Czy do feminizmu mozna dojrzec?

05.03.06, 16:29
Czytajac rozne wpisy na roznych forach mam wrazenie, ze do feminizmu jeszcze
spoleczenstwo nie dojrzalo, ciekawy watek zimowejdziewczyny na Fko zostal
zbombardowany ( hmmm moze przesadzilam z tym bombardowaniem) przez trolle,
inne watki tez sa atakowane. Mam wrazenie, ze do feminizmu spoleczesntwo
jeszcze nie dojrzalo, czesto feministka musi tlumaczyc czym jest feminizm,
czesto mezczyzna slyszac w towarzystwe jak jego Ukochana mowi, ze jest
feministka sie wstydzi. Czesto jest tak, ze mowiac of eminizmie dyskredytuje
sie kobiete roznymi przytykami osobistymi, jeszcze czesciej feministki
uwazane sa za pogromczynie mezczyzn, chcace wladzy absolutnej, totalitarnej!
Jeszcze czesciej mozna spotkac sie z okresleniem feministka- babochlop, baba
z wasem, kretynka, niedowartosciowana idiotka itp itd.

Wiec chcialam zapytac czy Wasze otoczenie doroslo do feminizmu? Czy nadal
spotykacie sie z obelgami, smiechem? A czy feminisci sa nadal dyskredytowani?
nazywani zniewiescialymi facecikami?I chcialam jeszcze zapytac dlaczego
feminizm jest wg. duzej czesci spoleczenstwa wstydem? Dlaczego nie ucza o
feminizmie w szkolach? Dlaczego nie uswiadamia sie o zaslygach feministek?
Dlaczego bardzo czesto feminizm jest pomijany w dziejach historii?
    • ja-siorka UFFFF ale temat dalas :) 05.03.06, 16:48
      ksiazki mozna pisac zeby odpowiedziec na twojego posta :) ale tak w skrocie, to uwazam ze tak, spoleczenstwo musi dojrzec do feminizmu. Jakis czas temu probowalam zgadnac pania z londynu ktora pojawila sie na forum Kociej nogi, o to jak postrzegane sa feministki w anglii. Pani niestety nie raczyla mi odpisac :( a dobrze by bylo porownac zachowanie wobec feministek w roznych krajach. Bo to ze w Polsce wiekszosci sie wydaje ze feministka to taki worek w ktory kazdy moze sobie przywalic, to jest dla mnie niestety rzecza oczywista.
      • khaki3 Ksiazki powiadasz? heh 05.03.06, 17:01
        Mozliwe, ze iksiazki. Dla mnie feminizm jest czyms wyjatkowo osobistym, nie
        utozsamiam sie z jakas grupa feministek. Szkoda, ze sie nie dowiedzialas jak
        inne feministki postrzegane sa w innych krajach. Ale to chyba zalezy od
        mentalnosci kraju, od spoleczenstwa, od ich stopnia uswiadomienia. Meczy mnie i
        dreczy to, ze feminizm jest pomijany w historii, w szkolach nie mowi sie o
        feminizmie, w domach tez bardzo czesto sie omija ten temat. Zastanawiam sie czy
        to przez to, ze polacy boja sie feminizmu? A moze przez to, ze pomimo sedziwego
        wieku feminizmu nadal spoleczenstwo poprostu nie dojrzalo do zmian w zyciu
        spolecznym? Cz np. polityka spoleczna ma wplyw ( negatywny?pozytywny?) na
        feminizm? na to w jaki sposob jest on postrzegany? A moze poprostu feminizm
        jest postrzegany jako cos zlego? Moze mezczyzni boja sie kobiet i dlatego
        ciagle chca je "chronic" przed feminizmem?
        • ja-siorka Re: Ksiazki powiadasz? heh 05.03.06, 18:36
          Mysle ze podstawa fminizmu jest podwazanie patriarchatu, a ludzie b. czesto wola zastana rzeczywistosc, nawet niewygodna niz probe wyjscia z sytuacji. Bo to grozi niepewnoscia, opuszczeniem bezpiecznego bo znanego swiata. Dlatego wola zaatakowac feminizm, a atakuja zarowno mezczyzni jak i kobiety (czesto nawet najsilniej te wlasnie kobiety ktore najbardziej by skorzystaly na zmianie sytuacji). Hmm, ciezko mi pisac, bo temat otwiera duzo mozliwosci interpretacji.
          W szkole nie tylko feminizm jest pomijany ale kobiety w ogole. To ze sie nie naucza o feminizmie to jedno, a to ze sie nie naucza o kobietach to inna sprawa. Wczoraj przezylam z reszta mily szok, w ksiazce do angielskiego trafilam na nastepujace zdanie do przetlumaczenia: I asked boss for a rise, but SHE didn't agree. No, po kilku latach w liceum gdzie na lekcjach w kolko zdania byly budowane na HE, i ciagle jakis ON sie pojawial, gdzie nawet nauczycielka bedac kobieta podawala klasie zdania (pewnie dla "ulatwienia" uogulniajac do meskiej formy) np: bylem dzisiaj gdziestam. Wiec po pierwsze ucieszylo mnie to ze pojawila sie jakas SHE, a po drogie ze owa SHE jest BOSS :)
          Ale to jest jakis podrecznik brytyjski (nie mam pewnosci jakie wydawnictwo bo dostalam tylko kserowke do przerobienia). Dlatego mam wrazenie ze w krajach zachodnich podejscie do feminizmu i feministek jest calkiem inne od podejscia w naszym pieknym kraiku.
      • evita_duarte W innych krajacj? 05.03.06, 18:59

        • evita_duarte Re: W innych krajacj? 05.03.06, 19:09
          Oto Stany, a raczej Niujork, bop ponoc jest malo reprezentatywny dla reszty
          kraju.
          Kobiety chetnie czerpia ze zdobyczy feminizmu. Nikt nie smie nawet stwierdzic,
          ze kobieta do czegostam sie nie nadaje ze wzgledu na swa plec. Natonmiast nikt
          nie przyznaje sie otwarcie do byucia feminista bo stereotyp jest io tu mocno
          zakorzeniony
          • ja-siorka Re: W innych krajacj? 05.03.06, 19:37
            :( oh, to sie zmartwilam. Mialam nadzieje ze w stanach albo brytanii nie ma problemu ze stwierdzeniem zwyklego faktu bycia feministka. Cholera.
            • piekielnica1 Re: W innych krajach? 05.03.06, 21:38
              tam gdzie przestrzegane sa prawa C Z Ł O W I E K A nie ma potrzeby
              manifestowania feminizmu
            • piekielnica1 Re: W innych krajach? 05.03.06, 21:38
              tam gdzie przestrzegane sa prawa C Z Ł O W I E K A nie ma potrzeby
              manifestowania feminizmu
            • bleman Jak ma nie byc problemy skoro radykalne i lewicuja 05.03.06, 23:39
              lewicujace feministki prowadza doskonaly czarny PR ?
              I osmieszaja inne feministki ...
              • bleman problemow* 05.03.06, 23:44

              • heretic_969 To Ty się ośmieszasz, i ośmieszasz 06.03.06, 01:20
                dodatkowo wszystkich liberałów, do których nawiasem mówiąc się nie zaliczasz
                (nie potrafisz nawet odróżnić libertarianizm od liberalizmu)
                • heretic_969 Aha, i jeszcze coś. 06.03.06, 02:11
                  Zrozum wreszcie, że podział feminizmu na różne odłamy nie wynika z różnych
                  poglądów na gospodarkę, ale do takich rzeczy jak parytety, aborcja, prostytucja,
                  rola płci w społeczeństwie itp.
                  • bitch.with.a.brain Re: Aha, i jeszcze coś. 06.03.06, 08:49
                    ale feministki mają też swoje poglady na gospodarke.
                    • pavvka Re: Aha, i jeszcze coś. 06.03.06, 09:08
                      No, jakieś poglądy na gospodarkę większość feministek pewnie ma, ale bardzo
                      różne, więc to nie jest cecha wyróżniająca.
                      • bitch.with.a.brain Re: Aha, i jeszcze coś. 06.03.06, 09:12
                        ale raczej zwolenniczku feminizmu radykalnego i feminizmu liberalnego beda sie
                        różniły w pogladach na gospodarke
                        • heretic_969 Re: Aha, i jeszcze coś. 06.03.06, 14:01
                          No to powiedz mi w takim razie, dlaczego feministka "radykalna" miałaby mieć
                          lewicowe poglądy gospodarcze, a "liberalna" - nie? Np. dlaczego miałyby się
                          różnić w kwestii podatków.
                          A swoją drogą, nie zauważyłem, żeby jakakolwiek znana polska feministka (czy
                          zagraniczna) negowała potrzebę interwencji państwa żeby pomóc kobietom. Np.
                          Graff, o ile się nie mylę, nie jest lewicowa, a mimo to zdcydowanie się opowiada
                          za parytetami.
                    • heretic_969 Re: Aha, i jeszcze coś. 06.03.06, 14:02
                      Tak jak katolicy czy murzyni.
    • johnny-kalesony Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 05.03.06, 22:30
      khaki3 napisała:

      > Wiec chcialam zapytac czy Wasze otoczenie doroslo do feminizmu? Czy nadal
      > spotykacie sie z obelgami, smiechem? A czy feminisci sa nadal dyskredytowani?
      > nazywani zniewiescialymi facecikami?

      To feminizm nie dorósł do rzeczywistości.

      I chcialam jeszcze zapytac dlaczego
      > feminizm jest wg. duzej czesci spoleczenstwa wstydem? Dlaczego nie ucza o
      > feminizmie w szkolach?

      Poniważ w szkołach uczy się czegoś, co jest logiczne i pożyteczne, a nie steku
      psychopatycznych i sprzecznych ze sobą bajań sfrustrowanych kobiet, które pragną
      zrobić karierę na swojej histerii.

      > Dlaczego nie uswiadamia sie o zaslygach feministek?

      O zasługach feministek mówią chociażby informacje prasowe i doniesienia
      wiadomości TV na temat kolejnych ekscesów wśród sprowadzanej w imię
      ideologicznej, polit-poprawnej tolerancji mnieszości muzułmańskiej.

      > Dlaczego bardzo czesto feminizm jest pomijany w dziejach historii?
      Ponieważ zjawiska wstydliwe i głupie należy ukrywać.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • zdanka1 Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 05.03.06, 22:40

        > Poniważ w szkołach uczy się czegoś, co jest logiczne i pożyteczne, a nie steku
        > psychopatycznych i sprzecznych ze sobą bajań sfrustrowanych kobiet, które pragn
        > ą
        > zrobić karierę na swojej histerii.

        Ciekawe jak sie do tego ma stek psychopatycznych i sprzecznych ze sobą bajań
        sfrusdtrowanych facetów zyjących w celibacie, którzy pragną zrobić karierę na
        swoim masochizmie. Nazywa sie to RELIGIA i uczą tego w szkole.
      • strusi_ogon Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 05.03.06, 22:40
        Pytanie jest fatalnie sformułowane. Feminizm jest tak szerokim pojęciem, że
        stawianie problemu „czy do feminizmu można dojrzeć” jest mniej więcej tak samo
        mądre, jak „czy można dojrzeć do socjalizmu/liberalizmu/czegokolwiek innego”.

        Jest taki kierunek jak feminizm, rożne postacie z nim się identyfikujące głoszą
        różne hasła, czasem bardzo mądre, czasem wręcz idiotyczne. To że ktoś zgadza się
        chociaż z częścią z nich, nie znaczy, że od razu jest feministą/feministką. Ja
        sprzeciwiam się niższym płacom dla kobiet, ale jak mnie ktoś nazwie za to
        feministą, to mu nogi z d... powyrywam.
        • margot_may Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 05.03.06, 23:50
          to wtedy cię nazwie agresywnym feministą...
          • strusi_ogon Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 00:11
            niech się wali. Ja jestem za zdrowym rozsądkiem, nie za feminizmem.
            • margot_may Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 01:25
              jego to nie ruszy: zostaniesz jeszcze bardziej agresywnym faministą. :)
      • cherryhill Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 00:26
        johnny-kalesony napisał:

        >> > Dlaczego bardzo czesto feminizm jest pomijany w dziejach historii?
        > Ponieważ zjawiska wstydliwe i głupie należy ukrywać.

        bo jak sama nazwa wskazuje to jest HIS - STORY ale to sie zmieni

        Cherryhill
        • johnny-kalesony Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 15:56
          Kurczę, ale Cię dawno nie było ... jeżeli oczywiście to Twoje jedyne imię ...

          Problem nie tylko tkwi w HIS-tory, czyli w przedrostku. A przyrostek? Toż to nic
          innego jak "Y" - czyli kryptonim męskiej cechy genotypu (o ile się oczywiście
          nie mylę). Czy ta komplikacja również znajdzie swoje rozwiązanie?

          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • cherryhill Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 20:05
            nie przyszło mi do glowy miec kilka nickow - nie bylo mnie, ale własnie
            wrociłam i widze ze nic sie nie zmieniło. Nadal gustujesz w minióweczkach ;-)
            Cherry
    • bitch.with.a.brain Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 05.03.06, 23:16
      Nie wiem czy społeczeństwo dojrzało do feminizmu.
      Ja dzis po manifie spotkałam sie z 2 przyjaciolkami.
      Jedna na moej tłumaczenie,że w feminiźmie chodzi o wolnosc odparła,że ona jest
      wolna.
      Druga - studentka psychologii! - stwierdzila,że feministka nei jest,bo lubi jak
      facet jej podaje płaszcz.
      Rece mi opadają w takich chwilach.Dziewczyny sa inteligentne,a mysla na poziomie
      stereotypow.To okropne,że ciągle jeszcze feminizm kojarzy sie komuś z
      niepodawaniem płaszcza.
      Pozostaje mi prowadzić pracę u podstaw;)
      Co do innych znajomych - w towarzystwie kumpli mojego mężczyzny mówie głosno o
      tym,ze jestem feministka.Nawet wykazuja zainteresowanie,chca sie czegos
      dowiedzieć.W ostatnie wakacje wygłosiłam pogadanke o nurtach feminizmu i
      różnicach miedzy nimi:)
      Nie spotykam sie z drwiną.Może dla tego,że umiem sie wykłócać o swoje i jestem
      złosliwa,wiec nei chca mnei wkurzac:)
      • bleman Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 05.03.06, 23:36
        > Ja dzis po manifie spotkałam sie z 2 przyjaciolkami.

        Czy z ktoras z nich rozmawialem ;-) ?

        > W ostatnie wakacje wygłosiłam pogadanke o nurtach feminizmu i
        > różnicach miedzy nimi:)

        A jakie nurty zaprezentowalas ? ;-)
        • bitch.with.a.brain Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 08:47
          Ta z która rozmawiałeś jest feministką:)

          Tłumaczyłam przede wszystkim róznice między esencjalizmem i uniwersalizmem,
          ocywiscie najwiecej powiedzialam na temat feminizmu liberalnego:)
          • bleman Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 20:28
            > Ta z która rozmawiałeś jest feministką:)

            :)
    • dokowski To efekt sowieckiej propagandy 06.03.06, 11:08
      khaki3 napisała:

      > dlaczego feminizm jest wg. duzej czesci spoleczenstwa wstydem?

      Lewicowe aktywistki nazywały siebie feministkami dokładnie tak samo, jak
      bolszewicy nazywali siebie demokratami.

      Słowo "demokracja" obroniło się, ponieważ Amerykanie i inne wolne narody
      częściej używały tego słowa w znaczeniu pozytywnym. Dlatego słowo "demokracja"
      nadal kojarzy się z czymś dobrym: z Ameryką, z wolnością, z rozwojem.

      Słowo "feminizm" nie miało tyle szczęścia, gdyż twórczynie feminizmu -
      najlepsze kobiety Ameryki - były stosunkowo nieliczną grupą, przynajmniej w
      porównaniu z lewicowymi aktywistkami zorganizowanymi przez Stalina wokół
      paryskiej centrali. Socjalistki szybko zaczęły nazywać siebie feministkami i to
      z ich ust słowo to padało częściej niż z ust amerykańskich feministek. Dzisiaj
      więc słowo "feminizm" częściej kojarzy się z czymś złym - z ZSRR, z
      socjalizmem, z

      > Dlaczego nie ucza o
      > feminizmie w szkolach? Dlaczego nie uswiadamia sie o zaslygach feministek?
      > Dlaczego bardzo czesto feminizm jest pomijany w dziejach historii?

      Ponieważ wciąż jeszcze programy szkolne opierają się na spuściźnie PRLu
    • trevik Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 16:03
      Jak ze wszystkimi ruchami spolecznymi do feminizmu mozna i "dojrzec" i z niego
      "wyrosnac" - ot, nastepny etap na drodze rozwoju spoleczenstw, ktory kiedys
      przejdzie do historii,

      T.
      • cherryhill Re: Czy do feminizmu mozna dojrzec? 06.03.06, 20:07
        trevik napisał:
        nastepny etap na drodze rozwoju spoleczenstw, ktory kiedys
        > przejdzie do historii,

        a obie płcie wreszcie zajma naleznie im rownorzedne miejsce, amen
        Cherry
Inne wątki na temat:
Pełna wersja