Dodaj do ulubionych

Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi??

11.04.06, 09:37
Wkrotce wychodze za maz i postanowilam pozostac przy swoim nazwisku.
Nie wiem dlaczego,ale wszyscy sie dziwia, bo cyt.:,,wszyscy zmieniaja
nazwiska,daj spokoj,, itp. Moj narzeczony rowniez nie jest z tego
zadowolony,ze nie chce zmienic nazwiska na jego,ale z drugiej strony gdy
zapytalam czy on by zmienil na moje (zwlaszcza,ze moje bardziej pasuje do
jego imienia) z oburzeniem powiedzial,ze absolutnie nie. Dlaczego faceci
bardzo rzadko(ja osobiscie nie znam takiego przypadku) zmieniaja nazwisko na
zony,i z drugiej strony dlaczego jest spoleczny wymog,zeby to kobieta
zmieniala nazwisko?? Znam przypadki,ze kobieta o pieknym nazwisku rodowym
zmienila na duze brzydsze lub wrecz smieszne nazwisko meza.Przyznam tez,ze
nie znam zadnej kobiety,ktora zostalaby ze swoim nazwiskiem po slubie.
Obserwuj wątek
    • zdanka1 Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 09:53
      To bardzo dziwi w Polsce i chyba już nigdzie poza Polską . Sama uwazam zmianę
      nazwiska na nazwisko męza za głupotę - niby jak to ma być, z dnia na dzień
      przestaja być tą osobą, którą byłam dwadziescia pare lat, a zostaję inną? Dla
      mnie nazwisko jest wazne, jeśli dla kogoś nie jest, niech je zmienia na
      nazwisko meza, nei widzę problemów. Tyle tylko, ze nikogo nie można do tego
      zmusić .
      • wiatriwoda Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 12.04.06, 20:42
        znam mężczyzn, ktorzy noszą nazwisko żony i kilka kobiet, które mimo
        zamążpójścia pozostały przy swoim nazwisku. To będzie Twoje nazwisko, więc Ty
        powinnaś podjąć decyzję, a inni się przyzwyczają - jak nie dziś to jutro,
        zobaczysz. Ja kiedyś zmieniłam, dzisiaj bym tego nie zrobiła, pozdrawiam.
      • knik Re: W Szwecji kobiety nie zmieniają nazwiska gdy 13.04.06, 15:23
        wychodzą za mąż. Moja znajoma wyszla za Włocha i dodała jego nazwisko do
        swojego, a on jej nazwisko do swojego. Potem wyjechali do Włoch. A tam
        urzędowo "skasowali" jej polskie nazwisko. I z jego nazwiska wyrzucili
        nazwisko żony - widać wciąż jeszcze tu rządzi patriarchalny porządek.
        Kiedyś uważałam, że to naturalne, iż kobieta zmienia nazwisko, kiedy wychodzi
        za mąż (tradycja). Aż znajomi ze Szwecji powiedzieli mi: tu żadna kobieta nie
        zmienia nazwiska. No właśnie. Po co? Zwłaszcza, kiedy pod swoim nazwiskiem coś
        w zawodzie się już znaczy.
        W Polsce jest tylko trochę lepiej niż we Włoszech - mój "oświecony" znajomy
        lubi mawiać :dałem nazwisko żónie.
        Zapytałam go, czy ona wcześniej nazwiska nie miała?
        No właśnie.I niech przy swoim zostanie,

        • szampon.do.wlosow Re: W Szwecji kobiety nie zmieniają nazwiska gdy 14.04.06, 15:33
          > Aż znajomi ze Szwecji powiedzieli mi: tu żadna kobieta nie
          > zmienia nazwiska.
          To akurat nie do konca jest prawda. A raczej to taka prawda, jak powszechne
          pomysly Szwedow o Polsce: w Polsce sa w sklepach puste polki (co akurat dziwi,
          bo duzo Szwedow jezdzi weekendowo do Polski po tania wodke), nikt nikomu na
          ulicy nie pomoze jak zapyta o droge, nikt telefonu na policje nie zna itp.
          Moze to od landu zalezy, chociaz faktem jest ze zmiana nazwiska po slubie zdarza
          sie rzadziej niz w Polsce
    • zlotoslanos Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 09:53
      Wiesz bo schody zaczynają się gdy pojawiają się dzieci. Inne nazwisko matki
      inne dziecka. Szkoła, dzienniki, sąsiedzi wiesz mnustwo takich niezręcznych
      sytuacji z podtekstem : a ojciec gdzie? Może teraz już tak nie ma jak było
      kiedyś ale z tego powodu warto pozostawić sobie dwuczłonowe. To zamyka
      wszelakie dyskusje.
        • xtrin Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 10:06
          > a z drugiej strony dlaczego dziecko ma mieć nazwisko ojca a nie matki jesli
          > nazwiska rodzicow są inne?

          Najlepszym rozwiązaniem było by po prostu nadawanie dzieciom nazwisk
          dwuczłonowych (po matce i ojcu). I nie ma problemu na wywiadówce, bo wiadomo, że
          pani Nowak to mama Nowaka-Kowalskiego. Dalszym pokoleniom przekazywało by się
          ten człon nazwiska, który jest nam w jakiś sposób bliższy, bądź po prostu lepiej
          komponuje się z imieniem i drugim członem.
        • illiterate Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 23:01
          bitch.with.a.brain napisała:

          > a z drugiej strony dlaczego dziecko ma mieć nazwisko ojca a nie matki jesli
          > nazwiska rodzicow są inne?
          > I czy jest taka możliwosc,że po ślubie mąż też ma nazwisko dwuczłonowe?

          W ultrakatolickiej Hiszpanii i w katolickiej Wenezueli (i pewnie w innych
          krajach hiszpanskojezycznych) dziecko dostaje co najmniej cztery nazwiska: 2 po
          matce, 2 po ojcu. I do tego te imiona (tez co najmniej garstka) dla chlopca
          Jesus Maria, dla dziewczynki - Conception czy jakos tak, po naszemu Koncepcja.




          --------------------------------------------------------------------------------
            • wichura5 Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 13.04.06, 09:20
              Ja się dlugo zastanawiałam i koniec końców bedę miała dwuczłonowe. Lubie swoje
              nazwisko, ale mam meza, wiec niech to bedzie wiadome :) I znam dziewczyne,
              ktora zostala przy swoim. Jej dzieci czasem mowia, ze sie nazywaja tak jak ona,
              a czasem tak, jak tata :)
          • oo0oo Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 12.04.06, 23:58
            > W ultrakatolickiej Hiszpanii i w katolickiej Wenezueli (i pewnie w innych
            > krajach hiszpanskojezycznych) dziecko dostaje co najmniej cztery nazwiska: 2 po
            > matce, 2 po ojcu.

            Nie wiem jak jest w katolickiej wenezueli, ale w "ultrakatolickiej" hiszpanii
            kobieta nie zmienia po slubie nazwiska na nazwisko meza, zas dzieci otrzymuja
            tylko dwa nazwiska: po ojcu (apellido primario, paterno) i po matce (apellido
            secundario, materno). Zarowno matka jak i ojciec przekazuja dzieciom tylko swoje
            "apellido primario" czyli to nazwisko, ktore odziedziczyli po ojcu.
          • dpaulinad Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 13.04.06, 11:04


            > bitch.with.a.brain napisała:
            >
            >
            > W ultrakatolickiej Hiszpanii (...) dziecko dostaje co najmniej cztery
            nazwiska: 2 po
            >
            > matce, 2 po ojcu. I do tego te imiona (tez co najmniej garstka) dla chlopca
            > Jesus Maria, dla dziewczynki - Conception czy jakos tak, po naszemu
            Koncepcja.

            Małe sprostowanie - w Hiszpanii dziecko dostaje 2 nazwiska - po jednym członie
            z dwóch nazwisk każdego ze swoich rodziców. Otrzymuje pierwszy człon z każdego -
            są to nazwiska ojców każdego z rodziców.
            Pzdr
        • pasqda1 Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 13.04.06, 10:43
          Mój kolega zmienił nazwisko - do swojego dodał żony i ma dwuczłonowe, a ona do
          swojego dodała męża i też ma dwuczłonowe (nie pamiętam, w jakiej kolejności,
          chyba jego jest pierwsze, a jej drugie, naturalnie obydwa są identyczne) i są
          zadowoleni. Ja też nie zmienię i już to oznajmiłam narzeczonemu, bo do swojego
          się przyzwyczaiłam, w końcu żyję już z nim prawie 30 lat, a poza tym jest
          ładniejsze. Trochę mu było przykro, ale nie naciskał.
          • pszczolka84 Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 13.04.06, 22:42
            jesli kobieta chce zmienic nazwisko lub chce zostac prz swoim to tylko jej
            sprawa i jej przyszłego meza wiec kierowanie sie opinia innych jest troche
            smieszne i nie na miejscu.Przyszli małzonkowie załatwiaja to miedzy soba,choc
            panowie czesto nie wuobrazaja sobie aby ich zona nie przyjeła jego nazwiska to
            sa i tacy ktorzy nie maja nic przeciwko.Najlepszym chyba rozwiazaniem jest
            posiadac nazwisko i swoje i meza małzenstwo to sztuka kompromisu wiec jesli
            zaczyna sie toczyc spory na starcie o nazwisko to chyba nie wrozy najlepiej
            dalszemu rozwojowi partnerow
        • bagutek Re: Nazwisko dwuczlonowe tylko w przypadku 12.04.06, 19:04
          Przecież zawierając małżeństwo deklaruje się, jakie nazwisko będą nosić dzieci urodzone w tym związku. Pani X i Pan Y mogą mieć dzieci X, Y, X-Y, Y-X - w zależności jak wybiorą.
          Jak to wygląda z dziećmi urodzonymi nie w małżeństiwie, to juz nie wiem.
        • mufka9 Re: Nazwisko dwuczlonowe tylko w przypadku 13.04.06, 12:23
          W sumie to znalazłyście sobie problem zastępczy...
          Można zmieniac, można nie zmieniać, można zostawić dwuczłonowe (ja tak mam),
          przecież to nie przymus. Ale z drugiej strony, tak zorumując - po co się żenić/
          wychodzić za mąż? Przecież równie dobrze można byćze sobą bez ślubu, mieć dzieci
          itp itd. A jak już sie człowiek decyduje, to zakłada obrączkę i zmienia (lub
          dodaje) nazwisko. Taki symbol. Czybyscie sie dziewczyny wstydzily, że wyszłyście
          za mąż? To po co było...? ;-)
            • viking2 Re: Nazwisko dwuczlonowe tylko w przypadku 14.04.06, 03:17
              stalcia napisała:

              > tu nie chodzi o wstyd, że się za mąż wyszło. ale jesli mam ładne rodowe
              > nazwisko, a mój mąż co najmniej śmieszne, dlaczego mam przyjmować jego i
              > narażać się na drwiny "życzliwych"?

              Fakt, jesli nazywasz sie z domu np. Potocka, to rzeczywiscie troche glupio
              zmieniac nazwisko po wyjsciu za pana Kupke... Chyba lepiej zostac przy swoim, bo
              i dwuczlonowe troche nie bardzo... Potocka-Kupka? Nonsens!
          • gocha221 Re: Nazwisko dwuczlonowe tylko w przypadku 14.04.06, 14:58
            Moim zdaniem to nie chodzi o wstydzenie się zawarcia związku małżenskiego,
            tylko o to czemu to kobieta ma pokazywac i oznajmiac całemu światu zmiane stanu
            cywilnego a pan małzonek jak był kawalerem Kowalskim tak jest mężusiem
            Kowalskim.
            Moja koleżanka wkrótce wychodzi za mąż i ma ten sam problem co autorka wątku:
            lubi swoje nazwisko, narzeczony ma średnio piekne ale chce by to ona wziela
            jego nazwisko po ślubie!! I nie wyobraza sobie inaczej!! Ci faceci czasami maja
            bardzo ograniczona wyobraźnię.
            Jakims tam kompromisem byłoby dodanie nazwiska męza do swojego, ale oni oboje
            maja nazwiska bardzo długie. No i moim zdaniem wtedy powinno to dzialac w obie
            strony!
    • nihiru Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 11:41
      kiedyś było wiadomo - i żona i dzieci przyjmowały nazwisko ojca. wszystko było
      jasne i nikt nie miał problemów.
      a teraz? włączyła się w to ideologia (kobieta własnością mężczyzny!) i
      popatrzcie co się porobiło.
      Tak naprawdę kwestia nazwiska jest sprawą symboliczną - czy naprawdę warto tak
      kruszyć o nią kopie?
      • zdanka1 Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 11:52
        Kiedyś działo się tak dlatego, ze jasno było naznaczone :
        dziecko małzeńskie i bękart pozamałżenski. Nazwisko mówiło o tym, czy mamy do
        czynienia z dzieckiem lepszej czy gorszej kategorii, także problemy były,
        tylko dotyczyły czegoś innego. Jeśli rzecz jest symboliczna , to nei znaczy, ze
        nie ma znaczenia. Zauwazyliście, ze w przysiedze małzeńskeij zniknęło to co
        było kiedyś - , ze zona będzie posłuszna męzowi? Niby symboliczna, a jednak z
        tej samej działki:)
      • hirondelle123 Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 12:07
        Tak naprawdę kwestia nazwiska jest sprawą symboliczną - czy naprawdę warto tak
        > kruszyć o nią kopie?


        Jeżeli dziewczyna nie chce zmieniać nazwiska i z tego powodu spotykają ją
        nieprzyjemności ze strony otoczenia, to warto (kruszyć kopie). Wiadać jednak
        jest to problem, skoro ludzie nie potrafią podejśc do takiej decyzji bez
        niechętnych komentarzy.
      • evita_duarte Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 13:56
        nihiru napisała:
        > Tak naprawdę kwestia nazwiska jest sprawą symboliczną - czy naprawdę warto
        tak
        > kruszyć o nią kopie?

        Sugerujesz, ze nie warto. Dla mnie moje nazwisko to to kim jestem. Nie zmienie
        go nigdy. A jesli naprwde nie mialoby znaczenia to wiecej mezczyzn
        przyjmowaloby nazwiska zon.
        • funia81 Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 12.04.06, 22:14
          > Dla mnie moje nazwisko to to kim jestem.

          No to wspolczuje. Dla mnie to, kim jestem, to kwestia znacznie bardziej zlozona.
          A nazwisko - rzecz nabyta ;-) I rzadko uzywana, w przeciwienstwie do imienia.
          Wiec o to akurat IMO kopii kruszyc NIE WARTO.
          • dymna Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 14.04.06, 02:34
            Nie zgadzam się.
            Nazwisko to nie jest rzecz nabyta. Rzeczy bez nazw nie istnieją jak mówił Mały
            Książę.
            Nazwisko to tożsamosć. Radziwiłł - to wiadomo kto. Kowalski (potocznie) też
            wiadomo kto. I oczywiscie ma znaczenie jakim kto jest człowiekiem do tego, jaką
            etyką się w życiu kieruje, ale nazwisko powoduje przynalezność do pewnej grupy
            ludzi, czasami klasy, kasty.
            W mafiach też są pseudonimy, w indiańskich obozach imiona typu Sokole Oko.
            Dlaczego? Żeby scharakteryzować człowieka. Nadać jego osobie rozpoznawalność,
            wyolbrzymić cechy.

            Ile to razy "pracuje" się na swoje nazwisko. Nie na imię.
            Z takiego nazwiska się nie rezygnuje już. Bo to znak firmowy.

            Przeciez nawet istnieje powiedzenie "nomen omen" co znaczy "imię wróżbą".
            Imię w sensie przenośnym oczywiście.
            Imię niejako czyni człowieka. Mozna by długo o tym.

            I nie zgadzam się,ze nazwisko się się rzadko używa. Pracując np, na uczelni
            uzywa się tylko nazwiska.
            "Z kim masz zajęcia? -mówi studet do studenta, A z taką jedną dymną". A nie "z
            taka jedną Anią".

            Przykład jeden z bardzo wielu.

            A.
      • kocia_noga Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 16:30
        nihiru napisała:

        > kiedyś było wiadomo - i żona i dzieci przyjmowały nazwisko ojca. wszystko
        było
        > jasne i nikt nie miał problemów.
        > a teraz? włączyła się w to ideologia (kobieta własnością mężczyzny!) i
        > popatrzcie co się porobiło.
        > Tak naprawdę kwestia nazwiska jest sprawą symboliczną -



        Otóż własnie symbolizuje te czasy, kiedy kobieta była własnością mężczyzny -
        męża, ojca.To troszkę odleglejsze czasy coprawda, ale stąd to się wywodzi.A
        ideologia nie włączyła się teraz wraz z przekonaniem,że kobieta jest
        własnością, lecz z odkryciem,że nie musi, że może się sama utrzymać,że może
        przejść się spokojnie ulica i nikt jej nie porwie ani nie zgwałci, więc
        niepotzrebuje ochrony wzamian za prawo własności.
    • khaki3 Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 13:23
      Ja tez bym nie zmienila. Moje naziwsko jest bardzo ladne, lubie je a nazwisko
      mojego potencjalnego malza nie jest brzydkie ale jakos mi nie pasuje. i nic w
      tym dziwnego czy zlego ot poprostu wole swoje, a potencjalny malz swoje. czy
      nazwisko daje gwarancje szczescia czy milosci, ze tak nakazuja je zmieniac?
    • evita_duarte Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 11.04.06, 13:58
      sadelko_pimpka napisała:

      > Wkrotce wychodze za maz i postanowilam pozostac przy swoim nazwisku.
      > Nie wiem dlaczego,ale wszyscy sie dziwia, bo cyt.:,,wszyscy zmieniaja
      > nazwiska,daj spokoj,, itp.

      No wlasnie masz swoja odpowiedz. Tzw wszyscy tak robia to i Ty musisz.


      Moj narzeczony rowniez nie jest z tego
      > zadowolony,ze nie chce zmienic nazwiska na jego,ale z drugiej strony gdy
      > zapytalam czy on by zmienil na moje (zwlaszcza,ze moje bardziej pasuje do
      > jego imienia) z oburzeniem powiedzial,ze absolutnie nie.

      U mnie bylo to samo. Na tym skonczyla sie dyskusja. Nioby dlaczego on ma miec
      jakiekolwiek porzywileje w tym malzenstwie.


      Przyznam tez,ze
      > nie znam zadnej kobiety,ktora zostalaby ze swoim nazwiskiem po slubie.

      Jestem Evita. Milo mi poznac. No to juz znasz :)))))))))))))
        • pedrulenia Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 12.04.06, 17:53
          ja również zostałam przy swoim. Często spotykam się ze zdziwieniem nie tylko
          mężczyzn, ale i kobiet. Każdy ma wolność wyboru. Nie rozumiem, dlaczego kobieta
          odgórnie poprzez ustanowione zwyczaje, stereotypy musi, chociażby tylko dla
          świętego spokoju, rezygnować z czegoś, co jest dla niej ważne. Kocham swojego
          męża, szanuję jego rodzinę, ale nie uważam żeby z powodu samej różnicy płci miał
          większe prawa w związku ode mnie. Poza tym, abstrahując od ideologicznych
          powodów, to nazwisko jest częścią mnie, mojej rodziny, z innym bym się czuła jak
          nie we własnej skórze.
          • weisefrau Re: Brak zmiany nazwiska-dlaczego dziwi?? 15.04.06, 23:10
            Dwukrotnie wychodziłam za mąż i dwukrotnie wybierałam nazwisko dwuczłonowe,
            zawsze z moim rodowym z przodu. Zmieniając nazwisko na mężowskie kobieta znika
            ze świata dawnych znajomych. Nie sposób znaleźć jej w książce telefonicznej -
            rozpływa się w powietrzu. Nazwisko dwuczłonowe też bywa kłopotliwe. Zwłaszcza
            lekarki o dwuczłonowym nazwisku skłonne są do pytań typu: To jak się pani w
            końcu nazywa. Kiedyś wyszłam z gabinetu ze zwolnieniem i receptami, z których
            każde było wypisane dla innej osoby. Zostań przy własnym. Dokumenty zostają bez
            zmian, choć urzędnicy znajdą i tak sposób na upokorzenie Cię. Niestety.
        • floric Re: A ktos sie orientuje jak jest z nazwiskiem dz 12.04.06, 13:47
          > Które wybierze dla dziecka matka i to bez względu(zdaje się) czy ojciec się
          > pzryznał, czy nie.

          Mylisz sie calkowicie. Nazwisko matki moze byc nadane dziecku w 2 przypadkach:
          1. ojciec nieznany
          2. ojciec wyrazi zgode

          nazwisko ojca jest nadawane automatycznie i zdanie matki nie ma tu żadnego
          znaczenia, chyba że go przekona ;) może ono być zmienione dopiero po osiągnięciu
          przez dziecko pelnoletności. tak stanowi prawo.
          • evita_duarte Chcialbys ale nic z tego. 12.04.06, 19:24
            floric napisał:
            > Mylisz sie calkowicie. Nazwisko matki moze byc nadane dziecku w 2 przypadkach:
            > 1. ojciec nieznany
            > 2. ojciec wyrazi zgode
            >
            > nazwisko ojca jest nadawane automatycznie i zdanie matki nie ma tu żadnego
            > znaczenia, chyba że go przekona ;) może ono być zmienione dopiero po
            osiągnięci
            > u
            > przez dziecko pelnoletności. tak stanowi prawo.

            Dziecko ma takie nazwisko na jakie zgodzili sie malzonkowie w trakcie slubu.
            Jest tam taka specjalna rubryka gdzie wpisujecie nazwisko dziecka urodzonego z
            tego malzenstwa. Moze byc ono dwuczlonowe. Kolejnosc ustalacie sami. O ile nie
            wypelnisz rubryki o zmienie nazwiska nie zmieniasz go. Natomiast rubryka o
            nazwisku dziecka MUSI byc wypelniona!!!
            • floric Re: Chcialbys ale nic z tego. 12.04.06, 20:10
              evita_duarte napisała:

              > floric napisał:
              > > Mylisz sie calkowicie. Nazwisko matki moze byc nadane dziecku w 2 przypad
              > kach:
              > > 1. ojciec nieznany
              > > 2. ojciec wyrazi zgode
              > >
              > > nazwisko ojca jest nadawane automatycznie i zdanie matki nie ma tu żadneg
              > o
              > > znaczenia, chyba że go przekona ;) może ono być zmienione dopiero po
              > osiągnięci
              > > u
              > > przez dziecko pelnoletności. tak stanowi prawo.
              >
              > Dziecko ma takie nazwisko na jakie zgodzili sie malzonkowie w trakcie slubu.
              > Jest tam taka specjalna rubryka gdzie wpisujecie nazwisko dziecka urodzonego z
              > tego malzenstwa. Moze byc ono dwuczlonowe. Kolejnosc ustalacie sami. O ile nie
              > wypelnisz rubryki o zmienie nazwiska nie zmieniasz go. Natomiast rubryka o
              > nazwisku dziecka MUSI byc wypelniona!!!
              >
              >
              >
              >

              Dziurate,
              pierwsze primo, zapomnialas zupelnie o dzieciach niemalzenskich
              drugie secundo, ja tobie o tym co stanowi polskie prawo, a ty mnie o rubrykach
              :))))
              cierpliwy dzis jestem wiec powtorze: prawo nie zakazuje nadania dziecku nazwiska
              matki lub nazwiska dwuczlonowego, ale wymaga to zgody ojca dziecka, jesli takiej
              zgody nie ma z automatu nadaje sie nazwisko ojca. poniala?

              P.S. niby z jakiej racji imputujesz mi jakies chcenie w tej materii? uswiadamiam
              cie tylko i radze zajrzec do KRiO

              Rozdział II.
              Stosunki między rodzicami a dziećmi.

              Art. 88. § 1. Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że pochodzi ono od
              męża matki, nosi jego nazwisko, chyba że małżonkowie oświadczyli, że dziecko
              nosić będzie nazwisko matki. Oświadczenia w tej sprawie składane są jednocześnie
              ze złożeniem oświadczeń w sprawie nazwisk przyszłych małżonków.
              § 2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio do nazwiska dziecka, którego
              rodzice zawarli małżeństwo po urodzeniu się dziecka. Jeżeli rodzice zawarli
              małżeństwo po ukończeniu przez dziecko trzynastego roku życia, do zmiany
              nazwiska dziecka potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.

              Art. 89. § 1. Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie dziecka, dziecko
              nosi nazwisko ojca, chyba że ten za zgodą osób, których zgoda jest potrzebna do
              ważności uznania, złożył przy uznaniu dziecka oświadczenie, że nosić ono będzie
              nazwisko matki; jeżeli w chwili uznania dziecko ukończyło już trzynasty rok
              życia, potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.
              § 2. Sąd w wyroku ustalającym ojcostwo albo sąd opiekuńczy w wydanym później
              postanowieniu nadaje dziecku na jego wniosek albo na wniosek jego
              przedstawiciela ustawowego nazwisko ojca. Jeżeli dziecko ukończyło lat
              trzynaście, do nadania nazwiska ojca potrzebne jest także wyrażenie zgody przez
              dziecko osobiście.
              § 3. Jeżeli ojcostwa dziecka nie ustalono, dziecko nosi nazwisko matki. Jeżeli
              oboje rodzice są nieznani, sąd opiekuńczy nadaje dziecku nazwisko.

              Art. 90. § 1. Jeżeli matka małoletniego dziecka zawarła małżeństwo z mężczyzną,
              który nie jest ojcem tego dziecka, małżonkowie mogą złożyć przed kierownikiem
              urzędu stanu cywilnego oświadczenie, że dziecko będzie nosiło nazwisko męża
              matki. Jeżeli dziecko ukończyło lat trzynaście, do nadania nazwiska męża matki
              potrzebne jest wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.
              § 2. Nadanie dziecku nazwiska męża matki nie jest dopuszczalne, jeżeli nosi ono
              nazwisko ojca, chyba że nazwisko ojca zostało nadane na podstawie sądowego
              ustalenia ojcostwa.

              www.kodeks.wirt.pl/inne/krio.htm

              • evita_duarte Re: Chcialbys ale nic z tego. 12.04.06, 20:31
                floric napisał:

                > evita_duarte napisała:
                > > >
                >
                > Dziurate,
                > pierwsze primo, zapomnialas zupelnie o dzieciach niemalzenskich
                > drugie secundo, ja tobie o tym co stanowi polskie prawo, a ty mnie o rubrykach
                > :))))
                > cierpliwy dzis jestem wiec powtorze: prawo nie zakazuje nadania dziecku
                nazwisk
                > a
                > matki lub nazwiska dwuczlonowego, ale wymaga to zgody ojca dziecka, jesli
                takie
                > j
                > zgody nie ma z automatu nadaje sie nazwisko ojca. poniala?

                Strasznie stare to prawo cytujesz. TERAZ niczego nie nadaje sie "z automatu".
                Przeciwnie. Jezeli kobieta majaca nazwisko panienskie urodzi dziecko to szpital
                wypisuje akt urodzenia dziecka z jej nazwiskiem. Jezeli kobieta chce by na
                akcie urodzenia widnialo inne nazwisko musi przedstawic w szpitalu akt
                malzenstwa. Tam widnieje jasno jakie nazwisko ma nosic dziecko.



                >
                > P.S. niby z jakiej racji imputujesz mi jakies chcenie w tej materii?
                uswiadamia
                > m
                > cie tylko i radze zajrzec do KRiO

                Ja cie natomiast uswiadamiam jak jest w praktyce.
                • floric Re: Chcialbys ale nic z tego. 12.04.06, 20:54
                  > Strasznie stare to prawo cytujesz. TERAZ niczego nie nadaje sie "z automatu".
                  > Przeciwnie. Jezeli kobieta majaca nazwisko panienskie urodzi dziecko to szpital
                  >
                  > wypisuje akt urodzenia dziecka z jej nazwiskiem.

                  oczywiście, pod warunkiem że nikt dziecka nie uznal :-)

                  Dziuratko, zapewniam cię że praktyka jest jak najbardziej zgodna z literą prawa,
                  tylko twoja interpretacja jest hmmmmmm życzeniowa(?)
                  • evita_duarte Re: Chcialbys ale nic z tego. 12.04.06, 21:34
                    floric napisał:

                    > > Strasznie stare to prawo cytujesz. TERAZ niczego nie nadaje sie "z automa
                    > tu".
                    > > Przeciwnie. Jezeli kobieta majaca nazwisko panienskie urodzi dziecko to s
                    > zpital
                    > >
                    > > wypisuje akt urodzenia dziecka z jej nazwiskiem.
                    >
                    > oczywiście, pod warunkiem że nikt dziecka nie uznal :-)
                    >
                    > Dziuratko, zapewniam cię że praktyka jest jak najbardziej zgodna z literą
                    prawa
                    > ,
                    > tylko twoja interpretacja jest hmmmmmm życzeniowa(?)

                    Ona nie jest zyczeniowa. Nikt nie musi dziecka uznawac w malzenstwie. To fakt.
                    Wydarzenia, ktore opisuje nie sa wyssane z palca tylko jak najbardziej
                    prawdziwe. To nie interpretacja, to praktyka. WEidac, ze niewiele masz do
                    czynienia z mlodymi malzenstwami ich dziecmi i urzedowymi przygodami.
                • makrakra Re: Chcialbys ale nic z tego. 15.04.06, 09:41
                  evita_duarte napisała:
                  > Przeciwnie. Jezeli kobieta majaca nazwisko panienskie urodzi dziecko to
                  szpital
                  >
                  > wypisuje akt urodzenia dziecka z jej nazwiskiem. Jezeli kobieta chce by na
                  > akcie urodzenia widnialo inne nazwisko musi przedstawic w szpitalu akt
                  > malzenstwa. Tam widnieje jasno jakie nazwisko ma nosic dziecko.

                  Evito, przecież to nie szpital wystawia akt urodzenia. Akt urodzenia załatwia
                  się w USC na podstawie wypisu i innych dokumentów ze szpitala. U nas nie było
                  sporu o to, czyje nazwisko ma dostać nasze dziecko, choć nie jesteśmy i nie
                  chcemy być małżeństwem. Syn dostał nazwisko po ojcu. Mój "wkład" z kolei to
                  jego oba imiona - biblijne, przetłumaczalne na praktycznie wszystkie języki,
                  krótkie i proste, bardzo zakorzenione także w naszej kulturze (Jan Dawid).

                  Z powodu odmiennego nazwiska mojego i syna nigdy nie miałam jakiś szczególnych
                  nieprzyjemności, choć - fakt - noszę ze sobą kopię aktu urodzenia, na wszelki
                  wypadek, gdyby ktoś nadgorliwy zaczął w jakimś urzędzie wątpić w mój status
                  jako matki.

                  Wracając do tematu wątku - jeszcze 10 lat temu bardzo nie lubiłam swojego
                  nazwiska i chciałam koniecznie je zmienić na nazwisko potencjalnego męża.
                  Pomijając fakt, że w międzyczasie uznałam, że wolę zyć w konkubinacie, to po
                  tych 10 latach nazwisko rzeczywiście stało się pewną marką, zaczęło
                  funkcjonować tu i tam, i zmienianie go byłoby poważnym problemem. Nie tylko
                  konieczna byłaby zmiana dokumentów osobistych, ale też firmowych, informowanie
                  klientów, że szefowa inaczej się nazywa i tak dalej - przypuszczalnie zawodowo
                  i tak istniałabym pod nazwiskiem panieńskim i jako taka byłabym rozpoznawana.
                  Pozostaje też ideologiczny aspekt "przynależności nazwiskowej" do faceta, który
                  mnie nieszczególnie odpowiada.
                  • evita_duarte Re: Chcialbys ale nic z tego. 15.04.06, 15:22
                    makrakra napisał:

                    > evita_duarte napisała:
                    > > Przeciwnie. Jezeli kobieta majaca nazwisko panienskie urodzi dziecko to
                    > szpital
                    > >
                    > > wypisuje akt urodzenia dziecka z jej nazwiskiem. Jezeli kobieta chce by n
                    > a
                    > > akcie urodzenia widnialo inne nazwisko musi przedstawic w szpitalu akt
                    > > malzenstwa. Tam widnieje jasno jakie nazwisko ma nosic dziecko.
                    >
                    > Evito, przecież to nie szpital wystawia akt urodzenia. Akt urodzenia załatwia
                    > się w USC na podstawie wypisu i innych dokumentów ze szpitala.

                    Owszem. A szpital wpisuje w te wszystkie dokumenty nazwisko matki. Takie, jakie
                    ma w dowodzie.
                    • chimelka Re: Chcialbys ale nic z tego. 16.04.06, 13:52
                      evita_duarte napisała:

                      > > Evito, przecież to nie szpital wystawia akt urodzenia. Akt urodzenia zała
                      > twia
                      > > się w USC na podstawie wypisu i innych dokumentów ze szpitala.
                      >
                      > Owszem. A szpital wpisuje w te wszystkie dokumenty nazwisko matki. Takie, jakie
                      >
                      > ma w dowodzie.

                      Lub jakie wpiszą leniwe panie na izbie przyjęć. Przy moim podwójnym nazwisku Kowalska-Nowak, spytały się jakie nazwisko będzie nosiło dziecko i wpisały MNIE jako Nowak. I to nie tylko mnie tak się zdażyło. Całe szczęście, że panie z USC znają już praktyki pań z izby przyjęć i nie robiły kłopotów przy rejestracji dziecka.
          • qqwweerrtt1 Re: A ktos sie orientuje jak jest z nazwiskiem dz 12.04.06, 20:58
            floric napisał:

            > > Które wybierze dla dziecka matka i to bez względu(zdaje się) czy ojciec s
            > ię
            > > pzryznał, czy nie.
            >
            > Mylisz sie calkowicie. Nazwisko matki moze byc nadane dziecku w 2 przypadkach:
            > 1. ojciec nieznany
            > 2. ojciec wyrazi zgode
            >
            > nazwisko ojca jest nadawane automatycznie i zdanie matki nie ma tu żadnego
            > znaczenia, chyba że go przekona ;) może ono być zmienione dopiero po osiągnięci
            > u
            > przez dziecko pelnoletności. tak stanowi prawo.

            To Ty sie mylisz calkowicie. Obecnie podczas zawarcie zwiazku malzenskiego,
            nalezy zlozyc oswiadczenie czyje nazwisko beda nosic ewentualne dzieci. Zostaje
            to wpisane w akt slubu. Jak bylo przed wojna to nie wiem i mozliwe, ze 70 lat
            temu mialbys racje.
            • evita_duarte Sprobuj to przetlumaczyc floricowi 12.04.06, 21:41
              qqwweerrtt1 napisał:

              >> To Ty sie mylisz calkowicie. Obecnie podczas zawarcie zwiazku malzenskiego,
              > nalezy zlozyc oswiadczenie czyje nazwisko beda nosic ewentualne dzieci.
              Zostaje
              > to wpisane w akt slubu. Jak bylo przed wojna to nie wiem i mozliwe, ze 70 lat
              > temu mialbys racje.

              Wiem, ze praktyka oswiadczen w sprawie nazwiska dziecka jest od bardzo dawna.
              Nie wiem skad mu sie wziely nagle takie pomysly, ale bardzo by sie zdziwil
              gdyby teraz sie zenil hehe
      • lepionka Re: A ktos sie orientuje jak jest z nazwiskiem dz 13.04.06, 11:20
        Zgodnie z kodeksem rodzinnym dziecko w Polsce może mieć mieć nazwisko albo matki
        albo ojca. Nie ma zapisu o możliwości połączenia i nazwiska matki i nazwiska ojca.
        Więc oficjalnie niby nie może dziecko mieć podwójnego, jeśli żadne z rodziców
        takiego nie ma.
        Domyślnie jeśli małżonkowie nie zdeklarują inaczej, to każde zostaje przy swoim
        nazwisku.
        Odpowiednie fragmenty z ustawy:
        Art. 25. [Nazwisko małżonków] § 1. O nazwisku, które każdy z małżonków będzie
        nosił po zawarciu małżeństwa, decyduje jego oświadczenie złożone przed
        kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Oświadczenie może być złożone bezpośrednio
        po zawarciu małżeństwa albo przed sporządzeniem przez kierownika urzędu stanu
        cywilnego zaświadczenia stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zawarcie
        małżeństwa.

        § 2. Małżonkowie mogą nosić wspólne nazwisko będące dotychczasowym nazwiskiem
        jednego z nich. Każdy z małżonków może również zachować swoje dotychczasowe
        nazwisko albo połączyć z nim dotychczasowe nazwisko drugiego małżonka. Nazwisko
        utworzone w wyniku połączenia nie może składać się z więcej niż dwóch członów.

        § 3. W razie niezłożenia oświadczenia w sprawie nazwiska, każdy z małżonków
        zachowuje swoje dotychczasowe nazwisko.

        Art. 88. [Nazwisko dziecka] § 1.Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że
        pochodzi ono od męża matki, nosi jego nazwisko, chyba że małżonkowie
        oświadczyli, że dziecko nosić będzie nazwisko matki. Oświadczenia w tej sprawie
        składane są jednocześnie ze złożeniem oświadczeń w sprawie nazwisk przyszłych
        małżonków.

        § 2. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio do nazwiska dziecka, którego
        rodzice zawarli małżeństwo po urodzeniu się dziecka. Jeżeli rodzice zawarli
        małżeństwo po ukończeniu przez dziecko trzynastego roku życia, do zmiany
        nazwiska dziecka potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.

        Art. 89. [Nazwisko dziecka] § 1. Jeżeli ojcostwo zostało ustalone przez uznanie
        dziecka, dziecko nosi nazwisko ojca, chyba że ten za zgodą osób, których zgoda
        jest potrzebna do ważności uznania, złożył przy uznaniu dziecka oświadczenie, że
        nosić ono będzie nazwisko matki; jeżeli w chwili uznania dziecko ukończyło już
        trzynasty rok życia, potrzebne jest także wyrażenie zgody przez dziecko osobiście.

        ---------
        Czyli tak naprawdę o nazwisku decydujemy albo przed ślubem deklarując w USC,
        albo rejestrując dziecko w USC.
        Warto przed ślubem popatrzeć, co też urzędnicy z USC nam wpisali w dokumenty, bo
        u mnie też się zdarzyło, że bez pytania wpisali, sprzecznie zresztą z prawem
        zacytowanym wyżej, wszędzie nazwisko męża. Nie ma jednak tego złego, bo po
        zwróceniu uwagi na nieprofesjonalne zachowanie, byli tak bardzo zawstydzeni, że
        przyjęli bez mrugnięcia okiem nasze życzenie nadanie dziecku podwójego nazwiska,
        mimo, że żadne z nas takiego nie ma ;)
    • hellaa nie-feministka, nie zmieniłam, nie dziwi 11.04.06, 14:49
      Czytam, czytam i oczom nie wierzę!
      Zadeklarowane feministki zmieniają nazwiska na mężowskie, bo "co ludzie
      powiedzą", a ja nie z żadnej ideologii tylko dla wygody zostałam przy swoim
      i... nikt jakoś nic nie mówi! A to już parę lat.
      Czy czasem nie jest tak, że chętnie robimy z siebie pępki świata i wyobrażamy
      sobie, że ludzie nie mają nic lepszego do roboty tylko rozważania o naszym
      nazwisku??? Faktycznie to nikt się nami nie przejmuje aż tak bardzo! Tak, tak,
      wiem, że to przykre, że kwestia naszego nazwiska nie spedza snu z powiek
      połowie powiatu, ale, niestety, tak jest! ;)