Nie rozumiem antyfeministów :)

17.09.05, 13:55
Tak naprawdę antyfeministom chodzi głównie o to by nie musieli wykonywać w
domu różnych czynności nazwijmy to "gospodarskich". Uważają, że to kobieta
powinna sprzątać, prać gotować i wychowywać dzieci. Powinni więc na swoje
partnerki wybierać kobiety, które lubią to robić lub te którym nie
przeszkadza bałagan w domu i równocześnie nie chcą mieć potomstwa.
Jednocześnie powinni pozostawić w spokoju ludzi, którzy ww prace domowe chcą
dzielić pomiędzy sobą.
Bo dla mnie osobiście jest śmieszny związek, w którym ludzie nie potrafią się
ze sobą dogadać. Później taki frustrat (-ka) wchodzi na forum feminizm i
wypisuje bzdety jakie to równouprawnienie jest be :)) Przecież nikt nikogo do
niczego nie zmusza. Oczywiście gorzej jest, kiedy jedna strona zmusza drugą
do czynności, których ta druga nie chce wykonywać :((
    • nietakasama Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 14:13
      Po samym przeczytaniu tematu miałam po prostu ochote odpisac "oni ciebie też
      nie, jestem tego pewna" :)

      Ja myślę ze cześć z nich chce polec w obronie szalenie wygodnego status qou- no
      bo niby czemu je zmieniać, skoro jest dla męzczyzny jest wygodiejsze.

      Czesc najadła się jadowitych stereotypow o brzydkich, niebezpoiecznych, pełnych
      nienawisci babach- i teraz swoją opartą na tych sterepotypach nienawiść tu
      wylewają.

      Czesc w ogole nie wie o co nam chpodzi, ale lubi sobie pokrzyczeć.

      Są i tacy którzy kojarzą nas wyłacznie z pewnymi pojedynczymi postulatami (np
      aborcja) wobec ktorych są zdecydowanie przeciwni, widza nas tylko poprzez
      pryzmatych tych własnien postulatów i nie dostrzegają reszty. Cześć jest dla
      nich całością i za to nas nienawidzą.

      Niektórzy po prostu nienawidzą kobiet- bo byli tu i tacy. Nieważne czy
      feministek czy nie.

      A jeszcze inna część w ogole nie widzi, i nie chce widzieć problemów kobiet,
      uważaqją ze wszystko jest w porzadku, świat jest piękny a my w nim macimy.

      Mysle że o źródłach antyfeminizmu dałoby sie napisac więcej, niż o samych
      feministkach :)
      • zlotoslanos A ja ich rozumiem :-) 17.09.05, 14:58
        Taaaa kobiety do garów a pan i władca dawniej w kapciach, z gazetą w fotelu,
        przed telewizorem teraz na niewygodnym krześle przed komputerem.Kręgosłup
        boli,d...a boli ,oczy bolą,latorośl zgania z kompa stąd jeszcze większa
        zjadłość-kobiety do garów.Może czas przesiąść się na "miętkie" fotele?:-)
        • Gość: tut turu Re: A ja ich rozumiem :-) IP: *.praganet.pl 17.09.05, 18:00
          To są czyste stereotypy, z którymi przecież tak siostrzyczki zaciekle walczycie...
          • zlotoslanos Re: A ja ich rozumiem :-) 17.09.05, 18:22
            To Ci się tylko tak wydaje bracie :-)
            • Gość: tut turu Re: A ja ich rozumiem :-) IP: *.praganet.pl 17.09.05, 18:26
              "Ależ oczywiście, kochanie" "Tak, jak mówisz, kochanie".
              • zlotoslanos Re: A ja ich rozumiem :-) 17.09.05, 18:28
                Wiesz jaki to lep na uszy staruchy? :-) Młodzieńcze :P
    • john_malkovitch Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 15:58
      boykotka napisała:
      Przecież nikt nikogo do
      > niczego nie zmusza.

      No chyba,że ktoś przeforsuje taką ustawę jak w Hiszpanii, o podziale
      prac domowych min..
      To, ze ustawa jest do dupy, i w sumie na razie tak na prawdę
      nic nie normuje, nie zmienia faktu, że jest to pierwszy
      krok do tego, żeby jednak kogoś do czegoś zacząć zmuszać.

      I zgadzam sie, że to powinna być kwestia dogadania się między dwojgiem ludzi.
    • szczery80 Re: Nie rozumiem antyfeministów ??? 17.09.05, 17:50
      Jestem facetem i lubię prace gospodarcze (jak to ładnie ujełaś), ale i tak nie
      trawię feminizmu. Śmieszy mnie, że rozwijamy się, budujemy coraz to nowsze i
      lepsze maszyny, bo chcemy sobie ułatwić, a jednocześnie utrudniamy sobie przez
      jakieś wyssane z palca ideologie. Feminizm to bardziej jakaś ksenofobia oraz
      stereotypy, że facet to tylko siedzi przed telewizorem i drapie się po jajkach.
      Jeśli znasz tylko, albo większość takich męższczyzn, to chyba siedzisz w
      nieodpowiednim towarzystwie (albo nie znasz zbyt wielu ich)... A może za dużo
      czytasz notek na tym forum ??? Sam już nie wiem...
      • tad9 Re: Nie rozumiem antyfeministów ??? 17.09.05, 19:45
        szczery80 napisał:

        > Feminizm to bardziej jakaś ksenofobia oraz
        > stereotypy, że facet to tylko siedzi przed telewizorem i drapie się po
        >jajkach.


        Otóż to! Stereotypy. Ja np. siedząc przed telewizorem zwykłem raczej pijać
        piwo.
      • nietakasama Re: Nie rozumiem antyfeministów ??? 18.09.05, 21:10
        >Feminizm to bardziej jakaś ksenofobia oraz
        > stereotypy, że facet to tylko siedzi przed telewizorem i drapie się po
        jajkach.

        I uważasz że z tym feminiz m walczy?

        No to moje gratulacje.
    • diablica.26 Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 17:59
      boykotka napisała:

      > Tak naprawdę antyfeministom chodzi głównie o to by nie musieli wykonywać w
      > domu różnych czynności nazwijmy to "gospodarskich". Uważają, że to kobieta
      > powinna sprzątać, prać gotować i wychowywać dzieci.

      Stereotyp. Antyfeminisci sa rozmaici i rozne maja poglady na temat podzialu
      obowiazkow.

      Powinni więc na swoje
      > partnerki wybierać kobiety, które lubią to robić lub te którym nie
      > przeszkadza bałagan w domu i równocześnie nie chcą mieć potomstwa.
      > Jednocześnie powinni pozostawić w spokoju ludzi, którzy ww prace domowe chcą
      > dzielić pomiędzy sobą.
      > Bo dla mnie osobiście jest śmieszny związek, w którym ludzie nie potrafią się
      > ze sobą dogadać.

      Skad wiesz, jak wygladaja zwiazki niefeministow/stek???

      Później taki frustrat (-ka) wchodzi na forum feminizm i
      > wypisuje bzdety jakie to równouprawnienie jest be :))

      Nie chodzi o rownouprawnienie, przynajmniej mnie.
      • boykotka Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 18:38
        diablica.26 napisała:
        > Nie chodzi o rownouprawnienie, przynajmniej mnie.
        Diablico. Jeżeli nie chodzi Ci o równouprawnienie, to może pomyliłaś sobie
        feminizm z czymś innym ??? Albo utożsamiasz feminizm z czymś innym i w ten
        prosty sposób masz pretensje do garbatego, że ma proste dzieci :))
        • diablica.26 Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 18:50
          Zalezy, jak zdefiniujemy rownouprawnienie. Jesli chodzi o rownosc wobec prawa -
          popieram jak najbardziej, chociaz zachowalabym pewne przywileje dla kobiet.
          Prawo do dowolnego wyboru zawodu czy stylu zycia - jak najbardziej tak. Feminizm
          zas to dla mnie zespol pogladow, z ktorych wiekszosc mi nie pasuje. :)))
          • Gość: tut turu Re: Nie rozumiem antyfeministów :) IP: *.praganet.pl 17.09.05, 18:52
            No to chwileczkę... W kwestii prawa, to pragniesz równości, czy "równiejszej
            równości"?
            • diablica.26 Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 19:03
              Oczywiscie, ze tej "rowniejszej rownosci", bo tak mi jest lepiej :-)))
              • zlotoslanos Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 19:07
                A dbamy o to by było nam lepiej a nie gorzej.Bo w imię czego mamy się
                umartwiać? :-)
              • Gość: tut turu Re: Nie rozumiem antyfeministów :) IP: *.praganet.pl 17.09.05, 19:11
                Była ostatnio ciekawa, choć krótka, dyskusja o sprawach honorowych. Nie dziwię
                się, czemu była krótka.

                • zlotoslanos tut 17.09.05, 19:27
                  Najważniejsze nie dać się ponieść gniademu.To sztuka utrzymać się w
                  ryzach,wytrzymać do końca galop.Bo prawdziwego cowboya poznaje się nie po tym
                  jak zaczyna a jak kończy.Jak trzeba to oblizać pianę toczącą się z pyska by
                  inni niedostrzegli i dalej iść swą drogą...tylko w ten sposób nie odwiozą na
                  rzeż;-)Boso ale w ostrogach.Napisz ok jak ok.Ok?
                  • Gość: tut turu Re: tut IP: *.praganet.pl 17.09.05, 19:35
                    No ale wytłumacz mi, jak możemy postulować dobro ogólne tak, by było lepsze
                    tylko dla nas?
              • szczery80 Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 22:38
                diablica.26 napisała:

                > Oczywiscie, ze tej "rowniejszej rownosci", bo tak mi jest lepiej

                No to jesteś narodową socjalistką, a nie feministką...
                • patty_vare Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 22:47
                  > No to jesteś narodową socjalistką, a nie feministką...
                  A ty wiesz, na czym polega narodowy socjalizm, nieprawdaż? (podkreślenie moje)

                  Feminizm jest fajny...
                  Autor: szczery80
                  Data: 17.09.05, 17:17

                  Jest tak fajny, że aż nie chce mi się na ten temat pisać...
                  _heil_ dziewczynki :D
                • diablica.26 Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 18.09.05, 09:05
                  szczery80 napisał:

                  > diablica.26 napisała:
                  >
                  > > Oczywiscie, ze tej "rowniejszej rownosci", bo tak mi jest lepiej
                  >
                  > No to jesteś narodową socjalistką, a nie feministką...

                  Facet, czytaj ze zrozumieniem, bardzo Cie prosze. Sama napisalam, ze
                  nie_jestem_feministka. A co moje poglady maja wspolnego z narodowym
                  socjalizmem??? Nic.
                  • szczery80 Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 18.09.05, 10:35
                    A to przepraszam... :) Pozdrawiam !!! ps. feministki też :D
                    • diablica.26 No dobra, wybaczam ;-))) 18.09.05, 17:06
                      rowniez pozdrawiam :-)
    • Gość: tut turu Re: Nie rozumiem antyfeministów :) IP: *.praganet.pl 17.09.05, 17:59
      Sporo wiesz o antyfeministach. Przypomina mi to wystapienie jakiegoś anty tutaj,
      i jak zostaje zbojkotowany za błędną wiedzę na temat takiej kultury.
      • szczery80 Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 18:29
        Gość portalu: tut turu napisał(a):

        > Sporo wiesz o antyfeministach.

        A może ta osoba też jest antyfeministą ??? :)
        • Gość: tut turu Re: Nie rozumiem antyfeministów :) IP: *.praganet.pl 17.09.05, 18:48
          Może i jednym i drugim. W końcu "bi" to kumple feministek.
          • szczery80 Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 17.09.05, 22:40
            Feministki posługuja się ogólnikami...
      • nietakasama Re: Nie rozumiem antyfeministów :) 18.09.05, 21:12
        > Sporo wiesz o antyfeministach

        O tak, tu się mozna o antyfeministach wiele nauczyć. Sa dość głośni.
    • mariner4 I pewnie nie jest to jedyna rzecz 20.09.05, 14:37
      jakiej nie rozumiesz.
      Kup sobie nowe kosmetyki dla poprawy samopoczucia.
      M.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja