gotlama
29.09.05, 11:21
mojefinanse.interia.pl/news?inf=671101
"Chcemy także dyskutować nad pomysłem, by finansowo wspierać tych
pracodawców, którzy zatrudniają pracujące matki, gdyż przy obecnych zarobkach
trudno utrzymać kilkuosobową rodzinę" - mówi i dodaje, że PiS nie ma jeszcze
konkretnych rozwiązań w tej dziedzinie.
Jeśli takie rozwiązania jak powyższe - to do pisuaru i puścić wodę.
Znów będą przekręty takie jak z dofinansowaniem pracodawców zatrudniających
inwalidów.
Inwalidzi niewiele zyskali, za to zarobili "swoi przedsiębiorcy", "swoi
usuwacze barier" itd.
Poza tym skąd będą pochodzić pieniądze na te przekręty - ano od nas -
pracujących panów i pań którzy zostaną ślicznie ostrzyżeni z pieniędzy, a w
zamian łaskawie dostaną po 50 - 200 zł ulgi podatkowej o ile się rozmnożą.
W warunkach politycznej galopującej głupoty ( a nieumiejątność wyciągania
wniosków z błędów np. z przekrętów z PFRON to taka głupota)
mało kto poza roszczeniowcami ("państwo" ma dać) będzie miał ochotę na
rozmnażanie następnych owiec do strzyżenia i dojnych krów, bo za chwilę
będzie wełny i mleka zbyt mało jak na pisowską "dobroczynność" i zabierzecie
się do obdzierania ze skóry - na żywca.
Chcecie politycy PiS mojego dobra?
A ja wam go nie dam.