Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wątek:)

27.12.05, 17:01
Ponieważ pojawiały się tu juz watki wiązące jednostki zaangazowane, albo
sympatyzujące feministycznie z :
-faszyzmem
-komunizmem (!)
-formacja siostrzanymi a`la zakon lesbijski(!)
Teraz temat , który wydaje się nieco mądrzejszy , bo bliższym przyjrzeniu.
Czy ktoś widzi jakiś związek feminizmu z takimi cechami indywidualnymi, jak:
pzrebojowośc, pewność siebie, otwartość itp...jeśli tak, to jakie? Zobaczymy,
gdzie nas zaprowadzi takie myslenie...
    • tomekpk Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 27.12.05, 17:42
      totalna_apokalipsa napisała:


      > Teraz temat , który wydaje się nieco mądrzejszy , bo bliższym przyjrzeniu.
      > Czy ktoś widzi jakiś związek feminizmu z takimi cechami indywidualnymi, jak:
      > pzrebojowośc, pewność siebie, otwartość itp...jeśli tak, to jakie? Zobaczymy,
      > gdzie nas zaprowadzi takie myslenie...
      "Dlaczego głupcy są tak pewni siebie..." Norwid
      • totalna_apokalipsa Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 27.12.05, 18:22
        Pewni siebie to są ideolodzy, a Norwid jest chyba najmniej stosownym cytatem do
        czegokolwiek.
        • tomekpk Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 27.12.05, 18:26
          Przebojowość i pewność siebie w świecie w którym połowa ludzkości głoduje?
          Trzeba spuścić oczy po sobie i wstydzić się a nie chodzić dumnym i uczyć dzieci
          wali szczurów zamiast jak pomagać bliźnim.
          • totalna_apokalipsa Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 27.12.05, 18:30
            A komu pomogłes z okazji świąt , Tomeczku , co? A jedzenie w swiecie , w którym
            połowa ludnosci głoduje to nietakt, wiesz? Nie mówiąc już o np. pójsciu do kina,
            kiedy połowa ludzkości głoduje, albo skończeniu studiów, kiedy połowa ludzkosci
            nie kończy podstawówki.

            Chyba jednak ten Norwid pasuje ...szkoda, że na opak...
            • tomekpk Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 27.12.05, 18:34
              Chodzi mi o to aby nauczać wrażliwości na świat a nie jak odnieść indywidualny
              sukces i zarobić jak najwięcej dla siebie.
              • margot_may Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 28.12.05, 01:27
                a pewność siebie i przebojowość przeszkadza wrażliwości?

                przypominał mi się taki cytat pewnego księdza: żeby pomagać biednym, najpierw
                trzeba być bogatym.
    • magic00 Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 27.12.05, 18:37
      Czy ktoś widzi jakiś związek feminizmu z takimi cechami indywidualnymi, jak:
      > pzrebojowośc, pewność siebie, otwartość itp...jeśli tak, to jakie?

      No, niekoniecznie. Można być przebojową, pewną siebie tradycyjną przekupą.
      Z pewnościa feminizm promuje takie cechy, starając się kobietom dodać wiary we
      własne siły. Czuję się związana z feminizmem, ale niestety, nie mogę o sobie
      powiedzieć "przebojowa".
      Wydaje mi się, że kobiety, które uważaja się za feministki, mają pewnien zmysł
      krytyczny, poczucie sprawiedliwości, a także osobami są, które ślepo nie
      zgadadzają się na rzeczywistość taką jaka jest, tylko dlatego, że "tak powinno
      być". Ma na myśli niechęć do powielania schematów życia kobiet ze swojej
      rodziny, otoczenia. To się zaczyna od spostrzeżeń typu: "Dlaczego ciotka po
      pracy gotuje obiad i sprząta, a wujek siedzi przed telewizorem?"
      • kocia_noga Przebojowość raczej nie 27.12.05, 19:29
        tez znam wiele kobiet przebojowych i lubiacych tradycyjne podziały , stereotypy
        ( wszystkie chłopy takie same) i role , dzierżących absolutną władzę w rodzinie
        i tępiących młodą kobietę za np życie na kocią łapę.
        Pewnośc siebie już prędzej - w tym sensie , że się docenia i zauważa swoją
        wartość .Pewne siebie , ale bez poczucia swej wartości ( o ile to w ogóle
        możliwe) traktując "chłopów " jako "wszystkich takich samych " i manipulując
        nimi , tylko pozornie ustawiaja się wyżej - w istocie godzą się tez na
        role "bab, co sa wszystkie jednakowe".
        Pewnośc siebie , wiedza i odczuwanie swojej wartości , duma z bycia sobą - tak.

        A otwartość? Czyli pewien poziom poczucia bezpieczeństwa , zaufania do świata ,
        ale nie naiwnośc , rodzi się z pewności siebie .Chyba.
      • zlotoslanos Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 28.12.05, 00:05
        Zgadzam się z Tobą. Przebojowość ale niekoniecznie na każdym polu,każdej
        dziedzinie naszego życia.W zasadzie chodzi o to by niezgadzać się gdy jest coś
        źle i starać się egzekwować poprawę losu dla siebie lub najbliższych
        kobiet.Takie sprzątanie świata w swoim ogródku.
    • bleman Ja jestem w duzej mierze profeministyczny. 27.12.05, 21:44
      A nie jestem ani przebojowy, ani pewny siebie a tym bardziej otwarty :/
    • renebenay Re: Feminizm a pewność siebie. Kolejny dziwny wąt 28.12.05, 01:36
      Co to ma z feminizmem?
    • dokowski To przecież oczywiste, po co o tym pisać 29.12.05, 13:38
      totalna_apokalipsa napisała:

      > Czy ktoś widzi jakiś związek feminizmu z takimi cechami indywidualnymi, jak:
      > pzrebojowośc, pewność siebie, otwartość

      To są właśnie atrybuty feminizmu.
Pełna wersja