Dodaj do ulubionych

Antypatriarchalnomania.

27.12.05, 18:11
Wiadomo jest taka moda. Komuś nie odpowiada, że są jakieś normy moralne w
życiu, bo jest to niewygodne, więc trzeba zdyskredytować kościół. Nagle mamy
wśród księży pedofilów, gejów, zboczeńców... bo kiedyś byli inni księża inni
ludzie. Puste pokolenie rzygające na nauczycieli, dupcz..e gdzie się da,
ćpające "legalne" narkotyki, nienawidzące kogoś kto nie zazdrości, uznające
za najwyższy autorytet telewizje, bełkoczące, uczące się wyścigu szczurów
zamiast tego by być dobrym ponad wszystko... kościół jest niepotrzebną
przeszkodą więc trzeba go zdeptać. Pan Bóg? Nieee przecież to sprzeczne z
feminizmem. Jaki pan? Zróbmy z niego obojnaka. Jezus? Dlaczego? To
dyskryminacja. Jezus to była kobieta Chrysta. Maria Magdalena? Dowód, że
k...stwo trzeba wyświęcić!
"Nowoczesne myślenie" vs Rydzyk?
Dziękuje za takie alternatywy. Jest jakiś rejs na Marsa? Może załatwi mi ktoś
bilet?
Obserwuj wątek
      • zlotoslanos Ja nie dupcze gdzie sie da a moze powinnam 27.12.05, 22:46
        Za te słowa powinieneś nie bilet na Marsa a kopa w dupę i w kosmos
        "To
        dyskryminacja. Jezus to była kobieta Chrysta. Maria Magdalena? Dowód, że
        k...stwo trzeba wyświęcić! "

        Miłość Chrystusa ma to do siebie,że pozwala nam się pomylić.Daje szansę.
        Świętość Magdaleny jest tu jaskrawym przykładem na to.Nigdy nie ma za późno by
        się zmienić na lepsze.Czas nas nieoganicza.Ziemski czas.W ten poświąteczny
        nastrój te słowa są jak tada w rocznicę kataklizmu tsunami .Poprostu nie na
        miejsu.
    • micra Re: Antypatriarchalnomania. 27.12.05, 22:40
      nie wiem w jakim jesteś wieku, ale kolejne pokolenia jawią się starszym osobom
      jako obraz zepsucia, bliskości końca świata itd. Cóż, pedofilia, geje, zboczeńcy
      istnieli od zawsze, takowoż i narkotyki.

      To historia wygładziła te wszystkie zadry, wszyscy z perspektywy kilkudziesięciu
      lub kilkuset lat wyglądają jak kryształy lub jak śmiecie. A życie nigdy nie było
      takie proste i jasne. Owszem, zdarzają się ludzie nieskazitelni - w jedną lub
      drugą stronę. Są super uczciwi lub do kości źli, brutalni. Większość jednak może
      pochwalić się jakimiś dobrymi uczynkami, duża grupa osób będzie też wstydzić się
      niektórych swoich czynów. Takie jest życie.

      Pozory mogą mylić.

      A co do narkotyków to powinny być legalnie dostępne, legalnie produkowane. Wtedy
      dopiero mafia miałaby problem co począć z tym fantem, skąd brać kasę. Ludzie
      powinni decydować o swoim losie. Jak chcą ćpać to niech nawet zaczynają od
      złotego strzału. To jest ICH życie.
        • zlotoslanos Re: Dobrze gada !! 28.12.05, 11:03
          Okazuje się,że nasze dzieci mają łatwiejszy dostęp,znają lepsze dojścia i drogi
          do nich.Gdybym ja np chciała sobie zapalić mogłabym jedynie zaczepić
          narkomanów z wyglądu...A tak dzieci w okresie wzrostu ,kształtowania
          charakteru,poszukiwania tożsamości miałyby utrudniony dostęp,za to Ci (dorośli)
          co już wiedzą co zrobić z swym życiem może by niesięgali po....
          • micra dostępność narkotyków 28.12.05, 11:25
            podwoziłem razu pewnego ciut młodszego ode mnie chłopaka z Warszawy do
            Częstochowy. Publicznie przyznał się, że próbował trawki - zobaczył to jego
            dyrektor (przyznał się chłopak przed kamerami telewizji) - no i usuneli go z
            pracy w Telekomunikacji. Pogadaliśmy sobie o narkotykach, o ich dostępności.

            Cóż, prosta i banalna operacja udostępnienia narkotyków legalnie w aptece
            powiedzmy spowodowałaby, że zniknęłyby one ze szkół - komu by się opłaciło bawić
            w nielegalny i drogi ryzykowny interes, skoro jest to legalnie dostępne. Co
            najwyżej pojawiliby się pośrednicy - kupujący legalnie i dostarczający do
            szkoły. Państwo mogłoby zarobić na tym pieniądze lub sprzedawać po kosztach (nie
            odmawiając sobie rzecz jasna akcyzy i vat).

            Ale to jest za proste, zbyt nie poprawne politycznie - tak samo jak przyznanie
            że istnieje prostytucja i że powinna istnieć legalnie. Mało komu może to przejść
            przez gardło.
            • zlotoslanos Re: dostępność narkotyków 28.12.05, 11:34
              To jest jak z handlem bronią.Możni świata zarabiają krocie na dystrybucji broni
              w kraje trzeciego świata,do partyzantki,terrorystów.Zabronione
              kosztuje.Niedostępne kosztuje.Koszt wyprodukowania działki lub skręta jest
              niebotycznie niższy niż cena na ulicy ale...za ryzyko ,niedostępność płać.I
              dopóki jest to handel nielegalny ,zarabiają na nim miliony,ni wypuszczą
              kontroli nad tym rynkiem.Ostatnio czytałam artykuł o domniemanym onegdaj
              samobójstwie Sekuły.Wszystko wskazuje jak podsłuchali tel rozmowę Austriacy,że
              na cle był zamieszany w nielegalny przemyt olbrzymiej ilości GAŁKI
              MUSZKATOŁOWEJ? :D Za co dostał 3 strzały w płucoserce.Obok sprawa tajemniczej
              śmierci Dębskiego i Papały. Za duże pieniądze by tak sobie odpuścić.
              Robiłam pasztet z królika na święta i posyłaliśmy młodego po gałkę -
              skwitował " nie bo pomyślą,żem ćpun" Ponoć to potrzebne do produkcji odlotowego
              narkotyku.
    • nihiru Re: Antypatriarchalnomania. 28.12.05, 10:01
      Dziwne ze Ci tak bardzo MM przeszkadza, a nie przeszkadza Ci np.: św. Augustyn.
      MM grzeszyła, ale później się wyrzekła grzechu całkowicie, a tamten do końca
      zycia miał kochankę.
      • kocia_noga Re: Antypatriarchalnomania. 28.12.05, 10:34
        nihiru napisała:

        > Dziwne ze Ci tak bardzo MM przeszkadza, a nie przeszkadza Ci np.: św.
        Augustyn.
        > MM grzeszyła, ale później się wyrzekła grzechu całkowicie, a tamten do końca
        > zycia miał kochankę.


        Duzo gorzej z tym palantem było.Miał legalną żone chrzescijanke , razem
        pracowali dla kościoła.Matka naciskała na niego , by zerwał to małżeństwo
        dopóty , dopóki rzecZywiście nie odszedł do podstawionej mu przez matke (
        tez , kurcze, chrześcijanke i swiętą , ha ha) bogatej poganki.Żonie odebrał
        syna .Dupek i palant pierwszej wody.
        • tomekpk Re: Re 28.12.05, 11:49
          Ale to któraś z twoich sióstr napisała o nudności Matki Boskiej.
          A tak poza tym mam nadzieje że cię nie uraziłem ponownie?
          • zlotoslanos Re: Re 28.12.05, 12:00
            Nie ma takiej mocy ,żebyś mnie uraził.Zaraz idę a Ty baw się dobrze tsunami.I
            pamiętaj gdyby tak miało być,że złodziejowi odpada ręka,oszczercy język...gdyby
            zło było niewybaczalne,nieodwracalne,niebyłoby sensu żyć i starać się być
            lepszym.To uświęcone zło jak nazwałeś ku...stwo jest wybaczalne,jeśli tylko
            taka osoba wyrazi żal,skruchę i chęć poprawy.
            • zlotoslanos Re: Re 28.12.05, 12:02
              Taki jest sens życia,upadasz ,podnosisz się,otrzepujesz i mówisz o siet muszę
              uważać.Gdyby każdy po upadku leżał byłoby pobojowisko i nikogo w pionie.NIKOGO.
          • totalna_apokalipsa Re: Re 28.12.05, 19:46
            Znajdż mi najpierw i zacytuj tutaj ten post, w którym ktos twierdzi, że matka
            Boska jest nudna!!!!!

            Stwierdzić, ż e ktośnie ma w sobie ludzkich cech, jest fantazmatem , wcieleniem
            doskonałosci, tj. nigdy nawet glosu nie podniósl, a że jest nudny, to zupelnie
            inne rzeczy. To tak jak z miłością w romantyzmie - wzorzec ksiazkowy tak
            opisywał milośc, że jesli sie weń w 100% uwierzyło, to pozostawalo sobie tylko w
            łeb strzelić, bo ta miłośc nie mogła w żadnym razie zaistnieć na swiecie. I co?
            Stzrelali sobie w łeb.
            O ile zwrócisz uwage, to nie mozna powiedzieć ani o Jezusie,że nie ma ludzkich
            cech. Płacze, pije wino,wscieka się w świątyni, kiedy widzi tam handel,ma zal do
            swojego ojca na krzyżu. Po prostu ma charakter. Matka boska nie ma w ogóel
            żadnego zarysowanego charakteru, jakby komuś specjalnie zalezało na tym, żeby
            była, a nie była naprawdę.
        • tomekpk Re: Żądacie zbyt wiele 28.12.05, 20:11
          Cokolwiek bym nie powiedział a byłoby to niezgodne z interesem kobiety to i tak
          będzie źle więc po co mam się męczyć. To jak grochem o ściane.
          Śmieszne, że kobieta/feministka mówi o logice i konsekwencji skoro Królowa
          Środa była mistrzynią braku logiki.
          • stephen_s Re: Żądacie zbyt wiele 29.12.05, 08:52
            > Cokolwiek bym nie powiedział a byłoby to niezgodne z interesem kobiety to i
            > tak będzie źle więc po co mam się męczyć.

            Tomek, to nie chodzi o interes kobiet. To, że Maria Magdalena może być świętą,
            wynika z samej istoty chrześćijaństwa...

            Wiesz, ja się dziwię, bo zawsze brałem Cię za konserwatystę. A tu nagle
            zjeżdżasz podstawowe przesłanie chrześcijaństwa... Wychodzi więc, że tak
            naprawdę chodzi Ci o jedno: mizoginię i chęć podporządkowania kobiet
            mężczyznom... A nie o jakąś konserwatywną, tradycyjną wizję świata.
            • maga_luisa Re: Żądacie zbyt wiele 29.12.05, 10:17
              Zgadzam się z Tobą. Ilekroć czytam wątek Tomka, widzę że układa sobie swoją
              wizję świata jak puzzle. Buduje piętrowe teorie z oderwanych kawałków
              rzeczywistości. Stereotypy i uogolnienie to u niego chleb powszedni.
              • tomekpk Re: Żądacie zbyt wiele 29.12.05, 10:24
                Skoro wszystko co zostało zbudowane do tej pory nie zdaje egzaminu (bo jak
                ktokolwiek może samotnie umierać z głodu i nie ważne w której części świata) to
                należy zbudować wszystko od nowa. Lepiej nie kierować się złymi wzorcami ale
                poszukiwać nowych-lepszych.
                • stephen_s Re: Żądacie zbyt wiele 29.12.05, 13:24
                  Problem w tym, że jedyną rzecz, jaką proponujesz, jest zwykła mizoginia.
                  Naprawdę uważasz, że lepszy świat można zbudować na tezie "niech mężczyźni
                  rządzą kobietami, kobiety są złe"?

                  Naprawdę, to już nawet skrajnie tradycjonalistyczna wizja świata jest bogatsza.
                  I lepiej traktuje kobiety. W tradycyjnym układzie ról, na jaki lubisz sie
                  powoływać, kobiety mimo wszystko były szanowane (przynajmniej w teorii) jako
                  żony i matki, miały do spełnienia pozytywną rolę jako "kapłanki domowego
                  ogniska", samym społeczeństwem rządziły wartości chrześcijańskie... Ty
                  odrzucasz znakomitą większość z tego, tak w zasadzie to po prostu nie znosisz
                  kobiet i na tym całą Twoja koncepcja się opiera: żeby te wredne kobiety Ci
                  służyły. To ma być lepszy świat?
    • tomekpk Re: Wniosek. Dziękuje za rady. 29.12.05, 22:41
      Będę kradł, mordował, gwałcił, będę tryskał agresją i dawał d...py a następnie
      niczym Maria Magdalena, niczym Kmicic, niczym Roman Polański wjadę na białym
      koniu i krzyknę Wybaczcie! Nawróciłem się żałuje za swoje grzechy! I będzie
      wspaniale. Będę bohaterem! Będę człowiekiem z krwi i kości. Nie będę nudny.
      Zostanę świętym a nie tak jak ci biedni frajerzy, co całe życie dobrzy byli i
      mieli zasrane żywota. Zostałem oświecony. Stokrotne dzięki!
      • kocia_noga Re: Wniosek. Dziękuje za rady. 30.12.05, 10:41
        tomekpk napisał:

        > Będę kradł, mordował, gwałcił, będę tryskał agresją i dawał d...py a
        następnie
        > niczym Maria Magdalena, niczym Kmicic, niczym Roman Polański wjadę na białym
        > koniu i krzyknę Wybaczcie! Nawróciłem się żałuje za swoje grzechy! I będzie
        > wspaniale. Będę bohaterem! Będę człowiekiem z krwi i kości. Nie będę nudny.
        > Zostanę świętym a nie tak jak ci biedni frajerzy, co całe życie dobrzy byli i
        > mieli zasrane żywota. Zostałem oświecony. Stokrotne dzięki!


        To trudniejsze, niż ci sie Tomku wydaje. Nie darmo jeden z łotrów ukrzyżowanych
        poszedł do nieba - bo żałował.
        Ty najpierw spróbuj pożałować swojego chamstwa , arogancji , głupoty na tym
        forum , a zobaczysz, jakie to trudne ! Tylko nieliczni sa do tego zdolni.
        Przeciętniacy użalają się nad sobą , uważając się za szlachetne ofiary
        niezrozumienia.
        • niedowiarek1 Re: Wniosek. Dziękuje za rady. 30.12.05, 14:42
          Ma tomek w sobie coś czego ty Kocia nie masz.Logika Tomka polega na pisaniu w
          sposób czasami dwuznaczny,a Ci co go tak potępiają dają sie na to nabrac.
          Teraz też walnełaś mu komplementy.Skoro jest taki głupi i chamski to czemu go
          czytasz?Ciekawość czy chęć dowalenia Mu cokolwiek by nie napisał.Jestes jedną z
          wielu na tym forum którzy pompuja w niego agresję.
          Urodziłem się.To fakt bezsporny.
    • tomekpk Re: Oczami świata 30.12.05, 15:34
      "Wbrew pozorom, praw sumienia trzeba bronić także dzisiaj. Pod hasłami
      tolerancji, w życiu publicznym i w środkach przekazu szerzy się bowiem coraz
      większa nietolerancja. Odczuwają to boleśnie ludzie wierzący. Zauważa się
      tendencje do spychania ich na margines życia społecznego, ośmiesza się wyszydza
      to, co dla nich stanowi nieraz największą świętość. Te formy powracającej
      dyskryminacji budzą niepokój i dają wiele do myślenia" Jan Paweł II

      "Religia to opium dla ludu" "Powinniśmy walczyć z religią" Marks (swoją drogą
      przypominacie mi Marksistów)
      • johnny-kalesony Dobro i tak zwycięży 31.12.05, 00:03
        Tak, czy inaczej - dobro zwycięży. Mówi o tym Biblia wersetami Apokalipsy [nie
        forumowej:o)]. Nie byłem tego pewien, nikt nie był, a do maja 1986 roku
        odczytywano przekaz św. Jana tylko jako metaforę - np. jak chce wydanie
        jezuickie - losów kościoła. W Apokalipsie jest bowiem fragment mówiący o
        gwieździe Piołun, która ma rozbłysnąć i sprawić, że trzecia część wód "stanie
        się gorzka". W języku ukraińskim "piołun" to "czernobyl".
        Druga wskazówka, mogąca zbliżyć nas do pomysłu dosłownego odczytywania
        Apokalipsy, znajduje się pod koniec jej treści.
        Nie zacytuję dokładnie, ponieważ nie mam akurat egzemplarza pod ręką. Rodzdział
        ten mówi o "upadku wielkiego miasta, władcy wszystkich miast, za wielką wodą".
        Jan pisze o "pierwszym aniele, który nadleciał z nieba", później - o "drugim
        aniele, przybywającym z nieba", które przynoszą zniszczenie i zagładę. Wszyscy
        pamiętamy ile samolotów pasażerskich wbiło się w wieże WTC, więc dalsze
        komentarze są zbyteczne.
        W dalszej części mowa jest o wielkiej bitwie nad rzeką Eufrates, w miejscu
        zwanym Armaggedon, czyli gdzieś na obszarze dzisiejszego Iraku lub Iranu.
        Od tego momentu do zakończenia treści Apokalipsy (oraz całej Biblii), pozostaje
        dosłownie jedna kartka, czyli mniej więcej - jeden rozdział, w którym Jan
        roztacza wizję raju: raju, który zaistnieje nie - jak to zwykła wyborażać sobie
        naiwna ikonografia - w "zaświatowej świetlistości" ale jak najbardziej tu i
        teraz - na ziemi, bez cierpień, zła i śmierci tudzież, co może nieco szokować,
        bez obecności kościoła.
        Kościół będzie zbyteczny - jak zauważa przytomnie Jan - ponieważ wadzę obejmie
        sam Bóg.

        Czy tak się stanie? Czy będziemy nieśmiertelni?
        Wszystko to może wydawać się fantasmagorycznym, bajecznym mirażem dla żądnego
        taniej sensacji tłumu. Problem z Apokalipsą polega na tym, że możemy
        idnetyfikować wydarzenia w niej opisane z rzeczywistością dopiero po faktach,
        które w rzeczywistości zaistnieją. Taka jest cena, jaką płacimy za
        metaforycznno-opisowe talenta św. Jana.
        Dlatego też pewni być nie możemy, niemniej jednak fakty, które powyżej
        pozwoliłem sobie podać - mogą trochę uwierać, nieprawdaż?

        Pozdrawiam
        Keep Rockin'

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka