Dodaj do ulubionych

Do poczytania na marginesie wątku o nazwiskach

14.04.06, 11:51
Fragment jest oczywiście fragmentem ksiazki, ale uważam, ze to jeden z
ciekawszych felietonów (początek)i pozwala sie zastanowić czym tak naprawę
jest dla kobiety na przesterzeni wieków :
- nazwisko
- zakrycie twarzy
i jak to łaczy sie z zacieraniem sladów po swoim istnieniu w trakcie
istnienia...
czytelnia.onet.pl/0,1102772,do_czytania.html

Obserwuj wątek
    • tad9 Kinga ignorantka 14.04.06, 12:00
      Skoro już mówimy o tym, co wychodzi "od drugiej strony" tekstu, z tekstu Dunin
      wyszła jej ignorancja... . Skoro nie znała tej historii biblijnej i "odkryła" ją
      dopiero w książce Mikołejki ... . Żałosne. I taka osoba zajmuje się dywagacjami
      na temat kultury. Ale - zdziwiony nie jestem.
      • totalna_apokalipsa Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 12:06
        Tak, Tad, ty za to znasz Stary Testament na pamieć i możesz cytować werset po
        wersecie , po polsku oraz po hebrajsyu i w wersji tłumaczonej na grecki:P
        Zatem sądzę, ze pwienieneś iść i nauczać, zamiast się tu marnować.


        A co do Mikołejko - neijedna osoba niejednej trzeczy z jego ksizek dowiedziała
        się po raz pierwszy w tak szerokiej perspektywie - to własnie rózni
        religioznawcę od teologa:P
        • kochanica-francuza Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 12:55
          totalna_apokalipsa napisała:

          > Tak, Tad, ty za to znasz Stary Testament na pamieć i możesz cytować werset po
          > wersecie , po polsku oraz po hebrajsyu i w wersji tłumaczonej na grecki:P
          > Zatem sądzę, ze pwienieneś iść i nauczać, zamiast się tu marnować.

          Nie mówiąc o aramejskim. Hihi.
          >
          >
          > A co do Mikołejko - neijedna osoba niejednej trzeczy z jego ksizek dowiedziała
          > się po raz pierwszy w tak szerokiej perspektywie - to własnie rózni
          > religioznawcę od teologa:P
        • tad9 Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 13:28
          totalna_apokalipsa napisała:

          > Tak, Tad, ty za to znasz Stary Testament na pamieć i możesz cytować werset po
          > wersecie , po polsku oraz po hebrajsyu i w wersji tłumaczonej na grecki:P
          > Zatem sądzę, ze pwienieneś iść i nauczać, zamiast się tu marnować.


          Nie mówimy o znajomości czegoś na pamięć. Mówimy o podstawowym przynajmniej
          orientowaniu się w treściach kluczowych dla naszej kultury dzieł. Dunin właśnie
          pokazała, że się nie orientuje. Jest ignorantką. Ma głowę nabitą dziełami
          feministek. I niewiele ponadto.
          • totalna_apokalipsa Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 13:40
            Hmmm..Fascynujce, ciekawe, kto wyznacza podstawowe dla "naszej" kultury treści
            kluczowe w dziełach i dlaczego własnie przypadek tej kobiety jest taką treścią,
            a nie przypadek narodzin Jezusa, czy tablice dane Mojżeszowi na górze Synaj. Co
            wiecej, nie czuje jakoby kultura żydowska była "moja" kultura i dlatego też
            nei uczę sie ST na pamieć, w pzreciwieństwie do Ciebie Tad, bo jeśli juz, to
            interesuje mnie NT.

            Poza tym waek nei dotyczy ignorancji Kingi Dunin w opozycji do erudycji Tada,
            ale kokretnej zony oddanej na zbiorowy zgałt i zabiytej, w trakcie, gdy mąż
            poszedł spac.
            • illiterate Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 14:09
              Stary Testament to mity tak podstawowe dla naszej kultury jak stworzenie
              swiata, Ewa i Adam, Kain i Abel, historia X przykazan, Wieza Babel itd itd. Czy
              chcemy czy nie one sa czescia naszej kultury i ich nieznajomosc nie swiadczy o
              nas najlepiej. Naiwnoscia jednak byloby sadzic, ze kazdy obywatel kultury
              judeochrzescijanskiej znal Stary Testament na pamiec oraz kojarzyl wszystkie z
              niego historie na wyrywki jest nieporozumieniem i absurdem - ksiega jest
              niezwykle bogata w opowiesci i nie ma nic w tym ani niepokojacego, ani
              hanbiacego, jesli sie tych wszystkich imion, historii i watkow na wyrywki nie
              kojarzy. Gorzej, jesli ktos nie rozumie sformulowania 'istna wieza Babel' czy
              czegos w tym rodzaju.
              • tad9 Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 16:26
                illiterate napisała:

                > Stary Testament to mity tak podstawowe dla naszej kultury jak stworzenie
                > swiata, Ewa i Adam, Kain i Abel, historia X przykazan, Wieza Babel itd itd. Czy
                >
                > chcemy czy nie one sa czescia naszej kultury i ich nieznajomosc nie swiadczy o
                > nas najlepiej.

                To co powyżej jest odpowiedzią dla Totalnej.





                Naiwnoscia jednak byloby sadzic, ze kazdy obywatel kultury
                > judeochrzescijanskiej znal Stary Testament na pamiec oraz kojarzyl wszystkie z
                > niego historie na wyrywki jest nieporozumieniem i absurdem - ksiega jest
                > niezwykle bogata w opowiesci i nie ma nic w tym ani niepokojacego, ani
                > hanbiacego, jesli sie tych wszystkich imion, historii i watkow na wyrywki nie
                > kojarzy. Gorzej, jesli ktos nie rozumie sformulowania 'istna wieza Babel' czy
                > czegos w tym rodzaju.

                Kinga Dunin nie jest "każdym obywatelem" lecz obywatelem szczególnym - zajmuje
                się kulturą. Ma o niej cholernie dużo do powiedzenia. Powiedz mi proszę - czy TY
                znałaś wcześniej tą historię biblijną, czy też dowiedziałaś się o niej od Dunin?
                • totalna_apokalipsa Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 16:40
                  Stary Testament to mity tak podstawowe dla naszej kultury jak stworzenie
                  > > swiata, Ewa i Adam, Kain i Abel, historia X przykazan, Wieza Babel itd it
                  > d. Czy
                  To co powyżej jest odpowiedzią dla Totalnej.

                  Nie jest to dla mnie odpowiedż , gdyż powyzsze mity rzeczywiście zna każdy,
                  natomist tego o dwóch osłach, kobiecie i ujmującym męzu nie zna każdy i nie
                  wymieniono go tam. Trudno go porównać z opowieścią o potopie i Noem,
                  podejrzewam, ze w tym wątku też kilka osób widzi go na oczy pierwszy raz. A
                  cóż nam ów mit mówi, bo kazdy coś mówi ? No tak zajmij się egzegeza , bo skoro
                  juz ustaliliśmy, ze jesteśmy ignorantami, to ktoś powinien nam to wyjasnić.
                  • tad9 Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 16:46
                    totalna_apokalipsa napisała:


                    > Nie jest to dla mnie odpowiedż , gdyż powyzsze mity rzeczywiście zna każdy,
                    > natomist tego o dwóch osłach, kobiecie i ujmującym męzu nie zna każdy i nie
                    > wymieniono go tam.

                    Raz jeszcze - Kinga Dunin niemal zawodowo zajmuje się krytyką kultury. Wymagam
                    od niej więcej, niż od "każdego". Dunin błysnęła ignorancją i nic na to nie
                    poradzicie, chociaż się staracie. Powiedz - TY znałaś biblijną tą historię
                    wcześniej?

                    > No tak zajmij się egzegeza , bo skoro
                    > juz ustaliliśmy, ze jesteśmy ignorantami, to ktoś powinien nam to wyjasnić.


                    Opowieść ta mówi nam jak cenione były w owych czasach kobiety. Ich wartość
                    ustępowała dopiero przed taką świętością, jak prawo gościnności.
                    • totalna_apokalipsa Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 16:50
                      Opowieść ta mówi nam jak cenione były w owych czasach kobiety. Ich wartość
                      > ustępowała dopiero przed taką świętością, jak prawo gościnności.
                      >


                      Możesz mi opowiedzieć coś bliżej o tym micie w tym aspekcie?
                      • tad9 Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 16:53
                        totalna_apokalipsa napisała:

                        > Możesz mi opowiedzieć coś bliżej o tym micie w tym aspekcie?

                        Proszę - by uchronić gości, prawo gościnności było największą świętością,
                        gospodarz gotów jest poświęcić nawet żonę.
                        • kochanica-francuza Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 16:57
                          tad9 napisał:

                          > totalna_apokalipsa napisała:
                          >
                          > > Możesz mi opowiedzieć coś bliżej o tym micie w tym aspekcie?
                          >
                          > Proszę - by uchronić gości, prawo gościnności było największą świętością,
                          > gospodarz gotów jest poświęcić nawet żonę.

                          uhm, a co do ma do cenienia kobiet?

                          Opowieść ta mówi nam jak cenione były w owych czasach kobiety. Ich wartość
                          > ustępowała dopiero przed taką świętością, jak prawo gościnności.
                          >
                          >
                          >
                          >
                        • totalna_apokalipsa Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 16:59
                          Jakie prawo gościnności?

                          Przecież słowa gospodarz brzmią :
                          "Nie, bracia moi, nie popełniajcie tego bezeceństwa. Oto jest córka moja,
                          dziewica, oraz jego żona, wyprowadzę je zaraz, obcujcie z nimi i róbcie, co wam
                          się wyda słuszne."

                          Tak wiec od razu ofiarowuje im żonę swojego gościa, nie zwazajac na zadne
                          prawa gościnności.

                          ...
                          • tad9 Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 17:05
                            totalna_apokalipsa napisała:


                            > Tak wiec od razu ofiarowuje im żonę swojego gościa, nie zwazajac na zadne
                            > prawa gościnności.
                            >
                            > ...

                            Jak to nie? Przecież właśnie dlatego oferuje żonę, by gościa nie spotkał jakiś
                            psikus. Nawiasem mówiąc, w prawie żydowskim przewidziano podobną sytuację. Gdy
                            gwałt grozi mężczyźnie i kobiecie, i nie da się go uniknąć, poświęcić należy
                            kobietę. Rozważający problem wyszli z słusznego założenia, że gwałt jest dla
                            kobiety mniejszym obciążeniem, niż dla mężczyzny.
                            • kochanica-francuza Hahaha, a to dobre!!! 14.04.06, 17:08
                              tad9 napisał:

                              > kobietę. Rozważający problem wyszli z słusznego założenia, że gwałt jest dla
                              > kobiety mniejszym obciążeniem, niż dla mężczyzny.

                              Oni oczywiście wiedzą, co jest obciążeniem dla kobiety.

                              Tad, pytam po raz trzeci - gdzie tu dowód cenienia kobiet?
                              • tad9 Re: Hahaha, a to dobre!!! 14.04.06, 17:28
                                kochanica-francuza napisała:


                                > Oni oczywiście wiedzą, co jest obciążeniem dla kobiety.

                                Myślę, że tak.


                                > Tad, pytam po raz trzeci - gdzie tu dowód cenienia kobiet?

                                Ta opowieść ma nam pokazać, jak sprawiedliwym osobnikiem był gospodarz. By
                                ukazać swą wielkość MUSI poświęcić coś cennego. Ofiara małej wartości jest mało
                                warta. Przekaz brzmi: by nie złamać świętego prawa gościnności, które gwarantuje
                                gościowi bezpieczeństwo, gospodarz gotów był poświęcić NAWET żonę.
                                • kochanica-francuza Re: Hahaha, a to dobre!!! 14.04.06, 17:31

                                  > Myślę, że tak.

                                  A skąd?

                                  >
                                  >
                                  > > Tad, pytam po raz trzeci - gdzie tu dowód cenienia kobiet?
                                  >
                                  > Ta opowieść ma nam pokazać, jak sprawiedliwym osobnikiem był gospodarz. By
                                  > ukazać swą wielkość MUSI poświęcić coś cennego. Ofiara małej wartości jest mało
                                  > warta.

                                  Bez sensu. Mieszkańcy chcieli z kimś obcować. Z człowiekiem. Wybór "ofiary" był
                                  ograniczony - ktoś z domu.

                                  Co innego, gdyby gosp. poświęcił się sam.
                            • totalna_apokalipsa Re: Kinga ignorantka 14.04.06, 17:16
                              Ale oferuje nie SWOJA ZONE, tylko ŻONĘ GOSCIA, co wraz z twoim napomknieniem o
                              prawie zydowskim, kogo sie gwałci (a żebyś wiedział, ze to sprawdzę ) - jasno
                              nam mówi- kobieta nei jest człowiekiem, jest przedmiotem.
    • evita_duarte Bronte pisze jak mezczyzna 14.04.06, 15:47
      Zainteresowal mnie zwlaszcza fragment, w ktorym stwierdzenie, ze pisarka pisze
      jak facet jest komplementem, a stwierdzenie ze pisarz pisze jak kobieta tym
      komplementem juz by nie bylo. Przypomina mi to sytuacje, kiedy odwozil mnie do
      domu kolega i pozneij wpadl do nas na obiad. zaczelismy wtedy rozmawiac o tym
      jak ja bardzo nie ;lubie jezdzic samochodem kiedy prowadzi ktos inny. I moj maz
      zapytal: A z M. nie balas sie jechac? I zgodnie z prawda odpowiedzialam: Nie,
      wrecz przeciwnie. Moglabym nawet usnac w sam,ochodzi, tak dobrze jezdzi.
      Zupelnie jak kobieta. No i kolega sie oburzyl, ze to niby nieprawda etc. Ale
      prawda i koniec. Jak nie potrafi docenic komplementu to jego problem. W koncu
      powiedziel: ok, ok dzieki!!!
      • tad9 Re: Bronte pisze jak mezczyzna 14.04.06, 16:27
        evita_duarte napisała:

        > Zainteresowal mnie zwlaszcza fragment, w ktorym stwierdzenie, ze pisarka pisze
        > jak facet jest komplementem, a stwierdzenie ze pisarz pisze jak kobieta tym
        > komplementem juz by nie bylo.


        To proste - mężczyźni piszą lepiej.
              • tad9 Re: A kto to ocenia?? 14.04.06, 16:36
                evita_duarte napisała:

                > No to musze Cie zasmucic, bo ksazki sprzedajace sie najlepiej to obecnie
                > ksiazki napisane przez kobiety.

                A czy ja mówię, że skalą oceny jest tu ilość sprzedanych egzemplarzy? Naprawdę
                uważasz, że najlepsi pisarze, to ci, co pisują "harlekiny"?
                • evita_duarte Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:37
                  tad9 napisał:
                  > A czy ja mówię, że skalą oceny jest tu ilość sprzedanych egzemplarzy? Naprawdę
                  > uważasz, że najlepsi pisarze, to ci, co pisują "harlekiny"?
                  >

                  Jak czytelnicy oceniaja ksiazki? Wydajac na nie swoje pieniadze. Poza tym nie
                  Harlekiny tadziu. naprwde nie wiesz co teraz najlepiej sie sporzedaje? HP na
                  przyklad
                  • tad9 Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:42
                    evita_duarte napisała:

                    > Jak czytelnicy oceniaja ksiazki? Wydajac na nie swoje pieniadze.

                    Czytelnicy oceniają książki wydając o nich swoje opinie. Czy o książkach o
                    których piszesz mówi się, że to Wielka Literatura? Nie. To literatura ledwie
                    popularna.


                    >Poza tym nie
                    > Harlekiny tadziu. naprwde nie wiesz co teraz najlepiej sie sporzedaje? HP na
                    > przyklad

                    Powiedz mi zatem - czy uważasz HP za wielką literaturę?
                    • evita_duarte Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:46
                      tad9 napisał:

                      > evita_duarte napisała:
                      >
                      > > Jak czytelnicy oceniaja ksiazki? Wydajac na nie swoje pieniadze.
                      >
                      > Czytelnicy oceniają książki wydając o nich swoje opinie.

                      W takim razie powiedz mi, kto wyrokuje o tym, ze ksiazka jest wielka
                      literatura. Kto stwierdza opinia tego czytelnika jest miarodajna a tamtego juz
                      nie?
                      • tad9 Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:48
                        evita_duarte napisała:


                        > W takim razie powiedz mi, kto wyrokuje o tym, ze ksiazka jest wielka
                        > literatura. Kto stwierdza opinia tego czytelnika jest miarodajna a tamtego juz
                        > nie?


                        Odpowiedziałem już - czytelnicy. A według ciebie kto niby to robi?
                        • evita_duarte Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:52
                          tad9 napisał:
                          >
                          > Odpowiedziałem już - czytelnicy. A według ciebie kto niby to robi?

                          Ok, czyli jesli ja stwierdze ze Polyanna to wielka i wspaniala literatura i
                          lepsza od Tolstoya, czy Bulhakowa to znaczyc bedzie ze tak jest bo taki osad
                          wydalam ja czytelniczka?
                          • kochanica-francuza Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:54
                            evita_duarte napisała:

                            > tad9 napisał:
                            > >
                            > > Odpowiedziałem już - czytelnicy. A według ciebie kto niby to robi?
                            >
                            > Ok, czyli jesli ja stwierdze ze Polyanna to wielka i wspaniala literatura i
                            > lepsza od Tolstoya, czy Bulhakowa to znaczyc bedzie ze tak jest bo taki osad
                            > wydalam ja czytelniczka?

                            A jak ja się z nią nie zgodzę, to co? Opinia przeciw opinii?
                            • evita_duarte I o to chodzi!!! 14.04.06, 16:57
                              kochanica-francuza napisała:
                              >
                              > A jak ja się z nią nie zgodzę, to co? Opinia przeciw opinii?

                              Zalozmy ze Kochanica stwierdzi ze Dostojewski to najlepszy pisarz wszechczasow.
                              ja na to sie zasmieje i powiem, ze Dostojewski to nuda nie ma jak Bulhakow. Kto
                              rozsadzi, ktora z nas ma racje? Kto stoi na pozycji by stwierdzac: Ty masz
                              racje bo....
                              • tad9 Re: I o to chodzi!!! 14.04.06, 16:59
                                evita_duarte napisała:


                                > Zalozmy ze Kochanica stwierdzi ze Dostojewski to najlepszy pisarz wszechczasow.
                                >
                                > ja na to sie zasmieje i powiem, ze Dostojewski to nuda nie ma jak Bulhakow. Kto
                                >
                                > rozsadzi, ktora z nas ma racje? Kto stoi na pozycji by stwierdzac: Ty masz
                                > racje bo....

                                Więc to powiedz. Powiedz: uważam, że Harry Potter jest równie dobry jak Hamlet,
                                nie ma bowiem żadnych sposobów, by orzec co jest lepsze. Czekam.
                                • evita_duarte Re: I o to chodzi!!! 14.04.06, 17:03
                                  tad9 napisał:
                                  > Więc to powiedz. Powiedz: uważam, że Harry Potter jest równie dobry jak
                                  Hamlet,
                                  > nie ma bowiem żadnych sposobów, by orzec co jest lepsze. Czekam.
                                  >
                                  Ale to ja czekam, miales mi wyjasnic sposoby by orzec co jest lepsze i tylko
                                  kluczysz i krecisz!!!
                                  Ja moge powiedziec tyle: Moim zdaniem Harry jest super a Hamleta czytac nie
                                  lubie najwyzej ogladac. Z tym, ze ja nie robie z siebie znawcy ani wyroczni. To
                                  tak jakby ktos stwierdzil ale tu zimno i okryl sie kocem. A ty powiedzialbyl:
                                  Niemozliwe wcale zimno nie jest!! A to jest subiektywne odczucie w koncu.
                                  • tad9 Re: I o to chodzi!!! 14.04.06, 17:12
                                    evita_duarte napisała:


                                    > Ja moge powiedziec tyle: Moim zdaniem Harry jest super a Hamleta czytac nie
                                    > lubie najwyzej ogladac.

                                    No nie, to nie jest odpowiedź na moje pytanie. Nie pisz mi, co lubisz czytać, a
                                    co cię nudzi. Napisz mi, czy uważasz HP za większą literaturę od Hamleta. Ktoś
                                    może lubić Jasia Fasolę i skręcać się na filmach Kurosawy, a jednocześnie być
                                    przekonanym, że kino Kurosawy jest głęboką sztuką, a Jaś Fasola to farsa, może i
                                    dobra w swoim gatunku, ale bez poważnego intelektualnego przekazu.
                          • tad9 Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:55
                            evita_duarte napisała:


                            > Ok, czyli jesli ja stwierdze ze Polyanna to wielka i wspaniala literatura i
                            > lepsza od Tolstoya, czy Bulhakowa to znaczyc bedzie ze tak jest bo taki osad
                            > wydalam ja czytelniczka?

                            Użyłem liczby mnogiej. Klimat opinii jest taki, że Tołstoj jest większym
                            pisarzem, niż np. autorka H. Pottera. Ty też ulegasz temu klimatowi. Prawda?
                            • kochanica-francuza Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:58

                              > > wydalam ja czytelniczka?
                              >
                              > Użyłem liczby mnogiej. Klimat opinii jest taki, że Tołstoj jest większym
                              > pisarzem, niż np. autorka H. Pottera. Ty też ulegasz temu klimatowi. Prawda?

                              Co to znaczy: ulega klimatowi opinii?

                              A może po prostu CZYTAłA jedno i drugie?

                              • tad9 Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 17:00
                                kochanica-francuza napisała:

                                > Co to znaczy: ulega klimatowi opinii?
                                >
                                > A może po prostu CZYTAłA jedno i drugie?
                                >


                                Powiedz mi proszę: czy uważasz, że autorka HP jest pisarką równie wielką co
                                Tołstoj?
                                • kochanica-francuza Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 17:02

                                  >
                                  > Powiedz mi proszę: czy uważasz, że autorka HP jest pisarką równie wielką co
                                  > Tołstoj?

                                  Nie powiem nic, bo mnie podpuszczasz i dyskutujesz nie fair. Założyłeś sobie
                                  jakieś wnioski i potrzebne ci nasze posty jako dowód. A figę .
                                  • tad9 Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 17:08
                                    kochanica-francuza napisała:

                                    > Nie powiem nic, bo mnie podpuszczasz i dyskutujesz nie fair. Założyłeś sobie
                                    > jakieś wnioski i potrzebne ci nasze posty jako dowód. A figę .


                                    Nie powiesz nic, bo odpowiedź wali w to, co piszesz. Z jednej strony nie wypada
                                    odpowiedzieć ci "uważam, że Tołstoj jest większy", bo wyjdzie na to, że jednak
                                    ulegasz "klimatowi opinii", z drugiej strony nie chcesz napisać, że autorka HP
                                    jest większa, bo nie chcesz wyjść na - proszę wybaczyć - idiotkę (ech, ten
                                    "klimat opinii"). Nadal czekam na odpowiedź.
                                      • tad9 Re: Misiu, co ty z tym klimatem? 14.04.06, 17:16
                                        kochanica-francuza napisała:

                                        > Nie dopuszczasz myśli, że kobiety potrafią samodzielnie czytać? Tylko "ulegają
                                        > klimatowi"?

                                        Dopuszczam. Ale klimat to także efekt samodzielnego czytania. Zastanówmy się nad
                                        inną kwestią. Czy aby na pewno nie można w sposób niejako obiektywny ocenić, że
                                        dzieło X niesie ze sobą treści głębsze niż dzieło Y? Czy ocena doniosłości
                                        dzieła jest w 100% subiektywna?
                                        • kochanica-francuza Re: Misiu, co ty z tym klimatem? 14.04.06, 17:19

                                          > Dopuszczam.

                                          Łaskawca.


                                          Ale klimat to także efekt samodzielnego czytania. Zastanówmy się na
                                          > d
                                          > inną kwestią. Czy aby na pewno nie można w sposób niejako obiektywny ocenić, że
                                          > dzieło X niesie ze sobą treści głębsze niż dzieło Y? Czy ocena doniosłości
                                          > dzieła jest w 100% subiektywna?


                                          A jeśli można obiektywnie - sugerujesz, że potrafią to tylko mężczyźni?
                                          • tad9 Re: Misiu, co ty z tym klimatem? 14.04.06, 17:20
                                            kochanica-francuza napisała:

                                            > A jeśli można obiektywnie - sugerujesz, że potrafią to tylko mężczyźni?

                                            Skąd. Sugeruję, że - BYĆ MOŻE - głębsze treści można niejako obiektywnie
                                            uchwycić w dziełach pisanych przez mężczyzn.
                                            • kochanica-francuza Re: Misiu, co ty z tym klimatem? 14.04.06, 17:21
                                              tad9 napisał:

                                              > kochanica-francuza napisała:
                                              >
                                              > > A jeśli można obiektywnie - sugerujesz, że potrafią to tylko mężczyźni?
                                              >
                                              > Skąd. Sugeruję, że - BYĆ MOŻE - głębsze treści można niejako obiektywnie
                                              > uchwycić w dziełach pisanych przez mężczyzn.

                                              Aha, a w kobiecych są wyłącznie płytkie?
                                              >
                                              >
                                            • evita_duarte Obiektywna ocena??? 14.04.06, 17:22
                                              tad9 napisał:

                                              > kochanica-francuza napisała:
                                              >
                                              > > A jeśli można obiektywnie - sugerujesz, że potrafią to tylko mężczyźni?
                                              >
                                              > Skąd. Sugeruję, że - BYĆ MOŻE - głębsze treści można niejako obiektywnie
                                              > uchwycić w dziełach pisanych przez mężczyzn.

                                              Przez cale studia uczono mnie, ze do obiektywizmu nalezy dazyc ale zawsze miec
                                              swiadomosc ze kazda popelniona notka, zawiera slady oceny a ona sama w sobie
                                              jest subiektywna z natury!!!
                                              • kochanica-francuza Re: Obiektywna ocena??? 14.04.06, 17:25

                                                > Przez cale studia uczono mnie, ze do obiektywizmu nalezy dazyc ale zawsze miec
                                                > swiadomosc ze kazda popelniona notka, zawiera slady oceny a ona sama w sobie
                                                > jest subiektywna z natury!!!

                                                Niech zgadnę. Tad napisze ci, że studiowałaś za komuny albo miałaś profesorów
                                                homo sovieticusów.
                                              • tad9 Re: Obiektywna ocena??? 14.04.06, 17:32
                                                evita_duarte napisała:


                                                > Przez cale studia uczono mnie, ze do obiektywizmu nalezy dazyc ale zawsze miec
                                                > swiadomosc ze kazda popelniona notka, zawiera slady oceny a ona sama w sobie
                                                > jest subiektywna z natury!!!

                                                stąd u mnie słówko "niejako". Mniejsz o to. Czy uważasz, że NIE MA żadnych
                                                intersubiektywnych (jeśli już nie obiektywnych) sposobów by ocenić głbokość dzieła?


                                                >
                                                  • tad9 Re: Ale o to ja caly czas pytam 14.04.06, 17:44
                                                    evita_duarte napisała:

                                                    > a ty teraz powielasz moje pytanie. Caly czas pytam jakie sa kryteria by zrobic
                                                    > to jak najbardziej obiektywnie. W koncu uczono mnie tez by do obiektywizmu
                                                    > dazyc.


                                                    A ty nie odpowiadasz na moje pytania. Chcę stanąć na twardym gruncie. Odpowiedz
                                                    mi czy uważasz, że w ogóle istnieją jakieś ponad subiektywne możliwości oceny?
                                                  • evita_duarte Re: Ale o to ja caly czas pytam 14.04.06, 17:51
                                                    tad9 napisał:
                                                    > A ty nie odpowiadasz na moje pytania. Chcę stanąć na twardym gruncie.
                                                    Odpowiedz
                                                    > mi czy uważasz, że w ogóle istnieją jakieś ponad subiektywne możliwości
                                                    oceny?
                                                    >


                                                    Juz Ci napisalam. Ocena jest zawsze subiektywna. Tego nauczono mnie juz na
                                                    poczatku studiow. Fakty sa faktami i z nimi sie nie dyskutuje. Natomiast ocen
                                                    faktow moze byc tyle ile osob wypowiada ise na dany temat. Nie ma mojszej
                                                    lepszej oceny. Dlatego tak dobrze poszlo mi na obronie, bo nie przyjelam do
                                                    wiadomosci stanowiska profesora tylko pozwolilam sobie z nim nie zgodzic.
                                                  • tad9 Re: Ale o to ja caly czas pytam 14.04.06, 17:56
                                                    evita_duarte napisała:


                                                    > Juz Ci napisalam. Ocena jest zawsze subiektywna. Tego nauczono mnie juz na
                                                    > poczatku studiow. Fakty sa faktami i z nimi sie nie dyskutuje.
                                                    >Natomiast ocen
                                                    > faktow moze byc tyle ile osob wypowiada ise na dany temat. Nie ma mojszej
                                                    > lepszej oceny. Dlatego tak dobrze poszlo mi na obronie, bo nie przyjelam do
                                                    > wiadomosci stanowiska profesora tylko pozwolilam sobie z nim nie zgodzic.

                                                    Zatem opinia "Cały Szekspir wart jest tyle, co jeden harlekin" jest równie
                                                    mądra, co "Szekspir pisał rzeczy głębsze niż Pitigrilli"?
                                                  • evita_duarte Re: Ale o to ja caly czas pytam 14.04.06, 18:00
                                                    tad9 napisał:
                                                    > Zatem opinia "Cały Szekspir wart jest tyle, co jeden harlekin" jest równie
                                                    > mądra, co "Szekspir pisał rzeczy głębsze niż Pitigrilli"?

                                                    Kazda opinia powinna byc czyms uzasadniona logicznie. My mielismy kryteria.
                                                    Jasne i uniwersalne dla tego dzialu nauki. Nie zajmuje sie literatura zawodowo,
                                                    nie wiem jakie tu sa kryteria i czy oceniajac na ich podstawie autorzy
                                                    stwierdzen byliby w stanie poprzec swa teze. Jesli tak to jak najbardziej.
                                                  • tad9 Re: Ale o to ja caly czas pytam 14.04.06, 18:10
                                                    evita_duarte napisała:

                                                    > Kazda opinia powinna byc czyms uzasadniona logicznie. My mielismy kryteria.
                                                    > Jasne i uniwersalne dla tego dzialu nauki. Nie zajmuje sie literatura zawodowo,
                                                    >
                                                    > nie wiem jakie tu sa kryteria i czy oceniajac na ich podstawie autorzy
                                                    > stwierdzen byliby w stanie poprzec swa teze. Jesli tak to jak najbardziej.


                                                    czy to nie ty pisałaś, że każda ocena jest subiektywna? Jeśli tak - dlaczego
                                                    teraz wprowadzasz kryterium "logicznych argumentów" sugerując najwyraźniej, że
                                                    opinia poparta takimi argumentami jest w jakis sposób "lepsza" od nie popartej?
                                                  • evita_duarte Re: Ale o to ja caly czas pytam 14.04.06, 18:14
                                                    tad9 napisał:

                                                    >>
                                                    > czy to nie ty pisałaś, że każda ocena jest subiektywna? Jeśli tak - dlaczego
                                                    > teraz wprowadzasz kryterium "logicznych argumentów" sugerując najwyraźniej, że
                                                    > opinia poparta takimi argumentami jest w jakis sposób "lepsza" od nie
                                                    popartej?

                                                    Owszem owszem, ale opinie np: Pavvka jest Murzynem to nie opinie tylko bzdury.
                                                    Na tej samej zasadzie mozna zweryfikowac inne opinie. Po pierwsze musza trzymac
                                                    sie faktow.
                                                  • evita_duarte Re: Ale o to ja caly czas pytam 14.04.06, 18:18
                                                    pavvka napisał:

                                                    > evita_duarte napisała:
                                                    >
                                                    > > opinie np: Pavvka jest Murzynem to nie opinie tylko bzdury.
                                                    >
                                                    > A skąd wiesz, że nie jestem?

                                                    Przyslales mi swoje zdjecie pamietasz? To, ze jest naprawde Twoje zdjecie
                                                    jakostam zalozylam z gory.
                                                  • tad9 Re: Ale o to ja caly czas pytam 14.04.06, 18:21
                                                    evita_duarte napisała:

                                                    > Owszem owszem, ale opinie np: Pavvka jest Murzynem to nie opinie tylko bzdury.
                                                    > Na tej samej zasadzie mozna zweryfikowac inne opinie. Po pierwsze musza trzymac
                                                    >
                                                    > sie faktow.


                                                    Czy stwierdzenie: "psychologia postaci u Tołstoja jest głębsza, niż psychologia
                                                    postaci w Batmanie" jest stwierdzeniem faktu, czy opinią?
                                    • totalna_apokalipsa Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 17:14
                                      A ja uwazam TAD, ze jak zwykle bredzisz. Jest tak zasada - porównuje sie
                                      podobne, bo musi być jakaś płaszczyzna porównania i dlatego nei porównuje się
                                      esejów o sztuce manieryzmu i horrorów. A ty własnie porównujesz XIX-sto wieczna
                                      epikę historyczną(Tołstoj) i XX wiecznafantastykę dla dzieci( Rowling), zeby
                                      wysnuć zasadę - męczyzni pisza lepiej.

                                      Na takiej samej zasadzie mogę napisać :

                                      Porównajmy obrazy Tamary Lempickiej i Adolfa Hitlera, czy nei uwazacie, ze
                                      Lempicka maluje lepiej ? Tak? Czego to dowodzi >? ano tego, z ekbiety maluja
                                      lepiej. Oj Tad, myslałam, ze dyskusje na tym poziomie i takie porównania jak
                                      ksiazki historyczne i basnie dla dzieci to pózna podstawówka
                                      • tad9 Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 17:51
                                        totalna_apokalipsa napisała:

                                        > A ja uwazam TAD, ze jak zwykle bredzisz. Jest tak zasada - porównuje sie
                                        > podobne, bo musi być jakaś płaszczyzna porównania i dlatego nei porównuje się
                                        > esejów o sztuce manieryzmu i horrorów.

                                        Gdzie tam. Porównywac można wszystko ze wszystkim i np. dojść do wniosku, że nie
                                        występuje żadne podobieństwo. Brak wspólnej płaszczyzny wyklucza znalezienie
                                        podobieństw, ale nie wyklucza przeprowadzenia porównania. A poza tym jest cała
                                        masa wspólnych płaszczyzn łączących Tołstoja i autorkę HP. Można na przykład
                                        porównać głębię psychologiczną pstaci w ich powieściach. Da się? Da się.




                                        A ty własnie porównujesz XIX-sto wieczna
                                        >
                                        > epikę historyczną(Tołstoj) i XX wiecznafantastykę dla dzieci( Rowling), zeby
                                        > wysnuć zasadę - męczyzni pisza lepiej.
                                        >
                                        > Na takiej samej zasadzie mogę napisać :
                                        >
                                        > Porównajmy obrazy Tamary Lempickiej i Adolfa Hitlera, czy nei uwazacie, ze
                                        > Lempicka maluje lepiej ? Tak? Czego to dowodzi >? ano tego, z ekbiety maluj
                                        > a
                                        > lepiej.


                                        Pisząc o Tołstoju i autorce HP mam na myśli ich książki, nie kwestię tego, czy
                                        lepiej piszą mężczyźni czy kobiety. Nadal proszę o odpowiedź: które z nich jest
                                        dla ciebie większym pisarzem.
                        • kochanica-francuza Czytelnicy oceniają opinie innych czytelników 14.04.06, 16:53
                          tad9 napisał:

                          > evita_duarte napisała:
                          >
                          >
                          > > W takim razie powiedz mi, kto wyrokuje o tym, ze ksiazka jest wielka
                          > > literatura. Kto stwierdza opinia tego czytelnika jest miarodajna a tamteg
                          > o juz
                          > > nie?
                          >
                          >
                          > Odpowiedziałem już - czytelnicy. A według ciebie kto niby to robi?
                          >
                          >
                          co wynika czytelnie (nomen omen!) z postu tada
                  • totalna_apokalipsa Re: Napisales czytelnicy. 14.04.06, 16:43
                    Ale przecież wiemy jak jest z Tadem . Męzczyzni wszystko robią lepiej, to jest
                    ten sam typ myslenia, co u facetów piszacych, ze męzczyzni są mądzrejsi, bo
                    Einstein był męczyzną. A jak zapytać takeigo, co go łaczy z mózgiem i
                    odkryciami Einsteina, to okazuje, ze ...penis:)))))))))
                      • tad9 test 14.04.06, 16:51
                        Drogie panie - zróbmy mały test. Wymieńcie proszę 5 najwybitniejszych - waszym
                        zdaniem - pisarek XX wieku.
                        • totalna_apokalipsa Re: test 14.04.06, 17:08
                          Karen Blixen, Angela Carter, Carson Mccullers, Margaret Atwood a ponieważ
                          wypada dodac jakąś Polkę , to dodam Ewę Kuryluk za cąłokształt, nei
                          beletrystykę, ale eseistykę głownie.
                          • tad9 Re: test 14.04.06, 17:13
                            totalna_apokalipsa napisała:

                            > Karen Blixen, Angela Carter, Carson Mccullers, Margaret Atwood a ponieważ
                            > wypada dodac jakąś Polkę , to dodam Ewę Kuryluk za cąłokształt, nei
                            > beletrystykę, ale eseistykę głownie.

                            dziękuję, czy możesz podać daty urodzin tych autorek?
                            • totalna_apokalipsa Re: test 14.04.06, 17:19
                              Tad, nei możesz sobie łaskawie ruszyć tyłka i poszukać w internecie? Jeśli
                              chcesz znowu wyprowadzić jakąś karkołomną tezę - a sądzę, ze chcesz - to bądź
                              tak miły i choć przesłanek do tezy poszukaj sobie sam.