feel_good_inc
29.11.05, 12:55
Za pl.pregierz - niestety nie znam szwedzkiego, więc musze się posiłkować cudzym tłumaczeniem:
[skrót] Studentka teologii, jak mniemam ("kandydatka na księdza")
poznała "lekarza ze specjalizacją" na serwisie randkowym w internecie.
"Samotnej matce łatwo może zaimponować lekarz ze specjalizacją", mówi.
Spotkali się w maju na kawie, później rozpoczęli związek oparty na
seksie - u niego w pracy. "Chciałam spotykać się w celu stworzenia
związku z jakąś osobą, lecz kiedy on po prostu wziął mnie do swojego
pokoju lekarskiego, zrozumiałam, że nie wszystko jest tak jak trzeba",
opowiada kobieta gazecie Aftonbladet. Kobieta opowiada, że zaszła w
ciążę i usunęła ją. "Później przepisał mi tabletki antykoncepcyjne".
Po tym, jak spali ze sobą cztery razy, wypłacił jej na konto bankowe
4000 SEK.
Ale studentka czuła się brudna i dlatego poszła na policję.
"Czułam się jak dziwka. Odesłałam mu pieniądze po tym, jak porozmawiałam
o tym z policją." "Czy otrzymałaś pieniądze jak zapłatę za sex?" "No
tak, no bo za co innego. On zachowywał się tak profesjonalnie, jakby był
do tego przyzwyczajony. Nie sądzę, że byłam jedyną kobietą, wobec której
tak się zachował."
Lekarz otrzymał upomnienie za obecność kobiety w jego pokoju służbowym w
godzinach pracy w trakcie przerwy na lunch.
Studentka latem po całej sytuacji zdecydowała się nie wchodzić na drogę
dalszego postępowania sądowego wobec lekarza - czego obecnie żałuje.
"On zaczął podważać moją wiarę, kiedy ja podważyłam jego wartość.
Uważał, że jako chrześcijanka powinnam go zrozumieć".
Gazecie Aftonbladet nie udało się uzyskać komentarza od mężczyzny.
(całość po szwedzku: tinylink.com/?OjDgBCKsKl)
Spali ze sobą cztery razy, usunęła ciążę z nim, dalej uprawiali seks, a kiedy dał jej pieniądze, to poczuła się urażona. Dlaczego u nas nie ma tak wspaniałych kobiet? :DDDD