Ojciec nieznany

18.12.05, 08:54
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3072454.html
I nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać ??
Umknęła mi statystyka, proszę przypomnijcie mi jaki procent samotnych matek w
tym kraju nie może wyegzekwować alimentów od znanych ojców ???
    • kocia_noga Re: Ojciec nieznany 18.12.05, 10:58
      boykotka napisała:

      > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3072454.html
      > I nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać ??
      > Umknęła mi statystyka, proszę przypomnijcie mi jaki procent samotnych matek w
      > tym kraju nie może wyegzekwować alimentów od znanych ojców ???


      Bardzo duzy. A mnie rzuciła się w oczy manipulacja GW .Otóż przytaczanie
      takich uwag "baba z magla" i "chłop z magla" miało na celu zrównanie
      stanowiska SLD z LPR - wrzucenie ich do jednego worka .
    • bitch.with.a.brain Re: Ojciec nieznany 18.12.05, 10:59
      to nei manipulacja tylko pokazanie jakim jezykiem rozmawiaja politycy
    • totalna_apokalipsa Re: Ojciec nieznany 18.12.05, 11:14
      Cymański jest palantem, wiec traktuje wszystkich jak palantów. Na dodatek jest
      błaznem, a to sie publice podoba. Jak dotad jest to osoba, której najsolniej nie
      trawie w obecnym parlamencie, awidze go ciągle z tymi, pożal sie boże ,
      pomysłami edukacyjnymi rodem z Zagłoby...
    • tomekpk Re: Ojciec w d.... kopany 18.12.05, 11:37
      boykotka napisała:


      > I nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać ??
      > Umknęła mi statystyka, proszę przypomnijcie mi jaki procent samotnych matek w
      > tym kraju nie może wyegzekwować alimentów od znanych ojców ???

      A czy jest statystyka ilu ojców płacących alimenty nie może spotykać się
      regularnie ze swoimi dziećmi? Alimenty powinny być przepustką do równoprawnych
      widzeń obojga rodziców.
      • kocia_noga Re: Ojciec w d.... kopany 18.12.05, 13:04
        tomekpk napisał:


        Alimenty powinny być przepustką do równoprawnych
        > widzeń obojga rodziców.

        Nic podobnego.To szantaż.
      • zlotoslanos Re: Ojciec w d.... kopany 18.12.05, 13:28
        Tytuł dobry.Bo czy jest statystyka ilu ojców regularnie płacących alimenty ma w
        dupie widzenia z dzieckiem?Danie forsy to nie wszystko.Czyste rączki w
        wychowaniu opłacone daniną?A potem jakby co pretensje do matki" jak ty go
        wychowałaś"
    • mariner4 Ojciec nieznany? To wiadomo 18.12.05, 12:42
      to Dorn!
      M.
    • stephen_s Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 18.12.05, 12:54
      ... "myślenie obyczajowe" posła Cymańskiego.

      Uzależnianie świadczeń społecznych od tego, czy matka dobrze się prowadziła???
      Bo przecież to właśnie facet proponuje: matka dziecka z ojcem nieznanym
      najpewniem się "puściła" na wakacjach, więc nie zasługuje na becikowe...
      Brrrrrrrr.
      • zlotoslanos Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 18.12.05, 13:30
        Mnie też.ŚREDNIOWIECZE.
        • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 00:40
          Co Wy za brednie opowiadacie? Oczekiwanie choćby takiego minimum
          odpowiedzialności, żeby kobieta wiedziała, z kim idzie do łóżka, to
          średniowiecze? A może niechęć do bycia okradanym przez oszustki wyłudzające
          zasiłki na fikcyjną samotność to średniowiecze? Jeżeli normą cywilizacyjną ma
          być pozwolenie na okradanie się, to pokażcie mi, gdzie trzymacie pieniądze.
          Chętnie pomogę Wam poczuć się nowocześnie.
          Jeżeli uważacie, że płacicie za małe podatki, zapłaćcie za mnie tę część, która
          ma iść na oszustki, albo puszczalskie. Dlaczego mam płacić kobiecie, z którą
          nie spałem?
          • boykotka Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 05:57
            Chciałabym przypomnieć że nadal żyjemy po pierwsze w państwie świeckim a po
            drugie w demokratycznym. Od ścigania nieuczciwych obywateli jest władza
            wykonawcza. Zakładanie a priori że obywatel jest nieuczciwy jest po prostu nie
            godne i łamie podstawowe prawa człowieka. Czy naprawde sądzicie, że większość
            samotnych matek jest samotne bo lecą na państwową kasę ???
            • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 08:25
              boykotka napisała:

              > Chciałabym przypomnieć że nadal żyjemy po pierwsze w państwie świeckim

              Toteż ja wypowiadam się z punktu widzenia osoby jak najbardziej świeckiej,
              która nie lubi płacić za czyjeś oszustwo lub rażące niedbalstwo. Odwrotnie - to
              chęć umartwiania się i wspierania błądzących wypływałaby z wiary.

              > a po drugie w demokratycznym.

              Właśnie przed chwilą ta władza została wybrana w demokratycznym trybie. I choć
              zapowiada się, że zrobi masę głupot, to to jedno jest na pewno sensowne.
              Demokracja oznacza też moje prawo do wyrażenia swojej opinii.

              > Od ścigania nieuczciwych obywateli jest władza wykonawcza. Zakładanie a
              > priori że obywatel jest nieuczciwy jest po prostu niegodne i łamie podstawowe
              > prawa człowieka.

              Owszem, ale przepisy nie powinny tworzyć okazji do oszustw, ponieważ "okazja
              czyni złodzieja". Zadaniem prawa nie jest wodzić na pokuszenie. I nie zgodzę
              się z tym, że w ten sposób prawo traktuje każdego jak złodzieja. Osobie
              uczciwej nie sprawi to najmniejszych niedogodności.

              > Czy naprawde sądzicie, że większość samotnych matek jest samotne bo lecą na
              > państwową kasę ???

              Nie wiem, ile leci i jest to zupełnie nieistotne. Jeśli kobieta samotnie
              wychowuje dziecko z powodu wdowieństwa, rozwodu, porzucenia przez (znanego)
              partnera, albo ciąży w wyniku czynu zabronionego - sytuacja jest jasna. Można
              ścigać gwaciciela bądź ściągać alimenty od byłego męża albo partnera. Wdowie
              także należy się pomoc. Inne przypadki to albo oszustwo, albo skrajna
              nieodpowiedzialność. Za to płacić nie mam ochoty.
              • totalna_apokalipsa Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 12:25
                A ciekawe czy jasna sytuacja jest tez wtedy, kiedy kobieta wychowuje dzicko ojca
                znanego, który go nie uznał , bo po co mu dziecko i nie chce go znać. I co
                wtedy? Siłą przebadasz mu kod genetyczny? Za Twoje pieniądze oczywiście?
                • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 14:57
                  totalna_apokalipsa napisała:

                  > A ciekawe czy jasna sytuacja jest tez wtedy, kiedy kobieta wychowuje dzicko
                  > ojca znanego, który go nie uznał , bo po co mu dziecko i nie chce go znać. I
                  > co wtedy? Siłą przebadasz mu kod genetyczny? Za Twoje pieniądze oczywiście?

                  Oczywiście, że tak. Kobieta wnosi do sądu sprawę o ustalenie ojcostwa i sąd
                  zleca badania, jeśli są konieczne. Dla podatnika wychodzi to taniej niż
                  płacenie zasiłków.
                  • totalna_apokalipsa Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 15:52
                    Sąd zleca badanie, ale sam zainteresowany ma pełne prawo nie zgodzić sie na to
                    badanie. A po drugie, jak zainteresowany jest zainteresowany tym, aby nie
                    płacić, to zdązy już zorganizować sobie papier o bezpłodności, albo i zniknąć.
                    • zlotoslanos Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 16:01
                      Już pisałam ,że ojciec NN nie podoba mi się.A jeśli ktoś obiera taki wybór nie
                      powinien starać się o pomoc od państwa.
                      Natomiast stwierdzenie " czy kobieta dobrze się prowadziła" godzi w moje
                      poczucie dobrego smaku.
                    • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 18:33
                      totalna_apokalipsa napisała:

                      > Sąd zleca badanie, ale sam zainteresowany ma pełne prawo nie zgodzić sie na to
                      > badanie.

                      A potem pełne prawo do płacenia alimentów. :-)

                      > A po drugie, jak zainteresowany jest zainteresowany tym, aby nie
                      > płacić, to zdązy już zorganizować sobie papier o bezpłodności, albo i
                      > zniknąć.

                      Papier o bezpłodności jest do podważenia, a ucieczka o niczym nie przesądza.
                      Możliwe jest ustalenie ojcostwa nawet jeśli domniemany ojciec nie żyje.
                      Zwykle to mężczyźnie zależy na badaniu, ponieważ do domniemania ojcostwa
                      wystarczy jeden stosunek odbyty w tzw. "okresie koncepcyjnym".
          • bitch.with.a.brain Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 07:45
            A dlaczego ja mam placić podatki z ktorych później pójdzie na pieniądze dla
            samotnych matek,bo państwo ma niewydolny system i nie ma możliwosci sciągnięcia
            alimentow?Dlaczego mam placic za zle przepisy?to oczywiste,że jesli bede miala
            dziecko i becikowe bedzie sie nalezalo tylko matkom ktore nei znają ojca dziecka
            to podam ojca neiznanego,żeby te pieniadze dostac. Jesli moje pieniadze ida na
            bzdury to jak jest okazja tez chce cos dostac od panstwa
            • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 08:33
              bitch.with.a.brain napisała:

              > A dlaczego ja mam placić podatki z ktorych później pójdzie na pieniądze dla
              > samotnych matek,bo państwo ma niewydolny system i nie ma możliwosci
              > sciągnięcia alimentow?

              Ponieważ państwo to my. I jeśli jest niewydolne, to na nas spada, jeśli nie
              bezpośrednia odpowiedzialność, to na pewno finansowe konsekwencje tegoż.

              > Dlaczego mam placic za zle przepisy?

              Z tytułu demokracji. Bo to nie król, tylko wybrana przez Ciebie w
              demokratycznych wyborach władza spartoliła robotę. Za wszystkie błędy władzy
              płacą podatnicy.

              > to oczywiste,że jesli bede miala dziecko i becikowe bedzie sie nalezalo tylko
              > matkom ktore nei znają ojca dziecka to podam ojca neiznanego,żeby te
              > pieniadze dostac. Jesli moje pieniadze ida na bzdury to jak jest okazja tez
              > chce cos dostac od panstwa

              Czyli świadomie dokonasz oszustwa? Dlatego słusznym jest, aby prawo nie
              stwarzało Ci do tego okazji.
              • bitch.with.a.brain Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 09:47
                Owszem,wiec jesli demokratycznie powstaka luki w przepisach to demokratycznei z
                nich skorzystam.A becikowe sie zawsze przyda,1000 piechota nie chodzi:)
                • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 15:19
                  bitch.with.a.brain napisała:

                  > Owszem,wiec jesli demokratycznie powstaka luki w przepisach to demokratycznei
                  > z nich skorzystam.A becikowe sie zawsze przyda,1000 piechota nie chodzi:)

                  Ale też jeśli demokratyczna władza chce te luki demokratycznie załatać - jej
                  święte prawo i psi obowiązek to zrobić. A tak w ogóle, to w całej sprawie nie
                  chodzi o żadne becikowe, tylko o zasiłek dla osób samotnie wychowujących
                  dzieci. To zupełnie co innego.
              • totalna_apokalipsa Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 12:28
                Ponieważ państwo to my. I jeśli jest niewydolne, to na nas spada, jeśli nie
                > bezpośrednia odpowiedzialność, to na pewno finansowe konsekwencje tegoż.
                >

                Ja NIE CZUJĘ CHĘCI, ŻEBY NA MNIE SPADAŁ KONSEKWENCJA TEGO, że jakiś koleś
                zarabia kasę,a oficjalnie nie ma ani grosza, więc jest niesciągalny jeśli idzie
                o alimenty...czyli on może spoko wyłudzać i wciskać kit, ale puszczalska matka
                jego dzieci - juz nie.
            • hans123 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 12:36
              Zmiany nie dotyczyły becikowego a zasiłku dla samotnych rodziców :)
          • chicarica Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 07:54
            Ciekawe, że jakoś np. nie wpadli na pomysł, by uzależnić wykonanie przeszczepu
            wątroby od tego, czy ktoś chlał czy nie... Albo np. nie wprowadzili pełnej
            odpłatności za leczenie chorób wenerycznych bo są skutkami puszczalstwa.
            Dla mnie to śmieszne - będą ludziom w gacie i do łóżka zaglądać... Fajnie o tym
            mówił ktoś w Przekroju tak ze 3-4 tyg temu, w wywiadzie z Najsztubem: to takie
            rządzenie na zasadzie "teraz k... my i teraz wam pokażemy, że nasza
            małomiasteczkowa obyczajowość stanie się obowiązującym was prawem". Będą kurna w
            parafiach i rodzinnych wioskach robić wywiad środowiskowy czy matka dawała d.
            pod gminną dyskoteką?
            Pamiętaj, że to nie są pieniądze dla matki, tylko dla dziecka. Nawet dziecko
            prostytutki może wyjść na ludzi.
            • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 08:51
              chicarica napisała:

              > Ciekawe, że jakoś np. nie wpadli na pomysł, by uzależnić wykonanie przeszczepu
              > wątroby od tego, czy ktoś chlał czy nie...

              Ależ wpadł i to nie raz. Problem w tym, że powinno być to powiedziane w
              momencie zawierania umowy. Wtedy, kiedy państwo zaczęło od niego ściągać
              składki na przymusowe ubezpieczenie. Wówczas powinno dawać do podpisania
              bumagę, że nie bierze odpowiedzialności za skutki pijaństwa albo palenia
              papierosów. Świadome szkodzenie samemu sobie powinno się odbywać na koszt
              własny.

              > Albo np. nie wprowadzili pełnej odpłatności za leczenie chorób wenerycznych
              > bo są skutkami puszczalstwa.

              Niekoniecznie. Mogą być niezawinione - np. zarażenie przez niewiernego
              partnera. Z drugiej strony leczenie nawet zawinionych przypadków per saldo się
              państwu opłaca.

              > Dla mnie to śmieszne - będą ludziom w gacie i do łóżka zaglądać... Fajnie o
              > tym mówił ktoś w Przekroju tak ze 3-4 tyg temu, w wywiadzie z Najsztubem: to
              > takie rządzenie na zasadzie "teraz k... my i teraz wam pokażemy, że nasza
              > małomiasteczkowa obyczajowość stanie się obowiązującym was prawem". Będą
              > kurna w parafiach i rodzinnych wioskach robić wywiad środowiskowy czy matka
              > dawała d. pod gminną dyskoteką? Pamiętaj, że to nie są pieniądze dla matki,
              > tylko dla dziecka. Nawet dziecko prostytutki może wyjść na ludzi.

              A co ma do tego, do cholery, jakaś małomiasteczkowa obyczajowość, że ktoś nie
              chce płacić oszustom? Jeśli nowoczesność ma polegać na przyzwoleniu na
              okradanie się, to pokaż mi, gdzie trzymasz pieniądze. Pomogę Ci w zdobyciu
              kompatybilności z wysokimi standardami cywilizacyjnymi i normami europejskimi.
              • totalna_apokalipsa Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 12:31
                Słuchaj, może zacznij ścigać nie płacacych alimenciarzy, którzy dokonują non
                stop oszustw, aby nie płacić alimentów i jakośmają na to przyzwolenie społeczne
                i prawne.
                • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 15:14
                  totalna_apokalipsa napisała:

                  > Słuchaj, może zacznij ścigać nie płacacych alimenciarzy, którzy dokonują non
                  > stop oszustw, aby nie płacić alimentów i jakośmają na to przyzwolenie
                  > społeczne i prawne.

                  To to już jest, za przeproszeniem, patrzenie na świat przez pryzmat c*py.
                  Pobłażać ojcu - źle, pobłażać matce - dobrze. A ja mówię - żadnemu nie
                  pobłażać. Przecież właśnie o to w tym wszystkim chodzi, żeby kosztami
                  utrzymania dziecka obciążyć ojca, a nie społeczeństwo. Temu ma służyć cały
                  pomysł.
                  Popracuj jeszcze nad swoją konsekwencją, bo jeszcze przed chwilą miałaś jakieś
                  obiekcje do przymusowych badań w celu ustalenia ojcostwa. To w końcu jak - mamy
                  ścigać ojców, czy nie ścigać?
                  • totalna_apokalipsa Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 15:51
                    Jak PRZYMUSOWO skłonisz kogos do badań kodu gentycznego? To kosztuje kupę kasy.
                    Będzie sie każdego aresztować i badać tak jak pzrestepcę, kiedy bada sie ślady z
                    miejsca zbrodni? Oj, obawiam sie , że Kaczyńskiemu cały budzet nie starczy na te
                    działania...
                    • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 17:58
                      totalna_apokalipsa napisała:

                      > Jak PRZYMUSOWO skłonisz kogos do badań kodu gentycznego? To kosztuje kupę
                      > kasy. Będzie sie każdego aresztować i badać tak jak pzrestepcę, kiedy bada
                      > sie ślady z miejsca zbrodni? Oj, obawiam sie , że Kaczyńskiemu cały budzet
                      > nie starczy na te działania...

                      O czym Ty piszesz? Kto tu postuluje badania KAŻDEGO mężczyzny? Tylko tego, kto
                      przed sądem zaprzecza swojemu ojcostwu. Sąd nie potrzebuje nawet używać
                      przymusu. Odwrotnie - niewinny mężczyzna sam będzie się o to badanie upominał,
                      a ewentualna niezgoda będzie przez sąd oceniona jako przesłanka potwierdzająca
                      oskarżenie.
                      • totalna_apokalipsa Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 18:24
                        Kotku, chyba zyjesz na Marsie...Mój brat ostatnimi czasy przed dwa lata własnie
                        w te sprawy się babrał...tylko od nieco innej strony, ale nie będę tego
                        opisywać. Sędzina po zakończonej sprawie wzieła go na stronę i powiedziała, że
                        przez 20 lat jest pierwszym przypadkiem w jej karierze, który chce za wselka
                        cenę być ojcem, a nie wypiera się za wszelką cenę ojcostwa...Nie ma czegoś
                        takiego, jak przesłanka potwierdzajca oskarzenie. Liczy sie fakt, a nie
                        przesłanka - jest odmowa badan, nie ma dowodu, nie ma zadnej przesłanki. U nas
                        obowiązuje domniemanie niewiiności (tutaj - braku udziału), a nie domniemanie
                        winy...chyba wierzysz , że wszyscy faceci uznają swoje dzieci i chcą na nie
                        płacić - no to wyprowadzam cie z błędu, nie sa tacy.
                        • misiu-1 Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 18:40
                          Ja żyję na Ziemi, na kontynencie zwanym Europa, w kraju nad Wisłą, o urzędowej
                          nazwie Rzeczpospolita Polska. W kraju tym do stwierdzenia ojcostwa wystarczy,
                          że powódka dowiedzie jednego zbliżenia w odpowiednim czasie. Badanie DNA służy
                          z reguły WYKLUCZENIU ojcostwa, a wykonuje się je wówczas w interesie pozwanego.
                          Rzadko się zdarza, żeby to ojciec występował o uznanie swego ojcostwa i wówczas
                          jest praktycznie skazany na porażkę, ponieważ o ile badanie DNA mogłoby ów fakt
                          potwierdzić, o tyle matka ma prawo nie zgodzić się na nie.
            • boykotka Re: Mnie osobiście najbardziej rozwaliło... 19.12.05, 19:17
              Będą kurna
              > w parafiach i rodzinnych wioskach robić wywiad środowiskowy czy matka dawała
              > d. pod gminną dyskoteką?

              Z własnego doświadczenia odpowiem Ci : TAK BĘDZIE. Ja i moi koledzy i koleżanki
              z akademika byliśmy ingiwilowani przez Kościół pod koniec lat 80-tych. Mieliśmy
              założone we własnych parafiach kartoteki, gzie było napisane kto z kim kiedy i
              jak. Wiem na co ich stać.
    • hans123 Re: Ojciec nieznany 18.12.05, 14:55
      Ja widzę to tak:
      Państo powinno dążyć do tego żeby sytuacja prawna była jasna i odpowiadająca w
      miarę możliwości stanowi faktycznemu. W przypadku gruntów są ksiegi wieczyste,
      jest możliwość zasiedzenia, innym przykładem jest przedawnienie, można jeszcze
      długo wymieniać.

      Przechodząc do dzieci.
      Sytuacja idealna: dziecko ma ojca i matkę, których zna i którzy biorą udział w
      jego wychowaniu. Żeby zapewnić optymalne warunki wychowania dziecka państwo
      promuje trwałość rodziny np. przyznając pewne ulgi dla małżeństw czy też
      chroniąc prawa dzieci, rodziców. Jest to oczywiście trudne bo inne będą
      oczekiwania matki, a inne np. ojca "wrabianego" w dziecko np. nie swoje.
      Kolejnym problemem jest rozwód. Przepisy te moga oczywiście zmieniać się w
      czasie i wtedy powstają pewne spory :)

      Moim zdaniem dodatek powinien przysługiwać:
      -samotnej matce tylko wtedy, gdy ojciec nie żyje albo jest nieznany.
      definicja ojca nieznanego: "ojciec dziecka, które zostało poczęte w wyniku
      czynu zabronionego".
      (nie widziałem w artykule nic o samotnym ojcu- ale do niego te przepisy również
      bym zastosował)
      Pierwszy przypadek jest dla mnie oczywisty- ojciec nie żyje, więc społeczeństwo
      pomaga wychować dziecko kobiecie, która nie może liczyć na pomoc ojca.
      W drugim przypadku jeśli dziecko jest poczęte w wyniku czynu zabronionego to
      nawet, jeśli kobieta wie kto jest ojcem nie można uzależniać zasiłku od uznania
      go za ojca- zmuszać kobiety do kontaktów z tym przestępcą w przyszłości. Można
      takiego "ojca" potraktować jakby go nie było.
      Pomijam tutaj to, że najlepiej zrobić aborcję a nie przyczyniać się do sukcesu
      reprodukcyjnego przestępcy- ale to dyskusja na inny wątek.

      Reszta przypadków to lekcja "odpowiedzialności za dupę"
      Nikt nie zabrania kobiecie wpisać "NN" nawet jeśli mieszka razem z ojcem. Nie
      powinna ona jednak w taki przypadku oczekiwać, że jako podatnik będę promował
      taką sytuację i płacił za nią. To zwyczajne wyłudzanie pieniędzy i tworzenie
      sytuacji, gdzie gorsze warunki ekonomiczne stwarza się rodzinie, która w wielu
      przypadkach ma niskie dochody i taki zasiłek byłby znaczną częścią ich budżetu
      domowego, niż matce wyłudzającej pieniądze.
      Jeśli chodzi o sytuację, gdy matka nie chce ujawnić ojca- bo może mu to
      zaszkodzić(wyłudzenie zasiłku nie jest wtedy celem a tylko konsekwencją, której
      matka może nawet nie chcieć)- przykład posła z artykułu. Dzieci nie biorą się z
      powietrza. Jeśli już się urodziło to należy je chronić. Więc albo pomyślą
      wcześniej, albo skoro już jest a jego ujawnienie może zrujnować karierę to
      znajdą odpowiednie pieniądze bez pomocy państwa.

      • chicarica Re: Ojciec nieznany 19.12.05, 07:59
        Spoko spoko, ja myślę że posłom ten pomysł minie, jak ich kochanki zaczną ich
        podawać do sądu o alimenty ;)
        • hans123 Re: Ojciec nieznany 19.12.05, 12:25
          Ciekawe ilu jest takich posłów :)

          Definicja "ojca nieznanego" była rzeczywiście zła, ale wystarczyło ją zmienić a
          nie usuwać całkowicie. Teraz dalej bedą możliwe wyłudzenia a prawo będzie
          promowało patologię- bardziej będzie się opłacało nie mieć ojca.
    • dokowski Mnie się chce płakać, bo widzę że PiS nie chce... 18.12.05, 23:18
      ... naprawiać prawa, a wręcz je psuje
      • bleman A czego sie spodziewales? 18.12.05, 23:20

    • chicarica Re: Ojciec nieznany 19.12.05, 08:20
      Coś tu śmierdzi. Jeśli ona jest wyłączną właścicielką domu, to nie mogą jej na
      siłę nikogo domeldować.
      Wydaje mi się, że facet coś podpłacił w urzędzie, a urzędasy nie sądziły że
      sprawa się aż w gazetach pojawi. Mam b. przykre doświadczenia z referatem
      meldunkowym w urzędzie miejskim, trzeba im patrzeć na ręce bo to przekręciarze
      jakich mało. Niech kobiecina rozkręca aferę, bo inaczej będzie miała gnoja na
      karku.
      • chicarica Whoooops, nie ten wątek! 19.12.05, 08:21

    • diablica.26 Re: Ojciec nieznany 19.12.05, 14:38
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3072454.html
      boykotka napisała:

      > serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3072454.html
      > I nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać ??
      > Umknęła mi statystyka, proszę przypomnijcie mi jaki procent samotnych matek w
      > tym kraju nie może wyegzekwować alimentów od znanych ojców ???

      90% doopków nie płaci alimentów. Sztandarowy przykład to Doornowaty.
    • manja Matka nieznana 19.12.05, 18:34
      Nie mam czasu czytac wszystkich odpowiedzi, ale moim zdaniem byłoby zupelnie
      inaczej gdyby rodzil dziecko zgwalcony facet - wtedy napewno dostałby wyprawkę,
      a dziewzcyna niech ma za swoje... Chyba zostanę feministką
      • bleman Re: Matka nieznana 19.12.05, 18:51
        > Nie mam czasu czytac wszystkich odpowiedzi, ale moim zdaniem byłoby zupelnie
        > inaczej gdyby rodzil dziecko zgwalcony facet - wtedy napewno dostałby wyprawkę,
        >
        > a dziewzcyna niech ma za swoje... Chyba zostanę feministką

        Na socjalna bezmozga feministke sie nadajesz.
Pełna wersja