dziewice
11.03.06, 13:41
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3203275.html
DZIEWICTWO #1:
PRZYJACIELE #2:
FEMINISTKI #3:
FEMINISTKA? #4:
DZIEWICTWO #1
"..."
- To proste, receptą jest narzeczeństwo - odpowiada Anna Sobecka. - Trzeba
czasu, żeby dziewczyna sprawdziła, czy narzeczony nie jest pijak, narkoman,
czy jest odpowiedzialny i będzie dbał o utrzymanie rodziny. Co to znaczy
niezgodność charakterów? Widać dwojgu ludziom zabrakło czasu, żeby się dobrze
poznać.
- A seks przedmałżeński?
- A po co?! - posłanka jest wyraźnie zaskoczona.
- No, żeby się dobrze poznać.
Anna Sobecka śmieje się, pokazując swoje dołeczki. - Seks przed małżeństwem
jest tylko przeszkodą - tłumaczy już poważnie. - Przecież czym dłużej
mężczyzna powstrzymuje się, tym bardziej wyrabia swój charakter. A charakter z
kolei potrzebny jest, żeby wytrwać w miłości przez lata. Bez tego nie ma
rzeczy najważniejszej - rodziny, wychowania dzieci. To dom kształtuje
człowieka jak nic innego. Do końca życia.
"..."
PRZYJACIELE #2
"..."
Kokietka bez przyjaciół
- Pani Anna potrafi się zachowywać bardzo kokieteryjnie - mówi Jerzy
Wenderlich, toruński poseł SLD, który w latach 1997-2001 był przewodniczącym
sejmowej komisji kultury i środków przekazu. Działała w niej też Sobecka. -
Kiedyś upominała mnie, że jako kobieta pierwsza powinna mieć prawo głosu -
wspomina. - Widać też było, że lubi komplementy. Raz w ferworze dyskusji
wyznała mi żartem miłość. A kiedyś podsunąłem jej w pociągu tygodnik Urbana.
Nie krzywiła się. Sądząc z zaczytania, nie była to dla niej literatura
obrzydliwa. Moim zdaniem ona ma ukryty temperament. Wykracza poza surowe ramy
swojej formacji. Te jej 'moherowe' zasady są chyba tylko na pokaz.
- Ona nie wykracza poza nic - senator PO Stefan Niesiołowski jak zwykle nie
przebiera w słowach. - Ze swoimi poglądami robi wrażenie osoby niezdolnej do
samodzielnego myślenia. Zawsze czyta z kartki takim drewnianym głosem, jakby
nic z tego nie rozumiała. Zapewne wystąpienia piszą jej ludzie od Rydzyka. To
chyba jedyna w Sejmie osoba, którą cieszy się pełnym zaufaniem Rydzyka. A
dlaczego on jej ufa? Bo jest tak ograniczona, że nigdy mu się nie zbuntuje! Z
żadnego jej wystąpienia nigdy nie było pożytku, to kompletnie zmarnowany
mandat, niepotrzebnie zajmuje tu miejsce, marnuje jedzenie i powietrze.
- Nie mam w Sejmie przyjaciół - przyznaje Sobecka.
"..."
FEMINISTKI #3
"..."
W roku 2004 'stanowczo' dokłada feministkom: 'Feministki zamiast włączyć się w
odbudowę Ojczyzny na bazie troski o rodzinę, zajmują się tzw. walką o wolność
do zabijania dzieci. I tak zamiast oczekiwanej odpowiedzialności mamy egoizm,
zamiast miłości matczynej mamy śmierć, a życie jest wartością bezcenną i nikt
nie ma prawa go pozbawiać'.
"..."
FEMINISTKA? #4
"..."
Z żołnierza mistrz patelni
Choć ostatecznie dała się wciągnąć w rozmowę o polityce, o dwóch rzeczach Anna
Sobecka nie chciała rozmawiać - o planach wobec urzędu Rzecznika Praw Dziecka
i o swoich dzieciach. Dowiedzieliśmy się tyle, że 28-letni Tomasz, tata
Mateuszka, jest prawnikiem. Rok starsza Justyna, socjolog, pracuje i mieszka z
rodzicami. Wspólnym gospodarstwem - stumetrowym mieszkaniem w bloku - zajmuje
się mąż posłanki. Nauczył się gotować, jest - jak mówi posłanka - mistrzem
patelni.
- To feministyczny model rodziny - zauważamy. - Dla Pani polityka i kariera, a
mąż w kuchni, przy garach.
- Co wy gadacie? - oburza się. - Żeby wymieniać się rolami w domu wystarczy
prawdziwa miłość między małżonkami.
"..."
moj osobisty komentarz jest chyba zbedny.
--
CEO