Geje sami w sobie być może bezwartościowi..

20.11.05, 16:56
przydają się jednak przy wyrywaniu lasek:)))
Jeśli nie chce się niepotrzebnie tracić czasu, najprościej jest spytać panienkę czy ma jakiegoś zaprzyjaźnionego pederastę. Jeśli
jest naprawdę politpoprawna, trendy, jazzy i co najważniejsze łatwa musi mieć;)))
    • bleman Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:00
      Hehe...gdzies slyszalem ze obecnie kazda szanujaca sie miejska kobieta musi miec
      swojego geja...ciekawe keidy zaczna ich sprzedawac na allegro ;-)))
      • pink.freud Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:04
        Każda chyba nie, z niektórymi trzeba pochodzić;)))
    • bitch.with.a.brain Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:00
      O biedactwo moje kochane,a jak ma wspaniale koleżanki lesbijki to co??
      • bleman Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:04
        To nic lesbijki sa fajne...kazdy lubi lesbijki...
        Znasz kogos kto nie lubi ? ;-)
        • pink.freud Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:08
          Fajne są jak są bi, no i te młodzitkie jeszcze, później robią się z nich paskudne lesby;)))
          • bleman Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:09
            Bi sa fajne(pobudzaja wyobraznie ;-), ale do les tez nic nie mam
          • bitch.with.a.brain Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:10
            Prawie tak paskudne jak obrzydliwi heterycy??:P
      • pink.freud Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:05
        Po czym się poznaje, że koleżanka lesbijka jest wspaniała?:)))
        • bitch.with.a.brain Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:06
          Po tym po czym poznaje sie to u każdej koleżanki.akurat moja koleżanka
          jest:inteligentna, sympatyczna, mozna z nia porozmawiac, pozycza mi ksiazki:D I
          ma fajna dziewczyne ktora tez polubilam.
          • bleman Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:08
            >inteligentna, sympatyczna, mozna z nia porozmawiac

            No i to jest poniekad stresujace...czlowiek sie zakocha a tu....zonk.
            • bitch.with.a.brain Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:09
              Jak sie zakocha ktos we mnei to też zonk choć nie jestem les:P
              • bleman Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:11
                Ale lesbijki to zadkosc...wiec to wiekszy szok niz poprostu "zajeta" dziewczyna.
                • bitch.with.a.brain Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:12
                  Ona tez jest po prostu zajętą dziewczyną..co to za różnica?
                  • bleman Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:12
                    No juz napisalem...ze jest lesbijaka, jest czyms niezwyklym...i przez to ten szok.
                    • bitch.with.a.brain Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:14
                      Dorośniesz to przestanei cie to szokowac:)
                      • snegnat Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:16
                        > Dorośniesz to przestanei cie to szokowac:)

                        Lesbijki czy zajęte kobiety? :-D
                        • bitch.with.a.brain Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:26
                          Zajęte lesbijki:D
                          • snegnat Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:27
                            Lesbijki są fajne a wszystkie fajne kobiety są zajęte, więc zajęta lesbijka to
                            nic dziwnego ;-P
    • hermina5 Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:04
      No to sobie kup taki i przyklej na czoło:P
      www.allegro.pl/show_item.php?item=68275934
    • kochanica-francuza Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:53
      pink.freud napisał:

      > przydają się jednak przy wyrywaniu lasek:)))
      > Jeśli nie chce się niepotrzebnie tracić czasu, najprościej jest spytać panienkę
      > czy ma jakiegoś zaprzyjaźnionego pederastę. Jeśli
      > jest naprawdę politpoprawna, trendy, jazzy i co najważniejsze łatwa musi mieć;)
      > ))
      >
      O! To ja nie mam!
      • snegnat Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 17:56
        To bardzo nie dobrze. Każdy powinien mieć własnego geja i/lub lesbijkę. Dzisiaj
        to jest takie trendy, cool i cosmo ;-P
        • bleman Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 18:04
          I glamour
          • tad9 czy któraś z bywalczyń ma .... 20.11.05, 18:13
            ... znajomego geja?
          • kocia_noga Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 18:33
            bleman napisał:

            > I glamour


            He, jest w tym coś . Żeby się móc zaprzyjaźnić wogóle , nie tylko z homo ,
            trzeba juz być człowiekiem na pewnym poziomie.Żeby się móc zaprzyjaźnić z
            gejem , trzeba mieć dodatkowe zalety , niektórym niedostępne.
            • feel_good_inc Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 19:57
              kocia_noga napisała:
              > He, jest w tym coś . Żeby się móc zaprzyjaźnić wogóle , nie tylko z homo ,
              > trzeba juz być człowiekiem na pewnym poziomie.Żeby się móc zaprzyjaźnić z
              > gejem , trzeba mieć dodatkowe zalety , niektórym niedostępne.

              Ciasny odbyt? ;)
              • kocia_noga Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 20:00
                feel_good_inc napisał:

                > kocia_noga napisała:
                > > He, jest w tym coś . Żeby się móc zaprzyjaźnić wogóle , nie tylko z homo
                > ,
                > > trzeba juz być człowiekiem na pewnym poziomie.Żeby się móc zaprzyjaźnić z
                >
                > > gejem , trzeba mieć dodatkowe zalety , niektórym niedostępne.
                >
                > Ciasny odbyt? ;)
                >

                W twoim przypadku wystarczy .
                • feel_good_inc Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 20:15
                  kocia_noga napisała:
                  > > Ciasny odbyt? ;)
                  > W twoim przypadku wystarczy .

                  Jesteś pewna? Bo mi się wydaje, że to raczej gej musiałby wykazać się jakimiś szczególnymi zaletami (ducha), bym zechciał się z nim zaprzyjaźnić. No, ale ja nie jestem trędi :|
                  • kocia_noga Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 21:02
                    feel_good_inc napisał:

                    > kocia_noga napisała:
                    > > > Ciasny odbyt? ;)
                    > > W twoim przypadku wystarczy .
                    >
                    > Jesteś pewna? Bo mi się wydaje, że to raczej gej musiałby wykazać się jakimiś
                    s
                    > zczególnymi zaletami (ducha), bym zechciał się z nim zaprzyjaźnić. No, ale ja
                    n
                    > ie jestem trędi :|
                    >
                    Jesteś , jaknajbardziej .PiSy , dresy , Wszechpolacy sa trędi jak cholera.
                    • feel_good_inc Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 21:11
                      kocia_noga napisała:
                      > feel_good_inc napisał:
                      > Jesteś , jaknajbardziej .PiSy , dresy , Wszechpolacy sa trędi jak cholera.

                      O, a którym jestem? Bo nie wiem, czy w dresie do Księdza Dyrektora wypada... :D
                      • kocia_noga Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 22:04
                        feel_good_inc napisał:

                        > kocia_noga napisała:
                        > > feel_good_inc napisał:
                        > > Jesteś , jaknajbardziej .PiSy , dresy , Wszechpolacy sa trędi jak cholera
                        > .
                        >
                        > O, a którym jestem? Bo nie wiem, czy w dresie do Księdza Dyrektora
                        wypada... :D
                        >

                        Nie mnie o to pytać! Lepiej będzie wiedział pink.freud.
    • skoma Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 20.11.05, 22:12

      O kurde to ja chyba się puszczam po sekundzie bo mam znajomych homoseksualistów co najmniej kilu ... :| (sarkazm)
      A jeśli ktoś przyjaźni się z nimi tylko po to żeby być trendy to współczuję .... żałosne
      • kocia_noga Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 21.11.05, 10:24
        skoma napisała:

        >
        > O kurde to ja chyba się puszczam po sekundzie bo mam znajomych
        homoseksualistów
        > co najmniej kilu ... :| (sarkazm)

        Dobrze że to dodałaś , bo nie opędziłabyś się od mejli.

        > A jeśli ktoś przyjaźni się z nimi tylko po to żeby być trendy to
        współczuję ...
        > . żałosne

        To taki wygibas "myslowy" , chociaż faktycznie można się chcieć przyjaźnić z
        gejem ,żeby zakomunikować otoczeniu , że jest się człowiekiem tolerancyjnym ,
        otwartym itp. Pewnie że to żałosne .Geje są rozmaici , jak i inni ludzie .Z
        niektórymi nie chciałabym mieć nic wspólnego , a z innymi mogłabym się
        zaprzyjaźnić , ale dla innych powodów niż ich orientacja. A swoją drogą warto
        miec znajomego geja , a lepiej kilku - można się wtedy dowiedzieć , kogo warto
        podrywać , a kto woli chłopców.
    • borninhell Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 29.11.05, 15:16
      obrzydliwe...miec kolege geja albo lesbijke...zeby uchodzic za modnego:/...fuu
      a ja jestem lesbijką..zajętą..-rozumiem ze jestem i fajna ..tak?bo mam kogos..o
      moj boze..do tego mam 17lat..to juz msuze byc zajebista...a jakos nie slyszalam
      zeby to tak fajnie bylo miec znajomych homo...gdyby tak bylo nie spotykalaby
      mnie pieprzona homofobia...nie nasluchalabym sie przykrych komentarzy..i nie
      musiala wiecznie ukrywac swojej sexualnosci..udajac kogos kim nie jestem...i na
      pytanie -masz chlopaka...wymyslac cala historie ...
      • kocia_noga Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 29.11.05, 19:40
        borninhell napisała:

        > obrzydliwe...miec kolege geja albo lesbijke...zeby uchodzic za modnego:/...fuu
        > a ja jestem lesbijką..zajętą..-rozumiem ze jestem i fajna ..tak?bo mam
        kogos..o
        >
        > moj boze..do tego mam 17lat..to juz msuze byc zajebista...a jakos nie
        slyszalam
        >
        > zeby to tak fajnie bylo miec znajomych homo...gdyby tak bylo nie spotykalaby
        > mnie pieprzona homofobia...nie nasluchalabym sie przykrych komentarzy..i nie
        > musiala wiecznie ukrywac swojej sexualnosci..udajac kogos kim nie jestem...i
        na
        >
        > pytanie -masz chlopaka...wymyslac cala historie ...


        No widzisz. Ja miałam kilku znajomych gejów, dwóch prawdziwych przyjaciół
        homo , przyjaciółkę homo ( nie spałam z nią , miała swoją dziewczynę) i nikomu
        nie rozgłaszałam informacji na temat ich preferencji seksualnych.
        Moja córka ma przyjaciela od podstawówki , który jest gejem , znała swietnie
        jego rodzine , kulturalni światli ludzie , i tez przeżywała szok , jak się
        zachowali ci wspaniali rodzice i jego cudowne siostry , kiedy się ujawnił...
        szkoda gadać. Nie bierz sobie takiego głupiego gadania do serca ,nie trzeba
        przydawac mu znaczenia , bo nie jest płodem rozumu ani serca.
        • borninhell Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 30.11.05, 18:08
          przyjaciółkę homo ( nie spałam z nią , miała swoją dziewczynę) -heh...nie
          spalam z niąnajbardizejm i sie podoba;p przeciez nie musialas spac zeby byla
          przyajciolak homo:P zreszta...niewazne...porpostu ni lubie takiego kretynskeigo
          podejscia ze homo to mozna sie kolegowac bo sie PRZYDA....
          • kocia_noga Re: Geje sami w sobie być może bezwartościowi.. 30.11.05, 20:25
            borninhell napisała:

            > przyjaciółkę homo ( nie spałam z nią , miała swoją dziewczynę) -heh...nie
            > spalam z niąnajbardizejm i sie podoba;

            A wiesz, dlaczego to napisałam ? Bo ci , którzy wiedzieli co jest grane byli
            pewni że sypiamy , nie szlo im wytłumaczyć , identycznie jak facetom ,że nie
            każdy gej się na nich rzuci .Była jedna znajoma tak nahalna , że nic nie
            pomagało , wciąż się wypytywała mnie jak było itp.W końcu zaczęłyśmy sobie z
            niej robić jaja .Kiedys napisze drugiego "Lesia" o tej c--ie.
    • bengal latwa? 30.11.05, 19:30
      pink.freud napisał:
      > Jeśli nie chce się niepotrzebnie tracić czasu, najprościej jest spytać panienkę
      > czy ma jakiegoś zaprzyjaźnionego pederastę. Jeśli
      > jest naprawdę politpoprawna, trendy, jazzy i co najważniejsze łatwa musi mieć;)

      tzn jak ma znajomego pederaste to jest latwa?
      a jak dwoch?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja