Dlaczego kobiety nie popierają feministek?

03.10.05, 19:19
Wpadłem na stronę "Zielonych 2004", partii będącej emanacją mn. środowiska
feministycznego (tudzież gejowskiego i ekologicznego). Podają tam dane o
swoim "sukcesie" wyborczym. Kandydaci "Zielonych" w skali kraju otrzymali
19644 głosy, co daje poparcie w wysokości 0,166%. Jak to możliwe? Mniejsza o
kobiety - jak wiadomo zniewolone są "fałszywą świadomością", którą wmówił
im "patriarchat" - ale co z gejami? Jest ich ponoć około 10% Gdzie podziały
się te głosy?
    • bitch.with.a.brain Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 03.10.05, 19:22
      Moge odpowiedziec za siebie: nie glosowalam na zielonych nei nie odpowiada mi
      ich program gospodarczy.
    • marcypanna ruja i poróbstwo, ot co:))) 03.10.05, 19:31
      tad9 napisał:

      > Wpadłem na stronę "Zielonych 2004", partii będącej emanacją mn. środowiska
      > feministycznego (tudzież gejowskiego i ekologicznego). Podają tam dane o
      > swoim "sukcesie" wyborczym. Kandydaci "Zielonych" w skali kraju otrzymali
      > 19644 głosy, co daje poparcie w wysokości 0,166%. Jak to możliwe? Mniejsza o
      > kobiety - jak wiadomo zniewolone są "fałszywą świadomością", którą wmówił
      > im "patriarchat" - ale co z gejami? Jest ich ponoć około 10% Gdzie podziały
      > się te głosy?


      A co z antyfeministami ja się pytam??? Dlaczego jedyny kandydat na prezydenta
      który jasno zdeklarował się jako przeciwnik feminizmu, czyli profesor
      wszechnauk rolniczo-leśnych Giertych Maciej ma poparcie w granicach błędu
      statystycznego?
      Warum, łaj ja się pytam???
      Czyżby 99% Polaków nie popierało bohaterskiej walki antyfeministów z
      feministycznym jarzmem?
      Idąc dalej tym tropem... aż boję się to powiedzieć... czyżby 99% naszego
      katolickiego narodu stanowili zwolennicy feminizmu? No bo skoro nie chcą
      głosować na antyfeministę a głosują na Kaczyńskiego który głośno zapowiada
      walkę z dyskryminacją kobiet...
      Jak się jeszcze weźmie pod uwagę to, ze ci sami katolicy dwukrotnie wybrali
      sobie prezydenta ateistę, to aż dziw bierze, że papiez jeszcze tego
      nieszczęsnego kraju nie obłożył ekskomuniką;)))
    • abaddon_696 Dobre pytanie. 04.10.05, 00:23
      Jeśli mam być szczery, to jestem rozczarowany wynikiem Zielonych (bo choć
      jestem anarchistą to lubię tą partię). Naprawdę ciężko mi w to uwierzyć, że
      środowisko liberalno-lewicowe jest aż tak słabe w Polsce. Przecież PiS zdobył
      władzę dzięki nutce pro-socjalnej, a z drugiej strony zwolennicy aborcji, praw
      homoseksualistów (przynajmniej tych podstawowych) czy ochrony przyrody to co
      najmniej 30% społeczeństwa.
      Pozdr.
      • snegnat Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 00:34
        Może to wina kiepskiego marketingu? Ja w telewizji nie widziałem żadnego spotu
        Zielonych, natomiast „lodówkowy” populizm PiS’u był wszędzie i nie dało się od
        niego uciec.
        • abaddon_696 Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 00:47
          Racja. W końcu nie przypadkowo media są określane mianem czwartej władzy.
          Ale nawet przy braku marketingu wydaję mi się, że osób o takich poglądach jest
          wystarczająco wiele. Nie rozumiem na przykład, dlaczego geje i lesbijki nie
          głosują na partie, które chcą dla nich coś zrobić - czyżby dalej chcieli, by
          ich związki były w świetle prawa nic nie warte?
          Pozdrawiam
          • snegnat Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 00:57
            Zwróć uwagę, że ponad połowa społeczeństwa nie wzięła udziału w głosowaniu.
            Czyżby nie zależało im na żadnych zmianach?? To jest jeden aspekt tej sprawy.
            Jest też drugi. Nie każdy gay czy lesbijka jest socjalistą. Tacy ludzie mieli
            dylemat. Czy poprzeć ugrupowanie lewicowe, które chce walczyć o ich prawa, czy
            może poprzeć ugrupowanie prawicowe, które nie da gay’om żadnych praw, ale zrobi
            coś dla gospodarki. Pytanie, lepiej być bezrobotnym gay’em, który ma męża, czy
            pracującym gay’em, który nie może tego męża mieć?

            Pozdrawiam.
            • abaddon_696 Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 01:20
              > Zwróć uwagę, że ponad połowa społeczeństwa nie wzięła udziału w głosowaniu.
              > Czyżby nie zależało im na żadnych zmianach??

              Ja przecież też nie głosowałem. Ale nie sądzę, że ponad połowa społeczeństwa to
              anarchiści jak ja (a więc ideowo negatywnie nastawionych do wyborów).

              > Jest też drugi. Nie każdy gay czy lesbijka jest socjalistą.

              Oczywiście. Tak samo zresztą jak nie każdy socjalista jest liberałem w sferze
              światopoglądowej.

              Tacy ludzie mieli
              > dylemat. Czy poprzeć ugrupowanie lewicowe, które chce walczyć o ich prawa, czy
              > może poprzeć ugrupowanie prawicowe, które nie da gay’om żadnych praw, ale
              > zrobi
              > coś dla gospodarki. Pytanie, lepiej być bezrobotnym gay’em, który ma męża
              > , czy
              > pracującym gay’em, który nie może tego męża mieć?

              Pewny jesteś, że prawica miała pomysły, jak skutecznie zmniejszyć bezrobocie? :)
              Poza tym nawet jeśli homoś jest prawicowy, to przecież mógł głosować na
              Demokratów (oni są za związkami partnerskimi) - a przecież ta partia też
              uzyskała marny wynik.

              Pozdrawiam
              • snegnat Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 01:29
                >Pewny jesteś, że prawica miała pomysły, jak skutecznie zmniejszyć bezrobocie?

                Na pewno wie lepiej niż lewica. Bezsensowne rozdawanie pieniędzy nie jest
                skutecznym sposobem na poprawę gospodarki.

                > Poza tym nawet jeśli homoś jest prawicowy, to przecież mógł głosować na
                > Demokratów (oni są za związkami partnerskimi) - a przecież ta partia też
                > uzyskała marny wynik.

                Masz całkowitą rację. Dlatego uważam, że główną przyczyną kiepskiego wyniku
                demokratów i wielu innych ugrupowań było to, że ludzie olali wybory. To raczej
                nie świadczy dobrze o Polakach. Jeżeli społeczeństwo ma w nosie to kto rządzi w
                kraju i jaką politykę uprawia, to tu nigdy nie będzie dobrze.
                • bitch.with.a.brain Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 08:27
                  Demokraci tez mieli słabą promocje.Najwięcej lansowaly sie partie ktore
                  eygrały,wiec najwyraxniej ma to znaczenie.Myślę,że częsci osób brakuje partii
                  czysto liberalnej: w sferze gospodarki i światopoglądu
                  • panismok Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 20:05
                    Bo u nas liberalizm gospodarczy łączy sie z dosc konserwatywnym światopoglądem,
                    patrz Tusk "nagle" biorący ślub kościelny...
                    • snegnat Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 20:15
                      A zapewne wziął go tylko po to żeby Kaczka nie zaczęła straszyć ludzi, że
                      prezydent ślubu kościelnego nie ma. Niestety mogło by to podziałać na mentalność
                      polaków i Tusk by stracił w sondażach.
        • patty_vare Re: Dobre pytanie. 04.10.05, 21:36
          snegnat napisał:

          > Może to wina kiepskiego marketingu? Ja w telewizji nie widziałem żadnego spotu
          > Zielonych,

          Były spoty Zielonych, ale tylko w telewizjach lokalnych :( Ale i tak fajniejsze
          niż SDPl. Zwłaszcza Krystianizacja.
      • kociamama a propos zielonych 04.10.05, 09:45
        PArtia Zielonych nie startowala w wyborach. Jedynie w kazdym okregu byl jeden
        kandydat zielonych na liscie Sdpl-u. Przy analizie, dlaczego zielonym sie nie
        powidlo, nalezaloby rozpatrzyc slaby wynik Sdplu. A powodow kleski tej partii
        moze byc wiele.

        PO pierwsze rozczarowanie lewica, po drugie wiele ludzi moze by i zaglosowalo
        na Zielonych, ale ich obecnosc na liscie Sdpl skojarzyla im sie zle, bo lewicy
        w polsce przypina sie etykietke "komuchow" w znaczeniu peerelowskim. PO
        trzecie, duze znaczenie miala selekcja negatywna wsrod wyborcow lewicy. TZn.,
        wyborcy lewicowi woleli jakakolwiek partie lewicowa w sejmie, wiec woleli
        glosowac na sld, bo ta partia miala lepsze wyniki w sondazach.

        A tak jeszcze, na sam koniec, ZIeloni mieli zapewnione ostatnie miejsca na
        listach Sdpl oprocz dwoch (chyba) okregow, gdzie mieli 2-gie miejsce. Zadko
        kiedy osoba ostatnia na liscie moze sie poszczycic super wynikiem, nawet w
        wygrywajaych partiach.

        W kazdym razie, nie ma sie co lamac, i mysle, ze Zielonym bedzie sie teraz
        wiodlo tylko lepiej, a za 4 lata na pewno wejda do Sejmu, jak prawica sie
        skompromituje (ponownie, jak zwykle).

        PZdr,
        KOciamama.
        • dokowski To wszystko nie ma nic wspólnego z feminizmem 04.10.05, 10:26
          kociamama napisała:

          > PArtia Zielonych nie startowala w wyborach. Jedynie w kazdym okregu byl jeden
          > kandydat zielonych na liscie Sdpl-u. Przy analizie, dlaczego zielonym sie nie
          > powidlo, nalezaloby rozpatrzyc slaby wynik Sdplu.

          Wolność, prawa człowieka, państwo prawa - to ideały, z których wynika równość
          praw, równość wobec prawa, prawa dla mniejszości, ochrona prawna kobiet i
          dzieci, słabych i pokrzywdzonych, prawo do małżeństwa dla wszystkich,
          legalizacja prostytucji, itd. Jaki związek z tymi ideami mogą mieć Zieloni lub
          postkomuna?

          Żeby dostać jakieś głosy w wyborach trzeba mieć swoją partię. A żadna partia
          wolnościowa, feministyczna ani liberalna w wyborach tych nie wzięła udziału.
          Zapytać trzeba, dlaczego liberałowie, feministki, wolnościowcy, ateiści nie
          mają własnej partii? Dlaczego nie ma takiej np. partii: "Wolność i Prawo"
          albo "Polska Partia Liberalna" - czyli partii, której fundamentem byłyby
          liberalne i feministyczne poglądy?

          W Polsce po prostu za mało jest ludzi mądrych i dobrych, mamy naród
          zdemoralizowany prez wieki niewoli i dziesięciolecia socjalizmu, jesteśmy
          dzikusami ze wschodu, jesteśmy katolickim ciemnogrodem, jesteśmy owcami.
          • patty_vare Re: To wszystko nie ma nic wspólnego z feminizmem 04.10.05, 21:38
            dokowski napisał:

            > Wolność, prawa człowieka, państwo prawa - to ideały, z których wynika równość
            > praw, równość wobec prawa, prawa dla mniejszości, ochrona prawna kobiet i
            > dzieci, słabych i pokrzywdzonych, prawo do małżeństwa dla wszystkich,
            > legalizacja prostytucji, itd. Jaki związek z tymi ideami mogą mieć Zieloni lub
            > postkomuna?

            Zajrzyj może na stronę Zielonych, to zobaczysz, co maja wspólnego Zieloni z ww.
            ideałami www.zieloni2004.pl/portal/index.php?s1=manifest
            • dokowski Zajrzałem, ten początek mi wystarczył 05.10.05, 11:56
              patty_vare napisała:

              > Zajrzyj może na stronę Zielonych, to zobaczysz, co maja wspólnego Zieloni
              > z ww. ideałami

              "podstawowymi wartościami są poszanowanie praw człowieka i respektowanie zasad
              zrównoważonego rozwoju społecznego, ekologicznego i gospodarczego, a zwłaszcza:

              sprawiedliwość i solidarność społeczna,

              społeczeństwo i państwo obywatelskie,

              ochrona środowiska i jego zasobów dla przyszłych pokoleń (...)"

              To lewacy, udający ekologów. Dla liberałów i feministek podstawową wartością
              jest człowiek: jego godność i wolność - a nie jakaś solidarność społeczna czy
              społeczeństwo i państwo.

              Zresztą polscy ekologowie (i nie tylko) słyną ze sprzedajności - jedni są w
              służbie Rosji, inni są opłacani przez górnictwo węglowe i energetykę. Wszyscy
              oczywiście zgodnie wolą Polskę brudną i zależną od Rosji, niż czystą i
              niezależną dzięki energewtyce atomowej. Ekolog protestujący przeciwko
              energetyce jądrowej jest dla mnie symbolem prostytucji o wiele wstrętniejszym
              niż uliczna dziwka.
              • patty_vare Re: Zajrzałem, ten początek mi wystarczył 05.10.05, 12:25
                dokowski napisał:


                > "podstawowymi wartościami są poszanowanie praw człowieka i respektowanie zasad
                > zrównoważonego rozwoju społecznego, ekologicznego i gospodarczego, a zwłaszcza:
                >
                > sprawiedliwość i solidarność społeczna,
                >
                > społeczeństwo i państwo obywatelskie,
                >
                > ochrona środowiska i jego zasobów dla przyszłych pokoleń (...)"
                >
                > To lewacy, udający ekologów. Dla liberałów i feministek podstawową wartością
                > jest człowiek: jego godność i wolność - a nie jakaś solidarność społeczna czy
                > społeczeństwo i państwo.

                Dokowski, potrafisz mnie rozśmieszyć do łez nawet o poranku :)))

                > Zresztą polscy ekologowie (i nie tylko) słyną ze sprzedajności - jedni są w
                > służbie Rosji, inni są opłacani przez górnictwo węglowe i energetykę. Wszyscy
                > oczywiście zgodnie wolą Polskę brudną i zależną od Rosji, niż czystą i
                > niezależną dzięki energewtyce atomowej. Ekolog protestujący przeciwko
                > energetyce jądrowej jest dla mnie symbolem prostytucji o wiele wstrętniejszym
                > niż uliczna dziwka.

                Ależ oczywiście :DDD
                I wszystko staje się proste.
                Jedynym liberałem, wolnościowcem i feministą w kraju-raju jest Dokowski :D
    • diablica.26 Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 09:59
      tad9 napisał:

      > Wpadłem na stronę "Zielonych 2004", partii będącej emanacją mn. środowiska
      > feministycznego (tudzież gejowskiego i ekologicznego). Podają tam dane o
      > swoim "sukcesie" wyborczym. Kandydaci "Zielonych" w skali kraju otrzymali
      > 19644 głosy, co daje poparcie w wysokości 0,166%. Jak to możliwe? Mniejsza o
      > kobiety - jak wiadomo zniewolone są "fałszywą świadomością", którą wmówił
      > im "patriarchat" - ale co z gejami? Jest ich ponoć około 10% Gdzie podziały
      > się te głosy?

      Ha, przed wyborami na Forum Wegetarianizm pojawił się wątek typu "wszyscy wege
      mają głosowac na Zielonych". ;-)
    • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 10:05
      Prawda jest taka, że kobiety głosują głównie na facetów i mają gdzieś
      feministyczną retorykę, gejów nie ma więcej niż 3%, a ci co głosują nie uznają
      swej preferencji za tak ważną by identyfikować ją z walką polityczną. Poza tym
      Zieloni mają idiotyczny program gospodarczy, głupszy nawet od Samoobrony.
      • kocia_noga Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 10:54
        baltazarus napisał:

        > Prawda jest taka, że kobiety głosują głównie na facetów


        Jesli tak jest , to kwestia marketingu. Facet potrafi się lepiej zareklamowac ,
        choćby taki tad9 - poważne instytucje badaja sprawę dokonywania wyborów przy
        urnie , a tad9 sam z siebie , moca swojego geniuszu - ot i wie.Żadna kobieta
        nie odważyłaby się na to.
        • marcypanna Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 11:05
          kocia_noga napisała:

          > baltazarus napisał:
          >
          > > Prawda jest taka, że kobiety głosują głównie na facetów
          >
          >
          > Jesli tak jest , to kwestia marketingu. Facet potrafi się lepiej
          zareklamowac ,
          >
          > choćby taki tad9 - poważne instytucje badaja sprawę dokonywania wyborów przy
          > urnie , a tad9 sam z siebie , moca swojego geniuszu - ot i wie.Żadna kobieta
          > nie odważyłaby się na to.



          Eeee tam, zaraz marketing. To wyłącznie kwestia miejsca na listach wyborczych.
          Sprawdziałam jak poszłam głosować: w moim okregu najwyższe miejsce dla kobiety
          to było miejsce 2, kilka było 3 i 4, reszta jeszcze dalej. Wiadomo, że 90%
          ludzi głosuje na partie, nie na konkretne osoby - i po prostu skreśla pierwsze
          nazwisko z listy. Zawsze mnie dziwił ten krzyk o parytety - przecież parytety w
          ogóle nie są potrzebne. Wystarczy zasada równej ilości kobiet i mężczyzn na
          pierwszych, ewt drugich miejscach i sprawa załatwiona.
          >
          >
          >
          >
          • orys100 Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 19:51
            > Zawsze mnie dziwił ten krzyk o parytety - przecież parytety w
            > ogóle nie są potrzebne. Wystarczy zasada równej ilości kobiet i mężczyzn na
            > pierwszych, ewt drugich miejscach i sprawa załatwiona.

            a to nie parytet??????
            • zly_wilk feministyczna logika, akt drugi 04.10.05, 20:55
              orys100 napisał:

              > > Zawsze mnie dziwił ten krzyk o parytety - przecież parytety w
              > > ogóle nie są potrzebne. Wystarczy zasada równej ilości kobiet i mężczyzn
              > na
              > > pierwszych, ewt drugich miejscach i sprawa załatwiona.
              >
              > a to nie parytet??????


              To jest "feministyczna logika". Parytet 50% dotyczący miejsc 1-2 nie jest
              parytetem. :-)))

              Pozdrawiam -
              • marcypanna Re: feministyczna logika, akt drugi 05.10.05, 13:17
                Czytaj uwazniej i nie kompromituj się tak bez końca, bo zaczyna mi się robic
                ciebie żal.
                Są różne rodzaje parytetu - ja pisałam wyłącznie o tym który jest szeroko
                dyskutowany i propagowany przez częśc feministek czyli o parytecie ilości
                kobiet i mężczyzn na listach wyborczych. Potocznie parytet jest rozumiany
                własnie w taki sposób.
                I własnie taki parytet jest moim zdaniem zupełnie zbędny.
                Oczywiście regulowanie ilości kobiet i mężczyzn na pierwszych miejscach też
                można nazwać parytetem, proszę bardzo - czy mnie to przeszkadza? Czeoianuie się
                słówek to domena mądrych inaczej, nie moja. Chodzi tylko o to, by rozróżniać te
                dwie różne sprawy - równa ilość w ogóle i równa ilość na 1,2 miejscach.
                Jeśli masz coś do powiedzenia merytorycznie (trudne słowo, sprawdź w słowniku)
                to tak zrób. Jeśli nie masz nic do powiedzenia, to po co się odzywasz? Jeśli
                liczysz na to, ze nazwę cię kretynem albo głupkiem, a potem będziesz mógł się
                nad sobą użalać, to nic z tego:))) Nie mam zamiaru nazywac cię ani głupkiem,
                ani kretynem - jestem na to zbyt dobrze wychowana i potrafię się powstrzymać.
            • marcypanna Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 13:22
              orys100 napisał:

              > > Zawsze mnie dziwił ten krzyk o parytety - przecież parytety w
              > > ogóle nie są potrzebne. Wystarczy zasada równej ilości kobiet i mężczyzn
              > na
              > > pierwszych, ewt drugich miejscach i sprawa załatwiona.
              >
              > a to nie parytet??????


              Parytet, ale lepszy. Demokracja na nim nie cierpi, bo wyborcy nikt nie odbiera
              prawa wyboru najlepszego kandydata (przy parytecie ilościowym mówi się, ze
              wyborca ucierpi, bo częśc dobrych kandydatów męskich zostanie przymusowo
              zastąpiona gorszymi kobietami) - jeśli wyborca faktycznie woli jakiegoś
              mężczyznę, to go sobie weźmie z dalszych miejwsc. Jeśli natomiast jest mu w
              gruncie rzeczy wszystko jedno i automatycznie skreśla pierwsze nazwisko z
              listy, to chyba nikomu krzywda się nie stanie jeśli będzie tam więcej kobiet.
      • kociamama Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 12:49
        Nie wiem ile jest gejow, i nie wiem skat ty to wiesz tak dokladnie. Mysle
        jednak ze moze jednak geje glosuja na gejow (stad taki swietny wynik PISu;)

        A co do programu zielonych, to co konkretnie jest tak glupie? Sprecyzuj, prosze.

        POza tym, gospodarka to nie wszystko. Teraz idealem, do ktorego sie dazy w
        Europie (i na swiecie) jest rozwoj zrownowazony, czyli zalozenie ze gospodarka
        nie moze rozwijac sie kosztem srodowiska ani warunkow zycia ludzi (szczegolnie
        idzie o tych najbiedniejszych). Tak nawiasem mowiac, to takie piekne zalozenie,
        zgodne z wartosciami chrzescijanskimi, choc nie ma ich w tytule, tym nie mniej
        bardziej takie zalozenia sa zgodne z nauka JEzusa niz programy LPR czy PISu.

        Pzdr,
        Kociamama.
        • kocia_noga Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 12:59
          He, kociamamo , a co ma KK do nauk Jezusa? Powiedziałabym ,że to propaguje coś
          odwrotnego.
        • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 13:22
          "A co do programu zielonych, to co konkretnie jest tak glupie? Sprecyzuj,
          prosze."
          Lewacki program gospodarczy nastawiony na etatyzm, interwencjonizm, biurokrację
          i represyjne państwo. Taki zawsze przynosił wzrost bezrobocia i kłopoty
          gospodarce.
          • kociamama Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 15:26
            Lewacki program gospodarczy nastawiony na etatyzm, interwencjonizm, biurokrację
            >
            > i represyjne państwo. Taki zawsze przynosił wzrost bezrobocia i kłopoty
            > gospodarce.

            Etatyzm i interwencjonizm to cecha krajow skandynawskich. A tam jest najwyzszy
            standard zycia na swiecie. (norwegia poraz kolejny zostala uznana przez ONZ za
            kraj, gdzie ludziom zyje sie najlepiej). BEzrobocie w NOrwegii jak siega 4%
            wszscy panikuja. TE dane naturalnie zadaja klam Twojej teorii.

            Wskaz jeszcze prosze, jakie to represje proponuja zieloni.

            PZdr,
            KOciamama.
            • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 15:36
              "Etatyzm i interwencjonizm to cecha krajow skandynawskich."
              Po pierwsze kraje te są dlatego bogate, bo kiedyś był tam kapitalizm. My mamy
              się rozwijać, nie mamy sobie z czego fundować socjalnych bzdur. Teraz sobie
              odejmują (choć Norwegia nie łoży na szkodliwą biurokrację UE) i np. Szwedzi
              popadają już w stagnację gospodarczą.

              "Wskaz jeszcze prosze, jakie to represje proponuja zieloni."
              Represja to np. dyktowanie pracodawcy kogo ma zatrudnić czyli kary za tzw.
              dyskryminację. Każdy przedsiębiorca ma prawo odmówić zatrudnienia kobiety, a
              restaurator geja, bo to jego własność.


              • abaddon_696 Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 15:44
                > Po pierwsze kraje te są dlatego bogate, bo kiedyś był tam kapitalizm.

                Przed wojną. A Szwecja eksperymenty socjalne zaczęła już w latach 30-tych. Mimo
                to te państwa - Norwegia, Dania, Szwecja, Islandia i ostatnio Finlandia -
                należą do najbogatszych na świecie.

                My mamy
                > się rozwijać, nie mamy sobie z czego fundować socjalnych bzdur.

                A może wymień te socjalne bzdury, które przeszkadzają w rozwoju? Np. taka
                Kanada rozwija się szybciej od USA od dobrych kilkudziesięciu lat, mimo że jest
                bardziej socjalna.

                Teraz sobie
                > odejmują (choć Norwegia nie łoży na szkodliwą biurokrację UE) i np. Szwedzi
                > popadają już w stagnację gospodarczą.

                Ostatnio mieli wzrost 3,6%. Stagnacją bym tego nie nazwał.

                > "Wskaz jeszcze prosze, jakie to represje proponuja zieloni."
                > Represja to np. dyktowanie pracodawcy kogo ma zatrudnić czyli kary za tzw.
                > dyskryminację. Każdy przedsiębiorca ma prawo odmówić zatrudnienia kobiety, a
                > restaurator geja, bo to jego własność.

                Kompletnie Ciebie nie rozumiem. Pracodawca ma prawo zatrudnić każdą osobę,
                którą tylko chce. Nikt mu nie każe zatrudniać kobiet, bo niby jak?
                Pozdrawiam
                • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 22:10
                  Norwegia jest bardzo bogatym krajem, dzięki złożom mają niesamowitą nadwyżkę
                  budżetową, ale wysokie podatki i socjał powodują, że jest tam 4-5% bezrobocia.
                  Panuje straszna drożyzna. Ostatnio chadecy obniżają tam obciążenia podatkowe i
                  prywatyzują. Uważam za wysoce niesprawiedliwy system, w którym ludzie pracujący
                  łożą pod przymusem ogromne kwoty na tch, którym pracować sie nie chce.

                  Co do Kanada to ma 8-9% bezrobocia i niższy wzrost gospodarczy od USA.

                  "Nikt mu nie każe zatrudniać kobiet, bo niby jak?"
                  Ustawą o parytetach. Wszystko przed nami. Na razie można karać pracodawcę za
                  to, że powiedział kobiecie, iż nie zatrudni jej bo ma taką płeć, a nie inną.
                  • abaddon_696 Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 02:17
                    > Norwegia jest bardzo bogatym krajem, dzięki złożom mają niesamowitą nadwyżkę
                    > budżetową, ale wysokie podatki i socjał powodują, że jest tam 4-5%
                    bezrobocia.

                    Czyli minimalnie mniej niż w USA. Poza tym ciekaw jestem, ilu z tych
                    bezrobotnych to nie socjalowcy.

                    Uważam za wysoce niesprawiedliwy system, w którym ludzie pracujący
                    >
                    > łożą pod przymusem ogromne kwoty na tch, którym pracować sie nie chce.

                    Tu się zgadzam.

                    > Co do Kanada to ma 8-9% bezrobocia i niższy wzrost gospodarczy od USA.

                    Nie - od 1950 roku Kanada rozwija się szybciej niż USA. Od tamtego roku PKB
                    Kanady wzrósł 7,57 razy, w USA - 6,09 razy.
                    www.ggdc.net/dseries/totecon.html
                    Co do bezrobocia, to w Kanadzie jest wyższe, ale nieco inaczej mierzone, więc
                    różnica jest rzędu 1-2%.

                    > Ustawą o parytetach. Wszystko przed nami. Na razie można karać pracodawcę za
                    > to, że powiedział kobiecie, iż nie zatrudni jej bo ma taką płeć, a nie inną.

                    To po co jej to mówił? Przyczynę mógł zachować dla siebie i byłoby wszystko w
                    porządku.
                    Pozdrawiam
                  • kociamama Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 05:23
                    Uważam za wysoce niesprawiedliwy system, w którym ludzie pracujący
                    >
                    > łożą pod przymusem ogromne kwoty na tch, którym pracować sie nie chce.

                    Szczegolnie jesli duze pieniadze lozy sie na nie chcacych pracowac emerytow,
                    ludzi ciezko chorych potrzebujacych drogiego leczenia, uposledzonych pod
                    wzgledem umyslowym i/lub fizycznym, sieroty itd.

                    PO co utrzymywac tych darmozjadow? Zupelnie nierentowne.

                    Pzdr,
                    KOciamama.
              • kociamama Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 17:08
                Losy NOrwegii sa bardzo podobne do polskich. BYl to kraj bardzo biedny i ciagle
                pod cudza dominacja (Dunska potem szwedzka). Co z tym zwiazane, wykorzystywano
                niezle ten narod by budowac potege Danii, potem, przez chwile Szwecji.
                Kapitalizm byl tam dosc krotko, bo od mniej wiecej lat 50-tych, z tego co
                pamietam, rzadzila tam socjaldemokracja. Tak, ze kapitalizm trwal w owych
                krajach tyle co w POlsce, (tyle ,ze oni nie mieli wojny na swoim terytorium).

                Kapitalizm nie jest zadnym wspanialym ustrojem. W kliku krajach dzialal, ale
                odchodzi sie od niego, wlasnie na rzecz interwencjonizmu panstwowego. Popatrz w
                ilu krajach kapitalizm sie nie sprawdza. (Okrutna rzeczywistosc krajow ameryki
                pd itd) Kraje uznane za najbardziej rozwiniete na swiecie za wyjatkiem USA
                moze, maja bardzo rozbudowane systemy socjalne (Kraje Europy Zach, Kanada).

                Co do represji, o ktorcyh napomykasz, nikt nie postuluje dyktowania
                pracodawcom, kogo maja zatrudniac. Chodzi o to, jedynie, by obalic pewne mity,
                np. ze kobiety nie nadaja sie do wykonywania pewnych zawodow, albo ze
                geje=pedofile, z wiazku z czym nie powinni pracowac z mlodzieza. Chodzi o to,
                by kazdy kandydat do pracy byl traktowany przez pryzmat swoich kwalifikacji, a
                nie innych cech. Wiadomo, ze przedsiebiorca prywatny posatpi jak zechce, jednak
                pracy na rzecz przelamywania stereotypow na pewno nie mozna uznac za represyjną.

                PZdr,
                KOciamama.
                • orys100 Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 19:57
                  sytuacja Norwegii w zadnym razie nie jest podobna do Polski ... chyba że uda
                  nam się odnaleźć drugie Karlino ;-)))

                  co do ciagłych rzadów socjaldemokracji też się mylisz .. teraz wygrali
                  wybory .. i juz zapowiadaja swoje socjalistyczne eksperymenta ...

                  a złoża ropy niewyczerpane nie są ... niestety :-)))

                  pozdr.
              • patty_vare Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 21:39
                baltazarus napisał:

                > "Wskaz jeszcze prosze, jakie to represje proponuja zieloni."
                > Represja to np. dyktowanie pracodawcy kogo ma zatrudnić czyli kary za tzw.
                > dyskryminację. Każdy przedsiębiorca ma prawo odmówić zatrudnienia kobiety, a
                > restaurator geja, bo to jego własność.

                A możesz przytoczyć jakiś fragment programu Zielonych bądź wypowiedź kogoś z
                Zielonych jako przykład powyższego twierdzenia? Czy coś ci się wydaje?
                • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 21:59
                  A co Zieloni rozumieją pod państwową polityką zwiększania szans polskich kobiet
                  na rynku pracy? Nie pamiętam nazwisk zielonych, ale pamiętam, że oczekują
                  właśnie takich ingerencji państwa w rynek pracy i rozbudowę kodeksu pracy.
                  • patty_vare Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 04.10.05, 23:19
                    Szkoda, że nie pamiętasz szczegółów. Bo z tego co wiem, to akurat takie pomysły,
                    jak wymieniłeś, nie mają miejsca w oficjalnych dokumentach i wypowiedziach
                    Zielonych.
                    • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 13:38
                      To wejdź na ich stronę, tam są dokumenty.
                      • patty_vare Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 14:04
                        Jest mnóstwo rzeczy na stronie Zielonych, ale raczej nie do mnie należy
                        udowadnianie, że masz rację. Mógłbyś podeprzeć czymś więcej niz "słyszałem,
                        czytałem, ale sama sobie poszukaj, że mam rację"?

                        Baltazarusie! Linki, cytaty, nazwiska. Inaczej stwierdzę publicznie, że łżesz :)
                        • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 14:10
                          Ten cytat:
                          "Podkreślamy, że powyższe regulacje muszą iść w parze z polityką zwiększania
                          szans polskich kobiet na rynku pracy."
                          znajdziesz tu:
                          www.zieloni2004.pl/portal/index.php?s1=aktualnosci&s2=627

                          • patty_vare Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 14:15
                            baltazarus napisał:

                            > Ten cytat:
                            > "Podkreślamy, że powyższe regulacje muszą iść w parze z polityką zwiększania
                            > szans polskich kobiet na rynku pracy."
                            > znajdziesz tu:
                            > www.zieloni2004.pl/portal/index.php?s1=aktualnosci&s2=627
                            >
                            A jaki powyższe ma związek z tym:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=29905294&a=29960818 ?
                            • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 14:46
                              Jeśli ma istnieć jakaś polityka państwa na rynku pracy, dotycząca zwiększania
                              szans jakiejś grupy, to znaczy, że urzędnicy będą ingerować w zatrudnianie. Z
                              wypowiedzi przedstawicieli Zielonych wynika, że będzie to walka z tzw.
                              dyskryminacją na rynku pracy czyli mówiąc krótko narzucanie pracodawcom co mają
                              robić ze swoją własnością.
                              • patty_vare Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 14:54
                                baltazarus napisał:

                                > Jeśli ma istnieć jakaś polityka państwa na rynku pracy, dotycząca zwiększania
                                > szans jakiejś grupy, to znaczy, że urzędnicy będą ingerować w zatrudnianie.

                                A na jakiej podstawie tak twierdzisz?

                                > Z wypowiedzi przedstawicieli Zielonych wynika, że będzie to walka z tzw.
                                > dyskryminacją na rynku pracy czyli mówiąc krótko narzucanie pracodawcom co mają
                                > robić ze swoją własnością.

                                Nie. Tak wynika z twoich wypowiedzi.
                                Czy tylko ja widzę różnicę między tym co napisałeś, zwłaszcza o karaniu
                                pracodawców, a tym, co sam zresztą przytoczyłeś?

                                "(...)polski system prawny wspiera model niezaangażowanego ojcostwa. Lansują go
                                także publiczne i komercyjne media oraz podręczniki wychowania do życia w
                                rodzinie. Zieloni 2004 postulują konieczność zmiany sformułowań prawnych w
                                polskim Kodeksie Pracy na takie, które nie określałyby roli i praw ojca do
                                wychowywania dziecka jako czegoś drugorzędnego, wtórnego wobec macierzyństwa.
                                Podkreślamy, że powyższe regulacje muszą iść w parze z polityką zwiększania
                                szans polskich kobiet na rynku pracy.
                                We współczesnej Polsce brakuje kampanii medialnych, edukacyjnych i społecznych,
                                które zmieniałyby stereotyp „twardego ojcostwa”. My, Zieloni 2004, uważamy, że
                                rola ojca jako żywiciela rodziny, któremu brak czasu na emocjonalny kontakt z
                                najbliższymi, jest szkodliwa dla ojca, matki i dziecka."
                                • baltazarus Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 15:20
                                  "A na jakiej podstawie tak twierdzisz?"
                                  A jak wyobrażasz sobie "zwiększanie szans" bez ingerencji?

                                  "Nie. Tak wynika z twoich wypowiedzi.'
                                  Jeśli Zielony mówi, że należy karac pracoodawcę, który nie zatrudnił kobiety ze
                                  względu na jej płeć to co ma na myśli?
                                  • patty_vare Re: Dlaczego kobiety nie popierają feministek? 05.10.05, 15:26
                                    baltazarus napisał:

                                    > "A na jakiej podstawie tak twierdzisz?"
                                    > A jak wyobrażasz sobie "zwiększanie szans" bez ingerencji?

                                    Na przykład przez akcje medialne, wychowawcze czy chociażby dostosowanie kodeksu
                                    pracy do ojców. Sam sobie przecież odpowiedziałeś, pod warunkiem, że
                                    przeczytałeś, co przysłałeś.

                                    > "Nie. Tak wynika z twoich wypowiedzi.'
                                    > Jeśli Zielony mówi, że należy karac pracoodawcę, który nie zatrudnił kobiety ze
                                    > względu na jej płeć to co ma na myśli?

                                    Ale która/y Zielona/y i gdzie? Mógłbyś?
        • zly_wilk logika feministyczna w akcji :-)))))))))))))) 04.10.05, 16:11
          kociamama napisała:

          > Nie wiem ile jest gejow, i nie wiem skat ty to wiesz tak dokladnie. Mysle
          > jednak ze moze jednak geje glosuja na gejow (stad taki swietny wynik PISu;)

          Oczywiście. Geje, jak jeden mąż, głosują na Kaczyńskich, bo Kaczyński zabronił
          im demonstrować. ;-)))))))))
          To się nazywa "logika feministyczna". ;-)

          Pozdrawiam -
          • kociamama Re: logika feministyczna w akcji :-))))))))))))) 04.10.05, 17:09
            Jaroslaw to gej, wszyscy o tym wiedza;)

            A ten drugi kaczor to w Pisie ponoc nie jest.

            PZdr,
            Kociamama.
            • zly_wilk Re: logika feministyczna w akcji :-))))))))))))) 04.10.05, 20:57
              kociamama napisała:

              > Jaroslaw to gej, wszyscy o tym wiedza;)
              >
              > A ten drugi kaczor to w Pisie ponoc nie jest.
              >
              > PZdr,
              > Kociamama.

              Oczywiscie. A Hitler miał babkę Żydówkę, i dlatego w wyborach w 33 roku wszyscy
              Żydzi na niego głosowali. Czekam na dalsze rewelacje z Twojej strony.
              Pozdrawiam -
              • kociamama Re: logika feministyczna w akcji :-))))))))))))) 04.10.05, 21:22
                TO ze Jarek z Kaczorow jest gejem to zaDNA rewelacja, wszyscy o tym wiedza od
                dawna.

                PZdr,
                KOciamama.
                • zly_wilk Re: logika feministyczna w akcji :-))))))))))))) 04.10.05, 21:32
                  kociamama napisała:

                  > TO ze Jarek z Kaczorow jest gejem to zaDNA rewelacja, wszyscy o tym wiedza od
                  > dawna.

                  Największą rewelacją jest to, żę został wybrany głosami gejów, jak byłaś
                  uprzejma stwierdzić. Geje głosują na geja, a kobiety na kobietę? No to Henryka
                  Bochniarz ma zwycięstwo w kieszenii...

                  Gratuluję feministycznej logiki! :-)

                  Pozdrawiam -
                  • kociamama szowinistyczna logika;))) 04.10.05, 21:42
                    To byl zarcik, ale szowinisci nie rozumieja zartow ani nawet malutkich
                    zarcikow. Poczucie humoru i zlosliwosc idzie w parze z inteligencja, ale coz,
                    napuszonym szowinistom (jak zly wilk) tego najwyrazniej brakuje;))))

                    PZdr,
                    KOciamama.
                    • marcypanna Swięta racja...:))) nt. 05.10.05, 13:23
                  • marcypanna Re: logika feministyczna w akcji :-))))))))))))) 05.10.05, 13:26
                    A co ma do tego logika. Jarosław jest gejem, podobno nieaktywnym ale kto go tam
                    wie jak jest naprawdę. Na jakim ty świecie zyjesz że o tym nie słyszałeś....
                    Najwyraźniej twoim zdaniem logika polega na negowaniu niewygodnych faktów;)
          • patty_vare Re: czytanie ze zrozumieniem na pałę 04.10.05, 21:40
            zly_wilk napisał:

            > Oczywiście. Geje, jak jeden mąż, głosują na Kaczyńskich, bo Kaczyński zabronił
            > im demonstrować. ;-)))))))))

            To się nazywa "logika Dobrego_Piesia" i umiejętność czytania ze zrozumieniem :/
          • bitch.with.a.brain Re: logika feministyczna w akcji :-))))))))))))) 04.10.05, 23:06
            Gdyby nie zakaz Kaczyńskiego nie było by tylu osob na Paradzie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja