Co to jest feminizm?

IP: *.an2.chi30.da.uu.net 26.08.05, 07:15
Czytajac niektore watki odnosze wrazenie,ze ludzie kloca sie o slowa-pisza o
tym samym,ale opisuja to inaczej i zaraz sie dziela na feministki/feministow
a antyfeministki/antyfeministow.Chcialabym w tym watku dowiedziec sie czym
jest dla konkretnych osob feminizm.Ale konkretnie,a nie "walka o prawa
kobiet".Czy mozliwe jest,ze to co dla jednych jest feminizmem dla innych jest
zwyczajnym zachowaniem wobec drugiego czlowieka,bez specjalnego tworzenia z
tego osobnego ruchu(rzecz jasna nie mam tutaj na mysli przeszlych dzialan
feministek,kiedy rzeczywiscie kobiety nie mialy zadnych praw,i cele o ktore
sie walczylo byly jasno widoczne)?Czy np.pomoc kobiecie maltretowanej w
malzenstwie nie moglaby byc pomoca dla pokrzywdzonej osoby,bez rozroznienia
ktora ze stron w malzenstwie nia jest?Oczywiscie wiadomo,ze wiekszosc
przypadkow maltretowania w zwiazkach tyczy sie zachowania mezczyzn wobec
kobiet,ale chodzi mi o jakis przyklad.Czy takiej kobiecie nie moze pomagac
organizacja pomagajaca pokrzywdzonym w zwiazkach-bo jest to osoba
pokrzywdzona,czy musi pomagac organizacja kobieca-bo wazniejsze jest,ze jest
kobieta,a potem kobieta pokrzywdzona.
Z gory dziekuje za odpowiedzi.
    • Gość: Katia Re: Co to jest feminizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 10:11
      Pod warunkiem, ze nie jesteś kolejną osob, która pyta, ale tak własciwie, to już
      sama wie lepiej, to ci powiem.
      jasne, ze mogłoby tak być, ze osobie - jak słusznie zauważyłaś, niestety jest to
      w ponad 90% przyadków kobieta- pomaga po prostu policja, prokuratura, sad,
      psycholog,(które to osoby, instytucje sa do tego m.in. celu stworzone) wzglednie
      jakaś organizacja pomagająca maltretowanym w zwiazuk (bo nie tylko w
      małzeństwie, ale takze wkonkubinacie) osobom. Ale niestety realia są takie, ze
      jedynymi organizacjami/ osobami , które upominają sie od lat o pomoc dla
      maltretowanych w zwiazku , które prowadzą kampanie uświadamiające, ze to co
      dzieje się w 4 ścianach domu nie jest do końca "prywatną sprawą rodzinną" są
      właśnie feministki i organizacje feministyczne. Kiedys policja nie reagowała w
      og.óle na wezwania do awantur domowych, do tej pory ludzie (rodzina, sąsiedzi)
      najcześciej nie reagują na odgłosy kłótni i płacz za ścianą, widok sińców,
      lekarz informuje policję o przestępstwie tylko wtedy, kiedy w grę wchodzi
      naprawdę ciężkie uszkodzenie ciała...u dziecka, bo u kobiety juz nie. Prawo w
      naszym kraju chroni nadal faceta, który katuje swoja rodzinę - to kobieta z
      dziećmi musi uciekać ze wspólnego, a często z JEJ WŁASNEGO mieszkania, akoleś
      spokojnie sobie w nim mieszka - był taki projekt aby to sprawcę/sprawczynię
      przemocy wyrzucac z mieszkania i dac zakaz zbliżana sie do roziny, ale ...nie
      przeszedł w parlamencie. Zastanówmy sie dlaczego...Bo PANOWIE POSŁOWIE pytali;
      "A gdzie ten facet ma pójść? To trzeba bedzie mu ZA HOTEL płacić" W tym samym
      czasie setki matek z dsziećmi (często jest to 3,4,5 dzieci) gnieżdża sie po
      kilka osób w maluskich pokoikach osrodków interwencji kryzysowej, których jest
      ciagle za mało, bo nie ma kasy, albo domach samotnej matki i ... w ramach
      terapii u czą się...piec ciasta i szydełkować!!
      No wiec są PCPRy (Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie) MOPRy (Miejski Ośrodek
      Pomocy Rodzinie), ale...eh, szkoda gadać.
      Robiłyśmy projekt dotyczący przemocy w rodzinie.
      REobiłyśmy w jego ramach warsztaty dotyczace psychologii ofiary przemocy
      (dlaczego kobieta nie odchodzi od faceta, który ja leje, poniewiera, itp.), bo
      to są określone mechanizmy psychologiczne, a nie to, ze JEJ TAK JEST DOBRZE, jak
      sugerowała mi pewna pani prezes sądu rejonowego. No i wyobraź sobie, ze policja
      pojawiła sie, bo dostali prikaz odgórny, a z sądów i prokuratur były pojedyncze
      osoby! oni generalnie mają to gdzieś!
      No to powiedz mi, kto jest zainteresowany, poza feministkami, zeby coś
      zmienić??A co powiesz o funduszu alimentacyjnym??
      Co powiesz o walce o zrównanie płac, która nadal sie toczy?? Co powiesz o
      równych prawach na rynku pracy?? O Emeryturach?? (aaa, jasne, wiek emerytalny
      powinien byc zróznicowany, bo kobiety mają 2 etaty - jeden w pracy, drugiw domu,
      tylko, ze kto im każe na te 2 etaty pracować - maja meżów, partnerów, niech sie
      podziela obowiazkami, a przede wszystkim niech się zastanowią nad konsekwencjami
      finasowymi - najbardziej produktywne lata we wszelkich ubezpieczeniach, to
      właśnie ostatnie 5 lat, których kobiety nie dostaną, a co za tym idzie ich
      emerytury bedą o kilkadziesiat procent niższe!!)
      Kto w tej sprawie podnosi alarm poza feministkami??
      • Gość: kalinka Re: Co to jest feminizm? IP: *.spray.net.pl 26.08.05, 10:18
        bla, bla bla

        "edukacja dziecka rocznego w zakresie kształtowania pojęć matematycznych"
        • Gość: Katia Re: Co to jest feminizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 10:24
          co, nie chciało nam sie przeczytać całości?? no tak, czytanie ze zrozumieniem
          męczy intelektualnie:-)
          • Gość: kalinka Re: Co to jest feminizm? IP: *.spray.net.pl 26.08.05, 10:27
            takie coś akurat mnie męczy
            • Gość: ciekawa Re: Co to jest feminizm? IP: *.131.6.166.Dial1.Chicago1.Level3.net 26.08.05, 16:14
              Dziekuje;)Pytam zupelnie szczerze,bo studiuje filozofie i ostatnio rozmawialam
              z kolega na ten temat - zrobilo mi sie troche glupio ze ja kobieta wiedzialam o
              feministkach mniej niz On:(
              • Gość: Katia Re: Co to jest feminizm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 16:39
                No to spoko, a tak w ogóle, jak chcesz się czego na serio dowiedzieć, to raczej
                zapraszam na strony:
                www.efka.org.pl
                www.oska.org.pl
                www.cpk.home.pl
                www.federa.org.pl
                pozdrawiam
Pełna wersja