Poszukiwacze Zaginonego Feminizmu

19.03.06, 01:08
o bogowie!
zajrzałam na blog tada.
perlyprzedwieprze.blox.pl/html
i przeczytałam (w mękach) ostatni jego wpis. i teraz jestem mądrzejsza. a o
jaką wiedzę! ho ho! dowiedziałam się, że tak naprawdę to nikt, absolutnie nikt
nie wie, gdzie jest jest feminizm. zaginął. z tej prostej przyczyny, że nikt
nie ma pojęcia, czym jest feminizm. więc jak ktokolwiek móglby go znaleźć...?
no jak?
jeśli ktoś powiem wam, że jest inaczej to uważajcie: to kłamca, głupek, albo
wariat.
bo feminizm jest jak ptasia grypa: niby ogrania cały świat, ale go nie ma.
jak yeti: każdy o nim słyszał, i nawet ktoś go kiedyś widział, ale tak
naprawdę, kto udowodni, że to był yeti, a nie, dajmy na to, duży niedźwiedź?

tak, tak. sprawa jest bardzo trudna.

ale jest jeden sposób. sposób na to, żeby odnaleźć, poznać i zrozumieć
prawdziwy feminizm!

należy wziąć żółtą, samoprzylepną karteczkę. napisać na niej drukowanymi
kulfonami: FEMINIZM. i przylepić taką karteczkę na ścianie...

i obserwować. stanąć na wprost i wbijać w nią wzrok bazyliszka. i nie mrugać
oczami broń boże! czujność przede wszystkim! potem dać parę kroków w bok i
przyjrzeć się jej chytrze z lewa, zmienić pozycję i podglądać z prawa. kucnąć
szybko i spojrzeć od dołu. bo może FEMINIZM coś chowa przed nami? i
natychmiast wstać i zajrzeć feminizmowi w jego żółty prostokąt. przybliżyć się
na parę milimetrów i piorunować wzrokiem. aż oczy zrobią zeza. ale to nie
wystarczy: potrzebna jest lupa! zbliżyć się z lupą i obejrzeć cal po calu.
sprawdzić dokładnie F, przyjrzeć się M, zbadać Z. może to tylko kamuflaż?
po oględzinach stanąć na głowie i popatrzeć na FEMINIZM do góry nogami. czy
teraz wygląda inaczej? i która strona jest prawidłowa?
no i, na koniec nie można zapomnieć o bardzo ważnej rzeczy: należy wyjść z
domu, stanąć przed ścianą na której po drugiej stronie jest przeczepiony
FEMINIZM i sprawdzić czy nie chowa czegoś za plecami. już?

uffff...

to by było na tyle. teraz już będziecie potrafili rozpoznać feminizm, kiedy na
niego natraficie.
czujecie się mądrzejsi? :)
    • margot_may Re: Poszukiwacze Zaginonego Feminizmu 19.03.06, 01:10
      raz w życiu namęczyłam się, żeby wstawić wielkie litery, żeby było idealnie, no
      i proszę: zjadłam "i". złośliwy los. :)
    • evita_duarte Re: Poszukiwacze Zaginonego Feminizmu 19.03.06, 03:10
      Ja do blogu tada mam zstrzezenie jedno: Litery! Litery sa za posepne, czcionka
      za malo ideologiczna i tylko jej rozmiar i grubosc jest ok.
      • zlotoslanos Re: Poszukiwacze Zaginonego Feminizmu 19.03.06, 09:47
        evita_duarte napisała:

        > Ja do blogu tada mam zstrzezenie jedno: Litery! Litery sa za posepne,
        czcionka
        > za malo ideologiczna i tylko jej rozmiar i grubosc jest ok.


        Tylko to jedno zastrzeżenie? Tylko do liter?

        Margot napisałaś to w tak sugestywny sposób ,że sama zaczęłam rozglądać się czy
        u mnie na kurzu na biurku nie ma napisu 'feminizm' . Nie idę do Tada już wiem
        dzięki Tobie co robić - szukać, szukać, szukać... Teraz czas szukania wiosny
        może wspólnie poszukamy - wiosnę i feminizm :)
      • totalna_apokalipsa Re: Poszukiwacze Zaginonego Feminizmu 19.03.06, 17:43
        Heh, uwazam jednak, ze zbyt mało zajmujemy sie liternictwem na blogu Tada. Jest
        to aspekt zaiste ważny ! uwazam, ze litery są za małe i zbyt mało
        entuzjastyczne, a tło nie jest prawdziwie prawicowe!
    • tom.machine Re: Poszukiwacze Zaginonego Feminizmu 19.03.06, 17:35
      Może odnajdzie się w czwartej odsłonie która już w planach. Była już Świątynia
      feministycznej zagłady oraz Ostatnia feministyczna krucjata i nic. Może teraz
      wreszcie Spielberg i Lucas odnajdą zgubę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja