Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodziny".

28.09.05, 18:07
Tym razem spróbuje pozostawić emocje i z wieeeelkim trudem porozmawiać
merytorycznie. Samo pojęcie "planowanie rodziny”, czyli krótko mówiąc aborcja
w takiej formie ciężko przechodzi mi przez usta, ale... miało być
merytorycznie.
Pytanie. W jednym z azjatyckich krajów dopuszczalna jest "aborcja na
życzenie"(brrrrr) i ze względu na brak perspektyw w życiu kobiet w tym kraju
rodzice po rozpoznaniu płci dziecka decydują się na usuwanie nienarodzonych
dziewczynek. Dysproporcja spowodowana brakiem naturalnej równowagi płci
sprawia, że w kraju na 10 mężczyzn przypada 1 kobieta a tendencja postępuje.
Czy na tym przykładzie nie widzicie niczego złego w "aborcji na życzenie"?
Mnie wydaje się to swego rodzaju pułapką człowieka na siebie samego.

Rewolwerowiec
    • bleman Re: Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodzin 28.09.05, 18:37
      Planowanie rodziny i edukacja seksualna najlepiej...musze to przyznac z
      przykroscia ... dziala w szwecji i innych panstwach skandynawskich(dalem juz
      linki : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=29687984&a=29688087)z
      jednym sporym mankamentem (co mnie złowieszczo i zawistnie cieszy ;-))
      www.nationmaster.com/graph-T/hea_abo_cap&int=-1
      A co do sytuacji w niektorych panstwach azjatyckich, to jest to nie tyle wynik
      aborcji na zyczenie co cech kultury, poza tym natura nie lubie stanu
      nierownowagi i pewnie za jakis czas dziewczynki beda na wage zlota i trend sie
      odwroci :)
    • xwegax Re: Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodzin 28.09.05, 18:52
      tomekpk napisał:

      > Tym razem spróbuje pozostawić emocje i z wieeeelkim trudem porozmawiać
      > merytorycznie. Samo pojęcie "planowanie rodziny”, czyli krótko mówiąc abo
      > rcja
      > w takiej formie ciężko przechodzi mi przez usta, ale... miało być
      > merytorycznie.
      > Pytanie. W jednym z azjatyckich krajów dopuszczalna jest "aborcja na
      > życzenie"(brrrrr) i ze względu na brak perspektyw w życiu kobiet w tym kraju
      > rodzice po rozpoznaniu płci dziecka decydują się na usuwanie nienarodzonych
      > dziewczynek. Dysproporcja spowodowana brakiem naturalnej równowagi płci
      > sprawia, że w kraju na 10 mężczyzn przypada 1 kobieta a tendencja postępuje.
      > Czy na tym przykładzie nie widzicie niczego złego w "aborcji na życzenie"?
      > Mnie wydaje się to swego rodzaju pułapką człowieka na siebie samego.
      >
      > Rewolwerowiec
      >
      Nie przesadzaj... :) Polityka antynatalna w Chinach (bo pewnie o nich mowa)nie
      ma nic wspólnego z aborcją na życzenie, która moim zdaniem powinna być dostępna-
      osobiście nie chciałabym spaprać sobie życia niechcianym dzieckiem...
      • stephen_s Re: Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodzin 28.09.05, 19:03
        > osobiście nie chciałabym spaprać sobie życia niechcianym dzieckiem...

        Nie chciałbym, żeby to źle zabrzmiało - ale jeśli para nie chce sobie "spaprać
        życia niechcianym dzieckiem", to warto zacząć od stosowania antykoncepcji i
        rozsądnego życia seksualnego... Aborcja powinna być ostatecznoscią, a nie
        podstawową metodą rozwiązywania problemu niechcianej ciąży.
    • zlotoslanos Re: Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodzin 28.09.05, 19:08
      Nie chodzi o Chiny.Był wątek o Indiach ale może się mylę.Sprawy
      posagu,długu,wierzytelności za dziewczynki.Egzekwowane z całą surowością i
      bezwzględnie.
      Tomek to nie tak jak piszesz"Jeden z krajów azjatyckich".Nawet gdyby problem
      dotyczył kilku krajów to jednak nadal jest całe mnustwo cywilizowanych państw,
      w których aborcji dokonuje się nie z powodu płci dziecka.Spójrz na Polskę by
      daleko nie szukać.Czy tu zagraża ten rodzaj samounicestwienia?No i planowanie
      rodziny to nie aborcja.
      • tomekpk Re: Ale efektem domina możliwe jest, że tak się... 28.09.05, 19:14
        ...stanie. Czy nie widzisz w tym żadnego zagrożenia? Decydowanie kto ma przyjść
        na świat może mieć wpływ na zaburzenie naturalnej selekcji. Jeśli jest to
        możliwe tylko w domysłach i przypuszczeniach to jednak jest możliwe. Co ty na
        to moja droga zlotoslanos?
        • triss_merigold6 Re: Ale efektem domina możliwe jest, że tak się.. 28.09.05, 19:53
          Jesli chodzi o Indie to aborcje płodów żeńskich warunkuje czynnik kulturowy:
          kobiecie trzeba dać wysoki posag z którym wchodzi do rodziny męża. Córka jest
          więc ekonomicznie nieopłacalna.
          Dokształć się: nie dysproporcja 10 do 1 w ludności tylko 90% usuwanych płodów
          to płody żeńskie.
          Gwoli ścisłości podawanie informacji o płci dziecka na badaniu usg jest w
          Indiach NIELEGALNE - władze starają się zapobiec dysproporcji między liczbą
          mężczyzn a liczbą kobiet w przyszłości.

          Planowanie rodziny to przede wszystkim: odkładanie zawarcia związku i płodzenia
          na wiek późniejszy (po zdobyciu stabilizacji materialnej); skuteczna edukacja i
          dostępność tanich i skutecznych środków antykoncepcyjnych. Aborcja "na
          życzenie" jest na ostatnim miejscu i nie jest traktowana jako zalecana metoda
          zapobiegania ciąży.
        • zlotoslanos Re: Ale efektem domina możliwe jest, że tak się.. 28.09.05, 20:07
          Nie ma sprawy o znaczeniu globalnym.Historia dowiodła,że nawet holocaust nie
          jest w stanie zniszczyć nacji.To problem moralny.Kraje o których pisałeś są w
          mniejszości.Zdecydowana większość rozmnaża się poprawnie :-)
          • kocia_noga Re: Ale efektem domina możliwe jest, że tak się.. 28.09.05, 20:33
            Chciałabym się dowiedzieć co złego jest w aborcji "na życzenie".
            • zlotoslanos Re: Ale efektem domina możliwe jest, że tak się.. 28.09.05, 20:45
              Kocia jeśli do Tomka pytanie niech odpisze.Bo jeśli do mnie to piszemy o
              wyselekcjonowywaniu jednej płci poprzez aborcję.Uważam,że nie jest to problem
              globalny.Jak również,że nie można nazywać planowanie rodziny aborcją.
              • kocia_noga Re: Ale efektem domina możliwe jest, że tak się.. 28.09.05, 20:54
                zlotoslanos napisała:

                > Kocia jeśli do Tomka pytanie niech odpisze.Bo jeśli do mnie to piszemy o
                > wyselekcjonowywaniu jednej płci poprzez aborcję.Uważam,że nie jest to problem
                > globalny.Jak również,że nie można nazywać planowanie rodziny aborcją.


                Jasne.Powinnam założyć osobny wątek , bo chciałabym poznac argumenty , ale
                obawiam się ,że skończy się tradycyjną pyskówką . I ja tez nie będę bez
                grzechu...
                • zlotoslanos Re: Ale efektem domina możliwe jest, że tak się.. 28.09.05, 21:09
                  Dalej nie wiem.Wal ,dużo zniesę
    • marti_xxx Re: Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodzin 28.09.05, 21:07
      Tomku...czy dla Ciebie planowanie rodziny ogranicza sie do podjecia decyzji o
      usnieciu (lub nie) niechcianej ciazy??

      A co z latwodostepna, tania (badz wrecz bezplatna) antykoncepcja; co z
      profesjonalna edukacja seksualna...
      Gdyby te sposoby planowania byly na miejscu - aborcja, nawet gdyby byla
      legalna , stalaby sie marginalna. Tak jest np w krajach skandynawskich.

      U nas w kraju rzeczywiscie - planowanie czesto wyglada tak: "O cholera, jestem
      w ciazy. No to a) "hajtamy sie", rodzimy i jakos to bedzie. (W wielu
      przypadkach) takie malzenstwa predzej czy pozniej sie rozpadaja.
      b) jak ktos zafunduje 2000-4000 PLN, to pozbywamy sie problemu."
      To naprawde nie jest planowanie!! rodziny!! To bardziej NIEPLANOWANIE rodziny.

      Marti
    • sweet_molly Re: Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodzin 28.09.05, 21:25
      co do Azji, to nic nowego pod słońcem-zanim takie pojęcia jak np. prawa
      człowieka rozpowszechniły się na całym świecie, masowo mordowano tam dzieci
      płci żeńskiej zaraz po urodzeniu. Popularne przykłady to choćby Chiny i
      Japonia. Jakoś nie osłabiło to liczebności tamtejszej populacji.
    • lolyta Re: Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodzin 29.09.05, 19:46

      > Dysproporcja spowodowana brakiem naturalnej równowagi płci
      > sprawia, że w kraju na 10 mężczyzn przypada 1 kobieta a tendencja postępuje.
      > Czy na tym przykładzie nie widzicie niczego złego w "aborcji na życzenie"?

      hm, odpowiedz jest chyba w pytaniu, a konkretnie w tej czesci?

      > i ze względu na brak perspektyw w życiu kobiet w tym kraju

      znaczy sie, moze najpierw jakos zmienic te perspektywy, a potem dyskutowac o aborcji?
      poniewaz to nie _twoje_ perspektywy wygladaja tak a nie inaczej, to latwo ci ferowac wyroki...
    • dokowski Biedak nie rozumie, co to "emocja" 30.09.05, 10:55
      tomekpk napisał:

      > Tym razem spróbuje pozostawić emocje i z wieeeelkim trudem porozmawiać
      > merytorycznie. Samo pojęcie "planowanie rodziny”, czyli krótko mówiąc
      > aborcja w takiej formie ciężko przechodzi mi przez usta, ale... miało
      > być merytorycznie.
      > Pytanie. W jednym z azjatyckich krajów dopuszczalna jest "aborcja na
      > życzenie"(brrrrr)

      Z nerytorycznym pozdrowieniem: wrrrrrrr
    • nietakasama Re: Ok. Tym razem bez emocji o "planowaniu rodzin 01.10.05, 18:05
      >Samo pojęcie "planowanie rodziny”, czyli krótko mówiąc abo
      > rcja

      to jest twoja definicja "planowania rodziny"? Polecam jakas encyklopedie labo
      podrecznik do biologii...

      > Czy na tym przykładzie nie widzicie niczego złego w "aborcji na życzenie"? Ja
      nigdy nie opowiadalam sie za aborcja na zyczenie. i nie wiem skad twoje
      przekonanie ze inni forumowicze tak.
      nie potrafisz rozroznic postulatu o wieksza dostepnosc aborcji od postulatu o
      uczcynieniejest mozliwa "na zyczenie"?
      Mysl puchatku, mysl
Pełna wersja