monia145
02.03.06, 19:14
Piszę o tym, bo nic już z tego, co się dzieje w tym " państwie prawa" nie
rozumiem. Chodzi mi o sprawę tego morderstwa 5 dzieci w Czerniejowa. Matka
została skazana na dozywocie, a ojciec uniewinniony!!!!!!!!!. I tak ma
wyglądać sprawiedliwość? Czy to tylko ta kobieta mordowała te dzieci, ojciec
nic nie wiedział? Nie zauważał ciąży u żony? Nie interesowało go co się
dzieje z dziećmi po porodzie??????????? Gdzie są? Teraza sędzia uniewinnia go
on tych dzieci bezpośrednio nie mordował, a gdzie zaniechanie czy chociaż za
to nie powinien odpowiadać?????
I następna sprawa - ojczym zakatował 4-latka na śmierć, jak zwykle w naszym
kraju nikt nic nie wiedział, nie słyszał. Razem z ojczymem aresztowano matkę,
jej też postawoino zarzuty. Jak w wielu podobnych sprawach założę się , że
dostanie za nieinformowanie o katowaniu dziecka. Gdzie tu jest równość wobec
prawa? Kobietę zawsze postrzega się najpierw jako matkę i za jakieś
przestępstwa jej się dostaje bardziej niż ojcu.
Dodam, że sędzia argumentował na niekorzyść tej kobiety" jakoby nigdy nie
zabezpieczała się przed kolejnymi ciążami"- to antykoncepcja jest tylko
sprawą kobiet??????????????????
Co o tym myślicie? Bo mnie krew się burzy.