Modne ciuszki czy prawo do głosowania?

26.07.05, 11:37
Co byście wybrały, gdyby postawiono Was przed tak trudnym wyborem?
    • Gość: aska Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? IP: *.mnc.pl 26.07.05, 12:19
      czekoladę
      • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 21:22
        > czekoladę
        Ale mleczną czy prawdziwą. A może z bakaliami ;-]. Chyba jeszcze nie masz prawa
        do głosowania (16-17 lat). Nie ma co się zastanawiać, prawo do głosowania i już.
        A tak wychodzi jakie z was bezdenne i puste lalki barbie, które nie potrafią
        zrezygnować z tak niepotrzebnej rzeczy jak moda. Pustka i głupota wręcz fanatyczna!
    • edzia-fredzia Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 12:21
      maly wybor :(
      daj wiecej mozliwosci :)
      • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 21:24
        edzia-fredzia napisała:

        > maly wybor :(
        > daj wiecej mozliwosci :)
        Kawa czy herbata, palenie albo smierć, czerwone czy zielone. Nad czym ty się tu
        zastanawiasz? Mały wybór to mieli żydzi w oświęcimiu! Kulka albo gaz!!
        • edzia-fredzia Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 28.07.05, 09:48
          To ja sie tak nie bawie :P
    • zona_leona Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 14:00
      Zagłosowałabym za prawem że wszystkie moje ciuszki są zawsze super modne.
      • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 21:27
        zona_leona napisała:

        > Zagłosowałabym za prawem że wszystkie moje ciuszki są zawsze super modne.
        Bo jesteś bezdennie pusta i próżna.
        • zona_leona Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 27.07.05, 09:38
          Zapomniałam w tej swojej próżności i pustocie dopisać, że jeszcze
          wprowadziłabym prawo że mój samochód ma zawsze pierwszeństwo.
          • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 27.07.05, 22:13
            zona_leona napisała:

            > Zapomniałam w tej swojej próżności i pustocie dopisać, że jeszcze
            > wprowadziłabym prawo że mój samochód ma zawsze pierwszeństwo.
            Taki samochód nazywa się pojazd uprzywilejowany. Karetka czy radiowóz? Co
            wolisz? A może czerwony wóz drabiniasty? Daruj sobie dalsze wywody...
            <EOT>
            (EndOfTopic)
            • zona_leona Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 28.07.05, 09:47
              Czy ja cokolwiek wywodzę? Wyluzuj troche, ten wątek to taka sobie wakacyjna
              prowokacyjka, a Ty zaraz "rewolucja albo śmierć". Czy już jesteś taki od
              urodzenia, czy może poddałeś się chirurgicznemu zabiegowi usunięcia poczucia
              humoru? (W uprzywilejowanej karetce :))
              • losiu4 Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 28.07.05, 11:10
                to zapewne działaczka :)

                Pozdrawiam

                Losiu
    • dobra.dushka Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 21:23
      pink.freud napisał:

      > Co byście wybrały, gdyby postawiono Was przed tak trudnym wyborem?

      Prawo do głosowania! MODA-widzimisię dyktatorów narzucane ludziom, tak jakby sami nie potrafili się ubrać. Poza tym odbiera kreatywność. To jeden z wyzwalaczy lenistwa. Obywam się bez podszeptów popularnych krawców.
      • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 21:27
        > Prawo do głosowania! MODA-widzimisię dyktatorów narzucane ludziom, tak jakby sa
        > mi nie potrafili się ubrać. Poza tym odbiera kreatywność. To jeden z wyzwalaczy
        > lenistwa. Obywam się bez podszeptów popularnych krawców.
        Kocham Cię Dushka!!!
    • maga_luisa Wypasiona bryka czy prawo do głosowania? 26.07.05, 21:29
      Co byscie wybrali, gdyby postawiono was przed tak trudnym wyborem?
    • bimek1 Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 21:32
      ale się wymigują !
      To ze ma się 1 z 28 mln głosów zmienia tyle co moje pierdnięcie skład atmosfery.
      ;))))))))
      Prawdopodobienstwo wygrania w toto - lotoka jest większe - wybór należy do ciebie.
      Prawdopodobienstwo że zostaniesz przejechany przez samochoód w czasie drogi do
      urny - jest większe - ta demokracja odpowiada za niejedno życie ludzkie ;)))))
      Prawdopodobienstwo że następnego dnia umrzemy jest większe niż mamy wpływ na wynik.

      Wybór nalezy do ciebie ;))))))
      Ja pierdykam - taki kit jak demokracja wcisnąć - idziesz , możesz się zabić,
      wygrac w toto - lotka a i tak rządzi pan Kulczyk...
      • dobra.dushka Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 26.07.05, 22:14
        Tak jak zdążyłeś zauważyć w demokracji możesz wybierać: brać udział czy patrzeć z boku. Demokracja i społeczeństwo obywatelskie stwarzają możliwości czynnego uczestniczenia w życiu społecznym, dają możliwości kreowania go. Jasne jest, że nigdy nie będzie tak, że człowiek będzie całkowicie wolny. Hasła w stylu "mogę robić co mi się podoba, bo to wolny kraj" wynikają z niezrozumienia co to znaczy umowa społeczna i prawo obywatelskie. Jasne jest, że wszystkiego nie można. Istnieją jakies reguły, które powinno się akceptować skoro wybiera się życie w obrębie danego państwa. Jasne, że jeżeli Ty jeden zagłosujesz za kimś lub za czymś to szału wielkiego nie zrobisz, ale jak znajdzie się większa grupa, która popiera to, co Ty, to Twój głos liczy się.
        • Gość: gatta5 Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? IP: *.provider.pl / *.provider.pl 26.07.05, 23:23
          pink wybrałabym możliwość nie czytania twoich niezbyt mądrych postów
          • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 27.07.05, 11:03
            > pink wybrałabym możliwość nie czytania twoich niezbyt mądrych postów
            Ale nie wybierasz... Ciekawe dla czego? Nie umiesz czy jak? Nie masz takiej charyzmy by się oprzeć?
        • bimek1 Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 27.07.05, 10:13
          z wielkich nurtów autorytarnych w Europie tylko Hitler został wybrany
          demokratycznie, Mussolini - nie ( około 300 ofiar na ok. 20 lat rządów ),
          Franco też nie był wybrany ( Falanga miała mniejsze poparcie niż obecnie UPR ).
          I najbaradziej klrawym ustrojem był reżim któy był wybrany demokratycznie. Ale
          to jeszcze nie koniec.
          PO WOJNIE NSDAP miałaby w RFN ponad 50% głosów !!!!! - oczywiście wyborcy
          zwracali uwage na program partii - bez wypaczeń.
          Wniosek nasuwa się jeden - w Europie było wiele reżimów niedemokratycznych w
          czasie II wojny - tylko że ten wybrany przez lud ( i cały czas przez niego
          wspierany ) był najkrwawszy.
          Czyli jakby nie było - zawsze rządzi pan Kulczyk.
          • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 27.07.05, 10:59
            > Wniosek nasuwa się jeden - w Europie było wiele reżimów niedemokratycznych w
            > czasie II wojny - tylko że ten wybrany przez lud ( i cały czas przez niego
            > wspierany ) był najkrwawszy.
            A stalin, to też demokratyczne wybory? Nie zapominaj o sytuacji niemiec, w jakiej się znalazły, kiedy zagłosowano na Hitlera. Skrajna bieda z nędzą. ludzie chcieli mu wierzyć tak jak chcą wierzyc Leperowi mimo że to wbrew zdrowemu rozsądkowi. To krzyk rozpaczy społeczeństwa, które zostało umiejetnie zmanipulowane. Zapomiałeś o "nocy długich noży"? Zapomiałeś o impecie propagadny hitlerowskiej. Parady czołgów w takt podniosłej muzyki, nagle biedne i głodne społeczeństwo widzi że jest wyjątkowe. Ktoś im mówi że są by rządzić światem. Ówcześni esteci i psychotechnicy robia wszytsko by naród poczuł się wyróżniony. I się im udało! Wyciągnij z tego lekcję i nie dopuść by wygrał Lepper czy inny oszołom. A to możesz zrobić tylko w jeden sposób. Zastanów się w jaki!
            > Czyli jakby nie było - zawsze rządzi pan Kulczyk.
            Ale tylko tymi co dla pieniędzy zrobią wszystko i własnego rozumu nie mają.
      • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 27.07.05, 10:45
        bimek1 napisał:

        > ale się wymigują !
        > To ze ma się 1 z 28 mln głosów zmienia tyle co moje pierdnięcie skład atmosfery
        A jednak jak w pomieszczeniu bąka puścisz, to chciałbym miec mozliwość wyjscia (czyli wyboru miejsca przebywania).

        > Prawdopodobienstwo wygrania w toto - lotoka jest większe - wybór należy do cieb
        > ie.
        I co z tego że łatwiej wygrac w totolotka? Coś to zmienia? Około 700tys lat trzeba grać żeby wygrać. Statystycznie, a jednak ktos gra i wygrywa. Bo prawdopodobieństwo to jedno, a rzeczywistość to drugie. Prawdopodobieństwo to wygodne narzedzie manipulacji ciemnymi umysłami. Kilka cyferek i już wszytsko wiadomo. Do tego magia wielkich cyfr.

        > Prawdopodobienstwo że zostaniesz przejechany przez samochoód w czasie drogi do
        > urny - jest większe - ta demokracja odpowiada za niejedno życie ludzkie ;)))))
        > Prawdopodobienstwo że następnego dnia umrzemy jest większe niż mamy wpływ na wy
        > nik.
        Czy takie rachunki przedstawisz też, jeśli chodzi o wybory samorządowe? Upss.. Cyferki ci się nie zgadzają? No co za szkoda.. A jak się ma prawdopodobieństwo wygrania w totolotka do wyborów demokratycznych sołtysa na wsi? Chcesz się bawić cyferkami, proszę bardzo.

        > Wybór nalezy do ciebie ;))))))
        > Ja pierdykam - taki kit jak demokracja wcisnąć - idziesz , możesz się zabić,
        > wygrac w toto - lotka a i tak rządzi pan Kulczyk...
        Nie możesz pogodzić się ze smiercią Stalina? W demokracji nie chodzi o to żeby twój głos o czymś decydował. Chodzi o to żeby określić, czego chce wiekszość. Iść w lewo czy w prawo, jeśli rozdzielić się nie da. A jeśli widzisz trzecią drogę to zawsze możesz przekonać do niej większość i wszyscy pójdą twoją drogą. Postaraj sie to zrozumieć, a zmienisz nastawienie do demokracji.
        A to czy rządzi pan Kulczyk czy nie zależy od tego czy mozna Cię kupić czy nie.
        Ale to nie jest wina demokracji.
        • bimek1 Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 27.07.05, 11:51
          A jednak jak w pomieszczeniu bąka puścisz, to chciałbym miec mozliwość wyjscia
          -
          a właśnie że największa jest frekwencja na tych wyborach gdzie nasz smród
          rozłazi się po kościach - wybory prezydenckie zazwyczaj ponad 50% frekwencja. A
          w lokalnych jest znacznie mniejsza gdzie nasz głos może byc nawet jednym z
          kilkuset - a korzyści bardzo realne: nowa droga, lepsza szkoła itp, a nie jakieś
          mgliste: " Europa naszym domem" , " mieszkanie dla młodych"...
          --------------
          Czy takie rachunki przedstawisz też, jeśli chodzi o wybory samorządowe?
          -
          właśnie wykazałem że w wyborach samorzadowych ludzie raczej biorą mniejszy udział
          --------------
          Nie możesz pogodzić się ze smiercią Stalina?
          -
          nie moge się pogodzic ze śmiercią Kazimierza Wielkiego, Bolesława Chrobrego (
          Wielkiego ). Stalin doszedł do władzy wywalając komunistów którzy doszli do
          władzy w wyniku kilku miesięcznego państwa DEMOKRATYCZNEGO, gdyby tego panstwa
          nie było nigdy by nie było komuny.
          --------------
          Chodzi o to żeby określić, czego chce wiekszość.
          -
          nb - Hitler doszedł do władzy dlatego że go lud chciał.
          -------------
          A to czy rządzi pan Kulczyk czy nie zależy od tego czy mozna Cię kupić czy nie.
          -
          mnie nie można kupić - mój głos jest odwrotnie proporcjonalny do ilości reklam
          pokazywanych w paśmie reklamowym pt: " Wiadomości" , "Fakty" itp. Dlatego widząc
          tam kogoś możesz miec pewność że na niego nie oddam swego głosu.
          -------------
          Ale to nie jest wina demokracji.
          -
          a jaki ustrój był w Polsce ad 1795 ? A jaki był w krajach które dokonały zaborów ?
          Dlatego bez żalu - jak Pan Kulczyk zadeklaruje że chce zostać jedynym władcą
          Polski - będę pierwszym który go poprze.
          • nic.niewiem Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 27.07.05, 22:03
            > a właśnie że największa jest frekwencja na tych wyborach gdzie nasz smród
            > rozłazi się po kościach - wybory prezydenckie zazwyczaj ponad 50% frekwencja. A
            > w lokalnych jest znacznie mniejsza gdzie nasz głos może byc nawet jednym z
            > kilkuset - a korzyści bardzo realne: nowa droga, lepsza szkoła itp, a nie jakie
            > ś
            > mgliste: " Europa naszym domem" , " mieszkanie dla młodych"...
            To jest kwestia nagłośnienia sprawy. Wielkie wybory powszechne, wielka sprawa,
            wielkie uniesienie, pospolite ruszenie. Telewizja bez przerwy krzyczy, bilbordy,
            znane twarze itd.. A lokalnie co? Dno!

            > właśnie wykazałem że w wyborach samorzadowych ludzie raczej biorą mniejszy udzi
            > ał
            A to świadczy o niedojrzałości społeczeństwa do demokracji. nawet idąc do
            wielkich wyborów nikt (niewielu) tak naprawdę nie czyta programu parti, nie
            analizuje wypowiedzi, jesteśmy głupim narodem opierającym, dającym się
            manipulować takiemu ciemiakowi jak Lepper. Jak ktoś ma więcej w głowie i krewki
            charakter, Koczor albo Giertych przemawiają mu do rozumu, a jak jest stary
            PZPR'owiec to idzie za kłamliwą... Nawet tu, w dyskusji ludzie kierują się
            emocjami zamiast rzeczowymi argumentami.

            > nie moge się pogodzic ze śmiercią Kazimierza Wielkiego, Bolesława Chrobrego (
            > Wielkiego ). Stalin doszedł do władzy wywalając komunistów którzy doszli do
            > władzy w wyniku kilku miesięcznego państwa DEMOKRATYCZNEGO, gdyby tego panstwa
            > nie było nigdy by nie było komuny.
            Co do Kazia W, i Bolka Ch, to wiesz... Starość nie radość, a i opiekę zdrowotną
            wtedy nienajlepszą mieli :)
            Zostawmy stalina, hitlera i innych "wielkich". To do niczego nie prowadzi.

            > nb - Hitler doszedł do władzy dlatego że go lud chciał.
            Lud chciał chleba, godności był naiwny i dał się zmanipulować hitlerowskiej
            propagańdzie. Do tej pory specjaliści od reklamy i prezentacji opierają się na
            wielkich niemieckich estetach, którzy kreowali wizerunek Hitlera.

            > mnie nie można kupić - mój głos jest odwrotnie proporcjonalny do ilości reklam
            > pokazywanych w paśmie reklamowym pt: " Wiadomości" , "Fakty" itp. Dlatego widzą
            > c
            > tam kogoś możesz miec pewność że na niego nie oddam swego głosu.
            Dobre i to, ja kreuje swój światopogląd na podstawie materiałów, które sam sobie
            wybieram. Telewizja kilka lat temu poszła w odstawkę (brak telewizora w domu),
            bo zwykła negacja tego co się tam pokazywało, też prowadziła w maliny.

            > a jaki ustrój był w Polsce ad 1795 ? A jaki był w krajach które dokonały zaboró
            > w ?
            Mój drogi, tu nie o ustrój chodzi tylko o zwykłe ludzkie ułomności i co
            ważniejsze, zwykłą ludzką głupotę. Ciemnogrodzianie rządzili, to niemogło być
            nic dobrego. Jeśli kto wierzy, że mądrość ma się z urodzenia i mysli tylko o
            dobru własnym...
            > Dlatego bez żalu - jak Pan Kulczyk zadeklaruje że chce zostać jedynym władcą
            > Polski - będę pierwszym który go poprze.
            Kulczyk zarobił na prywatyzacjach. Jakby startował od zera, nie miał znajomości
            i kontaktów to by g. zrobił. I myślisz, że on znajdzie najlepszych specjalistów
            w polsce, którym powierzy urzędy, będzie robił indywidualne przesłuchania
            wszytskich sędziów i prokuratorów, po to by wybrać tych najlepszych i uczciwych
            do pracy, będzie pisał prawo tak doskonałe, że nikt przekrętu nie zrobi i nagle
            wisła popłynie mlekiem i miodem. Kulczyk może potrafi robić pieniądze, ale nie
            jest alfą i omegą. Bajka o królestwie i mądrym królu w realnym swiecie nie
            zadziała. Choć przyznam, że gdyby Kulczyk startował na prezydenta, to głęboko
            bym się zastanowił nad jego kandydaturą. Niestety, prezydent w polsce musiał by
            mieć troszkę więcej władzy, ale nie za wiele. A tak będę głosował na innego
            kandydata, który wie co to ekonomia.
    • dokowski Wybór jest prosty... 27.07.05, 11:32
      ... dać w mordę pytającemu
      • impatiens.noli.tangere Re: Wybór jest prosty... 27.07.05, 21:47
        Święte słowa :> n/t
        • nic.niewiem Re: Wybór jest prosty... 27.07.05, 22:06
          impatiens.noli.tangere napisała:

          > Święte słowa :> n/t
          A ty wierząca?!?
      • nic.niewiem Re: Wybór jest prosty... 27.07.05, 22:05
        dokowski napisał:

        > ... dać w mordę pytającemu
        A wtedy do więzienia za naruszenie nietykalności osobistej i jednego oszołoma na
        forum mniej :) <SWEET>
      • lala-laleczna Na pytanie skierowane do kobiet melduje się 28.07.05, 14:24
        dokowski ;-D
        Po ci był był, koleżanko, ten kamuflarz ze zmianą płci?
    • ell.a Modny samochód czy prawo do głosowania? 28.07.05, 14:00
      Co byście wybrali, gdyby postawiono Was przed tak trudnym wyborem?
      Pozdrawiam
    • lolyta Prawo do glosowania na to co jest modne 30.07.05, 03:50
      i coz w tym wyborze takiego trudnego?
    • ziemiomorze Kolejne pytania 30.07.05, 19:44
      A Ty, misiu, co bys wybral zamiast prawa do glosowania?
      Oszroniony kufel pelen piwa?
      Meczyk w TV ogladany z kumplami?
      Wolna chate, bo mama wyjechala na wakacje?

      Trudno sie mysli, prawda?
    • tomekpk Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 30.07.05, 19:50
      Gdyby dać im taki wybór to feminizm już od źródeł okazałby się bezsensowny.
      Przecież dla nich ciuch to wszechświat.
    • pink.freud Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 00:18
      Pytanie nie jest niestety żartem, a ciuszki nie są nawet przenośnią. W zasadzie nie jest to nawet pytanie, bo odpowiedź na nie jest oczywista.
      Przyszło mi do głowy apropos ostatnich wyprzedaży w co bardziej eleganckich sklepach. Uderzyło mnie to, że co bardziej atrakcyjne laski nie chodzą już tylko jak kiedyś za jakimś burakiem z wąsem, ale i za cudzoziemcami, włochami, arabami, murzynami, trafiają się już nawet hindusi. No i to szczęście w ich oczach, gdy ich facet łaskawie przyzwalał na kupno kolejnego łaszka.
      Prawo wyborcze dla kobiet to absurd. Kobiety nie mają instynktu walki, nie bronią kraju w którym mieszkają, nie cenią wartości, o które mężczyźni muszą ciężko walczyć, to nie leży w ich naturze, idą poprostu za facetem, który je zdobył. W biednych krajach, takich jak Polska, cudzoziemcy mogą je łatwo kupić obietnicą lżejszego życia i kolorowych ciuszków.
      Po co im dawać coś czego i tak nie cenią i co nie jest im w zasadzie, aż tak konieczne do życia jak modny ciuch.
      • ziemiomorze Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 01:03
        pink.freud napisał:

        > Pytanie nie jest niestety żartem, a ciuszki nie są nawet przenośnią. W
        zasadzie
        > nie jest to nawet pytanie, bo odpowiedź na nie jest oczywista.

        Moja babka, stara madra Chinka, zwykla mawiac: 'urojenia sa groznymi faktami'.

        > Przyszło mi do głowy apropos ostatnich wyprzedaży w co bardziej eleganckich
        skl
        > epach. Uderzyło mnie to, że co bardziej atrakcyjne laski nie chodzą już tylko
        j
        > ak kiedyś za jakimś burakiem z wąsem, ale i za cudzoziemcami, włochami,
        arabami
        > , murzynami, trafiają się już nawet hindusi.

        No nie - 'hindusi'! Nawet nie 'Hindusi'! Prawdziwy skandal! Polskie dziewczeta -
        pardon - polskie co bardziej atrakcyjne laski - z hindusami!

        > No i to szczęście w ich oczach, gd
        > y ich facet łaskawie przyzwalał na kupno kolejnego łaszka.
        > Prawo wyborcze dla kobiet to absurd. Kobiety nie mają instynktu walki,

        Tak, w dodatku sa glupie, bo ja nie rozumiem, jak sie ma
        dzialalnosc 'galeriantek' do posiadania lub nie prawa wyborczego?

        nie bron
        > ią kraju w którym mieszkają, nie cenią wartości, o które mężczyźni muszą
        ciężko
        > walczyć, to nie leży w ich naturze, idą poprostu za facetem, który je zdobył.
        > W biednych krajach, takich jak Polska, cudzoziemcy mogą je łatwo kupić
        obietnic
        > ą lżejszego życia i kolorowych ciuszków.
        > Po co im dawać coś czego i tak nie cenią i co nie jest im w zasadzie, aż tak
        ko
        > nieczne do życia jak modny ciuch.

        Juz jakis czas temu rzucilo mi sie w oczy, ze nalezysz do tych dyskutantow,
        ktorzy nad argumenty przedkladaja swoje poglady i wiare, i ktorzy jednoczesnie
        (a to juz karkolomnie nietrzymajace sie kupy, rispekt) uznaja prymat wlasnego
        doswiadczenia nad statystyki.

        Swego czasu duzo bylo w prasie o zwiazkach dla pieniedzy mezczyzn z krajow
        ubogich - konkretnie chodzilo o Maroko, Egipt i Turcje. Otoz niektorzy
        Marokanczycy, Egipcjanie i Turcy z ochota przystawali na malzenstwa
        lub 'malzenstwa' z zamoznymi cudzoziemkami, bawiacymi w ich krajach na
        urlopach. Zazwyczaj chodzilo o damy starsze i majetne. Jednak, o ile sobie
        przypominam, autorzy artykulow nie skojarzyli tego dna upadku moralnego z
        prawem wyborczym. W ogole nikt tego nie kojarzyl. Wyglada na to, ze jestes
        pierwszy. Pionier tego typu myslenia. Mysle, ze jesli sie odpowiednio
        zakrzatniesz wokol swojego pomyslu i z wlasciwa sobie swada rozglosisz go w
        mediach, to staniesz sie popularny. Byc moze na domu, w ktorym mieszkasz,
        zawisnie pamiatkowa tablica? Ludzie beda tam chodzic latami, zeby sie posmiac.

        Ja mam dla Ciebie, pinki, wyjscie: naturalizuj sie jako obywatel kraju, w
        ktorym kobiety nie maja prawa wyborczego. Tam jest wszystko poukladane: kobiety
        siedza w domu, nie obnosza swoich wdziekow na prawo i lewo (tu macham
        przyjaznie w strone Twojego mentalnego kumpla, tomka - Ty tez wyjedz!
        szybciutko!), a nade wszystko - do niektorych z tych krajow cudzoziemcy nie
        bardzo maja sie jak dostac. Popatrz, jakie to dobre wyjscie: 1. nie ma lasek
        (wszystkie wygladaja jak duze pingwiny, bo sa w abayah) 2. nie maja prawa
        wyborczego (i zyja) 3. praktycznie nie ma cudzoziemcow, wiec nie ma widoku
        zakwefionej, uwieszonej na ramieniu innostranca (ba, na ramieniu wieszac sie w
        miejscu publicznym tez nie wypada za bardzo).
        Pakuj walizeczki,
        • pink.freud Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 11:08
          Przytoczyłaś jeszcze jeden argument za absurdem kobiecego prawa do głosowania, brak wiary we własne poglądy i doświadczenia. To co każdy facet poprostu wie, kobieta musi wyczytać z jakichś kolorowych pisemek, a że jest podatna na propagandę jeszcze bardziej niż dzieci, przełknie bezkrytycznie każdy kit. A potem mamy wyniki wyborów takie jakie mamy. Prezydentem zostaje kanalia, która na czas wyborów kazała się odessać, wstawić sobie niebieskie oczka i odpowiednio dobrać ciuszki. Wybory z udziałem kobiet, które kierują się głównie wyglądem kandydata i mediów, które dostarczają im kiczowate pseudoargumenty, to parodia demokracji.

          Bzykanie przez kolorowych kaszalotów na sekswakacjach to działalność handlowa, korzystna dla ubogich krajów. Oprócz tego, że przynosi dewizy, pomaga też w pozbyciu się nadmiaru bezrobotnych analfabetów, w których państwo i tak nie zainwestowało ani złotówki. Co innego polskie laski, które się kształci przez 20 lat po to, aby później grzecznie myły gary w jakimś tureckim barze, a po paru latach wracają z kolorowym dzieciakiem, za którego edukację znów płaci państwo.

          Dla Ciebie naturalizacja to żaden problem, ja jednak jestem przywiązany do swojego kraju, ale jakbym musiał to wybrałbym pewnie Szwajcarię, gdyby nie to, że Szwajcarzy też w końcu wprowadzili prawa dla kobiet. No cóż było im dobrze bez nich, ale robią interesy z EU i musieli. Teraz chyba żałują, nie było to warte żadnej kasy.

          Wracając do tematu, jako feministka nie jesteś w stanie zrozumieć kobiet i masz złudzenia w kwesti ich priorytetów. Ale nawet Ty, gdybyś tak naprawdę musiała się na poważnie zastanowić nad tematem, to wątpię, czy zdecydowałabyś się na chodzenie do końca życia w zgrzebnych peerlowskich majtkach i biustonoszach, siermiężnych sukniach i chustach najlepszych czasów komuny, żeby daleko nie szukać. Po paru latach diety poleciałabyś na pierwszy zgrabny, kolorowy łaszek.
          • ziemiomorze Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 11:54
            pink.freud napisał:

            > Przytoczyłaś jeszcze jeden argument za absurdem kobiecego prawa do
            głosowania,
            > brak wiary we własne poglądy i doświadczenia.

            W ktorym miejscu? Moglbys wskazac dokladnie?

            To co każdy facet poprostu wie, k
            > obieta musi wyczytać z jakichś kolorowych pisemek, a że jest podatna na
            propaga
            > ndę jeszcze bardziej niż dzieci, przełknie bezkrytycznie każdy kit. A potem
            mam
            > y wyniki wyborów takie jakie mamy.

            Pozostaje pytanie, skad 'kazdy facet to po prostu wie'. Przypuszczam, ze chodzi
            o legendarny Gen Przemdrosci, ktory jest dziedziczony z ojca na syna -
            wylacznie w linii meskiej. Gen Przemadrosci sprawia, ze mezczyzni nie czytaja
            CKMu ani Swiata Muskulow ani - to juz zupelnie - magazynu konsumenta LOGO. Nie
            mowiac nic o pisemkach typu Cats, New Men czy Wielkie Cycki. Wszystkie te
            gazety sa kupowane i czytane przez kobiety chyba. No bo przez kogo?
            A jesli kupuja je faceci, to czytaja je rosadnie, z rozmyslem i dystansem
            podchodzac do prezentowanych w nich tresci. Bo chroni ich magiczna moc Genu
            Przemadrosci. (Nie bedziemy tu poruszac wstydliwego tematu stron porno, ktore i
            Ty masz w swoich Ulubionych, bo tam do czytania niewiele, wiec chyba sie nie
            liczy, nawet jesli spedzasz ogladajac je pare godzin dziennie).

            Moge dalej ironizowac w tym stylu, ale i tak nie pojmiesz, ze zarowno
            mezczyzni, jak i kobiety posiadaja te same geny, wiec natura ich plci nie
            chroni przed sila perswazji mediow. A poniewaz zyja w tym samym srodowisku,
            ulegaja takim samym wplywom. ZADNE badania nie dowiodly, aby mezczyzni
            podchodzili bardziej swiadomie do manipulacji mediow. Jesli kryjesz takie
            badania gdzies w zanadrzu, to podziel sie nimi :-)
            Jeszcze raz - mylisz wlasne poglady z obiektywizmem.

            Prezydentem zostaje kanalia, która na czas w
            > yborów kazała się odessać, wstawić sobie niebieskie oczka i odpowiednio
            dobrać
            > ciuszki. Wybory z udziałem kobiet, które kierują się głównie wyglądem
            kandydata
            > i mediów, które dostarczają im kiczowate pseudoargumenty, to parodia demokracj
            > i.

            Aha, wiec w czasach, w ktorych prawo wyborcze dotyczlo wylacznie mezczyzn -
            wyniki wyborow i polityka byla ok?
            Zydzi juz ten kraj opuscili lub zostali wymordowani, masoni porzucili nadzieje
            i tajne spotkania. Mamy winnego. Kobiety, ktorych pelzajaco niskie IQ (z
            ciekawosci: potrafisz wskazac zrodlo badan, ktore dowodza, ze kobiety maja
            nizsze IQ od facetow?) prowadza ten kraj do upadku.

            Psychoanalityk zaczalby sie w tym momencie dyskusji zastanawiac, czy nie miales
            nadopiekunczej mamusi, ktora przez cale zycie powtarzala Ci, ze wolalaby, abys
            byl dziewczynka.

            > Bzykanie przez kolorowych kaszalotów na sekswakacjach to działalność
            handlowa,
            > korzystna dla ubogich krajów. Oprócz tego, że przynosi dewizy, pomaga też w
            poz
            > byciu się nadmiaru bezrobotnych analfabetów, w których państwo i tak nie
            zainwe
            > stowało ani złotówki. Co innego polskie laski, które się kształci przez 20
            lat
            > po to, aby później grzecznie myły gary w jakimś tureckim barze, a po paru
            latac
            > h wracają z kolorowym dzieciakiem, za którego edukację znów płaci państwo.

            NIe, ale powaznie: wolabys, zeby chociaz jedna bzykala sie z Toba, prawda? Nie
            z jakims Hindusem - pardon: 'hindusem' - z Toba, Ty bys przeciez splodzil
            dzieci w kolorze jak najbardziej bialym.
            Jesli istotnie jest, jak piszesz, to co drugie dziecko urodzone w tym kraju nie
            mialoby pszennoslowianskich rysow i koloru, ktory tak, zdaje sie, przedkladasz
            nad inne. Jakos nie widac.

            > Dla Ciebie naturalizacja to żaden problem, ja jednak jestem przywiązany do
            swoj
            > ego kraju, ale jakbym musiał to wybrałbym pewnie Szwajcarię, gdyby nie to, że
            S
            > zwajcarzy też w końcu wprowadzili prawa dla kobiet. No cóż było im dobrze bez
            n
            > ich, ale robią interesy z EU i musieli. Teraz chyba żałują, nie było to warte
            ż
            > adnej kasy.

            Ciagle jest nadzieja, pinki. Ciagle jest Arabia Saudyjska z systemem, w ktorym
            kobieta zna swoje miejsce. Czemu nie tam? Za bardzo roznisz sie kolorem skory?

            > Wracając do tematu, jako feministka nie jesteś w stanie zrozumieć kobiet i
            masz
            > złudzenia w kwesti ich priorytetów. Ale nawet Ty, gdybyś tak naprawdę musiała
            > się na poważnie zastanowić nad tematem, to wątpię, czy zdecydowałabyś się na
            ch
            > odzenie do końca życia w zgrzebnych peerlowskich majtkach i biustonoszach,
            sier
            > miężnych sukniach i chustach najlepszych czasów komuny, żeby daleko nie
            szukać.
            > Po paru latach diety poleciałabyś na pierwszy zgrabny, kolorowy łaszek.

            Hehe. Nie mamy argumentow rzeczowych, wiec siegamy po argumenty ad personam?
            Widzisz, pinki - rownie dobrze ja moglabym napisac 'masz mikrego fiutka, a w
            dodatku jestes impotentem, wiec przychodzisz na liste feministyczna, zeby ulzyc
            swojej bezradnej zlosci'. Oczywiscie nie napisze tego, bo to by bylo nie fair :-
            ) Glownie dlatego, ze nie potrafilabym tego udowodnic, tak samo jak Ty swojego
            przekonania, ktorego byles laskaw uzyc powyzej w randze argumentu.

            Wiele razy dales w swojej dzialalnosci na forach poznac sie jako seksista,
            faszysta i rasista - a najczesciej jako zwyczajny glupek wioskowy. Spuszczam
            zaslone milczenia na Twoje wypociny i litosciwie wrzucam Cie do killfile'u -
            jednak nie jestes zabawny.

            Swoja droga - zmiany w Polsce zaczelabym od odebrania praw wyborczym takim jak
            Ty,
            • pink.freud Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 20:15
              Zrobiłaś mi zarzut z wiary we własne poglady i doświadczenia, więc zakładam, że jej brak jest Twoim zdaniem zaletą u kobiet.

              Z pewnością masz rację, gdyby pisma erotyczne były adresowane głównie do facetów nie byłoby w nich tekstów. Myślę, że kobiety czytają je poprostu ze wścibstwa. Świadczyłby o tym fakt, że z tytułów, które ty znasz ja znam tylko jeden CKM.

              Przykro mi, że jest dla Ciebie wstydliwe porównywanie Twojego ciała z ciałami pornogwiazdek. Jeśli Cię to ciekawi, to oczywiście jak tylko założyli mi internet polazłem na pornostrony i czasem lubię na nie zaglądać.

              Nie ogladasz telewizji, reklamy lecą głównie dla dzieci i kobiet, jakich badań potrzebujesz do stwierdzenia na jakim poziomie są reklamy proszków do prania czy kremów do zmarszczek?

              Z rzeczowych argumentów to jeszcze oprócz Żydów i masonów nie przytoczyłaś pedałów i pedofili. Czemu ma służyć dyskusja na temat IQ kobiet, chociaż mają one generalnie mniejsze o 20% mózgi, to jednak w kwestii mody orientują się znacznie lepiej od facetów.

              Dlaczego nie potrafiłabyś tego udowodnić? Myślisz, że jest dla Ciebie jakaś nadzieja i jednak by mi stanął? Nie łam się ślij fotki i napisz co dla Ciebie znaczy mikry, coś mi mówi, że jednak chciałabyś go possać.

              I tu jest między nami różnica, ja piszę sobie na forach, ty uprawiasz działalność, ja sobie bzykam, ty uprawiasz seks (mam nadzieję) i z tego powodu ja jestem seksistą, faszystą, rasistą no i homofobem, bo zdaje się zapomniałaś, a Ty feministką.

              Przyjemnego uprawiania i do zobaczenia na wyborach (no może wcześniej, gdyby się okazało, że nie jesteś przeciętnej feministycznej urody).
          • zlotoslanos Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 20:29
            pink jakis tam napisales "
            • pink.freud Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 20:37
              Poważnie, zwracasz się do rozmówcy ty jakiś tam i oczekujesz odpowiedzi?
              • zlotoslanos Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 21:04
                Nieoczekuje odpowiedzi,"na kogo" to bylo pytanie retoryczne.Jesli zauwazyles
                przeczepilam sie do szczegolu,ktory moim zdaniem jaskrawo pokazuje
                niescislosc w Twoim toku rozumowania.Piszesz tak nonszalancko o kobietach i
                oczekujesz rzeczowej dyskusji?Per pan?
                "
                • zlotoslanos Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 21:07
                  I jeszcze jedno ,piszesz "Poważnie, zwracasz się do rozmówcy ty jakis tam..."
                  no ja bym napisala Ty nie ty jesli juz. To jest wyraz szacunku do rozmowcy.
                  • pink.freud Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 21:20
                    Dziewczyno nie rozwalaj mnie. To już perwersja zwracać sie do kogoś jak do kundla i do tego z dużej litery:)))
                    Zakładam, że nie do końca miałaś na myśli, to co napisałaś i dlatego nie odpowiadam Ci bluzgami, ale nie musisz kręcić i brać mnie za idiotę.
                    • zlotoslanos Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 21:39
                      "Zakładam, że nie do końca miałaś na myśli, to co napisałaś " Dobrze
                      zakladasz.Dobranoc.
                      • pink.freud Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 21:55
                        Pierwsze koty za płoty;)
                        Dobranoc:)
      • kr_kap Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 02:17
        Tak całkiem serio - chyba najlepszą rzeczą, jaką można pożyczyć antyfeminiście,
        to to, żeby zdobył kobietę, która za nim pójdzie, choćby za cenę owych
        "kolorowych łaszków".
        Ale to se ne uda, muszę Cię zmartwić, kobieta kosztuje znacznie więcej, każdy
        Arab i Hindus to wie...

        Pytanie powinno brzmieć: "Modne ciuszki plus prawo do głosowania w zamian za co,
        o Jezusiemaryjo...?!"
        • pink.freud Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 31.07.05, 11:15
          Nie bój żaby Polacy, też to wiedzą jak jadą do Rosji i do Rumunii, oprócz łaszków trzeba jeszcze umieć wciskać kit, ale to akurat nic nie kosztuje.
          Nie mogłaś się powstrzymać, żeby mnie nie pouczać jak powinno brzmieć pytanie?
          • kr_kap Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 01.08.05, 04:57
            Rosję i Rumunię trudno mi ocenić, podobnie jak to, co robią Polacy, żeby za nimi
            poszła kobieta stamtąd. Ale faktycznie musi być frustrujące dla faceta mieć
            świadomość, że w każdym momencie ktoś inny - ten cudzoziemiec, na przykład -
            kupi jego kobiete za więcej kolorowych ciuszków i lepszy kit. Współczuję głęboko.

            > Nie mogłaś się powstrzymać, żeby mnie nie pouczać jak powinno brzmieć pytanie?

            Myślałeś, że słowa są Twoją własnością? Nie są, wyobraź sobie.
    • yavanna86 Re: Modne ciuszki czy prawo do głosowania? 03.08.05, 10:09
      trudno zakazać modnych ciuszków,ale to i tak nie boli.gorzej jakby zakazli
      wygodnych:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja