dokowski
23.08.05, 17:13
... w oczekiwaniu na rodzinę.
W jednej z dyskusji znów wiele osób, jak nakręceni, popadają w te same
sprzeczności. Warto więc jasno i analitycznie podejść do problemu. Najpierw
założenia do dwóch różnych przypadków:
1. Kobieta i mężczyzna spółkują - ona chce dziecka, ale on nie chce.
2. Kobieta i mężczyzna spółkują - on chce mieć dziecko, ale ona nie chce.
11. Ona podstępem zdobyła jego nasienie, okłamała go że dziecka nie będzie.
12. On ją uwiódł, obiecywał opiekę nad dzieckiem, ale teraz się wycofuje.
21. On ją zgwałcił.
22. Ona obiecywała mu życie rodzinne, a teraz zmieniła zdanie.
Istnieją następujące prawa naturalne człowieka w kontekście tej sytuacji:
A. Prawo do wolności i godności, a więc też prawo do wyłącznego dysponowania
swoim ciałem, swoimi plemnikami itd.
B. Prawo do posiadania potomstwa
C. Prawo dziecka do opieki
Zakładamy że mamy liberalne państwo prawa, a nie teokrację czy totalitaryzm.
11. On zrzekł się prawa B, ale czy to oznacza, że dziecko zrzeknie się prawa
C? Wiele osób popełnia błąd mieszając podmiot prawa z podmiotem obowiązku.
Podmiotem prawa C jest dziecko, więc tylko ono może zrzec się prawa C.
Dziecko ma naturalne prawo do alimentów, a ojciec ma naturalny obowiązek je
płacić.
Jednak matka złamała prawo A. mężczyzny i to złamanie jego praw naraziło go
na koszty. Może więc on wytoczyć jej proces cywilny i żądać odszkodowania za
wyrządzone szkody. Jako że jest to jej wina, dziecko nie może ucierpieć z
powodu wyroku. Wykonanie wyroku, czyli wypłata odszkodowania w wysokości
przynajmniej sumy alimentów, powinno nastąpić po zaprzestaniu sprawowania
opieki przez matkę.
12. Zrzekł się prawa B i w dodatku naruszył prawo A kobiety. Musi więc płacić
alimenty na dziecko (prawo C), ale matka może go też zasądzić do sądu
cywilnego za podstępne spowodowanie ciąży i wynikające z tego negatywne
konsekwencje dla jej kariery. Należy jej się odszkodowanie wypłacane jej w
postaci renty dopóty, dopóki nie odzyska ona statusu społecznego i zawodowego
wynikającego z statusu jaki posiadała w chwili, gdy okazało się, że zaszła w
ciążę.
21. On naruszył jej prawo A, ciąża narusza jej prawo A, a on jako winny nie
może rościć sobie żadnych praw nabytych w wyniku przestępstwa. Ona ma prawo
do aborcji, gdyż jego prawo B nie zostało nabyte. On oczywiście idzie do
więzienia i musi wypłacić jej odszkodowanie, a gdyby urodziła to dziecko, to
musi później płacić alimenty dla dziecka i rentę dla niej.
22. On nabył prawo B i nie zrzekł się go. Jeżeli ona dokona aborcji on ma
prawo wytoczyć jej proces cywilny o bezprawne pozbawienie go przyszłych
korzyści. Sąd oszacuje jego straty moralne i oczekiwane, biorąc pod uwagę
jego wiek, liczbę posiadanych już dzieci itd. i ona wypłaci mu stosowne
odszkodowanie.
On jednak nie może przeszkodzić jej w dokonaniu aborcji, gdyż nie może
naruszać jej prawa A.