11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami!

19.04.06, 10:12
To pokłosie wymiany poglądów z Nihiru:

Wczoraj koleżance od kumpla się oberwało, jak przy naszej "męskiej" rozmowie o piłce, rybach itp. podeszła ONA i powiedziała, że ON to przedkłada wszystko ponad rodzinę wartości z nią związane. Oj, aczkolwiek grzecznie ale dostało jej sie po uszach od chłopa...

Uwaga! Prywatnie wyjątkowo wyrozumiały i rzeczywiście "prawie uświadomiony" typ...

Pisałem kiedys o rodzinie (matka, ojciec) jako kuźnia standardów moralno- etycznych. Muszę jednak położyc dość mocny akcent na środowiska "kuplowskie". Zauważyłem że często faceci to nieźle skomplikowani "dwunaturowcy": Wrażliwi, otwarci można powiedzieć nawet profeministyczni w odniesieniu do sfery rodziny. Ale juz poza nią- wsród kumpli- ostoja klasycznego hierarchicznego podejścia. Ja- Pan- Łowca. Ona- Gospodyni- Piastunka...

To nieźle miesza w głowie. Wynik jest taki, że nikt się nie chwali w "srodowisku kuflowym" wyrozumiałością i poświęceniem wartościom...i broń boże jak kobieta w tym towarzystwie palnie coś o dumie z męża....oj...
    • bri Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 10:21
      Jak dla mnie to nie jest żadna dwoistość. Te dwie sfery nie bardzo na siebie
      zachodzą. Facet może przecież trenować karate, jeździć sportowym samochodem,
      odnosić sukcesy w pracy i umieć wypić litr wódki itp. a przy tym być czułym i
      pomocnym mężem. Kobieta zaś może być matką bez względu na jej zawód czy
      ekstremalne hobby.
      • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 10:28
        mi nie chodzi o TAKĄ dwoistość bri.

        Chodzi mi o kłamanie przed samym sobą, że nie jestem taki, jaki jestem. Przed kolegami jestem twardy PATRON mojej żony. Może nawet dalej: Poza rodziną jestem Mentorem, Nauczycielem, Mistrzem. W domu, przed żoną- praktykiem kompromisu...
        • bri Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 10:30
          Aha, chodzi Ci po prostu o pantoflarzy, którzy kompensują sobie upokorzenia
          doznawane w domu opowiadaniem niestworzonych historii kolegom. Stare jak
          świat ;)
    • zlotoslanos Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 10:21
      Siedziałam na Gubałówce podziwiając widoki i czekając na piwo, po które był
      poszedł mój. Obok siedziało dwóch panów ( wiek przed 30) Popijali piwo i
      dyskutowali o szlakach, firmach, objazdach o żonach,że mogliby zostać ale żona
      musi do pracy iść itp itd. Pomyślałam , młodzi inteligentni ę ą. Dopóki nie
      podeszły ich kobiety, jedna z 6 letnim może chłopczykiem wrzeszczącym ,że chce
      na tor saneczkowy. Żona mówi : jedź z nim ja nie pojadę bo się boję.
      Wytłumaczenie proste? On coś zaczął ściemniać do niej,że ona w sam raz pasuje
      na te saneczki a on za duży. Ona odeszła a on podchodzi do kolegi i w śmiech :
      a co, popatrz jaka kolejka, głupi bym był gdybym tam stał jak durny w tej
      kolejce. Ona nie ma nic do roboty to niech stoi i na koniec oboje piękne HA HA
      HA Znaczy przy koledze jest pokaz siły i męskości co nie?
      • totalna_apokalipsa Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 10:28
        Dzięki za panoramkę z Gubałówki:)))) Serce rośnie:)
        • zlotoslanos Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 10:37
          Kole soboty wejdź na Tymczas zrobię tam galeryjkę i opisy.
    • miang Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 11:26
      no ale gdzie tu bylo chwalenie??????
      • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 11:31
        upsik:

        przedkłada rodzinę i wartości z nią związane ponad wszystko inne- mea culpa...
        • miang Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 12:11
          a ja nawet odruchowo przeczytalam tak jak myslales ze napisales a nie jak
          napisales, ale nadal mi to nie wyglada na chwalenie a na manipulacje ;)
          • nihiru Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 13:50
            nie sądzę żeby tu chodziło o manipulację - zwykłe pozerstwo i tyle:).

            • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:03
              To nawet nie pozerstwo...co strach przed wystawieniem poza nawias...

              Zaskakujące jest, jak ten strach zgina moralność poprawnego niby faceta...
              • miang Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:31
                a może on jest naprawde taki jak przy kolegach, a przy kobiecie udaje ?

                no ale nadal bede sie upierac ze tytul posta jest mylacy
              • nihiru Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:45
                swoją drogą - jak to świadczy o mężczyznach? jeśli nie można przyznać się
                publicznie że ceni się rodzinę a nie tylko chlanie piwa i łowienie ryb?:)
                • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:50
                  Ofkors że można! Ale:

                  1) To powinno wyjść od faceta a nie od jego żony
                  2) Inni muszą wiedzieć że rodzina owszem- ale jak nie możesz iść na browca bo
                  obiecałeś z synem odrabiać lekcje...to jesteś mientki!

                  • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:51
                    tgmen napisał:

                    > Ofkors że można! Ale:
                    >
                    > 1) To powinno wyjść od faceta a nie od jego żony
                    > 2) Inni muszą wiedzieć że rodzina owszem- ale jak nie możesz iść na browca bo
                    > obiecałeś z synem odrabiać lekcje...to jesteś mientki!
                    >

                    Tylko mientki facecik da sie nabrac na taki tekst. Inny tylko wzruszy
                    ramionami. Coz dzieciak wazniejszy panowie.
                    • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:57
                      kobieto! Słuchaj faceta!

                      Tak właśnie jest! Jesteś git jak masz dla kumpli czas! Zauwasz! Chłopy żadko się spotykają przy dzieciach swoich. To zostaje kobietom! Zobacz chłopa na placu zabaw z dzieckiem. Przeważnie siedzi sam. Widziałaś kiedyś grupy chłopaków z dziećmi na placach? To wyjątki...

                      Tylko nie wyjeżdżaj ze Stanami! Ja o Polsce piszę!
                      • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:01
                        tgmen napisał:

                        > kobieto! Słuchaj faceta!
                        >
                        > Tak właśnie jest! Jesteś git jak masz dla kumpli czas! Zauwasz! Chłopy żadko
                        si
                        > ę spotykają przy dzieciach swoich. To zostaje kobietom! Zobacz chłopa na
                        placu
                        > zabaw z dzieckiem. Przeważnie siedzi sam. Widziałaś kiedyś grupy chłopaków z
                        dz
                        > iećmi na placach? To wyjątki...
                        >
                        > Tylko nie wyjeżdżaj ze Stanami! Ja o Polsce piszę!

                        Ale ja mam w nosie jak jest, ja pisze to po zeby cos zmienic a Twoj post jest
                        po to zeby tym mnientkim zycie ulatwic. A guzik!! Dlatego pisze jak jest
                        mieczak to niech sie nabijaja z niego. ma facet problem. Nie kaz kobietom sie w
                        cioen usuwac i czegos udawac tylko dlatego, ze w "meskim" towarzystwie nie
                        uchodzi byc kochajacym ojcem.
                        • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:08
                          ja pokazuję standardowe postawy. Jak robić żeby takim nie być?

                          Macie swoich chłopów i jesteście mądrzejsze ode mnie.

                          A facetów jest tu tak mało, że ich bagatelizuję. Piszę o zjawisku. O standardzie.

                          Jak mnie zapytasz jak temu zaradzić- powiem...radź sobie sam(a)! Nie szukam tu rozwiązań i nie sądzę że ktokowliek to tu robi. Tu raczej każdy przychodzi żeby wykładać swoje racje. Mało jest osób, które chcą się coś mądrego dowiedzieć...

                          • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:16
                            tgmen napisał:

                            > ja pokazuję standardowe postawy. Jak robić żeby takim nie być?
                            >
                            > Macie swoich chłopów i jesteście mądrzejsze ode mnie.
                            >
                            > A facetów jest tu tak mało, że ich bagatelizuję. Piszę o zjawisku. O
                            standardzi
                            >


                            To ja pytam jaki jest cel Twojego watku. Nie chwalcie mieczakow przed kolegami.
                            czyli co? Tolerujcie mieczakow bo taki jest standard i niech tak pozostanie??
                            Sam napisales ze Ty jestes inny, po co zatem wystepujesz w interesie
                            sredniakow?


                            >
                            > Jak mnie zapytasz jak temu zaradzić- powiem...radź sobie sam(a)! Nie szukam
                            tu
                            > rozwiązań i nie sądzę że ktokowliek to tu robi. Tu raczej każdy przychodzi
                            żeby
                            > wykładać swoje racje. Mało jest osób, które chcą się coś mądrego
                            dowiedzieć...
                            >
                            >

                            To ja sie pytam: jakie sa te Twoje racje? Jak na razie to wynika tylko tyle z
                            tego, zeby pozwolic mieczakowi byc mieczakiech. Sam jednoczesnie piszesz, ze
                            Ciebie to nie dotyczy ty inny jestes.
                            • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:25
                              Masz chłopaka. Jest gitowy. Znasz go. Kochasz go. Ale niestety nie znasz jego środowiska. Moży być syt. że mówiąc przy chłopakach że Twój jest kochany bo zawsze wynosi śmieci jak go o to poprosisz...narazisz go na kpinę kolegów!

                              A przecież on jest z nimi nie dla takich samych doznań jakie ma z Tobą! Przecież to logiczne...
                              Tylko dlatego mówię że czasami może mu to zaszkodzić...

                              A co do moich racji...Mam takie jakie mam...wykładanie mojej wizji na życie na FF to tak jak wkładanie palców w drzwi na poczcie- któs cie je w końcu u****rdoli!

                              Wolę pisać o tym, co widzę! A o mnie to pogadać możemy na Privie!
                              • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:57
                                Mam meza, jest gitowy :):):) Wyrzucanie smieci to nie jest zaleta a obowiazek,
                                nie nalezy sie za to pochwala. Mnie nikt za to nie chwali. Czesm cos zrobi za
                                mnie, za to go chwale. Zdanie jego kolegow mam gdzies, nie zamierzam ukrywac
                                jak jest. Jak sa beznadziejni to niech sobie ich zmieni. Ale nie sa. Tak samo
                                on nie musi nic ukrywac przed moimi kolezankami. TYle.
                                • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 16:07
                                  no i widzisz Eve...
                                  >Wyrzucanie smieci to nie jest zaleta a obowiazek,
                                  > nie nalezy sie za to pochwala. Mnie nikt za to nie chwali. Czesm cos zrobi za
                                  > mnie, za to go chwale. Zdanie jego kolegow mam gdzies, nie zamierzam ukrywac
                                  > jak jest. Jak sa beznadziejni to niech sobie ich zmieni. Ale nie sa. Tak samo
                                  > on nie musi nic ukrywac przed moimi kolezankami. TYle.

                                  Odniosłaś mój wątek do spraw osobistych. I takie Twoje prawo. Dlatego właśnie piszę. Pokazuję model, zjawisko, które każdy przyrówna do swojej syt. Ty masz jego znajomych w poniewierce. masz ich w nosie. Ale jakas inna Eve może tak nie uważać i mówiąc im coś takiego wetnie sie w NIE-SWÓJ Świat. Tak bywa!

                                  Nie ma się co oburzać. A juz szczególnie na mnie że to piszę.
                                  • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 16:11
                                    tgmen napisał:

                                    > no i widzisz Eve...
                                    > >Wyrzucanie smieci to nie jest zaleta a obowiazek,
                                    > > nie nalezy sie za to pochwala. Mnie nikt za to nie chwali. Czesm cos zrob
                                    > i za
                                    > > mnie, za to go chwale. Zdanie jego kolegow mam gdzies, nie zamierzam ukry
                                    > wac
                                    > > jak jest. Jak sa beznadziejni to niech sobie ich zmieni. Ale nie sa. Tak
                                    > samo
                                    > > on nie musi nic ukrywac przed moimi kolezankami. TYle.
                                    >
                                    > Odniosłaś mój wątek do spraw osobistych. I takie Twoje prawo. Dlatego właśnie
                                    p
                                    > iszę. Pokazuję model, zjawisko, które każdy przyrówna do swojej syt. Ty masz
                                    je
                                    > go znajomych w poniewierce. masz ich w nosie. Ale jakas inna Eve może tak nie
                                    u
                                    > ważać i mówiąc im coś takiego wetnie sie w NIE-SWÓJ Świat. Tak bywa!
                                    >
                                    > Nie ma się co oburzać. A juz szczególnie na mnie że to piszę.

                                    Ja sie na Ciebie nie oburzam. ja bym mogla co najwyzej oburzyc sie na mojego
                                    gdyby tak zrobil. Inni niech sobie zyja jak chca. Ale stwierdzenie: Nie chwal
                                    publicznie meza... Zauwaz, ze kady musi odniesc to do swojego meza i swojej
                                    sytuacji. Co mnie czyjstam maz obchodzi.
    • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:37
      Taki facet to mieczak. Albo przed zona udaje, albo przed kumplami. Wiadomo, ze
      kazdy jest troche inny w zaleznosci od towarzystwa, ale az taka rozbieznosc? Ja
      nigdy czegos takiego nie zauwazylam wsrod moich znajomych ani u mojego meza.
      Przeciwnie u niego w pracy jeden ma zostac tatusiem w najblizszym czasie i nie
      schodza z tego tematu. W zwiazku z tym u nas w domu tez ten temat kroluje: Co
      slychac w pracy? a T. byl na kolejnym badaniu costam jest odwrotnie costam
      costam. Nie potrafie nawet powtorzyc :)
      • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:43
        bo temat potomka jest zaje...sty...dla facetów. Ale kończy się zajebistość jak sie bejbi urodzi...

        Do tego momentu to można być z przyszłego ojca dumnym...

        Mam dziecko i wiem jak chłopy się dziećmi opiekują...rilly fajna sprawa...


        Wiem że jest mięczak jak udaje przed chłopami. Ale niestety żyć trzeba tu i tu. A poziom zrozumienia babskich potrzeb w naszych polskich-męskich środowiskach jest bliski zeru. Dlatego jednostki w konfrontacji ze średnią statystyczną często ulegają.

        A temat wątku:
        Często wypowidź kobiety jest przyczynkiem demaskacji i ch zachowań jakże odmmiennych od standardu....
        • nihiru Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:49
          ale nie chodzi nawet o babskie potrzeby - mówiłeś coś o wartościach rodzinnych.

          dlaczego faceci sami przed sobą muszą grać twardych, nieczułych i jurnych macho
          traktujących kobiety jak zabawki zeby być szanowanym?
          • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:51
            bo taki jest Polski stereotyp mężczyzny...

            Ba Polski!- Słowiański!
            • nihiru Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:55
              a gdzie się podział stereotyp odpowiedzialnego ojca rodziny?
              • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:57
                Polski stereotyp ojca odpowiedzialnego za rodzinę to taki, który mówi o zarabianiu na nią. Nic ponad to. Niestety
                • nihiru Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:06
                  No niezpuełnie. jak się czyta stare książki, to widać, że ojciec w domu był
                  ostatecznym autorytetem. Może nie uczestniczył w życiu rodzinnym tak bardzo jak
                  matka, ale na pewno nie był to model ojcostwa nieobecnego.
                  Poza tym, mam wrażenie że kiedyś mężczyźni nie wstydzili się przyznać, że
                  rodzina jest dla nich ważna. Nawet jeśli mieli kochanki (a miewali często) to
                  rzadkością były przypadki porzucenia żony dla innej.
                  • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:10
                    jak się czyta stare książki, to widać, że ojciec w domu był
                    > ostatecznym autorytetem.

                    Zobacz w starych książkach rolę kobiety w rodzinie to zrozumiesz...i zastanów się jakimi metodami pozycja ta była wypracowywana. Wydawanie kobiet za mąż, sprzedawanie wraz z posagiem, wkupywanie się w "męskie" łaski przez ojców owych dziewuch...
                    Ja na rolę kobiety w hitorii polski (tej szlachecko-feudalnej) kładę delikatny woal milczenia...

                    • nihiru Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:18
                      koszty takiego modelu to długi i ponury temat i na zupełnie inną rozmowę.

                      mówimy teraz o męskich stereotypach i wychodzi na to, że ostały się jedynie
                      takie, które promują nieczułość, olewactwo i pozerstwo:(.
                      • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:29
                        Nihirku!

                        takie widać bo są wyrazistsze! Nikt kto jest wrażliwy nie oksponuje tego na zewnątrz!

                        Co do sterotypu męża, który uważa że tylko zarabiać powinien i basta!

                        Niech się każda niewiadsta zastanowi czy przypadkiem na takim własnie podłożu nie było w domu kiedyś z jednej dyskusji...

                        U mnie była i się nie wstydzę. Młode żonkosie zachowań i rodzinnych wartości uczą się jak wszyscy
                        • nihiru Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:34
                          a mnie się wydaje że je widać, bo są łatwiejsze.

                          u nas rozmowy jeszcze nie było, ale z deklaracjami poczekam, aż się pojawią
                          dzieciaki. podobno dużo się wtedy zmienia:)
        • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:50
          tgmen napisał:

          > bo temat potomka jest zaje...sty...dla facetów. Ale kończy się zajebistość
          jak
          > sie bejbi urodzi...
          >
          > Do tego momentu to można być z przyszłego ojca dumnym...

          No i niekoniecznie. Trzeba wiedziec za kobo sie wychodzi i kogo erobi sie ojcem
          dziecka.


          >
          > Mam dziecko i wiem jak chłopy się dziećmi opiekują...rilly fajna sprawa...
          >

          To tylko zle o Tobie swiadczy :P




          > Wiem że jest mięczak jak udaje przed chłopami. Ale niestety żyć trzeba tu i
          tu.
          > A poziom zrozumienia babskich potrzeb w naszych polskich-męskich
          środowiskach
          > jest bliski zeru. Dlatego jednostki w konfrontacji ze średnią statystyczną
          częs
          > to ulegają.
          >
          > A temat wątku:
          > Często wypowidź kobiety jest przyczynkiem demaskacji i ch zachowań jakże
          odmmie
          > nnych od standardu....


          Jasne jak jest mieczak i boi sie przyznac przed kolegami jaki jest troskliwy
          dla rodziny to ma problem./ Zauwaz, ze ludziue nabijaja sie tylko z mieczakow.
          Jak facet jest silny to niczego nie musi ukrywac i nikomu do glowy nie
          przyjdzie zeby go probowac zmiebniac albo sie nabijac.
          Znalam kiedys takiego kolesia mieczaka. Moja psiapsiola sie zx nim spotykala.
          Dziewcze ma krecone wlosy a koledzy zaczeli nabijac sie z niej ze jak owca
          wyglada. A on co? Oczywiscie powiedzial jej ze sie wstydzi i zeby wizala wlosy.
          Z reszta z nim duzo bylo takich historii.
          • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:54
            > To tylko zle o Tobie swiadczy :P

            Że znam takich co się nie opiekują? Wydaje mi się że dobrze! Bo widzę standard i mam porównanie swojej wartości!

            > A on co? Oczywiscie powiedzial jej ze sie wstydzi i zeby wizala wlosy.

            Mnie takie zachowania nie dziwią ale jak są na poziomie szkoły średniej. Ale jak widze to u chłopów po 30- to mi się śmiać chce...

            Ja nie piszę o facetach silnych...nie lubię pisać o sobie...:)

            Pisze o średniej polskiej statystycznej męskiej...


            • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 14:58
              tgmen napisał:

              > > To tylko zle o Tobie swiadczy :P
              >
              > Że znam takich co się nie opiekują? Wydaje mi się że dobrze! Bo widzę
              standard
              > i mam porównanie swojej wartości!
              >
              > > A on co? Oczywiscie powiedzial jej ze sie wstydzi i zeby wizala wlosy.
              >
              > Mnie takie zachowania nie dziwią ale jak są na poziomie szkoły średniej. Ale
              ja
              > k widze to u chłopów po 30- to mi się śmiać chce...
              >
              > Ja nie piszę o facetach silnych...nie lubię pisać o sobie...:)
              >
              > Pisze o średniej polskiej statystycznej męskiej...
              >
              >

              Ale zadna z nas nie chce miec w domu sredniaka!! My chcemy wyjatkowego,
              jedynego etc. Nie dawaj wiec na takich rad: nie chwalie meza, bo moze to jest
              sposob, zeby przekonac sie jaki on jest. Sredni statystyczny czy madry.
              • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:14
                I znowu Evi mnie nie rozumiesz...

                > Nie dawaj wiec na takich rad:

                Ja Was nie chcę zmieniać. Ani dawać Wam rad! Jesteście zbyt dużymi indywiduami żeby słuchać mnie- malutkiego szaraka...

                A że chcesz ryceża z bajki...hm...każda chce...

                A napisałem ten post dlatego, że nawet jak taka syt. miała miejsce, to nie jest wyznacznikiem wartości chłopa, tylko dowodem jego słabostki. Powiadam słabostki- bo nie przez pryzmat słabostek mirzyć trzeba ogólną wartość osoby tylko przez zalety.


                • evita_duarte Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:19
                  tgmen napisał:

                  > I znowu Evi mnie nie rozumiesz...
                  >
                  > > Nie dawaj wiec na takich rad:
                  >
                  > Ja Was nie chcę zmieniać. Ani dawać Wam rad! Jesteście zbyt dużymi
                  indywiduami
                  > żeby słuchać mnie- malutkiego szaraka...
                  >
                  > A że chcesz ryceża z bajki...hm...każda chce...
                  >
                  > A napisałem ten post dlatego, że nawet jak taka syt. miała miejsce, to nie
                  jest
                  > wyznacznikiem wartości chłopa, tylko dowodem jego słabostki. Powiadam
                  słabostk
                  > i- bo nie przez pryzmat słabostek mirzyć trzeba ogólną wartość osoby tylko
                  prze
                  > z zalety.
                  >

                  Owszem, ale kazdy powionien walczyc ze swoimi slabosciami. Dla mnie bylaby to
                  ogromna wada. Ale nawet zakladajac, ze jedyna to i tak osobnik powinie probowac
                  walczyc ze xswoimi wadami. ja tez nie jetsem bez wad i staram sie z nimi cos
                  zrobic. Nikt nie chodzi wokol mnie jak woklol jajka bo mam jakastam wade,
                  slabostke.
                  A co do rycerza, absolutnie nie chce rycerza, co top ksieznioczka? Mam juz
                  fajnego faceta, tez nie bez wad.
                  • tgmen Re: 11. Nie chwal publicznie męża przed kolegami! 19.04.06, 15:34
                    No więc znowu to samo!

                    Ofkors z wadami trzeba walczyć. Ale nie zmienisz jego środowiska. Jego kolegów on ma dlatego, że są jacy są. Jeżeli wiesz że on ich potrzebuje to nie należy wchodzić w TE układy! Proste. Mój wątek miał pokazać takie działanie, które czasem ten ład może zaburzyć. Często są to 2 różne światy. Często jest tak, że w toważystwie taki poprawny żonkoś tylko przytakuje. Nie krzyczy jak usłyszy: "moja to siedzi cicho"...- O! Ty Brutalu! Kobietę trzeba mić w poważaniu! Ja swoją pieszczę i hołubie!

                    Raczej tylko dyplomatycznie kiwnie głową że rozumie i ..sie z nim w duchu nie zgadza...
                    Koleguje się z gościem nie dla jego podejścia dsożony ale dlatego że dobrze dogadują się w ataku na boisku grając w nogę...

                    Nie wiem czy to nazbyt zagmatwane...
    • micra zależy od środowiska... 20.04.06, 00:15
      w jakim się obracamy. Może nie kojarzę, ale raczej rzadko widuję mężczyzn
      zachowujących się w ten sposób. Nie mają problemu z przyznaniem się do tego, że
      kochają rodzinę, że pracują dla rodziny, że rodzina jest czymś bardzo ważnym
      jeżeli nie najważniejszym w ich życiu. Ostatnio rozmawiałem o takich sprawach z
      całkiem obcym facetem, z którym współpracowałem.

      Problem zaczyna się wtedy, gdy jedna strona chce widzieć drugą stronę inaczej
      niż jest w rzeczywistości - chce drugą stronę "wychować" i takie słowa
      wypowiadane są właśnie w tym celu. Czyli kobieta chce by jedynym hobby męża była
      rodzina i zarabianie na nią, a mężczyzna, by hobby kobiety było prowadzenie domu
      poza pracą zawodową oczywiście.
Pełna wersja