Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!!

06.03.06, 13:08
Witam!
Opiszę sytuację, która zdarzyła mi się dziś rano. Wsiadłem do zatłoczonego autobusu ze znajomą w zaawansowanej ciąży. Zamiast potraktować ją jak człowieka, który ma takie samo prawo stać w autobusie jak każdy inny, zachowałem się jak typowa męska szowinistyczna świnia i ogłosiłem wszem i wobec: "Panowie, kto ustąpi miejsca kobiecie w ciąży?". Młodzieńcy z żelem na włosach zareagowali prawidłowo, ignorując moją niestosowną uwagę, jedynie pewiem HARCERZ zerwał się natychmiast ze słowami "Ja bardzo chętnie, proszę, niech Pani usiądzie". Jak widać, społeczeństwo, zwłaszcza młodzież, przyjęła feministyczne ideały RÓWNEGO traktowania bez względu na płeć, jedynie w tak archaicznych instytucjach jak Harcerstwo pielęgnuje się jeszcze patriarchalno-męsko-szowinistyczne przesądy. Może należy wprowadzić specjalny program szkoleń obowiązkowych dla organizacji skautowskich? Albo rozwiązać!!!

Ze szczerymi życzeniami dalszych feministycznych sukcesów...

Męska Szowinistyczna Świnia
    • totalna_apokalipsa Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:29
      Super, opisz jeszcze, że w damskich toaletach będą przymusowo montowane pisuary,
      a męzczyzni bedę chodzili do ginekologa. Nie jest to smieszne, ani nei ma nic
      wpólnego z feminizmem, a jesli już to jedynie z chamstwem, ale po co to
      tłumaczyć, skoro i tak wiesz lepiej...
      • drewicz Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:42
        Nie, damskie toalety to damska sprawa i nic mi do tego. Post napisałem dlatego,
        że zaskoczyła mnie reakcja harcerza. POZYTYWNIE. A właściwie dlaczego chamstwem
        nazywasz nieustąpienie miejsca kobiecie? Z punktu widzenia RÓWNOŚCI? Są
        równiejsze?
        • khaki3 Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:45
          Drewicz gdybys byl w ciazy to bys samz rozumial, ze nie jest to takie przyjemne
          jesli chodzi o stam fizyczny jakby sie wydawalo. Widzisz tu chodzi o kulture,
          anie o feminizm. Co do tego feminizm ma? To, ze kobieta w ciazy a feminizm chce
          rownosci dla plci znaczy,ze w autobusie czy w urzedach ma stac w kolejce?Tu
          raczej chodzi o sama kulture czlowieka.
          • drewicz Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 16:10
            "Widzisz tu chodzi o kulture" - tę samą kulturę, której wyrazem jest także niższy status społeczny kobiety?!
        • totalna_apokalipsa Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 15:04
          aściwie dlaczego chamstwem
          >
          > nazywasz nieustąpienie miejsca kobiecie? Z punktu widzenia RÓWNOŚCI? Są
          > równiejsze?

          Dlatego, ze jak widzę faceta bez nogi, to wstaję, bo ja mam dwie, a jemu trudno
          utrzymać sie o kulach. Jak widzę młodą dzieczyne, która jest blada jak sciana i
          drży, to wstaje , bo widze, ż e zle sie czuje i nie interesuje mnie to, ż e jest
          młoda. Jak widzę kobietę w zaawansowanej ciązy to wiem, ze bolą ją
          niemiłosiernie łydki i plecy, wiec wstaję .
    • pavvka Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:31
      A jeśli ustępuję miejsca mężczyźnie - staruszkowi albo inwalidzie, to też czyni
      ze mnie męskiego szowinistę?
      • khaki3 Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:40
        Nie! To czyni z Ciebie szowiniste osob straszych badz inwalidow ;)
        • drewicz Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:46
          Dokładnie! Seksizm, ageizm, rasizm, nie wiem jaki jest termin w stosunku do
          inwalidów...
          • khaki3 Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:51
            Chamstwo? Najbardziej by odpowiadalo w stosunku do inwalidow. Jakis czas teu(
            choc to troszke odbiega od gl. tematu wiec wybaczcie) pewna osoba wysmiewala
            sie bezczelnie z inwalidow. Zreszta nie ona jedna dolaczylo do niej jeszcze
            kilka innych osob. gdyby nie to, ze staram sie nabrac dystansu do forum bylby
            pierwszy przypadek na swiecie udiszenia i zmasakrowania czlowiekaprzez neta.

            Wracajac do tematu mysle, ze wielu ludzi jeszcze nie rozumie feminizmu samego w
            sobie, wciaz panuja stereotypy, i pewne jednostki badz grupy spoleczne blednie
            interpretuja feminizm. Co jest tez wina polityki spolecznej, nie mowi sie o
            feminizmie tak glosno jak powinno sie mowic. Choc ostatnio malymi kroczkami
            zmiezamy ku dobremu.
    • illiterate Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:40
      Nie chodzilo o wyjatkowe traktowanie ze wzgledu na plec, ale ze wzgledu na
      ciaze.
      Zapewniam Cie, drewicz, ze gdybys Ty byl w zaawansowanej ciazy, pierwsza
      ustapilabym Ci miejsca w autobusie lub przepuscila w kolejce.
      • drewicz Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:44
        Ale ja ustępuję też miejsca kobietom w stanie nie-błogosławionym. Wtedy jestem
        M.Sz.Ś.?
        • pavvka Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:50
          Niekoniecznie świnia, ale męska i szowinistyczna tak :-)
          Ale poważnie, zdrowym 20-latkom też ustępujesz miejsca? Bo ja wychodzę z
          założenia, że siedzieć powinni ci, którym jest trudniej stać, i płeć nie ma nic
          do rzeczy.
        • illiterate Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:54
          Maniery to trudna sprawa.

          Wierze w dobre intencje mezczyzn podajacych mi plaszcz, probujacych niesc
          walizke, ustepujacych mi miejsca czy przepuszczajacych w drzwiach. Daje sie
          ubrac, nie probuje wyszarpnac walizki i nie staram sie przekonac, ze nie,
          jednak pan pierwszy prosze zeby przeszedl. I nie staram sie przy okazji
          tlumaczyc, ze mnie w zasadzie takie zachowanie upupia, infantylizuje itd

          Natomiast kiedy mam okazje, kiedy sie zgada - to tak, wyjasniam: nie zycze
          sobie traktowania mnie w ten sposob jedynie z powodu plci, 'bo kobiety nalezy
          tak traktowac'. Milo jest natomiast, kiedy ktos sie o mnie troszczy, bo mialam
          gorszy dzien, bo jestem chora, zmeczona czy pomaga, kiedy prosze o pomoc.
          • khaki3 Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 13:56
            Nie wyobrazam sobie, zeby kazda kobieta wyrywala plasz, i walizke, bo to
            takie "feministyczne" Tymbardziej nie ywobrazam sobie sama siebie
            wyrywajacaplasz i wpychajaca faceta w drzwi bo on przeciez moze isc pierwszy.
            Przeciez feminizm nie kaze wyzbywac sie zasad dobrych manier, i kobiecosci
            samym kobietom.
            • illiterate Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 14:07
              Troche o tym napisalam wlasnie - o nie wyrywaniu i nie robieniu przedstawienia
              w drzwiach.

              Ale jesli chodzi o 'dobre maniery', nie sadzisz, ze feminizm powinien je mocno
              redefiniowac? Dlaczego nie mozesz stac, kiedy facet siedzi? Co sie stanie, jak
              sama zalozysz plaszcz czy przejdziesz przez drzwi jako druga? Czemu nie mozesz
              placic sama za siebie w knajpie?
              • khaki3 Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 14:11
                Wiesz nie utozsamiam sie z kazdym zalozeniem feminizmu. Robie to co chce. To co
                uwazam za sluszne. jesli chce to stoje kiedy facet siedzi, jesli chce to place
                za siebie albo za nas. Masz racje feminizm powinien je redefiniowac.


                A codo robienia przedstawienia przypomnialo mi sie jak tydzien temu na uczelni
                pewna kobietka, zagorzala feministka, wyrywala plaszcz z reki swojego
                mezczyzny, torebke trzymala w zebach i kolanem go wypychala przez drzwi. Widok
                zabawy, jednak kobietka chyba sie zagalopowala w tym swoim feminizmie.
                • pavvka Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 14:14
                  khaki3 napisała:

                  > pewna kobietka, zagorzala feministka, wyrywala plaszcz z reki swojego
                  > mezczyzny, torebke trzymala w zebach i kolanem go wypychala przez drzwi.

                  Ale zgodnie z tradycyjną etykietą, facet powinien być w stanie robić wszystkie
                  te rzeczy równocześnie, więc musi to być możliwe :-)
                  • khaki3 Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 14:17
                    Wyobraz sobie sytuacje: np. teatr, kobieta vs mezczyzna. Wychodza,on bierze jej
                    plaszcz, ona jego, ona wyrywa swoj plaszcz trzymajac w zebach torebke, usiluje
                    zalozyc na faceta jego plaszcz, wypychajac go przy tym kolanem, baaa obcasem za
                    drzwi, przy okazji placa szatniarce. Oznaka feminizmu czy glupoty?

                    I jeszcze jedno pytanie: kobieta pomaga mezczyznie zalozyc plasz, taks amo jak
                    on jej pomaga. Co w tym zlego?(spotkalam sie z opinia, ze to nie meskie i nie
                    kobiece) Czy kobieta jest jakas nie tego, ze sama plaszcza nie zalozy i trzeba
                    jej pomagac? A moze poprostu chodzi o to, ze chce facet jej pomoc zaofiarowac
                    przy wkaldaniu plaszcza no i ona mu tez.
                    • pavvka Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 14:21
                      khaki3 napisała:

                      > I jeszcze jedno pytanie: kobieta pomaga mezczyznie zalozyc plasz, taks amo
                      jak
                      > on jej pomaga. Co w tym zlego?(spotkalam sie z opinia, ze to nie meskie i nie
                      > kobiece) Czy kobieta jest jakas nie tego, ze sama plaszcza nie zalozy i
                      trzeba
                      > jej pomagac? A moze poprostu chodzi o to, ze chce facet jej pomoc zaofiarowac
                      > przy wkaldaniu plaszcza no i ona mu tez.

                      Ja nie lubię jak mi się pomaga w czymś, co mogę łatwo zrobić sam.
                      • khaki3 Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 14:23
                        hehe wlasnie czytam "mezczyzni sa z Marsa a kobiety z Wenus" i tam wlasnie jest
                        napisane, ze mezczyzna nie lubi pomocy w czyms co moze zrobic sam/ badz mu sie
                        wydaje, ze moze zrobic sam.

                        Ehhhh mezczyzni, mezczyzni bez was zle z wami jeszcze gorzej ;)
                        • totalna_apokalipsa Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 15:11
                          Co do zakładania płaszcza to o ile pamietam jest to wynik mody XIX wieku:))))))
                          Ciuchy kobiet były tak szalone(sukienki z tiurniura, trenem i czym tam jeszcze),
                          ze ktos musiał pomóc zarówno załozyć, jak i zdjąć okrycie wierzchnie - jesli nie
                          było słuzby, z gzreczności robił to męzczyzna , tak samo jak i pomagał wsiąść do
                          powozu, pociągum na siodło amazonkę . Naprawdę , wiele z tych działań maiło
                          bardzo praktyczne powody- po prostu w tych kieckach można było wybić sobie zęby
                          bez pomocy :))))))
                          • pavvka Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 15:14
                            Czyli spokojnie można sobie z tym dać spokój - dzisiaj już każdy jest w stanie
                            się sam ubrać :-)
    • dokowski Co za skromność! Chyba wrodzona 06.03.06, 13:56
      drewicz napisał:

      > zachowałem się jak typowa męska szowinistyczna świnia i ogłosiłem wszem
      > i wobec: "Panowie, kto ustąpi miejsca kobiecie w ciąży?"

      Jesteś oczywiście klasycznym feministą, przed którym chylę czoła. Tylko damscy
      bokserzy nie ustępują kobiecie w ciąży.
      • khaki3 Re: Co za skromność! Chyba wrodzona 06.03.06, 13:58
        Uwierz, ze nie tylko damscy bokserzy! nawet ci niby nowoczesni, tacy madrzy,
        entelygentni, uwazaja, ze kobieta w ciazy nie jest niczym nadzwyczajnym. A
        osoby starsze tez moga sobie postac. Prawo buszu, kto pierwszy ten lepszy.
        • dokowski A jak myślisz czy tacy... 06.03.06, 15:13
          khaki3 napisała:

          > ... niby nowoczesni, tacy madrzy,
          > entelygentni, uwazaja, ze kobieta w ciazy nie jest niczym nadzwyczajnym

          ... nie przywalą czasem żonie, kiedy ta naprawdę histeryzuje? Czy myślisz, że
          kiedy baba naprawdę takiego vqrvi, kiedy naprawdę zasłuży, gdy taki niby
          nowoczesny, taki madry, entelygentny zostanie naprawdę wyprowadzony z
          równowagi, to nie uderzy?
      • drewicz Re: Co za skromność! Chyba wrodzona 06.03.06, 16:24
        Proszę mnie nie obrażać! ;-) A serio to po prostu rozumiem kobiety jako INNE, nie gorsze. Jako połowę ludzkości stanowiącą dopełnienie do gatunku homo sapiens sapiens. I szalenie mnie drażni typ "feministki (?)" zaprzeczającej istnieniu różnic między płciami. Także takim różnicom jak ta, że po ciąży kobieta ma żylaki i choćby z tej racji bardziej niż mi należy jej się miejsce w autobusie...
        • pavvka Re: Co za skromność! Chyba wrodzona 06.03.06, 16:34
          Ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie - czy zdrowo wyglądającej 20-latce też
          ustąpisz miejsca w autobusie?
          • drewicz Re: Co za skromność! Chyba wrodzona 06.03.06, 17:06
            Ależ odpowiedziałem kawał wątku wcześniej - NIE, niech sobie dziecko postoi !!!
            • illiterate Re: Co za skromność! Chyba wrodzona 06.03.06, 19:19
              Noale to dziecko przeciez moze juz miec dwojke dzieci?
    • evita_duarte Metro 06.03.06, 14:06
      Na mojej stacji metra sa jeszcze siedzenia, jak podjezdza pociag. Kilka stacji
      dalej juz ich nie ma. To bylo kilka dni po smierci Rosy Parks, wiec kazdy gadal
      o rownych prawach etc. Wsiadla do metra ciezarna kobieta i widac bylo, ze w
      taki tloku nie postoi dlugo. Ustapilam jej miejsca. Wtedy ona powiedziala:
      Biala dziewczyna ustapila miejsca czarnej dziewczynie, Rosa Parks by sie
      ucieszyla. Odpowiedzialam, ze na pewno nie ucieszylaby sie ze zaden z czarnych
      mezczyzn, ktorych grupa sierdfziala obok na to nie wpadl. Poza tym ja nie
      ustapilam miejsca czarnej dziewczynie tylko kobiecie w ciazy.
      To nie jest kwestia plci ale wychowania, powinien siedziec ten, kto bardziej
      tego potrzebuje.
      • pavvka Re: Metro 06.03.06, 14:09
        evita_duarte napisała:

        > Ustapilam jej miejsca. Wtedy ona powiedziala:
        > Biala dziewczyna ustapila miejsca czarnej dziewczynie, Rosa Parks by sie
        > ucieszyla.

        To jest przykład tego, o czym mówiłem ostatnio - że w USA absolutnie na każdą
        kwestię patrzy się przez pryzmat rasy. Tutaj dokładnie widać jaki to absurd.
        • khaki3 Re: Metro 06.03.06, 14:14
          dokladnie!Kobieta ustepuje miejsca w autobusie mezczyznie z boga w gipsie a
          jego duma urazona, bo to ta jak jej tam noooo oo wiem feministka! I pol
          autobusu sie klucilo dlaczego ona ustapila miejsca i dlaczego facet sie oburza.
          Zalosne przedstawienie.
        • evita_duarte Re: Metro 06.03.06, 18:06
          Dla nas to absurd, ale tutaj to nadal drazliwa sprawa. Zanim sie tu przenioslam
          myslalam ze taki problem w Ameryce juz nie istnieje, albo ze jest zupelnie
          zmarginalizowany. niestety, dyskryminacja rasowa jest tu na porzadku dziennym.
    • johnny-kalesony Re: Harcerstwo - bastion męskiego szowinizmu!!! 06.03.06, 16:59
      Również musze się przyznać do świństwa swego szowinistycznego.
      Ostatnio otworzyłem, po czym przepuściłem pierwszą przez drzwi pewną nieznaną mi
      koleżankę. Było to tym bardziej frapujące, że miała ładną i krótką minióweczkę
      oraz wysokie buciki! =)
      Drugi incydent seksistowskiego szowinizmu, do którego doszło za moją sprawą,
      polegał na wniewsieniu do tramwaju wózka z dzieckiem. O tym, że nieznana mi
      kobieta-pilot wózka weszła pierwsza już nie wspomnę ...

      POzdrawiam
      Keep Rockin'
Inne wątki na temat:
Pełna wersja