Spolszczenie feminizmu

05.08.05, 21:53
Podoba mi sie stwierdzenie " we wlasciwym tego slowa znaczeniu"(watek
nowej ).Byc swiadoma swej kobiecosci,praw, miec odwage egzekwowac to co sie
nalezy to nie babochlopizm.Chyba,ze tylko mezczyznom przysluguje prawo glosu.
Nazwa Feminizm jest niepotrzebnie zbyt ograna u nas .Zle kojarzona.W
rozdziale Feminizm w islamie znalazlam zdanie" nisa’ijja (arabskie
tłumaczenie terminu feminizm)".A przeciez my nie gesi i tez swoj jezyk
mamy.Skoro nawet Arabowie ufundowali sobie odpowiednik dlaczego nie my?
Kobiecosc.KOBIECOSC.Brzmi juz nie jak babochlop,czolg,kaszalot,walonki i
lessi...massalama namdillia . Przy okazji link skad tak piekna nazwa
nisa’ijja
www.wiez.com.pl/islam/index.php?id=14:*
    • zlotoslanos normalne 05.08.05, 21:55
      www.wiez.com.pl/islam/index.php?id=14
    • bimek1 Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 09:51
      KOBIECOŚĆ
      -
      www.isr.org.pl/slownik/kobieta.htm-
      Badania przeprowadzone nad psychiką kobiety, pozwalają wyodrębnić trzy cechy
      występujące u kobiet: alterocentryzm, stwierdzony u 96% badanych, wrażliwość
      uczuciowa, stwierdzona u 92% badanych, pragnienie macierzyństwa, stwierdzone u
      91% badanych (wg badań N. Han-Ilgiewicz).
      ------------------
      FEMINIZM
      -
      pl.wikipedia.org/wiki/Feminizm-
      Jednakże wszystkie nurty feminizmu oparte są na przekonaniu o dyskryminacji
      kobiet ze względu na ich płeć, prawie kobiet do emancypacji, sprzeciwie wobec
      seksizmu i patriarchatu. Feministki i feminiści dążą do przekształcenia
      tradycyjnych relacji między płciami, uważanych za zniewalające jednostkę. Stąd
      pochodzi też myśl, że wyzwolenie kobiet jest i wyzwoleniem mężczyzn. Feministki
      nie chcą zamiany miejsc między kobietami i mężczyznami, nie chodzi też o
      naśladowanie mężczyzn, których rola społeczna także wzbudza głosy krytyki.

      -----------------
      -----------------

      Pytanie jak pogodzić macierzyństwo i 'brak seksizmu' , przecie kobieta rodząca i
      siedząca z dzieckiem to szczyt sexizmu.
      Jak pogodzić 'emancypację' i robienie kariery z 'uczuciowością' ?
      Kobiecość i feminizm w ponad 50% to przeciwstawne bieguny.
      • impatiens.noli.tangere Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 10:20
        bimek1 napisał:

        > Pytanie jak pogodzić macierzyństwo i 'brak seksizmu' , przecie kobieta rodząca
        > i
        > siedząca z dzieckiem to szczyt sexizmu.
        > Jak pogodzić 'emancypację' i robienie kariery z 'uczuciowością' ?
        > Kobiecość i feminizm w ponad 50% to przeciwstawne bieguny.
        Rozejrzyj się dookoła. Większość kobiet radzi sobie świetnie w domu i pracy -
        więc w czym problem... Chyba, że mężczyzna "nawala" - obarcza ją wszystkimi
        obowiązkami w domu, nie czuje się zobligowany do zajmowania dziećmi itp. Ale jak
        związek jest zdrowy i oboje mają silne oparcie w sobie to naprawdę nie widzę
        powodu, dla którego spełnianie się w roli rodzica oraz spełnianie ambicji
        zawodowych miałyby być w opozycji. A tak BTW: co ma uczuciowość do kariery?? Nie
        spotkałam się z przypadkiem (zarówno wśród kobiet jak i u mężczyzn), aby
        przeszkadzała w pracy.
        • bimek1 Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 10:50
          1. Mozna sobie radzić dobrze w domu i w pracy. Z tymże zazwyczaj układa się tak
          że konczy się to dwójką dzieci maxymalnie. Co oznacza że jak nic taki model
          skazuje Europę na zaczadorzenie. Bo muzułmanie maja głęboko gdzieś
          'samorealizację'. Tak czy inaczej feminizm i kobiecość są na tej samej osi -
          tyle że po przeciwnych stronach. Nie da się pogodzić pracy przez 12 godzin/dobe
          z 6 dzieci, Zazwyczaj albo dzieci nie mają rodziców albo się nie pracuje.
          2. Nie rozumiem - po co facet ma zajmowac się i dzieckiem i pracować i tak samo
          kobieta. Przecie lepiej jest sie wyspecjalizowac w jednym ? Ale to kwestia już
          układu i miłości między dwojgiem ludzi. Jeśli postrzegamy 'związek' jako walke -
          czyli nie chcę mi się zmywać - to niech on pozmywa to cały ten interes jest do
          bani. Nie uznawałabym jakiejś ujmy w honorze mężczyzny jakby na chwilę obarczył
          się obowiązkami typowo kobiecymi np: jakby ta była w 8 miesiącu ciąży. Co jest
          lepiej aby facet pracował za 1.5 osoby lub za dwoje a kobieta tylko w domu, czy
          aby oboje pracowali po połowie w domu i w pracy zarobkowej ?
          3. Jesli mężczyzna lub kobieta nawalają to jest tylko objaw niedomagania miłości
          a nie jakiejkolwiek ideologii.
          4. Uczuciowośc ma dużo do kariery. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić aby pani
          kierownik pochukującą na pracowników nazwać 'uczuciową'.
          5. Jako wolnorynkowiec i konserwatysta zarazem napisze bezuczuciowo - lepiej
          sprawdza się ten model co daje większe 'zyski' i rozwój firmy. Czyli w przypadku
          rodziny - dzieci. Co oznacza że model z mała ilością dzieci jest do bani. Tak
          samo jak dorabiano ideoologię do wspaniałego socjalizmu tak samo teraz do
          feminizmu. Z tymże i jedno i drugie jest nieefektywne.
          • epiphany23 uprasza sie o niekarmienie trolla :D 06.08.05, 11:13
            pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
            --------------------------
            /| /| | |
            ||__|| | PROSIMY NIE KARMIĆ |
            / O O\__ |
            / \ TROLLA |
            / \ \ |
            / _ \ \ ----------------------
            / |\____\ \ ||
            / | | | |\____/ ||
            / \|_|_|/ | __||
            / / \ |____| ||
            / | | /| | --|
            | | |// |____ --|
            * _ | |_|_|_| | \-/
            *
            • bimek1 Re: uprasza sie o niekarmienie trolla :D 06.08.05, 11:30
              jeśli ktoś odpisuje na posty to co Tobie do tego ?
              Daj się samorealizowac innym...
            • zlotoslanos Re: uprasza sie o niekarmienie trolla :D 06.08.05, 23:01
              Mnie nazywasz trollem?
              • epiphany23 Re: uprasza sie o niekarmienie trolla :D 06.08.05, 23:17
                zlotoslanos napisała:

                > Mnie nazywasz trollem?

                no gdziez bym smiala!
                bimek, bimek jest moim ulubionym trollem do zaglodzenia :)
                • zlotoslanos Re: uprasza sie o niekarmienie trolla :D 06.08.05, 23:36
                  Jesli Twoj ulubiony to jednak nie pozwol zdechnac .Sypnij od czasu do czasu
                  troche karmy :-)
                  • epiphany23 Re: uprasza sie o niekarmienie trolla :D 07.08.05, 00:09
                    wole dokarmiac bezdomne kociaki na podworku. przynajmniej jakis sens jest. bimek
                    niestety nie rokuje nadziei :)
            • Gość: :) he he he Re: uprasza sie o niekarmienie trolla :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:37
              swietne!!!
              Dzieki za linka, od dzisiaj stosuje do wszystkich Trolli z forum.

              Polecam reszcie forumowiczek i forumowiczow, moze wreszcie przestana tu
              przychodzic oblesne, zakompleksione lesne stwory :)
          • pan.hipek Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 13:58
            bimek1 napisał:

            > 1. Mozna sobie radzić dobrze w domu i w pracy. Z tymże zazwyczaj układa się tak
            > że konczy się to dwójką dzieci maxymalnie. Co oznacza że jak nic taki model
            > skazuje Europę na zaczadorzenie. Bo muzułmanie maja głęboko gdzieś
            > 'samorealizację'. Tak czy inaczej feminizm i kobiecość są na tej samej osi -
            > tyle że po przeciwnych stronach.

            Straszne uproszczenie. Europy na "zaczadorzenie" to nie skaże, bo wpływ ma tu kupa innych czynników, a nie tylko demografia.

            Nie da się pogodzić pracy przez 12 godzin/dobe
            > z 6 dzieci, Zazwyczaj albo dzieci nie mają rodziców albo się nie pracuje.
            Tu masz rację. Tylko nie wydaje mi się, aby każda rodzina stawiała sobie za cel dochowanie się 6 dzieci.

            > 2. Nie rozumiem - po co facet ma zajmowac się i dzieckiem i pracować i tak samo
            > kobieta. Przecie lepiej jest sie wyspecjalizowac w jednym ? Ale to kwestia już
            > układu i miłości między dwojgiem ludzi. Jeśli postrzegamy 'związek' jako walke
            > -
            > czyli nie chcę mi się zmywać - to niech on pozmywa to cały ten interes jest do
            > bani. Nie uznawałabym jakiejś ujmy w honorze mężczyzny jakby na chwilę obarczył
            > się obowiązkami typowo kobiecymi np: jakby ta była w 8 miesiącu ciąży. Co jest
            > lepiej aby facet pracował za 1.5 osoby lub za dwoje a kobieta tylko w domu, czy
            > aby oboje pracowali po połowie w domu i w pracy zarobkowej ?

            Nie rozumiesz? Twój problem. Pozwól natomiast innym robić to, na co mają ochotę. Spróbuj też uwzględnić fakt, że nie wszyscy chcą ułożyć sobie życie wg modelu "tata pracuje, mama zajmuje się domem". Po raz pierwszy chyba w historii mamy możliwość sporego wyboru takiego stylu życia, jaki najbardziej nam odpowiada. Twój model jest jednym z wielu.

            A po co facet ma zajmować się dzieckiem? Zadziwia mnie jak w ogóle mogło paść to pytanie... Po prostu to jest jego dziecko, czuje się za nie odpowiedzialny, kocha je, chce być przy tym, jak ono się rozwija... Przypatrz się rodzicom, któzy zajmują się swoim dzieckiem, to zrozumiesz.

            > 3. Jesli mężczyzna lub kobieta nawalają to jest tylko objaw niedomagania miłośc
            > i
            > a nie jakiejkolwiek ideologii.
            > 4. Uczuciowośc ma dużo do kariery. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić aby pani
            > kierownik pochukującą na pracowników nazwać 'uczuciową'.

            To małą masz wyobraźnię. W pracy wchodzimy w role, jakie ta praca od nas wymaga, i wierz mi
          • diablica.26 Do Bimka 06.08.05, 17:23
            bimek1 napisał:

            > 1. Mozna sobie radzić dobrze w domu i w pracy. Z tymże zazwyczaj układa się
            tak
            > że konczy się to dwójką dzieci maxymalnie.

            Niby dlaczego? Po pierwsze: kariera zawodowa kobiety niekoniecznie musi polegać
            na znikaniu z domu na 12 godzin dziennie. Po drugie: kiedy małżeństwo prowadzi
            rodzinny interes, mogą pracować oboje, dzielić się obowiązkami i mieć choćby i
            10 dzieci. Parę miesięcy temu we "Wprost" był cały artykuł o rodzinach
            wielodzietnych i m.in. przykład pani, która ma 8 dzieci, 9 w drodze i prowadzi
            razem z mężem firmę. Tak więc można, jak ktoś chce, to tylko kwestia pomysłu na
            życie i organizacji. Po trzecie: niby dlaczego model z jednym czy dwójką dzieci
            jest do bani, jak piszesz? Wielodzietne rodziny to często patologie. Po
            czwarte: gdybyś miał taką możliwość, czy zakazałbyś stosowania środków
            antykoncepcyjnych i pracy zawodowej kobiet?
            • bimek1 Re: Do Bimka 07.08.05, 15:46
              1. Kobiety nie znikają z domu na 12 godzin dziennie. Jednak na jakichś czas znikają.
              2. Nie jestem jakimś doktrynerem w 'podziale obowiązków', w chrześcijańskim
              średniwieczu kobieta - seniorka wcale nie należały do rzedkości. Po prostu tak
              samo jak ludzie powyzej 2 metrów są bardziej predystonowani do grania w
              koszykówkę ( choć zdarzają się wyjątki ) tak samo jest z relacją kobieta /
              mężczyzna. Dlatego przykład z firmą wcale nie neguje mojej tezy. A raczej ją
              potwierdza.
              3. Model z jednym czy dwójką dzieci jest do bani STATYSTYCZNIE, bo różne są
              powody małej dzietności i różne dużej. Znam kilka rodzin wielodzietnych i raczej
              są to dobre rodziny.
              Nie jestem za zakazywaniem pracy zawodowej kobiet. Jak pisałem nie jestem za
              sztywnym wklecaniem ludzi w jakiechś ramy - tak samo jak absurdem jest zakaz
              pracy dzieci tak samo absurdem jest zakaz pracy kobiet czy ograniczenie prawne w
              umowie pracodawca - pracobiorca ( poza grzechem jak np: prostytucja ).
              Antykoncepcja winna byc zdelegalizowana - warto wspomniec że jedyny kraj
              afrykanski gdzie maleje liczba chorych na AIDS to kraj gdzie promuje się
              czystość przedmałżeńską i odeszło od rozdawania prezerwatyw - ale to tylko jeden
              z aspektów pozytywnego wpływu braku antykoncepcji. Czy wiek XX - wiek aborcji i
              prezerwatyw jest w czymś lepszy niż wiek XIX gdzie tych wynalazków nie było albo
              były nielegalne ?
              • diablica.26 Re: Do Bimka 15.08.05, 11:41
                Prezerwatywy (ze zwierzecych jelit) zalecal juz Casanova, zas sposoby
                przerywania ciazy znane sa od starozytnosci. Tak wiec w XIX w. oba te zjawiska
                istnialy. Poza tym byla duza smiertelnosc noworodkow i malych dzieci, ktora
                pokonal postep medycyny. Ktory to kraj afrykanski? Bardzo prosze o jeden
                racjonalny argument, dlaczego chcesz zakazac antykoncepcji (nie chodzi mi o
                aborcje, ktorej jestem przeciwna). Tylko sensowny, a nie religijny, bo do mnie
                to nie za bardzo przemawia. Pozdrawiam
          • impatiens.noli.tangere Re: Spolszczenie feminizmu 07.08.05, 11:49
            bimek1 napisał:

            Nie da się pogodzić pracy przez 12 godzin/dobe
            > z 6 dzieci

            Mało kto pracuje po 12 godzin na dobę. Mało kto chce mieć 6 dzieci.
            > 2. Nie rozumiem - po co facet ma zajmowac się i dzieckiem i pracować i tak samo
            > kobieta. Przecie lepiej jest sie wyspecjalizowac w jednym ?
            Jeśli po 5 latach ciekawych,ale i trudnych studiów usłyszałabym od mężczyzny, że
            mam się "specjalizować" w sprzątaniu i rodzeniu dzieci to od razu
            podziękowałabym za taki związek. Pasjonująca praca oraz dzielenie trosk i
            radości wynikających z opiekowania się/wychowywania dzieci dadzą nam obojgu o
            wiele więcej satysfakcji niż model: tatuś pracujacy za dwoje po 15 godzin poza
            domem, a mamusia 24 godz na dobę w domu.

            > 4. Uczuciowośc ma dużo do kariery. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić aby pani
            > kierownik pochukującą na pracowników nazwać 'uczuciową'.
            Pani/pan kierownik pohukująca/y na pracowników mogą być wrażliwi,
            empatyczni,uczuciowi. Nie każdy kierownik jest cholerykiem.Wielu melancholików
            czy flegmatyków zajmuje odpowiedzialne stanowiska.A wyżej wymienione cechy
            osobowościowe, które u nich dominują, są wręcz atutem. Taki kierownik potrafi
            wczuć się w położenie pracownika, wyciągnąć wnioski i sprawiedliwie
            osądzić.Wprowadzić dyscyplinę, a w miarę potrzeb represje. Nie ma tu nic do
            rzeczy płeć, a typ osobowościowy człowieka.
            > 5. Jako wolnorynkowiec i konserwatysta zarazem napisze bezuczuciowo - lepiej
            > sprawdza się ten model co daje większe 'zyski' i rozwój firmy. Czyli w przypadk
            > u
            > rodziny - dzieci.
            Hmm...czyli ilość nie jakość? Ja uważam, że najlepiej mieć tyle dzieci, na ile
            nas stać.A więc lepiej inwestować maksymalnie w wychowanie i wykształcenie
            dwójki niż "obniżać loty" szóstce dzieci. Czyli językiem ekonomii byłoby: im
            więcej kapitału w firmie, tym więcej zasobów ludzkich.Ale jak dla mnie brzmi
            bezdusznie i takie porównania firmy do rodziny nie mają sensu.Bo to nie jest i
            nigdy nie będzie to samo.
    • impatiens.noli.tangere Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 10:56
      zlotoslanos napisała:

      > Kobiecosc.KOBIECOSC.Brzmi juz nie jak babochlop,czolg,kaszalot,walonki i
      > lessi...massalama namdillia .
      Nie ma wątpliwości, że każda feministka jest stuprocentową kobietą :)Słowo
      "feminizm" zawsze kojarzyło mi się pozytywnie. Być może negowanie kobiecości w
      feministce (czyli kobiecie..gdzie tu logika..?) wynika z niewiedzy, ukrytych lub
      jawnych kompleksów... A jak ktoś nosi w sobie obraz feministki-babochłopa,
      wrednej jędzy, morderczyni niewiniątek, wroga rodziny,i-czego-tam-jeszcze to już
      jego problem. Nie znajdzie jego odbicia w rzeczywistości, jestem pewna.
      • bimek1 Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 11:06
        jakby nie było. Każdy chłop marzy o spokojnej ( tj. niesprzeciwiającej się
        facetowi ), miłej, usłużnej, wiernej siedzącej w domu dziewicy ( do ślubu ).
        ( Choć same chłopy czesto przy okazji zdradzają na potege i zazwyczaj nie są
        prawiczkami az do ślubu ). A tak się składa że niewiele z tych cech można
        podporzadkowac pod ogólny prąd zwany 'feminizmem'.
        I to jest z grubsza definicja kobiecości - dlatego prowokujący wygląd wbrew
        pozorom nie jest kobiecy.
        • krolewna_angina Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 19:59
          Każdy chłop marzy o spokojnej ( tj. niesprzeciwiającej się
          > facetowi ), miłej, usłużnej, wiernej siedzącej w domu dziewicy ( do ślubu ).



          Skąd wiesz że każdy? Znasz wszystkich mężczyzn na świecie? Bo ja znam wielu
          którzy na tak opisaną niewiastę nawet by nie spojrzeli - zwłaszcza w punkcie
          o "niesprzeciwianiu się". Nie wiem na jakim ty świecie żyjesz, może w swoim
          własnym - bez kontaku z rzeczywistością? Żadnego z moich znajomych mężczyzn
          nawet nie muszę pytać co sądzą o takich grzecznych niuńkach które boją się
          sprzeciwić "panu i władcy" - każdy z nich woli kobiety inteligentne, pewne
          siebie i będące równorzędnymi partnerami intelektualnymi. Wierność też nie jest
          zaletą samą w sobie: co ci po wierności gdy żona jest tak nudna, że po prostu
          nikt poza tobą na nią nie spojrzy? Z dziewictwem to też lepiej wyhamuj: średnia
          zawierania małżeństw dla kobiet to ok. 26 lat a średnia inicjacji seksualnej
          18. Ciekawe gdzie ty znajdziesz te swoje dziewice... może w Kuwejcie?
          Masz jakieś dziwne wyobrażenie o mężczyznach, nie obraź się ale musisz być
          bardzo samotnym i wobcowanym człowiekiem. Tylko raz słyszałam mężczyznę
          wypowiadającego się w takim tonie jak ty - był to chłopak na wózku inwalidzkim,
          pełen kompleksów i pozbawiony niestety kontaku z rzeczywistością.


          A tak się składa że niewiele z tych cech można
          > podporzadkowac pod ogólny prąd zwany 'feminizmem'.


          A kto mówi że trzeba podporządkowywać? Może i był tego typu problem 100 lat
          temu, ale teraz już nie ma. Większość mężczyzn dobrze się czuje wśród
          wyemancypowanych kobiet i wcale nie chce powrotu do czasów w któych wymagano od
          nich bycia maczo i patriarchą. O czymś takim zazwyczaj marzą chłopcy, gdzieś
          tak do 20 roku życia. Potem im przechodzi :))
          • zlotoslanos Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 23:14
            Masz racje.Kobiet wyemancypowanych jest coraz wiecej znaki czasu.A mezczyzn
            pogodzonych z tym stale przybywa.Razem studiuja,pracuja,wspolzawodnicza w
            roznych dziedzinach.Nic zatem dziwnego,ze glosno wymagaja szacunku za wklad
            jaki wnosza.Kobieta to nie tylko partner do pierogow lecz do dyskusji,pomocy w
            pracy zarobkowej,porady,niejaki wspolnik w rodzinnym interesie jakim jest
            partnerstwo.Celowo na koncu wymienie kobiete swiadoma swej kobiecosci w
            seksie.Bo tego nie chca panowie zmieniac prawda?Gasic swiatla i uzywac pierzyny
            do przykrycia kobiety w nakrochmalonej koszuli.
          • bimek1 Re: Spolszczenie feminizmu 07.08.05, 06:00
            Żadnego z moich znajomych mężczyzn nawet nie muszę pytać co sądzą o takich
            grzecznych niuńkach które boją się sprzeciwić "panu i władcy" - każdy z nich
            woli kobiety inteligentne, pewne siebie i będące równorzędnymi partnerami
            intelektualnymi.
            -
            to już raczej kwestia środowiska w jakim się przebywa. Jesli przebywasz w takim
            środowisku to w porzadku - mam świadomość że 80-90% ma bardzo podobne poglądy do
            Twoich. Tyle że warto zdać sobie sprawę z konsekwencji. Ja znam ludzi i
            'normalnych' i tradycjonalistów, i wśród tych pierwszych normą jest zdrada,
            rozwód itp, a nawet nie słyszałem aby coś takiego zdarzyło się w kręgu
            tradycjonalistów katolickich. I nie chodzi tutaj o samą wiare w Boga - bo
            przecież trudno wtedy przekonać chociażby ateistę. Tylko o sam fakt łamania
            przysięgi małżeńskiej - jeśli łamiemy uroczystą przysięge - to tym bardziej
            możemy resztą.
            A z ta inteligencją - to nie wiem za bardzo o co chodzi ? Doprawdy to jest cecha
            dana nam jak chociażby uroda - tchyba że chodzi Ci o wiedze a nie o IQ. Ale
            jakoś nie widze zależności między 'wyemancypowanymi' a tymi
            'niewyemancypowanymi' w poziomie wiedzy.
            -----------------
            zaletą samą w sobie: co ci po wierności gdy żona jest tak nudna, że po prostu
            nikt poza tobą na nią nie spojrzy?
            -
            a kto spojrzy na 70 latkę poza jej mężem. Jesli patrzymy tylko na wygląd to w
            rzeczy samej - masz rację .Tylko wtedy wyjdzie że najlepszymi kobietami na
            świecie są te 'ciekawe'( a co to znaczy ?) i piękne.
            -----------------
            Z dziewictwem to też lepiej wyhamuj: średnia zawierania małżeństw dla kobiet to
            ok. 26 lat a średnia inicjacji seksualnej 18. Ciekawe gdzie ty znajdziesz te
            swoje dziewice... może w Kuwejcie?
            -
            średnia 'inicjacji' jest niższa wśród marginesu społecznego. Jakies wnioski ?
            Pisałem już - to jest kwestia środowiska. W UK granica 'inicjacji' wynosi trochę
            ponad 15 lat, na Grenlandii jeszcze mniej, u Cyganów jeszcze mniej.
            ---------------
            pełen kompleksów i pozbawiony niestety kontaku z rzeczywistością.
            -
            i to jest najbardziej pozytywny punkt tej wypowiedzi - bardzo osobisty i kobiecy...
            • impatiens.noli.tangere Re: Spolszczenie feminizmu 07.08.05, 12:16
              bimek1 napisał:

              jakby nie było. Każdy chłop marzy o spokojnej ( tj. niesprzeciwiającej się
              facetowi ), miłej, usłużnej, wiernej siedzącej w domu dziewicy ( do ślubu ).

              > Żadnego z moich znajomych mężczyzn nawet nie muszę pytać co sądzą o takich
              > grzecznych niuńkach które boją się sprzeciwić "panu i władcy" - każdy z nich
              > woli kobiety inteligentne, pewne siebie i będące równorzędnymi partnerami
              > intelektualnymi.
              > -
              > to już raczej kwestia środowiska w jakim się przebywa. Jesli przebywasz w takim
              > środowisku to w porzadku - mam świadomość że 80-90% ma bardzo podobne poglądy d
              > o
              > Twoich.
              To Ty, bimku, marzysz. TY . Nie generalizuj. Marzenia i ideał kobiety/mężczyzny
              nie są podporządkowane środowisku,w którym obraca się dana osoba. Jedna z moich
              koleżanek jest związana z KK,a nawet pewną organizacją
              przykościelną.Katoliczka,, a przy tym otwarta na ludzi i świat, wspaniała osoba.
              Ani trochę nie jest "spokojna, miła i usłużna". Dziewica też nie. Jej chłopak,
              który obraca się w tym kręgu,również nie przejawia pragnnienia ku temu,aby się
              taka stała. Normalna para młodych ludzi, nie są ślepo podporządkowaniu ideologii
              katolickiej.
              • bimek1 Re: Spolszczenie feminizmu 07.08.05, 15:31
                Katoliczka,, a przy tym otwarta na ludzi i świat, wspaniała osoba
                -
                hmm, a gdzie jest sprzeczność z moją wypowiedzią ?
                ----------
                Dziewica też nie.
                -
                a jest bez ślubu - albo czy kiedykolwiek miała męża ?
                Bo jeśli nie miała i ma do czynienia z miłością fizyczną poza małżeństwem to ma
                do czynienia prawdopodobnie z niegodnym przyjmowaniem komunii św. ( jesli ją
                przyjmuje ) o ile trwa nadal w grzechu. I najlepiej jej to powiedziec aby nie
                popadała w większy grzech.
                Masz do niej jakiś kontakt ? - to jej sam to powiem, a jak nie możesz podać
                kontaktu to jej sama to powiedz.
                -----------
                nie są ślepo podporządkowaniu ideologii katolickiej.
                -
                'ideologia katolicka' to oddanie się Bogu - jak można kogoś kochać i nie
                zawierzyć mu swego życia w imię przyjemności ??? Sam popełniam masę grzechów ale
                staram się nie dorabiać ideologii że 'co tam oni chrzanią - przecie w Biblii
                tego nie ma...' .
                • bimek1 Re: Spolszczenie feminizmu 07.08.05, 15:35
                  Powinno byc:
                  jak można kogoś kochać i jednocześnie Go zdradzać w imię przyjemności ???
                • impatiens.noli.tangere Re: Spolszczenie feminizmu 09.08.05, 11:44
                  bimek1 napisał:


                  > Bo jeśli nie miała i ma do czynienia z miłością fizyczną poza małżeństwem to ma
                  > do czynienia prawdopodobnie z niegodnym przyjmowaniem komunii św. ( jesli ją
                  > przyjmuje ) o ile trwa nadal w grzechu. I najlepiej jej to powiedziec aby nie
                  > popadała w większy grzech.
                  > Masz do niej jakiś kontakt ? - to jej sam to powiem, a jak nie możesz podać
                  > kontaktu to jej sama to powiedz.

                  Bez przesady. Nie wtrącam się w prywatne sprawy znajomych. Nie mówiac już o tym,
                  że dla mnie to żaden grzech.
                  > -----------
                  > nie są ślepo podporządkowaniu ideologii katolickiej.
                  > -
                  > 'ideologia katolicka' to oddanie się Bogu - jak można kogoś kochać i nie
                  > zawierzyć mu swego życia w imię przyjemności ??? Sam popełniam masę grzechów al
                  > e
                  > staram się nie dorabiać ideologii że 'co tam oni chrzanią - przecie w Biblii
                  > tego nie ma...'
                  Jednak wielu katolików żyje wartościami chrześcijańskimi, a nie zgadza się ze
                  wszystkim,co mówi kościół. Również wielu księży postuluje zmiany w kościele. Nie
                  jestem w tej dziedzinie ekspertką, ale jako przykład: na uczelniach
                  teologicznych cały czas trwają debaty nad zasadnością celibatu księży. Połowa
                  jest za, a połowa przeciw. Aż połowa przeciwko.. W innych kwestiach spornych tj
                  kapłaństwo kobiet, uznanie antykoncepcji, homoseksualizmu itd zawsze znajdzie
                  się jakiś odsetek, czasem nawet spory, księży czy wiernych o liberalnych
                  poglądach. Inna sprawa czy KK kiedykolwiek zostanie w jakimś aspekcie zreformowany..
            • krolewna_angina Re: Spolszczenie feminizmu 07.08.05, 16:52
              Przeczysz sam sobie. Najpierw piszesz, że "każdy chłop" lubi kobiety usłużne,
              pokorne itd, teraz ni z tego ni z owego ogłaszasz: "mam świadomość że 80-90% ma
              bardzo podobne poglądy do Twoich." (a te "moje poglądy" to nic innego jak
              preferowanie zupełnie innego typu kobiet niż ten który ponoć "każdy chłop" lubi
              najbardziej - wyraxnie je przecież tak opisałam)
              Reszta twojej wypowiedzi jest podobnie nielogiczna, więc raczej daruję sobie
              rozbieranie jej na częsci pierwsze... znaj moje dobre, kobiece serce;)
              Podtrzymuję w 100% to co napisałam wcześniej a nawet wyrażę to całkiem wprost:
              moim zdaniem jesteś jeszcze bardzo młody i niedojrzały, mało wiesz o kobietach
              ale i o dorosłych mężczyznach też niewiele. Patriarchalnym maczo chcą być
              zazwyczaj chłopcy - podobnie jak dziewczynki chcą być najpierw królewnami a
              potem modelkami. Z wiekiem jednym i drugim to przechodzi, tobie też przejdzie -
              jak nie wierzysz, to możemy się umówić na forum za jakieś 10-15 lat i
              sprawdzić:)
      • zlotoslanos Re: Spolszczenie feminizmu 06.08.05, 23:07
        Nie nazywam sie feministka.Zeby miec swoje zdanie na jakis temat nie trzeba
        przynalezec do grupy.Stad "A jak ktoś nosi w sobie obraz feministki-babochłopa,
        > wrednej jędzy, morderczyni niewiniątek, wroga rodziny,i-czego-tam-jeszcze to
        ju
        > ż
        > jego problem" nie jest moim problemem.Za to czytam tu opinie o
        feministkach ,ktore sa takie a nie inne.Obraz kaszalota na sile budowany przez
        opozycjonistow.Co przeciez nie jest prawda.Wiesz to Ty.Wiem ja.Wiedza
        feministki.Wiedza ich opozycjonisci.Feministki sa kobietami i nic tego nie
        zmieni.
    • Gość: nowa Re: Spolszczenie feminizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 10:30
      kobiecość - ok, tylko pewnie zaraz okazałoby się ,że to kobietyzm.
      • zlotoslanos Re: Spolszczenie feminizmu 08.08.05, 11:08
        nowa napisala " kobiecość - ok, tylko pewnie zaraz okazałoby się ,że to
        kobietyzm." A kobietyzm rymowalby sie slicznie z
        faszyzm,sowietyzm,idiotyzm,debilizm... co skrzetnie wykorzystaliby oponenci :-)
        Masz racje.
    • dokowski To efekt sowieckiej propagandy 08.08.05, 10:58
      zlotoslanos napisała:

      > Nazwa Feminizm jest niepotrzebnie zbyt ograna u nas .Zle kojarzona.

      Sowietom źle się kojarzył ten amerykański ruch

      > Kobiecosc.KOBIECOSC

      Ruchy kobiece istnieją o wiele dłużej niż feminizm, jednak są w przeciwieństwie
      do feminizmu ruchami socjalistycznymi. Poszukaj pod hasłem "ruchy kobiece".
      • Gość: nowa Re: To efekt sowieckiej propagandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 15:35
        panowie na tym forum mają kompleks erudyty. Posty zupełnie nie łącza się z
        tematem, za to łapanie za słówka jest plagą.
        Drodzy panowie(i pan drogi panie kolego)CAŁOŚCIOWO PARZCIE I CZYTAJCIE. chodzi o
        sens całej pięciozdaniowej wypowiedzi nie o dwa słowa.
        Radzę Cwiczyć takie podejście do rozmówcy , bo przyda się rownież po odejściu od
        komputera.Miłych ćwiczeń Panowie Koledzy, miłych ćwiczeń...
        • dokowski Pomyśl, zanim napiszesz! 08.08.05, 15:54
          Przerabianie pięknych słów pochodzenia łacińskiego czy greckiego na jakieś
          dziwolągi już przerabialiśmy.

          Ruchy kobiece są skompromitowane swoim socjalistycznym i stalinowskim rodowodem.

          Naprawdę nie kojarzysz związku z tematem wątku?
          • Gość: nowa Re: Pomyśl, zanim napiszesz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:26
            socjalizm nie skompromitował się jako ideologia tylko jako ustrój.Feminizm nie
            skompromitował się niczym, a mimo wszystko zdążyłam przeczytać jaka , jest
            feministka, jak wygląda i co je...I nie jest to obraz miły moim oczom.Stąd
            pomysł rodzimej nazwy, która jak mniemam ,nie ma łączyć się ze stereotypami,
            tylko z kobiecością. Bo właśnie (wierz mi) takie poglądy mają młode kobiety i
            jest to powszechne,mimo że są najdalsze od nazywania się feministkami .Sądze,że
            założycielce wądku nie chodziło o samą nazwę ruchu SPOŁECZNEGO, tylko o
            przemiany mentalne kobiet.
            I moze ty nie czepiasz się słówek, tylko nie rozumiesz o czym ta rozmowa.
            • Gość: nowa Re: Pomyśl, zanim napiszesz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:30
              przepraszam za byka- wątku-oczywiście
            • dokowski Lewica od początku atakowała feminizm 08.08.05, 16:37
              Gość portalu: nowa napisał(a):

              > Feminizm nie skompromitował się niczym, a mimo wszystko zdążyłam przeczytać
              > jaka , jest feministka, jak wygląda i co je

              Ruchy kobiece i inni sowieci wycierali sobie mordy słowem "feminizm" podobnie
              jak np. słowem "demokracja". To nie jest powód, aby zastępować te słowa innymi.
              Mnie feminizm kojarzy się z czymś dobrym, fajnym i sympatycznym - w dodatku z
              elitą. Natomiast czerwona hołota nienawidzi feminizmu także dlatego, że
              nienawidzi elit. Natomiast światowa federacja ruchów kobiecych kompletnie
              skompromitowała ruchy kobiece.

              Hołota wyżywa się na feministkach tak samo jak na liberałach, czy dlatego mamy
              się wstydzić swoich poglądów i wstydliwie szukać nowych słów?

              > I nie jest to obraz miły moim oczom.Stąd
              > pomysł rodzimej nazwy, która jak mniemam ,nie ma łączyć się ze stereotypami,
              > tylko z kobiecością. Bo właśnie (wierz mi) takie poglądy mają młode kobiety i
              > jest to powszechne,mimo że są najdalsze od nazywania się
              feministkami .Sądze,że
              > założycielce wądku nie chodziło o samą nazwę ruchu SPOŁECZNEGO, tylko o
              > przemiany mentalne kobiet.
              > I moze ty nie czepiasz się słówek, tylko nie rozumiesz o czym ta rozmowa.
              • Gość: nowa Re: Lewica od początku atakowała feminizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:50
                wydaję mi się ,że nie chodzi o nazwę jako taką dla samego ruchu, tylko o
                ewolucje pojecia kobiecości. W obecnych czasach moje pokolenie zdążyło wciągnąć
                pojęcia odnoszące się do feministek,do pojecia kobiety.Jest to naturalne.
                Nie jestem pewna( powiem szczerze) czy jasno się wyraziłam...
                • dokowski Feminizm niewiele wniósł do pojęcia kobiecości 09.08.05, 12:11
                  Gość portalu: nowa napisał(a):

                  > W obecnych czasach moje pokolenie zdążyło wciągnąć
                  > pojęcia odnoszące się do feministek,do pojecia kobiety.Jest to naturalne.

                  Jedyne co mi się kojarzy z feminizmem, co nowego dał kobietom feminizm czego
                  jeszcze półwieku temu kobiety nie miały, to zrozumienie naturalnej inteligencji
                  i mądrości kobiety. Dawniej kobiecość nie obejmowała chyba pojęciowo tych
                  wspaniałych zalet ludzkiego umysłu - kobiecość była skromna w tym zakresie.
                  Dzisiaj feministki pokazały kobietom, że mimo wielu błyskotliwych męskich
                  geniuszy, średni poziom IQ i innych atrybutów rozwiniętego umysłu jest u kobiet
                  wyższy niż u mężczyzn. Feministki (kobiecistki, jak by pewnie chciał autor)
                  otrzymały w tym zakresie nieoczekiwane wsparcie od biologów, a dokładniej od
                  nowej gałęzi zoologii zwanej psychologią ewolucyjną. Otóż biolodzy stwierdzają
                  dzisiaj, że mężczyźni są bardziej zróżnicowani pod względem IQ i osiągają
                  wyższy poziom IQ niż kobiety, ale średnia IQ kobiet jest wyższa niż mężczyzn.
                  Oznacza to, że w większości małżeństw mężczyzna jest osobnikiem głupszym i niż
                  kobieta.

                  Natomiast druga cecha współczesnej kobiecości, którą stereotypowo przypisuje
                  się feministkom, czyli otwarte delektowanie się orgazmem i w ogóle rozkoszami
                  bogatego życia seksualnego oraz instrumentalne traktowanie mężczyzn, że
                  najpierw muszą długo pieścić, bo jak nie to nie zostaną wpuszczeni - myślę, że
                  to było już przed feministkami, że kobiety wiedziały, co to orgazm i dostawały
                  go od mężczyzny, nawet jeśli się to inaczej nazywało. Obcinanie łechtaczek
                  przez muzułmanów dowodzi, że także mężczyźni już od dawna zdają sobie sprawę z
                  siły orgazmu kobiecego i z tego, że kobiety potrafiły wybierać mężczyzn, że
                  nigdy nie akceptowały statusu jaki religie usiłowały im narzucić - statusu
                  otworu stworzonego przez Boga dla przyjemności mężczyzny i dla hodowli dzieci.
            • dokowski Przepraszam, nie dokończyłem 08.08.05, 16:44
              Gość portalu: nowa napisał(a):

              > z kobiecością. Bo właśnie (wierz mi) takie poglądy mają młode kobiety

              Jest tak wiele atrybutów kobiecości, że to o czym piszesz nie ma z feminizmem
              nic wspólnego, jest tylko prowokacja do dyskusji na sto różnych tematów na raz -
              jest więc rodzajem wstydliwej ucieczki od meritum. Nas nie obchodzą poglądy
              wszystkich młodych kobiet, ale tylko tych, które pragną pomagać innym kobietom -
              tym maltretowanym, krzywdzonym i poniżanym przez mążczyzn
              • Gość: nowa Re: Przepraszam, nie dokończyłem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 17:00
                a czy atrybuty o których wspomniałes, nie powinny tez zamykać się w jednym
                słowie kobieta, kobiecość. TO przeciez o to chodzi w feminizmie....Ta pomoc
                istnieje po to by zachowania mężczyzn o których wpomniałes wyelimnować. czyli
                nauczyć społeczeństwo- kogo oznacza termin kobieta
                i z tego co wiem feministkami nie tylko śą kobiety które pomagają innym
                maltretowanym kobietom. Ta samo jak te które pomagaja w cale nie musza być
                feministkami...czy muszą?
                • dokowski To wszystko prawda 09.08.05, 11:41
                  Gość portalu: nowa napisał(a):

                  > z tego co wiem feministkami nie tylko śą kobiety które pomagają innym
                  > maltretowanym kobietom.

                  Jak w każdym tego rodzaju ruchu czy jakiejś działalności charytatywnej jest
                  mnóstwo satelitów o nieczystych intencjach i własnych celach. Np. mafia zawsze
                  słynęła z popierania Kościoła i jego organizacji charytatywnych, a mimo to
                  słowo charytatywny nie wymaga zastąpienia.

                  > Ta samo jak te które pomagaja w cale nie musza być
                  > feministkami...czy muszą?

                  Oczywiście że nie. Feminizm to coś więcej niż pomaganie kobietom. Feminizm to
                  program zmian takich, żeby w przyszłości taka pomoc już nie była potrzebna.
    • ziemiomorze Re: Spolszczenie feminizmu 09.08.05, 17:07
      A mi to sie wydaje, ze feminizm dotyczy w takim samym stopniu kobiety, co
      mezczyzn. Sam termin nawet w tej wersji wydaje mi sie w zwiazku z tym
      nieadekwatny, ale 'humanizm' jest juz zajety, i to dosc gruntownie.

      Tak czy siak w zwiazku z powyzszym 'kobiecosc' dla mojego wydania feminizmu
      jest zupelnie bez sensu.
    • zlotoslanos nowa - dziekuje za konstruktywna polemike :-) 10.08.05, 12:15
      W zasadzie powiedzialas to o czym ja myslalam.Ruch feministyczny i kobiety
      zdrowo myslace sa zbyt osmieszane,oczerniane.Sila zlego na jednego.Nikt nie
      pyta co robia,o czym mowia, jakie sa, do czego daza. Dyskredytuje je na wstepie
      sama nazwa FEMINIZM,sila impertyw typu kaszalot,niesmiertelne walonki i
      kalasznikow przewazaja nad konstruktywna ocena ruchu.Moze sie myle poniewaz tu
      na forum jak nigdzie indziej jest mozliwosc starcia opozycjonistow.Stad moze
      zbyt przejaskrawiona zla opinia na sama nazwe - feminizm. Niesadzilam,ze post
      wywola taka dyskusje.Swiadczy to tylko o tym,ze sprawy feminizmu wywolujac tak
      silne emocje sa wazne dla sporej grupy.I nie chodzi tu tylko o tych ,ktorzy
      przynaleza nan.
      • Gość: nowa Re: nowa - dziekuje za konstruktywna polemike :- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 23:11
        Dzięki. ale co prawda to prawda- Sila zlego na jednego!!!
    • tomekpk Re: Spolszczenie feminizmu 01.10.05, 16:08
      zlotoslanos napisała:

      A przeciez my nie gesi i tez swoj jezyk
      > mamy.
      Rozumiem że: ble, ble , ble
      Skoro nawet Arabowie ufundowali sobie odpowiednik dlaczego nie my?
      > Kobiecosc.KOBIECOSC.Brzmi juz nie jak babochlop,czolg,kaszalot,walonki i
      > lessi...massalama namdillia .
      To ty nie wiesz złociutkalanosko co oznacza słowo KOBIECOŚĆ bo ono jest
      baaaaardzo daleko od słowa feminizm. Czyżbyś chciala splamić i pobrudzić tak
      piękne słowo?
      • zlotoslanos Re: Spolszczenie feminizmu 01.10.05, 18:18
        Oj Tomek,Tomek,żebyś Ty złociutki wiedział jaką piękną, zgrabną nogą teraz bym
        Ci zasadziła kopa.Tylko kto by mi tę nogę rozbujał? Bom leniwa.

        Wiedziałam,że tu też będziesz Ty :P
        • tomekpk Re: Spolszczenie feminizmu 01.10.05, 19:36
          zlotoslanos napisała:

          piękną, zgrabną nogą
          No, no przynajmniej w części mogę sobie ciebie wyobrazić.
          • zlotoslanos Re: Spolszczenie feminizmu 01.10.05, 19:44
            tomekpk napisał:

            > zlotoslanos napisała:
            >
            > piękną, zgrabną nogą
            > No, no przynajmniej w części mogę sobie ciebie wyobrazić.



            I poczuć ból kopa.
Pełna wersja