Czy jesteście singielkami? Dlaczego?

06.03.06, 07:53
Interesuje mnie, czy jesteście singielkami/ singlami? Jesli TAK, to dlaczego?
czy bycie singlem ma więcej plusów czy minusów? Dlaczego zdecydowałyście/
iście się na takie życie? A może wręcz przeciwnie- nie potraficie zrozumieć
tych osób, które decyzują się na samodzielność? Zapraszam do dyskusji !
    • totalna_apokalipsa Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 10:00
      Nie juestem singlem,ani nie jestem longlplayem:P Jestem obecnie sama i tyle,
      nie lubię słowa singiel. Na żadne życie nie decydowałam się , bo na pewno ten
      stan nie potrwa do końca życia. To, ż ejstem sama glównie wynika z tego, ż e od
      roku zwiedzam najrozmatsze szpitale i z związku z tym , naprawdę mało zajmowalo
      mnei myślenie o byciu z kimś , a jeśli już to głównei w kontekście tego, czy
      nie bedę sama umierać ( w ramach nakręcania sie jak było ze mną gorzej:P)
      Uwazam, ż enikt , zaden czlowek nie jest istotą stworzona do bycia samym dla
      siebie - jeśli nei jest dla drugiej osoby, to jest dla przyjaciół itpGadanie o
      singlach mnie wnerwia , bo jest idiotyczne - jakby tworzyło sie ideologią
      potzrebną dla przeciwwagi wziazku. Ja ideologii nie potrzebuję, a uż na pewno
      nie ideologii nazwanej po angielsku.
      • zlotoslanos Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 10:23
        Do wszystkiego należy mieć dystans. Nikt przecież nie jest z kimś na siłę. Nikt
        przy zdrowych zmysłach. Ktoś kto dziś jest samotny jutro może być w związku i
        odwrotnie. Z prawdziwego wyboru samotność też jest nie do zaplanowania na całe
        życie bo ' nie znasz dnia ani godziny 'i spotkasz na swej drodze kogoś kto
        nawet nie spełnia kryteriów, które sobie wcześniej wymarzyliśmy o partnerze a
        mimo to ujmuje cię i jesteście razem. I znów odwrotnie to co na dzień
        dzisiejszy jest cudownym związkiem jutro może okazać się totalną pomyłką.
        Dlatego dywagacje nad tym czy partnerstwo lub jego brak jest zaplanowany, z
        premedytacją oszacowany i dopytywanie się DLACZEGO jest po prostu naiwne. Nikt
        nie poda odpowiedzi - dlaczego. A jeśli poda to na dzień dzisiejszy bo nikt nie
        wie co go spotka jutro.
        • arphar Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 10:50
          Nie inaczej.
          Nie bede pisal tego samego. Po prostu sie podpisze ;).
    • evita_duarte Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 13:29
      A może wręcz przeciwnie- nie potraficie zrozumieć
      > tych osób, które decyzują się na samodzielność? Zapraszam do dyskusji !

      Jestem mezatka i jestem jak najbardziej samodzielna. Jedno nie wyklucza
      drugiego.
      • pavvka Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 13:32
        evita_duarte napisała:

        > Jestem mezatka i jestem jak najbardziej samodzielna. Jedno nie wyklucza
        > drugiego.

        Ale jakoś chyba polegacie na sobie wzajemnie?
        • illiterate Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 14:38
          Ale przeciez jest roznica miedzy 'musiec' a 'moc'?
          • pavvka Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 14:40
            Jest. Ale chodzi mi o to, że człowiek wstępując w związek małżeński (albo i
            niemałżeński) dobrowolnie zrzeka się części swojej wolności i samodzielności.
            • illiterate Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 14:42
              A to zalezy od osobistej definicji malzenstwa, wolnosci i samodzielnosci.
              • pavvka Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:02
                Ludzie różnie definiują związki, ale nie wyobrażam sobie czegoś, co można by
                nazwać związkiem a co nie wiązałoby się z jakimś (choćby drobnym) ograniczeniem
                wolności.
                • illiterate Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:31
                  Bo ja wiem?

                  Wszystko rozbija sie o 'mozesz'/'musisz'. Jesli para 'moze', ale nie 'musi',
                  zadnych ograniczen nie ma. Inaczej: w sytuacji wyboru (w zwiazku: prawa do
                  wyboru) nie ma ograniczenia wolnosci.
                  • heretic_969 Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:34
                    Związek wymaga z pewnością rezygnacji z wolności, np. z mozliwości sypiania z
                    innymi ludźmi.
                    • illiterate Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:39
                      No i popatrz - dlatego napisalam, ze wszystko zalezy od subiektywnej definicji
                      wolnosci.

                      Kolega jeden moj np byl w wieloletnim zwiazku, w ktorym mogl sypiac z innymi
                      ludzmi, zona miala to samo prawo. Jest 'mozesz', nie ma 'musisz'.
                      • heretic_969 Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:44
                        No faktycznie, jeśli związek jest zupełnie bez zobowiązań, to faktycznie nie
                        ogranicza wolności - ale ja takich związków nie znam.
                        • pavvka Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:45
                          heretic_969 napisał:

                          > No faktycznie, jeśli związek jest zupełnie bez zobowiązań, to faktycznie nie
                          > ogranicza wolności

                          Jeśli nie ma w ogóle żadnych zobowiązań to nie jest dla mnie związek.
                          • heretic_969 Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:47
                            > Jeśli nie ma w ogóle żadnych zobowiązań to nie jest dla mnie związek.

                            No właśnie, a tylko wtedy nie mamy do czynienia z ograniczeniem wolności.
                          • illiterate Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:48
                            Jesli sa zobowiazania, ktore moge, ale ktorych nie musze wypelnic, to jest to
                            dla mnie zwiazek bliski idealu.

                            Calkiem mozliwe, ze taki idealny zwiazek powstaje, kiedy spotykaja sie dwie
                            osoby pragnace tego samego. Wtedy nie musza musiec, bo im sie samo chce.
                            ;)
                      • pavvka Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:44
                        Sypianie sypianiem - rzeczywiście można sobie tej wolności w związku nie
                        ograniczać. Ale trudno mi sobie wyobrazić, żeby będąc w związku wyjechać sobie
                        pod wpływem chwilowego impulsu na 2 miesiące na Bermudy, nie pytając drugiej
                        połowy.
                        • illiterate Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 15:55
                          Noi jak napisalam wyzej.
                          Rozwiazaniem jest znalezienie kobiety, ktora by nie miala takich bermudzkich
                          kaprysow. ;)

                          Jesli mialabym znalezc metafore zwiazku idealnego, to byloby to cos w rodzaju
                          ptakow, lecacych w tym samym kierunku (w tle zachod slonca, morza szum - sorry
                          za stylistyke a'la Danielle Steel, ale tak mi sie to wyobraza).
            • heretic_969 Re: Czy jesteście singielkami? Dlaczego? 06.03.06, 14:46
              > Jest. Ale chodzi mi o to, że człowiek wstępując w związek małżeński (albo i
              > niemałżeński) dobrowolnie zrzeka się części swojej wolności i samodzielności.

              No, powiedziałbym raczej, że powinien się zrzec części tej wolności, żeby
              związek przetrwał.
        • evita_duarte Oczywiscie, ze tak 06.03.06, 19:51
          pavvka napisał:

          >
          > Ale jakoś chyba polegacie na sobie wzajemnie?


          Polegamy na sobie ale nie jestesmy uzaleznieni od siebie.
          • pavvka Re: Oczywiscie, ze tak 06.03.06, 20:28
            evita_duarte napisała:

            > Polegamy na sobie ale nie jestesmy uzaleznieni od siebie.

            Ale to znowu zależy od definicji. Pewnie poradzilibyście sobie fizycznie każde
            z osobna, ale jeśli współpracujecie tworząc gospodarstwo domowe to jakieś
            wzajemne uzależnienie w obecnej sytuacji musi istnieć.
            • evita_duarte Re: Oczywiscie, ze tak 06.03.06, 20:33
              pavvka napisał:

              > evita_duarte napisała:
              >
              > > Polegamy na sobie ale nie jestesmy uzaleznieni od siebie.
              >
              > Ale to znowu zależy od definicji. Pewnie poradzilibyście sobie fizycznie
              każde
              > z osobna, ale jeśli współpracujecie tworząc gospodarstwo domowe to jakieś
              > wzajemne uzależnienie w obecnej sytuacji musi istnieć.


              Nie uzaleznienie w jego definicji. Mozemy bez siebie zyc, ale wybralismy zyc
              razem. To jest dobrowolne. Poza tym pytanie bylo o samodzielnosc. Tak jestem
              samodzielna. Jesli chciec pochodzic do tego bardziej filozoficznie to wszyscy
              jestesmy od siebie nawzajem w jakis sposob zalezni, ale nie uzaleznieni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja