Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna

17.01.06, 20:45
zgwałcić itepe.:
serwisy.gazeta.pl/tokfm/4,67530,,,,3116566.html
Fatalną reklamę ten buc robi liberałom, za to lepiej podnosi poziom adrenaliny
niż Pospieszalski ;o)
    • kocia_noga Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 20:47
      A daj spokój z tym błaznem dla ubogich.
    • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 21:19
      Korwin zawsze był niefrasobliwym idiotą i zawsze mówił bzdury bez względu na to
      czego temat dotyczył.
      • marcypanna Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 21:33
        Mam jednak wrażenie, ze w tym wywiadzie przeszedł samego siebie. Czy on
        przypadkiem nie uzywa jakiś dopalaczy - wóda, prochy?
        Niezależnie od tego - ŻENADA. Facet nadaje się do rezerwatu. (cały czas słucham
        sobie w tle tego wywiadu...rany, jak mozna byc tak prymitywnym)
        • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 21:40
          Frustracja sięgnęła apogeum. Starszy typ z siódemką dzieci, bez poparcia, bez
          władzy, bez prestiżu, politycznie wyłącznie porażki - rekompensuje sobie
          ostrymi poglądami a dziennikarze traktują go jak gościa z zoo.
          • llukiz Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 19.01.06, 18:41
            > Starszy typ z siódemką dzieci

            A ty pewnie jesteś bezpłodna i zazdrościsz
    • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 21:54
      Hehehe... Korwina się słucha jak jakiegoś kabaretu :-D
      • gotlama Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 21:57
        No pewnie że jak się jest takim chuchrakiem - to nie można.
        Fizycznie niemożliwe.
        • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:07
          Tyle, że takie medialne gó.. może być dla innych gówien wzorem i przykładem.
          JKM jest IMO wzorem osoby, ktora w demokratycznym kraju powinna być izolowana
          przez sensowne i opiniotwórcze media (a TokFM uważam za sensowne medium).
          • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:09
            Dlaczego ma byc izolowana? Demokracja polega na tym, że każdy ma prawo do
            własnych poglądów i wygłaszania ich.
            • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:18
              O nie, nie. We Francji z Frontem Narodowym Le Pena normalni politycy
              niezależnie od opcji nie dyskutują i nie wchodzą w koalicje. Są poglądy z
              którymi dyskusja uwłacza rozmówcy. Wybacz, ale nie będę poglądów antysemity,
              rasisty, homofoba czy antyfeministy traktować jako godnych wysłuchania i
              równouprawnionych. Demokracja bynajmniej nie polega na dozwoleniu wszystkiego -
              w dojrzałej demokracji pewne poglądy są piętnowane jako zagrażające prawom
              innych obywateli.
              Korwin może wydawać sobie na własny koszt/sponsorów dowolne pisemko i tam
              zamieszczać swoje brednie - jego demokratyczne prawo. Ale zapraszanie go jako
              równouprawnionego gościa do opinitwórczego medium jest IMO nie w porządku.
              • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:25
                Dlaczego odmawiać liberałowi Korwinowi wystąpień w mediach a faszystom z LPR
                nie? Mnie szlak trafia jak tylko widze jakiegoś idiotę z LPR, Samoobrony lub
                innej narodowo-socjalistycznej organizacji. Już sto razy bardziej wole słuchać
                gospodarczych wywodów Korwina. Zresztą w wolnym kraju każdy ma prawo do własnych
                przekonań i każdy powinien móc je głosić. Jeżeli jakaś rozgłośnia radiowa
                zechciała zaprosić Korwina to też ma do tego prawo.
                • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:29
                  Jestem przeciwna jakiemukolwiek zakazowi zapraszania, embargu czy formalnej
                  cenzurze. Gwoli ścisłości uważam, że media nazywające się prodemokratycznymi i
                  liberalnymi nie powinny również dawać trybuny faszystom z LPR czy przestępcom z
                  Samoobrony. Czym innym jednak prawo a czym innym dobre obyczaje.
                  Poglądy gospodarcze Korwina czyli ordoliberalizm w najbardziej prymitywnym
                  wydaniu uważam za równie idiotyczne jak pomysły rozdawnicze Leppera.
                  • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:42
                    > Jestem przeciwna jakiemukolwiek zakazowi zapraszania, embargu czy formalnej
                    > cenzurze.

                    Jesteś przeciwna a jednak nie podoba Ci się to, że wolne media zapraszają do
                    dyskusji kogo chcą?
                    • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:49
                      Jestem przeciwna cenzurze. Jasne, prawda? Jestem przeciwna zapraszaniu także
                      ponieważ jest to sprzeczne z dobrymi obyczajami wg. mnie. Nie widze tu
                      sprzeczności.
                      Mnóstwo rzeczy mi się nie podoba subiektywnie ale obiektywnie jestem przeciw
                      egzekwowaniu siłą.
                      • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:52
                        Myśląc w ten sposób to w telewizji, radiu i prasie powinni pojawiać się tylko
                        piękni, młodzi i bogaci oraz z odpowiednimi poglądami. A co z tymi, którzy mają
                        inne zdanie na jakiś temat? Czy należy ich uciszyć nie wysłuchując ich racji?
                        • abaddon_696 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:54
                          Każde poglądy powinny być dopuszczalne, o ile nie są one dyskryminujące. A
                          poglądy Korwina, obojętnie czy społeczne, czy gospodarcze, opierają się
                          dyskryminacji.
                        • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:56
                          Racje godzące w cudze prawa i wolności nie powinny być równouprawnione.
                          To tak jakbyś zestawiał jako równorzędne racje policji i kiboli (kiboli, nie
                          kibiców).
                          Nie o zakaz chodzi, podkreślam. Tylko o brak akceptacji i miejsca do głoszenia.
          • gotlama Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:24
            Nie od dziś wiadomo że Korwinek jest dziecieciem straszliwym z naciskiem na
            słowo "dziecięciem". Infantylizm jego poglądów na rolę kobiety można porównac z
            infantylnością pięciolatka, który wraca z przedszkola z limkiem pod okiem i
            oznajmia "że wszystkie baby są głupie i pani przedszkolanka też", bo koleżanka
            wyraziła czynny sprzeciw na odbieranie jej zabawki a pani przedszkolanka
            powiedziała,ze jak sie chce skorzystac z zabawki którą ktoś sie bawi - to
            trzeba poprosic.(To, że koleżanka została pouczona o niestosowności rozwiązań
            siłowych - jest w wersji oficjalnej pominięte)

            Pamiętam jakąś debatę w której się wymądrzał nt. zdolności szachowych kobiet,
            a "złośliwi" gospodarze sprowadzili piętnastolatkę która dała łupnia
            chłopczykowi
            No ale triumf pietnastolatki nad dzieckiem pięcioletnim to chyba nic, czym
            należało by się chwalic ;)
            • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:27
              Korwin się ośmiesza gdy zaczyna mówić o obyczajach i kulturze, ale gdy mówi o
              gospodarce to ma wiele racji i choć by dlatego nalezy go wysłuchać.
              • gotlama Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:29
                Ale ja się boję, by nie zaszkodził swą śmiesznością całkiem rozsądnym
                poglądom :/
                • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:41
                  On już dawno im zaszkodził. Dobrze, że już sie wycofał. Może za jakiś czas
                  liberałowie poprawią swój wizerunek.
                  • diablica.26 Nie cieszyłabym się za wcześnie 18.01.06, 14:06
                    on się obraża i "wycofuje" po każdych przegranych wyborach. Niestety, brakuje mu
                    konsekwencji.
                    • kocia_noga Re: Nie cieszyłabym się za wcześnie 18.01.06, 14:34
                      diablica.26 napisała:

                      > on się obraża i "wycofuje" po każdych przegranych wyborach. Niestety, brakuje
                      m
                      > u
                      > konsekwencji.


                      A z czego by żył? Ma wypracowaną jakąś emeryturę ?
                      • llukiz Re: Nie cieszyłabym się za wcześnie 19.01.06, 18:45
                        A czy wydaje ci się że on żyje z wycofywania się? Naucz mnie jak na tym zarobić
                    • kocia_noga Re: Nie cieszyłabym się za wcześnie 18.01.06, 14:35
                      Zagalopowałam się .Chyba ma , w końcu wydaje gazetę i składki obowiązkowe
                      opłacał .
                      • diablica.26 Re: Nie cieszyłabym się za wcześnie 18.01.06, 14:38
                        To też, ale on jest przeciwnikiem ubezpieczeń w ogóle. Chce powrotu do systemu,
                        w którym dzieci utrzymywałyby rodziców na starość. Dlatego ich tyle narobił ;o)
                        • pavvka Re: Nie cieszyłabym się za wcześnie 18.01.06, 15:54
                          diablica.26 napisała:

                          > To też, ale on jest przeciwnikiem ubezpieczeń w ogóle. Chce powrotu do
                          systemu,
                          > w którym dzieci utrzymywałyby rodziców na starość.

                          A co mają wg niego robić osoby bezpłodne?
                          • kocia_noga Re: Nie cieszyłabym się za wcześnie 18.01.06, 16:00
                            pavvka napisał:

                            >
                            > A co mają wg niego robić osoby bezpłodne?

                            Pozwól ,że zacytuję " patologie mnie nie interesują" ot , mistrz .
                            • pavvka Re: Nie cieszyłabym się za wcześnie 18.01.06, 16:06
                              kocia_noga napisała:

                              > pavvka napisał:
                              >
                              > >
                              > > A co mają wg niego robić osoby bezpłodne?
                              >
                              > Pozwól ,że zacytuję " patologie mnie nie interesują" ot , mistrz .

                              Ech, chciałbym mieć taką umiejętność znajdowania prostych rozwiązań
                              skomplikowanych problemów... ;-)
                          • llukiz Re: Nie cieszyłabym się za wcześnie 19.01.06, 18:48
                            Pieniądze zaoszczędzone z powodu nie wydawania ich na dzieci, odłożyć sobie na
                            starość. Proste jak drut. Ale tutaj kobiety na tym forum najwyraźniej za głupie
                            by udzielić sobie odpowiedzi we własnym zakresie i koniecznie chcą się popisać
                            głupotą.
              • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:31
                Nie ma racji. Przykro mi ale ordoliberalizm nigdzie się nie może sprawdzić.
                Nigdzie. Ale to już dyskusja o funkcjach współczesnego państwa. Niekoniecznie
                opiekuńczego czy socjalistycznego, po prostu współczesnego ze zobowiązaniami
                międzynarodowymi o nieautarkicznej gospodarce.
                • gotlama Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:38
                  Merigold - zlituj się nad "kompankom" z konfraterni o innej specjalizacji. Nie
                  zmuszaj mnie do googlotania o tej godzinie ;)
                  Bo ja raczej utknęłam na teorii grup interesów czy jak to się tam nazywało .....
                • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:39
                  Przykro mi ale ordoliberalizm nigdzie się nie może sprawdzić.
                  > Nigdzie.

                  A gdzie go próbowano wprowadzić..? Czy w jakimkolwiek państwie na świecie
                  pozowlolno ludziom decydować o sobie a rolę państwa zmniejszono do niezbędnego
                  minimum?
                  • abaddon_696 Liberalizm to nie decydowanie o sobie 17.01.06, 22:45
                    Liberalizm to taki szeryf z Nottingham:)
                    • snegnat Re: Liberalizm to nie decydowanie o sobie 17.01.06, 22:48
                      A socjalizm to taki Robbin Hood ;-P
                  • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:47
                    Wiesz, nie bardzo mi się chce o tej porze referować genezę nowożytnych państw
                    od końca XVIII wieku...
                    Powiem najprościej jak się da: przy ordoliberaliźmie panstwo musiałoby
                    zrezygnować ze znakomitej większości funkcji jakie wypełnia m.in. obronnej (w
                    ramach zewnętrznej) czy administracyjno-organizacyjnej, czyli takich jakie
                    finnasowane są z podatków bezpośrenich i pośrednich. A wtedy sens bytu
                    traciłoby pojęcie władzy państwowej uprawnionej do stosowania prawomocnego
                    przymusu. Bez władzy państwo nie istnieje (definicja trójelementowa państwo to
                    władza niepodzielna + ludność + terytorium).
                    Dywagując: ordoliberalizm w praktyce możnaby zastosować w anarchistycznej kupie
                    a nie w państwie.
                    • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:50
                      Nigdy żadne państwo nie osiągnęło komunizmu, ale wiele przechodzi przez
                      socjalizm. Tak samo nigdy żadne nie osiągnie ordoliberaliberalizmu, ale mogło by
                      przejśc przez liberalizm. Uważam, że dało by to lepszy efekt niż to co mamy w
                      tej chwili w Polsce.
                      • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:54
                        Zależy jaką definicję komunizmu masz na myśli: chińską z lat 50-tych?,
                        albańską?, wersję kambodżanską? północnokoreańską? radziecką z okresu NEP-u czy
                        stalinowską?
                        Liberalizm ma mnóstwo odcieni, to co proponuje Korwin jest nierealnym na
                        szczęście absurdem.
                        Aha, przeciwko liberalizmowi jako pewnej opcji światopoglądowej nic nie mam.
                        Jestem za.:)
                        • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:57
                          > Zależy jaką definicję komunizmu masz na myśli: chińską z lat 50-tych?,
                          > albańską?, wersję kambodżanską? północnokoreańską? radziecką z okresu NEP-u czy
                          >
                          > stalinowską?

                          Znam tylko jedną... Wszystko wspólne.

                          Widzę, że znasz się na tym. Jesteś może po lub w trakcie politologii? :-)
                          • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:59
                            Politolog, dydaktyk. Do usług.:)
                            • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 23:01
                              Tak coś czułem :-)
                  • abaddon_696 A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 22:52
                    > A gdzie go próbowano wprowadzić..? Czy w jakimkolwiek państwie na świecie
                    > pozowlolno ludziom decydować o sobie a rolę państwa zmniejszono do niezbędnego
                    > minimum?

                    Bo właśnie demokracja polega na tym, że ludzie decydują o sobie. Jeśli chcą
                    państwa socjalnego, to je mają.
                    Skrajny liberalizm może iść w parze wyłącznie z niedemokratyczną formą rządów.
                    Przykłady: Chile, tzw. "Tygrysy azjatyckie".
                    • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 22:55
                      > Bo właśnie demokracja polega na tym, że ludzie decydują o sobie. Jeśli chcą
                      > państwa socjalnego, to je mają.

                      Demokracja polega na tym, że większośc decyduje o losie mniejszości a to już
                      wyklucza możliwośc decydowania o sobie.
                      • abaddon_696 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 22:57
                        > Demokracja polega na tym, że większośc decyduje o losie mniejszości a to już
                        > wyklucza możliwośc decydowania o sobie.

                        Demokracja to kiepski system ale nie wymyślono lepszego. Jeśli nie rządzi
                        większość, to znaczy, że rządzi mniejszość.

                        Czy dla Ciebie państwa typu Singapur, Hong Kong, Tajwan czy Korea Płd to ideały?
                        • bleman Sung hi lee jest z korei ;-))) 17.01.06, 22:58

                        • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:00
                          > Czy dla Ciebie państwa typu Singapur, Hong Kong, Tajwan czy Korea Płd to ideały
                          > ?
                          >

                          Nie ma idealnego państwa. Demokracja choć nie jest pozbawiona wad to i tak jest
                          najlepszą formą rządów. Problem polega tylko na tym, że często demokracje
                          ograniczają swobody jednostki.
                          • abaddon_696 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:02
                            > Nie ma idealnego państwa. Demokracja choć nie jest pozbawiona wad to i tak
                            jest
                            > najlepszą formą rządów.

                            Ale nie odpowiedziałeś mi na pytanie - czy te państwa są najbliższe Twojemu
                            ideałowi (z państw rzeczywistych, a nie utopijnych)?

                            Problem polega tylko na tym, że często demokracje
                            > ograniczają swobody jednostki.

                            Swoboda jednostki nie jest dla wszystkich najwyższą wartością. Dla wielu
                            ważniejsza jest sprawiedliwość, dla innych efektywność, dla jeszcze innych
                            własność itp.
                            • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:06
                              > Ale nie odpowiedziałeś mi na pytanie - czy te państwa są najbliższe Twojemu
                              > ideałowi (z państw rzeczywistych, a nie utopijnych)?

                              Nie

                              > Swoboda jednostki nie jest dla wszystkich najwyższą wartością. Dla wielu
                              > ważniejsza jest sprawiedliwość, dla innych efektywność, dla jeszcze innych
                              > własność itp.

                              A dla mnie najważniejszy jestem ja i moi bliscy. Czyli w tym wypadku przede
                              wszystkim zalezy mi na prawach jednostki do samostanowienia.
                              • abaddon_696 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:10
                                > Nie

                                To wymień współczesne państwo, które najbardziej Ci odpowiada.

                                > A dla mnie najważniejszy jestem ja i moi bliscy. Czyli w tym wypadku przede
                                > wszystkim zalezy mi na prawach jednostki do samostanowienia.

                                Trochę sobie zaprzeczasz, bo Twoi bliscy nie są Twoją własnością, więc nie
                                możesz o nich "samostanowić".
                                Poza tym jakie prawa do samostanowienia są Ci odbierane?
                                • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:19
                                  > Trochę sobie zaprzeczasz, bo Twoi bliscy nie są Twoją własnością, więc nie
                                  > możesz o nich "samostanowić".

                                  Ale oni o sobie mogą.

                                  > Poza tym jakie prawa do samostanowienia są Ci odbierane?

                                  Choć by obowiązkowe ubezpieczenie czy obowiązkowa składka emerytalna. Państwo
                                  odbiera mi prawo do wyboru czy chce na to wydawać pieniądze.

                                  > To wymień współczesne państwo, które najbardziej Ci odpowiada.

                                  Księstwo Monako :-)
                                  • abaddon_696 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:25
                                    > Choć by obowiązkowe ubezpieczenie czy obowiązkowa składka emerytalna. Państwo
                                    > odbiera mi prawo do wyboru czy chce na to wydawać pieniądze.

                                    Wyobraź sobie że się z Tobą zgadzam, że obowiązkowa składka emerytalna powinna
                                    być zniesiona.
                                    To nie znaczy jednak, że nie ma argumentów za tym, by była przymusowa - znam
                                    kilku radykalnych liberałów, którzy twierdzą, że ludzi trzeba przymuszać w tej
                                    sprawie, bo w przeciwnym razie 90% z nich nic nie odłoży i potem będzie
                                    powtórka z górników pod Sejmem, a więc zapłacimy za to wszyscy.
                                    • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:26
                                      > Wyobraź sobie że się z Tobą zgadzam, że obowiązkowa składka emerytalna powinna
                                      > być zniesiona.
                                      > To nie znaczy jednak, że nie ma argumentów za tym, by była przymusowa - znam
                                      > kilku radykalnych liberałów, którzy twierdzą, że ludzi trzeba przymuszać w tej
                                      > sprawie, bo w przeciwnym razie 90% z nich nic nie odłoży i potem będzie
                                      > powtórka z górników pod Sejmem, a więc zapłacimy za to wszyscy.

                                      Też się tego obawiam, ale w sytuacji w której protestowała by hołota, której nie
                                      chciało się oszczędzać to uważam, że można by użyć wojska ;-P
                                      • abaddon_696 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:29
                                        > Też się tego obawiam, ale w sytuacji w której protestowała by hołota, której
                                        ni
                                        > e
                                        > chciało się oszczędzać to uważam, że można by użyć wojska ;-P

                                        No ale zauważ, że państwach demokratycznych do takich sytuacji nie dochodzi.
                                        • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:31
                                          > No ale zauważ, że państwach demokratycznych do takich sytuacji nie dochodzi.

                                          Wiem, że nie dochodzi. Ja tylko podałem możliwe rozwiązanie. Jasne jest, że
                                          gdyby ludzie sami mogli decydować czy chca płacić składkę emerytalną, to wielu
                                          potem nie miało by za co żyć. Wierze jednak, że zdecydowana większość była by na
                                          tyle rozsądna, że jakoś by pieniądze zainwestowała i potem żyła spokojnie na
                                          emeryturze.
                                          • abaddon_696 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:36
                                            > Wiem, że nie dochodzi. Ja tylko podałem możliwe rozwiązanie.

                                            Ja też uważam, że tego typu chuligaństwo trzeba tępić, ale użycie wojska by
                                            zaszokowało świat:)

                                            Wierze jednak, że zdecydowana większość była by n
                                            > a
                                            > tyle rozsądna, że jakoś by pieniądze zainwestowała i potem żyła spokojnie na
                                            > emeryturze.

                                            Masz zbyt wysoką opinię o ludziach:)))
                                            Gdyby ludzie umieli oszczędzać, wskazywałyby na to dane ekonomiczne - a z tych
                                            wynika, że dwie trzecie żyje od piewszego do pierwszego.
                                            • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:38
                                              > Ja też uważam, że tego typu chuligaństwo trzeba tępić, ale użycie wojska by
                                              > zaszokowało świat:)

                                              Czasem warto szokować ;-P

                                              > Masz zbyt wysoką opinię o ludziach:)))
                                              > Gdyby ludzie umieli oszczędzać, wskazywałyby na to dane ekonomiczne - a z tych
                                              > wynika, że dwie trzecie żyje od piewszego do pierwszego.

                                              Chce wierzyć, że ludzie pomyśleli by o tym żeby jakiś procent zarobków odkładać
                                              na emeryture. A gdyby nie pomyśleli.. to cóż.. ich sprawa. Niech na starośc
                                              zdychają w rowie. Byle tylko nie w moim ;-P
                                              • abaddon_696 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:42
                                                > Chce wierzyć, że ludzie pomyśleli by o tym żeby jakiś procent zarobków
                                                odkładać
                                                > na emeryture. A gdyby nie pomyśleli.. to cóż.. ich sprawa. Niech na starośc
                                                > zdychają w rowie. Byle tylko nie w moim ;-P

                                                Każdy ma jednak prawo do życia. Optymalnym rozwiązaniem byłoby, żeby ci ludzie
                                                dalej pracowali, ale podejrzewam, że od pewnego wieku efektywność pracy
                                                drastycznie maleje.
                                                • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:44
                                                  > Każdy ma jednak prawo do życia. Optymalnym rozwiązaniem byłoby, żeby ci ludzie
                                                  > dalej pracowali, ale podejrzewam, że od pewnego wieku efektywność pracy
                                                  > drastycznie maleje.

                                                  Dokładnie spadała by wydajność więc pracodawca musiałby zwolnić. A ja prawa do
                                                  życia nie odmawiam. Jak chcą niech żyją, ale za swoje pieniądze. Jeżeli ich nie
                                                  odłożyli na starość bo woleli przechlać to jest tylko i wyłącznie ich wina.
                                                  • abaddon_696 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:53
                                                    Zgadzam się, że w tej sytuacji wina jest oczywista.
                                                    Tym niemniej widok staruszków umierających z głodu jest na tyle nieprzyjemny,
                                                    że publika, zapewne podburzana przez kościół, zrobiłaby rozróbę górnicy x 10 :(
                                                  • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:54
                                                    Nikt nie zabrania tym, którym widok się nie podoba, za własne pieniądze
                                                    dokarmiać staruszków. Ale niech robią to za własne pieniądze a nie za pieniądze
                                                    państwa.
                                                  • bleman Ale w tym problem ze tłuszcza mysli ze jak 17.01.06, 23:55
                                                    wszyscy placa obowiazkowo to tak naprawd oni nie placa ;-) tylko wszyscy inni.
                                                  • hirondelle123 Chyba sobie zapiszę ten tekst i będę wklejać;)) 18.01.06, 13:55
                                                    Tradycyjnie juz w takich sytuacjach wtrącę się i powiem co trzeba powiedzieć
                                                    (czy naprawde nikt poza mną na tym forum nie rozumie na czym polega system
                                                    emerytalny???).
                                                    Składka emerytalna nie musi być obowiązkowa dlatego, że państwo troszczy się o
                                                    nasze przyszłe emerytury i chce zapobiec niepokojom społecznym.
                                                    Składka jest obowiązkowa, bo są potrzebne pieniądze na wypłaty dla OBECNYCH
                                                    emerytów i rencistów - ok. 100 mld zł rocznie czyli prawie tyle ile wynosi
                                                    połowa budzetu państwa.
                                                    Wasze rozważania są więc nie tylko teoretyczne ale wręcz abstrakcyjne, bo
                                                    obowiązkowej składki zlikwidować się zwyczajnie NIE DA. Można ją co najwyżej
                                                    inaczej nazwać: zamiast płacić składkę zus będziemy płacili podatek emerytalny.
                                                    I jeszcze jedno: nawet jeśli przyjmiemy, ze wszyscy obecni emeryci gdzieś
                                                    wyparują, to problemu przyszłych emerytów bez emerytury nie bedzie się niestety
                                                    dał załatwić za pomocą wojska. Bo ci ludzie wcale nie pójdą pod Sejm - oni
                                                    zwyczajnie, zgodnie z prawem pójda sobie do urn wyborczych i zagłosują na tę
                                                    partię która im obieca emerytury socjalne, jakąś Samoobronę+, dużo bardziej
                                                    prosocjalną niż obecna.
                      • triss_merigold6 Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 22:58
                        Chrzanisz. Demokracja współczesna polega na poszanowaniu praw mniejszości przy
                        prawie większości do podejmowania decyzji. Decyzje te jednak w mniejszość
                        godzić nie mogą.
                        Odsyłam do definicji demokratycznego państwa prawa, mamy to wpisane jako zasadę
                        konstytucyjną.
                        • snegnat Re: A tak serio, to odpowiedź jest prosta 17.01.06, 23:05
                          Jako politolog powinnas wiedzieć, że to co zapisane nie zawsze jest
                          odzwierciedlone w rzeczywistości. Zresztą skoro większość ma szanować prawa
                          mniejszości, to dlaczego geje do tej pory są dyskryminowani? I może przykład z
                          wypowiedzi Korwina. Dlaczego mam obowiązek zapinania pasów w aucie? Dlaczego
                          moje prawo do wyboru nie jest szanowane?
              • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:56
                ale jego sie nei da sluchac!!!!jak nagada głupot to jego mądre slowa o
                gospodarce przepadają zupełnie
                • bleman I to jest najwiekszy bol. 17.01.06, 22:57

                • abaddon_696 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:58
                  Mądre wg Ciebie, ale dziwnym trafem wszyscy ekonomiści omijają go z daleka. Bo
                  facet nie zna się na gospodarce.
                  • triss_merigold6 Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 23:00
                    Nikt z nim polemiki nie podejmuje, bo nie warto. Zabiliby gościa śmiechem.
                    Dobranoc państwu.:)
                • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 23:07
                  Da się. Pomyśl, że to kabaret, od razu się uśmiechniesz ;-P
                • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 23:15
                  wiesz,mnie kabarety o gwałtach nie bawia.Tak samo jak pewien rodzaj dowcipów:/
                  Dziwna jestem jak wiadomo
                  • bleman Jaki rodzaj dowcipow cie nie bawi ? :> 18.01.06, 13:08

    • bleman Aaaaaaaaaaa jak mnie ten czlowiek denerwuje!!!!!! 17.01.06, 22:21

    • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:51
      śmieszny jest niesamowicie:)
      Otóż dowiedzialam się,że Korwin ma bogate doświadcznie i wie kiedy kobieta nie
      chce,a kiedy udaje że nie chce.

      I ponadto dowiedzialam sie,że jak facet wbija gwóźdz i uderzy się w palec to
      bedzie mial stłuczony palec.A jak kobieta wbija gwóźdź to jest idiotka,bo jak
      uderzy się w palec to będzie miala znieksztalconą rekę a to powazna wada.
      a co ciekawe ja sie kiedys uderzylam odkurzaczem kiedy wykonywalam typowo
      kobieca pracę:P
      • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:53
        > a co ciekawe ja sie kiedys uderzylam odkurzaczem kiedy wykonywalam typowo
        > kobieca pracę:P

        Bo Ty wogóle dziwna jesteś ;-P
        • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:54
          dziwna to mam rekę od tego czasu:)
          A przy wbijaniu gwoździ sie nigdy nei uszkodzilam.
          • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:55
            > dziwna to mam rekę od tego czasu:)
            > A przy wbijaniu gwoździ sie nigdy nei uszkodzilam.

            Miriam..? ;-P
            • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 22:59
              Miriam z kompleksem (bardzo)małego penisa:)))))Wręcz w stanie zaniku:P
              • bleman Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 23:05
                > Miriam z kompleksem (bardzo)małego penisa:)))))Wręcz w stanie zaniku:P

                Rzeczywiscie ;-) musisz z tego powodu cierpiec ;-)
                • bitch.with.a.brain Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 23:13
                  Miriam ma chociaż duze piersi;)
                  • bleman Ale nie liczy sie rozmiar tylko ksztalt ;-) 17.01.06, 23:20
                    POza tym i tak nogi wazniejsze ;-)
                  • snegnat Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 17.01.06, 23:20
                    > Miriam ma chociaż duze piersi;)

                    Duże piersi i penisa. A Ty nie masz ani jednego ani drugiego ;-P
                    • bleman Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbiera ;-) 17.01.06, 23:22

                      • bitch.with.a.brain Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:23
                        buuuu,nie mam penisa:(((((Jakie to starszne
                        • snegnat Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:25
                          Straszne by było gdybyś go miała :-))))))
                      • snegnat Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:24
                        Pozbiera pozbiera. Twarda z niej sztuka, inaczej nie była by liberałem tylko
                        socjalistą ;-P
                        • bitch.with.a.brain Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:25
                          co to za liberał bez penisa i piersi:/
                          • bleman Ale wiesz o tym ze bez penisa jestes znacznie 17.01.06, 23:26
                            atrakcyjniejsza ?
                            A piersi to kwestia dyskusyjna ;-)
                          • snegnat Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:27
                            Żeby być liberałem nie trzeba mieć penisa i piersi. Wystarczy rozum :-)
                            • abaddon_696 Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:30
                              > Żeby być liberałem nie trzeba mieć penisa i piersi. Wystarczy rozum :-)

                              Nie, trzeba go jeszcze umieć wykorzystać:)
                              • bitch.with.a.brain Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:31
                                to podobnie jak z penisem:)
                                • snegnat Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:32
                                  Mam jedno i drugie i z obu potrafie korzystać. jestem chyba jakimś super
                                  liberałem ;-P
                                • bleman Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:33
                                  > to podobnie jak z penisem:)

                                  A co sie robi z penisem ? ;-)
                                  • snegnat Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:35
                                    > A co sie robi z penisem ? ;-)

                                    Ty to go męczysz co wieczór przed snem ;-P
                                    • bleman Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:35
                                      > Ty to go męczysz co wieczór przed snem ;-P

                                      A jak!! ;-)
                                      • snegnat Re: Ales jej dowalil...dziewczyna sie nie pozbier 17.01.06, 23:36
                                        Nie wiem jak.. nie chce tego wiedzieć ;-P
                                        • bleman A czy ja chce napisac jak ? ;-))) 17.01.06, 23:39

                                          • abaddon_696 Re: A czy ja chce napisac jak ? ;-))) 17.01.06, 23:43
                                            No opisz, dostarczysz ludziom na forum trochę radości:)
                                            • bleman Ze mnie nie dziwi ze to akurat ty chcesz aby ci 17.01.06, 23:44
                                              w ten sposob dostarczono radosci.....
                                          • snegnat Re: A czy ja chce napisac jak ? ;-))) 17.01.06, 23:47
                                            Po Tobie można się wszystkiego spodziewać
                                            • bleman ... bez przesady nie jestem BWAB zeby o swoich 17.01.06, 23:49
                                              fantazjach publiczie pisac ;-)
                                              • snegnat Re: ... bez przesady nie jestem BWAB zeby o swoic 17.01.06, 23:51
                                                Jej fantazje czyta się jedną ręką ;-P
                                                A Twoich znać nie chce
                                                • bleman Błehehe 17.01.06, 23:53

                                                • bitch.with.a.brain Re: ... bez przesady nie jestem BWAB zeby o swoic 18.01.06, 16:43
                                                  Pewnie dlatego że są pisane jedną reką;))))
                                                  • bleman A ta jak jezdzi bez trzymanki ;-) 18.01.06, 21:11

                                                  • bitch.with.a.brain Re: A ta jak jezdzi bez trzymanki ;-) 18.01.06, 21:12
                                                    przy jeździe bez trzymanki najwazniejsze jest odpowiednie balansowanie ciałem;)
                                                  • bleman Re: A ta jak jezdzi bez trzymanki ;-) 19.01.06, 19:24
                                                    Preferujesz ruchy okrężne czy liniowe ;-)
      • bleman Samo okaleczenie... ? 17.01.06, 22:56
        No ja wiedzialem ze ty jestes "nieprzecietna" ale to juz przesada ;-)))
    • micra małpę można z każdego zrobić 17.01.06, 23:43
      Media czepiły się spraw najmniej ważnych. Rozmowa zaczyna się i oscyluje wokół
      rzekomej mizoginii JKM, ten na swój sposób to odpiera wygłasza swoje poglądy,
      dopiero pod koniec może coś powiedzieć o tym, co go interesuje na prawdę, tj. o
      gospodarce.

      O tym, że można zrobić małpę poniżej przykład:
      TVP postanowiła dopuścić Janusza Korwin-Mikke do głosu. Reporterka "Wiadomości"
      umówiła się z nim na spotkanie, bodaj w centrum Warszawy. Obawiając się, że jego
      wypowiedź zostanie zmanipulowana, JKM zapytał na wstępie, ile z tego, co powie,
      zostanie "puszczone" w telewizji. Usłyszawszy, że ok. 15 sekund, swoją odpowiedź
      na pytanie streścił mniej więcej w 12-13 sekundach. Na to reporterka TVP zaczęła
      go nachalnie nagabywać, aby powiedział "coś jeszcze". Nie reagując w ogóle na
      słowa JKM, że powiedział już wszystko (co zmieści się w przewidzianym czasie),
      blokowała mu drogę, aby nie mógł odejść sprzed kamery. W końcu na kolejne
      pytanie "dlaczego nie chce już nic więcej powiedzieć", JKM odparł mniej więcej:
      "bo jesteście chamami i (jak powiem więcej), to wszystko zmanipulujecie". A oto,
      co zaprezentowano tego dnia widzom w głównym wydaniu "Wiadomości":

      Dalsza część na: www.manipulacja.webpark.pl/negatyw.html
      powyższy cytat można znaleźć pod datą 08.09.2005 i dalszą część tej informacji.
      Z punktu widzenia zapisu rozmowy z JKM telewizja pokazała prawdę - rzeczywiście
      nazwał media chamami, ale został do tego sprowokowany.

      JKM nazwał durniami sędziów Sądu Najwyższego, Ci wytoczyli mu proces, on
      wytoczył im proces. Można mu zarzucać kontrowersyjność poglądów, ale
      najważniejsza jest logika wypowiedzi, a tej w sprawach gospodarczych JKM nie
      brakuje.

      Mimo braku obecności w mediach partia utrzymuje się przez kilkanaście lat.
      Ludzie na nią płacą z własnej kieszeni, szczególnie wysoki odsetek popierających
      znajduje się wśród internautów. Porównując efekty "demokraci.pl" oraz p.
      Bochniarz i nakłady na ich kampanie z tym, co prezentował JKM i PJKM i ile wydał
      na kampanię odczuwam satysfakcję z ruchu, który nie biorąc kasy z budżetu
      potrafi się zorganizować i trwać. Szkoda, że tylko trwać, że nie ma przebicia w
      mediach.
      • evita_duarte Najmniej waznych??? 18.01.06, 14:02
        No sorry ale dla mnie te sprawy sa wystarczjaco wazne zeby o nich rozmawiac. a
        malpom nie ublizajmy...
        • micra najmniej ważnych z jego punktu widzenia 18.01.06, 15:39
          ze swojego stosunku do kobiet JKM nie robi jednego z punktów programu, skupia
          się głównie na zagadnieniach gospodarczych. Czy przeczytałaś informację, której
          początek podałem, a której dalsza część jest na podanej stronie? Wycinając
          dowolne wypowiedzi Środy pewnie można ułożyć kilka ciekawych wystąpień i
          zasugerować treści odmienne od wypowiadanych przez nią.

          A wracając do wywiadu: to co powiedział JKM, można czy nie można zgwałcić własną
          żonę?
          • evita_duarte Re: najmniej ważnych z jego punktu widzenia 18.01.06, 15:42
            sugeruje zebys wlasna zone o to zapytal
            • micra Re: najmniej ważnych z jego punktu widzenia 18.01.06, 15:50
              udzielił odpowiedzi z prawnego (jego zdaniem) punktu widzenia

              Czy przeczytałaś link, który podałem? Gdyby zechciało Ci się jeszcze wysłuchać
              materiału oryginalnego to przeskocz (o ile będzie taka możliwość) do 15 min. 40
              sek. i posłuchaj wcześniej czytając komentarz.
              • diablica.26 Re: najmniej ważnych z jego punktu widzenia 18.01.06, 16:25
                Ja wysłuchałam. Twierdzi, że osądzenie gwałtu w małżeństwie jest niemożliwe, z
                braku świadków. Idąc dalej tym torem rozumowania, należy przy każdej sprawie o
                gwałt powoływać świadków. Jeśli ich nie ma, gwałtu nie było. Zeznania ofiary są
                nieistotne.
                • micra nie o tej wypowiedzi Korwina mówię 18.01.06, 16:49
                  mówię o całkiem innym linku. Jeżeli chcesz to wróć do pierwszej mojej wypowiedzi
                  w tym wątku.

                  Z dowolnym czynem, który jest karalny, jest chyba tak, że na samych zeznaniach
                  osoby pokrzywdzonej nie można się opierać, muszą być jeszcze jakieś dowody -
                  choćby i zeznania świadków, ale to też może nie wystarczyć w poważniejszych
                  gatunkowo sprawach (zeznania świadków).

                  Wiem, że występują gwałty w małżeństwie, pobicia - nie wiem, dlaczego kobiety
                  skoro seks jest wymuszany w jakikolwiek sposób są nadal z tymi ludźmi.
                  • diablica.26 Re: nie o tej wypowiedzi Korwina mówię 19.01.06, 17:16
                    Jeśli chodzi o dowody, wystarczy obdukcja, badanie ginekologiczne pozwala
                    jednoznacznie odróżnić obrażenia śluzówki pochwy powstałe w wyniku normalnego
                    seksu (nawet gwałtownego) od tych powstałych wskutek gwałtu. Tak więc teza JKM,
                    że gwałt w małżeństwie jest niemożliwy do udowodnienia, jest wyjątkowo bzdurna.
      • diablica.26 Re: małpę można z każdego zrobić 18.01.06, 14:14
        JKM sam robi z siebie małpę, gorzej, że przy okazji kompletnie ośmiesza UPR.
        • abaddon_696 Re: małpę można z każdego zrobić 18.01.06, 14:21
          Przecież UPRu już nie ma, jest PJKM.
          • diablica.26 Re: małpę można z każdego zrobić 18.01.06, 14:22
            Jest, tylko w wyborach wystartował jako PJKM. Pewnie przez narcyzm Korwina.
            • bleman Krwina powinni byli dobre 10 lat temu 18.01.06, 14:27
              odsunac calkowicie od polityki.
        • evita_duarte Ja protestuje w imieniu malp 18.01.06, 15:48
          Malpy nie sa idiotami
    • miss.hyde Re: Kobieta jest własnością męża, żony nie mozna 18.01.06, 12:22
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11&w=35170992
      Nawet największa głupota ma swoich zwolenników.
    • kiczkis "żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakty !" 19.01.06, 10:19
      żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fakty !!!
      Przeczytaj komentowany artykuł »
      Autor: darr.darek Data: 18.01.06, 16:35

      A czy Ty zrozumiałeś/-aś o czym mówi Korwin-Mikke ?

      Ja potrafię zrozumieć dysonans poznawczy przeciwników Korwina-Mikke, wynikający
      z tego, że przekazuje skrajnie sprzeczne tezy wobec obowiązującej propagandy
      lewicowej, lansowanej w : mediach, polityce, szkołach.
      No i stąd heca pod tytułem "łapaj odmieńca" lub "śmiejcie się z niego bo on
      mówi inaczej niż większość".

      Jednak mam wątpliwości czy Ty potrafisz zrozumieć męki wykształconego
      człowieka, gdy na kazdym kroku jako "autorytety moralne", jako rządzących, jako
      wysokich urzędników, jako "uznanych ekonomistów i specjalistów" widzi durni i
      ciemniaków, bełkoczących brednie bez dbałości o sens wypowiedzi i zgodność
      wypowiadanych tez z podstawami logiki. Ja przeżywam takie męki i Korwin-Mikke
      zapewne też i conajmniej kilkaset tysięcy wiernych wyborców JKM zapewne też.
      ===========================================

      Ales plebsowi "zaserwowal" tekst.. :))

      Polowa nic nie zrozumiala(zdecydowana wiekszosc z nich potrafi ogarnac umyslem,
      przyswoic sobie i jako tako zrozumiec jedno zdanie proste, czasami i zlozone, a
      kiedy "spreza sie", to nawet ogarna umyslem od 50 do 100 slow jednoczesnie), a
      druga polowa nie tylko ze nie zrozumiala, to i z miejsca orzekla: - "belkot" :))

      Hehe.. "dysonans poznawczy" tej dzisiejszej "ochlokracji" jest prawidlowoscia i
      niczym zaskakujacym..
      Jedna z "dyskutantek(w dobrej wierze zreszta) nieswiadomie "dotknela tego
      palcem" piszac: - "(...)..czasy kiedy na świecie było tylko 2 mld. ludzi a
      teraz jest ich 7 mld. Wtedy nie było też internetu, TV, komórek,satelitów"..
      I o to chodzi.. za nich mysla dzis tzw. "srodki masowego przekazu" - otwarcie
      specjalizujace sie w "socjotechnikach"(czyli w zwyczajnym praniu mozgow) i
      w "inzynieriach spolecznej"..
      Praktycznie ta dzisiejsza "ochlokracja" jest PRODUKTEM i WYTWOREM tychze
      tzw. "mediow" i na karku zamiast glowy juz telewizorek nosi, a (czytajac
      te "poglady" i "opinie" nt. JKM-a, widac to wyraznie) o tym jakie maja owe
      poglady i opinie "na dzisiaj", dowiaduja sie z "Gaziety Wybiorczej".. z TeVie..
      z "NIE".. czy tez z "Super Expressu" lub z "Faktow i Mitow"(nie przypadkowo ten
      akurat "opiniotfurczy" tzw."organ" prasowy, zbieral podpisy na pierwsza lesbe
      Rzeczpospolitej na kandydata na prezydenta, czyli na Szyszkowska..).

      By lepiej zrozumiec reakcje tejze "ochlokracji", ktora natychmiast rzucila sie
      do zajadlego i nieprzytomnego ujadania i opluwania JKM-a "argumentami" typu i
      poziomu: - "Pan Korwin-Mikke bredzi od urodzenia".. (- czy tez
      super "yntelygentna" interpretacja JKM-a przez niejakiego "jj"(link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11&w=35170992&a=35221076 ) .. nooo,
      ale Jamiolkiewicz("jj") to komuszek z SLD-e i dla niego JKM to naturalny wrog i
      ideowy i swiatopgladowy..) - to co piszesz, nalezy uzupelnic o drobny "wtret"
      (oj.. znowo nieznane "ochlokrakcji" slowo i odrazu feministka "diablica.26"
      wrzasnie: - "belkot!")..
      Otoz.. Kazda zmiana w otaczajacej nas rzeczywistosci to "bodziec".. W procesie
      uczenia, owe "bodzce"wykorzystywac mozna na rozne sposoby.
      Behawiorysta Pawlow, odkryl iz psa mozna UWARUNKOWAC na konkretny bodziec
      pierwotny, bodzcem WTORNYM(tzw. "odruch warunkowy").

      Dokladnie tak samo jest z tymi, do ktorych piszesz.. - Sa DOKLADNIE TAK SAMO
      uwarunkowani jak psy Pawlowa.. reaguja natychmiastowo i bezblednie, NIE
      UZYWAJAC MOZGU - i to w jednakowy i okreslony sposob, na konkretna grupe
      BODZCOW wyzwalajacych "odruch warunkowy".
      I tak.. - Jesli bedziesz pisal o honorze, uczciwosci, odczuciach wyzszego
      rzedu, problemach etyczno-moralnych - dla przykladu, u "ochlokracji" nie wywola
      to zadnej reakcji.. Natomiast bezblednie reaguja na bodzce typu:
      - "kosciol katolicki".. "Bush".. "pedal".. "Murzyn".. "Zyd".. "monarchia"..
      J.Korwin-Mikke".. "konserwatyzm", "wiara".. itp.itd..

      I nie moga dziwic tak "glebokie intelektualnie" i tak "subtelne"
      i "wysublimowane" wnioski i przemyslenia jak ta tegoz "mika1", cytuje:
      - "Korwin-Mikke bredzi od urodzenia", czy tez "blysk intelektu" i glebia
      argumentacji "femninistki" "diablicy.26": - "belkot"..

      Dziwne byloby gdyby bylo inaczej, a jezeli dziwne byloby.. to niepotrzebnie
      szokujesz biednych matolkow - wiedzacych przeciez "a priori" ze "Korwin-Mikke
      bredzi od urodzenia" - piszac rzeczy dla nich calkowicie niemal niezrozumiale!

      A jak "ochlokracja" wznosi sie na wyzyny intelektualne w interpretacji JKM-a,
      moga sobie ci z.. "nie ochlokracji" przekonac sie, zagladajac do watku
      owejze "diablicy.26" -> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=35144892

      lancet
      • gotlama Re: "żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fak 20.01.06, 21:35
        Z Jego Królewską Mością problem jest taki,że owszem - jest erudytą, ale z
        konkretną wiedzą - to już gorzej.
        Natomiest jest rewelacyjny w manipulacjach, w chwytach erystycznych poniżej
        pasa, bazujących na dośc słusznym założeniu,że większośc jego słuchaczy wie
        jeszcze mniej i zamilknie przytłoczona nawałą nieznanych sobie faktów.
        Owszem - częśc osób nie jest w stanie go zrozumiec - jedni będą mówic o
        bełkocie, drudzy z zachwytem stwierdzą - jaki on mądry.
        A trzeci - którzy uważnie słuchają, podsumują, że może i wie on, że gdzieś
        dzwonią...... i niewiele więcej potrafi.

        Z twojej wypowiedzi przebija przekonanie ,że wznosisz się na wyżyny niedostępne
        przeciętnej ochlokracji.
        No to króciutkie pytanie - skąd naprawdę był filozof, który według JKM wywodził
        się z Peru czy Boliwii. ( bo ani z Peru, ani z Boliwii - no i w GW nie powinni
        się kompromitowac nieprawidłową pisownią nazwiska ;).
        • diablica.26 Gotlama, pasiesz kolejnego trolla. Chociaż ten 20.01.06, 21:38
          akurat to przynajmniej ciekawy przypadek psychiatryczny :)))
          • gotlama Re: Gotlama, pasiesz kolejnego trolla. Chociaż te 20.01.06, 21:40
            Ach, nie ma to jak pieczeń z dobrze wypasionego.... ;)
          • gotlama Re: Gotlama, pasiesz kolejnego trolla. Chociaż te 20.01.06, 21:42
            A ciekawi mnie też, czy jest na tyle dobry, by odpowiedziec sensownie na moje
            pytanie, czy to jego gadanie to tylko fanfaronada.
            • diablica.26 Re: Gotlama, pasiesz kolejnego trolla. Chociaż te 20.01.06, 21:47
              Za dużo od niego wymagasz. Chory jest, biedaczek, cierpi na urojenia. Zresztą
              wrzuc sobie jego nick w wyszukiwarkę, można sie nieźle ubawić czytając te posty :)
              • gotlama Re: Gotlama, pasiesz kolejnego trolla. Chociaż te 20.01.06, 22:04
                Masz na myśli te, w których się ........ z Dokowskim ;)
                • diablica.26 Re: Gotlama, pasiesz kolejnego trolla. Chociaż te 21.01.06, 08:20
                  Nie, tego nie czytałam. Ja załapałam, że jest stuknięty, kiedy spłodził dla mnie
                  długaśny post będący nieudolną podróbką felietonu, który Łysiak napisał parę lat
                  temu ku czci Kingi Dunin. Kiedys już ktoś słusznie zauważył - dawniej w
                  psychiatrykach roiło się od "Napoleonów", teraz mamy "Łysiaków" :))))
        • kiczkis [...] 21.01.06, 06:39
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • niedowiarek1 Re: "żyjemy w wieku rządów CIEMNIAKÓW - to są fak 20.01.06, 21:43
        Korwin jest niezmienny od szeregu lat.Parę lat temu była debata na temat ludzi
        którzy pracowali przy azbeście.Prostuję,wraki ludzkie,wyniszczone przez
        azbest.Liberal powiedział że to jest ich wina,bo jak nie mieli możliwości
        znalezienia sobie innej pracy powinni spakować się i ruszyć w inny rejon
        kraju,zaszokował tę wypowiedzią wszystkich a prowadząca program oniemiała,po
        prostu zamurowało kobietę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja