Nizsze podatki dla rodzin z dziecmi

09.02.06, 18:24
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3154821.html
To chyba nadal za malo, zeby zachecic ludzi do posiadania potomstwa.
    • bleman Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gdzie 09.02.06, 18:26
      trzeba....szkoda gadac....
      • bekon6 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 18:51
        Czy chcecie czy nie dzieci musza sie rodzic aby pracowac na wasza emeryture.
        • evita_duarte Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 18:53
          bekon6 napisał:

          > Czy chcecie czy nie dzieci musza sie rodzic aby pracowac na wasza emeryture.

          Same sie nie urodza. Poza tym kto zagwarantuje ze przy tym co sie dzieje
          dzieci,nawet jak sie same urodza, beda uciekac z tego kraju
          • totalna_apokalipsa Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 18:54
            Bekon, a ile ty masz dzieci w trosce o swoją emeryturę>?
            • pavvka Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 18:55
              A ta szóstka przy nicku to nie liczba dzieci?
              • totalna_apokalipsa Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 18:56
                A moze to ilość zębów?
                • evita_duarte Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 18:56
                  totalna_apokalipsa napisała:

                  > A moze to ilość zębów?

                  Ot to to.
          • bekon6 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:21
            Juz samo posiadanie dzieci zmusza ojca i matke do pracy.
            • evita_duarte Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:22
              A co ma piernik do wiatraka. Ludzie nie posiadajacy dzieci tez pracuja i czesto
              wiecej zarabiaja....
            • totalna_apokalipsa Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:38

              > Juz samo posiadanie dzieci zmusza ojca i matke do pracy

              No nie powiedziałabym:)))))))))))
        • bleman Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 18:59
          > Czy chcecie czy nie dzieci musza sie rodzic aby pracowac na wasza emeryture.

          Tylko w takich przesocjalizowanych panstwach jakie sa czlonkami UE.
          • evita_duarte Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:01
            bleman napisał:

            > > Czy chcecie czy nie dzieci musza sie rodzic aby pracowac na wasza emerytu
            > re.
            >
            > Tylko w takich przesocjalizowanych panstwach jakie sa czlonkami UE.


            To tez. Zwlaszcza, ze te dzieci moga zyc gdzies indziej i zarabiac na wlasna
            emeryture. Chociaz powiem Ci Blemanku ze ten 'socjalizm' czasem dobrze sie
            wspomina jak np trzeba isc do lekarza...ech
            • bleman Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:08
              Chociaz powiem Ci Blemanku ze ten 'socjalizm' czasem dobrze sie
              > wspomina jak np trzeba isc do lekarza...ech


              Chociaz powiec mi evitko ze sie bardzo zle mysli i wspomina polska
              socjalistyczna sluzbe zdrowia jak ma sie wiedze jak to dziala od srodka i jak
              to faktycznie wyglada...ech
              • evita_duarte Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:10
                bleman napisał:

                > Chociaz powiem Ci Blemanku ze ten 'socjalizm' czasem dobrze sie
                > > wspomina jak np trzeba isc do lekarza...ech
                >
                >
                > Chociaz powiec mi evitko ze sie bardzo zle mysli i wspomina polska
                > socjalistyczna sluzbe zdrowia jak ma sie wiedze jak to dziala od srodka i jak
                > to faktycznie wyglada...ech

                Nie az tak zle sie wspomina widzac ze wszedzie mniej wiecej to wyglada tak
                samo. Tydzien temu bylam na ER, g... pomogly mi ich kroplowki i antybiotyki.
                Teraz umowilam sie z normanlym lekarzem jak najszybciej... na wtorek....
                • bleman Pociesze cie ze w szwecji na wizyte u specjalisty 09.02.06, 19:12
                  czeka sie do paru miesiecy


                  > Teraz umowilam sie z normanlym lekarzem jak najszybciej... na wtorek....

                  Nie tak zle ;-)))
                  • evita_duarte Re: Pociesze cie ze w szwecji na wizyte u specjal 09.02.06, 19:15
                    bleman napisał:

                    > czeka sie do paru miesiecy
                    >
                    >
                    > > Teraz umowilam sie z normanlym lekarzem jak najszybciej... na wtorek....
                    >
                    > Nie tak zle ;-)))

                    To nie ma byc specjalista tylko internista, poza tym jest zle bo wtorek to
                    bardzo pozno.
                    • bleman Re: Pociesze cie ze w szwecji na wizyte u specjal 09.02.06, 19:16
                      > To nie ma byc specjalista tylko internista, poza tym jest zle bo wtorek to
                      > bardzo pozno.

                      Niestety nie wiem jak sie w zwiazku z tym czujesz, dlamnie takie cos to
                      abstrakcja.
                    • totalna_apokalipsa Re: Pociesze cie ze w szwecji na wizyte u specjal 09.02.06, 19:40
                      Droga Evito!:)))))

                      Jesli cię to pocieszy to jak w pazdzierniku dzwoniłam umówić się na pełną
                      diagnostyke hormonów tarczycy , to Pani mi powiedziała, ż ezapisy są w
                      styczniu:)))))))))))))))

                      Wyskrobałam reszte kasy i poszłam prywatnie - wyniki po dwoch tygodniach.
                      • bleman Re: Pociesze cie ze w szwecji na wizyte u specjal 09.02.06, 19:56
                        umówić się na pełną
                        > diagnostyke hormonów tarczycy

                        Przegrzewasz sie ?
          • kot_behemot8 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:14
            Generalnie masz rację, ale to jednak nie jest tak proste jak myślisz. Do
            dobrego funkcjonowania systemów emerytalnych wolnorynkowych potrzebna jest
            koniunktura gospodarcza, a jak pracujących będzie za mało to i koniunktury nie
            będzie. Na przykład: lokaty w nieruchomościach są opłacalne tylko wtedy, gdy
            jest hossa a hossa jest wtedy, gdy dużo młodych rodzin chce budować domy. Jak
            tych młodych będzie mało, to po prostu przejmą domy po rodzicach i dziadkach,
            więc hossy w nieruchomościach nie będzie a fundusz emerytalny nie zarobi.
            • bekon6 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:22
              hahahahahaha ale ty jestes glupia nie moge haahahahahahahaha
              • evita_duarte No tak to jest racjonalny argument n/t 09.02.06, 19:23

            • bekon6 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:26
              Na emeryture bedziesz na nia pracowala. Odlozysz z tej pracy sporo pieniedzy
              przez 30 lat.
              Bedziesz dysponowala sporym kapitalem w dniu odejscia na emeryture. Pod
              warunkiem ze gospodarka bedzie sie rozwijala bo inaczej twoje aktywa lokowane
              np w fundusze akcji lub papierow dluznych beda nic nie warte. A zeby gospodarka
              sie rozwijala to ktos musi pracowac, produkowac. Ty juz bedziesz tylko
              konsumowala. Jesli nie bedzie produkcji ceny beda wysokie Twoj kapital sie
              rozplynie. W ten sposob chyba nalezy rozumiec ze ktos pracuje na twoja
              emeryture. Wyobrazasz sobie zeby pensjonariusze domow starcow majac wypchane
              porfele byli w stanie sie wyzywic tymi pieniedzmi? Ktos musi ich nakarmic,
              wyprodukowac dla nich zywnosc, leki, ubrania, zęby, ktos musi ich umyc i
              podetrzec. Dlatego ci co inwestuja w dzieci maja nieco wieksze zaslugi dla
              twojej emyrytury gdyz oprocz odkladania kapitalu na starosc zapewniaja rowniez
              ze ow kapital bedzie cos wart.
              • bleman Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:28
                i jeszcze baaaaaaaaaaaaardzo dlugo (nieprzerwanie) bedzie wzrastac.
                • bekon6 Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:30
                  Gdyby teoria liberalna w gosporadce byla najlepsza na swiecie Imprerim Rzymskie
                  trawlo by do dzis.
                  • bleman Co ma piernik do wiatraka ? o czym ty piszesz 09.02.06, 19:31
                    czlowieku!!!
                    • kot_behemot8 Re: Co ma piernik do wiatraka ? o czym ty piszesz 09.02.06, 19:34
                      No wiesz, zachciało ci się dyskutować z wieprzowiną to teraz masz;)))
                      • bleman Rzczywiscie moj blad ;-)) 09.02.06, 19:36

                      • bekon6 Re: Co ma piernik do wiatraka ? o czym ty piszesz 09.02.06, 19:58
                        O tym matolku ze jak nie bedzie ludzi to trzeba bedzie brac imigrantow no bo
                        dzieci nie chcesz. Kogo chcesz importowac muzulmanow?
                        • kot_behemot8 Re: Co ma piernik do wiatraka ? o czym ty piszesz 09.02.06, 20:03
                          bekon6 napisał:

                          > O tym matolku ze jak nie bedzie ludzi to trzeba bedzie brac imigrantow no bo
                          > dzieci nie chcesz. Kogo chcesz importowac muzulmanow?


                          Nie, bo muzułmanie nie jedzą wieprzowiny;)
                          • bekon6 Re: Co ma piernik do wiatraka ? o czym ty piszesz 09.02.06, 20:04
                            No tak to jest odpowiedz brawooo
                            • kot_behemot8 Re: Co ma piernik do wiatraka ? o czym ty piszesz 09.02.06, 20:06
                              bekon6 napisał:

                              > No tak to jest odpowiedz brawooo


                              Dziękuję, podejrzewałam że własnie tobie się spodoba:)
                              Twój styl:)
                • kot_behemot8 Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:33
                  Nieprzerwanie? To znaczy, ze np setkę będzie można kiedyś przebiec w 1 sekundę?
                  • bleman Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:36
                    > Nieprzerwanie? To znaczy, ze np setkę będzie można kiedyś przebiec w 1
                    sekundę?

                    1 pracownik bedzie mial wieksza wydajnosc bo...poprostu ebdzie obslugiwal
                    wydajne maszyny.
                    • kot_behemot8 Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:41
                      bleman napisał:

                      > > Nieprzerwanie? To znaczy, ze np setkę będzie można kiedyś przebiec w 1
                      > sekundę?
                      >
                      > 1 pracownik bedzie mial wieksza wydajnosc bo...poprostu ebdzie obslugiwal
                      > wydajne maszyny.
                      >

                      Racja, ale wzrost wydajności tez ma swoje naturalne ograniczenia. Poza tym w
                      starym społeczeństwie większośc ludzi będzie pracowała w usługach, a tam
                      rezerwy w wydajności są minuimalne. Ja nie twierdzę, że system kapitałowy jest
                      zły, to jasne że jest dużo lepszy od pokoleniowego. To jednak nie znaczy, że
                      można patrzeć na wszystko przez różowe okulary. Problem demograficzny jest co
                      prawda zabójczy dla systemu typu zus, ale dla kapitałowego też nie jest taki
                      znowu obojętny.
                      • bleman Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:43
                        >Racja, ale wzrost wydajności tez ma swoje naturalne ograniczenia.

                        Nie.
                        Wez pod uwage technologie, porownaj wydajnosc sprzed 500 lat do dzisiejszej,
                        np. w przemysle wlokienniczym.
                        • kot_behemot8 Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:45
                          bleman napisał:

                          > >Racja, ale wzrost wydajności tez ma swoje naturalne ograniczenia.
                          >
                          > Nie.
                          > Wez pod uwage technologie, porownaj wydajnosc sprzed 500 lat do dzisiejszej,
                          > np. w przemysle wlokienniczym.


                          Ale koniunktura to nie tylko produkcja, także usługi oraz - może nawet przede
                          wszystkim - konsumpcja. Kto będzie napędzał ten cały interes jak ludzi będzie
                          mało?
                          • bleman Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:55
                            > Ale koniunktura to nie tylko produkcja, także usługi oraz - może nawet przede
                            > wszystkim - konsumpcja. Kto będzie napędzał ten cały interes jak ludzi będzie
                            > mało?

                            To interes bedzie odpowiednio mniejszy.
                            • kot_behemot8 Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 19:57
                              bleman napisał:

                              > > Ale koniunktura to nie tylko produkcja, także usługi oraz - może nawet pr
                              > zede
                              > > wszystkim - konsumpcja. Kto będzie napędzał ten cały interes jak ludzi bę
                              > dzie
                              > > mało?
                              >
                              > To interes bedzie odpowiednio mniejszy.


                              Własnie, i o to chodzi. Mniejszy interes, więc mniejsze zyski kapitałowe -
                              czyli w efekcie niższe emerytury. Problem jest, chociaż nie aż tak dramatyczny
                              jak w systemie typu zus. Moim zdaniem zus padnie najdalej za 15 lat.
                              • bleman Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 20:04
                                > Własnie, i o to chodzi. Mniejszy interes, więc mniejsze zyski kapitałowe -
                                > czyli w efekcie niższe emerytury.

                                No wlasnie nie.
                                Emeryci ebda sobie konsumowali, a pracujacy beda produkowali wydajniej niz
                                teraz, dla siebie i konsumujacych tylko emerytow.

                                Z czasem populacja bedzie spadac, co i tak nie ebdzie mialo wplywu na ogolny
                                dobrobyt.
                                Bo w koncu od populacji to nie zalezy(bezposrednio)
                                • kot_behemot8 Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 20:09
                                  bleman napisał:

                                  > > Własnie, i o to chodzi. Mniejszy interes, więc mniejsze zyski kapitałowe
                                  > -
                                  > > czyli w efekcie niższe emerytury.
                                  >
                                  > No wlasnie nie.
                                  > Emeryci ebda sobie konsumowali, a pracujacy beda produkowali wydajniej niz
                                  > teraz, dla siebie i konsumujacych tylko emerytow.
                                  >
                                  > Z czasem populacja bedzie spadac, co i tak nie ebdzie mialo wplywu na ogolny
                                  > dobrobyt.


                                  Wielkośc populacji na koniunkturę wpływu nie ma, ale przekrój wiekowy już
                                  niestety tak. Koniunkturę napedzają młodzi, nie starzy. Opisałam to wcześniej
                                  na przykładzie rynku nieruchomosci.



                                  • bleman Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 20:25
                                    Koniunkturę napedzają młodzi, nie starzy. Opisałam to wcześniej
                                    > na przykładzie rynku nieruchomosci.


                                    To starzy korzystajac amsowo z turystyki, osrodkow opiekunczych itd nie
                                    napedzaja koniunktury ?
                                    • kot_behemot8 Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 20:28
                                      bleman napisał:

                                      > Koniunkturę napedzają młodzi, nie starzy. Opisałam to wcześniej
                                      > > na przykładzie rynku nieruchomosci.
                                      >
                                      >
                                      > To starzy korzystajac amsowo z turystyki, osrodkow opiekunczych itd nie
                                      > napedzaja koniunktury ?


                                      Mniej niż młodzi. Wszelkie badania rynku pokazują, ze najwięcej wydają młodzi.
                                      Myślisz że dlaczego reklamy są w większości skierowane do młodych?
                                      • pavvka Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 20:31
                                        kot_behemot8 napisała:

                                        > Myślisz że dlaczego reklamy są w większości skierowane do młodych?

                                        Bo łatwiej na nich wpłynąć i jak się ich raz do czegoś przekona, to jest
                                        szansa, że zostaną klientami do końca życia (albo przynajmniej długo).
                                        • kot_behemot8 Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 20:40
                                          Tez prawda. Ale przyznasz, że młodzi generalnie kupują więcej niz starzy?
                                          Zwłaszcza rzeczy najkosztowniejszych, typu dom, wyposażenie do domu, samochody
                                          itp.
                                          • pavvka Re: Ale wydajnosc pracy 1 pracownika wzrasta 09.02.06, 20:42
                                            W Polsce tak, ale w krajach bogatych - nie wydaje mi się.
              • kot_behemot8 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:31
                Wiem, ze to dla ciebie trudne, ale może jednak spróbuj przeczytać ze
                zrozumieniem to co ja napisałam. Potem przecztaj jeszcze kilka razy...
                A jak już za setnym razem coś ci zatrybi, to będziesz mógł mi wyjasnić czym
                różni się to co ja napisałam od twojego wywodu (poza większą klarownością i
                lepszą polszczyzną naturalnie)
      • boykotka Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:06
        Każde rozwiazanie, którego konsekwencji nie będą ponosić podatnicy, czyli my ma
        ręce i nogi.
        Kiedyś, w jakiejś debacie wypowiadał się bardzo rozsadnie na ten temat ojciec 8-
        ga dzieci. Przecież dla tych 8-ga dzieci trzeba co rok kupić nowe buty, nowe
        ubrania a przede wszystkim nakarmić je. Człowie, który się wypowiadał był dość
        zamożny, mimo to podkreślił, że przy jego dochodach rodziny bezdzietne lub z 1-
        dnym dzieckiem stać np. na to by co roku wyjechać na wakacje za granicę. Jego
        natomiast niestety nie.
        ---------------------
        Inna sprawa to fakt, że znowu to ulga dla bogatych. Miesięczny podatek
        odprowadzany od najniższego wynagrodzenia jest rzędu UWAGA 6-7,00zł. Osoby
        bezrobotne w ogóle mogą o takiej uldze zapomnieć.Od średniej krajowej będzie to
        kwota pomiędzy 140 do 200zł miesięcznie.
        Po co więc pisać o 500zł ???? lub 700zł ??? Taką ulgę mogą uzyskać osoby
        zarabiające po wyżej 5 000,00zł miesięcznie. Natomiast z pewnością
        skorzystałyby osoby prowadzące własną działaność gospodarczą - tylko ciekawe
        czy ustawodawca o tym pomyślał czy da plamę jak z becikowym.
        • pavvka Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:12
          boykotka napisała:

          > Kiedyś, w jakiejś debacie wypowiadał się bardzo rozsadnie na ten temat ojciec
          8
          > -
          > ga dzieci. Przecież dla tych 8-ga dzieci trzeba co rok kupić nowe buty, nowe
          > ubrania a przede wszystkim nakarmić je. Człowie, który się wypowiadał był
          dość
          > zamożny, mimo to podkreślił, że przy jego dochodach rodziny bezdzietne lub z
          1-
          > dnym dzieckiem stać np. na to by co roku wyjechać na wakacje za granicę. Jego
          > natomiast niestety nie.

          Ale to chyba oczywiste, że dzieci kosztują - ja nie mam dzieci, a wiem o tym.
          Ten pan odkrył to dopiero po urodzeniu ósmego potomka?
          • evita_duarte ja w sprawie formalnej 09.02.06, 19:14
            pavvka napisał:

            >
            > Ale to chyba oczywiste, że dzieci kosztują - ja nie mam dzieci, a wiem o tym.
            > Ten pan odkrył to dopiero po urodzeniu ósmego potomka?

            Wybacz ze sie czepiam, ale nie moglam sie powstrzymac ;) Chyba mialo byc po
            urodzeniu sie osmego potomka
            • pavvka Re: ja w sprawie formalnej 09.02.06, 19:15
              evita_duarte napisała:

              > Wybacz ze sie czepiam, ale nie moglam sie powstrzymac ;) Chyba mialo byc po
              > urodzeniu sie osmego potomka

              Chyba tak :-)
            • bleman Re: ja w sprawie formalnej 09.02.06, 19:15
              > Wybacz ze sie czepiam, ale nie moglam sie powstrzymac ;) Chyba mialo byc po
              > urodzeniu sie osmego potomka

              Wiesz skora dal rade zapewnic byt 7'demce, to chyba wszystko jest mozliwe ;-)
            • boykotka Re: ja w sprawie formalnej 09.02.06, 19:16
              A ja z kolei nie rozumiem sarkazmu. Nie sądzę, żeby ten człowiek akurat w tym
              momencie to odkrył.
              • pavvka Re: ja w sprawie formalnej 09.02.06, 19:27
                boykotka napisała:

                > A ja z kolei nie rozumiem sarkazmu. Nie sądzę, żeby ten człowiek akurat w tym
                > momencie to odkrył.

                Napisałaś o tym, tak jakby było to wielkie odkrycie. Chyba ten człowiek sam
                rozumiał jakie konsekwencje niesie za sobą posiadanie ósemki dzieci i nie
                uważam, żeby miał prawo się uskarżać na swój ciężki los, bo to w końcu była
                jego decyzja. Jeżeli sugerował, że poświęcił się dla ojczyzny płodząc tę ósemkę
                i w związku z tym należy mu się dofinansowanie corocznych wyjazdów rodziny za
                granicę, to pozwolę się sobie z nim nie zgodzić.
                • bleman Re: ja w sprawie formalnej 09.02.06, 19:32
                  Jeżeli sugerował, że poświęcił się dla ojczyzny płodząc tę ósemkę
                  >
                  > i w związku z tym należy mu się dofinansowanie corocznych wyjazdów rodziny za
                  > granicę, to pozwolę się sobie z nim nie zgodzić.

                  Jak możesz !! ;-)))
                • boykotka Re: ja w sprawie formalnej 09.02.06, 19:40
                  pavvka napisał:

                  > Jeżeli sugerował, że poświęcił się dla ojczyzny płodząc tę ósemkę
                  > i w związku z tym należy mu się dofinansowanie corocznych wyjazdów rodziny za
                  > granicę, to pozwolę się sobie z nim nie zgodzić.
                  Nadal nie rozumiem przyczyny dlaczego tak negatywnie oceniasz tego człowieka.
                  Akurat było na odwrót. Jezu co za kraj, co za ludzie. Facet dał przykład, że
                  kupując co rok 8 par butów napędza tym naszą gospodarkę
                  • pavvka Re: ja w sprawie formalnej 09.02.06, 19:43
                    boykotka napisała:

                    > Nadal nie rozumiem przyczyny dlaczego tak negatywnie oceniasz tego człowieka.
                    > Akurat było na odwrót. Jezu co za kraj, co za ludzie. Facet dał przykład, że
                    > kupując co rok 8 par butów napędza tym naszą gospodarkę

                    Ja nie oglądałem tego programu, a Ty w poprzednim poście nic o tym napędzaniu
                    nie napisałaś. Z Twojej relacji odniosłem wrażenie, że facet narzekał jaki jest
                    biedny, bo musi tyle na utrzymanie dzieci wydać i nie może cieszyć się życiem.
        • boykotka Re: Korekta :)) 09.02.06, 19:13
          Ten podatek od najniższego wynagrodzenia jest rzędu 60zł na miesiąc. Sorki
          jakieś stare czasy mi się przypomniały :)
          • kot_behemot8 Re: Korekta :)) 09.02.06, 19:27
            Mniej. Od pensji 1000 zł podatek wynosi 27,90 zł
        • kot_behemot8 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:17
          Po co więc pisać o 500zł ???? lub 700zł ???


          Ale to chyba było podane w skali rocznej...
          • boykotka Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 19:32
            "Rzeczpospolita" nieoficjalnie dowiedziała się, że są dwa warianty. Pierwszy
            zakłada, że mogłoby to być 316 zł na każde dziecko miesięcznie, czyli około
            3800 zł rocznie. To oznacza, że w kieszeni rodzica zostawałoby w ciągu roku
            około 720 zł na każde dziecko.

            Według drugiego wariantu kwota ma wynieść 233 zł miesięcznie, czyli 2800 zł
            rocznie. W tym przypadku rodzicowi zostawałoby w kieszeni około 508 zł na każde
            dziecko. Budżet - według szacunków gazety - projekt ten kosztowałby około 5 mld
            zł.

            Masz rację, to chyba dane na rok. Mnie szokują takie kwoty. I nadal nie jest to
            żadne rozwiązanie dla najuboższych.
            • bekon6 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 20:01
              Nie przejmuj sie wpowadzi sie podatek na perfumy, futra itp. kasa bedzie
              • kot_behemot8 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 20:10
                bekon6 napisał:

                > Nie przejmuj sie wpowadzi sie podatek na perfumy, futra itp. kasa bedzie


                Ja bym sugerowała podatek od bekonu...
                • pavvka Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 20:11
                  Chyba raczej betonu
                  • kot_behemot8 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 20:13
                    pavvka napisał:

                    > Chyba raczej betonu


                    To też... kolega wieprzowina płaciłby podwójnie, za bekon i za beton tez:)
                    • bekon6 Re: Oni sa smieszni, szukaja rozwiazan nie tam gd 09.02.06, 21:03
                      O ile mnie pamiec nie myli feministki sa proekologiczne? Wiec drogie Panie
                      przezucicie sie na kurtki z jeasnu.
    • abaddon_696 Na więcej nas nie stać. 09.02.06, 21:15
      Kwoty wolne od podatku za dzieci to pomysł dobry, sprawdza się z powodzeniem
      np. w USA.
      • bleman Re: Na więcej nas nie stać. 09.02.06, 21:55
        > Kwoty wolne od podatku za dzieci to pomysł dobry, sprawdza się z powodzeniem
        > np. w USA.

        Czy ja wiem czy taki dobry, jako wsparcie tak, ale jako glowny czynnik
        zachecajacy...watpie.
        • abaddon_696 Re: Na więcej nas nie stać. 09.02.06, 22:01
          > Czy ja wiem czy taki dobry, jako wsparcie tak, ale jako glowny czynnik
          > zachecajacy...watpie.

          Nawet jak się poprawi o 10-15%, to już będzie coś.
          A na większe prezenty nas nie stać.
          • bleman Re: Na więcej nas nie stać. 09.02.06, 22:14
            > Nawet jak się poprawi o 10-15%, to już będzie coś.

            To prawda

            > A na większe prezenty nas nie stać.

            Sadze ze na takie rowniez.
        • boykotka Re: Na więcej nas nie stać. 10.02.06, 06:11
          bleman napisał:

          > > Kwoty wolne od podatku za dzieci to pomysł dobry, sprawdza się z powodzen
          > iem
          > > np. w USA.
          >
          > Czy ja wiem czy taki dobry, jako wsparcie tak, ale jako glowny czynnik
          > zachecajacy...watpie.

          Ale to już nie chodzi o zachęcanie. Przecież to chodzi o dzieci już narodzone
          ( mój boże jakim ja się słownikiem posługuję:)
          Wczoraj Wiadomości podały, że jesteśmy jedynym krajem w Europie, który tych ulg
          nie stosuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja