NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA?

IP: *.cs.bialystok.pl / 217.17.33.* 07.09.05, 18:40
Tak jak wspomniałam, nie jestem feministką i mam nadzieję, że nikogo tym, nie
urżę, ale mam 26 lat i nie mogę znaleźć faceta, podkreślam, prawdziwego
faceta! Jestem dziewczyną atrakcyjną, mam dobrą pracę i jestem względnie
samodzielna, ale chyba za mało wygadana...może to jest problem? Ja juz nie
wiem, co jest najważniejsze...gubię się!
    • abaddon_696 Szukasz faceta, a 07.09.05, 18:52
      może pragniesz w rzeczywistości kobiety?
      • Gość: Klara Re: Szukasz faceta, a IP: *.cs.bialystok.pl / 217.17.33.* 07.09.05, 18:54
        O nie, tego jestem pewna szukam FACETA! I co gorsza nie szukam rzeczywiście-
        chciałabym być znaleziona, takie tam urojenia...
        • abaddon_696 To dlaczego 07.09.05, 19:03
          szukasz faceta na forum feminizm?
          Czy aby na pewno nie les?
          • kocia_noga Re: To dlaczego 07.09.05, 19:28
            abaddon_696 napisał:

            > szukasz faceta na forum feminizm?
            > Czy aby na pewno nie les?
            >
            >
            >
            No własnie , słuszna uwaga.Faceci tu bywający z pewnością nieprzypadliby ci do
            gustu , jesli jestes w miarę normalna , a kobitki - mają juz swoich facetów ,
            albo szukają tak jak ty.
            • Gość: tut turu Re: To dlaczego IP: *.praganet.pl 07.09.05, 19:30
              Skoro nie jesteś feministką, to faceci tutaj się Tobie spodobają (no może poza
              dokowskim i jeszcze drugim oszołomem).
              • gotlama Re: To dlaczego 07.09.05, 19:38
                Skreśl jeszcze artura_pm, bo żadna kobieta nie zgrzeszyła tak ciężko, by skazać
                ją na takie indywiduum ;)
        • nietakasama Re: Szukasz faceta, a 16.09.05, 00:08
          Ech, każda chce byc znaleziona :)
          W jakimśtam sensie...
    • Gość: duszek Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 19:38
      >mam dobrą pracę i jestem względnie
      > samodzielna,

      niestety
      jesteś feministką

      zostań hostessą wolontariuszką to może ci się poszczęści
    • Gość: tut turu Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? IP: *.praganet.pl 07.09.05, 19:52
      Jeśli chcesz, to możemy o tym pogadać. Nawet przez internet. Już nie takie
      tematy się poruszało na IRC.

      Pozdrawiam.
    • zly_wilk odpowiedź feministyczna ;-) 07.09.05, 23:33
      Patriarchalne społeczeństwo wmówiło Ci, że chcesz faceta, lecz jest to tylko
      przejaw Twojej fałszywej świadomości. Jak to dowiodły feministyczne uczone,
      kobiety są z natury biseksualne. Równie dobrze, a nawet lepiej będzie Ci z
      kobietą! Patriarchalne społeczeństwo zmusza Cię na siłę do małżeństwa z
      facetem, którey okaże się z pewnością brutalem i alkoholikiem, i Tobie też się
      wydaje, że tego pragniesz, lecz tak naprawdę skrycie marzysz o subtelnym,
      wolnym związku z wrażliwą lesbijką.

      Pozdrawiam -
      • Gość: gotlama Re: Lobo - tomia IP: *.proxynet.local / *.167.broadband2.iol.cz 08.09.05, 08:52
        Rzuciłeś sobie żartem uwagę,która mi uświadomiła,że radykalny feminizm i
        radykalny patriarchalizm są jak dwie półkule mózgowe - po lobotomii. ;)

        • johnny-kalesony Re: Lobo - tomia 01.11.05, 15:58
          Ahoj! (czeskie IP!) :o)
          Jeseś jedną z bardzo, ale to bardzo niewielu osób, które to zauważają.
          Dziękuję, że zechciałaś mnie w jakiś sposób wesprzeć.

          POzdrawiam
          Keep Rockin'
          • gotlama Re: Lobo - tomia 02.11.05, 22:51
            Zawsze wspieram rozsądek - nawet za błazeńską maską ;D
            IPem się nie sugeruj- mogę Ci wygenerować z każdego innego zakątka Polski czy
            Europy ....i nie tylko....;)
            Tam sobie różne piosneczki na forum śpewają - nie ma pieniędzy - nie ma miodku -
            nie ma kobiety - nie ma łez, a ja wolę inne - kimże jest kobieta bez mężczyny,
            kim jest męzczyzna bez kobiety...
    • salomonna NIE ZNAJDZIESZ zadnego interesujacego 08.09.05, 04:35
      jako niefeministka. ale zatrudnij sie w McDonaldzie, tam moze spotkasz kogos
      wlasciwego dla ciebie. powodzenia zyczem.
      • Gość: tut turu Re: NIE ZNAJDZIESZ zadnego interesujacego IP: *.praganet.pl 08.09.05, 08:52
        Ta pani wie co mówi. Sama dorwała miekką c*pcię i możde go trzymać pod
        pantoflem. To świetna sytuacja.
    • edzia-fredzia Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? 08.09.05, 08:54
      na forum na pewno nie znajdziesz :D
    • chicaelectronica Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? 08.09.05, 15:35
      "mam 26 lat i nie mogę znaleźć faceta, podkreślam, prawdziwego
      faceta! Jestem dziewczyną atrakcyjną, mam dobrą pracę i jestem względnie
      samodzielna, ale chyba za mało wygadana"

      sama podajesz kilka powodów
      • Gość: mr Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? IP: 195.94.201.* 08.09.05, 15:45
        ja szukam kobiety, ale nie feministki
        • inecita Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? 09.09.05, 12:00
          toc dziewczyna napisała ze nie jest! I to w capslocku! bierz się za nią i
          wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie!!!
    • dokowski Przestań szukać, a facet sam się znajdzie 08.09.05, 16:03
      Gość portalu: Klara napisał(a):

      > nie mogę znaleźć faceta, podkreślam, prawdziwego
      > faceta! Jestem dziewczyną atrakcyjną, mam dobrą pracę

      Więc prawdziwych facetów możesz mieć na pęczki, pod warunkiem, że uwierzysz w
      swoją atrakcyjność i faceci to wyczują. Najważniejsza jest gracja, czyli chód i
      postawa. Zapisz się na jogę, zen lub tai chi i naucz się poprawnego,
      zrelaksowanego "trzymania się". Kluczem jest ta właśnie mowa ciała, która mówi
      mężczyznom, czy czujesz się piękna i mądra, czy w głębi duszy uważasz się za
      głupiego pokurcza.
      • kocia_noga Re: Przestań szukać, a facet sam się znajdzie 08.09.05, 16:07
        A... to akurat szczera prawda.
      • Gość: Bleman Re: Przestań szukać, a facet sam się znajdzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 20:41
        O to to , dać mu wódki :))
    • feministek ja lubie tylko feministki 09.09.05, 02:38
      • Gość: Klara NIE JESTEM FEMINISTKĄ IP: *.cs.bialystok.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.05, 20:33
        NO I NADAL NIE SZUKAM I SIĘ ŁUDZĘ, ŻE ZOSTANĘ ZNALEZIONA!
        Co tu robić?
        Ogłoszenia...?
        Najgorsze jest to, że jak się spędza 10 godzin w pracy a o 20.00 po prognozie
        pogody (chyba jesień idzie, cholera) pada sie na twarz ze zmęczenia, to się
        nawet o szukaniu męża myśleć nie chce...
        Kto mnie znajdzie w domu? Nikt!
        A może jednak...
        • vito77 Re: jedna z rad 15.09.05, 08:59
          Zacznij uprawiać jakiś sport czy zajęcia gdzie jest duzo facetów np. wspinaczka
          na sztucznej ściance wspinaczkowej, skoki spadochronowe, nurkowanie. Moze być
          też zwykły fitnes club koedukacyjny. Na jogę czy tai-chi to w większości mogą
          chodzić kobiety.

          Prawda jesyt taka że po studiach z każdym rokiem trudniej jest znaleźć faceta -
          po prostu mniej możliwości poznania szczególnie jak piszesz że tylko praca i
          praca. No i zastanów się jakiego faceta naprawdę szukasz, jakie musi mieć cechy
          a potem pomyśl gdzie można takiego spotkać i tam zacznij się "pokazywać".
          • kocia_noga Re: druga z rad 15.09.05, 10:00
            Spróbuj na serwisach randkowych , też działa.Znam kilka osób , co sobie tam
            niezłego partnera wyrwały .Ale też weź pod uwagę to , co pisał dokowski.
          • hermina5 Re: jedna z rad 01.11.05, 14:12
            Na jogę czy tai-chi to w większości mogą
            > chodzić kobiety.
            >
            > Prawda jesyt taka że po studiach z każdym rokiem trudniej jest znaleźć
            faceta -
            >
            Jeśli zacznie sie do tego podchodzić w ten sposób, tzn. chodzą na skoki
            spadochronowe, choć tego nei lubię i mam lek wysokosci, a robię to, vbo chcę tu
            znależć męza- to jest to pierwszy krok do totalnej frustracji...Facet to nie
            pietruszka, żeby sobie znalężć ładną i znależć za wszelką cenę,szczególnie
            wbrew sobie . .. Jak człowiek siebie nie zaakceptuje i nie polubi, to na nic mu
            loty balonem i skoki spadachronowe...W myśl tej zasady możesz chodzić na mecze-
            tam też jest dużo facetów, ale nie o to przecież chodzi!!!:P
            Zresztą ja sie nie powinnam wypowiadać, bo 4 lata zajęło mi nauczenie sie
            normalnego reagowania na rozmowę z facetem.
            • hermina5 Re: jedna z rad 01.11.05, 14:15
              A joga, ale profesionalna , z solidnym nauczycielem, nie trenerką fitnessu, to
              cudwony pomysł:) Łagodzi napięcie, rozużnia, pozwala nie trząść sie ze strachu
              w nerwowych sytuacjach i na początek poleciłabym ja zamiast skoków
              spadochronowych:))))
              PS. Ale ścianki wspinaczkowe są super:)
            • evita_duarte Re: jedna z rad 01.11.05, 14:51
              hermina5 napisała:
              > Zresztą ja sie nie powinnam wypowiadać, bo 4 lata zajęło mi nauczenie sie
              > normalnego reagowania na rozmowę z facetem.

              Mysle, ze wlasnie dlatego glownie ty powinnas sie wypowiadac
    • gregory28 Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? 01.11.05, 12:09
      Nie załamuj się,nie tylko ty masz taki problem.Trudno przełamać barierę.
      Kobiety i męszczyzni ptrafią być bezględni. Najważniejsze jest to żebyś była
      sobą. Pozdrawiam
      • seerena Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? 01.11.05, 13:45
        Ja myślę, że Vito i Kocia Noga dobrze prawią :)) Skorzystaj z ich rad.
        Ja jestem od Ciebie dużo starsza a też dotąd nie znalazłam nikogo na życie.
        Różnych miałam facetów ale żaden nie okazał się tym jedynym. Wydaje mi się, że
        na każdego przychodzi jego pora. Na Ciebie też przyjdzie. Ja akurat dużo bywam
        tu i ówdzie, nie siedzę w domu, mam wielu znajomych a i tak nie mogę znaleźć
        nikogo dla siebie. To nie jest takie proste gdy jest się normalną, przecietną
        kobietą, ani typ sexbomby ani szara myszka. Mnie faceci nie podrywają bi myślą,
        że kobieta w moim wieku jest już dawno zajęta :-/ A też wielu chyba nie ma
        śmiałości, to trzeba miec tupet aby podejść w knajpie do grupy ludzi i kogoś
        zaczepić, albo nawet gdzieś w przelocie. Tez nie wiem gdzie szukać :) Taki los.
        Ale nie załamuj się. To wszystko to przypadek i łut szczęścia.
        • zlotoslanos Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? 01.11.05, 20:42
          A tu się niezgodzę."Siedź w kącie a znajdą Cię" Jechałam w pociągu z koleżanką
          i nagle pan siedzący naprzeciwko wstaje i mówi" Do widzenia a dla pani coś
          mam " i podał koleżance karteczkę....z numerem telefonu :-) Byłyśmy
          zszokowane,żadna z nas to nie silikony.Zdrowe,zadbane,roześmiane papugi i
          tyle.I jeszcze jedno jeśli z rozwagą - net sprzyja przyjaźniom.Nawet tych na
          całe życie.Ot inna forma przekazu niż kiedyś np korespondencje lotnicze z
          CCCP .Wiem co mówię :-)
    • roland30 Ja się z Tobą umówię. 03.11.05, 13:39
      Napisz do mnie, moja skrzynka roland30@gazeta.pl
    • kominek [=]Re: NIE JESTEM FEMINISTKĄ! JAK ZNALEŹĆ FACETA? 16.11.05, 11:17
      Gość portalu: Klara napisał(a):

      > Tak jak wspomniałam, nie jestem feministką i mam nadzieję, że nikogo tym, nie
      > urżę, ale mam 26 lat i nie mogę znaleźć faceta, podkreślam, prawdziwego
      > faceta! Jestem dziewczyną atrakcyjną, mam dobrą pracę i jestem względnie
      > samodzielna, ale chyba za mało wygadana...może to jest problem? Ja juz nie
      > wiem, co jest najważniejsze...gubię się!

      Nie jestes atrakcyjna.
      Atrakcyjne kobiety nie maja problemow ze znalezieniem faceta.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja