Pytanie do kobiet od normalnego faceta

23.11.05, 10:14
Oświećcie mnie jak to jest, że chociaż stanowicie 50% populacji w Polsce,
wybory wygrała pewna partia, wspierana przez środowiska (związane z jakimś
radiem), które Waszą rolę sprowadzają do bezwolnego rodzenia dzieci…

Jakoś nie wyobrażam sobie, aby np. mężczyźni zgodziliby się na to, gdyby byli
kobietami
    • zona_leona Re: Pytanie do kobiet od normalnego faceta 23.11.05, 10:21
      No cóż, mężczyźni nie mają monopolu na głupotę.
    • kohol Re: Pytanie do kobiet od normalnego faceta 23.11.05, 10:22
      Większość jej wyborców to osoby w wieku poreprodukcyjnym.
      A niewiele osób ma feministyczą świadomość.
      • inquisition Zgodza więc propagujcie świadomość u kobiet 23.11.05, 10:33
        Niech wiedzą, że trzaba dbać o swoje :-)

        Łatwo mi napisać - czyż nie? Ale można coś z tym zrobić
        • kocia_noga Re: Zgodza więc propagujcie świadomość u kobiet 23.11.05, 11:23
          inquisition napisał:

          > Niech wiedzą, że trzaba dbać o swoje :-)
          >
          > Łatwo mi napisać - czyż nie? Ale można coś z tym zrobić


          Jesteśmy pod tym względem tak gdzieś mniej więcej w latach 50tych.taka
          świadomość .Wpadają tu kobiety pytać , czy są feministkami, skoro chcą wyjść za
          mąż, albo takie , co pisza o sobie: "jestem antyfeministką" , bo - ( tu lista
          zarzutów rodem z kolibra ) ale chcę - i tu pewna ilość niesmiałych postulatów
          feministycznych . Organizacje f. są słabe, rządzą i mają forsę na swoją
          propagandę ludzie o zupełnie innych poglądach na państwo.
          Porywamy się trochę z motyką na słońce .
    • hellaa Re: Pytanie do kobiet od normalnego faceta 23.11.05, 20:56
      To jest mniej więcej taka sytuacja jak z facetami i wojną. Powiedz, dlaczego
      wiedząc, jak zła jest wojna, tak duża część was, facetów, ma do niej wielki
      sentyment? Przecież to wy ma niej stracicie życie, oko, nogę, etc...
      Myslę, ze każda z płci ma swój masochistyczny mit, kultywowany przez pokolenia.
      Rezygnacja z tego kultu oznaczałaby zdradę wbec tych, którzy go spełniali i
      drogo za to płacili. Pokolenia mężczyzn oddawały życie za Dominium Mari Baltici
      czy Zaolzie czy licho wie co, właściwie wszystko mogło być powodem. Naparzanie
      się ekstremalne uchodziło za najchwalebniejszy życiowy czyn. Powód do dumy z
      przodków. Kryterium określające męską tożsamość. Jakiś punkt orientacyjny.
      Tymczasem taki punkt w niczym nie orientuje. Bez niego można barzdiej nawet
      trafić do szczęścia niz z nim. I to pokazuja wzory męzczyzn - pacyfistów,
      delektujących się życiem, a nie śmiercią. Gatunek ten jest znienawidzony przez
      militarystów, którym mimo "wojaczki" i marsowej miny szczęścia jakoś brak.
      Militaryści, co osobiście dostali w dupę w wojsku, jeśli nie be dą mieć innych
      powodów materialnych, zawsze zagłosują za obowiazkową służbą wojskową.
      Tak samo nasze moherowe babcie i matki- wieloródki z wykształceniem podstawowym
      czyli kobiecy elektorat wiadomej partii. W swej bezrefleksyjności czy lękliwym
      konformizmie poszły drogą przodkiń i tradycji i przyjęły na siebie kobiecy
      masochizm: ciężką niedoceniana pracę, brak satysfakcji ze związków bo kobiecie
      nie wypada żądać, jakiś ogólny zawód i zmarnowanie życia mimo życia. I one
      teraz, jak ci weterani bez oka, zawszr zagłosują na partię, która będzie
      ograniczać i udupiać kobiety, i bedą nienawidzić silnych, usatysfakcjonowanych,
      niezależnych kobiet - bo dlaczego, skoro one, ich matki i babki oddały życie za
      jakieś kobiece Zaolzie, te młode mają żyć pełnia życia i być szczęśliwe?
      • inquisition Indyk który szczeka mało daje mleka "na Czarnobyl" 23.11.05, 23:51
        Jaki sentyment? Było nie oglądać tyle Rambo! Wiesz ilu żołnierzy po przejściu
        przez piekło wojny do końca życia ma urazy psychiczne?

        A feminizm, solidarność jajników itp? To krowa co dużo ryczy a mleka nie daje.
        Wasze przodkinie na przełomie XIX i XX wieku walczyły o prawo głosu dla
        kobiet... zupełnie nie potrzebnie.
        • kocia_noga Re: Indyk który szczeka mało daje mleka "na Czarn 24.11.05, 00:10
          inquisition napisał:

          > Jaki sentyment? Było nie oglądać tyle Rambo! Wiesz ilu żołnierzy po przejściu
          > przez piekło wojny do końca życia ma urazy psychiczne?

          To ty nie wiesz o czym piszesz. Uważasz,że urazy zniszczyły mit wojaka i wojny?
          Oslepłeś?

          >
          > A feminizm, solidarność jajników itp? To krowa co dużo ryczy a mleka nie
          daje.
          > Wasze przodkinie na przełomie XIX i XX wieku walczyły o prawo głosu dla
          > kobiet... zupełnie nie potrzebnie.

          I tu się zdenerwowałes i zdemaskowałes . Nie jestes "normalnym facetem" tylko
          wałachem chcącym poubliżac kobietom ,takim , jakich tu sporo się zapędza.
          • hellaa Re: Indyk który szczeka mało daje mleka "na Czarn 24.11.05, 17:03
            Fakt, kocia nogo, szkoda było czasu na dyskusję. Myslałam, że to gość bystry i
            wyostrzony poznawczo, a to forumowy harcownik pospolity!
            • kocia_noga Re: Indyk który szczeka mało daje mleka "na Czarn 24.11.05, 19:09
              hellaa napisała:

              > Fakt, kocia nogo, szkoda było czasu na dyskusję. Myslałam, że to gość bystry
              i
              > wyostrzony poznawczo, a to forumowy harcownik pospolity!


              A jaki nick ! No no... ale się wkurzył .Niestety , gdy trzeba było pomyslec ,
              zaczął bredzić o indykach - to bylo ponad jego siły.
Pełna wersja