Dzieci i daktyle ;-))

12.04.06, 00:01
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3267996.html?as=1&ias=5
"- Ja tam mam już szóstkę - zamyśla się właściciel jednego z czerwonych nosów.
- Pan dorzuci złocisza. Na daktyle - puszcza oko."

;-)))))))

"- No ginekolog. A ile kosztuje dziecko? Pieluszki, ciuszki, grzechotki. Nie,
dziękuję i za daktyle, i za becikowe. Tysiąc zeta to nie jest taka kapucha,
żeby zaraz dzieci robić. Choć mój szwagier powiedział do dziewczyny: „Baśka,
dawaj, zrobimy sobie małe. Będzie za co zapłacić OC za »malucha «”. Tyle że on
własną matkę z renty okrada. To tacy ludzie mają dzieci robić? To jest
polityka prorodzinna?"

LOL
A to polska własnie...
    • margot_may Re: Dzieci i daktyle ;-)) 12.04.06, 00:05
      nam to mówisz?
      • bleman A komu mam mowic ? ;-) 12.04.06, 00:06

    • evita_duarte Re: Dzieci i daktyle ;-)) 12.04.06, 00:13
      A ja mam inny fragment:
      "- To coś pan zrobi, żeby się więcej dzieci rodziło?

      - Już robię! Staram się przyciągać inwestycje, bo praca jest najważniejsza.
      Widzę to po moich stażystkach - które dostały stałą pracę, zaraz zaczęły dzieci
      rodzić."

      Nawet pan wojt z jakiejs koziejwolki to wie...
      • bleman No a ci na samej gorze nie wiedza :/ 12.04.06, 00:14

Inne wątki na temat:
Pełna wersja