Dodaj do ulubionych

Czuć się jak kobieta ?

07.01.06, 01:37
Witam. Od paru lat nurtuje mnie pytanie, które kieruję do feministek.
Mianowicie Wasz feminizm polega na tym, że nie chcecie się czuć jak kobiety ? Chcecie być porównywane do mężczyzn... nie rozumiem dlaczego? Gdy idę ulicą i mijam się z trzema pannami idącymi całą szerokością chodnika, które nie mają zamiaru usunąć się na bok, tak abym mógł swobodnie je minąć szlak mnie trafia - musze zejść na ulicę, bo przecież kobiecie się ustępuje !!! Myślę sobie, że "teraz to trakuj mnie jak kobietę",za "dwie minuty" jednak przypomina się jej o jakichś równouprawnieniach !!! Hipokryzja !!! Właściwie to termin "feminizm" nie kojarzy mi się z niczym innym. Chcecie mieć dostęp do stanowisk, jakie głównie zajmowali mężczyźni. Mowa oczywiście o stanowiskach biurowych - hehehehe. W takim razie więc może popracowałaby taka jedna z drugą na wysokości i przykręcała śrubki, szlifowała na mrozie (stocznia), lub malowała, spawała, czy co tam jeszcze chcecie - wiadomo o co chodzi. Hmm - co to to nie - prawda moje drogie panie? W tym momencie nie nadajecie się... prawda ??? Jeszcze raz pytam : czy Wasz feminizm nie jest przypadkiem chęcią manipulacji??? Tak szczerze, proszę....
Pozdrawiam.
P.S. Zastrzegam, że nie jest to atak z mojej strony.
Obserwuj wątek
    • gotlama Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 02:05
      Kilkakrotnie już na tym forum lansowałam swój pogląd, że z feminizmem jast jak
      z każdym innym "izmem" tzn. - jest ekstrema, jest grupa centrum i oportuniski.
      Nie wiem co według Ciebie oznacza "czuc się kobietą"
      Natomiast jesli spotykasz trzy pannice sunące całą szerokością chodnika, to nie
      schodź na ulicę - to nie żadne feministki - to bezmyślne głupiątka, a głupotę
      należy karcic.
      Akurat mam "męską" pracę tzn zgodnie ze stereotypami - wymagającą "męskich
      predyspozycji" , po 12 godzin na dobę , w delegacji ( stąd czasem mam sporo
      wolnego ;)
      Jak trzeba - maluję,tapetuję, flizuję - pracowałam kiedyś, dokąd zdrowie mi
      pozwalało - przy malowaniu kominów(uprawnienia!) - czy masz jeszcze jakieś
      pytania?
      Gdy jest taka koniecznośc - jadę autkiem w trasę w warunkach w których sporo
      panów "wymięka"
      Sanowny panie - czy takie pytania jak Twoje nie są przypadkiem chęcią
      manipulacji?
      Stawiania wyżej poświęcenia stocznowca pracującego np. dla dobra rodziny, od
      poświęcenia matki upośledzonego, wymagającego całodobowej opieki dziecka, która
      została przez "tatuśka" obarczona winą wydania na świat "kaleki" i zostawiona
      sam na sam z tą tragedią?
      No cóż w tym momencie tatusiek - nie nadawał się ....

      Tak szczerze - masz jeszcze jakies pytania?

      Z mojej strony - to nie atak a obrona konieczna;)

      • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 03:01
        "Stawiania wyżej poświęcenia stocznowca pracującego np. dla dobra rodziny, od
        poświęcenia matki upośledzonego, wymagającego całodobowej opieki dziecka, która
        została przez "tatuśka" obarczona winą wydania na świat "kaleki" i zostawiona
        sam na sam z tą tragedią?
        No cóż w tym momencie tatusiek - nie nadawał się ."

        NIe odważyłbym się na stwierdzenie, że "praca stoczniowca" jest wyżej postawiona niż opieka nad dzieckiem (nieważne, czy zdrowe, czy nie). Jedno jest pewne - sugerujesz, że jestem niesprawiedliwy w osądach. Sama wrzucasz wszystkich mężczyzn do jedego wora. Równie dobrze "nie nadaje się" kobieta, która zostawia zdrowe, lub niezdrowe dziecko z "tatuśkiem", z babcią etc.
        Swoją drogą zdajesz sobie chyba sprawę, że jesteś ewenementwm, jeśli chodzi o męską pracę, jaką wykonywałaś - i zasługujesz na jeszcze większy szacunek !!!
        Co do nierozumienia pojęcia feministki - może macie rację... Właściwie to ten wątek powstał głównie z myślą, czy kobiety uważające się za feministkę same rozumieją o co im naprawdę chodzi...
        • gotlama Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 09:40
          > NIe odważyłbym się na stwierdzenie, że "praca stoczniowca" jest wyżej postawion
          > a niż opieka nad dzieckiem (nieważne, czy zdrowe, czy nie). Jedno jest pewne -
          > sugerujesz, że jestem niesprawiedliwy w osądach. Sama wrzucasz wszystkich mężcz
          > yzn do jedego wora. Równie dobrze "nie nadaje się" kobieta, która zostawia zdro
          > we, lub niezdrowe dziecko z "tatuśkiem", z babcią etc.
          > Swoją drogą zdajesz sobie chyba sprawę, że jesteś ewenementwm, jeśli chodzi o m
          > ęską pracę, jaką wykonywałaś - i zasługujesz na jeszcze większy szacunek !!!


          Nie wrzucam mężczyzn do do jednego wora. Ten wór w ktróry cię ubrałam - to twój
          indywidualny wór pokutny - a wiesz za co?
          Za brak logiki - za wypisywanie głupot, że kobieta zasługuje na większy szacunek
          jeśli wykonuje tzw. męską pracę, która dla ciebie jest utożsamiana wyłacznie z
          pracą fizyczną, aczkolwiek czasem wymagającą "pomuślunku".(toż to deprecjacja
          mężczyzn)
          Feminizm - to między innymi żądanie by nikt nie szufladkował mnie "do czego się
          nadaję" tylko na podstawie uświęconych społecznie stereotypów.
          • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 09:45

            gotlama napisała:
            Feminizm - to między innymi żądanie by nikt nie szufladkował mnie "do czego się
            nadaję" tylko na podstawie uświęconych społecznie stereotypów.

            :)))))
            dokładnie
            podpisuję się obiema łapkami :))))

            (zauważ, że o tych ciężkich fizycznych pracach to zazwyczaj najgłośniej ci
            faceci trąbią, co to dla nich w domu wkrecenie żarówki jest ciężką pracą
            fizyczną wymagającą dni przygotowań, oni są przecież intelektualistami
            stworzonymi do wyższych zadań :DDD )
            • totalna_apokalipsa Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 11:00
              Nie wiem, ile tysięcy razy mam wypisywać to zdanie:

              Praca spawacza czy hutnika nie dlatego jest wykonywana pzrez mężczyzn, że jest
              męska. Jest wykonywana, bo ci ludzie skończyli np. zawodówkę albo budowlankę i
              nie mają innych kwalifikacji. Tak samo jak nie wiedzę sensu, aby w Polsce
              wykształcony lekarz po studiach zostawał hutnikiem, tak nie widzę sensu, żeby
              kobieta majaca np zawód fryzjerki zostawała spawaczem. Jeus...Jak będzie chciała
              zostać spawaczem , to przecież nie pójsdzie na psychologię, nie?
              A kolega widział kiedyś pracę pielęgniarki na oiomie? Fizycznie to porównywalna
              z pracą tego szlifierza:P
                • totalna_apokalipsa Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 11:11
                  No i przypomniało mi się najważniejsze. Cały przemysl lekki, pt,włókiennictwo,
                  który runał na łeb na szyję w Łodzi i mamy setki bezrobotnych...kobiet włąsnie.
                  Wszystkie wykonywały pracę fizyczną. teraz najczęsciej widuje sie je na
                  tekturnicach. Rzeczywiscie, to wszystko niejest fizyczna praca....Widziałeś ty
                  kieduy halę tkacką? Przeciętny facet z goraca i huku sam by stamtąd zwiał...
                • kocia_noga Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 11:14
                  Zacznę od tych dziewczyn idących chodnikiem , bo nie rozumiem. Jesli im
                  ustąpiłes , to dlatego ,że to były kobiety , a jesli idą chodnikiem zajmując
                  całą jego szerokośc tzrej młodzieńcy , w dresach lub bez, to ustępujesz im z
                  jakiego powodu? A może nie ustępujesz ? W każdym wypadku to twoja osobista
                  decyzja, jak postąpisz.Dlaczego wiążesz to z feminizmem?

                  Druga sprawa , to oczekiwania słabo wykształconych dziewczat ,że dostaną pracę
                  w biurze . Faktem jest ,że sporo jest absolwentek zawodówek , np budowlanki ,
                  które ani myślą pracowac na budowie , ale poszukują pracy w cieple i pod
                  dachem .Taka praca, jeśli ją znajdą , jest bardzo słabo opłacana - coś za coś.
                  I nie widzę tu też żadnego związku z feminizmem , jakkolwiek rozumianym.
                  • totalna_apokalipsa Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 11:24
                    No i jeszcze jedno mi przyszło do głowy...Jaki procent męzczyzn mającyych wyższe
                    wykształcenie ląduje w wojsku, w koszarach na ten rok, niegdyś dwa lata? Może
                    1%, nie licząc lekarzy wojskowych.
                    Jak to się dzieje, czyżby reszta była niemęska?:P Tylko absolwenci zawodówek i
                    techników są męścy? To jest gdzieś ten poziom rozumowania pt. dlaczego kobieta
                    nie jest hutnikiem.
                  • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 22:33
                    1. napewno nie ustępuję im z takiego samego powodu co tym kobietą... (troszkę wyobraźni, droga pani). Kobietom ustąpie dlatego, żeby nie być posądzonym o chamstwo - natomiast dresiarzom - ze względu 1. (patrz wyżej), stosunuku liczebności ich i mojej oraz z powodu zdolności racjonalnego myslenia...

                    2. Nie widzę kobiety na budowie, która byłaby zdolna do tak samo efektywnej roboty, jaką wykonuje mężczyzna. Nie powiesz mi chyba, że kobieta posiada takie same zdolności fizyczne jak mężczyzna ? Niestety natury nie da się oszukać.
                    >Faktem jest ,że sporo jest absolwentek zawodówek , np budowlanki ,
                    > które ani myślą pracowac na budowie , ale poszukują pracy w cieple i pod
                    > dachem
                    Wnioskuję więc o segregację płciową w takiczh szkołach, w których dana płeć nie da sobie rady (w jaki kolwiek sposób). W związku z tym, podejrzewam, że byłby więcej szkól dostępnych dla mężczyzn, niż dla kobiet... Mężczyzna jest zdolny do szycia... kobiecie nie wolno dzwigać nic powyżej 15 kg i na takie stanowiskonie może być zatrudniona w świetle prawa, cop doskonale rozumiem... Po co więc ładuje siebie w jakąś budowlankę??? (brak wyobraźni ??)
                    O co chodzi więc w tym Waszym feminiźmie??? Dziewczynka idzie do szkoły zawodowej-budowlanej, po to żeby nie pracować na zimnie i mrozie? Więc gdzie?? W biurze? Castoramie? Szkoda czasu na Jej edukację - niech lepiej idzie do technikum... w sklepie i biurze bardziej jej się przyda właśnie takie wykształcenie...
                      • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:09
                        Moim zdaniem mylisz się - i to bardzo. Kobieta dzwigająca przez 50 lat pracy (teoretycznie oczywiście) nie dożyje 70 tki. Mówię "teoretycznie", ponieważ po 5 latach takiej pracy słusznie idzie na rentę.
                        Swoją drogą już widzę uprawianie dyscypliny sportowej i rywalizowanie wraz z mężczynzami... Pojedyncze kobiety wygrywałyby z mężczyznami. Dlaczego więc rywalizuje się według płci? Poto właśnie, aby kobieta mogła rywalizować wraz z inną kobietą, a nie o minimum 50% sprawniejszym mężczyzną... Taka jest natura... po co siebie oszukiwać ?
                                • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:20
                                  Jako liberałka jestem za zniesieniem takich ograniczen które narzucają ile kto
                                  moze dźwigać.To bzdurny przepis,po raz kolejny panstwo chce myśleć za obywatela.
                                  W tym przypadku nei potrzeba zmiany przepisów tylko uproszczenia prawa i
                                  zniesienia większosci tego typu zapisow
                                  • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:23
                                    Rozumiesz kobietę, która pracuje na stanowisku podobnym do mężczyzny (tyle samo zarabiają), która będzie musiała "dźwigać" więcej, bo tego szef od Niej wymaga??? Masz pojęcie o pracy fizycznej kobiet???
                                    • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:26
                                      Mam pojęcie o bardzo wielu pracach,o których ty moze nei masz pojecia.Jestem za
                                      likwidacją kodeksu pracy tak,żeby pracodawca i pracownik mogli zawrzec umowe na
                                      warunkach ktore odpowiadaja obu stronom.A to,ze ten kodeks sie nei sprawdza
                                      najlepiej świadczy to ile dxwigaja pracownice hipermarketow.Tak sie sklada,ze
                                      sama tak pracowalam i wiem jak to jest.
                                      • abaddon_696 Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:29
                                        > Mam pojęcie o bardzo wielu pracach,o których ty moze nei masz pojecia.Jestem
                                        za
                                        > likwidacją kodeksu pracy tak,żeby pracodawca i pracownik mogli zawrzec umowe
                                        na
                                        > warunkach ktore odpowiadaja obu stronom.

                                        Likwidacja kodeksu pracy nie jest potrzebna, bo skoro prawo nie funkcjonuje, to
                                        znaczy że reguły kodeksowe i tak nie mają mocy. Więc w sumie to teraz nie ma
                                        kodeksu pracy, w XIX wiecznym kapitaliźmie też nie było i była to tragedia dla
                                        pracowników.
                                        I trzeba być ślepym, by nie zauważyć, że w relacji pracownik-pracodawca zawsze
                                        przewagę będzie mieć drugi, zwłaszcza w przypadku bezrobocia.
                                        • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:31
                                          niekoniecznie,zreszta miałam okazję poznać rózne rodzaje pracy.Gdyby w mojej
                                          firmie ludzie pracowali tak jak wiekszosc tych,ktorych widzialam wylecieliby od
                                          razu.Przekrety ciagle,to ich przewaga nad pracodawca.Zreszta kazdy moze
                                          zawalczyc o lepsza prace.Nie da sie uszczelsiwic wszystkich
                                          • abaddon_696 Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:34
                                            > niekoniecznie,zreszta miałam okazję poznać rózne rodzaje pracy.Gdyby w mojej
                                            > firmie ludzie pracowali tak jak wiekszosc tych,ktorych widzialam wylecieliby
                                            od
                                            > razu.

                                            Trudno się im dziwić. Po co mają pracować ciężej, nie mają w tym żadnego
                                            interesu. Cudowny pomysł oderwania pracy od własności robi swoje:)

                                            Zreszta kazdy moze
                                            > zawalczyc o lepsza prace.Nie da sie uszczelsiwic wszystkich

                                            Eeee, a jak to się ma do tego, co napisałem?
                                            Oczywiście, że można walczyć o lepszą pracę, ale lepsza praca=większa
                                            konkurencja.
                                      • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:30
                                        Więc lepiej niech nic (kodeks) nikogo nie chroni .... Po co jakaś tam konstytucja... po co ? Oj... troszkę tu anarchią zapachniało.. ale to nie te forum...
                                        Zdajesz sobie sprawę co by się działo bez kodeksu pracy na naszym rynku ??? :o
                                        • abaddon_696 Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:31
                                          > Zdajesz sobie sprawę co by się działo bez kodeksu pracy na naszym rynku ??? :o

                                          Przecież sądownictwo nie działa a związki zawodowe są słabe, więc łamanie
                                          ustaleń kodeksu jest czymś powszechnym, i należy podziwiać nielicznej grupy
                                          pracodawców, którzy praw pracowniczych nie łamią.
                                        • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:32
                                          Uwazam,ze nic tak nie demoralizuje jak prawo ktore jest nieprzestrzegane.Nie
                                          jestem anarchistka tylko liberałka,zwolenniczką prawa przejrzystego i
                                          ograniczonego do minimum.Nie widzę powodu,zeby panstwo mialo sie wtracać w
                                          to,czy ja jako wolna jednostka umowie sie z inna wolna jednostka,że przeniose
                                          100 kg jesli tak chcemy sie umowic.
              • darkuss Właśnie !! 08.01.06, 22:22
                Tutaj akurat trafiamy w sedno... kobiety nie mogą wykonywać pracy spwawacza, ze względu na anatomię... Promieniowanie (ponoć) stwarza za duże zagrożenie dle Jej narządów... Podejrzewam, że ten zwód zostałwyeliminowany dla kobiet, ponieważ nie godzi kobiecie być spawaczem... "Ja jestem przecież koooobbbbiiieettąąą !!! jaaa mam spawaaać ? O co to to nie !!" Swoją drogą nie raz słyszałem, że "jak możesz pytać mnie kobietę o ogień?" itp. To jest ten Wasz feminizm... tak drogie Panie... tak.
                • totalna_apokalipsa Re: Właśnie !! 09.01.06, 00:11
                  Człowieku...Wiesz, że ptraktycznie 90% techników rentgenowskich na radiologii w
                  szpitalu to kobiety? To promieniowanie działa 1000 razy gorzej niż przy spawaniu
                  , a jakoś nikt tym się nie przejmuje...Jakbyś se pooglądał na radiologii
                  zabezpieczenia to pierwszy byś stamtąd wiał, cieniutka ścianka i płyta tylko z
                  jednej strony aparatu, a aparat nei wysyła w jedną stronę , tylko w cztery
                  ...Wiesz w jakim tempie psują ci sie tam zęby? A zęby to wstęp, kwintesencją
                  jest praktycznie zwsze jakiś nowotwór...I pisze to na podtawie pracy mojej matki
                  , nie z sufitu. Zadnych warunków szkodliwych, nic z tych rzeczy...i nikt nie
                  pyta o Twoje jajniki.
                  • darkuss Re: Właśnie !! 09.01.06, 00:16
                    Promienie nie rozchodzą się we wszystkie strony... Jesteś źle poinformowana... Promienie zmierzają do detektora...
                    Podczas spawania uaktywniają się promienie rtg jak i UV. O wysokiej temperaturze nie wspomiam... A o oczach to już wogóle...
                    • totalna_apokalipsa Re: Właśnie !! 09.01.06, 00:23
                      O jakim promieniowaniu ty mówisz ? Bo ja o radioaktywnym i nie jestem akurat pod
                      tym względem żle poinformowana , bo wiem co ile lat konserwuje sie maszyny
                      rentgenowskie w polskim szpitalach. Tego promieniowania po prostu nie widać,
                      więc można usdawać , że kanciapy opisowców przy rentgenia nei maja 3 krotnie
                      przewyższonej normy...
      • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 03:07
        Obserwuję zachowanie feministek i głupieję. Raz mówią tak, raz inaczej... Aby zrozumieć jakiekolwiek pojęcie społeczne, muszę się przyjrzeć, do czego prowadzi. Obserwując działania feministek mam wrażenie, że same nie wiedzą czego tak naprawdę chcą i tu chyba jest (mój ?) problem, sokor same nie wiedzą o co walczą, ta jak je popierać, lub nie?
        • micra Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 03:34
          Teoretycznie feminizmów jest tyle ile jest kobiet, generalnie jednak chcą
          równych praw z mężczyznami - ciągle próbują udowadniać, że są dyskryminowane,
          ale ostatnio utraciły pierwszą orędowniczkę i tropicielkę nierówności.

          Nie raz były tu dyskusje o to co właściwie oznacza Feminizm i chyba nigdy nie
          pojawiła się wiążąca i obejmująca wszystko definicja. Ktoś 2-3 lata temu
          utworzył nawet pojęcie (tad?) kukucizm(?), które można było podstawić zamiast
          słowa feminizm i znaczyło to dokładnie to samo.
            • micra Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:07
              z niczym, ot tak po prostu jakiś wyraz - ale nie mogę odnaleźć tych postów.
              Jedna z pań zdefiniowała jakoś feminizm, ten ktoś bardzo podobnie zdefiniował
              kukucizm (ale na prawdę nie pamiętam co to za słowo) no i powstała nowa
              definicja - kukucizmu, z którą trudno się nie zgodzić, a która tak na prawdę nic
              konkretnego nie znaczy - o ile dobrze pamiętam - jako przeciwstawienie do
              definicji feminizmu, która znaczy wszystko i nic.
    • evita_duarte Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 03:56
      darkuss napisał:

      > Witam. Od paru lat nurtuje mnie pytanie, które kieruję do feministek.
      > Mianowicie Wasz feminizm polega na tym, że nie chcecie się czuć jak kobiety ?
      C
      > hcecie być porównywane do mężczyzn... nie rozumiem dlaczego? Gdy idę ulicą i
      m
      > ijam się z trzema pannami idącymi całą szerokością chodnika, które nie mają
      zam
      > iaru usunąć się na bok, tak abym mógł swobodnie je minąć szlak mnie trafia -
      mu
      > sze zejść na ulicę, bo przecież kobiecie się ustępuje !!! Myślę sobie,
      że "tera
      > z to trakuj mnie jak kobietę",za "dwie minuty" jednak przypomina się jej o
      jaki
      > chś równouprawnieniach !!! Hipokryzja !!! Właściwie to termin "feminizm" nie
      ko
      > jarzy mi się z niczym innym. Chcecie mieć dostęp do stanowisk, jakie głównie
      za
      > jmowali mężczyźni. Mowa oczywiście o stanowiskach biurowych - hehehehe. W
      takim
      > razie więc może popracowałaby taka jedna z drugą na wysokości i przykręcała
      śr
      > ubki, szlifowała na mrozie (stocznia), lub malowała, spawała, czy co tam
      jeszcz
      > e chcecie - wiadomo o co chodzi. Hmm - co to to nie - prawda moje drogie
      panie?
      > W tym momencie nie nadajecie się... prawda ??? Jeszcze raz pytam : czy Wasz
      fe
      > minizm nie jest przypadkiem chęcią manipulacji??? Tak szczerze, proszę....
      > Pozdrawiam.
      > P.S. Zastrzegam, że nie jest to atak z mojej strony.
      >

      Nie zamierzam pracowac na wysokosciach, bo nie po to konczylam studia, zeby
      fizycznie pracowac. Nie bede z tego samego powodu kopac dlolow, lopaty moge
      uzyc do skopania wlasnego ogrodka w wolny dzien. A generalnie to o co Ci
      chodzi??
      • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 07:14
        Uważasz, że każda kobieta powinna skończyć studia ??? no prosszę proszę... Ok.. skończyłaś studia - pracuj w biurze... Nie zachowujesz się "odrobinkę" egoistycznie? Co więc z kobietami, które nie posiadają wyższego wykształcenia? Kobiatami, które skończyły LO i na tym poprzestały? Co z kobietami, które ukończyły zawodówki, lub tylko podstawówki??? Uważasz, że takich nie ma? Ja mówię o tych właśnie kobietach, które w Twoim mniemaniu nie istnieją. Mówię o tym, że to właśnie One twierdzą, że nie będą pracowały fizycznie bo są kobietami, a jednocześnie chcą być tak traktowane (zarobki), jak mężczyźni... i to właśnie nazywam hipokryzją...
        Co teraz o tym sądzisz???
        • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 09:00
          Darkuss, zatrudniając pracownika patrzysz na wykształcenie plus doświadczenie.
          Doświadczenie zazwyczaj jest wazniejsze. Jak ktoś nie potrafi myśleć lub nie
          potrafi pracować z innymi, to mu wyższe studia niewiele pomogą.

          A to, że kobiety i męzczyźni z takim samym wykształceniem i doświadczeniem
          zarabiają w Polsce mniej, jest niestety faktem (badania)
          Wynika to po części z podejscia samych kobiet, które nie są przyzwyczajone do
          walki o swoje i często wolą być podwładnymi i narzekać, niż wziąć na siebie
          jakąkolwiek odpowiedzialność. Same się też często nie doceniają, nie są tak
          pewne siebie jak faceci z często mniejszym doświadczeniem i wykształceniem.

          Itd itp i to nie są stereotypy, bo wiem np, ile moi znajomych różnych płci po
          tych samych studiach z podobnym doświadczeniem dostali w tych samych firmach po
          studiach - różnica SPORA :(((
          Przykre.

          • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 22:37
            >Wynika to po części z podejscia samych kobiet, które nie są przyzwyczajone do
            >walki o swoje i często wolą być podwładnymi i narzekać, niż wziąć na siebie
            >jakąkolwiek odpowiedzialność.
            To rzeczywiście nie jest stereotyp - to leży w naturze kobiety... Po co to zmieniać na siłę ???
        • totalna_apokalipsa Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 11:07
          Mówię o tym, że to właśn
          > ie One twierdzą, że nie będą pracowały fizycznie bo są kobietami, a jednocześni
          > e chcą być tak traktowane (zarobki), jak mężczyźni... i to właśnie nazywam hipo
          > kryzją...

          No i gadasz od rzeczy. Czy praca salowej nie jest fizyczna? Kto ja wykonuje,
          faceci? Praca sprzątaczki? Pielęgniarki? Zapierdziel w hipermarkecie na
          wystawianiu towarów i wózki z paletami po 150 kg? Widzę tam same kobiety. Nie
          mowiąc już o tym, że jakbyś zwrócił uwagę, to fizycznie zarabiają mniej niz tzw.
          "Biuro" . Zgadnij dlaczego, bo nei o płec chodzi:P
        • evita_duarte Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 16:23
          darkuss napisał:

          > Uważasz, że każda kobieta powinna skończyć studia ??? no prosszę proszę...
          Ok..
          > skończyłaś studia - pracuj w biurze... Nie zachowujesz się "odrobinkę"
          egoisty
          > cznie? Co więc z kobietami, które nie posiadają wyższego wykształcenia?
          Kobiata
          > mi, które skończyły LO i na tym poprzestały? Co z kobietami, które ukończyły
          za
          > wodówki, lub tylko podstawówki??? Uważasz, że takich nie ma? Ja mówię o tych

          > aśnie kobietach, które w Twoim mniemaniu nie istnieją. Mówię o tym, że to
          właśn
          > ie One twierdzą, że nie będą pracowały fizycznie bo są kobietami, a
          jednocześni
          > e chcą być tak traktowane (zarobki), jak mężczyźni... i to właśnie nazywam
          hipo
          > kryzją...
          > Co teraz o tym sądzisz???
          >

          Nie znam szczerze mowiac kobiet, ktore majac szanse pracy fizycznej
          zrezygnowaly z tego. Ja obecnie pracuje jako opiekunka i nie jest miodzio ale
          mam znajome malarki pokojowe. Dlaczego nie poszlam razem z nimi?? Bo zarobki
          porownywalne. Ale zbaczm z tematu...
          Jest mnostwo mezczyzn, ktorzy nie beda pracowac fizycznie, bo sie do tego nie
          nadaja. Jest mnostwo kobiet, ktore moga to robic, bo sie do tego nadaja.
          • evita_duarte Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 16:28
            Rozumiem, ze czasem jest w tym duzo przesady z kazdej strony. Na przyklad w
            Stanach niedawno wybuchla dyskusja, czy dyskryminacja kobiet w przyjmowaniu do
            strazy pozarnej jest uzasadniona. Ja sie pytam jaka dyskryminacja, i mowia mi,
            ze aby dostac tam prace trzeba przejsc testy a czesc kobiet polega na testach
            fizycznych, wysilkowych. Dodam, ze jest to ogromna wikszosc. I jakis czas temu
            jakas organizacja wymyslila, ze aby wyrownac szanse nalezy zmniejszyc standardy
            dla kobiet. Now iecie coi!!! Czy to nie przesada??? Mnie naprawde wszystko
            jedno kto mnie bedzie ratowal z pozaru, byleby dal rade. Nie zgodzilabym sie na
            zadne obnizanie standardow.
      • gotlama Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 09:49
        > nie po to konczylam studia, zeby
        > fizycznie pracowac. Nie bede z tego samego powodu kopac dlolow, lopaty moge
        > uzyc do skopania wlasnego ogrodka w wolny dzien.
        Evitko - "serdeczne" dzięki w imieniu pań po kierunkach technicznych które
        starają się o pracę i spotykają z dyskryminacją ( no bo przecież trzeba będzie
        jescze zatrudnić dodatkowo kogoś do przenoszenia sprzętu pomiarowego i do jazdy
        samochodem, bo tej panience się paznokcie połamią)
        Jeszcze raz "serdeczne" dzięki za potwierdzanie stereotypów o kobietach.
        • evita_duarte Do gotlamy 07.01.06, 16:19
          gotlama napisała:

          > > nie po to konczylam studia, zeby
          > > fizycznie pracowac. Nie bede z tego samego powodu kopac dlolow, lopaty mo
          > ge
          > > uzyc do skopania wlasnego ogrodka w wolny dzien.
          > Evitko - "serdeczne" dzięki w imieniu pań po kierunkach technicznych które
          > starają się o pracę i spotykają z dyskryminacją ( no bo przecież trzeba
          będzie
          > jescze zatrudnić dodatkowo kogoś do przenoszenia sprzętu pomiarowego i do
          jazdy
          > samochodem, bo tej panience się paznokcie połamią)
          > Jeszcze raz "serdeczne" dzięki za potwierdzanie stereotypów o kobietach.

          Mowilam tylko i wylacznie o sobie ale moi znajomi po studiach technicznych
          tez sami nie przenosza sprzetu. Jest to po prostu fizycznie niemozliwe, bo jest
          tyle tego, ze w pojedynka nie da rady. jak ktos chce znalezc dziure w czyjejs
          wypowiedzi to zawsze sie znajdzie. Nie spodziewalam sie tylko, ze Ty sie
          bedziesz doszukiwac.
    • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 08:52
      Darkuss
      Feminizm dla mnie jest tożsamy z refleksją nad nieprzystawaniem patriarchalnych
      wzorców do współczesnej rzeczywistości. Nie jest walką o równouprawnienie, to
      już było - dwa poprzednie wieki są tego dowodem.

      Patriarchat się przeżył, co nie znaczy, że wciąż nie ma osób, które nie
      uważałyby go za wygodny. Myślę, że dlatego, że po prostu nie znają partnerstwa
      i nie wiedzą, że wcale nie musi tak być.
      Pochodną patriarchatu jest dla mnie seksizm, który jest niestety wciąż
      wszechobecny w Polsce, w głowach zarówno panów jak i pań, i którego niestety
      nie jestem w stanie tolerować.

      Darkuss, właśnie negacja bezsensownego powielania wzorca głupiej kobietki co to
      tylko paplać bez sensu o kosmetykach i ewentualnie posprzątać potrafi, pozwala
      na wyzwolenie i bycie KOBIETĄ, a nie czyjąś służącą na przykład.
      Kobietą, która może się realizować w tym, co lubi, w związku, bez wyrzutów
      sumienia.
      Dla faceta to oczywiste, dla kobiety już mniej, musi się pozbyć prawie
      wszystkich nauk i przyzwyczajeń wyniesionych z domu.

      Twój przykład o pracach fizycznych kobiet mnie zadziwia - kobiety przecież
      zawsze pracowały bardzo ciężko fizycznie - zarówno w domu, jak i w fabrykach,
      dopiero możliwość dostępu do edukacji, którą uzyskały przecież bardzo późno,
      pozwoliła na wyjście z tego kieratu.

      A że pod feminizm zostało podpisanych wiele ekstremizmów i sprzecznych poglądów-
      cóż, tak to już z nośnymi ideologiami bywa...;)
      • darkuss Serdecznie dziękuję 08.01.06, 22:44
        W końcu jakaś grzeczne, spokojna wypowiedź, która daje mji dużo do myślenia. Nie przyszedłem się tu kłócić, nie poto zaczłąme wątek. Zacząlem go, ponieważ pragnę pojąć o co tu chodzi.
        Jeszcze raz dziękuję za to, jak ładnie to ujęłaś Amaterasu. Prześpię się z tym, pomyślę... Bo Twoje argumenty mają snes.
      • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:05
        b-beagle napisała:
        Jednak istotą ruchu
        > feministycznego jest uświadomienie wszsystkim ,że kobieta nie będąc mężczyzną
        > jest przecież człowiekiem.

        Dokładnie :)))
        A to chyba umyka wielu panom usiłujących nas na siłę uszczęśliwić rolami, do
        których jesteśmy "stworzone"



            • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:13
              Dosyć ciekawe... Nigdy nie dostałem kwiatów od kobiety... Chyba słusznie, ponieważ kwiaty są stworzone głównie dla Was, a to dlatego, że rolę jaką odgrywacie w świecie jest niewdzięczna...(np. poród). Dlatego powinno traktować się Was z należytym szacunkiem i czcią... przeszkadza to Wam ? (Tobie)
              • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:17
                Tobie nei zamierzam dawać kwiatow,jednak mój chłopak bardzo lubi,wie,że to wyraz
                tego,ze go kocham i myślę o nim. Ostatnio dałam mu jedną zmarznieta różyczke,ale
                tez to docenił:)On także daje mi kwiatki.
                Jestem traktowana z należytym szacunkiem,ale szacunek w związku powinien być
                odwzajemniony.Niewdzięcznej roli rozrodczej nie zamierzam odgrywac;)
                    • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:28
                      czy ja stwierdziłem, że jesteście gorsze ? Ja twierdzę, że jesteśmy poprostu inni - mamy inne priorytety. inny sposób bycia i myślenia, co nie świadczy o tym, czy ktoś jest lepszy lub gorszy.
                        • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:33
                          Po co ta agresja?
                          Skąd wiem co myślisz?? Przecież dyskutujemy chyba już godzinę... "Słucham" co do mnie "mówisz" i znam Twoje podejście... Stąd wyobrażam sobie Twój sposób bycia... Prawda, że nie wiele mogę się wypowiedzieć kim dokładnie jesteś... Wiem natomiast jakie masz podejście - a to mi daje pewien zarys postaci z która mówię...
                          • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:35
                            No cóż,uważaj,żebys wierząc w net nie trafił kiedyś na Wojtka lat 12:))))
                            Chodzi mi o to,że nawet jesli moje priorytety różnią sie od twoich nei nalezy
                            tego przekladac na rozniece miedzy kobietami i mężczyznami.znam wiele kobiet i
                            wielu mężczyzn,oczywiscie czloweik jest indywidualnoscia.ale nei jest tak,że
                            my,kobiety mamy wspolny sposob bycia,myslenia,wspolne priorytety.To po prostu
                            uproszczenie.
                                • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:46
                                  skzoda, że nie możemy dyskutować do rana.... Im dłużej z Tobą dyskutuję, tym ardziej utwierdzasz mnie w moim przekonaniu - chcesz walczyć z wiatrakami... proszę bardzo. nie mam zamiaru wpływać na Ciebie - chciałem jedynie dowiedzieć się co myślisz na dane teamaty. Każdy ma prawo do swojego zdania (o wolności mówisz) - uważam więc że, masz chore podejście - chcesz być oryginalą buntowniczką (wychodzi Ci to nawet). Do niczego to jednak nie prowadzi. Nie będziesz mnieć dzieci, nie będziesz czuć euforii z tym związanej ("rodziłem" wraz z żoną), nawet nie wiesz (i nie chcesz wiedzieć), że żałujesz, iż nie urodziłaś się facetem. Stracisz możliwość bycia "księżniczką" w pewnych momentach swojego życia, tylko dlatego, że uważasz, iż bycie facetem to coś lepszego. Ja bynajmniej tak nie uważam.
                                  Serdecznie pozdrawiam i przepraszam za moją szczerość, jeśli uraziłem przepraszam -nie miałem zamiaru.
                                  • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:54
                                    nie uraziles.
                                    Nie jestem przeciwniczka dzieci.Uwazasz ze kazdy powinien je miec?Moim zdaniem
                                    niektorzy ludzie nei powinni,stad potem rozne tragedie.Lepiej żalowac że sie nei
                                    ma dziecka niz unieszczesliwic je potem.Zreszta ja napisalam,ze nie chce rodzic
                                    dziecka.Tyle dzieci czeka na rodzine,lepiej dac im dom.
                                    Nie wiem czy jestem oryginalna buntowniczka.Jesli dla kogos buntem jest
                                    domaganie by traktowano mnie jak czlowieka to tak,jestem nia.
                                    nie żaluje,ze nie jestem facete.nigdy nie mialam problemow z tozsamoscia
                                    plciowa.Tak samo jak czarny ktory jest przeciwnikiem rasizmu niekoniecznie
                                    żaluje,ze nie urodzil sie bialy.Nie uwazm faceta za kogos lepszego,problem w tym
                                    ze wiele osob uwaza:/
                                    Księzniczką jestem,ale mój facet tez jest wspaniale traktowany.Nie widze
                                    powodu,zeby byc w zwiazku jaki tobie wydaje sie idealny,jesli moge stworzyc
                                    dobry dla mnie.
                                    • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 09.01.06, 00:02
                                      Nic tylko pogratulować... GRATULUJĘ..
                                      Przykre, że coraz więcej ludzi nie chce mieć dzieci dlatego, że poprostu "nie chcę i już" Najlepszym wytłumaczeniem jest, że po co komuś dawać życie, które będzie do bani... Jest to jedynie obraz tchórzostwa.
                                      Swoją drogą, zanim miałem dzieci też się tego bałem, ale tchórzem nie jest ten, który się boi, lecz ten, który nie potrafi sprostać własnym lękom, ten który nie chce zaryzykować.
                                      Cieszę się teraz, choć żyję skromnie, z tego, że mam dla kogo żyć. Wiem, że jeśli nawet zostanę beż żony (tfu tfu tfu), będę miał kogoś kogo będę kochał i kto będzie mnie kochał, wiem, że po mnie coś pozostanie. To jest dla mnie piękne, coś dla czego warto żyć. Nie będę negować Twojego podejścia - to jest Twoje życie, Twoje decyzje - szanuję to - nie mniej jednak przykro mi, że z pokolenia na pokolenie jest coraz gorzej... Właśnie z powodu "wolności"...
                                      Jaka to wolność...
                                      Dobranoc ...
      • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:10
        Ale stereotyp kobiety jako tej gorszej ma się bardzo dobrze, bo same kobiety go
        z wygody podtrzymują - po co się męczyć, pokażę, że jestem głupsza, słabsza,
        bezradna, rozpłaczę się i zaraz pan i władca przybiegnie z odsieczą na pomoc.
        Takie kobieciątka są rozkoszne. I na szczęście są wspaniałym produktem dla
        seksistowskich macho, którzy mogą sobie przy nich cudownie budować ego.
        I będą ich traktować POWAŻNIE.

        Jaki ty mądry, misiaczku :DDD Buuuuhaha
        • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:23
          w ogóle część osob jest bezradna,bo to wygodne,albo naprawde nie potrafią
          inaczej.A zobacz takiego maczo jak mu sie cos stanie,potrafi mdlec na widok
          krwi:)Takie samo mądre zachowanie.Ja jestem samodzielna,ale nauczylam sie tez
          przyznawac,że czasem z czyms nie daje rady,mój partner podobnie.Nikt nie jest
          superbohaterem,kazdy ma prawo do slabosci.
          • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:28
            bitch.with.a.brain napisała:
            Nikt nie jest
            > superbohaterem,kazdy ma prawo do slabosci.

            Oczywiście. Ale sama przyznasz, że takie bezradne ofiary losu obu płci, co to
            tylko żerują na instynkcie opiekuńczym innych, to po prostu pijawki.
            Ciekawe tylko, że zazwyczaj jakoś sobie radzą, gdy nie ma obok 'żywiciela',
            wtedy nagle potrafią być zadziwiająco zaradne ;)
              • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:34
                :)
                na sierotkę to można całe życie przejechać i się nie zmęczyć, pewnie
                gorzej jak np przyjdzie Ci z taką 'sierotką' pracować
                uuuu, to już się robią schody

                ja tam wolę być samodzielna :) bo sierotka wchodzi w nawyk i potem odzwyczaić
                się cięzko ;)

                a nadopiekuńczy faceci mają zazwyczaj obsesję na punkcie kontroli
                i pewnie, że obu osobom to pasuje
                ale jak sierotka zechce dorosnąć to będzie ból
                  • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:42
                    Racja. Ale sierotki z założenia robią tylko to, co one chcą, wtedy, kiedy to
                    one chcą. Więc ich zemsta za to, że im coś PRZYDZIELONO do roboty będzie
                    straszna. To przecież dla sierotki największa obraza!!! Mówię Ci, one żyją, się
                    nawet specjalnie nie kryją, są wśród nas ;)
      • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 22:47
        > Tak szczerze to czuję się jak kobieta,ale z tego powodu nie chce być traktowana
        > jak istota gorsza.Po prostu chce miec takei same prawa jak mężczyźni.

        Nie chesz być traktowana jako gorsza z powodu bycia kobietą... nie chcesz również być traktowana z "dołu" (nie z góry), bo jesteś kobietą??? Wydaje mi się, że całowanie po rączkach, to chyba nie jest poniżanie...
        • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 22:49
          Jak Wam wygodnie, tak mówicie... Używając metafory:
          "całuj mnie w rączkę, bo kobietą jestem.... ale nie jestem lepsza niż ty, ani gorsza" - coś mi tu jednak nie pasuje... to właśnie nazywam HIPOKRYZJĄ feminizmu...
          Z wyrazami szacunku... Darkuss
            • darkuss Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:18
              Nie lubisz być na piedestale, tylko dlatego, że taką się narodziłaś ??? Dlatego, że jesteś wyjątkowa, że zostałaś poprostu stworzona do tego, żeby Ciebie Twój mężczyzna "na rękach nosił" ? Dlaczego? Co w tym złego? Odrobina pychy nikomu nie zaszkodzi... Poza tym to chyba miłe... (nie mówie o obcych)
              • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:23
                Nie zostałam do ncizego stworzona,mój związek jest po prostu pewnym wypracowanym
                układem,na pewno nei jest to naturalne,bo w ogóle zwizki między ludźmi sa
                kulturowo determinowane.Dlaczego tak ci przeszkadza,że nie widzę siebie w roli
                ktora chcesz mi narzucic?
                Jesli chodzi o opieke,wsparcie dajemy to sobie wzajemnie i jest nam z tym dobrze.
                A na piedestalach zazwyczaj jest sie,dlatego,ze ktos tam postawił.A ja nei
                jestem rzeczą,o swoją pozycję w świecie dbam sama.
        • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 08.01.06, 23:05
          całowanie nei jest poniżające,ale tego nie lubię,narusza moją intymność. Jest to
          piekny gest jeśli całuję mnie w rekę mój mężczyzna,albo mój tata w szczegolnie
          waznych chwilach. Nie pozwalam sie obcałowywac obcym ludziom.
    • sagittarius954 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:12
      Na pewno gdzieś pracujecie. Czy w waszych pracach widzicie dyskryminację
      kobiet.Bo ja tak. Gdy mężczyźni się witają i wśród nich jest kobieta jej ręki
      nie podadzą . To nie brak kultury to dyskryminacja. Po zwróconej uwadze
      delikwent, łapie raka podaje rękę ale robi to w taki sposób, że pożal się Boże.A
      co będzie gdy PiS umożliwi wszystkim ukończenie wyższych uczelni?A wymagania
      pracodawcy ? Dla mnie to śmieszne gdy np. bodajże w Gdyni zatrudnia się
      kontrolerów biletów z wyższym wykształceniem a dlaczego nie kobiety?
      • zdanka1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:19
        Gdy mężczyźni się witają i wśród nich jest kobieta jej ręki
        > nie podadzą . To nie brak kultury to dyskryminacja.

        No włąsnie nie, to jest brak kultury, a raczje kompletna nieznajomość tego,
        czego przed wojną uczyli w domu i co tzreba byo znać, żeby nawywać się
        kulturalnym człowiekiem , tzn. Kto komu podaje rękę, kto komu kogo po kolei
        przedstawia , że taniec to takie a takie kroki, a nie podrygiwanie w miejscu z
        machaniem łapami,że jak ktoś znajomy podchodzi do twojego stolika w knajpie to
        wypada wstać, albo choć lekko unieść sie na krześle,żeby wiedzial, że odczuwasz
        szacunek do stojacego,, a nie masz go gdzieś, a nawet takie cuda, jak zapukanie
        do drzwi ostatnio, dość neimodne...I powiedziałabym , ze to jest ogólnonarodowe
        chamstwo , nie dyskryminacja...
        • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:23
          Fakt, wiele osób tego nie czuje.

          Gdy relacje są równe, rękę powinna podać pierwsza kobieta.
          Gdy jest szef - to on podaje rękę pierwszy.
          Całowanie w rękę kobiety na szczeblu służbowym jest dla oznaką braku szacunku.
          Itd itp
          • zdanka1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:35
            No własnie w zasadzie, jeśli ktoś podchodzi i wita się ze wszystkimi facetami i
            z jedną kobietą, to jej też powinien on podać rekę , a nie ona do niego
            wyciągnąć, choć obie wersje sa poprawne. Szczytem natomiast załości jestjak taka
            ofiara poda wszystkim , a kobiecie nie, tylko coś brzaknie pod nosem.
            Myślę, ż e po prostu wielu ludzi kompletnie nie wie, co am zrobić - no bo nie
            wie, czyy ma ją kretyńsko całować w tę rękę (ze-na-da) czy sciskać, czy diabli
            wiedząco...

            A teraz opiszę wam chamstwo roku 2006 z Sylwka. Siedzę sobie przy stoliku z
            ludżmi i jeden z owych "ludziów" przyprowadził swojego znajomego , który się
            dosiadł do nas. Znaliśmy sie więc około godzinę. Potem znajomy gdzieś polazł,
            siedzimy dalej, gadamy, znajomy wraca i nie w pięć ni w dziewięc łapsko na moje
            kolano i siada. No to wszyscy wybałuszyli na niego oczy, łącznie ze mną.
            A co on na to?
            - A nie , ja tylko tak, bo amm chore kolano i musze się oprzeć na czymś jak siadam.
            Do oparcia miał:
            - stół,
            - ścianę
            - trzy krzesła
            Bez komentarza...
            • kocia_noga Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 15:45
              zdanka1 napisała:

              Ja byłam u dalszej przyszywanej rodziny i stalismy w kółeczku , faceci i ja w
              środku.Przybył ich kuzyn.Wyciągnęłam do niego ręke na powitanie ( młody
              chłopak) , a on to zignorował, potrząsał ręką po kolei wszystkim facetom. W
              końcu ( cofnęłam rękę ) z ogłupiałą miną , wahając się - wyciągnął do mnie
              grabę. Byłam lekko zszokowana , ale mąż mi wytłumaczył ,że w tym srodowisku tak
              się dzieje , bo mężczyxni nei wiedza , jak się z kobietami witać.
      • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:21
        dobre wychowanie nakazuje do kobiety łapy nie wyciągać.To ona jako pierwsza
        powinna podać rękę mężczyźnie.Tak samo jak 20 latek nie powinien wyciągać
        pierwszy ręki do 60latka.Wprawdzie te zasady są coraz rzadziej przestrzegane,ale
        jesli ktos chce byc dżentelmenem moze sie do nich stosować
      • hirondelle123 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:24
        Eeee, z tą ręką to chyba coś nie tak. Zasada jest taka, że rękę podaje kobieta.
        Mężczyzna pierwszy pchający się z łapą jest po prostu źle wychowany. Czy chodzi
        ci o to, że podajesz komuś rękę, a on traktuje cię jak powietrze??? No, mnie
        się coś takiego nigdy nie zdarzyło. A mężczyznom zawsze podaję rękę jako
        pierwsza.
        • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:26
          ja też podaję,ale nie obrażam sie jak facet mi pierwszy poda,to mało istotne dla
          mnie.Szczegolnie,ze jak widac niektore kobiety tego oczekuja,wiec taki biedaczek
          może zglupiec - zachowuje sie jak należy o go za chama biora;)
          Podobnie jak nei obrażam sie jak facet mnie przepuszcza w drzwiach do
          lokalu,choc powinien wejsc pierwszy.
          • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:31
            to w sumie nie jest istotne, kto pierszy, byleby nie ignorować zupełnie, bo to
            dopiero obciach

            ale takie rzeczy, jak pytanie kogoś przed zapaleniem papierosa, czy nie będzie
            drugiej osobie przeszkadzać, czy np seksistowskie uwagi w pracy są jak
            najbardziej nie na miejscu, nie sądzicie? Ja to się staram zbywać żartem, ale
            czasem mam naprawdę dosyć. Nie będę wychowywać dorosłych ludzi, nie jestem ich
            matką :(
              • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:38
                wiesz co, facetom się chyba czasami wydaje że to uprzejme, jak powiedzą coś o
                Twoim wyglądzie :/ ale czasami jak Cię taki zmierzy jednoznacznie wzrokiem i
                nic nie mówi to bardziej chamskie od jakiegoś durnego tekstu kumpla :(
                bleeeeeee
                • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:41
                  wiesz dla mnie powiedzenie: ale masz piękne włosy czy cos w tym stylu jest miłe.
                  Natomiast wkurza mnei to gadanie po kątach typu: co on w niej widzi?!
                  Komentarze koelżanek dotyczące mojego stylu życia były naprawde przykre,podobnie
                  jak uwagi o tym ile wydaje na kosmetyki.Nie wiem,jakoś w męskim towarzystwie się
                  z czyms takim nie spotkalam.
                  • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:48
                    Chodziło mi o coś bardziej bezpośredniego niż komplementowanie włosów ;)
                    Ale faktem jest, że np nie noszę rozpuszczonych do pracy - jakoś tam nie
                    oczekuję komplementów za wygląd ;)

                    A koleżanki potrafią być masakryczne, to fakt. Sporo tu jednak zależy od firmy.
                    Jak pracują, a nie tylko udają jakie są zajęte, to raczej nie mają czasu na
                    takie pierdoły. Tylko raz się zetknęłam z autentyczną zawiścią od samego
                    początku pracy i wszelkie moje próby dobrego ułożenia wzajemnych stosunków były
                    na nic - laska się z dnia na dzień coraz bardziej nakręcała, mimo że w zasadzie
                    jej unikałam.
                    Autentycznie zatruła mi życie :( Typ sierotki zresztą ;) Na szczęście już z nią
                    nie pracuję.
                    • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:51
                      Bardziej bezpośrednie typu: ale masz zgrabny tyłek też są ok.Zresztą
                      rewanżowalam sie podobnymi uwagami i było spoko.Zresztą oni mnei szanowali,bo
                      praca była fizyczna,a ja nei zgrywalam sierotki,tylko pracowalam tak samo ciezko
                      jak oni.

                      A niestety kolezanki glownie sie zajmowaly pie..mi i nei mogly zrozumiec,że
                      ja nei pieję z zachwytu nad kazdym dzidziusiem,nad zaręczynowym pierścionkiem i
                      innymi takimi:/I najbardziej je bolalo,że taka niekobieca istota ma faceta,ktory
                      o nią dba,bo one sie wiecznei kłocily ze swoimi.Dlatego byly nei do
                      wytrzymania,a moj wygląd tez komentowaly,i to w bardzo przykry sposob.Dobrze,ze
                      mam to za soba
                      • amaterasu1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 12:59
                        bitch.with.a.brain napisała:
                        A niestety kolezanki glownie sie zajmowaly pie..mi i nei mogly zrozumiec,że
                        > ja nei pieję z zachwytu nad kazdym dzidziusiem,nad zaręczynowym pierścionkiem
                        i
                        > innymi takimi:/I najbardziej je bolalo,że taka niekobieca istota ma
                        faceta,ktor
                        > y
                        > o nią dba,bo one sie wiecznei kłocily ze swoimi.Dlatego byly nei do
                        > wytrzymania,a moj wygląd tez komentowaly,i to w bardzo przykry
                        sposob.Dobrze,ze
                        > mam to za soba


                        Ło matko. Nawet nie wiesz, jak dobrze Cię rozumiem.
                        A jak nie oglądasz seriali i nie gadasz o kosmetykach ,to już w ogóle jesteś
                        skreślona. A jak nie gulgoczesz nad dzidziusiem....Eeee, to już w ogóle
                        patologia.
                        • zdanka1 Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 13:04
                          Kurna, gdzie wy pracujecie, że takie psychiczne baby tam są? To chyba zależy od
                          środowiska , a nie płci:)))
                          A głównie to chyba od braku roboty, jak się ma na to czas:)))) Ponownie dochodzę
                          do wniosku, że najlepsza rzecz to parca na własny rachunek .
                        • bitch.with.a.brain Re: Czuć się jak kobieta ? 07.01.06, 13:05
                          problem byl bardziej skomplikowany:o kosmetykach nei chcialy gadac,bo uzywalam
                          lepszych,wiec rozwazaly po kątach skąd mam na to kase.
                          No i oczywiscie brak gulgotania nad dzidziusiem jest niewybaczalny!!!!!:)Jak
                          rowniez nieopatrzne wyrazenie pogladow na małżeństwo,kiedy bardzo sie wypytywaly
                          kiedy ja i moj chlopak wreszcie sie zdecydujemy:/
                          Może sie bały że to zaraźliwe?:)

                          A w ogole zauważylam,zę jak ktoś nei narzeka,tylko mowi,ze jest ze swojego zycia
                          zadowolony to ludzie źle reagują:(