Gość: EWOK
IP: 213.241.18.*
14.11.02, 15:21
Jakiś czas temu wyrażając swoje poglądy na temat potrzeby trzymania emocji na
wodzy w miejscu pracy, dowiedziałam się, że moi współpracownicy to cyborgi.
Całkiem niedawno wypowiedziałam się na temat przekazywanej przez pokolenia
kobiet domorosłej wiedzy na temat sposobów manipulacji mężczyznami, w wyniku
czego dowiedziałam się, że mężczyźni, których spotykam to same niedojdy.
Litościwym milczeniem pominę to, czego Maciej niespodziewanie dowiedział się
o sobie i swojej rodzinie. Czy jest jeszcze możliwa dyskusja niepociągająca
za sobą ofiar wśród ludności cywilnej takiej jak naprawdę niczemu niewinni
znajomi, współpracownicy oraz członkowie rodziny bliższej i dalszej?