tad9
03.10.05, 19:19
Wpadłem na stronę "Zielonych 2004", partii będącej emanacją mn. środowiska
feministycznego (tudzież gejowskiego i ekologicznego). Podają tam dane o
swoim "sukcesie" wyborczym. Kandydaci "Zielonych" w skali kraju otrzymali
19644 głosy, co daje poparcie w wysokości 0,166%. Jak to możliwe? Mniejsza o
kobiety - jak wiadomo zniewolone są "fałszywą świadomością", którą wmówił
im "patriarchat" - ale co z gejami? Jest ich ponoć około 10% Gdzie podziały
się te głosy?