Dodaj do ulubionych

Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc

02.01.06, 12:22
wypowiedzi.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3090829.html
Obserwuj wątek
    • nihiru Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 13:57
      Zamiast dyskutować o wyższości (lub jej braku) uczuć religijnych nad
      macierzyńskimi proponuję inaczej postawić pytanie:
      Czy uważacie że wolność słowa, wypowiedzi, sztuki itd jest dobrem nadrzędnym i
      nie powinna być w żadnym stopniu ograniczana? Czy artyści (a czasami "artyści")
      powinni mieć prawo mówienia/przedtawiania/malowania co tylko im przyjdzie do
      głowy?
      Bo moim zdaniem wolność zakłada pewną odpowiedzialność. Możnaby zlikwidować
      przepis o obrazie uczuć religijnych, ale tylko pod warunkiem, że malarz, który
      będzie chciał np. namalować pijanego Jezusa zastanowi się najpierw czy powinien
      to zrobić.
      Krótko mówiąć, uważam że sztuka może być oceniana w kategoriach moralnych i że
      ta ocena ma pierwszeństwo przed wolnością sztuki.
        • nihiru Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 14:30
          Nie twierdzę że moralne wartościowanie sztuki będzie proste łatwe i przyjemne.
          Być może, że twórca wystawy na której przestawiono upadającego papieża liczył
          na skandal jaki wywołają "moherowe berety".
          Ale uważam jednocześnie, że pewne sprawy trzeba piętnować (aczkolwiek
          niekoniecznie akurat tą przytoczoną powyżej) bo inaczej dojdzie do tego, że
          ktoś nakręci film przedstawiający seks z 10-latką, przedstawiając go jako
          sztukę i nikt nie zwróci na to uwagi.
            • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:08
              totalna_apokalipsa napisała:

              > Uwazam, że nie pwoinno byc zadnych ograniczeń jeśli idzie o wolnośc słowa czy
              > sztuki. Jesli ktoś czuje sie obrażony,niech zakłada sprawę cywilną w sądzie
              jak
              > o
              > Jan Kowalski, którego obraziła jakaś wypowiedż , a nie sparawa o obrażenie
              uczu
              > ć.

              No i właśnie - Jan Kowalski może wystąpić do sądu jeśli naruszy się jego dobra
              osobiste. To też ma sens, bo zniesławienie jest jednak krzywdą wyrządzoną
              człowiekowi. Natomiast przyznanie Panu Bogu takiego samego prawa do ochrony
              dobrego imienia przed sądem jest dla mnie lekko absurdalne.
          • tangolibido Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:02
            Ale uważam jednocześnie, że pewne sprawy trzeba piętnować (aczkolwiek
            > niekoniecznie akurat tą przytoczoną powyżej) bo inaczej dojdzie do tego, że
            > ktoś nakręci film przedstawiający seks z 10-latką, przedstawiając go jako
            > sztukę i nikt nie zwróci na to uwagi.
            "Pewne sprawy"... a moralność jest sprawą bardzo prostą, bo cała filozofia
            świata mogłaby się zamknąć w stwierdzeniu: "nie wyrządzaj krzywdy żadnemu
            stworzeniu". Wtedy nie trzeba by było definiować wielu rzeczy, bo to oczywiste,
            że seks z 10-latką to wyrządzanie tej dziewczynce krzywdy. Co do modlitwy: wiem
            czym ona jest i zanim zaczęłam być wierząca na swój sposób byłam zagorzałą
            katoliczką (w podstawówce). Jakoś nie czuję kompromitacji, o której dziwnym
            trafem piszesz. W klasztorach między innymi przepisywało się księgi i tę
            funkcję oświeceniową mi chodziło.
            • nihiru Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:32
              > czym ona jest i zanim zaczęłam być wierząca na swój sposób byłam zagorzałą
              > katoliczką (w podstawówce). Jakoś nie czuję kompromitacji, o której dziwnym
              > trafem piszesz. W klasztorach między innymi przepisywało się księgi i tę
              > funkcję oświeceniową mi chodziło.

              "między innymi" jest tutaj kluczowym słowem.
              Szerzenie wiedzy nie było (z małymi wyjątkami) i nie jest głównym celem
              powstawania klasztorów, więc twierdzenie że powinny one zniknąć, ponieważ
              przestały spełniać tą (z założenia poboczną) funkcję jest.... no własnie.

              Natomiast zgadzam się co do zasady "nie rób bliźniemu co Tobie niemiłe" -
              szkoda tylko, że artyści (niektórzy) się do niej nie stosują. Wtedy cenzura nie
              byłaby potrzebna.
              • tangolibido Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 16:22
                nihiru napisała:
                > Natomiast zgadzam się co do zasady "nie rób bliźniemu co Tobie niemiłe" -
                > szkoda tylko, że artyści (niektórzy) się do niej nie stosują. Wtedy cenzura
                nie
                >
                > byłaby potrzebna.

                "co niemiłe", nie oznacza wyrządzania krzywdy. I tu dotykasz kluczowej kwestii
                demokracji.
      • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 14:57
        nihiru napisała:

        > Zamiast dyskutować o wyższości (lub jej braku) uczuć religijnych nad
        > macierzyńskimi proponuję inaczej postawić pytanie:
        > Czy uważacie że wolność słowa, wypowiedzi, sztuki itd jest dobrem nadrzędnym
        i
        > nie powinna być w żadnym stopniu ograniczana? Czy artyści (a
        czasami "artyści")
        >
        > powinni mieć prawo mówienia/przedtawiania/malowania co tylko im przyjdzie do
        > głowy?

        IMO nie w 100% - np. zakazy dotyczące propagowania nienawiści rasowej i
        religijnej mają sens. Ale zakazu malowania pijanego Jezusa nie popieram,
        jakkolwiek mogę uważać, że jest to niesmaczne. Nikomu z powodu istnienia
        takiego obrazu realna krzywda się nie stanie, a gustu nie da się zadekretować
        ustawowo. Poza tym uważam, że udane prowokacje artystyczne (dotyczące symboli
        religijnych również, ale nie tylko) mogą zmuszać ludzi do myślenia, co jest
        samo w sobie dobrą rzeczą.
          • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:16
            > Po pierwsze, nie każdego da się zmusić do myslenia. ;-)

            To prawda, ale jeśli chociaż niektórych można, to warto próbować.

            > Po drugie, może on
            > mysleć w niewłaściwą stronę. ;-)

            Chcesz zarządzić odgórnie, w którą stronę wolno ludziom myśleć? No dobra, widzę
            smileya na końcu tego zdania, ale i tak mnie ono lekko przeraziło.

            > Po trzecie, podaj przykład udanej wg Ciebie
            > prowokacji z symbolem religijnym.

            Larry Flynt
            • kochanica-francuza Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:20



              Widzisz pavvka, na przykładzie: niektórym ludziom usiłuję wyjaśnić, na czym
              polegają problemy nerwicowe. Efekt jest taki, że wyzywają mnie później od
              wariatek i przestają się odzywać. Oto przykład myslenia w niewłaściwą stronę.

              Ja niczego nie chcę zarządzać, pytam cię tylko: jak ty zmusiłbyś ich do
              zrozumienia problemu?

              >
              > > Po trzecie, podaj przykład udanej wg Ciebie
              > > prowokacji z symbolem religijnym.
              >
              > Larry Flynt


              Film o Larrym Flyncie miał niewiele wspólnego z prawdą o Larrym Flyncie.
              • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:29
                kochanica-francuza napisała:

                >
                > Widzisz pavvka, na przykładzie: niektórym ludziom usiłuję wyjaśnić, na czym
                > polegają problemy nerwicowe. Efekt jest taki, że wyzywają mnie później od
                > wariatek i przestają się odzywać. Oto przykład myslenia w niewłaściwą stronę.
                >
                > Ja niczego nie chcę zarządzać, pytam cię tylko: jak ty zmusiłbyś ich do
                > zrozumienia problemu?

                No, niestety, nie zmusiłbym ich, i pewnie byłby to dla mnie spory problem, ale
                nie chciałbym tych nierozumiejących posyłać do więzienia.

                > Film o Larrym Flyncie miał niewiele wspólnego z prawdą o Larrym Flyncie.

                Tzn. że tak naprawdę nie było sprawy o deprawowanie przez wizerunek człowieka
                na krzyżu?
                • kochanica-francuza Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:49

                  > No, niestety, nie zmusiłbym ich, i pewnie byłby to dla mnie spory problem, ale
                  > nie chciałbym tych nierozumiejących posyłać do więzienia.

                  Primo nie rób sobie ze mnie jaj - kogo za obrazę posłano do więzienia?

                  Secundo, to było ROZWINIĘCIE tematu "Myslenie w niewłaściwą stronę". Moja
                  wypowiedź cię przestraszyła, więc wyjaśniłam.


                  >
                  > > Film o Larrym Flyncie miał niewiele wspólnego z prawdą o Larrym Flyncie.
                  >
                  > Tzn. że tak naprawdę nie było sprawy o deprawowanie przez wizerunek człowieka
                  > na krzyżu?

                  Nie interesowałam się tym wówczas.

                  Larry Flynt był znacznie gorszym , za przeproszeniem, zbokiem, niż pokazano w
                  filmie. Gdyby film był zgodny z prawdą, nikt nie wziąłby jego strony.

                  A dwie panie z jednym panem, trochę narkotyków, machanie flagą amerykańską i
                  pokrzykiwanie o wolności słowa, to NIE jest, doprawdy, film o L.F., tylko
                  BAJECZKA DLA DZIECI o Larrym Flyncie.
                  • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 16:34
                    kochanica-francuza napisała:

                    > Primo nie rób sobie ze mnie jaj - kogo za obrazę posłano do więzienia?

                    Być może na razie nikogo (Nieznalską skazano na ograniczenie wolności), ale
                    art. 196 kk przewiduje taką karę:

                    "Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie
                    przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania
                    obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                    pozbawienia wolności do lat 2."
                    • kochanica-francuza Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 16:45
                      pavvka napisał:

                      > kochanica-francuza napisała:
                      >
                      > > Primo nie rób sobie ze mnie jaj - kogo za obrazę posłano do więzienia?
                      >
                      > Być może na razie nikogo (Nieznalską skazano na ograniczenie wolności), ale
                      > art. 196 kk przewiduje taką karę:
                      >
                      > "Art. 196. Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie
                      > przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania
                      > obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
                      > pozbawienia wolności do lat 2."

                      No wiesz... gdybyś publicznie zrobił kupkę na symbol religijny...
      • stephen_s Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:13
        > Czy uważacie że wolność słowa, wypowiedzi, sztuki itd jest dobrem nadrzędnym
        > i
        > nie powinna być w żadnym stopniu ograniczana? Czy artyści (a
        > czasami "artyści")
        > powinni mieć prawo mówienia/przedtawiania/malowania co tylko im przyjdzie do
        > głowy?

        Jak napisała Pavka - pewne ograniczenia mają sens (jak te o zakazie wzywania do
        nienawiści), ale istnienie paragrafu przeciw "obrazie uczuć religijnych" to
        przesada. Takim paragrafem można zastopować w zasadzie całą dyskusję społeczną,
        bo ktoś coś powie nieprzychylnego o KK - i może mieć sprawę w sądzie, bo obrazi
        czyjeś uczucia religijne.

        Generalnie jestem zdania, że w wolnym społeczeństwie wolność słowa powinna być
        jak najszersza. Choć oczywiście, ludzie powinni mieć dość taktu, by umieć
        powstrzymać się od obrażania innych...

        > Krótko mówiąć, uważam że sztuka może być oceniana w kategoriach moralnych i
        > że ta ocena ma pierwszeństwo przed wolnością sztuki.

        Problem w tym, KTÓRĄ moralność uznasz za wyznacznik tego, co sztuce wolno, a co
        nie?

        Niestety, w Polsce przez moralność rozumie się chyba głównie moralność
        katolicką... W rezultacie mamy takie kurioza, że łatwo u nas dostać wyrok za
        obrażenie katolickich uczuć religijnych, a prawie niemożliwe jest dostać wyrok
        np. za propagowanie antysemityzmu.

        Wiesz, ja np. czasem czuję się obrażony tym, co mówią przedstawiciele KK o
        ateizmie. Krew się we mnie burzy, kiedy czytam np. jakiś tekst, gdzie któryś
        biskup obarcza ateizm odpowiedzialnością za Holocaust... Myślisz, że w Polsce
        miałbym jakąkolwiek szansę doprowadzić do pociągnięcia do odpowiedizalności
        takiego biskupa za obrażenie moich uczuć religijnych?

        W polskich realiach przepisy o obrażaniu uczuć religijnych służą w praktyce
        głównie do cenzurowania wypowiedzi niezgodnych z katolicyzmem. Nie wierzę, by
        inne grupy światopoglądowe miały szanse efektywnie bronić się z ich użyciem...
        Dlatego też jestem im przeciwny - bo bardziej szkodzą one, niż robią coś
        dobrego.
        • kochanica-francuza Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:18
          stephen_s napisał:

          > > Czy uważacie że wolność słowa, wypowiedzi, sztuki itd jest dobrem nadrzęd
          > nym
          > > i
          > > nie powinna być w żadnym stopniu ograniczana? Czy artyści (a
          > > czasami "artyści")
          > > powinni mieć prawo mówienia/przedtawiania/malowania co tylko im przyjdzie
          > do
          > > głowy?
          >
          > Jak napisała Pavka

          pavvka to jest facet :-)


          > Generalnie jestem zdania, że w wolnym społeczeństwie wolność słowa powinna być
          > jak najszersza. Choć oczywiście, ludzie powinni mieć dość taktu, by umieć
          > powstrzymać się od obrażania innych...

          Stephenie, doprawdy? Sądzisz, że społeczeństwo składa się wyłącznie z ludzi
          taktownych i takich, którzy zawsze myślą, zanim coś powiedzą?


          > obrażenie katolickich uczuć religijnych, a prawie niemożliwe jest dostać wyrok
          > np. za propagowanie antysemityzmu.

          I bardzo niedobrze.
          >
          > miałbym jakąkolwiek szansę doprowadzić do pociągnięcia do odpowiedizalności
          > takiego biskupa za obrażenie moich uczuć religijnych?

          Nie, bo nie wyznajesz judaizmu. Twoje uczucia odnośnie obrażania Żydów nie są
          religijne.

          >
          • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:24
            > > miałbym jakąkolwiek szansę doprowadzić do pociągnięcia do odpowiedizalnoś
            > ci
            > > takiego biskupa za obrażenie moich uczuć religijnych?
            >
            > Nie, bo nie wyznajesz judaizmu. Twoje uczucia odnośnie obrażania Żydów nie są
            > religijne.

            W przykładzie Stephena chodziło o ateizm. Ja też się zastanawiam czy ateista
            (ateizm to w końcu też jakiś pogląd religijny) ma prawo do ochrony swoich
            religijnych uczuć.

            A w ogóle to IMO uczucia odnośnie obrażania Żydów też mogą być religijne.
            Katolik, który traktuje na poważnie naukę Jezusa i Kościoła o miłości
            bliźniego, 10 przykazań itp., powinien właśnie z tego powodu być oburzony
            wypowiedziami antysemickimi. Tym niemniej tego typu wybryki powinny być ścigane
            z innych paragrafów.
          • stephen_s Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:25
            > pavvka to jest facet :-)

            A to przepraszam :)

            > Stephenie, doprawdy? Sądzisz, że społeczeństwo składa się wyłącznie z ludzi
            > taktownych i takich, którzy zawsze myślą, zanim coś powiedzą?

            Nie, nie sądzę, ale też nie sądzę, że kulturę i szacunek do innych można
            narzucać prawem.

            Poza tym, Kochanico - czy akceptujesz, by np. Orianę Fallaci ścigać sądownie za
            obrazę uczuć muzułmanów? Bo jakbym był muzułmaninem, to czytając jej teksty,
            czułbym się co najmniej tak samo obrażony, jak chrześcijanin oglądający
            Nieznalską...

            > Nie, bo nie wyznajesz judaizmu. Twoje uczucia odnośnie obrażania Żydów nie są
            > religijne.

            Mówiłem o biskupie, co obarczył ateizm odpowiedzialnością za Holocaust.
            Zapewniam Cię, że jako ateista czuję się taką wypowiedzią obrażony.
            • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:40
              stephen_s napisał:

              > > pavvka to jest facet :-)
              >
              > A to przepraszam :)

              Ciesz się, że uczucia genderowe nie są chronione przez prawo :-P

              > Poza tym, Kochanico - czy akceptujesz, by np. Orianę Fallaci ścigać sądownie
              za
              >
              > obrazę uczuć muzułmanów? Bo jakbym był muzułmaninem, to czytając jej teksty,
              > czułbym się co najmniej tak samo obrażony, jak chrześcijanin oglądający
              > Nieznalską...

              Akurat w przypadku Fallaci mam wrażenie, że ona podżega do nienawiści i
              przemocy przeciwko muzułmanom, więc niezależnie od uczuć religijnych mam
              wątpliwości czy szerzenie takich poglądów powinno być dozwolone.
              • stephen_s Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 15:47
                > Akurat w przypadku Fallaci mam wrażenie, że ona podżega do nienawiści i
                > przemocy przeciwko muzułmanom, więc niezależnie od uczuć religijnych mam
                > wątpliwości czy szerzenie takich poglądów powinno być dozwolone

                To inna sprawa... Czy zresztą nie próbowano Oriany na tej podstawie oskarżyć?
                Wiem, że są osoby, którym BAAAARDZO się to nie podobało, uznali to za
                cenzurę... Już tym bardziej pewnie uznanoby za cenzurę, gdyby oskarżono Fallaci
                za obrazę uczuć religijnych muzułmanów (oraz pewnie uznano za kolejny przykład
                na "zagrożenie islamizacją Europy" itd...).

                Tylko wtedy pojawia się problem: czemu Fallaci miałoby być wolno mówić, co jej
                się podoba, o muzułmanach (czyt: "Muzułmanie są żli i chcą nas wziąść w
                jasyr!!!!"), a karana miałaby być Nieznalska?
                    • stephen_s Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 16:04
                      Generalnie chodzi mi o to, że jeśliby być konsekwentnym z ochroną uczuć
                      religijnych, to również strona chrześcijańska miałaby poważnie ograniczoną
                      wolność wypowiedzi... Karze się Nieznalską? Albo zakazuje się Środzie
                      powiedzieć, że katolicyzm w Polsce ma związek z przemocą w rodzinie (nie wnikam
                      teraz, czy to prawda, czy nie)? OK, ale w tym momencie pod sąd idą wszyscy ci,
                      co twierdzą, że przemoc w Turcji ma związek z islamem. Pod sądzie idą wszyscy
                      księża krytykujący ateizm za niemoralność...

                      Mam wrażenie, że po stronie chrześcijańskiej jest takie poczucie, że kiedy coś
                      nieprzyjemnego czy obraźliwego powie się pod ich adresem, to jest okropne,
                      wstrętne i niedopuszczalne - zaś samym chrześcijanom wolno mówić wszystko,
                      krytykować inne światopoglądy itd. Bo chrześcijańskie wypowiedzi nikogo
                      absolutnie nie obrażają... Przepraszam, to tak nie działa. Kto chce mieć prawo
                      wydawać sądy i opinie o innych, musi zgodzić się, że i on może być przedmiotem
                      krytyki...

                      Ja osobiście wolę żyć w społeczeństwie, gdzie mogę swobodnie skrytykować coś w
                      poglądach KK, akceptując, że ktoś w KK powie coś, co mnie ubodzie - a nie
                      cieszyć się komfortem nieusłyszenia nigdy niczego niemiłego o moich poglądach
                      za cenę tego, że sam nie mogę nic krytycznego powiedzieć.
                      • kochanica-francuza Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 16:07
                        stephen_s napisał:

                        > Generalnie chodzi mi o to, że jeśliby być konsekwentnym z ochroną uczuć
                        > religijnych, to również strona chrześcijańska miałaby poważnie ograniczoną
                        > wolność wypowiedzi... Karze się Nieznalską? Albo zakazuje się Środzie
                        > powiedzieć, że katolicyzm w Polsce ma związek z przemocą w rodzinie (nie wnikam
                        >
                        > teraz, czy to prawda, czy nie)? OK, ale w tym momencie pod sąd idą wszyscy ci,
                        > co twierdzą, że przemoc w Turcji ma związek z islamem. Pod sądzie idą wszyscy
                        > księża krytykujący ateizm za niemoralność...


                        A w Arabii Saudyjskiej wszyscy, którzy krzyczą "Śmierć Ameryce" i nękają
                        chrześcijan?
                        • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 16:15
                          Owszem, powinni - ale Arabia Saudyjska to kraj niedemokratyczny, wolność jest
                          tam ograniczona z jednej strony przez prawo religijne, z drugiej przez rodzinę
                          panującą, która jest zaprzyjaźniona z USA i broni ich interesów, więc nie widzę
                          sensu powoływania się na ten przykład. Chyba nie uważasz, że powinniśmy z
                          Saudów brać przykład?
                          • kochanica-francuza Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 16:46
                            pavvka napisał:

                            > Owszem, powinni - ale Arabia Saudyjska to kraj niedemokratyczny, wolność jest
                            > tam ograniczona z jednej strony przez prawo religijne, z drugiej przez rodzinę
                            > panującą, która jest zaprzyjaźniona z USA i broni ich interesów, więc nie widzę
                            >
                            > sensu powoływania się na ten przykład. Chyba nie uważasz, że powinniśmy z
                            > Saudów brać przykład?

                            Ależ skąd. Tylko Steph broni muzułmanów na innym forum jak lwica młodych...
                            • pavvka Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 17:18
                              kochanica-francuza napisała:

                              > Ależ skąd. Tylko Steph broni muzułmanów na innym forum jak lwica młodych...

                              Ja też bronię, kiedy mówią, że muzułmanin = terrorysta. Mam wrodzoną alergię na
                              tego typu uproszczenia i uogólnienia. Co nie oznacza, że nie dostrzegam
                              istnienia islamskiego fanatyzmu, ale nie uważam, żeby to religia była źródłem
                              zła.
                              • kochanica-francuza Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 17:38
                                pavvka napisał:

                                > kochanica-francuza napisała:
                                >
                                > > Ależ skąd. Tylko Steph broni muzułmanów na innym forum jak lwica młodych.
                                > ..
                                >
                                > Ja też bronię, kiedy mówią, że muzułmanin = terrorysta. Mam wrodzoną alergię na
                                >
                                > tego typu uproszczenia i uogólnienia. Co nie oznacza, że nie dostrzegam
                                > istnienia islamskiego fanatyzmu, ale nie uważam, żeby to religia była źródłem
                                > zła.


                                Ty bronisz w normie. Steph się rzuca, jakby chodziło o jego rodziców...

                                Gdyby z , powiedzmy, dziesięciu milionów muzułmanów(nie wiem, ilu jest w kupie)
                                JEDEN NIE BYŁ terrorystą, to steph wymachiwałby tym jednym jak sztandarem narodowym

                                - o, pardon, jak tęczową flagą...


                                (homoseksualistów też broni, głównie przed forumowiczami, którzy im nic złego
                                nie robią, tyle że steph myli tolerancję z akceptacją)
                                • stephen_s Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 18:28
                                  > Ty bronisz w normie. Steph się rzuca, jakby chodziło o jego rodziców...

                                  Bo mnie uproszczenia irytują BARDZO. :))) Poza tym mam bardzo radykalnych
                                  oponentów... Pamiętasz z naszego forum teksty o tym, że Koran nadaje się do
                                  spuszczenia w klozecie, albo o tym, że muzułmańska modlitwa to jakieś
                                  bezwartościowe walenie głową w podłogę?

                                  Ekstremalna złośliwość sprawia, że i ja ostro odpowiadam :)

                                  > (homoseksualistów też broni, głównie przed forumowiczami, którzy im nic złego
                                  > nie robią, tyle że steph myli tolerancję z akceptacją)

                                  Rany julek, a Ty ciągle masz mi to za złe? :))

                                  Przypomnę, że bronię też katolików przed atakami antyklerykałów...
                                  • kochanica-francuza Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 19:00
                                    stephen_s napisał:

                                    > > Ty bronisz w normie. Steph się rzuca, jakby chodziło o jego rodziców...
                                    >
                                    > Bo mnie uproszczenia irytują BARDZO. :))) Poza tym mam bardzo radykalnych
                                    > oponentów... Pamiętasz z naszego forum teksty o tym, że Koran nadaje się do
                                    > spuszczenia w klozecie, albo o tym, że muzułmańska modlitwa to jakieś
                                    > bezwartościowe walenie głową w podłogę?

                                    E? A co to za dziwni forumowicze byli?...

                                    Nie trafiłam na to.

                                    Poza tym przepraszam, ale OBECNIE od dawna nie ma sladu takich tekstów (nie
                                    puszcza ich nawet Jajco, hehe), dyskutuje się z pełną kulturą, a ty rzucasz się
                                    np. na A000000, która LINKUJE coś o losie kobiet w islamie...
                                    >
                                    > Rany julek, a Ty ciągle masz mi to za złe? :))

                                    No w Twoim wieku wypadałoby to już wiedzieć, a nie dowiadywać się z forum...
                                    • stephen_s Re: Co na to feministki, toz to napasc na wolnosc 02.01.06, 19:08
                                      > E? A co to za dziwni forumowicze byli?...

                                      O tym, że Koran zasługuje na spuszczenie w klozecie, napisała Maria. Modlitwę
                                      muzułmańską do walenia głową w podłogę porównał Quinto.

                                      > Poza tym przepraszam, ale OBECNIE od dawna nie ma sladu takich tekstów (nie
                                      > puszcza ich nawet Jajco, hehe), dyskut