Dlaczego mężczyżni boją się feministek?

16.08.05, 22:30
Czy to lęk przed utratą władzy i dominacji nad kobietą?A może
równouprawnienie stwarza im konkurencję ze strony kobiet w bardzo wielu
dziedzinach życia?Może też chodzi o to,że feminizm może wymusić na
mężczyznach dla nich nowe obowiązki takie jak gotowanie,sprzątanie,wychowanie
dzieci...Bo z tego co zauważyłam to bynajmniej na forum głównie mężczyzni
negatywnie wypowiadają się o feministkach no i kilka kobietek,które pewnie
zasiedziały się przez lata w domach przy dzieciach,mężu i garach a teraz
wmawiają sobie,że je to uszczęśliwiło bo nie mają odwagi spojrzeć prawdzie w
oczy by zobaczyć,że mogły zrealizować dużo innych rzeczy a świat nie kończy
się w "czterech kątach domu".
    • dokowski To główna przyczyna 16.08.05, 22:47
      kixi napisała:

      > Czy to lęk przed utratą władzy i dominacji nad kobietą?

    • abaddon_696 Boją? 16.08.05, 22:49
      To chyba jakieś nieporozumienie. Mogę się zgodzić, że część mężczyzn nie lubi
      feministek, ale żeby się ich od razu bali?
      Niechęć do feminizmu ma swoje źródła w stereotypowym podejściu do ludzi oraz
      dość mocno zakorzenionemu seksizmowi. Choć niewątpliwie podane przez Ciebie
      powody też są trafne.
    • abush dokowski to chłop.. 16.08.05, 22:59
      do rzeczy - ot co!!
      • nataan glupoty jak zwykle 16.08.05, 23:19
        mezczyzni nie boja sie feministek tylko dzikofeministek....
        a boimy sie bo lek przed glupota to normalna sprawa....
        niedzikofeministki sa ok...
      • dokowski jestem szlachcic, choć niebogaty. nt 18.08.05, 16:37
    • Gość: Karelajna A dlaczego kobiety sie boją??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 23:23
      Oto jest pytanie.
    • ziemiomorze Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 16.08.05, 23:27
      kixi napisała:

      ...
      > negatywnie wypowiadają się o feministkach no i kilka kobietek,które pewnie
      > zasiedziały się przez lata w domach przy dzieciach,mężu i garach a teraz
      > wmawiają sobie,że je to uszczęśliwiło bo nie mają odwagi spojrzeć prawdzie w
      > oczy by zobaczyć,że mogły zrealizować dużo innych rzeczy a świat nie kończy
      > się w "czterech kątach domu".

      Sa kobiety, ktore prace w domu wybraly swiadomie, w zgodzie ze soba,
      rozwazywszy wszelkie za i przeciw i moga czerpac z tego satysfakcje - silne i
      madre kobiety. Feminizm - wbij sobie to sama wiesz najlepiej gdzie - od dawna
      wnosi postulat o uznanie godnosci takich wyborow i poszanowanie ich pracy,
      • ardzuna Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 00:53
        Ale są też takie, które nie miały się odwagi przeciwstawić presji otoczenia i
        dlatego zostały w "czterech kątach", a teraz najgorliwiej pilnują, zeby innym
        nie było za dobrze (czyt. lepiej niż im samym). To tez warto sobie wbić sama
        wiesz najlepiej gdzie.
        • dagny1001 Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 11:34
          > Ale są też takie, które nie miały się odwagi przeciwstawić presji otoczenia i
          > dlatego zostały w "czterech kątach",

          O czym Ty mówisz? Presja otoczenia, żeby kobieta została w domu? W naszych
          warunkach ekonomicznych taka presja nie istnieje!
          • ardzuna Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 17:44
            Taak myysliiisz?? a nie przyszło ci do głowy, ze są faceci zarabiający tyle, ze
            mogą "wymagać" żeby kobieta została w domu? Sama znam kilku takich (i ich
            żony). Nie mówiąc już o tym, że "zostanie w domu" moze mieć jeszcze gorszą
            odmianę, to jest wykonywanie wszystkich obowiązków domowych przez kobietę +
            praca zawodowa. Też znam ładnych kilka działających w ten sposób rodzin.
            • dagny1001 Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 17:52
              To nie jest presja otoczenia, tylko męża. A rodziny "działające" w ten sposób
              robią to na własne życzenie. Bez przesady, nie żyjemy w sredniowieczu.
              Partnerski model rodziny nie spotyka się ze społecznym potępieniem!
              • ardzuna Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 19:10
                Mąż to się niby do otoczenia nie zalicza?! Wiesz, nie będę tu sie zastanawiać,
                czy otoczenie to mąż, czy świekra, czy stryjna z niewiestką. To mnie naprawdę
                nie interesuje. A jakbys dokładnie przeczytała to, co napisałam dwa swoje posty
                wyżej, to zauważyłabyś, ze nie określam wieku kobiet, o których piszę; nie mam
                więc na myśli tylko "młodych, zdrowych, silnych i nie żyjących w
                średniowieczu", bo kobiety miewają też i 60 lat, i 70, i 80 (choć może to
                trudno sobie wyobrazić), i nawet 90, i mogły układać sobie model stosunków w
                rodzinie w zupełnie innych warunkach społeczno-ustrojowych, niż panujące
                dzisiaj. Mowa była oczywiście cały czas o kobietach "bojących się" feministek,
                tak dla przypomnienia. Bo widzę, ze dyskusja zaczyna dryfować.
                • dagny1001 Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 18.08.05, 13:33
                  Nie, w tym sensie mąz nie zalicza się do otoczenia, ponieważ sprawa układów w
                  jego małżeństwie dotyczy jego samego, a otoczenia nie dotyczy i nie powinno to
                  obchodzić. jeśli chodzi o starsze kobiety, to one tym bardziej nie znają modelu
                  kobiety w domu - większość życia spędziły w PRL-u, gdzie promowano ideę pracy
                  zawodowej kobiet.
    • feel_good_inc My was tylko nie lubimy, to wy się nas boicie 17.08.05, 01:54
      Kto ci niby wmówił, że mężczyźni boją się feministek? My ich najzwyczajniej w świecie nie lubimy. To feministki się nas boją wciąż demonizując nas i pokazując jako potwory wiecznie bijące swoje żony w pijackim amoku. Te same żony (brzuchate i cycate) potem stają się niechętne wobec feministek - to pewnie od bicia w głowę.

      Czy miałbym się obawiać konkurencji kobiety na gruncie zawodowym? Wolne żarty :D W elektronice kształci się bardzo mało kobiet, bo jest to kierunek trudny i nieprzyjazny kobietom. Jeżeli już się jakaś trafi, to zazwyczaj odpada na samym początku. Te nieliczne, które znajdują zatrudniene w tej dziedzinie to zazwyczaj bardzo dobre specjalistki. Zaraz usłyszę, że to dyskryminacja i powinno się wprowadzić parytety na wyższych uczelniach. Jestem za - zdecydowanie łatwiej będzie się wybić przy obniżonych standardach :D

      Utrata władzy? Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne nim feministki zdołają utworzyć jakąkolwiek siłę polityczną.

      Sprzątać nie lubię, ale dla mnie facet, który nie umie gotować to inwalida. Jeżeli któraś bierze sobie takiego męża, to może być potem pretensje tylko do siebie. Bah, nawet dzieckiem potrafię się zająć. I przy tym wszystkim z pewnością nie jestem "feministą".

      Feministek się nie boję, bo i czego tu się bać?
      Po prostu ich nie lubię. Dlaczego? A co w nich jest do lubienia? :D
    • baszi Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 08:29
      myślę, że mężczyźnie nie boją się feministek, boją się pewnych skrajnych
      poglądów, które zapewne są potęgowne niejasną definicją feminizmu i wieloma
      różniacymi się do siebie ruchami feministycznymi. dobre jest, że kobiety walczą
      o swoje prawa, próbują zminiać stereotypy i je zmieniają, że tyle już wywalczyły
      i uważam, że cały ogrom mężczyzn popiera te działania i nie ma nic przeciwko
      przejęciu np. części obowiązków domowych, rodzinnych. sądzę, że tu chodzi
      bardziej o brak partnerskiej rozmowy z mężczyznami, o oskarżanie ich o styuację
      w jakiej były lub nadal są kobiety, o podtrzymywanie stereotypu złego mężczyzny
      z gazetą i piwem w ręku, który chce nad swoją kobietą panować. tak sa tacy
      mężczyźni, znam ich mnustwo, znam też takich którzy są dla swojej połówki
      partnerami. nie twierdzę, że feministki mają takie podjejście do mężczyzn,
      uważam tylko, że należałoby podjąć współpracę i przestać obarczać się winą za
      wszystkie grzechy przodków i wytłumaczyć na czym polega bycie feministką - bez
      skarajności, jakimi bywa szukanie podtekstów i uciśnienia tam, gdzie ich nie ma.
    • baszi Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 08:43
      poza tym chodzi też o podejście do kobiet
      kixi napisała
      > głównie mężczyźni negatywnie wypowiadają się o feministkach no i kilka
      kobietek,które pewnie
      > zasiedziały się przez lata w domach przy dzieciach,mężu i garach a teraz
      > wmawiają sobie,że je to uszczęśliwiło bo nie mają odwagi spojrzeć prawdzie w
      > oczy by zobaczyć,że mogły zrealizować dużo innych rzeczy a świat nie kończy
      > się w "czterech kątach domu
      czy femiznm ma polegać na uświadamianiu kobietom siedzącym w domu, że zmarnowały
      swoje życie, po pierwsz może rzeczywiście chciały być matką i zoną na cały etat,
      po drugie może nie miały wyjścia. nie należy im uświadamiać, że całe ich życie
      to wielka przegrana. złym jest podejście, że praca pryz dzieciach i mężu uwłacza
      kobiecie. bardziej na miejscu byłoby stwierdzenie, że pryz tych obowiązkach i
      pracy też można się realizować jeśli kobieta podejmie odpowiednie kroki, czyli
      ustali zakres obowiązków z mężem tak aby też miała czas dla siebie, poza tym
      moje panie ROZMOWA I JESZCZE RAZ ROZMOWA przed podjęciem decyzji o małżeńswteie,
      dziecku, wspólnym życiu. tak wiele można by zmienić gdyby ludzie od razu
      określali swoje wartości, mówili głośno o swoich marzeniach, słabościach i
      mocnych stronach, planach na przyszłość. kobiety muszą nauczyć się jasno stawiać
      swoje priorytety na szalę. każda kobieta powinna zacząć od swojego mężczyzny i
      nie zapominajmy, że do tej pory to kobiety wychowywały swoich synów, to
      najczęściej one nie nauczyły ich gotować, sprzatać prać i często szanować
      kobiety. nie obarczam tu nikogo wina, tak było i trudno. idzie się dalej o od
      nas tak wiele zależy. wychowujmy swoich synów na partnerów ileż wtedy będzie
      łatwiej aby kobieta odnalazła swoje miejsce w świecie.pozdrawiam:)
    • baltazarus Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 11:45
      Bo można dostać w gębę od baby, która jest pewna, że leje dżentelmena, a ten
      jej nie odda. Żartowałem. Kto się boi? Raczej brzydzą się.
    • ticoqp Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 11:49
      mysle, ze to wynika z faku pójscia do piekła po stosunku z feministka - czyli
      strach normalnie
      • baltazarus Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 12:09
        Ja też myślę, że to wynika z faku. A tak poważnie to stosunek mężczyzny z
        feministką jest czymś tak rzadkim, że raczej nikt o tym nie myśli.
    • vito77 Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 12:48
      Trudno mówić o baniu się feministek. Każdy może trochę inne cechy przypisywać
      kobietom określanym jako feministki.
      Myślę że faceci unikają raczej kobiet które np. robią wiekszą karierę niż on,
      są bardzo niezależne, przebojowe, mają silne charaktery, wiedzą czegą chcą a
      więc w pewnym stopniu utożsamiane są z feministkami.
      Facet tak już jest skonstruowany, że zawsze sie porównuje i rywalizuje i jeżeli
      w porównaniu ze swoją partnerką będzie wypadał zawsze gorzej to nie będzie
      skłonny wejść w trwały związek. Będzie wolał wejść w związke ze "spokojniejszą"
      kobietą.
      Od dawna wiadomo że kobiety z wysokim wykształceniem czy pozycją zawodową mają
      większe kłopoty ze znalezieniem partnera (często jest to jednak brak w ich
      otoczeniu odpowiednich "równych" partnerów).
      No i facet nigdy niechce być odbierany jako żyjący "pod pantoflem" wobec innych
      facetów lubi pokazywać że jest głową rodziny a w dodatku spora częśc facetów na
      pewno nie będzie się czuła dobrze na urlopach tacierzyńskich z uwagi gdyż praca
      dla faceta ma duże znaczenie.

      • trevik Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 12:59
        A Ty moze sama probowalas wejsc w zwiazek z facetem, ktory wypada zawsze gorzej
        niz Ty? ;-)

        > (często jest to jednak brak w ich
        > otoczeniu odpowiednich "równych" partnerów).

        Dobrze, ze "rownosc" napisalas w cudzyslowach - przynajmniej mnie ten rodzaj
        "rownosci" przypomina nieco "rownosc" komunistow z czasow PRL.

        Gruss, T.
    • pink.freud Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 14:41
      Byliby głupi, gdyby się nie bali, głupoty nie należy lekceważyć.
      Feministki same bez większego znaczenia, w kupie z pedałami, pedofilami, lewakami i innymi prześladowanymi za wiarę potrafią rozłożyć każde państwo.
      Potrafią tylko bezmyślnie wykrzykiwać zdezaktualizowane hasła, ale brakuje im inteligencji, żeby przedstawić alternatywę dla rodzenia dzieci, bez których państwo wymiera lub się islamizuje. To małe dziewczynki, które mają pretensje do natury, że zostały stworzone do obowiązków i jeszcze obwiniają za to faceta, tak jakby bez niego nie musiały gotować, sprzątać, wychowywać dzieci.
      To chyba Ty kobieto nie masz odwagi spojrzeć prawdzie w oczy, jak Twoje życie będzie wyglądało bez dzieci, nawet jak zrobisz sobie 1 zabawkę i tak Cię oleje jak dorośnie. Bedziesz mogła sobie realizować "dużo innych rzeczy" w samotności.
      Poco w ogóle wciskać ten kit o samorealizacji, bez faceta jesteś tylko nieszczęśliwą dziwaczką.
      • edzia-fredzia Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 14:42
        Ze Ci sie chce takie dlugie pisac????
        • pink.freud Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 14:54
          To tekst do feministek.
          Trzeba długo, powoli i łopatą, żeby zrozumiały;)))
          • edzia-fredzia Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:02
            a ja w ogole nie przeczytalam :)
            za co serdecznie przepraszam :)
            PS. ja chce byc kura domowa, wiec mnie do feministek nie wezma :D
            • pink.freud Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:07
              Nie ma za co, ja też w zasadzie nie czytam długich tekstów:)
              A masz kwalifikacje? no wiesz.. cyc, biodra, ksiązkę kucharską i te rzeczy?;)))
              • edzia-fredzia Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:08
                :)))))... a mylslalam, ze tylko ja tak mam :)
                cyce slabe, biodra juz lepiej a ksiazke se kupie nie? :D ale dobrze
                sprzatam :DDDDDDDDD...
                • pink.freud Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:15
                  Nie łam się, dzieciak co rok i będą stale w formie, a jak byś miała problemy to ja też jestem ssakiem:PPP
                  Samo lepiej nie wystarczy, trzeba jeszcze umieć kręcić:)
                  Szkoda kasy w internecie jest kupę przepisów, na lody np. znajdziesz pod xxx;)
                  Kurze czy z talerza?;)
                  • edzia-fredzia Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:18
                    :DDD... na 30 urodzine se silikon wstawie :DDDDDD...
                    ale nie wiem czy jak bede ta kaura, czy internet bede meic w chalupie???
                    Kurze i z talerza tez :DDDD... i okna umiem myc tez ;)
                    • pink.freud Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:25
                      Lepiej się wcześniej skonsultuj (u mnie bezpłatnie:)) może szkoda kasy na silikon:)))
                      Pewnie, w dobrą kurę nie szkoda inwestować;)
                      A prasować umiesz, podobno kobieta jak kocha to prasuje koszule:)))
                      • edzia-fredzia Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:30
                        najpierw sobie przeswietle na balkonie :DDDD...
                        prasowac tez lubie :)))))... tylko do spozywczego nie lubie chodzic i gotowac
                        nie umiem - chyba moge miec probleam w zwiazku z tym ;DDDDDDDDDDD...
                        • pink.freud Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:39
                          Podzielisz się wynikami?;)
                          Nie martw się poćwicz najpierw trochę na herbacie i jajkach i daj znać, to prześlę pierścionek:)))))
                          • edzia-fredzia Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:40
                            Pewnie :DDDD...
                            Na czyich jajkach??? :PPPPP...
                            Spadam Ci.pa :)
                            • pink.freud Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 15:42
                              Miła jesteś:)
                              Jak nie znajdziesz żadnych, daj znać;PPPPP
                              Najlepsze na ko.niec:)))
                              Pa:)))
    • wiewiorzasta mężczyźni nie boją się feministek 17.08.05, 18:03
      prawdziwi mężczyźni nie boją się feministek, bo sami są feministami.
      a tu na forum jest stado frustratów, którzy swoje życiowe frustracje i
      niepowodzenia z kobietami wylewają tu pełnymi kubłami. bo w życiu realnym nie
      mogą. odwagi brak.
      • baltazarus Re: mężczyźni nie boją się feministek 17.08.05, 18:35
        Bycie antyfeminista to teraz akt odwagi. Który polityk się przyzna do tego,
        który zarząda likwidacji bezsensownego uzędu pani Środy, który powie, że
        równanie szans jest bez sensu?
        • wiewiorzasta Re: mężczyźni nie boją się feministek 17.08.05, 18:43
          baltazarus napisał:

          > Bycie antyfeminista to teraz akt odwagi. Który polityk się przyzna do tego,

          giertych i koledzy (koleżanki zresztą też)

          > który zarząda likwidacji bezsensownego uzędu pani Środy,

          np. rokita - zapowiedział, że po wyborach będzie lepiej płacić kary unii
          europejskiej, bo istnienie takiego urzędu 'wymusza' ue.

          > który powie, że
          > równanie szans jest bez sensu?

          większość polskich polityków tzw. prawicy.

          to nie odwaga, to koniunkturalizm. czyli w gruncie rzeczy tchórzostwo.
          • baltazarus Re: mężczyźni nie boją się feministek 17.08.05, 20:11
            "to nie odwaga, to koniunkturalizm. czyli w gruncie rzeczy tchórzostwo"
            Dlaczego? Co w tym koniunkturalnego? Nie popieram tych polityków, ale uważam
            ten sąd za odważny, bo ciągle atakowani są za to przez libertyńskie media.
            • wiewiorzasta Re: mężczyźni nie boją się feministek 17.08.05, 20:24
              rozumiesz znaczenie słowa "koniutkturalizm"?
              politycy, których wymieniłam nie liczą się z realną sytuacją, tylko liczą na
              głosy konserwatywnych wyborców. uważają, że równouprawnienie jest "tematem
              zastępczym", a jednocześnie z przeciwstawiania się temu robią sobie kampanię
              wyborczą. to jest własnie koniunkturalizm, a więc tchórzostwo, bo nie mają dość
              siły, żeby wziąć się w wystarczający sposób za inne tematy.

              żeby zakończyć - to nie partie tzw. lewicowe umieściły w spotach wyborczych
              wizerunek homoseksualistów, tylko właśnie konserwatywne - pis i lpr. uważasz to
              za odwagę?
              • baltazarus Re: mężczyźni nie boją się feministek 17.08.05, 21:12
                Oczywiście, że jest to odwaga. Może tania odwaga w Polsce, ale w takiej Szwecji
                ogromna. Feminizm, ruch gejowski, antyrasizm, socjalizm to jedna rodzinka
                mieszcząca się w ideologii politycznej poprawności, która teraz dominuje w
                Europie i większości krajów na świecie. Powiedzieć coś przeciwko temu to
                problem ze strony mediów padających na kolana przed politpoprawnymi wojownikami.
                Póki co to w Szwecji idzie się za nieprawomyślne poglądy do więzienia, w Polsce
                jeszcze nie.
                • wiewiorzasta Re: mężczyźni nie boją się feministek 17.08.05, 21:43
                  baltazarus napisał:

                  > Oczywiście, że jest to odwaga. Może tania odwaga w Polsce, ale w takiej Szwecji
                  > ogromna.

                  Na razie mieszkam w Polsce i politycy polscy ze swoją tanią odwagą (co za
                  eufemizm! jestem zachwycona :)) mnie interesują.
                  Jak się może kiedyś przeprowadzę do Szwecji, wtedy sie wypowiem. OK?
    • Gość: figa Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 19:22
      Znam takiego co się nie boi, ale czy to o czymś dowodzi? To pytanie w stylu: "jak często bije pan swoją żonę".
    • johnny-kalesony Re: Dlaczego mężczyżni boją się feministek? 17.08.05, 21:22
      Boją się feministek tak samo, jak boją się homoseksualistów. Boją się wreszcie
      tak, jak boi się ktoś normalny, widząc stawiającą wyzwanie zdrowemu rozsądkowi
      aberrację.

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • nietakasama Mężczyźni nie boją się feministek. 18.08.05, 16:43
      Myślę ze boi sę tylko jakas tam drobna ich czesc- ta ktora obawia sie że bez
      patriarchalnego status quo nie będą w stanie poczuć się mężczyznami.
      Reszta raczej nei ma z tym problemu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja