dyskryminacja kobiet nie istnieje

09.03.06, 00:47
o co wam feministkom chodzi z dyskryminacja kobiet ja sama jestem kobietom i
jezeli ktos jest dyskryminowany to faceci

jezeli facet nie robi za tragarza, oddzwiernego i nie placi za kobiete w
knajpie ( przynajmniej na 1 randce ) to jest uznany za chama,
na UW studiuja prawie same kobiety wiec chlopcow wysyla sie po dodatkowe
krzesla, do noszenia lawek itp
Pozatym jak mowie w warszawie studiuja prawie same kobiety, na niektorych
wydzialach juz przewaga naukowcow to kobiety wiec gdzie tu dyskryminacja, dla
mnie to pojecie ze sredniowiecza, no ok z 19 wieku...
    • arphar Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 00:55
      I na tym samym UW ucza pisac "kobietom"?
      To o czym piszesz to nie dyskryminacja - to wymuszenie ;).

      PS. Z tym placeniem na 1 randce to nie wiem jak wyglada sprawa na UW, ale wiem
      jak to odbywa sie generalnie - w towarzystwie placi osoba zapraszajaca, chyba
      ze spotykajacy sie ludzie dogadaja sie inaczej.
    • spinelli Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 01:15

      > Pozatym jak mowie w warszawie studiuja prawie same kobiety,<

      A jaki to dowod na brak dyskryminacji w 21 wieku?

      Spinelli
    • anthonette Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 01:45
      Jako facet jestem jak najbardziej za rownouprawnieniem kobiet:) Chetnie
      podziele-powymieniam sie niektorymi zadaniami. :D
      • spinelli Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 05:00
        anthonette napisał:

        >Chetnie podziele-powymieniam sie niektorymi zadaniami.<

        I vice versa:)

        Spinelli
    • illiterate Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 07:23
      Przejawy dyskryminacji mezczyzn nie oznaczaja automatycznie, ze dyskryminacja
      kobiet nie istnieje. Przeciwnie - opresja drugiej strony najczesciej wynika z
      opresji pierwszej i na odwrot.
      • zlotoslanos Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 09:27
        "Kobietom' z UW mi się podobało :-)
        Procent studiujących nie ma nic do dyskryminacji, to procent chcących się dalej
        uczyć. Niech skończy studia i poszuka pracy wtedy porozmawiamy czy jest
        dyskryminacja czy nie.
        • tom.machine Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 11:52
          nick autorki postu brzmi jakoś swojsko. Jestem pewien że gdzieś to imie już
          słyszałem
          • zlotoslanos Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 11:58
            Nie ten rocznik synu.
            • tom.machine Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 10.03.06, 20:42
              Raczej bracie:) nie uważasz?
              zlotoslanos napisała:

              > Nie ten rocznik synu.
        • sylwiamich Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 13:31
          ....chłopa jej potrzeba...bo jej sie w głowie poprzewracało...
    • evcia80 Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 09.03.06, 18:06
      Nie istnieje?? Poczekam aż zaczniesz szukać pracy. Jestem mężatką od trzech
      miesięcy, skończyłam studia i szukam pracy. Odpowiedzi na oferty prawie nie ma,
      za to usłyszałam pytanie jak długo jestem mężatką, czy mam dzieci, w odpowiedzi
      usłyszałam "acha, to można się spodziewać..." (!!!!!!). Chyba nie muszę
      dodawać, że pracy nie dostałam :( Męża NIKT nie pytał czy jest żonaty i ma
      dzieci!!!!
    • dokowski Dyskryminowane są kobiety przez policję i sądy 10.03.06, 12:37
      eulalia88 napisała:

      > o co wam feministkom chodzi z dyskryminacja kobiet

      Maltretowane żony nie mają ochrony przed mężami-bandytami

      > jezeli facet nie robi za tragarza, oddzwiernego i nie placi za kobiete w
      > knajpie ( przynajmniej na 1 randce ) to jest uznany za chama,
      > na UW studiuja prawie same kobiety wiec chlopcow wysyla sie po dodatkowe
      > krzesla, do noszenia lawek

      To są głupstwa, które świadczą wyłącznie o głupocie ludzi, a nie o
      dyskryminacji. Inteligentny chłopak na pierwszej randce poinformuje dziewczynę,
      że każdy płaci za siebie, a jeśli ona tego nie doceni, to oznacza, że po prostu
      jest głupia i nie zasługuje na chłopaka na poziomie. Niech się parzy z kimś tak
      samo głupim jak ona, z kimś, kto na pierszej randce usiłuje kupić sobie kobietę.

      A kto płaci, ten wymaga - od razu wytwarza się tradycyjny układ niepartnerski:
      pan i jego służąca do bzykania. Facet, który płaci za kobietę, nie jest
      bynajmniej dyskryminowany jak sobie naiwnie wykombinowałeś - on ją kupuje. A
      potem mamy takie małżeństwa.

      Oczywiście feminizm walczy też z taką głupotą, ale głównym celem feminizmu jest
      stworzenie skutecznej ochrony prawnej kobiet przed bandytami i gwałcicielami.
      • sylwiamich Re: Dyskryminowane są kobiety przez policję i sąd 10.03.06, 20:40
        No sorry...jak idę na randkę z facetem...on płaci. Ale ja jestem z innego
        pokolenia.Inteligentny chłopak poinformuje kobiete że ona płaci za
        siebie...chyba się zagalopowałeś.To najgłupsza rzecz jaka słyszałam od czasu
        wspólnych kibli...Nigdy nie chodzę do łózka z afacetem tylko dlatego że za mnie
        zapłacił...a powinnam?
    • monia145 Re: dyskryminacja kobiet nie istnieje 10.03.06, 21:03
      Kobiety na uniwersytetach to nie przejaw braku dyskryminacji, raczej tego, że
      niektóre kierunki studiów są po prostu sfeminizowane, bo nie ma kto pracować
      jako wykładowca, faceci robią kariery w prywatnych firamach i zarabiają krocie
      itp. Poza tym wizja faceta jako tragarza, oddzwiernego i sponsora jest właśnie
      myśleniem z poprzedniej epoki, i jeśli są kobiety, które tak postrzegają
      facetów to ich kłopot ale i dowód na to, że feministki mają jeszcze dużo do
      zrobienia. Czasami współczuję tym naszym mężczyznom- my kobiety chcemy od życia
      jak najwięcej, wydzieramy z niego najlepsze kąski, a jednocześnie pragniemy
      mężczyzn, którzy nas ochronią i przytulą biedną kobietkę, która na drugi dzień
      wychodzi do pracy, w której zarządza kilku facetami i sama podejmuje decyzje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja