feminizm domeną mężczyzn?

05.10.05, 16:56
Pewna osoba z mojego otoczenia powiedziała, że do feminizmu odnosi się
krytycznie, i dziwi się że kobiety walczą o prawa dla siebie, gdyż jego
zdaniem propagowanie myśli feministycznych powinno odbywac się przede
wszystkim wśród mężczyzn, bo komu jak nie mężczyznom zależeć powinno na dobru
kobiet. Chcialabym zebyscie ustosunkowali sie do tej tezy. Swoje zdanie
zdradze pozniej, aby niczego nie sugerowac.
    • evita_duarte Re: feminizm domeną mężczyzn? 05.10.05, 17:04
      ktosiaczek napisała:

      > Pewna osoba z mojego otoczenia powiedziała, że do feminizmu odnosi się
      > krytycznie, i dziwi się że kobiety walczą o prawa dla siebie, gdyż jego
      > zdaniem propagowanie myśli feministycznych powinno odbywac się przede
      > wszystkim wśród mężczyzn, bo komu jak nie mężczyznom zależeć powinno na dobru
      > kobiet. Chcialabym zebyscie ustosunkowali sie do tej tezy. Swoje zdanie
      > zdradze pozniej, aby niczego nie sugerowac.


      Takie myslenie byloby jak najbardziej logiczne, gdyby mezczyzni wiedzieli, co
      dla kobiet jest dobre. Niestety wiekszosci tylko wydaje sie, ze wiedza lepiej
      od nas czego chcemy i jak nas uszczesliwic. Zaraz znalazloby sie wielu, ktorzy
      stwierdziliby, ze kobieta jest szczesliwa siedzac w domu i zajmujac sie dziecmi
      i podawaniem obiadkow mezowi. Z pewnoscia czesc kobiet rzeczywiscie jest taka,
      ale chodzi o to zeby nam dac prawo, zeby wybrac cos innego.
      • milis2 Re: feminizm domeną mężczyzn? 05.10.05, 17:42
        Zgadzam się z tobą. Poza tym to nie prawda, że propagowanie praw kobiet wśród
        nich samych jest niepotrzebne. Jest to np. bardzo potrzebne w przypadku
        przemocy w rodzinie. Często kobiety tkwią w chorej sytuacji dlatego, że nie
        znają swych praw, nie wiedzą na jaką pomoc i gdzie mogą liczyć.
    • nihiru Re: feminizm domeną mężczyzn? 05.10.05, 17:50
      :)))))
      primo: świadczy to tylko o tym, że mężczyźni owi ciągle postrzegają kobiety
      jako bezbronne istotki, które sobie same nie dadzą rady i wymagają ciągłej
      opieki - coś z czym feminizm b.mocno walczy
      secundo - feminizm powstał właśnie dlatego, ze mężczyźni kiepsko się sprawdzali
      w roli opiekunek

      zabawny pomysł:))))))
    • nihiru Re: feminizm domeną mężczyzn? 06.10.05, 10:26
      bo komu jak nie mężczyznom zależeć powinno na dobru
      > kobiet

      Męzczyznom może i zależy na dobru kobiet, ale jeszcze bardziej zależy im na
      dobru mężczyzn, dlatego sceptycznie podchodzę do nich jako do gwarantów mojego
      szczęścia:)))
    • kociamama Re: feminizm domeną mężczyzn? 06.10.05, 10:51
      Feminizm powinno sie propagowac zarowno wsrod kobiet jak i wsrod mezczyzn.
      Naturalnie dla kobiet najwiecej zdzialaja inne kobiety, bo to one sa
      bezposrednio zainteresowane poprawa wlasnego losu (a ztem innych kobiet). Tym
      nie mniej, jako ze patriarchat ma silna pozycje, niestety zawsze leppiej
      slyszaneym jest glos mezczyzn, bo wtedy i kobiety zaczynaja traktowac pewne
      kwstie bardziej powaznie.

      DLatego mezczyzni sa bardzo cenni dla ruchu feminstycznego, (co naturalnie
      obala mit, ze feministki nienzawidza mezczyzn).

      PZdr,
      KOciamama.
      • nihiru Re: feminizm domeną mężczyzn? 06.10.05, 10:54
        Współpraca - tak, ale skąd pomysł, żeby mężczyźni ZASTĄPILI kobiety w walce o
        ich prawa, o co się pytał autor wątku?
        Przecież jest to sprzeczne z samą ideą feminizmu:))))))))
    • dokowski Kobietom 06.10.05, 11:53
      ktosiaczek napisała:

      > komu jak nie mężczyznom zależeć powinno na dobru kobiet

      mężczyznom nie zależy
      • bleman Re: Kobietom 06.10.05, 17:03
        Zalezy jak zdefiniujemy "dobro kobiet" ;-)
        • evita_duarte Re: Kobietom 06.10.05, 17:18
          bleman napisał:

          > Zalezy jak zdefiniujemy "dobro kobiet" ;-)


          Najlepiej pozwol samym kobietom to zdefiniowac...
          • bleman Re: Kobietom 06.10.05, 23:56
            A czy ja zabraniam czegos ?

            Chodzilo mi o to ze pojecie dobra jest uwarunkowane kulturowo, czyli cos co
            dzisiaj nazywamy dobrem kiedys juz nim moze nie byc.
            • evita_duarte Re: Kobietom 07.10.05, 05:17
              bleman napisał:


              >
              > Chodzilo mi o to ze pojecie dobra jest uwarunkowane kulturowo, czyli cos co
              > dzisiaj nazywamy dobrem kiedys juz nim moze nie byc.


              Moim zdaniem pojecie dobra jest uwarunkowane indywidualnie. Niech kazdy
              decyduje za siebie .Pozdr
        • dokowski Tak samo jak "dobro mężczyzn" 07.10.05, 15:46
          bleman napisał:

          > Zalezy jak zdefiniujemy "dobro kobiet"

          Wywiedziemy je z "dobra człowieka". Czy myślisz, że dla mężczyzny jest dobre,
          gdy np. maltretuje on swoją żonę?
    • ktosiaczek Re: feminizm domeną mężczyzn? 06.10.05, 16:15
      Dzięki za opinie. Moje zdanie na ten temat nie różni się zbytnio od głosów
      które już padły. Idea jest poniekad piekna, ale nie do zrealizowania, nie w
      Polsce, gdzie feminizm nadal jest kojarzony pejoratywnie. Co wiecej, mysle ze
      osoba ktora wyglosila te slowa, raczej wychodzila z zalozenia, ktore ktos juz
      tutaj przytoczyl - ze kobieta jest slaba i nie poradzi sobie bez udzialu
      mezczyzny.
      Mysle tez , ze mozna to porownac do sytuacji, w ktorej w rejonach dotknietych
      rasizmem 'biali' mieliby dbac o interesy 'czarnych'- nielogiczne, prawda? Kazde
      sprzeciwienie sie, nazwe to - mniejszosci wobec wiekszosci, wychodzi zawsze z
      inicjatywy tej mniejszosci i lezy w jej interesie, i to ze jej
      czlonkowie "walczą" nie jest dla mnei niczym dziwnym.
      • gotlama Re: feminizm domeną mężczyzn? 06.10.05, 23:42
        Ruch abolicjonistyczny nie narodził się wśród niewolników, a wśród "panów" ;)
    • bleman Re: feminizm domeną mężczyzn? 06.10.05, 17:03
      Ale feminizm jako taki chcac zwiekszyc wplywy kobiet zmniejsza wplywy mezczyzn,
      czyli szkodzi mezczyzna.

      np. zwiazki oparte na "partnerstwie", jakie to ma zalety dla mezczyzny ?
      • bacha76 Re: feminizm domeną mężczyzn? 06.10.05, 17:16
        np. zwiazki oparte na "partnerstwie", jakie to ma zalety dla mezczyzny ?
        Hmm. moze takie, ze oboje małzonkowie razem zarabiają na dom, razem wykonują
        prace domowe, wspólnie podejmują decyzje. Kobieta nie jest zmeczona
        wykonywaniem wszystkich prac. jest wypoczeta i ma czas dla męza ( w sensie
        rozmowy, wyjścia razem itp).
        Jesli kobieta chce być w zwiazku "tradycyjnym" to w takim jest. Jesli natomiast
        jest do tego zmuszona, bo tak chce mezczyzna. wtedy jest ona w pewien sposób
        nieszczęśliwa. I wtedy związek taki nie nalezy do udanych. A męzczyzną chyba
        zalezy na udanym zwiazku?

        A jakie zalety dla kobiety ma związek "tradycyjny"?
        • dziubek Hłe, hłe 06.10.05, 22:04
          cyt. bleman: "Ale feminizm jako taki chcac zwiekszyc wplywy kobiet zmniejsza
          wplywy mezczyzn,
          czyli szkodzi mezczyzna. Np. zwiazki oparte na >>partnerstwie<<, jakie to ma
          zalety dla mezczyzny ?"

          cyt. bacha76:
          >Hmm. moze takie, ze oboje małzonkowie razem zarabiają na dom, razem wykonują
          >prace domowe, wspólnie podejmują decyzje.

          I skąd ta radość u facetów do wspólnego kopania studni i wybijania sobie
          wzajemnie oczu?
          • kochanica-francuza Re: Hłe, hłe 06.10.05, 23:46

            > I skąd ta radość u facetów do wspólnego kopania studni i wybijania sobie
            > wzajemnie oczu?

            Często ci się zdarza kopać studnię? Poza tym wspólnie nie znaczy jednocześnie.
            Nie tylko przy studni.
        • bleman Re: feminizm domeną mężczyzn? 06.10.05, 23:54
          > wykonywaniem wszystkich prac. jest wypoczeta i ma czas dla męza ( w sensie
          > rozmowy, wyjścia razem itp).

          Jest dokladnie odwrotnie, kobieta pracujaca(zawodowo) od 8:00 do 20:00 raczej
          nie ma czasu na nic, nawet na siebie ;-)

          Poza tym "mąż" potrzebuje nie tylko pojscia gdzies i rozmowy ;-)
          Czy kobiety nie sa w stanie pojac ,ze mezczyzna ma wieksze(musi je czesciej
          spelniac :) potrzeby sexualne niz one ;-)

          > A jakie zalety dla kobiety ma związek "tradycyjny"?
          Malo, dokladnie tak samo jak dla mezczyzny zwiazek "partnerskim".
          • snegnat Re: feminizm domeną mężczyzn? 07.10.05, 00:33
            > Poza tym "mąż" potrzebuje nie tylko pojscia gdzies i rozmowy ;-)
            > Czy kobiety nie sa w stanie pojac ,ze mezczyzna ma wieksze(musi je czesciej
            > spelniac :) potrzeby sexualne niz one ;-)

            Śmiem twierdzić, że się mylisz. Wiele kobiet ma takie same potrzeby seksualne
            jak mężczyźni, a bywa nawet, że większe:)

            Przejrzyj chociażby forum „(Brak) Seks(u) w małżeństwie”
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
          • gotlama Re: feminizm domeną mężczyzn? 07.10.05, 01:02
            Z oceną potrzeb seksualnych u kobiet toś pięknie w płot przyłożył.
            Panie czasem głowa boli,ale to panowie często "są bardzo zmęczeni pracą"
            Zazwyczaj taki pan zostawia w domu zapracowaną zonę, której potrzeb nie
            zaspokoił i idzie zaspokajac swoje fanaberie typu "uroda i upodobania seksualne
            odmienne niż u małżonki" ;)

          • bacha76 Re: feminizm domeną mężczyzn? 07.10.05, 08:50
            > Jest dokladnie odwrotnie, kobieta pracujaca(zawodowo) od 8:00 do 20:00 raczej
            > nie ma czasu na nic, nawet na siebie ;-)
            >
            > Poza tym "mąż" potrzebuje nie tylko pojscia gdzies i rozmowy ;-)
            > Czy kobiety nie sa w stanie pojac ,ze mezczyzna ma wieksze(musi je czesciej
            > spelniac :) potrzeby sexualne niz one ;-)

            Ale nie wszystkie kobiety pracują od 8 do 20.

            Wiem, ze maz potrzebuje czegoś więcej niż rozmowy czy pójścia gdzieś. Ale
            kobieta siedząca cały dzień w domu, zajęta dziećmi, praniem, gotowaniem itp. ma
            raczej niewielką ochote na sex. Jest zmęczona. Natomiast kobieta pracująca
            zawodowo i w domowych obowiązkach w połowie odciążana przez partnera ma ta
            ochote jak najbardziej.
    • abaddon_696 Trochę tak, trochę nie. 07.10.05, 02:53
      Nie możemy feminist(k)ami być WSZYSCY?
Pełna wersja