Korwin Mikke vs. Jaruga Nowacka

IP: *.tele2.pl 05.11.02, 10:23
Wczoraj w Trójce odbyła się dyskusja nt. projektu ustawy dot. Równego statusu
płci.
W studiu siediała Jaruga-Nowacka plus jeszcze chyba kobiety. Na telefonie
siedział JK Mikke.
Dyskusja jak dyskusja.
Feministki udowadniały, że prawdziwa równość polega na nierówności.
JK Mikke mówił mądrze, choc jak zwykle niestety w formie, która powoduje, że
to co on mówi podoba się zwolennikom ale żadnego oponenta nie przekona.
Najlepsze były jednak telefony od słuchaczy.
Zadzwoniło jakieś 7-8 osób z czego 2 kobiety.
Pierwsza jako pracownik najemny (tak to zrozumiałem) powiedziała, że nie
życzy sobie zadnych preferencji dla swojej płci a takie akty prawne jak
ustawa o zakazie dyskryminacji kobiet ją poniżają i sugerują że jest czyms
gorszym od mężczyzn podczas gdy ona tego nie zauważa.
Druga oswiadczyła, że jest pacodawcą i znacznie bardziej woli zatrudniac
mężczyzn (argumenty zbliżone do tych, któe często powtarzamy na tym forum)
W sumie klimat do rozmów był taki, że feministkom nie pozostało nic innego
jak powtarzać, że równouprawnienie polega na nierówności wobec prawa.
Miło było posłuchać.

    • Gość: barbinator Re: Korwin Mikke vs. Jaruga Nowacka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.02, 10:47
      Z Korwinem Mikke nie daje sie rozmawiać, bo on każdą rzecz, łącznie ze swoimi
      własnymi poglądami, sprowadza do absurdu. Madrość ludowa nazywa takich jak
      on "głupiomądrymi". Jaruga Nowacka nie jest dla niego odpowiednim partnerem do
      dyskusji - za rozsądna, za spokojna. Natomiast z przyjemnościa wysłuchałabym
      rozmowy Korwinna Mikke z Kingą Dunin - to byłby dopiero odlot...
      • Gość: Sebastian Re: Korwin Mikke vs. Jaruga Nowacka IP: *.tele2.pl 05.11.02, 12:06
        Gość portalu: barbinator napisał(a):

        > Z Korwinem Mikke nie daje sie rozmawiać, bo on każdą rzecz, łącznie ze swoimi
        > własnymi poglądami, sprowadza do absurdu.
        Coś w tym jest. Nie jestem wielbicielem JK Mikke i sam spędziłem wiele godzin
        na krytycznych polemikach na jego temat na usenecie.
        Ale w wielu przypadkach go rozumiem.
        We wczorajszej dyskusji trzeba by nieziemskiej odporności psychicznej, żeby
        zachowac spokój w obliczu stwierdzen mówiących, że prawdziwe równouprawnienie
        polega na stworzeniu przywilejów.
        > Jaruga Nowacka nie jest dla niego odpowiednim partnerem do
        > dyskusji - za rozsądna, za spokojna.
        Spokojna - pewnie tak.
        Ale czy rozsądna - widocznie mamy zdecydowanie różne kryteria rozsądku.
        Pal licho w tym momencie, że proponowane przez nią rozwiązania są
        niesprawiedliwe.
        Ale one nawet nie przynosza spodziewanych efektów.
        Ale NIE-Bo tak musi być.
        To nie jest żaden rozsądek wg. mnie.
        > Natomiast z przyjemnościa wysłuchałabym
        > rozmowy Korwinna Mikke z Kingą Dunin - to byłby dopiero odlot...
        Wiesz. może JK Mikke jest błyskotliwy tylko w oczach swoich wielbicieli ale z
        kolei K. Dunin -zapewniam cie - jest błyskotliwa również wyłącznie w oczach
        swych wielbicielek. Niemniej jednak taka dyskusja mogłaby być ciekawa.
    • sagan2 a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:05
      ... mam gdzies schowane zdjecie z korwinem-mikke... z
      przeszloscie brydzowej (nas obojga ;)
      trzymam, bo moze jeszcze kiedys sie przyda... :)
      aha, ogralam go :)

      a tak w ogole to on 'popelnil' kilka calkiem niezlych
      ksiazek bryzdzowych... tak oto czlowiek sie marnuje... :)
      • agrafek Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:31
        O Boże! Brydżystka!
        Jestem stanowczo przeciwny obecności kobiet w męskim brydżu! Zwłaszcza gdy
        nas, prawdziwych mężczyzn, ogrywają;)!
        • maciej.k1 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:44
          Gratuluję Sagan! A jego książki są świetne! :-)
          Pozdrawiam -
          • sagan2 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:56
            bardziej bym sie cieszyla, gdybym ograla jego druzyne w
            jakims meczu brydzowym. dwa, trzy rozdania w turnieju to
            na ogol wiecej szczescia, niz rozumu :)
            chyba, ze sie pieknie zagra... :)
          • sagan2 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:56
            bardziej bym sie cieszyla, gdybym ograla jego druzyne w
            jakims meczu brydzowym. dwa, trzy rozdania w turnieju to
            na ogol wiecej szczescia, niz rozumu :) i tylko malenki
            podow do chwalenia sie ;)
            chyba, ze sie pieknie zagra... :)
        • sagan2 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:54
          musze Cie skarcic, drogi Agrafku.
          nie istnieje cos takiego jak 'brydz meski'... :)
          istnieje brydz open, brydz kobiecy, brydz seniorow, brydz
          juniorow, brydz mlodziezy szkolnej, brydz par mixt i
          wszelkie odmiany powyzszych :)

          tak wiec mozesz teraz slusznie zaprotestowac! jestes,
          jako mezczyzna, dyskryminowany! :)
          • agrafek Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 16:37
            sagan2 napisała:

            > musze Cie skarcic, drogi Agrafku.
            > nie istnieje cos takiego jak 'brydz meski'... :)
            > istnieje brydz open, brydz kobiecy, brydz seniorow, brydz
            > juniorow, brydz mlodziezy szkolnej, brydz par mixt i
            > wszelkie odmiany powyzszych :)
            >
            > tak wiec mozesz teraz slusznie zaprotestowac! jestes,
            > jako mezczyzna, dyskryminowany! :)


            o biada! O larum! To kobiecy jest, a męskiego nie ma???!!!! Skandal -
            krzyczę - nie do wiary!!!:)
            To zaczynam rozumieć czemu od pół roku nie mogę sobie pobrydżować -
            dyskrymonowani męzczyźni ukrywają swoje umiejętności, by nie podpaść
            zorganizowanym - i pewnie jeszcze wspieranym przez faworyzujące je państwo,
            tudzież ogólnoświatowe tajne mafie feministyczne:) - zgrupowaniom brydżystek!
            Stłamszony i zdyskryminowany pozdrawiam:)

            • sagan2 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 16:46
              a w jakim miescie mieszkasz, ze nie mozesz pobrydzowac???

              poza tym, brydz open i par mixt stoi przed Toba
              potworem... polecam zwlaszcza mixt - dasz wyraz swej
              wierze w rownouprawnienie plci...
              ... no i wreszcie mozna bedzie na glupie baby pokrzyczec,
              bez obawiania sie feministek... ;)))
      • goga.74 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:47
        Na pewno dal Ci "fory". W koncu to gentelman w kazdym calu :)))
        • sagan2 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:52
          chyba nie... troche byl zly :)
          zalezalo mu, aby dobrze wypasc, a my bylysmy dwie
          mlodziutkie panienki... ;)

          no ale much mial i do zdjecia sie usmiechal...
          ... nawet nas objal, brrr... ;))
          • goga.74 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 11:57
            > ... nawet nas objal, brrr... ;))
            :)))
            • sagan2 Re: a ja sie przyznam... 05.11.02, 12:07
              ty sie smiejesz, a ja to mam na zdjeciu!
              no wstyd jak beret z antenka... :))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja