bzdury, słonko. One tylko zwracają uwagę na nieproporcjonalny podział
      obowiązków domowych między kobietą a mężczyzną. Chodzi o patriarchalny model
      rodziny, gdzie kobieta robi wszystko a mężuś siedzi przed telewizorem z piwkiem.

      W wieku 50 lat budza się z ręką w
      > nocniku, bo zawsze 'ja' było na pierwszym miejscu.

      Jak dla mnie egoizm i indywidualizm są zaletami... A swoją drogą, gratuluję, że
      znasz wszystkie 50-latki na świecie.

      > Feminizm tak samo jak Wielkie Ideologie skończy się katastrofalną klapą, tak
      > samo jak ruch robotniczy sprawił że robotnicy stali się niewolnikami w
      > panstwie robotniczo - chłopskim lub płacą ponad 50% dochodu państwu ( w
      > Szwecji lub 43% w 3RP )

      Tu Twój idiotyzm sięgnął zenitu. Piszesz takie bzdury że nóż w kieszeni się
      otwiera. To XIX wieczny kapitalizm był przyczyną zniewolenia robotników a ruch
      robotniczy ich (niestety tylko częściowo) wyzwolił z tej opresji, powodując, że
      mogli funkcjonować jak ludzie, mieć czas wolny itd. Możesz i teraz porównać
      sobie kraje gdzie związki zawodowe są silne (np. państwa skandynawskie) i
      zestawić je z krajami gdzie są słabe, jak np. Polska - i zastanów się geniuszu
      gdzie pracownikom jest lepiej. Płacenie wysokich podatków może być przyjemne
      gdy ma się dobrobyt i wysokie zarobki jak w Szwecji. Piszesz ponadto o jakimś
      państwie robotniczo-chłopskim które nigdy nie istniało, istniał tylko państwowy
      kapitalizm, ale tego Twoja główka chyba nie pojmuje.

      tak samo feminizm wyprodukuje miliony kobiet chorych
      > na depresje, umierających w samotności , bez rodzin.

      Masz jakieś dowody na poparcie swojej tezy? A nie dociera do Twojego łebka, że
      dla niektórych samotność to coś naturalnego a nie powód do depresji?

      I co zadziwiające - partia katolicka - LPR
      > ma największy % kobiet w parlamencie, a kandydat antyfeministyczny - Korwin -
      > Mikke, 2/3 głosów dostaje właśnie od kobiet.

      Wyobraź sobie, że niektórzy Żydzi głosowali na Hitlera. To, że seksizm jest
      zakorzeniony także w mentalności kobiet feministki wiedzą od dawna.

      > Tak - zanim ta bzdurna ideologia upadnie - pochłonie kilkadziesiąt milyonów
      > ofiar ( bez liczby aborcji ) , dziesiątki milionów sfrustrowanych kobiet,
      > zdradzonych ( no bo jak sex to 'nic takiego' to niby dlaczego nie
      > zdradzać ?) , chorych na depresje, opuszczonych.
      > Tak samo jak teraz robotnicy przeflancowali się - i głosują raczej na
      > prawicę, tak samo za kilkadzesiąt ( kilkanaście ? ) lat się stanie z tą
      > faszystowską ideologią, tyle że po wielomilionowej hekatombie.

      Przykro mi, kwiatuszku, ale to Ty jesteś wymierającym gatunkiem.

      • bimek1 Re: Absurdy bimka1. 17.07.05, 21:34
        1. "A od kiedy to człowiek wybiera sobie pensję?"
        Chodzi o błędny model które zapodają feministki w mediach - pokazuje się
        superlaski, z forsą. NIestety rzeczywistość jest bardziej prozaiczna.
        2. "Chodzi o patriarchalny model rodziny"
        A co jest w nim złego ? - patriarchat ustalił się w toku konkurencji, są
        plemiona matriarchalne - tyle że nadal siedzą w dżungli - bo widać do niczego
        sensownego nie były w stanie dojść.
        3. "Jak dla mnie egoizm i indywidualizm są zaletami"
        Egozim jest wadą - indywidualizm zaletą. Indywidualizm jest wtedy jak jadę na
        wycieczkę do Peru, egozim jest wtedy jak przy okazji cierpią wszyscy naokoło -
        bo zamiast siedzieć w domu zajmuje się tylko sobą.
        4. "To XIX wieczny kapitalizm był przyczyną zniewolenia robotników a ruch
        robotniczy ich (niestety tylko częściowo) wyzwolił z tej opresji"
        I dlatego pewnie teraz robole głosują na wrednyhc kapitalistów. Za czasów
        najgorszej panszczzny podatki były wielokrotnie niższe niż teraz w USA ( kraju
        o ponoć niskich podatkach ), za czasów Bizancjum - modelu interwencjonizmu
        podatki były niższe niż teraz w 3RP.
        5. "Płacenie wysokich podatków może być przyjemne gdy ma się dobrobyt i wysokie
        zarobki jak w Szwecji."
        Podatki = przyjemność ? Czyli powinniśmy nie unikać płacenia podatkó - a wręcz
        dążyć do jak największych stawek, unikać ulg itp ? Znajdziesz choć jednego
        takiego człowieka ? Chyba w psychuszce.
        6. "istniał tylko państwowy kapitalizm, ale tego Twoja główka chyba nie
        pojmuje."
        Akurat masz przed sobą byłego nieomal anarchistę więc napisze w skrócie.
        Zawsze istnieje kapitalizm, mi chodzi o wolny rynek. Własność panstwowa ,
        interwencjonizm to po prostu częściowe przekazanie majątku na rzecz innego
        włąsciciela - w tym wypadku było to ZSRR - ono było włąścicielem ludzi, dóbr,
        ziemii - wszystkiego.
        Tak jak teraz na mniejszą skalę w Szwecji - i w 3RP tez zresztą.
        7. "Masz jakieś dowody na poparcie swojej tezy?"
        Widziałem dane w jakimś majnstrimowym piśmie nt. samotności kobiet. Zresztą
        feministki zazwyczaj też mają 'partnerów' więc pisanie o jakiejś 'potrzebie'
        jest bez sensu.
        8. "To, że seksizm jest zakorzeniony także w mentalności kobiet feministki
        wiedzą od dawna."
        nie, kobiety chcą aby nimi rządzić. Czy silna postac ma potrzebe przytulania,
        bezpieczeństwa itp ?
        9. "Przykro mi, kwiatuszku, ale to Ty jesteś wymierającym gatunkiem."
        Muzułmanie i katolicy - tradycjonaliści mają kilka razy więcej dzieci niż
        faministki więc widzę raczej trend odwrotny. Byle by was nie zacięgneli
        przymusowo do haremów...
    • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.mnc.pl 17.07.05, 15:30
      Czytając Cosmo i tym podobne bzdury można jedynie mieć nadzieję, że powyższa
      lektura nie wpłynie ujemnie na IQ - zapewniam Cię Slonko, że feministki nie
      tracą czasu na podobne bzdety.
      Marzenia o karierze nie rodzą się w głowie pod wplywem jakiegos malo
      wygórowanego artykułu! Swoją drogą, znasz jakieś intelignetne kobiety biorące
      podobną prasę do ręki??? Nastolatki lubują się w tego typu gazetach i, według
      mnie, osoby bez większych ambicji - przepraszam, jeśli kogoś uraziłam.
      Na wielkośc naszej pensji nie mamy niestety wpływu. Tobie natomiast gratuluję
      zarobków powyżej "marnych" 2.000 zł.
      Dlaczego sądzisz, że feministki mają w pogardzie kury domowe??? Usłyszałeś to
      gdzies? Czy może przysnilo sie w nocy??? Każdy wybiera swoją drogę... I kobiety
      chcą mieć możliwość wyboru.
      "Glupie czynnosci w biurze" mogą byc początkiem niegłupiej kariery. Znam
      osobiście takie przypadki. Jak ktoś się realizuje sprzątając w domu, gotując i
      opiekując się całe żcyie dziećmi to CUDOWNIE. Nikt tego nie wysmiewa, na Boga!
      Feministki nie uwazaja, ze sa najwazniejsze. ONa są ważne, z pewnoscia nie
      mniej niz jakis zakomplesiony mezczyzna, tu puszczam oczko w Twoją stronę.
      A samotnosc bywa czasem swiadomym wyborem. Zreszta, uwazasz, ze feministki nie
      maja u swego boku towarzysza w wieku 50 lat??? To Twoje obserwacje? Czy kolejny
      wymysł??? No i te depresje. Są chorobą naszych czasów, ale mogę Cię zapewnić,
      że dotykają ludzi niezaleznie od poglądów.
      Polska gnuśność powinna być piętnowana, bo to kraj zacofany, nietolerancyjny.
      A katolicyzm bywa zbyt dwulicowy i, przede wszystkim, często przesiąkinięty
      nienawiścią.
      O LPR nie zamierzam sie wypowiadac...
      Tobie radze zaś byś te swoje piąstki rozluźnił trochę, bo takie emocje
      doprowadzą Cie do frustracji i depresji, a tego bys pewnie nie chciał ;-)

      • nataan Re: Absurdy feminizmu. 17.07.05, 18:28
        A ja do znudzenie bede powtazal swoja wersje calego tego zamieszania. DZIKIE
        feministki do Iraku. NORMALNE feministki wspierac panowie! Bo walcza o sluszne
        sprawy. Nie pytajcie mnie jakie jest kryterium podzialu na dzikie i normalne
        feministki. Jak ktos tego nie widzi to moim zdaniem nie ma co czytac tych
        postow. Pozdrawiem wszystkie feministki. Broncie sie przed dzikoscia kolezanek.
    • Gość: kurza kupa Re: Absurdy feminizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 19:40
      kto by tam czytał Cosmo, tam sie tylko oglada zdjecia

    • dokowski Kolejny damski bokser miota się po klęsce 18.07.05, 09:16
      bimek1 napisał:

      > biznes łumen podczas gdy 95% z nich kończy z pensją do 2tys zeta. Za to mają
      > w lekkiej pogradzie te kobiety które pracują w domu

      Pisze jakieś brednie, bo już boi się bić żony. Dobrze facio wie, że feminizm
      polega głównie na bronieniu kobiet przed męską agresją, molestowaniem i
      terrorem domowym. A tu nowa ustawa odebrała mu tę codzienną przyjemność, więc
      facio przerzucił się na Internet.
      • Gość: dziubek Doku otwiera lodówkę a tam... damski bokser! n/t IP: 195.115.64.* 18.07.05, 12:18
      • bimek1 Re: Kolejny damski bokser miota się po klęsce 18.07.05, 16:07
        ciekawe teorie Pan wypisuje - przepuszczanie kobiet przez drzwi i branie za nie
        odpowiedzialności to agresja ? hmm.
        • dokowski A skąd ten pomysł? 18.07.05, 16:11
          bimek1 napisał:

          > przepuszczanie kobiet przez drzwi i branie za nie
          > odpowiedzialności to agresja ?

          Tego nie ma w nowej ustawie. Jest za to o maltretowaniu.
          • bimek1 Re: A skąd ten pomysł? 18.07.05, 16:32
            czyli tam gdzie panstwo nie wtrącało się w sprawy rodziny z buciorami - czyli w
            Polsce przez ostatnie ponad 900 lat - było maltretowanie ?
            Ustawodawca niezłyy experyment naukowy nam szykuje - wychowac dziecko bez
            klapsa i bez krzyknięcia - jak w Szwecji ? A jak nie to dziecko pokabluje na
            kułaka... eee to znaczy na wrednego tatusia / mamusię...
            Taaa- ZSRR się zbliża.
            • dokowski Nie rozmarzaj się 18.07.05, 16:45
              bimek1 napisał:

              > Taaa- ZSRR się zbliża.


              Jedź na Białoruś, jeśli wolny świat ci nie pasuje
      • Gość: siostra.miłosierdz Jak stoją sprawy aktualnie IP: *.aster.pl 28.07.05, 22:20
        Jak państwo zapewne zauważyli pacjent dokowski nie pojawiał się przez jakiś
        czas na forum (nie musicie dziękować). Było to spowodowane przewlekłą terapią
        elektrowstrząsową połączoną z testowaniem najnowszych zdobyczy medycyny w
        dziedzinie leczenia zaburzeń psychicznych.

        Niestety... jak państwo pewnie już zdążyli zauważyć, leczenie nie przyniosło
        oczekiwanych rezultatów. Lekarze na razie nie załamują rąk, aktualnie kolejne
        badania prowadzone są na pacjencie nr. 52.

        Póki co liczymy na państwa wyrozumiałość, niestety medycyna mimo swojego
        niebywałego rozwoju, nie potrafi sobie jeszcze poradzić z takimi
        przypadkami... możliwe nawet, że nigdy sobie nie poradzi i o wyleczeniu
        będziemy mogli zapomnieć. Nie wolno nam jednak tracić nadziei i póki co
        koncentrować się chociaż na neutralizowaniu skutków choroby i chamowaniu jej
        postępowania.
        Za wszelkie wsparcie i cierpliwość okazywaną z państwa strony z góry
        dziękujemy.
    • diablica.26 Pytanie do Bimka 18.07.05, 15:41
      bimek1 napisał:
      kandydat antyfeministyczny - Korwin -
      > Mikke, 2/3 głosów dostaje właśnie od kobiet.

      Mógłbyś napisać, skąd te dane? Wierzyć się nie chce. Masochizm, czy co?
      Pozdrawiam
      • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 18.07.05, 16:06
        Niestety nie jestem Ci w staniepodać teraz źródła - były kiedys prawybory w
        jakimś - tam mieście i tak wyszło.
        Zresztą Korwin przewodził tez w statystykach 'podobania się' kobietom - mimo ze
        w telewizorze raczej nie występuje.
        Bo kobieta chce aby nią rządzić !
        Dlatego potrzebuje : poczucia bezpieczeństwa, przytulić się itp.
        To widac gołym okiem - nikt nie lubi babo-chłopów 'samorealizujących się', no
        chyba że ( niektórzy ) na jedną noc - bo są zazwyczaj łatwiejsze.
        • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 19.07.05, 17:46
          bimek1 napisał:

          > Bo kobieta chce aby nią rządzić !
          > Dlatego potrzebuje : poczucia bezpieczeństwa, przytulić się itp.

          ??? A co ma jedno do drugiego??? Albo przytulny misio, albo tyran domowy, nie
          da się tego połączyć metodą 2 w 1. Naprawdę sądzisz, że faceci pokroju Korwina
          dają poczucie bezpieczeństwa??? Poczytaj sobie jego książki, zwłaszcza
          reprezentatywna (jeśli chodzi o stosunek do kobiet) jest "Vademecum ojca".
          A poza tym: skąd możesz wiedzieć, czego kobieta chce?
          Tak na marginesie: nie jestem feministką. Ale masochistką też nie...
          • kochanica-francuza Re: Pytanie do Bimka 19.07.05, 23:31
            diablica.26 napisała:

            > bimek1 napisał:
            >
            > > Bo kobieta chce aby nią rządzić !

            No, no...Powiało Nietzschem...

          • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 20.07.05, 08:22
            Panstwo któe wytworzyło masę przytulnych misi - Szwecja (gdzie jest np: przymus
            urlopu macieżyńskiego dla mężczyzn - ostateczna kompromitacja gatunku męskiego )
            ma ogromny wskaźnik rozwodów - widać same kobiety nie chcą takich facetó - bo i
            po co ?
            W istopcie nie mamy do czynenia z wyborem albo z menem w wersji soft albo z
            tyranem - jest cała gama pośrednia. Tak samo jak jest cała gama pośrednia w
            państwach: isnieje i afrykański przywódca - ludobójca ( tyran ) istnieje też
            panstwo Holenderskie poddające się bez wystrzału ( misio ), i tyran i misio nie
            są najlepszym rozwiazaniem: vide: głód w takich krajach jak Korea płn i kraje
            afrykańskie, misio też nie jest: jego działania prowadzą do masakry - vide:
            Srebrenica. Więc 'softowa' odmiana mena nie wychodzi nikomu na dobre - powoduje
            po prostu rzeź ( czyli rozwód ).
            "Vademecun ojca" - fajna xiążka , niewiele ludzi ma odwagę pisac że król jest
            nagi i coś co było jasne jeszcze 100 lat temu.
            Kobieta chce poczucia bezpieczeństwa, stałości ( "misiu...", przytulanie ) tak
            samo jak dziecko i tak saom jak ono może przeżyć bez tego poczucia - tyle że
            wtedy traci wiele swych cech naturalnych ( np: dzieci z domu dziecka, feministki ).
            Mi się wydaje że problem stanowi po prostu fałszywy obraz - faceta - tyrana. Czy
            aby na pewno nasi dziadowie i pradziadowie byli tyranami zapieprzając dla 10orga
            dzieci i żony po kilkanaście godzin na dobę ?
            • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 20.07.05, 14:41
              bimek1 napisał:

              > Panstwo któe wytworzyło masę przytulnych misi - Szwecja (gdzie jest np:
              przymus
              > urlopu macieżyńskiego dla mężczyzn - ostateczna kompromitacja gatunku
              męskiego
              > )
              > ma ogromny wskaźnik rozwodów - widać same kobiety nie chcą takich facetó - bo
              i
              > po co ?
              > W istopcie nie mamy do czynenia z wyborem albo z menem w wersji soft albo z
              > tyranem - jest cała gama pośrednia. Tak samo jak jest cała gama pośrednia w
              > państwach: isnieje i afrykański przywódca - ludobójca ( tyran ) istnieje też
              > panstwo Holenderskie poddające się bez wystrzału ( misio ), i tyran i misio
              nie
              > są najlepszym rozwiazaniem: vide: głód w takich krajach jak Korea płn i kraje
              > afrykańskie, misio też nie jest: jego działania prowadzą do masakry - vide:
              > Srebrenica. Więc 'softowa' odmiana mena nie wychodzi nikomu na dobre -
              powoduje
              > po prostu rzeź ( czyli rozwód ).

              Słoneczko, ale ja NIE pisałam o tym, czy misio jest dobry, czy zły, bo to jest
              kwestia gustu i NIE O TO chodziło. Jeszcze raz: łączenie w jednym zdaniu,
              że "kobieta chce, żeby nią rządzić" i "chce poczucia bezpieczeństwa,
              przytulania" jest bez sensu, bo to są dwie różne sprawy. Tyran domowy poczucia
              bezpieczeństwa nie daje.

              > "Vademecun ojca" - fajna xiążka , niewiele ludzi ma odwagę pisac że król jest
              > nagi i coś co było jasne jeszcze 100 lat temu.

              Dla facetów, którzy tłukąc kobietę udowadniają sobie, że mają jaja -
              rewelacyjna. Dla ich partnerek raczej nie. Chyba, że są masochistkami.

              > Mi się wydaje że problem stanowi po prostu fałszywy obraz - faceta - tyrana.

              A jaki jest ten prawdziwy obraz tyrana, wg Ciebie?

              Cz
              > y
              > aby na pewno nasi dziadowie i pradziadowie byli tyranami zapieprzając dla
              10org
              > a
              > dzieci i żony po kilkanaście godzin na dobę ?

              Jeśli po pracy nie tłukli żony i dzieci w ramach odreagowania stresów czy dla
              relaksu - to nie.

              • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 25.07.05, 22:34
                Jeszcze raz: łączenie w jednym zdaniu, że "kobieta chce, żeby nią rządzić" i
                "chce poczucia bezpieczeństwa, przytulania" jest bez sensu, bo to są dwie różne
                sprawy
                -
                to są ter same sprawy. Trudno mi sobie jakoś wyobrazić jakoby jakiś harpagan
                miał potrzebę przytulania - w każdym bądź razie wywołałoby to zdziwienie.
                Dlatego zazwyczaj chęć przytulnia = chęć bycia rządzonym.
                ---------
                Tyran domowy poczucia bezpieczeństwa nie daje.
                -
                nie wiem dlaczego ktoś kto ma decydowac w niektórych sprawach - tych
                najwazniejszych czyli w mniej niż 10% miałby byc tyranem ?
                Czy każdy dyrektor jest tyranem ? Klient ( który nam KAŻE coś wykonac - więc
                nami rządzi w pewnym okresie czasu), zleceniodawca itp.
                Poza tym zawsze ktoś musi decydować - czyli ktoś musi byc tym tyranem.
                Małżeństwa z pantoflarzami wyglądają dość żałośnie i często się rozpadają.
                Nawet w takim oficjalnie feministycznym kraju jak Szwecja odsetek realnie
                rządzących ( bo chyba nikt nie myśli że poseł albo minister ma coś do
                powiedzenia ) - czyli włąścicieli przedsiębiorstw albo dyrekcji to są faceci -
                nawet w większym % niż w 3RP.
                Dlatego Szwecja to prostu ładny fotomontaż feministyczny - tka samo jak PZPR był
                ładnym fotomontarzem robotniczym.
                ------------------
                Dla facetów, którzy tłukąc kobietę udowadniają sobie, że mają jaja - rewelacyjna.
                -
                a podałabys jakiś cytat ? Bo tam było raczej o wychowaniu dziecka a nie o laniu
                żony.
                -----------------
                Jeśli po pracy nie tłukli żony i dzieci w ramach odreagowania stresów czy dla
                relaksu - to nie.
                -
                jeśli Ci tak lezy na sercu los kobiet - musisz byc przeciwko związkom lesbijskim
                - w tychże związkach ( zresztą w męsko - męskich też ) lanie kobiet po mordzie
                występuje kilka razy częściej niż w normalnych - dane ze Szwecji.
                Dlatego mniej lania po mordzie kobiet = delegalizacja związków lesbijskich ?
                • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 27.07.05, 10:54
                  1. Co do łączenia przytulania i tyranizowania w jednym - rozumiem Twoje
                  stanowisko, dla facetów bardzo wygodne, dla kobiet natomiast nie. Jako kobieta
                  bądę się upierać, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. No, ale oczywiście Ty
                  jesteś typem faceta, który WIE LEPIEJ czego kobieta chce (albo czego, wg
                  mężczyzn ,POWINNA chcieć). Nie wiem, skąd bierzesz swoje teoryjki, ale z
                  damskiego punktu widzenia są one absurdalne. Poza tym popadasz w skrajności,
                  albo tyran, albo pantoflarz, tertium non datur. W normalnym związku decyzje
                  podejmuje się wspólnie, albo podejmuje je osoba, która się lepiej zna na danej
                  sprawie - niezależnie od płci. Przykład z szefem jest nietrafiony, bo to
                  zupełnie inne relacje.
                  2. Cytaty z Korwina - proszę bardzo. Zajrzyj pod rozdział Ultima ratio Domini.
                  Cytuję początek: "Jeśli konfliktu z żoną nie potrafi Pan w żaden sposób
                  rozstrzygnąć, nie potrafi Pan jej przekonać, to, niestety, musi Pan użyć siły
                  fizycznej" Itepe, itede cały rozdział porad dla sfrustrowanych samców. W innych
                  rozdziałach też się ten wątek przewija.
                  3. Nie mam nic przeciw związkom lesbijskim. Generalnie wychodzę z założenia, że
                  chcącemu nie dzieje się krzywda (to samo dotyczy masochistek w
                  heteroseksualnych związkach). Dziwi mnie co prawda głupota kobiet, które
                  najpierw wybierają sobie facetów typu sado-macho, a potem płaczą na przegrane
                  życie. A w związkach lesbijskich przynajmniej jest równowaga sił ;)))
                  • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 28.07.05, 00:45
                    1. Nie wiem czy dla facetów było wygodniej pracowac kiedyś po kilkanaście godzin
                    i "rządzić' czy pracować mniej ( bo zona tez pracuje ) i znosić od czasu do
                    czasu fochy żony. Zawsze jest coś za coś.
                    Tak naprawdę to ja nie wiem czego chce kobieta, swój pogląd opieram przed
                    wszystkim na Biblii, a całą ideologię do tego dorabiam. Nie wiem czego tez chce
                    facet - moge tylko za siebie odpowiadać, tak czy inaczej moje chcenie nie
                    stawiam na pierwszym miejscu, jeśli stawiamy 'chcenie' na pierwszym miejscu to
                    musimy dojść do wniosku że gwałciciel jednak miał częsciowo rację ( częściowo -
                    bo skrzywdził inną osobe - ale przeciez się samozrealizował...). Uważam że świat
                    jest tak skonstruowany, że żona powinna słuchać męża, dzieci rodziców, a wszyscy
                    legalnych władz ( o ile nie łamią przykazań Bożych ). Inna sytuacja rodzi rewolucję.
                    I tak samo jak lepszy jest model firmy szybko się rozwijającej ( państwa, w
                    ogóle kazdej instytucji ) tak samo lepszy jest model gdzie rodzi się więcej
                    dzieci a tak się składa że w tych małżeństwach gdzie facet ma mniej do
                    powiedzenia dzieci jest mniej - czyli społeczeństwa takie pomniejszają się
                    .Czego jaskrawym dowodem są muzułamnie ( w ogóle ), mają niższą kulturę, słąbą
                    gospodarkę, ogólnie - praktycznie we wszystkim sa gorsi, tyle że lepsi sa w
                    modelu rodziny. I dlatego nas zaleją.
                    Dlatego nie staram się filozofowac - jeśli widze że samochód jedzie 300km/h a
                    drugi ledwo co 30 km/h to choćby mi przedstawili 20tysięcy traktatów
                    filozoficznych że ten z prędkością 30km/ h jest lepszy - użyję ich jako
                    podpałki. Dlatego praktycznie całą filozofię feministyczną wrzucam do pieca.
                    1b. ZAWSZE musi ktoś rzadzić, wg. feministek związki są partnerskie. Tyle że jak
                    partnersko wybrać zakup samochodu albo domu ? Jedno chce dom a drugie samochód ?
                    Jest albo jedno albo drugie.
                    To że ktoś rządzi nie oznacza że będzie dobrze rządził ale lepsza jest armia z
                    głupim generałem niż z 1000 mądrych kaprali - bez generała. Tak samo jak nie
                    może działać firma z dwoma dyrektorami o równych kompetencjach - tak samo nie
                    może działać żadna inna instytucja.
                    2. Swoją drogą jakby żona się zaczęła puszczac to jakie wyjście ?
                    3. Wychodzi na to że w związkach lesbijskich nie ma równowagi sił bo lanie po
                    mordach nastepuje tam częsciej mimo że w małżeństwie dysproporcja sił jest
                    znacznie większa.
                    • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 28.07.05, 12:35
                      Ad 1. Jak nie wiesz, czego chce kobieta (dla pocieszenia napiszę, że nawet
                      Freud po 30 latach psychoanalizy nie wiedział) no to nie pisz tekstów
                      typu "kobieta chce, żeby nią rządzić".
                      Z dwojga złego oczywiście lepiej, że poglądy opierasz na Biblii, a nie na
                      Koranie...
                      Co do gwałciciela - takie postępki są, delikatnie to ujmując, naruszaniem
                      wolności drugiego człowieka. Wszelkie zasady etyczne w sumie sprowadzają się do
                      zasady: jestem wolny tak długo, dopóki nie robię krzywdy drugiemu.
                      Jeśli "wolność wyboru" i "samorealizację" postawimy na pierwszym planie, to
                      rzeczywiście, po co w ogóle stanowić prawo i zakazywać czegokolwiek?
                      Z muzułmanami, niestety, masz rację. Nas na razie nie zaleją, pewnie tego na
                      szczęście nie dożyjemy, ale wystarczy zobaczyć, co się dzieje w takiej Francji.
                      Skutki antynatalistycznej i proaborcyjnej polityki państwa.
                      1b. Wcale nie musi ktoś rządzić, w normalnym związku decyzje podejmuje się
                      mając na uwadze wspólne dobro, a nie własne widzimisię. Ergo: czego bardziej
                      potrzebujemy? Domu czy samochodu? Na co nas w tym momencie stać?
                      2. Jestem w stanie zrozumieć faceta, który uderzył żonę, bo się puściła. Ale
                      jest inne wyjście, a mianowicie rozwód. A tak w ramach równouprawnienia
                      zapytam - co ma zrobić kobieta, której mąż się puścił? Pobić go nie pobije, bo
                      facet na ogół jest silniejszy. Notabene mężczyźni puszczają się częściej, tak
                      są biologicznie zaprogramowani, i jeszcze jakiegoś syfa czy HIVa przywlecze
                      taki do domu i zarazi.
                      3. Daj żyć lesbijkom. Jak im taki układ odpowiada - to co my im będziemy
                      wchodzić do łóżka. Pozdrawiam
                      • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 28.07.05, 15:26
                        1. Swój pogląd na sprawy kobiet napisałe że czerpię z Biblii, i staram się nie
                        generalizować. Zdarza sie że dziecko w wieku 15 a nawet 12 lat jest bardziej
                        dojrzałe od rodzica ( np: w rodzinach alkoholików / patologicznych ). Ale
                        generalnie lepiej jest jak to rodzic rządzi - i taka jest na razie ( na
                        szczęście ) wykładnia prawa. Czasami krzywdząca dla tego mądrzejszego 12latka.
                        Tak samo jak postulatem rewolucji było zniesienie wszelkiej hierarchii : w
                        rodzinie, życiu publicznym, w armii. Tak rewolucjoniści odeszli od tej zasady
                        b..szybko - w armii po skutki okazały się opłakane po kilku bitwach - zapał
                        rewolucyjny niewiele dawał. O ile w armii skutki wychodza b. szybko o tyle w
                        rodzinie dopiero po 1 pokoleniu - jak dziecko przez całe życie ma wtłaczane
                        błędne wzorce.
                        W pańswie wbrew pozorom mamy hierarchie, L.Miller ma większe prawa niż
                        przysłowiowy J.Kowalski, służby specjalne stosuja tez kary smierci - vide:
                        kolejni płatni mordercy dziwnym trafem popełniający samobójstwa w więzieniach.
                        Ale to właśnie DLATEGO że jest ta hierarchia - to panstwo jeszcze się trzyma
                        kupy. Źle że sytuacja nie jest sformalizowana - i dlatego za każdym razem jak
                        jakiś bonzo polityczny jest zatrzymywany przez policje musi ich postraszyć.
                        Konkluzja: system 'prawa rodzinnego' jest obecnie zły , a zbliżamy się do wzorca
                        szwedzkiego - jeszcze gorszego. Czyli jakby nie było liczba narodzin raczej nie
                        bedzie przekraczała owych 2 dzieci na kobiete. Wszytko przez zachwianie
                        hierarchii i głupiej teorii o tym ze 'wszyscy ludzie sa równi' - nie sa , każdy
                        ma inną rolę, dziecko nie może rządzić fabryką ( choć to właśnie dzieci rządziły
                        fabrykami i szpitalami w Kambodży PolPotowskiej i zabijały ludzi )
                        1.b - jw - zachwianie hierarchii rodzi fatalne skutki. To że w przedsiębiorstwie
                        dyrektor 'rządzi' nie oznacza że on jest nadczłowiekiem , to oznacza że on ma
                        pewna rolę. Nie jest ani lepszym człowiekiem ani gorszym. A decyzję czy samochód
                        czy dom musi ktoś podjąć - czyli musi ktoś ustapić ( wiem ta sytuacja jest
                        extremalna ale setki takich sytuacji - mniejszych jednak czesto występuje ).
                        2. Katolik nie uznaje rozwodu. Rozwód ( o ile ślub był kościelny ) jest nie
                        tylko złamaniem przysięgi i sakramentu małżeństwa ale i po ludzku : jak uwierzyc
                        człowiekowi co złamał słowo ?
                        Co do czestotliwości 'puszczania się' to moge tylko napisac z drugiej ręki
                        relację kolegi który mi mówił że jest przerażony bo miał każda mężatkę którą
                        chciał - a teraz sam się żeni...
                        Oczywiście dochodzi jeszcze sprawa prostytucji - 98% prostytucji to damska
                        prostytucja więc jednak faceci częściej zdradzają. Jakby nie było człowiek który
                        zdradza jest warty niewiele zaufania bo niby jak składał uroczysta przysięgę i
                        zdradził to jak mozna mu w czym innym zaufać ?
                        Najbardziej tragikomiczna sytuacja jest jak mąż zdradzjący żone szczerze się
                        oburza jak go żona zdradziła....
                        3. Na razie daje żyć lesbijkom. Jeno jestem za karaniem takich zachowań ( tj
                        stosunków homosexualnych ). Dziwne że przy okazji kazirodztwa nie jest używane
                        argument o niewchodznieu do łóżka.
                        pozdr.
                        • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 28.07.05, 21:53
                          Ad 1. Jeśli chodzi o to, że dziećmi powinni rządzić rodzice, zgadzam się z Tobą
                          całkowicie, model szwedzki mnie też nie pasuje. Natomiast mieszasz dwie różne
                          sprawy. Czym innym jest hierarchia w firmie czy w państwie (nb. to nieprawda,
                          że nasze państwo trzyma się kupy, mamy coraz większy burdel pomimo tej
                          hierarchii) a czym innym w związku, gdzie mamy (jak przynajmniej powinno być)
                          więź emocjonalną pomiędzy dwojgiem ludzi, którzy podejmując decyzje kierują się
                          wspólnym dobrem, a nie tym, kto postawi na swoim. No ale to wymaga patrzenia
                          trochę dalej niż czubek własnego nosa.
                          2. Nie pisałam o katolikach, tylko ogólnie. A propos Twojego puszczalskiego
                          kolegi - od przyszłej małżonki pewnie wymaga dziewictwa? Nie napisałeś, co ma
                          zrobić żona puszczającego się faceta. Rozwieść się nie może - bo grzech, pobić
                          go nie może - bo jest słabsza. Co może? Cierpliwie dźwigać swój krzyż licząc na
                          nagrodę w niebiesiech?
                          3. Dlaczego niby chcesz karać lesbijki? Co do kazirodztwa już pisałam - nie
                          obchodzi mnie, co kto z kim robi w łóżku, pod warunkiem, że są to osoby dorosłe
                          i za obopólną zgodą. Pozdrawiam
                          • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 29.07.05, 10:22
                            1. Mamy obecnie burdel w państwie to fakt ale dlatego że ta hierarchia nie jest
                            sformalizowana. Nie oszukujmy się - ci co rządza mają większe prawa a jak jeśli
                            już kogoś zamkną to dlatego że właśnie 'wypada z obiegu'. Rywin siedział
                            czterdzieści kilka dni za łapówkę 17mln$, chłopak kradnący radia może siedzieć
                            kilka lat. Więc proporcje są różne. Ale to dlatego to państwo się trzyma kupy,
                            rządzący mają zawsze większe prawa - i tak byc powinno ( ale bez przesady ).
                            Wg. mnie małżeństwo to nie więź emocjonalna - która może przeminąć. Ja staram
                            się byc niezależny od procesów rodzących się w mózgu - czyli od emocji. A
                            małżeństwo to właśnie wyrzeczenie się siebie "od teraz będą jednym ciałem"
                            implikuje naprawdę poważną więź bynajmniej nie emocjonalną. O własnym czubku
                            nosa trzeba wtedy zapomnieć.
                            2. Ani on ani ona nie są dziewicami.
                            Nie wiem co powinna zrobić kobieta - wiem że obecny model jest zły a ten np:
                            600-700 lat temu był lepszy. Nie jestem zwolennikiem experymentów na rodzinie,
                            wydaje mi się ze ktoś zawierający ślub: katolicki, żydowski, ewangelicki czy
                            inny powinien podlegac tym sądom. I to jest najlpesze rozwiązanie. Ewentualnie
                            może spisać umowę inną - jeśli mu się nie podoba jakiekolwiek wyznanie - ale
                            wtedy musi tez jej przestrzegać.
                            I wtedy jeśli zdradzi - jest sadzony wg. tego śluby jaki zawarł, wbrw pozorom
                            nie jest to żadne 'średniowiecze'( którego jestem zwolennikiem - tak nb ) bo
                            model ten funkcjonuje w Izraelu, i jest najbardziej wolnościowym modelem jaki
                            znam. Obie strony dobrowolnie decydują...
                            Jeśli ktoś cudzołożył i podlega pod sad katolicki - to niech przed nim dopowiada.
                            3. Lesbijki i homosexualiści ( aktywni ) naruszają porządek społeczny, tak samo
                            jak zoofile, pedofile itp.
                            Zresztą jest to grzech 'wołający o pomste do nieba' ( taka jest oficjalna
                            wykładnia Kościoła ). Wyobrażasz sobie wychowywać dziecko w towarzystwie zoofili
                            ? Albo homosexualistó ? Bo ja nie.
                            Nb - sam byłem kiedyś zwolennikiem niewtyrącania się w te sprawy - więc
                            dokładnie Cię rozumiem. A skąd się biorą zboczenia ? 40% pedofilów ma za soba
                            równiez przestępstwa na tle homosexualnym.
                            I nie miejmy złudzeń - za 10 lat zalegalizuje się tylnymi drzwiami również
                            pedofilię , wszak 20 lat temu był to równoprawny postulat z tymi
                            'homosexualnymi'... ( vide: Cohn Benedit chwalący się w swej xiążce swymi
                            pedofilskimi dokonaniami, R.Polański itp ).
                            • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 29.07.05, 15:47
                              Ad 1. Niezręcznie się wyraziłam - nie chodziło mi o więź emocjonalną pojmowaną
                              jako przypływy i odpływy uczuć, normalnie pojawiające się w prawie każdym
                              długoletnim związku, tylko o miłość w najdoskonalszym pojęciu (pojmowaną jako
                              kierowanie się dobrem drugiej osoby, a nie tylko swoim własnym). A to wyklucza
                              rządzenie kimś. Decyzje w takim związku podejmuje się w porozumieniu ze sobą i
                              dla wspólnego dobra.
                              Ad 2. Sądy kościelne to rozwiązanie niegłupie w zasadzie, ale znając podejście
                              większości katolików skonczy się tak, że facet dostanie za zdradę trzy
                              zdrowaśki na pokutę, a kobieta usłyszy tekst o znoszeniu krzyża swego, który
                              napisałam powyżej. No - ale skoro oboje biorą ślub katolicki, to wiedzą, na co
                              się decydują. Niechaj i tak będzie.
                              Drzewiej to było prawo kościelne, za zdradę można było dostać rozgrzeszenie
                              dopiero na łożu śmierci. Ech, łza się w oku kręci...
                              Ad 3. Proponuję rozróżniać kilka spraw, a nie wrzucać wszystkich do jednego
                              worka. W przypadku homoseksualizmu mamy do czynienia z osobami dorosłymi. Jeśli
                              do kontaktów dochodzi za zgodą stron zainteresowanych - nie widzę najmniejszego
                              powodu, dla którego państwo miałoby się do tego wtrącać i włazić ludziom do
                              łóżka.
                              Zoofilia jest zwykłym znęcaniem się nad zwierzętami i tolerować tego nie
                              należy, również na mocy obowiązującego obecnie kodeksu karnego.
                              A pedofili należy wieszać, jak osobiście uważam, a już przynajmniej kastrować,
                              bo są to osobnicy skrajnie zdegenerowani. Skąd się biorą pedofile? Otóż jedynie
                              10% jest pedofilami z przyczyn biologicznych (chorobowych), cała reszta to
                              degeneraci, którym chce się spróbować wszystkiego. Możliwe, że stąd się biorą
                              te homoseksualne doświadczenia, o których piszesz - znudziła się kobieta, to
                              wezmę się za facetów, znudzili się faceci, wezmę się za dzieci. Jedną z
                              przyczyn pedofilii jest też pruderyjne wychowanie. Jeśli seksualność dziecka
                              czy później nastolatka jest na siłę tłumiona, to w końcu w jakiś sposób się
                              ujawni w życiu dorosłym. I często ujawnia się właśnie w ten sposób, bo dziecko
                              nie wzbudza lęku i wstydu.
                              Nie operowałabym tutaj pojęciem grzechu, nie wszyscy są ludźmi wierzącymi,
                              nawet w tym teoretycznie katolickim kraju wielu katolików jest nimi tylko
                              nominalnie (jak choćby niżej podpisana). Ale te grzechy przypomniały mi taką
                              ciekawostkę: otóż w Ameryce Łacińskiej wierzące katoliczki wolą raz na parę
                              miesięcy usunąć ciążę, niż brać pigułki. Właśnie przez taką logikę: lepiej
                              zgrzeszyć raz na pół roku, niż grzeszyć codziennie. Ciekawe, co na to powiesz.
                              • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 29.07.05, 17:24
                                1. Rodzic rzadzi dzieckiem nie dlatego że go nie lubi / nie kocha tylko właśnie
                                dlatego że go kocha. Zważmy na to jak się mówi o dzieciach 'zaniedbane' czyli
                                nie rządzone. Dlatego że z miłości wynika karcenie dzieci - bo one nie wiedzą co
                                jest dobre a co złe. A hierarchia musi być wszędzie, doprawdy nie znam żadnej
                                instytucji która by przetrwała dłużej a gdzie by nie było hierarchii, przeciez
                                nawet w demokratycznych państwach musimy słuchać : policji / urzędów itp. Urzędy
                                są zazwyczaj głupie ( w 95%) tyle że jakby nie było w ogóle państwa to było
                                gorzej. Tak samo wszędzie - małżeństwo nie jest wyjątkiem. Zważ na to ze to
                                jednak patriarchat rządzi ( może już ni etak w bardzo w Europie ) tak samo jak
                                generalnie wygrywają panstwa z wolnym rynkiem. Nie dlatego że wolny rynek czy
                                patriarchat jest opresyjny tylko dlatego że jest lepszy.
                                2. To jest kwestia praktyki, jeśli sąd chce beć sprawiedliwy musi rozsądzic
                                dobrze. Wbrew złej prasie księży i Kościoła księża i zakonnicy to są zazwyczaj
                                porządni ludzie.
                                3. Zoofilia została zalegalizowana już w Szwecji, w UK zmniejszyli niedawno
                                kary. Dlatego tylko kwestią czasu jest jak ją zalegalizują u nas. A co do
                                pedofilii to można np: wprowadzić zapis że człowiek od 12 roku życia może
                                prowadzić samodzielne życie sexualne co przy zakazie karania po prostu
                                zalegalizuje pedofilię.
                                Wszelkie zboczenia wychodzą raczej z rozwiązłości: sama napisałaś - znudziła się
                                kobieta to idziemy dalej itp.
                                Co do katlików zgoda - każdy ma swoją sznasę na nawrócenie się: Aleksander
                                Małachowski - znany ze swych antyklerykalnych wypowiedzi na łożu śmierci
                                nawrócił się, to samo Jacek Kaczmarski - całe życie ateista, przyjął dopiero na
                                łożu śmierci chrzest.
                                Co do katoliczek dokonujących aborcję - to podlegają automatycznej ekskomunice
                                czyli 'wyłączeniu za wspólnoty wiernych' - dlatego nie jestem pewien czy moga
                                być uznane jako katoliczki.
                                A grzeszenie 'raz a dobrze' jest fatalne - bo nie dość że podlegają
                                automatycznej exkomunice to jeszcze wiedząc o tym że aborcja jest złem ściągają
                                na siebie większą karę ( stopień grzechu zalezny jest od świadomości popełniania
                                jego ).
                                Do tego może dojść grzech przeciwko Duchowi Świętemu - po którym sam św.
                                Augustyn odradzał modlenie się za takiego człowieka.
                                Jednak cała sytuacja jest zależna od człowieka i od jego stanu świadomości.
                                • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 29.07.05, 18:06
                                  1. Rodzic rządzi dzieckiem, bo ma za zadanie je WYCHOWAĆ. Dziecko jest głupsze,
                                  słabsze, wymaga opieki, nie odpowiada prawnie za siebie. Zresztą rozsądni
                                  rodzice będą dawali dziecku wolność wyboru adekwatną do wieku, decydowanie za
                                  dziecko aż do pełnoletności na ogół kończy się albo buntem, albo wychowaniem
                                  osobnika niedojrzałego i skrajnie uzależnionego od rodziców. Jeśli twierdzisz,
                                  że mąż ma traktować żonę jak rodzice dzieci - no to oznacza, że jesteś
                                  zwyczajnym mizoginem, który uważa kobiety za stwory słabsze, głupsze i
                                  niezdolne do samodzielnego podejmowania decyzji. Jak Twój Korwin - Mikke. A
                                  patriarchat jest opresyjny. Amen.
                                  2. Wbrew jakiej złej prasie? Naszego Dziennika nie czytasz? A księża i
                                  zakonnicy są różni, zależy, na kogo się trafi.
                                  3. Co do legalizacji zoofilii i pedofilii - niestety obawiam się, że masz racje.
                                  Nie zgodzę się natomiast z tym, że rozwiązłość jest przyczyną np.
                                  homoseksualizmu - być może też, ale większość przypadków to zwyczajne
                                  zaburzenia hormonalne w trakcie rozwoju embrionalnego. Chociaż nie kwestionuję
                                  też czynników kulturowych.
                                  A jeśli chodzi o ekskomunikę - zapomniałeś napisać, że rozgrzeszenie uzyskane
                                  na spowiedzi automatycznie ekskomunike zdejmuje, tak że wiele kobiet nawet nie
                                  zdaje sobie z tej ekskomuniki sprawy. A myślenie - lepiej zgrzeszyć raz na parę
                                  miesięcy niż codziennie - jest w sumie bardzo logiczne.Takie są niestety skutki
                                  stawiania przez Kościół kat. antykoncepcji na równi z aborcją. Znowu z łezką w
                                  oku powspominam stare prawo kościelne, które aż do końca życia nie dopuszczało
                                  do sakramentów (synod w Elwirze, 305 rok).
                                  • impatiens.noli.tangere Re: Pytanie do Bimka 31.07.05, 14:46
                                    diablica.26 napisała:

                                    > 1. Rodzic rządzi dzieckiem, bo ma za zadanie je WYCHOWAĆ. Dziecko jest głupsze,
                                    >
                                    > słabsze, wymaga opieki, nie odpowiada prawnie za siebie.
                                    Prawda. Dziecko podlega MECHANIZMOM WYCHOWANIA, a człowiek dorosły MECHANIZMOM
                                    SOCJALIZACYJNYM.Pierwsze mają za zadanie przygotować (dziecko) do życia w grupie
                                    społecznej, drugie to wpływ grupy społecznej (na osobę dorosłą). Pierwsze mają
                                    wartość edukacyjną, lub reedukacyjną, drugie - nie zawsze (zależy od sytuacji).
                                    W każdym razie, kobieta to nie dziecko. Jest autonomiczną jednostką w
                                    społeczeństwie - w pełni świadomą i odpowiedzialną. Autonomiczną tak jak
                                    mężczyzna. Więc argument opierający się na porównywaniu jej do dziecka jest
                                    tyleż bezsensowny co naiwny - bo to 2 różne sytuacje społeczne, bimku :/
                                    • impatiens.noli.tangere No i jest dużym nadużyciem naturalnie n/t 31.07.05, 14:48
                                      • zlotoslanos Re: No i jest dużym nadużyciem naturalnie n/t 31.07.05, 15:29
                                        Walnij to na koniec postu bo umknie uwadze innych w tym bimka.A dobrze
                                        napisane :-)
                                    • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 31.07.05, 23:26
                                      Ludzie w IIIRP podlegają prawu któe ich wychowuje: za określone zachowania sa
                                      sankcje - czy zatem jesteśmy dziećmi tego państwa ? Nie , odgrywamy pewną rolę -
                                      podlegamy prawu tego niedoskonałego państwa. Tak samo jak dziecko podlega
                                      rodzicom bo generalnie nie podejmuje właściwych decyzji. A kobieta powinna
                                      podlegac mężczyźnie ( o ile ten nie namawia jej do grzechu ) ponieważ jest mniej
                                      predysponowana do rządzenia, podejmowania decyzji w dłuższym terminie - ma za to
                                      inny piękny dar - daje życie.
                                      Co można zaobsrewowac chociażby po składzie osób realnie podejmujących decyzje w
                                      przedsiębiorstwach, nawet w najbardziej sfeminizowanych państwach.
                                      Nie porónywałem nigdzie kobiety do dziecka - pisze tutja o pewnej roli. Tak samo
                                      jak dyrektor w przedsiębiorstwie nie musi byc ani mądrzejszy ani w czymkolwiek
                                      lepszy - jednak lepiej jest jak to on rządzi niż kto inny.
                                      A tak nb - to który model jest lepszy ?
                                      Z dominującym mężczyzną - i gromadką dzieci, czy matriarchat - i 1-2 dzieci ?
                                      Rzekłbym że matriarchat to 'gatunek ginący' - ale jednak występujący w przyrodzie.
                                      • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 01.08.05, 16:18
                                        Chyba zaczynam się powtarzać, ale napiszę raz jeszcze: porównywanie małżeństwa
                                        do relacji szef - pracownik jest idiotyczne. To są kompletnie różne relacje.
                                        Jeśli wyobrażasz sobie swoje przyszłe małżeństwo jako układ szef - służąca -
                                        no, to pozostaje mi tylko współczuć frajerce, która na to pójdzie. Piękny dar
                                        dawania życia ma również mężczyzna, chciałabym zauważyć.

                                        A tak nb - to który model jest lepszy ?
                                        > Z dominującym mężczyzną - i gromadką dzieci, czy matriarchat - i 1-2 dzieci ?

                                        Nie jest tak, że facet chce mieć 12 dzieci, a kobieta 1. Bardzo często to
                                        kobieta chce mieć dziecko/dzieci a mąż jej nie daje, bądź w nieskończoność
                                        odciąga moment poczęcia. A propos: najpierw posiedź w domu parę dni z
                                        pięciorgiem dzieci, a potem się wypowiadaj nt optymalnego modelu rodziny.
                                  • bimek1 Re: Pytanie do Bimka 01.08.05, 10:03
                                    1. Nie uważam że kobiety są głupsze albo słabsze. Uważam za to ze każdy pełni
                                    inną rolę w życiu. Jeśli kobieta jest naturalnie predysponowana do rodzenia i
                                    wychowania dziecka przez pierwsze lata życia to po co ją zastępować ? Kobieta
                                    jest zdolna do podejmowania samodzielnych decyzji - napisałem kilka postów
                                    wcześniej, że podejmuje 90% decyzji. Za to te 10% najważniejszych podejmuje facet.
                                    Patriarchat jest tak samo opresyjny jak dyrektor w firmie. Mądry człowiek
                                    zrozumie że bez dyrektora sytuacja byłaby dużo gorsza, co nie oznacza że
                                    dyrektor jest zawsze wspaniałym człwiekiem. Tyle że skupianie się tylko na złych
                                    dyrektorach jest nadużyciem.
                                    2. ND nie czytam, mało tego generalnie niewiele czytam pism czysto katolickich.
                                    Księża i zakonnicy są różni jeno aby wstapić do zakonu trzeba naprawdę wykazać
                                    się hartem ducha.
                                    3. Ogromny procent przypadków homosexualizmu to wynik złych doświadczeń z
                                    dzieciństwa - molestowanie itp. Co do przyczyn genetycznych to istnieją
                                    bliźniaki jednojajowe z czego jedno jest ze skłonnościami homo a drugie nie,
                                    więć teoria o genetycznym podłożu odpada. Generalnie jest to choroba i mówienie
                                    że jest inaczej wcale nie pomaga tym ludziom.
                                    Warunkiem spowiedzi jest żal za grzechy - jeśli ktoś wyspowiada się a za chwilę
                                    zgrzeszy w ten sam sposób ( a nawet zakłada że tak zrobi ) to spowiedź jest
                                    nieważna. Co wystepuje w tej sytuacji którą podałaś - spowiadanie się raz na
                                    jakiś czas z aborcji. To tak jakby za każdym uderzeniem w twarz człowieka -
                                    przepraszać go.
                                    Z tego co wiem to antykoncepcja nie jest na tym samym poziomie co aborcja -
                                    aborcja skutkuje exkomuniką , antykoncepcja nie.
                                    Do jakich sakramentów nie dopuszczano ? Mamy ich kilka : chrzest, bieżmowanie,
                                    małżeństwo, namaszczenie chorych itp.
                                    Czy człowiek musiał czekać do końca życia aby się ożenić / wyjść za mąż ? Coś
                                    chyba pomyliłaś.
                                    Faktem jest że był silny ruch w Kościele gdzie ludzie czekali aż do swoich
                                    ostatnich dni aby się ochrzcić z tymże jak wtedy pogodzić fakt chociażby
                                    małżeństwa - do którego potrzeba przecie być ochrzczonym. Z tymże chrześcijanin
                                    musi prowadzić takie życie jakby miał za chwilę umrzeć a nieprzyjęcie chrztu
                                    może oznaczać trafienie do bardzo cimnego miejsca...
                                    • diablica.26 Re: Pytanie do Bimka 01.08.05, 16:29
                                      > Do jakich sakramentów nie dopuszczano ? Mamy ich kilka : chrzest, bieżmowanie,
                                      > małżeństwo, namaszczenie chorych itp.
                                      > Czy człowiek musiał czekać do końca życia aby się ożenić / wyjść za mąż ? Coś
                                      > chyba pomyliłaś.

                                      Do spowiedzi i Eucharystii, myślałam, że to oczywiste. A o tej exkomunice mało
                                      kto wie. A propos: czy zażycie postinoru skutkuje exkomuniką? Albo założenie
                                      spirali? Na dobrą sprawe zażywanie pigułek też powinno podchodzic pod
                                      exkomunikę, bo mogą zadziałać wczesnoporonnie.
                            • impatiens.noli.tangere Re: Pytanie do Bimka 31.07.05, 15:10
                              bimek1 napisał:

                              Nie jestem zwolennikiem experymentów na rodzinie,
                              > wydaje mi się ze ktoś zawierający ślub: katolicki, żydowski, ewangelicki czy
                              > inny powinien podlegac tym sądom. I to jest najlpesze rozwiązanie. Ewentualnie
                              > może spisać umowę inną - jeśli mu się nie podoba jakiekolwiek wyznanie - ale
                              > wtedy musi tez jej przestrzegać.
                              Hmm a zapomniałeś o instytucji małżeństwa zawieranego wg prawa cywilnego??? W
                              którejś wypowiedzi opowiadasz się za modelem izraelskim. Dla mnie jest on jednym
                              z gorszych. Prawo rodzinne w Izraelu podporządkowane jest religii. Inne działy
                              prawa podlegają prawu świeckiemu - państwowemu. Duży błąd, że Izrael nie posiada
                              konstytucji. Nie ma ślubów cywilnych. Mnie np nie interesuje sakrament
                              małżeństwa w kościele katolickim, ani jakimkolwiek innym. Na szczęście nie muszę
                              spisywać jakiejś cywilnej umowy, bo RP daje mi możliwość zawarcia małżeństwa wg
                              prawa świeckiego, cywilnego, państwowego. I takiemu prawu podlegam.
    • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.mnc.pl 18.07.05, 16:39
      Od kiedy kobieta myslaca i decydujaca o sobie jest babochlopem???
      Ty z pewnoscia nie chcialbys takiej pani, zbyt wysokie progi. Choc z zasadzie
      to chyba ona nie spojrzalalby na Ciebie.
      Kompleksy lecz w inny sposob moj Drogi.
      A kwestia bicia i maltretowania w rodzinie isttnieje od wiekow, niezlaenie od
      tego, czy zaprzeczysz tej prawdzie. Zresztą, szkoda słów. Ręce i nogi opadają.
      • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 18.07.05, 17:31
        KOBIECOŚĆ:
        www.isr.org.pl/slownik/kobieta.htm
        " Badania przeprowadzone nad psychiką kobiety, pozwalają wyodrębnić trzy cechy
        występujące u kobiet: alterocentryzm, stwierdzony u 96% badanych, wrażliwość
        uczuciowa, stwierdzona u 92% badanych, pragnienie macierzyństwa, stwierdzone u
        91% badanych (wg badań N. Han-Ilgiewicz)."
        -----------

        W kewstii babochłopów - zapytaj się sama co faceci myslą o takich - tylko
        takiego który się do Ciebie nie przymila - faceci nie lubią babochłopów - a jak
        takiego osobnika rozpoznać ? Po prostu ma wiele cech męskich:

        MĘSKOŚĆ:
        www.mateusz.pl/mt/jsz/07.htm
        "W kwestii emocjonalności mężczyzna jest raczej mało wymagający, a czasami bywa
        wręcz ślepy na sferę uczuciową. W związku małżeńskim pragnie on zbudować małe
        państwo o solidnych podstawach i bezpieczne finansowo, na którego czele stanie
        właśnie on. Inną cechą męskich uczuć jest ogromna łatwość oddzielenia myślenia
        od emocji, gdyż w jego mózgu myślenie związane jest z lewą półkulą, zaś za
        emocje odpowiada prawa."

        -----------------
        -----------------

        A co do bicia w rodzinie - jedyne co proponuje ustawodawca to nadzór organów
        panstwa - czyli taki sam jaki mieli ludzie którzy przechowywali zwłoki dzieci w
        beczkach - bo przecie dostawali nawet zasiłek na te zamordowane dzieci.
        Genialne , prawda ?
        Teraz każdy kułak... eee to znaczy rodzic będzie srał w portki czy jak tym
        razem da klapsa to mu JEGO własne dziecko zabiorą czy nie.
        • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.mnc.pl 18.07.05, 18:02
          Słońce. Sam siebie nakręcasz. Może to jakiś rodzaj perwersji???
          Napisałam już wszystko co chciałam Ci pwoiedzieć. Dalszy ciąg rozmowy z Tobą
          jest stratą czasu.
        • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.mnc.pl 18.07.05, 18:02
          Słońce. Sam siebie nakręcasz. Może to jakiś rodzaj perwersji???
          Napisałam już wszystko co chciałam Ci pwoiedzieć. Dalszy ciąg rozmowy z Tobą
          jest stratą czasu.
        • dokowski Dziecko nie jest zabawką dla sadysty 20.07.05, 13:44
          bimek1 napisał:

          > będzie srał w portki czy jak tym
          > razem da klapsa to mu JEGO własne dziecko zabiorą czy nie.

          I bardzo dobrze. Niech damscy bokserzy srają ze strachu, niech nie myślą gnoje,
          że dzieci nie są ludźmi, a tylko ich własnością.
          • bimek1 Zabrać majątek kułakom a rodzicom dzieci. 20.07.05, 13:56
            I bardzo dobrze. Niech kułacy srają ze strachu, niech nie myślą gnoje, że to
            ich majątek.

            Gdzie jest rodowód tej ideoologii ?

            W rzeczy samej - upaństwawianie dzieci to kolejna mutacja bolszewizmu - zabrali
            majątek, zabierają dzieci. Co zreszta widać po życiorysach - większość
            walczących o 'prawa dziecka' ma rodowód komunistyczny. Taki był ideał panstwa
            komunistycznego - zapełnić domy dziecka.
            A brak kary w polskim języku ma swoją nazwę 'bezkarność' - jak bez kary
            wychowac dziecko ?
            • dokowski Żałosne sztuczki retoryzne 20.07.05, 16:08
              bimek1 napisał:

              > upaństwawianie dzieci to kolejna mutacja bolszewizmu

              Sam to wymyśliłeś? Czy to bolszewicka sztuka polemiki? Nie uda ci się zmienić
              tematu, szukaj kolegów gdzie indziej.

              > A brak kary w polskim języku ma swoją nazwę 'bezkarność' - jak bez kary
              > wychowac dziecko ?

              To jest wątek o karach dla bandytów i gwałcicieli, którzy pastwią się nad żoną
              i dziećmi. Za co chcesz karać te dzieci? Że prowokują pijanego ojca? Że
              krzyczą, gdy bije? Że skarżą się, gdy są gwałcone? Jest takie przysłowie,
              ulubione przez pijaków i bolszewików: "najgorszy ptak, co we własne gniazdo
              sra".

              Bandyci i bolszewicy zawsze udawali, że nie wiedzą, po co jest państwo i
              policja. A jest głównie po to, żeby bronić słabszych przed bandytami.
              • bimek1 Nacjonalizacja dzieci cd. 20.07.05, 16:44
                Sam to wymyśliłeś?
                -
                tak - metody są te same - upanstwawianie wszystkiego.

                -------------------

                To jest wątek o karach dla bandytów i gwałcicieli, którzy pastwią się nad żoną i
                dziećmi.
                -
                jak na razie to słyszałem że ideałem dla takie p.Środy jest Szwecja - gdzie
                nawet za podniesienie głosu na dziecko można trafić za kraty. O daniu klapsa nie
                wspominając. O gwałcicielach na razie nie słyszałem - bo gwałt jest nawet teraz
                sankcjonowany prawem.

                --------------------
                --------------------

                p. Dokowski - czy jest Pan w stanie wytłumaczyć dlaczego przeflancowani
                komuniści z SLD są najbardziej gorliwymi zwolennikami 'walki z przemocą w
                rodzinie' ?
                Upanstwowili majątek - nie chcą oddać, tera przyszła kolej na dzieci.
                Czy jest pan za tym aby ojca który chce dobrze wychowac syna - za klapsa który
                zostawia ślad na 5 minut - dać do pierdla na 5 lat ? Naprawdę uważa Pan że
                zabranie rodzicowi dziecka i wsadzenie dziecka do krypto - poprawczaka ( dom
                dziecka ) jest najlepszym rozwiązaniem ?
                Czy przez ostatnie kilka tysięcy lat rodzina była tak fatalnie skonstruowana że
                trzeba czerpać wzorce z kraju gdzie liczba rozwodów jest kilka razy większa niż
                w RP - czyli system jest po prostu rozwalający rodzinę ?
                Niech się Pan zastanowi - bo bronić słabszych - słuszna rzecz - tyle że myłśenie
                że pani Środa i jej podobni są mądrzejsi niż kilkutysięczna tradycja - jest nie
                na miejscu.
                • dokowski Pisałem wielokrotnie, że największą hańbą Polski.. 24.07.05, 13:33
                  bimek1 napisał:

                  > zabranie rodzicowi dziecka i wsadzenie dziecka do krypto - poprawczaka

                  ... są najliczniejsze w Eoropie sierocińce i poprawczaki. Hańbą Polski jest
                  bardzo mała liczba adopcji i niska pomoc finansowa dla rodziców, którzy decydują
                  się przyjąć do swojej rodziny kolejne obce dziecko. Na zachodzie jest
                  rozbudowana bardzo piękna "instytucja" wspierania przez podatników tych ludzi,
                  którzy prywatnie, w swoich własnych domach, tworzą rodziny specjalnie
                  przeznaczone dla dzieci, którym ich prawdziwi rodzice zamieniają życie w piekło.
                  • bimek1 Re: Pisałem wielokrotnie, że największą hańbą Pol 24.07.05, 21:52
                    siostra pracuje w domu dziecka.
                    WSZYSTKIE dzieci ( prócz jednej nastolatki ) chcą wrócić do swoich rodzin (
                    często kryminalistów, alkoholików i prostytutek ).
                    Nie wiem skąd Pan zatem czerpie swe dane.
                    • Gość: aska Re: Pisałem wielokrotnie, że największą hańbą Pol IP: *.mnc.pl 24.07.05, 23:46
                      To syndrom porzuconego dziecka...
                      chce wrocic nawet w najwiesze szambo...
                      Nie pisz co sistra, tylko co Ty. Moze wtedy zamilkniesz w koncu?!?!?!?!
                      • bimek1 Re: Pisałem wielokrotnie, że największą hańbą Pol 25.07.05, 09:51
                        Czyli dziecko jest bite - zabieramy dziecko;
                        dziecko chce wrócić do domu - nie pozwalamy bo 'syndrom porzuconego dziecka' ?
                        Niezła a logika... Wszystko oczywiście w imię dobra dziecka.
                        A jak kobieta porwana do burdelu chce wrócić do domu to jak się nazywa taki
                        syndrom ??
                        • Gość: aska puk, puk IP: *.mnc.pl 25.07.05, 10:51
                          rozumiem, że według Ciebie dziecko bite powinno zostać w domu i być
                          poniewierane do końca życia. W imię czego???????? Chyba Twojego "Boga".
                          Wkładasz do jednego worka pragnienie każdego malca o posiadaniu rodziców
                          (nawet tych najokrutniejszych) i wyrwanie się z koszmaru jakim jest
                          uprowadzenie kobiety od domu publicznego???????
                          Chyba nie zdajesz sobie sprawy ze swojej śmieszności. Aż żal się robi jak
                          czytam takie brednie...
                          • bimek1 Re: puk, puk 25.07.05, 22:39
                            rzecz w tym ze chęc odbierania dzieci deklarują ci co uważają że dzieci mają źle
                            w swoich patologicznych rodzinach.
                            Tymczasem te dzieci wolą te patologiczne rodziny niż troskliwą opiekę rządu.
                            Czego dałem przykład 'z dołu'.
                            Jesli Pan Dokowski uważa że dziecko ma jakiś-tam syndrom - i nie może byc
                            zwrócenoe rodzicom - nawet jak chce, no to analogicznie powinien uważać że tak
                            samo jest z kobietami porwanymi do burdeli, przeciez one chcą wrócić do domów bo
                            mają jakiś - tam syndrom ?
                            Jesli rodzice alkoholicy i kryminaliści są tacy źli to jakie jest prawo które
                            sprawia że chcą wrócić do tych złych rodziców ?
                            GORSZE NIŻ KRYMINALIŚCI
                            • nic.niewiem Re: puk, puk 26.07.05, 23:34
                              > mają jakiś - tam syndrom ?
                              > Jesli rodzice alkoholicy i kryminaliści są tacy źli to jakie jest prawo które
                              > sprawia że chcą wrócić do tych złych rodziców ?
                              > GORSZE NIŻ KRYMINALIŚCI
                              Trochę się mylisz z dziewczynami porwanymi do burdelu. Zbyt jaskrawy przykład,
                              Dziewczyny miały dobrze -> mają źle, chcą mieć znowu dobrze, żaden syndrom.
                              Z dzieciakami w domu dziecka jest inaczej
                              Miały źle -> mają źle. Tu chodzi o uczucia. Były bite ale i najczęściej kochane.
                              Były maltretowane ale i też napewno przytulane. Nikt nie jest obsolutnie zły,
                              ale często kontrola emocji nie działa jak należy. Pomagać trzeba rodzicom
                              oprawcom a nie dzieciakom. Zamiast karać rodziców odebraniem dzieci i dzieci
                              odebraniem rodziców, należy zapewnić pomoc psychologa przede wszytskim
                              patologicznym rodzicom. Ta agresja wobec własnych dzieci nie bierze się z
                              powietrza (pomijam wkład TV), akceptacja społeczna alkocholizmu, błędy
                              pedagogiczne "dziadków". To błędne koło trzeba wciąż przerywać. Pomoc państwa
                              nie może ograniczać się do tak prostych rozwiązań jak danie kasy bezrobotnemu
                              czy zabranie dziecka pijącemu. Masz dziecko, jesteś za nie odpowiedzialny, nie
                              radzisz sobie, musisz iść do specjalisty. Tak samo jak w przypadku trudnych
                              dzieci i innych problemów rodzinnych. Trzeba walczyć z przyczynami a nie ze
                              skutkami. Bez przyczyny nie ma skutku. Walczenie ze skutkami jest jak pudrowanie
                              pryszcza.
                              P.S. Do Aski - Milcz, bo i tak nic mądrego nie powiesz.
                    • dokowski O tym właśnie piszę, proszę się skupić 25.07.05, 14:11
                      bimek1 napisał:

                      > WSZYSTKIE dzieci ( prócz jednej nastolatki ) chcą wrócić do swoich rodzin (
                      > często kryminalistów, alkoholików i prostytutek

                      Jeszcze raz powtarzam, największą hańbą Polski jest nasz system sierocińców -
                      to jest piekło jeszcze gorsze niż patologiczna rodzina. O polskich
                      sierocińcach, działających wg knajackiego sytemu wymyślonego jeszcze przez
                      Stalina, pisałem już wiele razy na różnych forach. Wewnętrzna hierarchia wśród
                      dzieci, z bandytami na czele; gwałty i przecw..anie jako metoda socjalizacji,
                      zabójstwa i samobójstwa z rozpaczy - lepiej już być gwałconym przez ojczyma w
                      zaciszu domowym, niż być wciąż na nowo przecw..anym w sierocińcu.

                      A wszystko dlatego, że w Polsce dzieci nie mają żadnej ochrony prawnej
                      • bimek1 Re: O tym właśnie piszę, proszę się skupić 25.07.05, 22:43
                        zgadzam się prócz ostaniego zdania.
                        Czy to oznacza że nasi dziadowie byli lani po mordach i molestowani bo 'nie
                        mieli dostatecznej ochrony prawnej' ?
                        Przecież najgorszy model rodziny - z 2-3 rozwodami w czasie życia dziecka jest
                        właśnie w modelu interwencjonizmu socjalnego wśród rodzin - w Szwecji.
                        A dzieci tak mocno za to kochają rodziców że ponad 1/3 z nich nie odbiera nawet
                        szczątków po ich spaleniu - coś co w Polsce na razie odbywa się wśród bezdomnych.
                        • dokowski Lepszy rozwód niż piekło wrogości i przemocy 26.07.05, 13:35
                          bimek1 napisał:

                          > nasi dziadowie byli lani po mordach i molestowani bo 'nie
                          > mieli dostatecznej ochrony prawnej' ?

                          Tak. Dlatego wyrastali na złych ludzi: robili wojny, budowali socjalizm itd.

                          > Przecież najgorszy model rodziny - z 2-3 rozwodami w czasie życia dziecka jest
                          > właśnie w modelu interwencjonizmu socjalnego wśród rodzin - w Szwecji.

                          Nikt nie twierdzi, że wolny świat wolny jest od patologii czy błędów. Jednak
                          ludzie tam są lepsi, a dzieci szczęliwsze niż w Polsce.

                          > ponad 1/3 z nich nie odbiera nawet szczątków po ich spaleniu

                          A czy w Polsce odbiera się szczątki po ich pogrzebaniu? Nie. Rzucamy naszych
                          bliskich na żer robakom. Zresztą co to wnosi do meritum? Obyczaje grzebalne
                          różnych ludów zawsze wydawały się innym ludom barbarzyństwem.
                          • bimek1 Re: Lepszy rozwód niż piekło wrogości i przemocy 26.07.05, 21:20
                            1. W Jugowławii można było abortowac do 9 miesiąca życia dziecka w brzuchu. A
                            jak wyglądała wojna ?
                            2. Socjalizm raczej ni ebudowali katolicy - nie napisze nawet jaka narodowśc w
                            tym przodowała. Za to można ich nazwać raczej bezwyznaniowcami.
                            3. Rzecz w tym że w Szwecji patologia się pogłebia - dzięki prawu ponoć
                            chroniącemu dzieci. Brak kary ( bo dzieci karac nie wolno 0 rodzi bezkarność.
                            4. Co do szczątek po kremacji - chodzi o to ze tam ponad 1/3 osób nie ma po
                            prostu pogrzebu - bo nie nikogo kto by się nimi zainteresował. Zjawisko
                            spotykane w RP raczej wśród bezdomnych.
                            • dokowski Odpływasz 27.07.05, 11:27
                              bimek1 napisał:

                              > 1. W Jugowławii można było abortowac do 9 miesiąca życia dziecka w brzuchu. A
                              > jak wyglądała wojna ?

                              Źródłem zła jest religia i socjalizm, a nie aborcja.

                              > 2. Socjalizm raczej ni ebudowali katolicy

                              Stalin był klerykiem, a komunizm jest dziełem jezuitów
                • Gość: aska Re: Nacjonalizacja dzieci cd. IP: *.mnc.pl 26.07.05, 11:04
                  Bimbek, Ty to chyba bijesz sam siebie, a jak dzieci przyjdą na świat to i im
                  dasz popalić. Rozumiem, że boli świadomośc, że nie mozna dać po pysku każdemu///
        • Gość: mmm Re: Absurdy feminizmu. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 31.07.05, 15:19
          cale szczescie ze ja jestem babochlopem. ale otaczajacy mnie faceci chyba nie
          czytali tych badan bo jakos ode mnie nie stronia. nie pytalam wprost, co o mnie
          mysla - ani przymilajacych sie ani innych - ale z ich zachowania wnioskuje ze
          raczej nie czuja do mnie niecheci. a moj maz nie ma latwosci oddzielania
          myslenia od emocji i daleko mu do slepowy na sfere uczuciowa. cale szczescie ze
          nasze rodzinne panstwo jest wzglednie bezpieczne finansowo i ma solidne
          podstawy mimo braku przywodztwa. szkoda tylko ze inne baby tak lataja za moim
          (cale szczescie ze bez wzjemnosci - przynajmniej w praktyce, bo mysli mu nie
          zamierzam cenzurowac, tak jak i on mnie;) bo tworzylibysmy wedlug twoich
          definicji bardzo piekny zwiazek lesbijski.
      • dobra.dushka Re: Absurdy feminizmu. 26.07.05, 00:15
        Gość portalu: aska napisał(a):

        > Od kiedy kobieta myslaca i decydujaca o sobie jest babochlopem???
        > Ty z pewnoscia nie chcialbys takiej pani, zbyt wysokie progi. Choc z zasadzie
        > to chyba ona nie spojrzalalby na Ciebie.
        > Kompleksy lecz w inny sposob moj Drogi.
        > A kwestia bicia i maltretowania w rodzinie isttnieje od wiekow, niezlaenie od
        > tego, czy zaprzeczysz tej prawdzie. Zresztą, szkoda słów. Ręce i nogi opadają.


        To, że Ty sygnalizujesz, że myślisz widać, gdyż często używasz określeń: "myśląca kobieta" czy "inteligentna kobieta". Niestety jeszcze bardziej widać twą rozmywającą się logikę. Mam wrażenie, że chcesz wszystkich umoralniać, i że kreujesz się na osobę, która nosi szumną nazwę "inteligentna kobieta" czy "myśląca kobieta". To zadziwiające, że im więcej etykietek ludzie gromadzą na swój i innych temat, tym mocniej im ulegają :)
        • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.mnc.pl 26.07.05, 11:02
          Etykietom ulec nie mozna...;-)Je się przylepia, przyczepia, itd.

          Ocenę mojej intelignecji pozostaw mi oraz osobom, które mają ze mną kontakt.
          Wierzyć mogę w to, co chcę. Nawet gdyby moje wyobrażenie na swój temat nie było
          podparte niczym, to i tak mam do tego prawo. Dziwne, ileż osob denerwuje się
          slyszac slowa - intelignetna kobieta;-) Wywoluje az takie zle skojarzenia???
          Czy falę paniki???

          Dostrzegasz w mojej kilkuzdaniowej wypwoiedzi rozmytą logikę. A może w ogole
          jej brak??? Hę? To wielce prawdopodobne. W koncu przyczepilam sobie jedynie
          etykietkę "madrej"...





          Umoralniać nie chce nikogo. Nie mam takiej mocy;-)

          • dobra.dushka Re: Absurdy feminizmu. 26.07.05, 19:02
            Spodziewałam się riposty w tym stylu. Nie będę bawić się w przepychanki słowne, polegajace na łapaniu się za słówka. Szkoda mi na to czasu. Zamiast nazywać siebie jak tam się chcesz nazywać, po prostu bądź taka. Nie trzeba wypluwać morza słów by coś przedstawić. Jezeli na forum można coś oceniać to tylko sposób dyskutowania, co też właśnie uczyniłam, lecz nigdy nie uda się ocenić człowieka.
            Zresztą oceniają wszyscy i wszędzie i powinnaś się do tego już przyzwyczaić. Niestety nie da się tak, że będą nas oceniać jedynie osoby wybrane przez nas.
            Temperamentu nie mogę Ci odmówić. Bywaj tymczasem.
            • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 20:40
              jestem. jakaś tam zawsze;-)
              Zgadzam się, nie można ocenić czlowieka na podstwie paru listów... Zdarza mi
              się to na tym forum, przyznaję. Nie potrafię jednak wyłączyć emocji i słuchać w
              spokoju jak ktoś gwałci świat i wartości w które wierze. Tak, tak, ja także
              gwałcę rzeczywistośc przeciwników aborcji, antykoncepcji oraz ludzi
              nienawidzących wszelkie odmienności. Nie potrafię zrozumieć jak osoba
              legitymująca się "paszportem chrzescijanstwa" moze rzucac kamieniem w inna
              osobe lub patrzec jak jedni maltretuja inych...
              Oceniłam na tym forum raptem trzy osoby. wdług mnie płytkie, cholernie
              dziecinne- tu może tkwi problem, dyskutuję z nastolatkiem, który nie wie nic o
              zyciu. infantylizm oraz głupota ywpływa z pewnych postów, nie potrafię ocenić
              ich w inny spoosb.
              Oceniamy zawsze, kierujemy się stereotypami, tak.
              Czytam durny wywyod i smutno mi. Trudno nam wyzuć sie z emocji, uczuć.

              Temperament posiadam;-) Mam rowniez pieknego psa.

              • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 26.07.05, 21:12
                Nastoletni ( chciałbym...) zwolennik karania morderstw dzieci, zakazu
                antykoncepcji pisze:
                jestem zwolennikiem całkowitego otwarcia granic dla przybyszów z zewnątrz oraz w
                ramach odmienności - niezabijania dzieci - aby odmienności było jeszcze więcej.
                Kamieniem dawno nie rzucałem - ale wszystko przed nami, jak ktoś np: bedzie
                chciał zgwałcić jakąs feministkę - nie zawacham się, nie wiem co ma obrona życia
                ludzi wspólnego ze 'znaniem życia' może tylko to że znając życie staram się je
                bronić ( choć chyba Asko o co innego Ci chodziło ). Nie wytyczam granic ludzkich
                i nie wartościuje czyjegoś życia : tyle samo jest dla mnie wart chory człowiek (
                na Downa, bez rak, z porażeniem , chory na Alzchaimera ), brzydki, murzyn. Żyd,
                punk, feministka, Indianin, Amerykanin, Aborygen, homosexualista. Każde życie ma
                swoją wartość - ja jeno czyn oceniam.
                szykuje kamień ... jakby Cię kto zaatakował albo uznał że twoje życie jest tyle
                samo warte co zlepka komórek lub 'chorego płodu'.
                Dlatego niechaj każdy atakujący Aske ma się na baczności.
                pozdr.
                • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 12:29
                  Swojego obrońcę mam u swego boku.
                  Kamieniem, mam andzieję, nie dostanę nigdy. chamstwa nie spotykam zbyt często.

                  Nie muszi mnie bronić. Wierz w swoja prawdę i walcz, jeśli Ci z tym do twarzy.
                  Nie zgadzam się z Tobą w 99%. Dwa bieguny Staruszku.
                • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 12:33
                  gwalciciel nie wybiera kobiet w zaleznosci od swiatopogladu ;-)
                  Nie muszi bronic feministek, one sie same skutecznie bronią.
    • angoulene Re: Absurdy feminizmu. 23.07.05, 15:49
      nie wiem, jak liczysz to netto, jednak 2,5 k brutto to ~ 1730 pln netto. jeszcze
      znośnie znaczy się, jest cała OGROMNA masa facetow tyrajacych za 1200 brutto
      • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 23.07.05, 21:39
        polski system podatkowy jest niespójny - wg. danych OECD średnio pracownicy
        najemni płaca w 3RP 43% podatków ( ZUS + podatek dochodowy ). Oczywiście jeden
        mniej - drugi więcej.
        Nie licząc innych podatkó - np: VATu który stanowi średnio ponad 10% wartości
        produktów. Czyli skumulowany odatek VAT + bezpośrednie wyjdzie około 50%.
        Nie liczac akcyzy na paliwo, rente monopolistyczną sprawiającą że biedni ludzie
        płąca więcej za utrzymanie itp.
    • tomekpk Re: Absurdy feminizmu. 23.07.05, 17:58
      Za kilkaset dziesięcioleci przyszłe pokolenia jeśli historia jakimś cudem
      pójdzie w prawo będą się śmiały z naszych czasów i dziwić się jak mógł istnieć
      feminizm.
      • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.mnc.pl 24.07.05, 09:59
        Kotek. Ciebie wtedy juz dawno nie bedzie. Zostaniesz wdeptany w ziemie - sam
        przez siebie...
        • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 25.07.05, 22:45
          to jedna z pozytywniejszych odpowiedzi - bardzo kobieca.
          Wbrew pozorom jeszcze kobiety gdzieś istnieją - nieracjonalne, osobiście
          atakujące...
          Z wyrazami szacunku i z optymizmem:
          bimek1
          • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.mnc.pl 26.07.05, 11:07
            Kobietę z pewnością znajdziesz w kościele...

            • dobra.dushka Re: Absurdy feminizmu. 26.07.05, 23:43
              Gość portalu: aska napisał(a):

              > Kobietę z pewnością znajdziesz w kościele...
              >
              Ciekawe, bo ja jestem ateistką.
              • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 12:35
                to bylo Bimka;-)
                uwaza, ze dobra kobieta to kobieta wierzaca - tzn. chodzaca do kosciola, itd.
              • Gość: aska Re: Absurdy feminizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 12:41
                Problem jest tylko jeden. Od niego wszystko sie zaczyna. Ktos coś usłyszał,
                podał dalej, kolejna osoba podpowiedziala i mamy oto feminizm w wersji hard.

                Niewiele osob ytak naprawde cos wie na ten temat, powtarzane sa frazesy. Ludzie
                boja sie czarownic, ktorych nikt nie widzial, ale... One SĄ STRASZNE,
                PROMIENIUJA NIENAWIŚCIĄ I W OGOLE NIE SA KOBIETAMI!!!!
                • dobra.dushka Re: Absurdy feminizmu. 27.07.05, 13:44
                  a z resztą......
    • wiewiorzasta bimek, a ty cos myslisz? 26.07.05, 13:03
      bimek1
      czy ty coś w ogóle wiesz o otaczającym cię świecie, czy czerpiesz całą swoją
      wiedzę z kolorowych gazetek?
      ty naprawde uważasz, że cosmopolitan czy inne glamour to organy prasowe feminizmu?

      już dawno się tak nie uśmiałam :D

      reszty mi się nie chce czytać. ten pierwszy post mi wystarczył :D - nie mam
      ochoty jeszcze umrzeć na zajady
      • bimek1 Re: bimek, a ty cos myslisz? 26.07.05, 13:54
        cytat z pierwszych linijek:
        "Śmiać mi się chce z niektórych domorosłych polskich feministek, które
        akceptują niektóre osiągnięcia feminizmu ( bo tych co akceptują feminizm en
        bloc jest 1-2% )."

        Własnie o to chodzi ze kobiety nie akceptują feminizmu jako całość tylko każda
        swój wycinek: za to kazdy wycinek jest szkodliwy.
        A Cosmo i Pleyboy uwazam za pisma po prostu z gruntu egoistyczne.
        Filozofia feministyczną też: " samorealizacja (egoizm)" , porzucanie rodzin
        (egoizm ), przesadne dbanie o wygląd, przedmiotowe traktowanie ludzi.
        To cechy nie tylko ideologi feminisycznej - to wszystko mozna znaleźć w Cosmo -
        które jest ludową wersją feminizmu - wręcz hmm. fizjologiczną.
        pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm
        "Jednakże wszystkie nurty feminizmu oparte są na przekonaniu o dyskryminacji
        kobiet ze względu na ich płeć, prawie kobiet do emancypacji, sprzeciwie wobec
        seksizmu i patriarchatu."
        Je jestem za tym aby był patriarchat, więc nijak - jestem prześladawoną częscią
        społeczeństwa - bo w rzadzie siedzi kilka feministek i ani jednego "anty-"
        • kochanica-francuza Re: bimek, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:04

          > A Cosmo i Pleyboy uwazam za pisma po prostu z gruntu egoistyczne.
          > Filozofia feministyczną też: " samorealizacja (egoizm)" , porzucanie rodzin
          > (egoizm ), przesadne dbanie o wygląd, przedmiotowe traktowanie ludzi.

          Kotek, coś ci się stanowczo myli...tę "filozofię feministyczną" to sam wymysliłeś.

          Patrz, a np. Bill Gates jest egoistą. Znaczy, też jest feministą, wg ciebie?
          • takijedengosc Bill Gates też była kobietą! 26.07.05, 23:05
            • kochanica-francuza To nie jest na temat, koleś n/t 26.07.05, 23:09
              • takijedengosc Proszę, bez poufałości n/t 26.07.05, 23:16
          • bimek1 Re: bimek, a ty cos myslisz? 27.07.05, 10:06
            nie wiem czy B.Gates jest feministą.
            Ja wrzucam w jeden worek i Cosmo i Playboya.

            A definicję feminizmu znajduję tutaj:
            pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm
            "Jednakże wszystkie nurty feminizmu oparte są na przekonaniu o dyskryminacji
            kobiet ze względu na ich płeć, prawie kobiet do emancypacji, sprzeciwie wobec
            seksizmu i patriarchatu. Feministki i feminiści dążą do przekształcenia
            tradycyjnych relacji między płciami, uważanych za zniewalające jednostkę. Stąd
            pochodzi też myśl, że wyzwolenie kobiet jest i wyzwoleniem mężczyzn. Feministki
            nie chcą zamiany miejsc między kobietami i mężczyznami, nie chodzi też o
            naśladowanie mężczyzn, których rola społeczna także wzbudza głosy krytyki."

            A teraz pytanie któy z tych punktów jest niezgodny z linia Cosmo ?
            Który z nich jest sprzeczny z linią w/w pisemka ?
            • Gość: mmm Re: bimek, a ty cos myslisz? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 31.07.05, 15:31
              cala fiozofia "cosmo", playboya" i innych tego typu pisemek sprowadza sie do
              tego zeby zarobic jak najwiecej kasy, a poniewaz w naszym spoleczenstwe wielu
              ludzi chetnie placi za seks - tym wlasnie handluja ("cosmo" nie wprost - ale w
              istocie tez o to chodzi zeby kobiety, a czasami i mezczyzn, pokazac jako ladnie
              opakowane zabawki seksualne). jest to zasadniczo sprzeczne z filozofia
              feminizmu.
        • wiewiorzasta Re: bimek, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:25
          bimek, ty weź coś poczytaj poza cosmopolitanem czy playboyem, bo się
          kompromitujesz na starcie, zresztą nie tylko w tym temacie.
          polecam stronę ośki, ewentualnie feminoteki. dowiesz się czym jest feminizm,
          zamiast polegać na własnych wyobrażeniach, zresztą z gruntu fałszywych i
          sprzecznych.
          • takijedengosc Gulczas, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:30
            Ewentualne rozbieżności w ocenie czym jest feminizm są winą samych feministek.
            Dużo krzyczą, ale rzeczywiście nie wiele znam osób, które potrafią zdefiniować
            czym jest feminizm. Nawet feministki nie potrafią dokładnie się określić. Każda
            zdaje się głosić coś innego. W wielu przypadkach to zapewne moda, tak samo jak
            trendy (a właściwie jazzy) jest dziś być pedałem, lesbą, albo bi.
            • wiewiorzasta Re: Gulczas, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:35
              takijedengosc napisał:

              > Ewentualne rozbieżności w ocenie czym jest feminizm są winą samych feministek.

              naprawdę myślisz, gulczas? feministki maja to do siebie, że są pewne swoich
              dążeń, wiedża o co im chodzi. to, jak sobie wymysla feminizm niejaki bimek na
              podstawie cosmopolitana, o którym ostatnie co da się powiedzieć, to że jest
              pismem feministycznym, to jest jego osobista tragedia. ja mu współczuję, bo jets
              strasznie ograniczony.

              > Dużo krzyczą, ale rzeczywiście nie wiele znam osób, które potrafią zdefiniować
              > czym jest feminizm. Nawet feministki nie potrafią dokładnie się określić.

              a możesz przytoczyć jakieś przykłady? jakiś cytacik malutki, jakieś nazwisko
              podłączone do cytaciku? tylko, zeby była jasność - chodzi o feminizm.

              > Każda zdaje się głosić coś innego.

              prośba jak wyżej.

              > W wielu przypadkach to zapewne moda, tak samo jak
              > trendy (a właściwie jazzy) jest dziś być pedałem, lesbą, albo bi.

              :DDD dawno się tak nie uchachałam :DDD
              • takijedengosc Re: Gulczas, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:44
                Nie przypuszczałbym, że masz takie poczucie humory. Nie widać na pierwszy rzut oka.

                Zawsze kobiety, które miały przyjemność być moimi nałożnicami były głęboko pewne
                swoich dążeń i widziały, o co im chodzi (w innych nie gustuję). A jednak nigdy
                nie zgadzały się z tym całym feministycznym szumem i gdybyś którąś nazwała
                feministką, to by się wyparła. Obraz, który stworzył sobie bimek1, tak samo jak
                miejski plakat przeciw femikretynkom nie wziął się z księżyca. Tak odbiera
                feminizm przeciętny człowiek. Taki wizerunek kreują rzeczone kobiety.

                • wiewiorzasta Re: Gulczas, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:57
                  takijedengosc napisał:

                  > Nie przypuszczałbym, że masz takie poczucie humory. Nie widać na pierwszy rzut
                  > oka.

                  mam jeszcze kilka innych ukrytych walorów.

                  > Zawsze kobiety, które miały przyjemność być moimi nałożnicami były głęboko pewne
                  > swoich dążeń i widziały, o co im chodzi (w innych nie gustuję).

                  a to ładne. a wiedziały czego chcą również poza łożnicą?

                  > A jednak nigdy
                  > nie zgadzały się z tym całym feministycznym szumem i gdybyś którąś nazwała
                  > feministką, to by się wyparła.

                  na tym polega cały problem, feministka to określenie dla niektórych pejoratywne,
                  dlatego tak się uchachałam, jak napisałeś że to takie...yyy... jazzi (?)

                  > Obraz, który stworzył sobie bimek1, tak samo jak
                  > miejski plakat przeciw femikretynkom nie wziął się z księżyca. Tak odbiera
                  > feminizm przeciętny człowiek. Taki wizerunek kreują rzeczone kobiety.

                  a tu już sam sobie przeczysz. albo "Tak odbiera feminizm przeciętny człowiek."
                  albo "Taki wizerunek kreują rzeczone kobiety."

                  z większością poglądów feministycznych zgadza się większość kobiet w naszym
                  społeczeństwie. również tych niewykształconych, zapracowanych, zahukanych.
                  dopiero jak im powiesz, że to poglądy feministyczne, to stwierdzą, że
                  feministkami nie są. to po pierwsze.

                  a po drugie - obraz feminizmu i feministek (feministów) nie jest zniekształcony
                  przez samych zainteresowanych, tylko przez ludzi pokroju bimka, którzy maja
                  pojęcie o nim i o nich takie, jak ja o budowie promu discovery. czyli żadne.
                  wiem, ze ma polecieć, ale nie wiem jak i nie do końca kumam cel. i mnie to nie
                  ten prom, ani budowa, ani cel latania w te i z powrotem nie dotyczy.
                  przynajmniej teoretycznie.
                  • takijedengosc Re: Gulczas, a ty cos myslisz? 27.07.05, 00:14
                    Ja wolę u kobiet walory odkryte.

                    Ktoś kreuje wizerunek - ktoś inny go przyswaja. Nie ma tu przeczenia. Przeciętny
                    człowiek ogląda w tv Środę, której nie podobają się cycki w reklamie, za to
                    zdaje się nie mieć przeciwskazań dla męskich pośladków. W programie jej
                    ministerstwa (które zakłada równość) jest program na temat zdrowia kobiet, ale
                    brak wzmianki o zdrowiu mężczyzn. Na plakatach kampanii przeciw przemocy w
                    rodzinie jest tylko mężczyzna. To wszystko uderza w pewien sposób w mężczyzn.
                    Kiedy ci się więc buntują słyszą tylko obelgę w stylu "no cóż" z koniecznie
                    dodanym "słonko" na końcu. Jak tu nie nawidzić tego ruchu, którego podstawą jest
                    płciowy egoizm? Jak można tu mówić o równości (która i tak nigdy całkowicie nie
                    nastąpi, bo jest biologicznie niemożliwa)?

                    A jeśli chodzi o definicje feministki jako zdecydowanej kobiety... Give a break.
                    Od wieków istniały takie kobiety i były symbolem pragnień mężczyzn... Wam jak
                    widać do tego daleko...
                    • wiewiorzasta Re: Gulczas, a ty cos myslisz? 31.07.05, 18:16
                      takijedengosc napisał:

                      > Ja wolę u kobiet walory odkryte.

                      zabijają wyobraźnię, a więc pośrednio inteligencję, nie polecam.

                      > Ktoś kreuje wizerunek - ktoś inny go przyswaja. Nie ma tu przeczenia. Przeciętny
                      > człowiek ogląda w tv Środę, której nie podobają się cycki w reklamie, za to
                      > zdaje się nie mieć przeciwskazań dla męskich pośladków.

                      możesz przybliżyc, bo nie bardzo wiem, o co chodzi.

                      > W programie jej
                      > ministerstwa (które zakłada równość) jest program na temat zdrowia kobiet, ale
                      > brak wzmianki o zdrowiu mężczyzn.

                      bo chodzi o zdrowie reprodukcyjne. doczytaj z łaski swojej.

                      > Na plakatach kampanii przeciw przemocy w
                      > rodzinie jest tylko mężczyzna. To wszystko uderza w pewien sposób w mężczyzn.

                      pewnie, skoro mężczyźni odpowiadają za 95% przypadków przemocy w rodzinie, to
                      coś w końcu w nich musi uderzyc. prawa statystyki.

                      > Kiedy ci się więc buntują słyszą tylko obelgę w stylu "no cóż" z koniecznie
                      > dodanym "słonko" na końcu.

                      użyłam "słonka" wobec ciebie? nie wydaje mi sie. zrewiduj poglady i mniej
                      uogólniaj. wszystkim będzie łatwiej.

                      > Jak tu nie nawidzić tego ruchu, którego podstawą jest
                      > płciowy egoizm?

                      nienawiśc? aż tak ostro? bo kilkadziesiąt kobiet mówi "nie zgadzam się z zastaną
                      rzeczywistością i chcę coś zmienić"? aż tak się panowie boją o swoje "pozycje"?

                      poza tym - jaki "płciowy egoizm"? na czym to polega wg ciebie? nie rozumiem,
                      szczerze mówiąc...

                      > Jak można tu mówić o równości (która i tak nigdy całkowicie nie
                      > nastąpi, bo jest biologicznie niemożliwa)?

                      a jaki jest problem w zrównaniu np. obowiązków domowych nie dotyczących
                      karmienia dzieci piersią? a jaki jest problem w zrównaniu pensji dwóch osób o
                      różnych płacach? jak to biologią wytłumaczysz?

                      > A jeśli chodzi o definicje feministki jako zdecydowanej kobiety... Give a break.

                      jestem zdecydowana osiągnąć kilka rzeczy w życiu, wiem na co mnie stać i żaden
                      koleś nie stanie mi na drodze ze swoim twierdzeniem, że działanie w zawodzie,
                      który sobie wybrałam, szkodzi mi na macicę. na tym polega feminizm. i nie jest
                      to zależne od celu życiowego - bo mogę być opiekunką ogniska domowego albo
                      prezydentem kraju 40-milionowego. nic nikomu do tego, na co się zdecyduję.
                      rozumiesz na czym to polega? to zdecydowanie?

                      > Od wieków istniały takie kobiety i były symbolem pragnień mężczyzn... Wam jak
                      > widać do tego daleko...

                      tak, jasne. czczone jako boginie, ale bez prawa odezwania się w obecności
                      mężczyzny.
                      ja dziękuję. zamiast kwiatka i cmoka w łapkę wolę całą pensję i połowę władzy.
                      zamiast bycia "symbolem pragnienia mężczyzny" wolę byc tego mężczyzny
                      równoprawnym partnerem. naprawdę tak trudno to zrozumieć?
        • wiewiorzasta Re: bimek, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:27
          bimek1 napisał:

          > Je jestem za tym aby był patriarchat, więc nijak - jestem prześladawoną częscią
          > społeczeństwa - bo w rzadzie siedzi kilka feministek i ani jednego "anty-"

          chociaż nie, ty juz lepiej nic nie czytaj, bo ci to gorzej zrobi.
          • takijedengosc Re: bimek, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:31
            I znów zmiast wyjaśnić, kolejna femi(no podajcie jakieś inne określenia na tę
            bzdurę) okazuje swoją frustracje.
            • wiewiorzasta Re: bimek, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:36
              takijedengosc napisał:

              > I znów zmiast wyjaśnić, kolejna femi(no podajcie jakieś inne określenia na tę
              > bzdurę) okazuje swoją frustracje.

              a co mnie frustruje, psychologu od siedmiu boleści?
              • takijedengosc Re: bimek, a ty cos myslisz? 26.07.05, 23:46
                Czy to pytanie i obelga godne wyemancypowanej, niezależnej kobiety?
                • wiewiorzasta Re: bimek, a ty cos myslisz? 27.07.05, 00:00
                  takijedengosc napisał:

                  > Czy to pytanie i obelga godne wyemancypowanej, niezależnej kobiety?

                  cóż, obelgę obelgą zwalczaj, jak w mądrej księdze napisał jeden taki.
                  • takijedengosc Re: bimek, a ty cos myslisz? 27.07.05, 00:15
                    Skoro tak, to ja powinienem coś na Twój temat napisać, bo to Ty zaczęłaś... No,
                    chyba, że trafiłem w sedno, wtedy rozumiem złość.
    • impatiens.noli.tangere Re: Absurdy feminizmu. 27.07.05, 13:07
      Nie znasz żadnej feministki,bimku,nieprawdaż?
      Po 1sze, jak już kilka osób słusznie zauważyło, Glamour, Cosmo, etc NIE SĄ
      pismami stricte feministycznymi. Owszem, jako pisma kobiece, sympatyzują z
      feminizmem w myśl zasady: to oczywiste, że jestem feministką, ponieważ jestem
      kobietą. Poruszają wiele trudnych tematów, jest wiele praktycznych porad
      psychologa i tym podobnych, jednak osobiście nie czytuję. Bo dla mnie zieje z
      nich banał i nuda. Ploteczki o gwiazdach, moda, przyćmiewają co ciekawsze
      artykuły. Owocują skryptami psychologicznymi wdrukowanymi w społeczeństwo, jakby
      kobieta nie miała innych zainteresowań niż mężczyźni, ciuchy i ploty. Później
      rodzą się durnowate wątki na forum typu: 'co wolicie modne ciuszki, czy prawo do
      głosowania?':/ Nie wiem, jak mogłeś pomyśleć, że Cosmo to sztandarowe pismo
      feminizmu.
      Dalej: gdzieś tam, przewinęło mi się przed oczami Twoje stwierdzenie: kobieta
      (ta kobieca of course, nie żadna,tfu, feministka :> ) potrzebuje przytulenia,
      poczucia bezpieczeństwa. A żebyś wiedział, że potrzebuje. Ale to nie jest
      potrzeba przypisana li i jedynie kobietom!!! Twierdzę, że mężczyzna też
      potrzebuje się przytulić, bezpieczeństwa i poczucia stałości. I może (tak, to
      prawda, słonko!) to dostać od silnej,niezależnej kobiety, co nie ujmuje jego
      męskości. Takie potrzeby ma mężczyzna, kobieta ( czy feministka,czy nie) ,
      dziecko. Tak jak ja lubię czuć oparcie w swoim mężczyźnie, gdy po ciężkim dniu
      przytulam się do niego, tak i on robi to samo, gdy potrzebuje mojego
      wsparcia.Kobieta i mężczyzna, równi wobec siebie partnerzy,wzajemnie się
      wspierają. I o czym tu gadać słonko? To są potrzeby ludzkie,ba, każdej istoty żywej.
      Natomiast skąd stwierdzenie, że kobieta POTRZEBUJE żeby nią rządzić? I jakim
      prawem wypowiadasz się za mnie (jako kobietę)? Są osobniki, które mają bardzo
      rozbudową potrzebę submisji, jednak nie zależy to od płci. Generalizowanie nie
      ma sensu. Czemu facet (patriarcha - hehe) ma podejmować za mnie decyzje? Nawet
      jeśli byłyby jakościowo najważniejsze i ilościowo najniższe - te mniej niż 10% o
      których mówiłeś. Jestem dorosłym człowiekiem, więc sama o sobie decyduję.
      Natomiast w związku NALEŻY podejmować decyzje wspólnie. Szczególnie te
      najważniejsze! Oczywiście jeśli chcemy, aby to był zdrowy związek. Rozumiesz,o
      czym mówię, żabciu ?:)
      Co do innych kwiatków, które znalazłam w Twojej wypowiedzi. Kwestia katolicyzmu.
      Hmm...łączysz tu katolicyzm i przodujące miejsce w Europie pod wzgl. kobiet
      posiadających własną działalność gospodarczą. Może mi przybliżysz jak KK
      przyczynił się do tego? Czy raczej napisałeś tak, aby podkreślić, że nie jest
      tak źle i w katolickim kraju da się normalnie żyć? Otóż nie jest
      różówo.Nadużywanie pojęć "chrześcijańskie wartości", utrudniony dostęp do badań
      prenatalnych, walka o PRAWO kobiet do aborcji to norma. Ekstremum: ksiądz
      doniósł na kobietę, która chciała dokonać LEGALNEJ aborcji (ciąża podczas
      nowotworu OUN-przeszkoda w operacji mózgu).Zwołano konsylium lekarskie,lekarze
      bojąc się posądzenia o nadużywania prawa do aborcj cofnęło wcześniej wydane
      zezwolenie. Kobieta zmarła i osierociła 8 dzieci.Bywa i tak...
      Poza tym: skąd ten obraz feministki: babochłop, nie ma rodziny, samotna,
      egoistka. Jestem feministką. To raczej negatyw mojej osoby - w odróżnieniu od
      pozytywu, który ma m-ce w rzeczywistości. Jeśli można się posłużyć taką metaforą:)
      Nie wiesz o co chodzi feministkom? Poczytaj u źródeł:
      www.oska.org.pl/ www.federa.org.pl/
      A jednym zdaniem feminizm to MOŻLIWOŚĆ WYBORU - w każdej z dziedzin życia, żabeńko
      • Gość: Lady in Black Re: Absurdy feminizmu. IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 28.07.05, 19:34
        Zapomniałam napisac najwazniejszego, podpisuje sie całym sercem pod postem
        impatiens.noli.tangiere. Mysle całkowicie jak ona;-)
    • Gość: Lady in Black Re: Absurdy feminizmu. IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 28.07.05, 19:05
      1. Naucz się pisac po polsku oraz wkuj kilka słówek w innych językach.
      2. To, że mozesz pojsc zagłosowac i zalozyc konto bez zgody meza masz dzieki
      feministkom i dziekuj im za to
      3. w feminizmie chodzi o to żeby kobieta mialaa wybor, nikt jej niczego nie
      narzuca nikt nią nie gardzi, w naszym pieknym kraju jest rczej tak, ze jak
      kobieta pracuje w domu, to na ogół na rozkaz męża, a nie z własnej woli.
      4. Jesteś działaczką młodzieży wszechpolskiej, czy członkinią LPR???
    • Gość: Lady in Black Re: Absurdy feminizmu. IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 28.07.05, 19:29
      Jakaś laska napisała, że umiera ze smiehu, ale to tragicznie śmieszne, bo
      świadczy o tym, ze kobiety o feminizmie nie wiedza nic. Masz we mnie
      zagorzałego wroga bimku za to, ze podzielasz fundamentalny,islamski podział
      rodziny i nadinterpretujesz biblie (przeczytałaś ją może przynajmniej do
      końca???). Życze Ci z całego serca obyś nigdy nie miała meża co by Ci kazał
      urodzić 15 dzieci i jeszcze lał za to, że obiaadek za zimny. Naprawde, poczytaj
      troche książek, bo z tego co widze to masz pewne braki w edukacji.Więc pójdz do
      biblioteki i zacznij od Biblii i poczytaj troche książek znanych feministek i
      kobiet silnych jak Jelinek, Szczuka , Fallacci, potem jeszcze Grzeczne
      dziewczynki... Ute Erhardt, no i dowiedz sie przede wszystkim co to jest
      feminizm, w tym celu proponuje przeczytanie kilku definicji z naprawde
      obiektywnych źródeł... no i rozwijaj sie dalej. Aha Cosmopolitan jest gazeta
      dla kobiet silnych, nie bojacych sie własnej seksualnosc, a Glamure i inne
      gazetki typu Elle, Uroda itp. to przede wszystkim damskie czytadła o modzie i
      kilku innych sprawach dla kobiet waznych. Żana z nich nie nawołuje do walki o
      nic, chyba,że o poprawe własnego losu. Naprawde bimku, wyluzuj, zycie masz
      tylko jedno, moze byc ono albo wspaniałą przygoda, albo niczym... Obyś nigdy
      nie żałowała, ze cos Ci uciekło...
      • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 28.07.05, 21:26
        1. bimek to ksywka męska...
        2. Doprawdy mam tutaj walnąć cytatami z Biblii ? O karze za cudzołustwo -
        kamienowanie, za podniesienie ręki na rodzica - kara śmierci. Za bluźnienie Bogu
        - kara śmierci. Taki był Stary Testament. Czy aby moje zdanie jest
        nadinterpretacją ? Kościół Chrystusowy - co możemy wyczytać w Nowym Testamencie
        nie jest już tak radyklny ale postawa teraz jest nadal taka aby karać za takie
        grzechy jak cudzołustwo czy homosexualizm aktywny.
        3. Co jest złego w urodzeniu 15 dzieci ? Wg. mnie to najpiękniejsza sprawa jaka
        może się zdarzyć człowiekowi - bardzo cięzka sprawa.
        4. Definicję feminizmu nawet gdzieś tutaj wkleiłem - z wikipedii.
        5. nie rozumiem na czym ma polegać rozwój ? Na to aby byc dobrym człowiekiem nie
        trzeba mieć praktycznie żadnej wiedzy. Czy Maxymilian Kolbe oddając życie za
        innego - nieznajomego człowieka musiał mieć ogormną wiedzę ? Nie , dlatego że
        aby byc dobrym nie trzeba mieć wiedzy.
        6. Nie rozumiem co to jest kobieta silna ? Czy pani stojąca przy drodze 'boi się
        swojej sexualności' ? To są bardzo prymitywne pisemka, odwołujące się do
        fizjologii - o ile w wieku 11-14 lat to jest normalne o tyle w wieku ponad 20
        zalatuje to niedojrzałością.
        7. Staram się mieć takie same poglądy jakbym miał 10 , 80 i 100 lat. Jakbym bym
        brzydszy, ubogi , chory. Jeśli człowiek patrzy tylko na swe ciało niewiele się
        rózni od.... no właśnie od kogo ?
        • monikaannaj Re: Absurdy feminizmu. 29.07.05, 15:54
          Kościół Chrystusowy - co możemy wyczytać w Nowym Testamencie
          > nie jest już tak radyklny ale postawa teraz jest nadal taka aby karać za takie
          > grzechy jak cudzołustwo czy homosexualizm aktywny.

          gdzie widzisz objawy takiej postawy obecnie? jakies pisma koscielne na temat
          karania cudzołóstwa?
          • lady-in-black na temat postu monikaannaj 30.07.05, 20:55
            Wielu "przykładnych katolików" jeszcze niedoszło do wniosku, że główną karą
            jaką dostajemy za cudzołóstwo jest chociażby poczucie winy jakie mamy w
            stosunku do partnera. Są jednak Księza którzy ida z duchem czasu i jak na
            przykład sie spowiadamy, to nikogo nie osadzają, ani specjalnie nie karzą,
            najważniejsze, że poczuwamy się do winy. Postawy Kościoła wobec homoseksualizmu
            nie rozumiem. Ostatnio słyszałam na ten temat wypowiedź Jana Pawła II, który
            mówił, że homoseksualizm wyklucza prokreacje i przez t bedzie mniej ludzi na
            świecie. Owszem zgadzam się homoseksualizm wyklucza dzieci, lecz jeśli takiemu
            gejowi lub lesbijce zabronimy żyść w zwiazku, to oni i tak normalnych rodzin
            nie założą. Tylko unieszczęśliwiamy ludzi, bo na pewno przez to ich nie
            przybędzie.
            • bimek1 Re: na temat postu monikaannaj 31.07.05, 23:54
              1. Ksiądz który uwaza że cudzołustwo czy rozpusta nie jest grzechem ściąga kare
              nie tylko na siebie ale i na osobe spowiadaną.
              2. Jeśli poczuwamy się do winy znaczy się że nie zamierzamy nigdy tego nie
              robić. Jeśli jest inaczej to tak jakbysmy bili człowieka na ulicy i za każdym
              uderzniem mówili do niego przepraszam...
              3. Hmosexualizm aktywny jest tyle razy potępiny w Piśmie Świetym że nie ma siły
              aby 'osłabić stanowisko' Kościoła. Można sobie róznie tłumaczyć dlatego tak jest
              - ale nie można negowac tego że jest to grzech.
              4. Jeśli ktoś chce być szczęśliwy bez Boga to JEGO ( i kudłatego ) sprawa. Jeśli
              stawaimy JA na pierwszym miejsu to wiele rzeczy jesteśmy w stanie zrobić.
              Przecież jest wiele ideologii któe uważały: "my jesteśmy najwazniejsi" i robili
              to co robili. Taka sama jest analogia w stosunku do człowieka.
              5. Homosexualizm jest chorobą. I tak trzeba to traktować. Dziwne że ludzie chcą
              na siłę 'leczyć' pedofilów a tym czasem uważają wbrew badaniom naukowym ( na
              bliźniakach jednojajowych ) że można się urodzić z genem homosexualnym. Człowiek
              z takimi skłonnościami nie powinien byc traktowany inaczej niż inny ( o ile nie
              jest aktywnym homosexualistą ) ale powinien mieć świadomośc swej choroby, a
              propaganda że jest to 'naturalna skłonność' nie ułątwia mu życia.
          • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 31.07.05, 23:43
            istnieją tak zwane grzechy cudze:
            ten kto na grzech zezwala, na grzech jest obojętny, do grzechu prowokuje itp.
            Nie każdy grzech można karas prawnie , np: jak karac chciwość ? Albo pychę ?
            Jeśli nie powoduje to zadnych widocznych szkód.
            Homosexualizm aktywny jest grzechem wołającym o pomstę do nieba dlatego powinno
            się go karać. Zreszta w IIRP karano ten grzech do roku 1932.
            A pisma ? Długo bym musiał grzebać - ale wiem że zapis taki istnieje.
        • lady-in-black Re: Absurdy feminizmu. 30.07.05, 20:38
          1. Z tą ksywką to sie połapałam :-DDDD
          Nie wiem czy wiesz, ale Pisma Świętego, szczególnie Starego Testamentu nie
          interpretujemy dosłownie... Czyli, np. jak pisze, że Abraham miał 300 lat, to
          nie znaczy, że żył 300 lat tylko był człowiekiem szanowanym, co Żydzi
          podkreślali w ten sposób. Koscół Katolicki opiera głównie swój dogmat na Nowym
          Testamencie, który od Starego różni się znacznie, właśnie tym, że Bóg nie jest
          już surowym panem, tylko Ojcem wszystkich ludzi, nawołuje do miłości i
          miłosierdzia... Myśle, że powinieneś przeczytać Ewangelię i porównać, a
          zobaczysz, że tu nie znajdziesz zapisów typu, dobry Bóg pomógł Żydom
          wqymordować jakiśtam naród... Silna kobieta to ta, która zna swoja wartość,
          swoje prawa i korzysta z nich odnaosząc sukes, kobieta silna może być to
          również kobieta, która pracuje w domu i zajmuje sie mezem, lecz silna jest
          wtedy gdy robi to z własnej woli i odnajduje w tym przyjemnośc... Zgodze sie,
          że ani Cosmopolitan, Elle, czy coś nie są pisemkami inteligencji, ale nie są
          również ukochaną literaturą feministek... Definicja feminizmu z Wikipedii nie
          jest jedyną jaka powstała, ani najmadrzejszą jaka powstała... Przez człowieka
          dobrego, rozumiem osobe nie tyle mądrą pod wzgledem wiedzy, czy wykształcenia,
          lecz potrafiąca pojąc co czuje inny, potrafi wstawić się nie tylko w rolę
          ofiary, ale także oprawcy, potrafi pomóc, wskazać drogę, ale nie wydaje
          wyroków, to pozostawia sile wyższej, Maksymilian Kolbe oddając życie
          potrzebował wiedzy o tym co czuje ta osoba, potrzebował też wiary, a to razem
          daje mądrość... Pnie stójące przy drodze nie poddają się pod mój osąd...
          Problem z tobą bimku polega na tym, żże nie możesz mieć jednocześnie poglądów
          10 i 100 latka, jednocześnie osoby chorej, ubogiej , itd. Nie możesz mieć tych
          poglądów, bo widze, że nie masz w sobie daru wczuwania sie w połozenie
          drugiego człowieka, lub tez, wczuwasz sie tylko w pozycję ofiary. A wiesz, że
          często jest tak, że oprawca jest również ofiarą, a ofiara oprawcą??? Przypatrz
          się dobrze światu...
          • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 01.08.05, 00:08
            Są osoby które nie traktują ST dosłownie - fakt. Z tymże co do długowieczności
            ludzi - po potopie długość życia jest ograniczona do 120 lat - po co w takim
            razie ją było ograniczać ????
            Bóg jest miłosierny i sprawiedliwy. Te dwie cechy nie wykluczają się. Miłosierny
            Pan sprawi że kara bedzie mniejsza, sprawiedliwość sprawi że każdy z nas bedzie
            włąściwie osądzony. Ostatecznie to demony i sam Lucyfer wierzą przecież w Boga...
            --------------
            Silna kobieta to ta, która zna swoja wartość, swoje prawa i korzysta z nich
            odnaosząc sukes, kobieta silna może być to również kobieta, która pracuje w domu
            i zajmuje sie mezem, lecz silna jest wtedy gdy robi to z własnej woli i
            odnajduje w tym przyjemnośc...
            -
            to ja wolę nigdy takiej na swojej drodze nie spotkać. Jeśli ktoś dąży do
            przyjemności - w takim razie ani nimfomania ani inny sado - maso i inne porno -
            wybryki : w tym bicie rekordów nie powinny w nim wzburzyć nawet cien oburzenia.
            Bo przecież to 'daje przyjemność' i 'odnoszenie sukcesu'. Za obopólna zgodą.
            Dlaczego zatem feministki w Szwecji łamią prawo do przyjemności tym kobietom -
            poprzez zmniejszenie im popytu ( w postaci karania klientów ) ?
            ---------------
            św. Maxymilian Kolbe oddał życie za Żyda. A przed II wojną był nastawiony
            zdecydowanie antyżydowsko...
            Jezus modlił się za swoich oprawców. Aby być dobrym nietrzeba żadnej wiedzy.
            ---------------
            A wiesz, że
            często jest tak, że oprawca jest również ofiarą, a ofiara oprawcą???
            -
            kiedy ?
            • Gość: patrycja Re: Absurdy feminizmu. IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 01.08.05, 10:44
              > św. Maxymilian Kolbe oddał życie za Żyda. A przed II wojną był nastawiony
              > zdecydowanie antyżydowsko...
              bimek, tak czytam twoje wypociny i aż mi się wierzyc nie chce, ze ktoś może byc
              tak zdrowo i radośnie uodporniony na wiedzę.
              kolbe nie oddał życia za żyda. facet był polakiem-katolikiem.
              jak ty tego nawet nie wiesz, to nie powinienes się w ogóle wypowiadac. bo cała
              reszta twoich wypocin ma taki sam poziom - gigantyczne uodpornienie na wiedzę
              jakokąkolwiek.
              • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 01.08.05, 10:55
                ok, nie wiem dlaczego zawsze mi się wydawało że facet był Żydem.
                Rzeczywiście był polskim podoficerem.
                • Gość: patrycja Re: Absurdy feminizmu. IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 01.08.05, 11:46
                  wydaje ci się zbyt wiele rzeczy, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
                  poznaj trochę rzeczywistośc, fakty podstawowe i nie podlegające twoim
                  wyobrażeniom, a potem dopiero się wypowiadaj. bo poza tym, że jesteś trollem, to
                  jeszcze dośc mało rozgarniętym.
                  • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 01.08.05, 11:55
                    skąd w Tobie Patrycjo tyle nienawiści ?
                    Przecież napisałem, że wydawało mi się że facet był Żydem, nie był więc temat
                    jest zamknięty.
                    • Gość: patrycja Re: Absurdy feminizmu. IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 01.08.05, 14:21
                      nienawiści? we mnie? ani ani.
                      po prostu niechęc do bełkotu i ignorancji (niejednokrotnie już wykazywanej przez
                      wiele osób), które tu prezentujesz.

                      a przy okazji - skąd w tobie tyle nienawiści do feminizmu, feministek i pewnie
                      kobiet w ogóle?
                      • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 01.08.05, 14:47
                        no i znowu ta nienawiść...

                        nie ma we mnie nienawiści do kobiet. Staram się nie generalizować.
                        Feminizm uważam za złą ideologię i osądzam raczej czyny a nie ludzi, a ideologia
                        feministyczna niszczy rodzinę, co widać chociażby po przykładzie Szwecji.
                        Feminizm tak samo jak nazizm, komunizm, socjalizm wprowadza różne sztuczne
                        kategorie ludzi, napuszcza ich na siebie. DLatego nawet na tym forum niechęć do
                        feministek rzuca się na kobiety, i profeminizm rzuca się na niechęć do mężczyzn.
                        • Gość: patrycja n/t IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 01.08.05, 17:44
                          ty bimku niestety osądzasz, ale wcale nie feminizm czy feministki, tylko swoje
                          wyobrażenie o tym co to jest feminizm i kim są feministki. i to jest dopiero
                          groźne. bo brak wiedzy nie usprawiedliwia twoich ataków na kogokolwiek czy
                          cokolwiek.
                          już kilka razy na tym forum zacząłeś wątek z założeniami, które nijak się mają
                          do rzeczywistości, poza twoim chciejstwem. za każdym razem ktoś się znajdzie,
                          kto ci powie grzecznie i prosto, że mylisz rzeczywistośc ze swoimi
                          wyobrażeniami. niestety, jeszcze na żaden nie odpowiedziałeś merytorycznie,
                          większośc po prostu olałeś.
                          mało tego - nawet w temacie, który wydawałoby się (tobie) że znasz - strzeliłes
                          podstawowego gola. czy chcesz czy nie - jesteś kompletnym ignorantem i do tego
                          odpornym na jakąkolwiek argumentację i wiedzę. i to ty jesteś groźny, bo to
                          twoja ideologia jest chora, bo do niczego nie prowadzi, a jedynie niszczy.
                          • ziemiomorze Re: n/t 01.08.05, 17:48
                            Jest grozny, jesli probuje sie z nim dyskutowac.

                            Trolle zlekcewazyc - to sprawia, ze staja sie tak malutkie, ze niewidzialne.
                          • bimek1 Re: n/t 01.08.05, 18:34
                            masz właśnie doskonałą okazję aby napisac czym jest prawdziwy feminizm.
                            Czyli - jak zmienić stan prawny, względnie które rozwiązania z innych krajów są
                            dobre / złe.
                            A wypominanie błędu do którego się przyznałem jest trochę nie na miejscu.
                            "Przyznanie się do winy najwyzszym dowodem"
                            • Gość: patrycja Re: n/t IP: *.rakowiec.waw.pl / *.crowley.pl 01.08.05, 19:26
                              bimku, od paru tygodni trollujesz po forum feminizm. kilka osób próbowało ci
                              wyjaśnic podstawowe rzeczy, okazałeś się odporny (jak już pisałam) na wiedzę,
                              więc nie będę następną osobą probującą edukowac nieedukowalne. jeśli chciałbyś
                              się czegoś dowiedziec o feminizmie, to wyszedłbyś poza definicję z wikipedii,
                              która tu machałeś kilka razy i cosmopolitaniem czy innymi takimi. zostałeś już
                              kilka razy odesłany do źródeł - do literatury na przykład. skorzystałeś? nie
                              sądzę. bo nie chodzi ci o poznanie, a o dokopanie. bez sensu zresztą, bo żeby
                              dokopac, to trzeba cos wiedziec.

                              a wypominanie błędów? do jednego się przyznałeś. a co z resztą? wykazano ci
                              przynajmniej kilkanaście. wszystkie omijasz szerokim łukiem. pogmerałam trochę -
                              moje ulubione to te z aborcją w dziewiątym miesiącu życia dziecka i jednodniowym
                              płodem :DDD

                              to już mój ostatni post tutaj, bo aż jestem zażenowana, że karmię trolla, ale
                              mam nadzieję, że w końcu zdechniesz sam z głodu.
    • anamnesis do bimka 29.07.05, 17:31
      Drogi Bimku!
      Zawsze miałam wrażenie, ze to u mężczyzn "ja" jest na pierwszym miejscu - w
      męskich czasopismach tylko "moje" potrzeby, "mój samochód", "moja" kobieta.
      Obawiam się, że jeżeli oceniać kobiety po głupich czasopismach, to samo należy
      zastosować wobec mężczyzn.Uważam, że nie ma nic złego w tym, że kobiety chca
      być niezależne. Śmiem twierdzić, że częściej z ręką w nocniku (jak mówisz)
      budzą się te 50-letnie kobiety, które porzucił dla młodszej mąz -jedyny
      żywiciel rodziny. Pomijam fakt, że często przez lata musiały znosić jego
      humory.
      Wynagrodzenie zalezy ( aprzynajmniej powinno zależeć) od rodzaju wykonywanej
      pracy. Wielu mężczyzn też zarabia po 700 zł i o czym to ma świadczyć? Tylko o
      naszej chorej rzeczywistosci. Lepiej pracowac i w razie czego móc utrzymać
      dzieci, a nie zależeć całkowicie od męża.
      • bimek1 Re: do bimka 01.08.05, 14:57
        1. Postawiłem znak równości między pismami Cosomo i Playboy. I jedne i drugie są
        głupie i materialistyczne.
        2. Też uważam że nie ma nic złego w tym że kobiety chca byc niezalezne. Ale żeby
        od razu wprowadzac kwoty % w różnych instytucjach ? Żeby forsować ustawodastwo
        antyrodzinne ? Był w historii 'kobiety niezależne' - Joanna D'Arc nawet została
        świętą. Ale nie oznacza to że trzeba ludziom na siłę wciskać tą 'niezależność'.
        Tak się składa że instytucja patriarchalna - Kościół - ma w Polsce od groma
        domów samotnej matki. Ile mają feministki ?
        3. Jeśli mąż porzucił żonę dla młodszej to jest idealny argument za tym aby
        zastosować sądy religijne w takich sprawach. A jeśli ktoś najpierw uprawia
        miłośc fizyczną ( która jest grzechem ), to później kolejne grzechy sa tylko
        konsekwencją tego pierwszego. Jeśli patrzy się tylko na ciało przed ślubem to
        naturalną konsekwencją jest patrzenie się na ciało i po ślubie. Więc warto
        zastanowić się konsekwencji swego działania przez całe życie.
        4. Nie lepiej jakby mąż pracował o 80% więcej i przynosił tyleż więcej kasy i
        miał rodzinę, którą zajmowałaby się żona ? Rzeczywstośc jest zawsze chora - 100
        lat temu była tak chora że mięso, łazienka i opieka medyczna były luxusem a
        rodziny był akilka razy większe więc argument materialny jest na drugim planie.
    • lady-in-black Re: Absurdy feminizmu. 04.08.05, 19:02
      Pytałeś kiedy dochodzi do sytuacji, że ofiara jest jednocześnie oprawcą, a
      oprawca ofiarą. Najprostszy przykład, kiedy rodzic krzywdzony w dzieciństwie
      przez swoich rodziców, krzywdzi własne dziecko, ponieważ widzi to jako jedyną
      metode wychowawczą. Zastanawiam się, kto ci tak właściwie powiedział, że
      feminizm to ideologia. To postawa, która zakłada, że każda kobieta może
      wybierać. Mimo, ze jestem katoliczką, jestem również przeciwniczką
      jakiejkolwiek władzy religijnej i narzucania ludziom, co mają gdzie i jak
      wyznawać. Wiara i wszystko co z nią zwiazane musi brać się z ptrzeby,
      dojzałości, własnego wyboru. Zauważyłam, że na łamach tego forum, cały czas
      pokazujesz ludziom jak nalezy żyć. Zostaw im bimku tą decyzję, rób swoje i daj
      ludziom robić swoje. Wolna wola każdego człowieka polega na tym, że sam wybiera
      jak chce żyć.
      • bimek1 Re: Absurdy feminizmu. 04.08.05, 22:19
        Jak to ? To oznacza że jeśli mnie by okradziono 5 lat temu , a ja okrałbym teraz
        to znaczy że jestem usprawiedlowiony ? Trochę naciągany ten problem....
        Nie wiem też co masz na myśli pisząc 'krzywdzenie dzieci' czy podlega pod to
        wykładnia szwedzkiego prawa czy jakiegoś innego. Moim zdaniem klaps nie jest
        'krzywdą' tak samo jak nie było krzywdą jak mnie nauczyciel bił w łapę linijką -
        a nalekcji była cisza i full respekt dla nauczyciela - jak zniknęła ta kara
        pojawiłą się bezkarność no i skutki widać. Ale swoją drogą nie wiem co bym
        zrobił jakby 13latek ukradł samochód - chyba bym mu spuścił łomot - i z
        pewnością nie klapsowego...

        Kobieta teraz nie może wybierać ?

        Jeśli jesteś katoliczką to masz również tzw' grzechy cudze czyli: obojętnośc na
        grzech, pobłażanie grzechom, zgoda na grzech itp. Nie można być na takie coś
        obojętnym.

        Nigdzie nie napisałem co ludzie powinni wyznawać.

        Staram się wskazać po prsotu absurdy sytuacji - z logicznego punktu widzenia.
        Dlatego że feminizm w tej postaci jakim go widzę: ja na pierwszym miejscu,
        promowanie aborcji, rozwalanie rodziny pod pozorem walki z przemocą są
        działaniami które mają na celu rozwalenie rodziny.
        NIE da się pogodzić zdania z Biblii o karceniu dzieci 'używaniu rózgi'z prawem
        zakazującym klapsowania. Dlatego mimo że ( jeszcze ) nie zamyka się katolików za
        wyznanie to już za wyznawane wartości - tak.
        Ja daję żyć innym ale czy ci inni mnie nie wsadzą kiedys do więzienia ?
    • Gość: Marcin Re: Absurdy feminizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 19:44
      Feminizm hmmmm zależy co przez to rozumieć.Mnie osobiście drażni kazda postawa
      zakładajaca że ma idealny patent na życie.Prawda jest taka że mamy tyle modeli
      na życie ilu jest ludzi a każdy jest kowalem swojego losu.Jeżeli jakaś pani
      poswięca swoje zycie na wychowywanie dzieci i szorowanie garów to chwała jej na
      wieki.Myśle tylko że żyjemy w innych czasach a każda jednostka to niepowtarzalna
      indywidualność z własnymi pragnieniami planami i celami.Oczywiście jeżeli kogoś
      kochasz to nie wyjeżdżasz do Peru ot tak sobie ale zarabiasz wspólnie z druga
      połowka i jedziecie razem prawda?
      Moja śp babcia wspaniała kobieta całe życie prowadziła dom wychowywała moja mame
      i jej siostre a dziadek 50 lat zaiwaniał na koleii wracał do domu i wawsze
      czekał na niego obiad kolacja itp.Tak nie powiem dzisiaj mam 26 lat i trochę mi
      brakuje tej czułości opieki i wiecznego zainteresowania swoim najstarszym
      wnuczkiem ehhhh to były czasy.Tylko mój kolego pomimo faktu iz doświadczyłem
      naprawde dużo miłości jako dziecko i strasznie to doceniam nie wiem czy
      chciałbym miec taka partnerke życiową, babcie jasne ale nie partnerke nie nie.
      Miło jest razem iść przez życie realizując swoje pasje prywatne i zawodowe byc
      zrozumianym po cięzkim dniu harówy przez kogoś kto też przynosi kase do domu i
      ma własne życie byc dla siebie partnerem kumplem a nie listonoszem i
      kasjerem.Pozdrawiam
    • bumciacho Re: Absurdy feminizmu. 05.08.05, 23:08
      Mnie z kolei zaskoczyło jak feministki rozgniewały się z powodu braku spódniczek
      w instrukcjach składania mebli, bo nieraz słyszałem, że niby spódniczka to
      symbol zniewolenia kobiet, kury domowej i wogóle (taką opinie miał chyba również
      stanik o ile się nie myle). Ale imho nr 1 na absurdalnej liście feminizmu jest
      oskarżanie, głównie pracodawców, o seksizm. "Czemu to widzisz drzazgę w oku
      swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz?" chciałoby się powiedzieć.
    • Gość: nowa Re: Absurdy feminizmu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 12:56
      Moja mama obudziła sie w wieku 50 lat, po tym właśnie jak zjamowała się rodziną
      i okazało się że to ona właśnie ma rękę w nocniku bo przeszło jej życie , które
      mogła poświęcić czemuś innemu niż pomidorowej i odkurzniu.I nie pisz mi tylko,że
      miała czas dła siebie i mogła znim coś zrobic, bo to bzdury.W tych głupotach
      czyli feminizmie nie chodzi o egoistyczne JA tylko o prawo wyboru, moge
      pracować, mogę zostac w domu. Wyobraź sobie,że rezygnujesz teraz z pracy i
      swoich zainteresowań i pracujesz w domu gotując obiady, podcierając pupki i
      walcząc z kurzem...Fajnie co?
      • lady-in-black Do bimka 16.08.05, 21:14
        Zrobiłeś mi liste moich grzechów, czy widzisz również swoje??? Ja tu widze, że
        masz podstawowy problem, nie pojmujesz istoty katolicyzmu, widzisz zbiór
        regułek, nakazów i zakazów, a zastanawiałeś się o co tu tak naprawdę chodzi...
        O ironio! Mam na swoim koncie wiele grzechów i niegodziwości, ale grzechy cudze
        mnie akurat raczej nie dotyczą. Wiesz dlaczego??? Bo zamiast walczyć z
        kobietami, które chcą np. usunąć ciaże, staram się podrzucić inne możliwości,
        to jeśli nie skorzystają z otrzymanej szansy, jest to nawet według Koscioła ich
        problemem,a osadzanie tego co zrobiły nie leży już w mojej kompetencji. Dotyczy
        to wszystkiego innego. Jestem za dawaniem wędki, a nie ryby. Sugerujesz bimku,
        że na łamach tego forum upominasz grzesznych. Ty ich nie upominasz, lecz
        osądzasz. Poczytaj Pismo Święte, a szczególnie Ewangelię. A więc od grzechów
        swoimi metodami odciągnęłam już kilku ludzi, jaki jest twój bilans??? Co
        osiągąłeś bulwersowaniem się i walką??? Gadaniem nic nie osiagniesz, tu trzeba
        działać, tylko w ten sposób jesteś w stanie przywrócić ludzi do pionu. Aha i
        trzeba robić tego z Biblią w ręku powołując się na Imię Boże. Pomagać trzeba
        poprostu.
    • nietakasama Cosmopolitany i Glamury 18.08.05, 03:45
      Kolego, jesli ty naprawde wierzysz w to, że Cosmopolitany i Glamury to są pisma
      które mozna przytaczać pisząc o absurdache feminizmu, to znaczy że słusznie
      poplakalam się ze śmiechu czytając ten wstęp.

      Kolego, jesli uważasz że feministki identyfikuja się z tymi kolorowymi
      papierami toaletowymi, to twoje zabieranie zdania na forum feminizm jako
      krytyka feminizmu jest nie tylko jest na miejscu- jest kompromitacją.

      I gratuluję ci tego że zjadasz na surowo wyświechtane stereotypy o
      feministkach, szczerze wierząc, ze to twoje wlasne zdanie :)
      Ten fragment o frustracji, depresji i opuszczeniu podobał mi się najbardziej.

      Pokłon ci skladam, Wielki Znawco Feminizmu.
      Zapisz się na jakieś forum o samochodzach albo...no nie wiem, o czyms na czym
      się znasz.
      (bo chyba znasz sie chociaż na tym, co?)
Pełna wersja