Dodaj do ulubionych

nieaborcji.pl - cos dla feministek

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 22:10
O aborcji mozna dlugo dyskutowac, ale warto w koncu zobaczyc o czy sie mowi.
Obserwuj wątek
    • nietakasama Zdjęcia 12.09.05, 13:50
      Dobrze, więc w jakim celu podesłałeś/aś adres tej strony?

      Po to, żeby sobie mozna było poogladac zdjęcia wyjętych z ciala matki płodów?
      Dobrze, sądzisz więc że nikt z nas nie wie na czy polega aborcja i jak to
      wygląda, że jestesmy dużymi dziećmi we mgle?
      Dziękuję sredecznie za uświadomienie.
      Widziałam juz mase takich zdjęć, i sa one dla mnie równie przykre.

      Co z tego, skoro nie wnosza one nic do dyskusji.Ich celem jest wywołanie
      zgorszenia, wzbudzenie emocji i sprzeciwu opartego na obrzydzeniu.

      Jesli podeśle ci zdjęcia operacji przeszczepu serca lub cesarskiego cięcia, czy
      to coś wniesie do twoejje opinii na temat tych operacji?
      Przecież wiesz, na czym to polega, co zmienia takie foty?


      Rownie tanio moznaby zagrać, pokazując zdjecia kobiet ktore umarły w wyniku
      porodu lub straciły wzrok tudzież odniosły jakikolwiek inny uszczerbek na
      zdrowiu.I wtedy byłby remis.

      Tylko po co to?

      Żeby się nawzajem zakrzyczeć i nakarmić obrzydliwymi zdjęciami?
      Przecież my wiemy na czym polega aboorcja, natomiast ci ktorzy komponuja takie
      malownicze zdjęcia w zestawieniu ze zdjęciami np. martwego wieloryba zdają się
      nie wiedzieć, jakie realia społeczneo-psychologiczne towarszyszą temu co
      publikują. Lub może inaczej- takieosoby jak ty sprawiają raczej wrażenie, jakby
      ich to po po prostu nie obchodzilo, bo dla nich aborcja ma tylko jedno oblicze-
      to ktore można sfotografować i opisać w książkach do anatomii.

      Bardzo to dla mnie plytkie.
        • kohol Re: nietakasamo, a co z logiką twojej wypowiedzi? 13.09.05, 15:31
          Nie jesten Nietakasama, ale...
          Jakby to było, gdyby mnie nie było?
          Normalnie by było. Świat by nie stanął w miejscu ani nic.
          Wiem, że moja mama musiałaby miec poważne powody, żeby mnie abortować. Nikogo
          nigdy nie osądzałam. I tyle.
          Ale mnie urodziła. Super. Gdyby mnie nie urodziła, miałabym tylko nadzieję, że
          nie miałaby jakichś dręczących myśli, że poradziłaby sobie z tym, żadnych tam
          stresów poaborcyjnych i wyklinania jej przez jakichś ludzi. I tyle.

          A jak Ty byś odpowiedziała na swoje pytanie, Gabrysiu?
        • nietakasama Re: nietakasamo, a co z logiką twojej wypowiedzi? 13.09.05, 18:32
          > Logiczniej jest zapytać samą Siebie czy byś istniała gdyby Twoja mama z
          > jakiegoś tam powodu Ciebie w stadium płodu abortowała?

          Nie, to nie jest pytanie logiczne, jest scisle retoryczne.

          > A co ma porównanie jakiejkolwiek najkrwawszej operacji ratującej Twoje
          zdrowie
          > i życie z aborcją unicestwiającą życie?
          To,że jakby się bardzo postarać to pokazując zdjęcia krwi i ludzkiego ciala od
          środka możnaby wzbudzić obrzydzenie nawet do przeszczeou serca, gdyby takie
          zdjęcia okrasić odpowiednimi, buntujacymi komentarzami (np. Bog dał nam jedno
          serce, więc zamienianie go jest wbrew jego woli, lub: badania dowodzą że 25 %
          operacji przeczepu kończy się smiercią biorcy)

          Nota bene, nie znasz sytuacji w ktorych aborcja ratuje kobiecie życie?
                • krolewna_angina Re: nietakasamo, a co z logiką twojej wypowiedzi? 14.09.05, 10:06
                  Gość portalu: gabrysia napisał(a):

                  > Niestety i ten przykład nie wypalił.
                  > Jeżeli zagrożenie niesie ciąża to w obecnej dobie robi się wszystko żeby
                  > zakończyć ciążę w jak najszybszym optymalnym okresie gdzie i Ty i Twoje
                  > dzieciątko mają szansę nie tylko na życie ale i na zdrowie.
                  > Powyższa sytuacja to codzienność w położnictwie.
                  >
                  > Widzę, że nie tylko brak logiki ale i wiedzy się kłania.


                  Nigdy nie słyszałeś o konieczności usunięcia ciąży już w pierwszym-drugim
                  trymestrze z powodu zagrożenia dla zdrowia i życia kobiety? I TY masz czelność
                  oskarżać kogoś o brak wiedzy?? Żałosne.
                  EOT
                • nietakasama Re: nietakasamo, a co z logiką twojej wypowiedzi? 14.09.05, 17:19
                  > Widzę, że nie tylko brak logiki ale i wiedzy się kłania.
                  To Twoje zdanie. Jeśli ci sie robi lepiej na sercu od stwierdzania co post że
                  mam jakies braki to powiem ci że mnie to nie dewastuje psychicznie. Bo skromna
                  dziewczyna jestem :)
                  Ale jesli ci z tym lepiej możesz mi dalej pisac o moich brakach. Nie krępuj
                  się , pisz pisz, niektorym to potrzebne...

                  > Jeżeli zagrożenie niesie ciąża to w obecnej dobie robi się wszystko żeby
                  > zakończyć ciążę w jak najszybszym optymalnym okresie gdzie i Ty i Twoje
                  > dzieciątko mają szansę nie tylko na życie ale i na zdrowie.
                  Sa takie możliwości, ale nie da się ich zastosować w każdym przypadku.
                  Bo sa przypadki w ktorych sam wysiłek okołoporodowy zagraża życiu lub zdrowi
                  kobiety, bez względu na to jak szybko zakończy się ciąże. I nie pisz i że mozna
                  zastosować cesarskie cięcie, bo są kobiety ktorych serce może nie wyttrzymać
                  narkozy lub znieczulenia. Przypadki w ktorcyh urodzenie dziecka zagraża życiu
                  lub zdrowiu kobiety mozna przytaczac długo, i gdyby- jak bardzo chcesz w to
                  wierzyć- istnialy na to złote środki, problem aborcji w celu ratowania zyciua w
                  ogóle by nie istniał.

                  Wyobraź sobie kobiete ktorej lekarze oświadczają w połowie ciążey ze czynności
                  mózgowe jego dziecka wygasłuy, ize urodzi sie ono mózgowo martwe, skutkiem
                  czego umrze w pare minut po urodzeniu.
                  Każesz takiej kobiecie donosić ciąże która jest dla niej druzgodząca
                  emocjonalnie (cale miesiące swiadomości ze nosi się w sobie martwe dziecko) w
                  imię swojej wyższej idei?
                  Odpowiedz mi wobec tego na pytanie- czy idea w takim przypadku nie przerasta
                  swojego pierwotnego założenia, czyli ochrony istoty ludzkiej.

                  Każda ideologia stosowana bezkrytycznie zjada swoj ogon, bo doprowadza siebie
                  samą do absurdów. Choćby takich jak obrońcy życia kazacy kobiecie ryzykowac jej
                  zdrowiem lub zyciem, w imię obrony prawa człowieka do zycia.
                  • Gość: gabrysia Re: nietakasamo, ale poniosła Cię fantazja IP: 80.51.28.* 14.09.05, 17:41
                    I tu pudło.
                    Ale Ty pewnie wiesz więcej jako ekspert do spraw medycznych.
                    Powiedz mi w takim razie co robi się z pacjentem obciążonym ciężką wadą serca w
                    sytuacji tzw. ostrego brzucha.
                    Pewnie się go nie znieczula, nie operuje i spokojnie czeka na śmierć w
                    męczarniach.

                    Zgadzam się z Tobą, że Twoja bezkrytyczna ideologia nie pozwala wyjść poza ramy
                    pachnących starzyzną feministycznych haseł.



                    • nietakasama Re: nietakasamo, ale poniosła Cię fantazja 14.09.05, 18:51
                      > Zgadzam się z Tobą, że Twoja bezkrytyczna ideologia nie pozwala wyjść poza
                      ramy
                      >
                      > pachnących starzyzną feministycznych haseł.

                      Co ciśnienie zaczyna ci się podnosić?
                      Nie denerwuj się, ja wiem że jak sie argumenty kończą to się zaczyna wypełniać
                      luki hasełkami, ale spodziewałam się po tobie więcej.

                      Jako dyskutantka i ekspert medyczny, oczywiście :)

                      Uważaj z takimi wypowiedziami, bo jak wylejesz za dużo jadu to maska
                      racjonalnego dyskutanta spadnie i się obnazysz.

                      > Powiedz mi w takim razie co robi się z pacjentem obciążonym ciężką wadą serca
                      >
                      > w sytuacji tzw. ostrego brzucha.
                      > Pewnie się go nie znieczula, nie operuje i spokojnie czeka na śmierć w
                      > męczarniach.

                      Znieczula sie go miejscowo. Wiem, bo miałam własnie taki przypadek.
                      Ale czy jesteś pewna że nie ma osób których organizm nie może znisc całego
                      obciązenia związanego z operacją?

                      Ja wiem, że taki zabie g _może_ sie udać, ale czy masz moralne prawo kazac
                      zagrozonej kobiecie sprawdzać szanse na powodzenie empirycznie?

                      I jeszcze jedno: możesz się ze mna sprzeczac w kwestiach medycznych, możesz się
                      licytować na podawanie przykladów z dziedziny medycyny, i możemy taką laica
                      wymianę pogladów ciągnac w nieskończonośc- laicka, bo żadne z nas się na
                      medycynie nie zna ponad poziom jakieść tam bardzo ogólnej wiedzy. Nie wiem
                      gdzie wyczytałac w moim poscie że uważam się za eksperta medycznego, ale
                      najwyraźniej mierzysz wszystkich swoją miarą.
                      Możemy to ciągnac długo- ja napiszę ze kobiecie może zgrazac jakiś element
                      ciazy, a ty będzies zpodawać argumeny chorych na co innego- i tak w
                      nieskończonośc. Nie dojdziemy do niczego, bożadne z nas nie jest w tej kwestii
                      dość kompetentne by przewarzyć szale.

                      Ale to nie oznacza- bo chyba nie jesteś tak naiwna by w to wierzyc, że ni ma
                      przypadków w ktorych ciaza bezwzględnie stanowi zagrożenie dla życia lub
                      zdrowia dziecka.
                      Mozesz zbić każdy mój przyklad, a ja się nie obronie bo nie znam się na
                      medycynie. Ale to nie jest żadnym dowodem na to, że nie ma przypadkow w których
                      ciąza jest dla kobiety niebezpieczna.
                      Wiesz doskonale że takie przypadki sa mozliwe, i zbijając moje przykłady
                      jedynie bawisz się ze mna w ciuciubabkę.

                      Chyba ze wierzysz w to, że takich przypadków nie ma, ale wtedy naprawde nie
                      mamy juz o czym dyskutować.
              • ktosiaczek to nie tak... 14.09.05, 19:59
                Nietakasamo, musze się z Tobą niezgodzić. Piszesz: "Jeśli urodzenie dziecka
                groziłoby mi utrata życia lub uszczerbkiem na zdrowiu, to w tym wypadku -
                podobnie jak przeszczep-bylby to dla mnie zabieg zbawienny, byc może życiodajny"
                Masz rację. Ale nie bierzesz pod uwagę najwazniejszej rzeczy: Pokazanie
                plakatów nie ma na celu odstraszania kobiet od aborcji gdy ciaza zagraza zyciu.
                Wtedy bowiem czesto nei ma sie nawet czasu na analizowanie, abortowac czy nie,
                wtedy walczy sie o zycie. Odbiorcami plakartow mialy byc osoby ktroe na aborcje
                decydowaly by sie z przyczyn inne niz utrata zdrowia/ zycia. To do tycvh osob
                mialy trafic. To takich osob w spoleczenstwie jest wiecej , a przynajmneij,
                jest o nich glosniej, to z ich dylematów rodza sie spoleczne dyskusje.
                • nietakasama Re: to nie tak... 14.09.05, 20:48
                  >Odbiorcami plakartow mialy byc osoby ktroe na aborcje
                  >
                  > decydowaly by sie z przyczyn inne niz utrata zdrowia/ zycia. To do tycvh osob
                  > mialy trafic.

                  Jestes tego pewna?
                  Bo ja nie.
                  Jeśli sie tworzy plakaty ociekajace krwią i okraszonedemagogicznymi hasełkami,
                  to z tego się po prostu wylewa nienawiść i żółć. To nie ma nic wspólnego z
                  próbą podjęcia jakiejkolwiek dyskusji, z jakąkolwiek racjonalnoscią.
                  To jest granie na emocjach, oobrzydzeniu i strachu, a ci, ktorym leży nasercu
                  dobro kobiec stojących przed tą decyzją, po takie argumenty nie sięgają.

                  Bo przy tak prowadzonej kampanii antyaborcyjnej, jej psychicznymi ofiarami
                  padaja równiez te kobiety, ktore usuneły ciąże legalnie, broniąc swojego zycia
                  lub zdrowia.

                  Ludzie którzy stosuja takie metody perswazji nie odrózniaja aborcji tragicznej
                  od aborcji niepotrzebnjej, dla nich każda jest ledwie kobiecą zachcianką. I tok
                  mojej dyskusji z gabrysią swietnie to iluztruje- ona stara sie mi udowodnic, ze
                  nie ma przypadkow w ktorych aborcja jest konieczna ze względu na dobro kobiety.
                  • kocia_noga Re: to nie tak... 14.09.05, 21:23
                    nietakasama napisała:

                    I tok
                    >
                    > mojej dyskusji z gabrysią swietnie to iluztruje- ona stara sie mi udowodnic,
                    ze
                    >
                    > nie ma przypadkow w ktorych aborcja jest konieczna ze względu na dobro
                    kobiety.
                    >
                    A także jest ilustracją emocji antyaborcjonistów - to nie troska i miłość się z
                    nich wylewa.
                    • nietakasama Re: to nie tak... 14.09.05, 21:29
                      Ja wierze w to, że są antyaborcjoniści prawdziwie zainteresowani i dobrem
                      kobiety i dziecka (studiuję z takim). Ale ci rozsyłający takie zdjęcia na pewno
                      do nich nie należą.
                      Jak czuje sie kobieta, która dokonała aborcji z przyczyn medycznych, widząc
                      zdjęcie zakrwawionego płodu w zestawieniu ze zdjęciem patroszonego wieloryba,
                      lub obozów koncentracyjnych?
                      Podobnie jak niepełnosprawna ofiara wypadku drogowego widząc plakat pokazujacy
                      znicz obok krzyża i samochodu z napisem "głupota a nie przeznacznie" (nota bene
                      wyjątkowo niezręczna i gróboskorna reklama społeczna)

                      Te plakaty to atak, a nie próba obrony czegokolwiek lub kogokolwiek.
                  • Gość: gabrysia Re: te plakaty pokazują stan faktyczny IP: 80.51.28.* 14.09.05, 23:19
                    A dlaczego tak boisz się prawdy?
                    Dlaczego odpowiada Tobie stan niewiedzy kobiet?
                    Dlaczego jasteś za nieuświadamianiem kobiet a utrzymywaniem ich w kłamliwym
                    stanie wiedzy o aborcji.
                    Feministki walczyły nie tylko o dostęp do wiedzy ale i możliwość dokonywania
                    świadomego wyboru.

                    Nietakasamo proszę o jedno: nie płacz a dyskutuj.


Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka