Do Redakcji GW. Dlaczego płyn?

28.09.02, 18:58
Cześć!
Nie jestem wprawdzie walczącą feministką, ale zniesmaczył mnie dzisiejszy
dodatek do GW - "Kobieta", a w szczególności dołączona do niego próbka płynu
do mycia naczyń. Dlaczego płyn do mycia naczyń ma się kojarzyć wyłącznie z
babą? Czy do dodatku , np. "Mężczyzna" Szanowna Redakcja dołączy
prezerwatywę? A może cygaro lub ciepłe kapcie? Walczycie ze stereotypami, a
tu takie faux pas! Kobieta = zmywanie garów?
U mnie w domu mąż zmywa równie często jak ja i równie dobrze potrafi ocenić
jakość płynu, a może nawet lepiej, bo ma bardziej krytyczny stosunek do
rzeczywistości.
Pozdrawiam i życzę bardziej przemyślanych decyzji i więcej konsekwencji,
Yoana
    • Gość: Maciej Dlaczego płyn, a nie np. bilet na mecz Legii? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.09.02, 23:57
      Jest znacznie gorzej, niż myślisz. Wysokie Obcasy nie tylko nie zwalczają, lecz
      wręcz ugruntowują patrialchalne stereotypy. Spójrz, jaka jest zazwyczaj
      tematyka Wysokich Obcasów: felieton feministki, moda i uroda, reportaż,
      problemy społeczne kobiet gdzieś tam, wywiad z jakąs kobietą, porady
      psychologa... Czy to ma być pismo feministyczne, popularyzujace ideę
      społeczeństwa androgynicznego (w którym płec nie determinuje roli społecznej)?
      Czy zrywa z tradycyjnym, patrialchalnym, stereotypowym poglądem na to, co
      interesuje kobiety? Nie!

      Każda prawdziwa feministka wie, że patrialchalne społeczeństwo usiłuje wepchnąć
      kobiety do ich getta, gdy tymczasem one chciałyby zajmować się tym samym, co
      mężczyźni. Wysokie Obcasy niestety również wciskają kobiety w patrialchalne
      schematy...
      A gdzie w WO wiadomości z giełdy?
      Gdzie rozważania o planach amerykańskiego ataku na Irak?
      Dlaczego nie ma jeszcze sondy wśród czytelniczek, czy Saddam Husajn powinien
      zostać obalowy?
      Gdzie prognozy przyszłości NATO i UE?
      Gdzie analizy planów Kołodki i założeń budżetu?
      Gdzie relacje z posiedzeń sejmu?
      Gdzie omówienia projektów ustaw?
      Gdzie dyskusja nt. metod zwalczania przestępczości zorganizowanej?
      Gdzie relacje z (kobiecych) zawodów sportowych?
      Gdzie rubryka motoryzacyjna?
      Gdzie doniesienia naukowe?

      Nie ma! A przecież kobiety chętnie poczytałyby sobie o tym, gdyby tylko
      patrialchalne społeczeństwo bezczelnie nie wmawiało im, że się tym wszystkim
      nie interesują. Olbrzymie nakłady pisemek takich jak "Poradnik domowy", "Moje
      gotowanie" czy "Pani domu" są wyłącznie efektem patrialchalnego nacisku, by
      kobiety kupowały takie pisma. Zniewolone kobiety ulegają im niechętnie i
      kupują, zazdrośnie zerkając na "Politykę", "Przegląd Sportowy", "Parkiet"
      czy "Auto Świat" w rękach swojego samca. A gdy kupują Wysokie Obcasy w nadziei,
      że tu znajdą wreszcie to, czego naprawdę szukają - lecz znów zostają podle
      oszukane.

      Wobec powyższego należy uznać za dowiedzione, że Wysokie Obcasy są takim samym
      narzędziem w rękach patriarchatu, jak inne pisma, i w rzeczywistości służą
      sprawie zniewolenia kobiet.
      • spinelli Re: Dlaczego płyn, a nie np. bilet na mecz Legii? 29.09.02, 05:05
        jezus, skad ty masz Maciek tyle czasu?
        • Gość: Maciej Re: Dlaczego płyn, a nie np. bilet na mecz Legii? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 20:22
          spinelli napisała:

          > jezus, skad ty masz Maciek tyle czasu?
          >
    • Gość: tad Re: Do Redakcji GW. Dlaczego płyn? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 12:15
      yoana napisała:

      > Cześć!
      > Nie jestem wprawdzie walczącą feministką, ale zniesmaczył mnie dzisiejszy
      > dodatek do GW - "Kobieta", a w szczególności dołączona do niego próbka płynu
      > do mycia naczyń. Dlaczego płyn do mycia naczyń ma się kojarzyć wyłącznie z
      > babą? Czy do dodatku , np. "Mężczyzna" Szanowna Redakcja dołączy
      > prezerwatywę? A może cygaro lub ciepłe kapcie? Walczycie ze stereotypami, a
      > tu takie faux pas! Kobieta = zmywanie garów?
      > U mnie w domu mąż zmywa równie często jak ja i równie dobrze potrafi ocenić
      > jakość płynu, a może nawet lepiej, bo ma bardziej krytyczny stosunek do
      > rzeczywistości.
      > Pozdrawiam i życzę bardziej przemyślanych decyzji i więcej konsekwencji,
      > Yoana

      Ave Femina
      Popieram Twój słuszny protest. Polki zostały przez "GW" poniżone, i tak
      zostawić tego nie można. Sobotnio - niedzielne wydanie "GW" ma bodajże 600 tys.
      nakładu. To jak 600 tysięcy policzków wymierzonych kobietom w twarz! Aż strach
      pomyslć, że wiele numerów mogło wpaść w ręce dzieci. Jak odtąd patrzeć będą na
      swoje matki? Jak na ZMYWARKI! Nie wiem, kto w redakcji wpadł na ten pomysł, ale
      powinien ponieść konsekwencje. Powiedzmy sobie szczerze - takie rzeczy nie
      dzieją się przypadkiem. To była cynicznie zaplanowana i konsekwentnie
      przeprowadzona krecia robota wrogów feminizmu, którzy zagnieździli się w
      redakcji "GW". Od dawna mam oko na "WO" i widzę co się dzieje! Proponuję wielką
      akcję odsyłania płynu, na adres redakcji, najlepiej na ich koszt. Niech się
      pienią z wściekłości!

      PS
      Chciałbym Ci tez osobiście podziękować za ten tekst. Usiłujemy tu- na forum -
      pisać o "duchu feministycznym", czy o "feministycznej mentalności". Dzieki
      Tobie zaoszczędzimy, z pół roku pracy.
      • Gość: Bini Re: Do Redakcji GW. Dlaczego płyn? IP: 5.2.1R1D* / *.netvigator.com 29.09.02, 20:15
        Gość portalu: tad napisał(a):

        Dzieki
        > Tobie zaoszczędzimy, z pół roku pracy.

        Pol roku pracy? A ja myslalam, ze Ty sie tu calkiem dobrze bawisz....

        Pozdrawiam:)

        -----------------
        ....na lato dziecko, na zime trampki.....
        • Gość: tad Re: Do Redakcji GW. Dlaczego płyn? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 21:30
          Gość portalu: Bini napisał(a):

          > Gość portalu: tad napisał(a):
          >
          > Dzieki
          > > Tobie zaoszczędzimy, z pół roku pracy.
          >
          > Pol roku pracy? A ja myslalam, ze Ty sie tu calkiem dobrze bawisz....


          Gdzie tam! To harówa!!


          > Pozdrawiam:)
          >
          > -----------------
          > ....na lato dziecko, na zime trampki.....
    • Gość: maly.k A dajcież im spokój IP: *.sympatico.ca 29.09.02, 16:20
      Pecunia non olet

      i tyle.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • Gość: Maciej Re: A dajcież im spokój IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 20:26
        Gość portalu: maly.k napisał(a):

        > Pecunia non olet

        Pieniądze może i nie śmierdzą, ale nie o pieniądzach mówimy, lecz o obrazie,
        jaka spotkała kobiety ze strony dwulicowej redakcji WO. Żaden płyn nie zmyje
        teraz takiej zniewagi. ;-)
        • Gość: tad Re: A dajcież im spokój IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 21:28
          Gość portalu: Maciej napisał(a):

          > Gość portalu: maly.k napisał(a):
          >
          > > Pecunia non olet
          >
          > Pieniądze może i nie śmierdzą, ale nie o pieniądzach mówimy, lecz o obrazie,
          > jaka spotkała kobiety ze strony dwulicowej redakcji WO. Żaden płyn nie zmyje
          > teraz takiej zniewagi. ;-)

          Jeżeli chodzi o mnie, to rewelacją była dla mnie informacja, ze im kto ma
          bardziej krytyczny stosunek do rzeczywistości, tym bardziej nadaje się do oceny
          jakości płynów i do zmywania wogóle. Nie chcę jednak tego tematu rozwijać, bo
          tutejsze feministki mnie znienawidzą. Mądrej głowie dość pół słowie. ;p
          • Gość: Zlotyrybek Re: NIgdy Więcej !!!!!! Albercik wychodzimy! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 21:33
            Zdecydowanie uważam, że próbka płynu do mycia naczyć powinna ukazać sie z
            dodatku "Auto Moto" . Zapewniam, że nikt się nie obrazi. Jest to idealne
            miejsce również na próbke kremu nawilżającego L'Oreal i nową wkładke
            higieniczną Alldays.

            Z feministycznym pozdrowieniem .
            • Gość: Maciej "Wysokie Obcasy" zdemaskowane!!! ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 11:29
              Trzeba to sobie wreszcie jasno powiedzieć - "Wysokie Obcasy" od początku były
              pismem kryptopatrialchalnym. Przyjrzyjmy się samej nazwie pisma. Czym w
              rzeczywistości są wysokie obcasy, do których nawiązuje tytuł? To specjalny
              rodzaj szczególnie niewygodnego obuwia, deformującego stopę i utrudniającego
              swobodne poruszanie się. W to właśnie obuwie patrialchalne społeczeństwo wciska
              kobiety, by dostosowały się do upodobań mężczyzn, pożądających seksualne
              długonogich kobiet. Obuwie to jest więc jeszcze jednym narzędziem w rękach
              patriarchatu, służacym sprowadzeniu kobiet do roli obiektów seksualnych.

              Tytuł pisma "Wysokie Obcasy" jest symbolem zniewolenia kobiet, takim samym jak
              kiedyś gorset, a w Afryce - metalowe obręcze wydłużające szyje.

              Czy jakiś mężczyzna kiedykolwiek załozyłby tak niewydogne obuwie tylko po to,
              by przypodobać się kobietom? Oczywiście nie! Dlatego, drogie Siostry,
              powinnyśmy zarzucić redakcję pismami protestacyjnymi, żadając zmiany nazwy
              pisma na "Niskie Obcasy"!
              • Gość: Maciej reforma pisma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 12:32
                W ramach zasadniczej reformy "Wysokich Obcasów" zgodnie z feministycznymi
                ideałami społeczeństwa androgynicznego proponuję (oprócz zmiany tytułu pisma
                na "Niskie Obcasy") wprowadzić:
                - porady dla majsterkowiczek,
                - kącik wędkarski,
                - relacje z obrad Prezydium Rady Głównej Polskiego Związku Filatelistycznego,
                - kronikę kryminalną,

                Proponuję, by od tej pory, zamiast próbek płynu do zmywania naczyń, do "Niskich
                Obcasów" dołączać:
                - próbki szamponu samochodowego,
                - dodatki do paliwa, poprawiające pracę silnika,
                - próbki kremu do golenia (dla wąsatych kobiet),
                - suszone robaki na przynęty wędkarskie,
                - kupony na 10% zniżki na galę boksu zawodowego,
                - pojedyncze blachowkręty stalowe nowej generacji.

                Uwaga! Pod żadnym pozorem nie należy dołączać kostki węgla drzewnego na grilla!
                Póki co grillowaniem zajmują się na ogół mężczyźni i niech już tak zostanie...
                Wyzwolone kobiety nigdy nie dadzą się znów zagonić do pitraszenia!!!
              • Gość: zula ;-) IP: *.binet.pl / *.leased-02.binet.pl 30.09.02, 14:52
                reklama jest tylko reklamą, a gazeta tylko gazetą. gazeta wyborcza nie
                zamieszcza traktatów ideowych. może zajmować stanowisko prokobiece, organizować
                akcje 'rodzić po ludzku' (świetne i pomocne, jestem zachwycona), ale nie
                zmienia to faktu, że utrzymuje się m.in z reklam. a reklama w naszym cudownym,
                nadmorskim kraju operuje prawie wyłącznie stereotypami- czy dotyczy to reklamy
                tv, radiowej, kinowej, prasowej...polska szkoła reklamy jest <z natury>
                <tradycyjna> (łopatologia).

                teraz raport feministyczny: 90% głosów-narratorów w reklamach to głosy męskie-
                nawet jeśli chodzi o proszki do pieczenia itp. to mężczyzna mówi kobiecie,
                jakie podpaski ma wybrać. ciekawe, prawda?

                z innej beczki: najciekawsze sa jednak fenomeny- reklamy, którym nikt nie
                wrózył przyszłości, a jednak zrobiły furorę wśród odbiorców. tak było z mlekiem
                łaciate- schemat mówi, że tego rodzaju produkt kojrzyc się ma ze sterylnością,
                bielą najbielszą, nie zaś z jakimiś krowami, które dają poplamione mleko.
                sprzedaż mleka od razu wzrosła o ileś tam procent, ku zdziweniu speców od mas.

                przykładem poprawnosci jest reklama mleka białe (czy jakos tak)- rodzina, pies
                rasy bernardyn, łąka, przesłodzone, cukierkowe klimaty, tandeta. i posród tego
                cudowne białe mleko. ta reklama przeszła bokiem (tradycyjny los tradycyjnej
                reklamy), choć przecież wszystko było wg. podręcznika uwodzenia klienta.

                ostatnio troszkę się poprawiło, ale wiekszość ludzi nadal nienawidzi reklam.
                • Gość: tad Re: ;-) IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 15:41
                  Gość portalu: zula napisał(a):

                  > reklama jest tylko reklamą, a gazeta tylko gazetą. gazeta wyborcza nie
                  > zamieszcza traktatów ideowych. może zajmować stanowisko prokobiece,
                  organizować
                  >
                  > akcje 'rodzić po ludzku' (świetne i pomocne, jestem zachwycona), ale nie
                  > zmienia to faktu, że utrzymuje się m.in z reklam. a reklama w naszym
                  cudownym,
                  > nadmorskim kraju operuje prawie wyłącznie stereotypami- czy dotyczy to
                  reklamy
                  > tv, radiowej, kinowej, prasowej...polska szkoła reklamy jest <z natury>
                  > <tradycyjna> (łopatologia).

                  Zbyt lekko traktujesz wybryk "GW"! Gdyby to się zdarzyło w jakiejś prawicowej
                  gazetce - pal ich diabli. Ci zmierzający na śmietnik historii faszyści są
                  niereformowalni, ale tym razem gad patriarchatu podniósł łeb w nieoczekiwanym
                  miejscu. "WO" jedzie po równi pochyłej. Miesiąc temu dodali do numeru krem
                  nawilżający! To jeszcze można znieść - sama p. Graff dowiodła, że kobiety
                  smarują się różnymi rzeczami dla własnej przyjemności, a nie dla mężczyzn,
                  więc - krem niech będzie, ale - płyn do mycia naczyń?!. W profeministycznej
                  gazecie?! Czy nie widzisz rozmiarów tej prowokacji? To jak szynka wieprzowa
                  dodana do "Żydowskiego Słowa", albo plakat z Urbanem w "Naszym Dzienniku"!! Jak
                  tak dalej pójdzie to niedługo "WO" doczepią do numeru miotełkę do kurzu,
                  ścierkę, garnek, albo i co gorszego. Do tego "GW" zaniedbała przepisy BHP
                  (celowo?) - nie dodała do próbki instrukcji obsługi, co zagroziło wielu
                  feministkom. Przecież mogło dojść do jakiegoś nieszczęścia! Przecież yoana
                  wyraźnie pisze, że próbka ją "zniesmaczyła", więc można się domyślać, ze ta
                  biedna feministka próbkę po prostu wypiła! Wcale mnie to nie dziwi, bo - jak
                  pisze - naczynia zmywa u niej nahjczęściej mąż, skąd więc ona ma wiedzieć do
                  czego służy taki płyn? To uboczne skutki szerzenia się ideii feministycznych.
                  Yoana (i wiele innych feministek) mogłą uznać, że płyn to jakiś egzotyczny
                  drink dodany przez redakcję w prezencie. Tak więc - "GW" nalezy się kara!
                • Gość: tad Re: ;-) IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 15:42
                  Gość portalu: zula napisał(a):

                  > reklama jest tylko reklamą, a gazeta tylko gazetą. gazeta wyborcza nie
                  > zamieszcza traktatów ideowych. może zajmować stanowisko prokobiece,
                  organizować
                  >
                  > akcje 'rodzić po ludzku' (świetne i pomocne, jestem zachwycona), ale nie
                  > zmienia to faktu, że utrzymuje się m.in z reklam. a reklama w naszym
                  cudownym,
                  > nadmorskim kraju operuje prawie wyłącznie stereotypami- czy dotyczy to
                  reklamy
                  > tv, radiowej, kinowej, prasowej...polska szkoła reklamy jest <z natury>
                  > <tradycyjna> (łopatologia).

                  Zbyt lekko traktujesz wybryk "GW"! Gdyby to się zdarzyło w jakiejś prawicowej
                  gazetce - pal ich diabli. Ci zmierzający na śmietnik historii faszyści są
                  niereformowalni, ale tym razem gad patriarchatu podniósł łeb w nieoczekiwanym
                  miejscu. "WO" jedzie po równi pochyłej. Miesiąc temu dodali do numeru krem
                  nawilżający! To jeszcze można znieść - sama p. Graff dowiodła, że kobiety
                  smarują się różnymi rzeczami dla własnej przyjemności, a nie dla mężczyzn,
                  więc - krem niech będzie, ale - płyn do mycia naczyń?!. W profeministycznej
                  gazecie?! Czy nie widzisz rozmiarów tej prowokacji? To jak szynka wieprzowa
                  dodana do "Żydowskiego Słowa", albo plakat z Urbanem w "Naszym Dzienniku"!! Jak
                  tak dalej pójdzie to niedługo "WO" doczepią do numeru miotełkę do kurzu,
                  ścierkę, garnek, albo i co gorszego. Do tego "GW" zaniedbała przepisy BHP
                  (celowo?) - nie dodała do próbki instrukcji obsługi, co zagroziło wielu
                  feministkom. Przecież mogło dojść do jakiegoś nieszczęścia! Przecież yoana
                  wyraźnie pisze, że próbka ją "zniesmaczyła", więc można się domyślać, ze ta
                  biedna feministka próbkę po prostu wypiła! Wcale mnie to nie dziwi, bo - jak
                  pisze - naczynia zmywa u niej nahjczęściej mąż, skąd więc ona ma wiedzieć do
                  czego służy taki płyn? To uboczne skutki szerzenia się ideii feministycznych.
                  Yoana (i wiele innych feministek) mogłą uznać, że płyn to jakiś egzotyczny
                  drink dodany przez redakcję w prezencie. Tak więc - "GW" nalezy się kara!
                • Gość: Zlotyrybek Re: ;-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 22:13
                  Gość portalu: zula napisał(a):

                  > reklama jest tylko reklamą, a gazeta tylko gazetą. gazeta wyborcza nie
                  > zamieszcza traktatów ideowych. może zajmować stanowisko prokobiece,
                  organizować
                  >
                  > akcje 'rodzić po ludzku' (świetne i pomocne, jestem zachwycona), ale nie
                  > zmienia to faktu, że utrzymuje się m.in z reklam. a reklama w naszym
                  cudownym,
                  > nadmorskim kraju operuje prawie wyłącznie stereotypami- czy dotyczy to
                  reklamy
                  > tv, radiowej, kinowej, prasowej...polska szkoła reklamy jest <z natury>
                  > <tradycyjna> (łopatologia).
                  >
                  > teraz raport feministyczny: 90% głosów-narratorów w reklamach to głosy
                  męskie-
                  > nawet jeśli chodzi o proszki do pieczenia itp. to mężczyzna mówi kobiecie,
                  > jakie podpaski ma wybrać. ciekawe, prawda?
                  >
                  > z innej beczki: najciekawsze sa jednak fenomeny- reklamy, którym nikt nie
                  > wrózył przyszłości, a jednak zrobiły furorę wśród odbiorców. tak było z
                  mlekiem
                  >
                  > łaciate- schemat mówi, że tego rodzaju produkt kojrzyc się ma ze
                  sterylnością,
                  > bielą najbielszą, nie zaś z jakimiś krowami, które dają poplamione mleko.
                  > sprzedaż mleka od razu wzrosła o ileś tam procent, ku zdziweniu speców od
                  mas.
                  >
                  > przykładem poprawnosci jest reklama mleka białe (czy jakos tak)- rodzina,
                  pies
                  > rasy bernardyn, łąka, przesłodzone, cukierkowe klimaty, tandeta. i posród
                  tego
                  > cudowne białe mleko. ta reklama przeszła bokiem (tradycyjny los tradycyjnej
                  > reklamy), choć przecież wszystko było wg. podręcznika uwodzenia klienta.
                  >
                  > ostatnio troszkę się poprawiło, ale wiekszość ludzi nadal nienawidzi reklam.


                  Droga Zulu,

                  Musze Cię zmartwić. Na podstawie badań rynku przeprowadzonych wśród osób
                  zdecydowanie twierdzących, że reklam nienawidzą, nie oglądają i zawsze
                  przełączają kanał/zamykają oczy/ wyłączają radio - wynika, że są to
                  najgorliwsi klienci reklamowanych produktów. I reklamy najbardziej prostackie
                  (facet zachwalający proszek do prania) są najbardziej skuteczne również.
                  Jeteśmy rynkiem, gdzie bardzo dobrze sprzedają się reklamy z podtekstem lub
                  humorkiem (krowy) w przeciwieństwie do rynku niemieckiego, gdzie najlepiej
                  widziane jest pierdzenie przy stole.
                  Nie zmienia to jednak faktu, że reklamy z "facetem od proszku" nadal trafiają
                  do najszerszego kręgu tzw. "osób odpowiedzialnych za zakupy w gosp.domowym" .
                  Tyle badania.
                  Reklama to kupa szmalu - zapewniam cię, że jest on wydawany w bardzo
                  przemyślany sposób - nawet jeśli tego nie pochwalasz :)
    • Gość: Emik Sprostowanie IP: 195.117.41.* 01.10.02, 06:46
      Gość portalu: Maciej napisał(a):

      > Gdzie prognozy przyszłości NATO i UE?
      > Gdzie analizy planów Kołodki i założeń budżetu?

      [itp - ciach]

      Gdzie? W Wyborczej. Po to ją kupuję,żeby o tym właśnie poczytać. Gdybym
      potrzebowała przepisów kulinarnych, próbek płynu i mody, to kupiłabym babskie
      pismo. Nie kwestionuję sensu wydawania takich tytułów (patrz: nakłady), ale nie
      muszą mi tego wciskać z najwiekszym ogólnopolskim dziennikiem, który chyba
      jednak powinien pozostać bezpłciowy.

      --
      Emik
      • Gość: Maciej Re: Sprostowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.02, 10:41
        > Gdybym potrzebowała przepisów kulinarnych, próbek
        > płynu i mody, to kupiłabym babskie pismo. Nie
        > kwestionuję sensu wydawania takich tytułów (patrz:
        > nakłady), ale nie muszą mi tego wciskać z najwiekszym
        > ogólnopolskim dziennikiem,

        To nieporozumienie z tym wciskaniem. To patrialchalne społeczeństwo wciska, ale
        nie gazetę, lecz kobietę - w niewygodne obuwie na wysokich obcasach.

        Gazeta Wyborcza niczego nie wciska, lecz oświeca - ciemne, zacofane, polskie
        społeczeństwo. Dodatek dla kobiet winien być w awangardzie ruchu wyzwolenia
        kobiet, ale niestety, nie jest. Za parę srebrników od patrialchalnego
        reklamodawcy redakcja "Wysokich Obcasów" przyjęła próbkę płynu do mycia
        naczyń, wbijając nóż w plecy setkom tysięcy polskich kobiet, marzących o
        wyzwoleniu się od zmywania. To jakby "Rycerz Niepokalanej" zamieścił próbkę
        tabletki wczesnoporonnej!!! ;-)

        > [dziennik] który chyba jednak powinien pozostać
        > bezpłciowy.

        Bezpłciowe, to przede wszystkim winno być androgyniczne społeczeństwo
        przyszłości. Jak wiadomo, płeć wymyślili mężczyźni, aby uciskać kobiety. W
        nowym wspaniałym świecie nie będzie podziału na mężczyzn i kobiety, lepszych i
        gorszych, mądrych i głupich, wysokich i niskich, łysych i owłosionych,
        trzeźwych i pijanych, policjantów i złodziei, młodych i starych - wszyscy będą
        równi! ;-)
Pełna wersja