mind.surfer
08.01.06, 23:15
Pomyślałem, że można w tym wątku zebrać wszystkie niedorzeczności, które są
rozpowszechniane na temat homoseksualizmu. Zapraszam wszystkich do
przyłączenia się do tego wyliczenia. Zbudujmy coś na kształt małej przenośnej
bazy danych do wklejenia na każdym forum, dzięki której nie trzeba będzie
pisać wszystkiego od nowa.
(zainspirowały mnie dwie setki wpisów pod artykułem nt. "szerzenia nienawiści")
1. Homoseksualistów zawsze było tyle samo - w różnych epokach i w różnych
populacjach.
Jest to dość oczywista bzdura, która zwykle przechodzi niezauważona. Stanowi
podwalinę argumentu, że homoseksualizm jest rzekomo naturalny - bo skoro
zawsze było go niby tyle samo, a homoseksualiści dawno powinni wymrzeć to...
Ale po pierwsze: nawet dane o liczbie ludności powiedzmy z XIw są mocno
przybliżone, a cóż dopiero mówić o strukturze populacji...
Nawet gdyby tak nie było przypomnijmy, że pojęcie homoseksualizmu pochodzi z
końca XIXw, "orientacja seksualna" to twór z drugiej połowy XXw więc tak
naprawdę nie ma mowy o rzetelnych statystykach wykraczających poza wiek XX.
Ponadto źródła historyczne są zgodne, że w starożytnej Grecji odsetek osób
praktykujących stosunki homoseksualne był z pewnością wyższy niż 5%.
Nwet gdyby ograniczyć się do XXw - dla wielu krajów trudno o rzetelne dane -
przykładem mogą być Chiny.
No i nie bez wpływu jest zmieniające się nastawienie do zjawiska. Jest dość
oczywiste, że w kulturach gdzie homoseksualizm jest akceptowany więcej osób go
praktykuje niż w takich gdzie jest karany śmiercią. Przykładem mogą być Indie
gdzie liczba mężczyzn mających stosunki z mężczyznami sięga 70%.