wiceminister ds. rodziny

18.11.05, 02:14
zgrabne przetasowanie?
najpierw zlikwidowano urząd ds. równości kobiet i męzczyzn. miało być ds.
kobiet i rodziny (czego nie popieram, nie wiem komu przeszkadzał wyraz
mężczyzna) a na koniec zostało: ds. rodziny...

a może się mylę? redaktorzy stosuja niepełną nazwę...? ktoś skoryguje?
    • zlotoslanos Re: wiceminister ds. rodziny 18.11.05, 12:00
      Jeżeli wiceminister do spraw rodziny będzie się zajmował losem kobiet w
      rodzinach to ok.Jak zwał tak zwał.Nowa miotła dobrze zamiata nie od dziś są
      tasowania po zaprzysiężeniu.Zobaczymy.
    • johnny-kalesony Re: wiceminister ds. rodziny 18.11.05, 12:02
      Witam Cię po dłuższej nieobecności.
      Obecny rząd generalnie lubuje się we wszelkiego rodzaju przetasowaniach i
      roszadach urzędniczych. Jakoś niespecjalnie przekonujące są więc ich
      przedwyborcze obietnice dotyczące odchudzania administracji.
      Najzabawniejsze są pomysły tworzenia kolejnych urzędów do walki z
      biurokracją :o) i korupcją.
      Jeżeli coś się w tym odchudzaniu udało, to jak narazie uszczuplenie nazewnicze.
      Można spodziewać się, że rychło urząd ds. rodziny zostanie ponownie
      przemianowany: tym razem na urząd ds.

      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • bleman Re: wiceminister ds. rodziny 18.11.05, 12:06
        Niestety osoby glosujace na PiS glosowaly za mnozeniem urzedow...gdzies czytalem
        ze duzo ponad polowa urzednikow panstwowych glosowalo na...PiS :>...widac wiedza
        kto najwieksze korytko zapewni...
      • evita_duarte Re: wiceminister ds. rodziny 18.11.05, 16:45
        johnny-kalesony napisał:

        > Witam Cię po dłuższej nieobecności.
        > Obecny rząd generalnie lubuje się we wszelkiego rodzaju przetasowaniach i
        > roszadach urzędniczych. Jakoś niespecjalnie przekonujące są więc ich
        > przedwyborcze obietnice dotyczące odchudzania administracji.
        > Najzabawniejsze są pomysły tworzenia kolejnych urzędów do walki z
        > biurokracją :o) i korupcją.
        > Jeżeli coś się w tym odchudzaniu udało, to jak narazie uszczuplenie
        nazewnicze.
        >
        > Można spodziewać się, że rychło urząd ds. rodziny zostanie ponownie
        > przemianowany: tym razem na urząd ds.
        >
        > Pozdrawiam
        > Keep Rockin'


        Ano niestety jest niewesolo. Najciekawszy bedzie urzednik do spraw ochrony
        zycia poczetego.
        • bleman Re: wiceminister ds. rodziny 18.11.05, 17:31
          A bedzie taki urzednik scigal weterynarzy ? ;-)
          • evita_duarte Re: wiceminister ds. rodziny 18.11.05, 17:39
            bleman napisał:

            > A bedzie taki urzednik scigal weterynarzy ? ;-)


            dobre.... A tak naprawde to ja nie wiem co taki czlowiek bedzie robil. w jaki
            sposob bedzie tego zycia bronil. Wiesz w Polsce broni sie zycia dopoki jest w
            lonie matki a pozniej maja w dupie i nie daj boze urodzi sie kobieta....
            • atsieta Re: wiceminister ds. rodziny 21.11.05, 22:19
              evita_duarte napisała:

              > bleman napisał:
              >
              > > A bedzie taki urzednik scigal weterynarzy ? ;-)
              >
              >
              > dobre.... A tak naprawde to ja nie wiem co taki czlowiek bedzie robil. w jaki
              > sposob bedzie tego zycia bronil. Wiesz w Polsce broni sie zycia dopoki jest w
              > lonie matki a pozniej maja w dupie i nie daj boze urodzi sie kobieta....
              Święta racja.AMEN
    • tad9 Re: wiceminister ds. rodziny 18.11.05, 16:10
      margot_may napisała:

      > zgrabne przetasowanie?
      > najpierw zlikwidowano urząd ds. równości kobiet i męzczyzn. miało być ds.
      > kobiet i rodziny (czego nie popieram, nie wiem komu przeszkadzał wyraz
      > mężczyzna) a na koniec zostało: ds. rodziny...


      I czego się tu czepiać? Pewnie czerpiemy wzory z "feministycznego raju" -
      Norwegii. Jak dowiedziałem się z podanego tu dziś linku z informacją o planach
      wprowadzenia w tym kraju obowiązkowego parytetu płciowego, projekt promuje pani
      Bekkemellen "minister do spraw rodziny i dzieci". No i co? To jeszcze nic!
      Głowy za to nie dam, ale mam wrażenie, że Norwegia ma wpisane wyznanie
      państwowe do konstytucji. Zgroza!! Co za zacofany kraj....
Pełna wersja