Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą

24.08.05, 15:30
Nie wiem jak można wypisywać i wygadywać takie głupoty jak niektóre tak zwane
feministki. Brednie o równouprawnieniu są zupełnie idiotyczne i pozbawione
sensu. Rozpatrzmy różne tezy tych wspaniałych kobiet, które mają czelność i
odwagę nazywać siebie feministkami. (1) uregulowania prawne dotyczące ilości
miejsc dla kobiet w parlamencie, urzędach... proponowałabym rownież we
wszystkich prywatnych przedsiębiorstwach, przedszkolach, barach i budkach z
piwem... nie rozumiem potrzeby stosowania takich rozwiązań. Jeśli kobiety
zechcą, to będą wszędzie tam, a jeśli nie... No cóż, trudno zmusić kogoś, aby
się babrał w takim bagnie jak polityka, jeśli on akurat woli kąpiel w wannie
z pachnącą pianą. Ja wolę kąpiel niż protezę na siłę. Może jeszcze będzie
trzeba typować kobiety na właściwe stanowiska w drodze losowania? (2)kobietom
trudniej zdobywać wysokie stanowiska, muszą więcej pracować i mniej
zarabiają, bla bla bla... jakoś tego nie zauważyłam (jestem dyrektorem
finansowym)... zuważyłam natomiast, że kobietom się zwyczajnie nie chce, że
mają inne priorytety, że wolą zajmować się domem niż piąć się po tych
drabinach i startować w wyścigach szczurów. Zreztą ja również wolę dom i
mojego faceta, a tylko tak się mi poskładało w życiu, że na starcie musiałam
sporo popracować (mam lat 31 a pracuje 12) i nie wydaje mi się, że musiałam
zrobić więcej niż jakikolwiek facet. (3) kobiety muszą się depilować,
peelingować, solariować, balsamować itp. itd. (choć nie wszystko chyba było
do końca po polsku)... nie wiem jak inne, ale ja po prostu uwielbiam zajmować
sobą i o siebie dbać (poza solariowaniem, bo wolę jasną skórę) i to zarówno
dla siebie jak i dla swojego mężczyzny. Nie widzę w tym nic strasznego,
nienawidzę natomiast zapuszczonych kobiet, które mówią jak to one strasznie
cierpią bo coś muszą. (4) kobiety muszą sprzątać, prać, prasować, gotować i w
ogóle są uciemiężone, żeby nie powiedzieć udupione... cóż, skoro ktoś woli
mieć syf w domu i ma dwie lewe ręce, to nic mu nie pomoże, a każdy facet z
krzykiem ucieknie... nie mówię, że faceci powinni zasiadać przed telewizorem
i gnić w kapciach popijając piwko, oglądając jakąś dwunastą
powtórkę "zielonej trawy" - tak nazywam mecze piłki nożnej i w niczym nie
pomagać, ale kobiety chyba nie chorują na język i wiedzą jak
powiedzieć: "rusz swój piękny tyłeczek kochanie sprzed tego telewizora i
pójdź po masło". Mogłabym tutaj jeszcze pisać i pisać, bo podobnych
idiotyzmów jest setki. Nie obrażajmy same siebie, nie stwarzajmy obiegowej
opinii, ze sobie nie poradzimy, nie musimy być tak paskudne jak większość
zapuszczonych feministek, uwielbiajmy facetów. Ja za swoim facetem szaleję.
Kuchnię, gotowanie, odpowiedni dobór składników, ładne nakrycie stołu
traktuję jak czary. Nie czuję się w żaden sposób dyskryminowana. I wcale nie
dziękuję feministkom za to, że muszę pracować, choć może już niedługo, bo
wolę być kobietą... uwielbiam być kobietą... i to właśnie uważam za feminizm
    • zlotyrybek Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 24.08.05, 16:44
      Istnieje ryzyko, że otrzymasz taką odpowiedź:
      "Jesteś,biedactwo, ofiarą stereotypów społecznych i wynikiem patrialchalnego
      społeczeństwa. Nawet nie wiesz, że jesteś poniżana, dyskryminowana i traktowana
      jak ścierka."
      Ja dostałam taką odpowiedź po tym jak zamieściłam podobny post. Daj im tylko
      szansę ...
      • kot_behemot8 Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 24.08.05, 17:50
        Poważnie? Chciałabym to przeczytać - ja śledzę to forum od 2 lat a pisuję na
        nim od prawie roku (z dłuższymi przerwami). Nigdy nie spotkałam się tutaj z tak
        idiotyczną odpowiedzią na czyjś post jak ty to opisałaś. Oczywiście jesteś w
        stanie dać link do tamtej dyskusji?
      • marcypanna rybka albo ...pka? 25.08.05, 20:44
        zlotyrybek napisał:

        > Istnieje ryzyko, że otrzymasz taką odpowiedź:
        > "Jesteś,biedactwo, ofiarą stereotypów społecznych i wynikiem patrialchalnego
        > społeczeństwa. Nawet nie wiesz, że jesteś poniżana, dyskryminowana i
        traktowana
        >
        > jak ścierka."
        > Ja dostałam taką odpowiedź po tym jak zamieściłam podobny post. Daj im tylko
        > szansę ...


        Hej, zlotyrybek zalogowany ... kim ty właściwie jesteś?
        Bo na forum Praca występujesz jako mężczyzna, o tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=28068195&a=28120267
        Po zmianie forum płeć ci się zmienia czy jak?
        • Gość: gotlama Re: rybka albo ...pka? IP: *.proxynet.local / *.167.broadband2.iol.cz 08.09.05, 09:01
          Rypki tak majom ;)

          "Niektóre gatunki wśród ryb okoniokształtnych są obojnakami, u innych w trakcie
          ich życia następuje zmiana płci. Tę osobliwość obserwujemy u gatunków z rodzaju
          Epinephelus. Młode ryby wyrastają na dojrzałe płciowo, zdolne do rozrodu
          samice, które w miarę starzenia się zmieniają się w samce. U ryb tych nie
          obserwuje się jednak zjawiska samozapłodnienia."

          Aczkolwiek najczęściej zaczynają jako samice a kończą jako samce
      • Gość: Karelajna Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 22:48
        Ja po zamiszczeniu tutaj postu dowiedzialam sie, ze jestem facetem:)
        • marcypanna Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 07.09.05, 09:07
          pozdrowionka, całuski i przytulanki...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=28693551
    • wasza_bogini ile feministek znasz w realu? 24.08.05, 17:30

    • wasza_bogini najbardziej facetow uwielbiaja zdradzone zony 24.08.05, 17:31
      one sie depiluja.
      • Gość: Karelajna niezdradzona nieżona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 22:47
        Nie zostałam zdradzona i nie jestem ani nie byłam żoną.
        Depilowałam nogi nie dalej jak wczoraj. Sobie depilowałam...:)
        • Gość: mmmm i o to chodzi kobietki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 15:01
          dbac o siebie, robic kariere jesli sie ma na to ochote a jesli nie to siedziec
          w domku i gotowac obiadek, nie zmuszac nikogo do falszywej litosci
          nad "biednymi" kobietkami i tworzenia idiotycznych norm prawnych, byc kobietami
          pelna geba, niech facetom opadna szczeki... jasne, ze czasem jest trudno i zle,
          ale to zdarza sie nie tylko kobietom i mowienie, ze trzeba nam pomoc zwyczajnie
          nas obraza... a swiat bez mezczyzn (dla mnie bez jednego z nich) bylby trudny
          do zniesienia (patrz: Seksmisja)
          • kocia_noga Re: i o to chodzi kobietki 08.09.05, 10:34
            Gość portalu: mmmm napisał(a):

            > dbac o siebie, robic kariere jesli sie ma na to ochote a jesli nie to
            siedziec
            > w domku i gotowac obiadek, nie zmuszac nikogo do falszywej litosci
            > nad "biednymi" kobietkami i tworzenia idiotycznych norm prawnych, byc
            kobietami
            >
            > pelna geba, niech facetom opadna szczeki... jasne, ze czasem jest trudno i
            zle,
            >
            > ale to zdarza sie nie tylko kobietom i mowienie, ze trzeba nam pomoc
            zwyczajnie
            >
            > nas obraza... a swiat bez mezczyzn (dla mnie bez jednego z nich) bylby trudny
            > do zniesienia (patrz: Seksmisja)


            Dzięki dobry człowieku za rady, trzymaj się ciepło i uważaj na siebie (patrz:
            Godzilla).
          • nietakasama Mam pytanie 16.09.05, 21:11
            a co to znaczy byc kobieta pełną gębą?
    • Gość: femina Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: 83.238.41.* 24.08.05, 17:37

      Ja również nie wiem jak możne kobieta wypisywać tego rodzaju głupoty!

      Jeśli prawo do równouprawnienia nazywasz bredniami to sama sobie wystawiasz
      świadectwo typowe dla bufona.
      Czy to. że jesteś dyrektorem finansowym oznacza ,że wszystkie „rozumy zjadłaś”
      i masz patent na wszystko?.Ty nie masz problemu ,ale trochę dalej niz siega
      Twój czubek nosa ,są kobiety które maja wielkie.
      Wśród przeciwników zabierających głos na tym forum wielu jest takich ,którzy
      nie potrafią podstawowej jak myślę rzeczy –czytania ze zrozumieniem.
      Jeżeli ktoś / np. kobieta/ walczy o prawo do czegoś oznacza to ,że jest
      pozbawiona tego prawa lub ma ograniczony dostęp do niego.
      Co upoważnia Ciebie , żeby z pozycji dyrektorki fanansowej pluskającej w
      wannie z pianą orzekać co jest dobre dla innych kobiet? albo z jakimi
      problemami musza się borykać .?

      Jeżeli wokół siebie widzisz tylko leniwe, zapuszczone kobiety , którym się
      nie chce – to jest Twój problem i tych kobiet.

      Kobiety , którym się nie chce – nie walczą bo i po co ,jeśli nie maja takiej
      potrzeby to ich sprawa i nikomu nic do tego!!! To forum jest dla kobiet ,
      którym się chce czegoś więcej niż ….

      4) kobiety muszą sprzątać, prać, prasować, gotować i w
      ogóle są uciemiężone, żeby nie powiedzieć udupione... cóż, skoro ktoś woli
      mieć syf w domu i ma dwie lewe ręce, to nic mu nie pomoże, a każdy facet z
      krzykiem ucieknie...

      Mało tego, że nie rozumiesz co czytasz – to jeszcze nie rozumiesz o czym
      piszesz!!!

      Nie obrażajmy same siebie, nie stwarzajmy obiegowej
      opinii, ze sobie nie poradzimy, nie musimy być tak paskudne jak większość
      zapuszczonych feministek, uwielbiajmy facetów.

      W przeciwieństwie do Ciebie nie znam większości feministek , ale kobietom
      które znam nie sięgasz nawet do pięt.
      • nataan Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 27.08.05, 13:25
        Gość portalu: femina napisał(a):

        >
        > Ja również nie wiem jak możne kobieta wypisywać tego rodzaju głupoty!
        >
        > Jeśli prawo do równouprawnienia nazywasz bredniami to sama sobie wystawiasz
        > świadectwo typowe dla bufona.
        > Czy to. że jesteś dyrektorem finansowym oznacza ,że wszystkie „rozumy zj
        > adłaś”
        > i masz patent na wszystko?.Ty nie masz problemu ,ale trochę dalej niz siega
        > Twój czubek nosa ,są kobiety które maja wielkie.
        > Wśród przeciwników zabierających głos na tym forum wielu jest takich ,którzy
        > nie potrafią podstawowej jak myślę rzeczy –czytania ze zrozumieniem.
        > Jeżeli ktoś / np. kobieta/ walczy o prawo do czegoś oznacza to ,że jest
        > pozbawiona tego prawa lub ma ograniczony dostęp do niego.
        > Co upoważnia Ciebie , żeby z pozycji dyrektorki fanansowej pluskającej w
        > wannie z pianą orzekać co jest dobre dla innych kobiet? albo z jakimi
        > problemami musza się borykać .?
        >
        > Jeżeli wokół siebie widzisz tylko leniwe, zapuszczone kobiety , którym się
        > nie chce – to jest Twój problem i tych kobiet.
        >
        > Kobiety , którym się nie chce – nie walczą bo i po co ,jeśli nie maja tak
        > iej
        > potrzeby to ich sprawa i nikomu nic do tego!!! To forum jest dla kobiet ,
        > którym się chce czegoś więcej niż ….
        >
        > 4) kobiety muszą sprzątać, prać, prasować, gotować i w
        > ogóle są uciemiężone, żeby nie powiedzieć udupione... cóż, skoro ktoś woli
        > mieć syf w domu i ma dwie lewe ręce, to nic mu nie pomoże, a każdy facet z
        > krzykiem ucieknie...
        >
        > Mało tego, że nie rozumiesz co czytasz – to jeszcze nie rozumiesz o czym
        >
        > piszesz!!!
        >
        > Nie obrażajmy same siebie, nie stwarzajmy obiegowej
        > opinii, ze sobie nie poradzimy, nie musimy być tak paskudne jak większość
        > zapuszczonych feministek, uwielbiajmy facetów.
        >
        > W przeciwieństwie do Ciebie nie znam większości feministek , ale kobietom
        > które znam nie sięgasz nawet do pięt.


        ot wystawila sobie dobra cenzurke.....

        kiedys sie zasatnawialem, czy ad takimi postami smiac sie czy plakac.....
        teraz juz wiem, ze nalezy plakac, bo smiac sie z cudzego nieszczescia
        niewypada...
    • marcypanna Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 24.08.05, 18:03
      Wytłumacz mi jedno - tylko bardzo proszę, nie obrażaj się od razu i nie zacznij
      mi wymyślać. Sorry, że tak się asekuruję, ale mam złe doświadczenia.
      Skoro twoje zycie jest tak udane jak piszesz, to co ciebie w ogóle obchodzą
      feministki? Czy one ci w czymś wadzą, coś ci odbierają, sprawiają że twoje
      zycie staje się gorsze? Dlaczego obrażasz inne kobiety twierdząc np "Nie wiem
      jak można wypisywać i wygadywać takie głupoty jak niektóre tak zwane
      feministki" albo "nienawidzę natomiast zapuszczonych kobiet, które mówią jak to
      one strasznie cierpią bo coś muszą."
      Naprawdę musisz je aż "nienawidzić"??? Co takiego ci zrobiły? Ciekawe jak ty
      byś zareagowała, gdybym ja napisała że nienawidzę tych wszystkich
      wypeelingowanych i wydepilowanych;)) Zapewne uznałabyś mnie za nawiedzoną
      feministyczną wariatkę i co gorsza - miałabyś zupełną rację... Tylko powiedz,
      moja droga... co ja mam w takim razie myśleć o tobie?
      • boykotka Re: Niektórzy depilują sobie również sumienie :(nt 24.08.05, 18:13
      • Gość: Karelajna Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 22:55
        Pytanie nie do mnie, ale jako ze reprezentuje podobne stanowisko, wiec sie
        dopisze.
        Mimo rowniez udanego zycia, feministki obchodza mnie - bo nie chce, zeby mi to
        zycie odebraly.
        Nie zgadza sie z prezentowana przez feministki wizja swiata i boje sie, ze
        femipsychoza zaleje spoleczenstwo szeroka fala.
        Boje sie wszelkich przekonanych o slusznosci swojego zdania. Inne kobiety tez
        sie boja.
        I tu nie chodzi o stereotyp feministki z owlosionymi nogami. Nic mi do tego,
        czy feministki gola sobie cokolwiek. Przeraza mnie to, ze nie dopuszczaja do
        siebie zdrowego rozsadku i w przejawach normalnego zycia widza ponizenie kobiet.
    • Gość: gotlama Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.dynamic.adsl-line.inode.at 24.08.05, 18:49
      Czy pani dyrektor uczyła się o podstawowym błędzie w dowodzeniu słuszności
      jakiejś teorii, jakim jest uogólnianie wyników z TENDENCYJNIE wybranej
      próbki na całą populację?
      Pisze pani:"Rozpatrzmy różne tezy tych wspaniałych kobiet, które mają czelność
      i odwagę nazywać siebie feministkami. (1) uregulowania prawne dotyczące ilości
      miejsc dla kobiet w parlamencie, urzędach... " itd... itd...
      I wyciąga pani wniosek, że wszystkie feministki "tak mają"
      Równie dobrze mogę poszukać jakąś wyjątkowo niekompetentną osobę z pani firmy i
      na tej podstawie - zgodnie z pani metodą zawyrokować - wszyscy w
      firmie "panidyrektorfinansowej" to skończeni ignoranci włącznie z panią.
      Czy takie rozumowanie nie wzbudziło by u pani oburzenia?
    • wasza_bogini to facet pisze. 24.08.05, 19:11

    • Gość: Katia Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.05, 19:18
      A ja to skomentuję tak: jeśli pani dyrektor finansowy poczyta sobie trochę
      historii i dowie się jak to drzewiej bywało zanim te znienawidzone i zapuszczone
      durne sufrażystki a potem feministki wywalczyły to przeklęte po tysiąckroć prawo
      do edukacji, prawo wyborcze (czyli de facto prawo do poedejmowania decyzji),
      prawo do parcy i godziwego za nią wynagrodzenia oraz wielu innych zapewne
      bezsensownych i niepotrzebnych pani dyrektor praw i jak mi pani dyrektor potem
      powie, ze chciałaby tak żyć, jak kobiety żyły wtedy, to przyznam pani dyrektor
      rację, że jej feminizm do niczego się nie przydał.
      Tylko z uporem maniaczki przypomnę, ze kiedyś kobiety miały następujące prawa:
      rodzić dzieci,
      usługiwać ojcu, braciom, a po zamążpójściu mężowi
      chodzić do kościoła
      I tyle.
      Podoba się?
      To rzucić pracę i do garów i pacierza!!! A jak pan i władca łaskawie pozwoli, to
      moze jaką biblię se poczyta dla rozrywki!! Zwłąszcza św. Pawła, boć to wielce
      dla białogłowy pouczająca lektura.
      • Gość: Karelajna Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:00
        Mnie wystarczy to, co zostalo juz wywalczone. Po co wiecej? Z tego co
        przekornie napisalas powstal pean dla bojowniczek z przeszlosci. I ja tez chyle
        przezd nimi czola, bo do tej pory pewnie bylabym juz matka z czworgiem dzieci,
        bez prawa glosu.
        Ale teraz jest juz ok, czego dowodem to forum i poglady pani ministery.

        A Biblii chyba nie musisz obrazac, co?
    • Gość: niefeminista Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.espol.com.pl 25.08.05, 21:03
      jezu więcej takich feministek
      • yavanna86 Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 27.08.05, 13:13
        ja się odniosę do postu rozpoczynającego dyskusję.

        po pierwsze,nie wiem skąd wzięłaś "większość zapuszczonych feministek",takich
        różnych od Ciebie-kumplujesz się z wszystkimi feministkami Polski czy jak?a może
        to jednak tylko stereotypik?

        po drugie,imho sztuka doboru faceta polega na tym,że bierzesz sobie
        takiego,którego a) wkurza podobny poziom syfu w domku co Ciebie, b) nie dziwi
        fakt, że większą część sprzątania odwala ta osoba,która ma akurat mniej roboty w
        pracy.

        po trzecie,afirmacja kobiecości jest piękna(choć niekoniecznie tylko w tym
        wymiarze,który opisujesz),ale uważam,że nie każda kobitka musi być fanką życia
        domowego,maseczek i obiadków i nie powinno się jej traktować jak
        dziwoląga,obojętnie jaką drogę obierze,pod warunkiem że jest na niej szczęśliwa
        i się realizuje.
      • nietakasama Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 16.09.05, 21:34
        Dziękuję, Ktoś nareszcie przeczytal i przemyślal posta. I nawet sie
        przychylił...
        Wzruszyłam sie.

        Alę dziękuję na powaznie, bo to mnie podniosło na duchu.
    • Gość: aska Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.mnc.pl 30.08.05, 07:35
      mysle podobnie do autorki watku.
      • Gość: Pani K. Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.05, 01:24
        Witam wszystkich.Mam 18 lat i o wiele większe aspiracje,niż rola"kury
        domowej".Uważam ,że w dziesiejszych czasach obowiązkami domowymi powinni zająć
        się obydwoje partnerzy.Niestety żadko tak jest.Dalej panuje stereotyp ,że
        kobieta ma siedzieć w domu,zajmować się dziećmi i utrzymaniem porządku,a facet
        jest panem i władcą ogniska domowego.Mężczyźni już mają zakorzenioną dumę i
        chęć dominacji nad kobietą.Tak było od pokoleń.Niegdyś kobieta mogła zadowolić
        się resztkami potrawy z talerza męża(!)i była ogólnie wykorzystywana,traktowana
        jak rzecz,własność.Myślę,że nie muszę tu podawać konkretnych przykładów,
        ponieważ wszyscy mają rozenanie jak było.W dzisiejszych czasach kobiety chcą
        być wyzwolone,robić karierę ,pokazać że potrafią być zarówno kobiece jak i
        inteligentne i sprawdzają się w różnych zawodach.Nawet tych męskich.Kobiety są
        bardziej wrażliwe i odnajdują się w niektórch sytuacjach lepiej niż
        mężczyźni.Możecie nazwać mnie feministką lub nie,jednak uważam,że nie wszyscy
        faceci są tacy,istnieją jeszcze ci inteligentni.Sama mam faceta,który wie jaką
        wartość ma kobieta.Kto powiedział,że kobiety nie lubią zajmować wysokich
        stnowisk,udzielać się w polityce?Kobiety chcą robić karierę,odnosić sukcesy na
        różnych szczeblach,zostają naukowcami,kobietami biznesu itd.a nie tylko myslą o
        kąpielach w wannie i jakiś zabiegach kosmetycznych...Autorka wątku mogłaby więc
        nie ukazywac kobiet jako prostych,prymitywnych bab do kuchni,bez
        ambicji.Pozdrawiam
        • Gość: Karelajna Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:05
          Po pierwsze pisze sie "rzadko" :)
          A po drugie - autorka watku nie przedstawila kobiet jako "prostych,
          prymitywnych bab do kuchni, bez ambicji". Ona napisala tylko o swoich
          wartosciach - a ze przedklada zycie domowe nad zawodowe? Przeciez feministki
          nie odbieraja nikomu prawa do gotowania i bawienia dzieci.
          Ja tez wolalabym miec taka sytuacje finansowa, zeby nie podejmowac pracy, a
          tylko siedziec w domu z dzieckiem, bo uwazam, ze to najlepsza forma dziecinstwa.
          Uwazasz, ze chec wychowania dobrego czlowieka to tez przejaw prymitywizmu?
        • Gość: meska świnia Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.chello.pl 07.09.05, 02:39
          Drogie dziecko (jestem na tyle starszy ze mogłabys nim być)
          Kto Ci broni znaleźć faceta który nie ma nic zkodowanego z tego co Ci
          nieodpowiada? .. czyzbyś nie miała wolnej woli? czyżby prawo (mówimy o
          równouprawnieniu wszak) zmuszało Cię do wyścia za mąż za męskiego szowinistę i
          swinię??
          Chcesz robic karierę rób (złosliwie poradzę .. zacznij od słownika
          ortograficznego)... Chcesz być politykiem .. prosze bardzo .. poddaj się
          weryfikacji wyborczej ... wszak kobiet jest wiecej jak mężczyzn .. masz wiekszą
          szansę od facetów ...

          a tak powaznie .. czego jeszcze jeszcze chcesz?? .. jakich zapisów prawnych??
          może zapis o tym ze mąż ma zmywac naczynia co drugi dzień? .. albo prawo do nie
          prania bielizny flejtuchom?? ..
          pozdrawiam
          • nietakasama Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 16.09.05, 21:16
            Drogi kolego (jestem nieco za duża by być Twoim dzieckiem, więc pozwolę sobie
            na ten zwrot)

            A może ona po prostu chce, zeby jej kultura, pod karą ostracyzmu społecznego,
            nie zmuszała to bycia taka lub inną tylko dlatego, że ma macicę?
    • salomonna Jestes zalosna feministką jesli nie rozumiesz 08.09.05, 04:42
      dlaczego kobiety musza isc do wladzy. Nie dlatego ze lubia, ale z obowiazku
      wobec ludzkosci i zycia, bo faceci tak juz wszystko zgnoili dookola, ze ktosi
      musi z tym zrobic porzadek. Zostalysmy tylko my, kobiety, poza toba naturalnie.
    • Gość: menista Re: To fajnie masz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 20:06
    • Gość: ktosiaczek Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 16.09.05, 22:37
      >wolę być kobietą... uwielbiam być kobietą...

      a uwazasz ze to odróżnia Cię od feministki?
    • kejro Re: Jestem feministką bo uwielbiam być kobietą 20.09.05, 18:10
      ewab2507 napisała:
      >Zreztą ja również wolę dom i
      > mojego faceta, a tylko tak się mi poskładało w życiu, że na starcie musiałam
      > sporo popracować (mam lat 31 a pracuje 12)
      piszesz, że lubisz dom i faceta a nic o dziecku nie wspominasz.Czyżbyś w czasie
      tych 12 lat pracy nie byłaś przynajmniej dwa razy na macierzyńskim, kilka lat na
      wychowawczym plus setkę dni z hakiem na zwolnieniu z tyt. opieki nad dziećmi? A
      ile razy wysłuchałaś od szefa, coś w tym stylu: "droga pani, więcej Ciebie w
      pracy nie ma niż jesteś, trzeba było wybrać - kariera albo dziecko".Ja to już
      przeżyłam. A oczami wyobraźni widzę krach firmy, której dyrektor finansowy jest
      wiecznie nieobecny w pracy- bo opieka nad dzieckiem to rola matki.
Pełna wersja