agys
22.11.05, 15:10
Dlaczego wsród najwybitniejszych ludzi w historii - w nauce, sztuce,
literaturze itp. jest taka znikoma liczba kobiet? Jak myślicie , czy winna
jest taka a nie inna kultura, taki a nie inny kierunek rozwoju cywilizacjii
( np. wojny -jako czynnik znacząco wpływający na ten kierunek) który uczynił
pozycję mężczyzn uprzywilejowaną? Czy winna jest mentalność, stereotypy- co
niewątpliwie utrudnia twórczą aktywność kobiet a czy.... to wszystko to
szukanie wytłumaczenia na siłę a prawdziwa przyczyna leży po prostu w naturze
kobiety? Czy kobieta z natury skazana jest na mniejszą aktywność twórczą?
Czy natura postąpiłaby w taki krzywdzący sposób?