Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci

19.12.05, 13:38
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3073329.html
Kilka refleksji:
- ikona szwedzkiego feminizmu Nina Björk przypomina mi małe dziecko, które
widzi całujących się rodziców i mówi jakie to obrzydliwe. A gdy dorośnie to
następuje nagłe nawrócenie :)
Najbardziej żałosne są jednak te kobiety, które jej słowa o
nieistnieniu "wartości kobiecych, w tym uczuć macierzyńskich" traktowały
poważnie i nie dopuszczały ich istnienie u nikogo. Czy nie lepiej jest
przyjąć, że część osób je odczuwa, a część nie?

Nina Björk nawraca się w tym punkcie ideologii, co dalej:

-"mamy pracujące czują się lepiej od tych, które nie pracują."- a nawet jeśli
się nie czują to tak naprawdę czują się lepiej tylko jeszcze o tym nie wiedzą

-"niektóre feministki po urodzeniu dziecka zdradzają feminizm i że jest to
pójście na łatwiznę, a poza tym kobiety wybierające "archetypiczną drogę
kobiecą" utrwalają istnienie patriarchatu."- chęć poświęcenia się dziecku to
zdrada feminizmu- już widać dla jakich kobiet jest ta ideologia

-"Szwedzki feminizm sam siebie przy tym zdradził, bo przejął i uznał za swoje
tradycyjne wartości społeczeństwa rządzonego przez mężczyzn - Szwedki dążą do
równouprawnienia "na męskich zasadach", chcą pracować i kupować tak jak
mężczyźni i tak jak oni sięgać po władzę, ale zapominają o tym, że w życiu
istnieją także inne wartości i zadaniem feminizmu powinno być dbanie o to, by
one nie zaniknęły. "- bardzo dobra charakterystyka, Polska bliższa ideału niż
Szwecja ?

-"i sugerowano, że może najlepszym rozwiązaniem byłoby podarowanie rodzinom
szwedzkim wolnego wyboru, co natychmiast spotykało się z oskarżeniami o
konserwatyzm i próbę ponownego zamknięcia kobiet w domu."- czyli kobieta nie
może wybrać pozostania w domu a nawet jeśli chce to trzeba jej to
uniemożliwić. Przy okazji można ciekawie zdefiniować feminizm na zasadzie
kontrasty do tej definicji konserwatyzmu(wolny wybór)

-"kiedy radykalnej feministce rodzi się dziecko, zostaje chrześcijańską
demokratką".- straszny koniec :)

-"Według Björk rozwiązaniem obecnych problemów byłaby zmiana filozofii
życiowej - praca nie jest całym światem, potrzebujemy mniej rzeczy i więcej
czasu na życie i relacje z ludźmi. Mężczyźni powinni ograniczać czas
poświęcany życiu zawodowemu w takim samym stopniu jak kobiety. Zaś najlepiej
byłoby wprowadzić sześciogodzinny czas pracy oraz prawny zakaz dla młodych
ojców pracowania w pełnym wymiarze godzin..."- i tu wychodzi prawdziwość
cytatu o zdradzie kobiet przez feminizm- dostrzegają różnice w potrzebach,
ale mają kompleksy, że mężczyźni zajmą się pracą na 100% możliwość, gdyż nie
uważają, że to co kobieta robi oprócz pracy na niepełny etat (opieka nad
dzieckiem) jest tyle samo warte. Same uważają "kobiece" zajęcia za gorsze.
Czy to mężczyźni w przebraniu? Przy okazji widać jak chca to rozwiązać- zakaz
pracy na pełny etat dla mężczyzn. A że może by chcieli- to już ich g..
obchodzi.



    • malika5 Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 20.12.05, 11:33
      Powinni wymyśleć jakieś urządzenia, które rodziłyby dzieci za nas. Jak w
      seksmisji... Dziwią mnie takie dyskusje "feministek". Napisałam w cudzysłowiu,
      bo sama uważam się za gorącą feministkę, ale uważam że:
      - kobiety i mężczyźni się różnią- również w podejściu do kwestii prowadzenia
      domu, inaczej kochają swoje dzieci, mają inne priorytety w życiu itd.
      - kobiety różnią się między sobą i mężczyźni różnią się między sobą- nie można
      tutaj uogólniać
      - feminizm powinien polegać na stwarzaniu każdemu równych szans i możliwości
      ułożenia sobie życia tak jak chce. Jeżeli kobieta chce pracować od świtu do
      zmroku, mieszkać w hotelu i nie mieć nikogo na stałe, to dlaczego nie? Jeżeli
      chce bogato wyjść za mąż, rodzić dzieci i oglądać seriale brazylijskie w domu
      to dlaczego nie?
      - wszystko polega na tym, żebyśmy zaakceptowali to, że każdy jest inny i ma
      prawo zachowywać się tak jak chce (pod warunkiem, że nikogo tym nie krzywdzi),
      a także na tym żebyśmy nauczyli się szanować swoją odrębność i przestali
      dzielić zachowania i role życiowe na te mniej i bardziej kobiece czy męskie, a
      co za tym idzie mniej lub bardziej prestiżowe. Nie wiem czy to jest w
      dzisiejszym społeczeństwie możliwe, bo to by oznaczało że musielibyśmy zrównać
      np. zamiatanie podłogi i pilotowanie odrzutowca. To sięga bardzo głęboko w
      poczucie hierarchii społecznej, ale może na początek przyznajmy mężczyzną prawo
      również do miotły a kobietom również do odrzutowców:))
    • bitch.with.a.brain Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 20.12.05, 11:38
      wszelkie tego typu regulacje i zakazy sa bez sensu
    • totalna_apokalipsa Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 20.12.05, 11:46
      A ja sądzę, ż e u nas to machanie Szwedkami jak postrachem ma jeszcze inną
      przyczynę. Przeciętny Polak i Polka, w tym kraju, gdzie panuje totalny chaos,
      bałagan i dowolność, nie jest w stanie sobie wyobrazić państwa, w którym
      wszystko am regulacje prawne i wyrzucenie papierka na ulice może zakończyc się
      mandatem, a rozlicznie się z podatków bez ukrywania czegokolwiek jest
      trajktowane jak normalnośc. Co tu dużo gadać, Szwedzi są dla Polakow jak
      Japończycy mentalnie...
      • bitch.with.a.brain Re: Szwedzkie feministki chcą rodzić dzieci 20.12.05, 11:48
        ale te pomysly niebezpiecznie w strone totalitaryzmu idą:/
        • bleman Które pomysły ? 20.12.05, 15:00

          • bitch.with.a.brain Re: Które pomysły ? 20.12.05, 15:40
            regulowanie ile kto ma wziąć urlopu,czy majac dziecko moze pracowac w pelnym
            wymiarze godzin itp
            • bleman Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale czemu 20.12.05, 15:56
              sie dziwisz, toz to banda socjalistoch chcacych gniesc wolnosc jednostki.
              • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 15:58
                bo mnie wkurza,że potem sie mysli,że feministki chca totalitaryzm wprowadzać:/
                • bleman No to ty i inne liberalne feministki zalatwcie 20.12.05, 16:01
                  jakos swoje socjalne pseudo siostry.
                  Nie wiem, jakas noc długich noży ;-) czy cos ;-)

                  Ba gdybym wiedzial ze istnieje jakas liberalna organizacja/partia, w ktorej
                  dialaja rowniez feministki(liberalne) to bym ja nawet wspieral. ;-)
                  • bitch.with.a.brain Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:03
                    no nei pseudo siostry,tylko siostry.Różnice zdań w rodzinie sie zdarzaja;)
                    W końcu trzeba bedzie taką organizacje zalozyc.
                    • bleman Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:05
                      > no nei pseudo siostry,tylko siostry.Różnice zdań w rodzinie sie zdarzaja;)

                      Nawet e co chca obcinac penisy itd. ?

                      > W końcu trzeba bedzie taką organizacje zalozyc.

                      Brakuje mi w polsce partii liberalnej z prawdziwego zdazenia, w ktorej byli by :
                      Libertarianie(hiehie :))), liberalne feministki, konserwatywni liberalowie,
                      anarcho kapitalisci itd. :)
                      Troche wybuchowa mieszanka ale moglo by nawet dzialac.
                      • bitch.with.a.brain Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:07
                        Z KoLiberkami sie nie dogadam,choć jak reklamuje sie jeden z nich,a moj bliski
                        kolega: 'Mały ptaszek,ale za to ile uderzen na minute":D

                        Mnie tez takiej partii brakuje,mam dosyć polskiej socjalistycznej.
                        prawicy.Libertarianie sa ok, anarchokapitalistow nie znam.
                        • bleman Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:13
                          > Z KoLiberkami sie nie dogadam,choć jak reklamuje sie jeden z nich,a moj bliski

                          Dlaczego sie nie dogadasz, wlasnie partia mieszana)obyczajowo) byla by ciekawsza.

                          > kolega: 'Mały ptaszek,ale za to ile uderzen na minute":D

                          Hehehe ;-)))

                          > Mnie tez takiej partii brakuje,mam dosyć polskiej socjalistycznej.
                          > prawicy.Libertarianie sa ok,
                          >"anarchokapitalistow" nie znam.

                          Tych to abbadon pewnie zna. ;-)
                          • bitch.with.a.brain Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:16
                            Nie dogadam się,tego jednego to znam od podstawowki (za to jest szefem oddzialu
                            warszawskiego,wiec juz nieźle skolibrowany),więc jeszcze jakoś mozemy sie
                            porozumiec.Moim zdaniem konserwatyzm jest zaprzeczniem liberalizmu, bo zazwyczaj
                            konserwatysci chca cos narzucac, swoja obyczajowosc, swoja wiare. Dla nich prawo
                            powinno wyplywac z dekalogu,co dla mnie jako ateistki jest niedopuszczalne
                            • bleman Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:19
                              Wiesz ja konserwatywnych liberalow lubie ze wzgledu na podejscie do gospodarki.

                              >Moim zdaniem konserwatyzm jest zaprzeczniem liberalizmu, bo zazwycza
                              > j
                              > konserwatysci chca cos narzucac, swoja obyczajowosc, swoja wiare.

                              Ale dla mnie podejscie do gospodarki jest najwazniejsze.

                              Bogo ojczyznianych nie lubie w kazdej postaci.

                              w sumie jakos ludzie wierzacy mnie troche denerwuja ,nie wiem czemu. ;-)
                              • bitch.with.a.brain Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:22
                                podejscie do gospodarki jest najwazniejszem dlatego KoLiberki moga byc jako
                                sojusznicy strategiczni w sprawach gospodarczych:)
                                ale ich p...enia o moralnosci na dluższa mete nei zniose:/
                                mnie niekoniecznie denerwuja wierzacy,raczej hipokryci zaslaniajacy sie religia
                                kiedy im wygodnie.A takich jest wiekszosc:/
                                • bleman Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:23
                                  > ale ich p...enia o moralnosci na dluższa mete nei zniose:/

                                  Ja pewnie tez bym nie zniosl ;-)
                                  • bitch.with.a.brain Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:25
                                    Ostatnio mieli spotkanie z ginekologiem w kolibrze:)mial im opowiedziec 'prawdę"
                                    o zyciu płodu, i higienie seksualnej czlowieka.Eh,kiedys sie tam przejde zamęt
                                    zrobic na jakimś spotkaniu:)
                                    • bleman Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:26
                                      Eh,kiedys sie tam przejde zamęt
                                      > zrobic na jakimś spotkaniu:)


                                      Zamet, w jaki sposob ?
                                      • bitch.with.a.brain Re: No to ty i inne liberalne feministki zalatwci 20.12.05, 16:27
                                        Przygotuję się do dyskusji i tyle:)
                                        oni mają korwinistyczne podejscie do kobiet,wiec kobieta mysląca moze byc dla
                                        nich szokiem:)
                                        • bleman Ja lubie Korwina, zreszta Urbana tez :) 20.12.05, 16:31
                                          > oni mają korwinistyczne podejscie do kobiet,wiec kobieta mysląca moze byc dla
                                          > nich szokiem:)

                                          To przesadzaja. ;-)
                                          • bitch.with.a.brain Re: Ja lubie Korwina, zreszta Urbana tez :) 20.12.05, 16:33
                                            Taa,uwielbiam korwina:/
                                            Jest inteligentny ale ma chyba problemy,wszedzie widzi agentow.
                                            Zreszta wkurzyl mnei wlasnie podejciem do kobiet.dla niego kobieta to wlasnosc
                                            mezczyzny, istota podrzędna.A już felietonem o gwałtach wojennych przesadził.

                                            Ale czytuje nieraz Najwyższy czas, Nie także:)
              • zdanka1 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:04
                Ja bym tam chciała , żeby ktoś gniótł tak moja wolnośc jednostki jak w Szwecji.
                zwłaszcza w dziedzinie opieki zdrowotnej bardzo bym chciała tego gniecenia...

                PS. a tak miedzy nami to znam dwie osoby, które mieszkają, jedna wróciła i
                powiem tak. Polacy maja permanentny orgazm i dół w Szwecji. Wychodzą im oczy z
                orbit na organizacje społeczne, uregulowane na ostatni guzik prawo pracy,
                czystość, regulacje podatkowe i generalnie prawne rozwiązywanie wszystkich
                kewstii. Nie moga dać sobie rady z mentalnością i praworządnoscią państwa i to
                jest spadek typowo polski.W Szwecji nie djae sie za duzo kombinować, co daje sie
                w Anglii ------> może dlatego nie walą tam Polacy drzwiami i oknami...
                • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:05
                  Ja natomiast w ogole nie chce,żeby ktoś gniótł moją wolnosc, bo to dla mnie
                  najwieksza wartosc
                • bleman Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:06
                  > Ja bym tam chciała , żeby ktoś gniótł tak moja wolnośc jednostki jak w Szwecji.
                  > zwłaszcza w dziedzinie opieki zdrowotnej bardzo bym chciała tego gniecenia...

                  Chciala bys czekac do lekarza specjalisty pare miesiecy ?

                  szwecja jest obrzydliwa bo socjalistyczna, nie mgl bym mieszkac w kraju ktory
                  mysli za mnie.
                  • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:08
                    wlasnie,myslenie za mnie - wykluczone!
                  • zdanka1 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:12
                    No to nie wiesz niestety o czym mówisz...To u nas do lekarza -specjalisty czeka
                    sie pare miesięcy, ja np. na zapisy do zapisania sie do endokrynologa jestem
                    umówiona na koniec stycznia...
                    Przenosisz myślenia o Państwie socjalnym z tego , co widzisz w Polsce i robisz
                    cholerny bład...wiesz np o tym, że w Szwecji w pakiet okołoporodowy wchodzi od
                    razu znieczulenie i dowolny wybór sposobu rodzenia. Woda,
                    normalnie,pasy,znieczulenie . U nas w szpitalach za każdą z tych rzeczy płacisz
                    w bezpłatenej służbie zdrowia, o ile w ogóle istnieje taka mozliwośc, bo może
                    jej wcale nie być - tam masz to w pakiecie ubezpieczenia, za który płacisz w
                    podatkach...Obrzydliwe , bosocjalistyczne kojarzy ci sie z polskim komunizmemm a
                    Szwedzi ruskiego komunizmu na oczynie widzieli.
                    • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:13
                      ja i tak uwazam,ze liberalizm jest lepszy od panstwa opiekunczego,bo czlowiek
                      jest za siebie odpowiedzialny, sam mysli i ponosi konsekwencje
                      • zdanka1 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:18
                        Państwo liberalne gwarantuje ci to, że jak nie masz pieniedzy, to nie masz
                        nic...tak wyglądałby liberalizm w polskim wydaniu. Nie ma na świecie państwa , o
                        którym można powiedzieć,że jest państwem liberalnym, bo wszędzie istnieje socjal
                        państwa - mniejszy, wiekszy ,ale istnieje..no ,paradoksalnie, to własciwie
                        niktóre kraje Ameryki południowej stały sie liberalne, po tym jak wyzwoliły się
                        z dyktaur...chroc mnie boze od tego liberalizmu!






                        ..
                        • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:20
                          Liberalizm wyglada tak,że mozesz zarobic.A nasze panstwo opiekuncze co daje
                          ludziom bez pieniedzy?Jakos moja babcia musi pozyczac,zeby miec na leki.A i
                          operacje musiala miec platna,bo na bezplatna musialaby dlugo czekac,za dlugo:(

                          natomiast socjal sprawia,że ludzie przestaja byc za siebie odpowiedzialni.Po co
                          pracowac,jak mozna miec zasilek? Po co cos robic,jak mozna sobie zalatwic rente
                          i spedzac mile czas pod sklepem?
                          Po co dbac o zdrowie,jesli wylecza za darmo?
                          • abaddon_696 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 17:57
                            > Po co dbac o zdrowie,jesli wylecza za darmo?

                            Hehehehehe...
                            Pomijając już fakt, że nie ma niczego za darmo, to wynikałoby z Twojego postu,
                            że chorowanie to coś przyjemnego:)))
                            A jak ktoś zachoruje na raka? Może powie: "Super! Będę się bezpłatnie
                            leczył"? :)))
                    • zdanka1 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:14
                      I jeszcze jedno- państwo socjalne, a państwo socjalistyczne to zupełnie inne
                      rzeczy. Nie mówiąc już o tym, że lewica u władzy to tylko u nas znaczy jakiś
                      przezytek komunizmu u władzy,. Jezus, ludzie, myślcie trochę!
                      • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:16
                        no wlasnie myslimy:)
                    • bleman Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:16
                      > No to nie wiesz niestety o czym mówisz...To u nas do lekarza -specjalisty czeka
                      > sie pare miesięcy, ja np. na zapisy do zapisania sie do endokrynologa jestem
                      > umówiona na koniec stycznia...

                      Za takie pieniadze jakie sa w polskiej sluzbie zdrowia to powinnas sie cieszyc.

                      O czekaniu w szwecji na wizyte, wiem od osoby tam mieszkajacej.

                      >U nas w szpitalach za każdą z tych rzeczy płacis
                      > z
                      > w bezpłatenej służbie zdrowia, o ile w ogóle istnieje taka mozliwośc, bo może
                      > jej wcale nie być

                      Sluzba zdrowia powinna byc platna, a tylko niezbedne minimum powinno byc bezplatne.

                      > tam masz to w pakiecie ubezpieczenia, za który płacisz w
                      > podatkach...Obrzydliwe

                      Jesli obowiazkowe to obrzydliwe!!!
                      • zdanka1 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:19
                        Za takie pieniadze jakie sa w polskiej sluzbie zdrowia to powinnas sie cieszyc.

                        Pogadamy jak powaznie zachorujesz i skończy sie na ciebie limit..wiesz, bleman,
                        nie bede sie z oba kłócić, bo ty naprawdę nie wiesz, o czym mówisz...
                        • bleman Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:21
                          > Pogadamy jak powaznie zachorujesz i skończy sie na ciebie limit..wiesz, bleman,
                          > nie bede sie z oba kłócić, bo ty naprawdę nie wiesz, o czym mówisz...

                          Hohoho zapewniam cie ze akurat w temacie finansowania sluzby zdrowia jestem
                          niezle poinformowany.
                        • zdanka1 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:23
                          Ok, jesli służba zdrowia powinna być płatna, to ja ci powiem ile już w
                          bezplatnej wydałam na swoja tarczycę. 1900. Zadowolony? Za przeszczep też sobie
                          sam zapłacisz? moja matka pracuje w szpitalu i ja znam cennik
                          nieubezpieczonych...człowieku...na złożenie reki po otwartym złamaniu by cię nie
                          było stac...
                          • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:23
                            jesli od początku,zamiast oddawac te pieniadze w podatkach mozna bylo sobie i
                            swoim dzieciom zalozyc polisy ubezpieczeniowe to byloby stac.
                            • bleman Wez sie ze mna w odpowiedziach nie scigaj !! ;-)) 20.12.05, 16:24

                              • bitch.with.a.brain Re: Wez sie ze mna w odpowiedziach nie scigaj !! 20.12.05, 16:30
                                zaraz przestane,bo ide do pracy
                            • zdanka1 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:28
                              Polisy ubezpieczeniowe, w kraju ,w którym prawie połowa ludnosci żyje z
                              zasiłków lub ponizej sredniej krajowej? No tak, to wychodujemy sobie slumsy, na
                              wzór stanów...
                              • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 16:30
                                a dlaczego zyje z zasilkow/bo im wygodniej,a do roboty nie chce sie isc.Poczytaj
                                troche o tym,jak trudno wsrod bezrobotnych znaleźć chętnego do pracy. Pracodawcy
                                ktorzy probowali znaleźć pracownikow za posrednictwem urzedu pracy
                                zrezygnowali.Prawie wszyscy ktorzy do nich przychodzili chcieli tylko
                                zaswiadczenie,ze sie do tej pracy nie nadaja,żeby dalej miec prawo do zasilku.
                            • abaddon_696 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 20.12.05, 18:28
                              Rzeczywiście, zamiast 500 zł miałoby się 600-700 i byłoby się bogaczem:)
                              • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 21.12.05, 10:54
                                jesli zamiast 500, dostalbys 800 i z tego za 150 miesiecznie wykupil polise
                                mialbys zapewniony duzo wyzszy poziom świadczeć medycznych.I jeszcze zostaloby
                                ci 150 do odkladania na fundusz emerytalny np. Choć gdyby zlikwidować te
                                wszystkie obowiązkowe haracze dla panstwa pewnie dostalbys 1000 zl zamiast 500.
                                I jeszcze bylaby motywacja żeby pracowac,a nei chlać pod sklepem i raz w
                                miesiacu zglaszac sie do urzedu pracy
                                • abaddon_696 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 21.12.05, 15:17
                                  > jesli zamiast 500, dostalbys 800 i z tego za 150 miesiecznie wykupil polise
                                  > mialbys zapewniony duzo wyzszy poziom świadczeć medycznych.

                                  150? Niewiele mniej kosztuje kurs karate, więc trochę zaniżyłaś cenę:)

                                  Choć gdyby zlikwidować te
                                  > wszystkie obowiązkowe haracze dla panstwa pewnie dostalbys 1000 zl zamiast
                                  500.

                                  Każdy podatek jest obowiązkowym haraczem. Przy czym jeśli państwo mi zabiera
                                  pieniądze, to one (przynajmniej powinny) wracają z powrotem w postaci różnych
                                  dóbr/usług z których korzystam - szkolnictwa, policji, sądów, a jest jeszcze
                                  infrastruktura, wojsko...

                                  > I jeszcze bylaby motywacja żeby pracowac,a nei chlać pod sklepem i raz w
                                  > miesiacu zglaszac sie do urzedu pracy

                                  Największa motywacja jest wtedy, gdy pracujemy wyłącznie na siebie, ale taki
                                  system ekonomiczny póki co nie powstał.
                                  • bitch.with.a.brain Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 21.12.05, 15:26
                                    są rzeczy typu policja,wojsko na ktory musza byc podatki.ale jaki jest sens
                                    zabierać mi pieniądze,żeby potem zwrocic mi je w postaci "bezplatnej" sluzby
                                    zdrowia?Przy czym czesc podatku sie rozchodzi bo trzeba oplacic cala
                                    biurokracje,wszystkich urzednikow ktorzy sie tym zajmuje.Rozumiem podatki na
                                    wojsko, policje itp. ale po co zabierac mi na sile pieniadze na emeryture,na
                                    leczenie.Lepiej mi je zostawic,a ja juz sama sobie kupie wszystko co potrzeba.

                                    A z tym chorowaniem to chodzilo mi o cos takiego - na rak mozesz zachorowac
                                    zawsze,ale znacznie bardziej narazasz sie np palac papierosy.wiec jesli palisz
                                    to masz raka czesciowo na wlasne zyczenie.Gdyby trzeba bylo za leczenie placic
                                    czlowiek zastanowilby sie zanim rujnowalby sobie zdrowie. Tak samo jak nie
                                    rozumiem, dlaczego z moich podatkow ma byc oplacane leczenie kogos,kto po pijaku
                                    rozbil sie samochodem. Przeciez on tozrobil dobrowolnie i powinien ponosic tego
                                    konsekwencje,takze finansowe.
                                    • abaddon_696 Re: Aaa...to rzeczywiscie debilne pomysly, ale cz 21.12.05, 15:49
                                      > są rzeczy typu policja,wojsko na ktory musza byc podatki.ale jaki jest sens
                                      > zabierać mi pieniądze,żeby potem zwrocic mi je w postaci "bezplatnej" sluzby
                                      > zdrowia?

                                      Sens jest taki, że nawet w bogatych USA 50 mln średniozamożnych nie stać na
                                      prywatne ubezpieczenie - bo najbiedniejsi dostają pomoc od państwa. To wyobraź
                                      sobie, ile osób nie miałoby ubezpieczenia w Polsce, gdzie rozwarstwienie jest
                                      większe i ludzie są dużo biedniejsi.

                                      Przy czym czesc podatku sie rozchodzi bo trzeba oplacic cala
                                      > biurokracje,wszystkich urzednikow ktorzy sie tym zajmuje.

                                      A to inna sprawa - biurokracja jest fatalna dla gospodarki, ale to, że jest
                                      teraz tak w Polsce, nie znaczy, że jest tak wszędzie. Poza Stanami każdy kraj
                                      OECD ma powszechną służbę zdrowia i zazwyczaj stoi ona na wysokim poziomie
                                      (Francja, Norwegia...)
                                      Poza tym w systemie prywatnym musisz opłacić koszty reklam i nabić zysk
                                      właścicielowi. Więc wcale nie wypada taniej.

                                      Rozumiem podatki na
                                      > wojsko, policje itp. ale po co zabierac mi na sile pieniadze na emeryture,na
                                      > leczenie.Lepiej mi je zostawic,a ja juz sama sobie kupie wszystko co potrzeba.

                                      System emerytalny powinien być nieprzymusowy, zgoda. Inna sprawa, że większość
                                      ludzi nie umie oszczędzać i nie odłożyliby nic, a potem poszliby pod Sejm jak
                                      górnicy:)

                                      > A z tym chorowaniem to chodzilo mi o cos takiego - na rak mozesz zachorowac
                                      > zawsze,ale znacznie bardziej narazasz sie np palac papierosy.wiec jesli palisz
                                      > to masz raka czesciowo na wlasne zyczenie.Gdyby trzeba bylo za leczenie placic
                                      > czlowiek zastanowilby sie zanim rujnowalby sobie zdrowie.

                                      Myślę, że groźba raka powinna wystarczyć do zastanowienia się:)

                                      Tak samo jak nie
                                      > rozumiem, dlaczego z moich podatkow ma byc oplacane leczenie kogos,kto po
                                      pijak
                                      > u
                                      > rozbil sie samochodem. Przeciez on tozrobil dobrowolnie i powinien ponosic
                                      tego
                                      > konsekwencje,takze finansowe.

                                      Dlaczego tylko z Twoich podatków? Na powszechną służbę zdrowia składają się
                                      wszyscy, także on (no chyba że bezrobotny). Powiem więcej: jeśli on zarabia
                                      więcej od Ciebie, to raczej on bardziej składa się na Twoje leczenie niż Ty na
                                      niego.
                          • bleman Gdyby istnial sensowny system prywat. ubezpieczen 20.12.05, 16:24
                            To by bylo stac.
                            • zdanka1 Re: Gdyby istnial sensowny system prywat. ubezpie 20.12.05, 16:25
                              Kogo? Nauczycieli? Watpię.
                              Poczytaj sobie proszę najpierw o systemie refundacji służby zdrowia w Szwecji, a
                              potem o tym pisz, bo jak na razie przenosisz model polski na Szwecję i dlatego
                              wychodzi ci, że to prawdziwa tragedia zachorować w Szwecji...
                              • bleman Re: Gdyby istnial sensowny system prywat. ubezpie 20.12.05, 16:26
                                > Kogo? Nauczycieli? Watpię.

                                A dlaczego nie ?
                                Przeciez szkolnictwo tez powinno byc prywatne/odplatne.
                                • zdanka1 Re: Gdyby istnial sensowny system prywat. ubezpie 20.12.05, 16:31
                                  dobzre, bleman, wprowadz prywatne szkolnictwo... Zlikwiduj publiczne ..i
                                  zobaczysz reoltę za 50 lat, która w wyniku biesdy obali ci ustrój liberalny...To
                                  , o czym ty piszesz, to nie jest żaden liberalizm, to jest kapitalizm w wydaniu
                                  XIX-sto wiecznym.
                                  • abaddon_696 Re: Gdyby istnial sensowny system prywat. ubezpie 20.12.05, 17:47
                                    W sumie ja bym chciał, by pomysły Blemaka weszły w życie - szybciej wybuchnie
                                    rewolucja i "liberalischen idioten" odejdą na śmietnik historii:)
                              • bitch.with.a.brain Re: Gdyby istnial sensowny system prywat. ubezpie 20.12.05, 16:28
                                Mój facet jest nauczycielem i stac go na polisę.
                                I też jest za liberalna gospodarką:)
                                • abaddon_696 Re: Gdyby istnial sensowny system prywat. ubezpie 20.12.05, 17:48
                                  Nieszczęścia chodzą parami:)
                            • abaddon_696 Bzdury, Blemanie, bzdury! 20.12.05, 18:28
                              W USA, które mają PKB per capita 6-7 razy wyższy niż Polska, na prywatne
                              ubezpieczenie zdrowotne nie stać prawie 50 mln średniozamożnych (bo
                              najbiedniejsi otrzymują pomoc od państwa - Medicare i Medicaid). To wyobraź
                              sobie, co by było w Polsce, gdzie miesięcznie na jedną osobę przypada około 800
                              zł.
                              • nihiru Re: Bzdury, Blemanie, bzdury! 21.12.05, 10:47
                                Bo w Ameryce stawki za ubezpieczenia zdrowotne windowane sa w górę przez lawine
                                idiotycznych pozwów na lekarzy za błędy w sztuce.
                                • abaddon_696 Re: Bzdury, Blemanie, bzdury! 21.12.05, 15:19
                                  Nie tylko. Jakieś 15-20% kosztów to reklamy, właściciel musi mieć zysk, lekarze
                                  też są lepiej płatni.
                                  • nihiru Re: Bzdury, Blemanie, bzdury! 21.12.05, 15:34
                                    To dlaczego np.: w Europie Zachodniej nie ma takiego problemu?
                                    • abaddon_696 Re: Bzdury, Blemanie, bzdury! 21.12.05, 15:50
                                      W Europie Zachodniej służba zdrowia jest publiczna. Stany są chyba jedynym
                                      krajem OECD, gdzie nie ma uniwersalnej opieki zdrowotnej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja