Ciekawy temat do polemizowania.

12.04.06, 07:12
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3263468.html?skad=rss&
    • tgmen Re: Ciekawy temat do polemizowania. 12.04.06, 09:36
      Ja napiszę o temacie ciut w szerszym aspekcie:

      Dzisiaj jeszcze pamiętamy o zbrodniach popełnianych przez "przepustkowiczów". To tez może powodować że nie wypuszcza ich się...

      Natomiast szerszy aspekt to taki, czy osoba, która jast zdemoralizowana, może poddać się resocjalizacji.

      RESOCJALIZACJA czyli powtórne przyuczenie do życia w strukturach społecznym. Jeżeli to jest proces powtórny to kto uspołecznia pierwotnie...

      I tu zgadzam się z zamykaniem i nie wypuszczaniem za poważne przestępstwa takie jak: morderstwa, pedofilia i inne filie, przemoc domowa....

      Uważam że jak matka i ojciec nie nauczyli to metodą presji penitencjarnej nikt tego się już nie nauczy.

      Więc zamykać! I nie wypuszczać....generalnie oczywiście!

      -----------------------------
      ze 3 tygnie od bobra z jądrem...

      • stephen_s Re: Ciekawy temat do polemizowania. 12.04.06, 10:24
        Chciałem zwrócić uwagę, że mowa była o SZPITALACH, nie więzieniach. W szpitalu
        się nie resocjalizuje, tam się leczy.

        Idea przekształcenia szpitalu w quasiwięzienia jest dla mnie chora. Przecież z
        definicji do szpitala kieruje sie ludzi, których nie można karać, bo nie
        ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny!
        • tgmen Re: Ciekawy temat do polemizowania. 12.04.06, 10:26
          Do szpitala psych. próbują się dostać ludzie- aby uniknąć odpowiedzialności za popełnione przestępstwa.

          Prasa aż huczy od przekupnych biegłych sądowych z tematu psychologii którzy orzekali na poczet niepoczytalności.

          Oczywiście. Przykładanie współnej miary do psychopaty i depresanta nie ma uzasadnienia. Zgadzam sie.

          Dlatego użyłem określenia "Szersze spojrzenie"
    • dokowski Niestety duża liczba psychiatrów pracuje dla mafii 12.04.06, 11:13
      Niedawne głośne procesy pokazały jak głęboko w kieszeni mafii siedzą polscy
      psychiatrzy. Będzie bardzo trudno naprawić morale tego środowiska, wiele lat
      minie zanim będzie można zaufć pychiatrom. Na razie konieczne są stanowcze
      kroki, a wiadomo, że najlepiej jest przestępców uderzyć po kieszeni i skłócić
      ich między sobą. Niech teraz bandyci, którzy opłacili psychiatrów, zażądają
      zwrotu pieniędzy albo ... "nie obchodzi mnie jak to zrobisz, doktorku, mój brat
      musi być na weekend w domu"
Pełna wersja