Dlaczego nie ma wojujacych feministek

19.04.06, 19:52
Dosc czesto napotykam sie na zarty z feminizmu, feministek i idei
rownouprawnienia. W roznych okolicznosciach i miejscach. Tak czesto, ze dziwi
mnie, kiedy napotykam z kolei na okreslenie 'wojujaca feministka'. Jakze moze
wojowac ktos, kto jest wysmiewany i nie traktowany powaznie? A moze chodzi to
to 'wojowanie' zamiast 'walczenia'? Ze to takie tam wymachiwanie mala sliczna
piastka, ktora lepiej by zrobila, gdyby zadbala o przyklejenie tipsikow i
przestala udawac, ze jest grozna.

Mahatma Gandhi:
'Najpierw cie ignoruja, potem sie z ciebie smieja, pozniej z toba walcza, a
potem wygrywasz.'
    • bleman Wojujaca to taka ktora widac w gazecie albo TV 19.04.06, 19:59
      Innymi slowy kazda ktora rpzebije sie dos zerwszego grona odbiorcow, a wojujaca
      dlatego ze to brzmi bardziej srogo i mozna tym moherowe babcie straszyc oraz
      dziewczyny ktore mysla ze feminizm to zakaz otwierania drzwi przed kobieta.
      ;-)))))))
    • stopp5 Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 20:02
      Czyli jesteśmy na etapie wyśmiewania..............
      Walka dopiero będzie.
      • astonisz Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 20:13
        stopp5 napisał:

        > Czyli jesteśmy na etapie wyśmiewania..............
        > Walka dopiero będzie.

        Walka i wygrana juz byla. Teraz jestescie na etapie agonii.
        • illiterate Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 20:28
          Hehe, od razu widac, ze nie przeczytales nic z pracowicie zlinkowanych
          materialow. No i jak tu z Toba rozmawiac? Walczysz z cieniem. Swoim.
          • astonisz Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 20:36
            illiterate napisała:

            > Hehe, od razu widac, ze nie przeczytales nic z pracowicie zlinkowanych
            > materialow. No i jak tu z Toba rozmawiac? Walczysz z cieniem. Swoim.

            Przeczytalem, przeczytalem, ale czy musze od razu sie zgadzac? :)
            Nic nie ugracie, bo nie macie wplywowych mezow, ktorzy walczyliby o wasze
            mniej, czy bardziej sluszne prawa. Kobiety was omotaja, a pozniej wycisna jak
            cytryne.
            • khaki3 Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 20:40
              O Jezu alez Ty masz kosmiczne poglady na swiat. Moze mniej tv a wiecej zycia?Po
              cholere nam mezowie wplywowi nadodatek?zeby nam pomagali swoje poglady utrzymac?
              dziwnys czlowieku dziwnys....
              • evita_duarte Jak to do czego 19.04.06, 20:44
                khaki3 napisała:

                > O Jezu alez Ty masz kosmiczne poglady na swiat. Moze mniej tv a wiecej zycia?
                Po
                > cholere nam mezowie wplywowi nadodatek?zeby nam pomagali swoje poglady
                utrzymac
                > ?
                > dziwnys czlowieku dziwnys....

                Do lozka, przynajmniej tym hetero sie przydadza :) Nie wszyscy oni az tak zli
                zeby ich od razu szczota do kibla:))))))))))))
              • astonisz Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 20:46
                khaki3 napisała:

                > O Jezu alez Ty masz kosmiczne poglady na swiat. Moze mniej tv a wiecej zycia?
                > Po cholere nam mezowie wplywowi nadodatek?zeby nam pomagali swoje poglady
                > utrzymac? dziwnys czlowieku dziwnys....

                Widocznie nie znasz historii khaki, dlatego sie dziwisz... Przypomnij sobie
                kiedy, dlaczego i kto ustanowil w Polsce rownouprawnienie polityczne i prawa
                wyborcze kobiet, a pozniej zniosl obietnice posluszenstwa zony wobec meza itd.
                • khaki3 Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 21:03
                  Ehhhhhhhh mloda jestem:) To moge nie wiedziec :p Nie a tak powaznie to dziwnie
                  ujmujesz mysli w slowa,wychodzi z tego cos w stylu" a wy gupie baby tylko
                  menzciznia moze zrobic porzadek bo wy gupie" no ale ja dzis nie kumata jestem
                  wiec jesli zle zrozumialam to wybacz.
            • illiterate Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 23:46
              Ale tam nie bylo nic do zgadzania sie.
              Kwestionujesz zlinkowane glowne zalozenia wspolczesnego feminizmu?
              Z czym dokladnie na osce sie nie zgadzasz? Bo jakos trudno mi uwierzyc ;)
              • astonisz Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 20.04.06, 00:53
                illiterate napisała:

                > Ale tam nie bylo nic do zgadzania sie.
                > Kwestionujesz zlinkowane glowne zalozenia wspolczesnego feminizmu?
                > Z czym dokladnie na osce sie nie zgadzasz? Bo jakos trudno mi uwierzyc ;)

                Oska to jest zupelny lajcik. Gdybym byl kobieta, to wspieralbym ich finansowo
                (jesli oczywiscie wierzyc ich statutowi i raportom z dzialalnosci) :)

                W mojej swiadomosci zakorzenily sie natomiast takie akcje:

                pl.indymedia.org/pl/2005/03/12224.shtml
                "Jestes przeciw aborcji, to jej sobie nie rob", "Najpiekniej wyglada wiosna w
                swietle plonacych ustaw antyaborcyjnych". Manifa firmowanea przez Jaruge-
                Nowacka i Srode. Sorry, ale SLD kojarzy mi sie tylko z jednym - z hodowaniem
                biedy w Polsce i przekretami.

                pl.indymedia.org/pl/2005/03/12213.shtml
                "Wiara mnie nie jara" i inne teksty antykatolickie.

                free.art.pl/konsola/archiwum/manifa_2005_main.htm
                "Zamiast katechizmu – postulaty feminizmu", "Dość rządów kolesi, teraz
                koleżanki!".

                Kilka spraw: manifestowanie postaw antykatolickich, bezwarunkowe prawo do
                aborcji, kumanie sie z czerwonymi, idiotyczne pomysly z parytetami, brak
                tolerancji dla innych, wybieranych swiadomie postaw zyciowych.
                • illiterate Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 20.04.06, 22:50
                  astonisz napisał:

                  > Oska to jest zupelny lajcik. Gdybym byl kobieta, to wspieralbym ich finansowo
                  > (jesli oczywiscie wierzyc ich statutowi i raportom z dzialalnosci) :)

                  A co Ci przeszkadza konkretnie wspierac ich finansowo? Fakt, ze jestes
                  mezczyzna?

                  > W mojej swiadomosci zakorzenily sie natomiast takie akcje:
                  >
                  > pl.indymedia.org/pl/2005/03/12224.shtml
                  > "Jestes przeciw aborcji, to jej sobie nie rob", "Najpiekniej wyglada wiosna w
                  > swietle plonacych ustaw antyaborcyjnych". Manifa firmowanea przez Jaruge-
                  > Nowacka i Srode. Sorry, ale SLD kojarzy mi sie tylko z jednym - z hodowaniem
                  > biedy w Polsce i przekretami.

                  SLD nie byla jedyna partia, ktora byla zamieszana w organizacje Manify. Byli
                  tez Zieloni i liczni przestawiciele bardzo niezaleznych srodowisk lewicowych,
                  byly feministki, ktore deklaruja sie jako liberalne.
                  A podziemie aborcyjne trzeba w Polsce zlikwidowac. Nie widze innego sposobu.

                  > pl.indymedia.org/pl/2005/03/12213.shtml
                  > "Wiara mnie nie jara" i inne teksty antykatolickie.

                  Dziwi Cie to?
                  To oczywiscie jest malo polityczne, ale doskonale rozumiem te niechec.

                  > free.art.pl/konsola/archiwum/manifa_2005_main.htm
                  > "Zamiast katechizmu – postulaty feminizmu", "Dość rządów kolesi, teraz
                  > koleżanki!".
                  >
                  > Kilka spraw: manifestowanie postaw antykatolickich, bezwarunkowe prawo do
                  > aborcji, kumanie sie z czerwonymi, idiotyczne pomysly z parytetami, brak
                  > tolerancji dla innych, wybieranych swiadomie postaw zyciowych.

                  Manifa z zalozenia musi byc wyrazista i bezkompromisowa.
                  A feministki - te mniej i te bardziej - mowia roznymi jezykami, o czym masz sie
                  okazje tu przekonac. W czym problem? Dyskutujesz z manifa czy z ludzmi?
                • piekielnica1 Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 21.04.06, 21:52
                  astonisz napisał:

                  > Kilka spraw: manifestowanie postaw antykatolickich, bezwarunkowe prawo do
                  > aborcji, kumanie sie z czerwonymi, idiotyczne pomysly z parytetami, brak
                  > tolerancji dla innych, wybieranych swiadomie postaw zyciowych.

                  najbardzjej z całej Twojej postawy, i niechęci do feminizmu podoba mi się:

                  >>brak tolerancji dla innych, wybieranych swiadomie postaw zyciowych.

        • stopp5 Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 22:25
          A lubisz Animal Planet? Widziałeś wężyka który nie tylko udaje przdsmiertne
          drgawki ale i wydziela trupi odór - a wszystko w celu zmylenia przeciwnika ;)
          Antyfeminiści nie weszli jeszcze nawet w etap śmieszności - oj zostali biedactwa
          daaaaleko w tyle.
          • astonisz Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 22:54
            stopp5 napisał:

            > A lubisz Animal Planet? Widziałeś wężyka który nie tylko udaje przdsmiertne
            > drgawki ale i wydziela trupi odór - a wszystko w celu zmylenia przeciwnika ;)

            Tylko, ze egzystencja tego weza dawno stracila sens, a wy sztucznie
            utrzymujecie go przy zyciu.

            > Antyfeminiści nie weszli jeszcze nawet w etap śmieszności - oj zostali
            > biedactwa daaaaleko w tyle.

            Teraz nie probujemy nawet wlaczac sie do wyscigu, bo obralyscie kurs na ruchome
            piaski.
    • kochanica-francuza Tipsiki blee - trzeba spiłować pół paznokcia 19.04.06, 22:31
      mam na myśli połowę grubości... obiad mi się wraca na samą myśl
    • en.door.fina Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 19.04.06, 22:45
      To cisza przed burzą ;)
    • skinhead.polski jak to nie ma? a Szczuka? a Środa? Jaruga Nowacka? 21.04.06, 14:18
      a Wanda Nowicka? a Szyszkowska?
      • piekielnica1 Re: jak to nie ma? a Szczuka? a Środa? Jaruga Now 21.04.06, 22:00
        Tak, na szczęście!!!
        Byłyby zbędne,gdyby "ludzie" traktowali kobiety po ludzku.

        Pław się w swoim wielkim poczuciu wyższości, nawet wtedy gdy tak myślisz o
        sobie, tylko sam jeden.
    • dokowski W USA niektóre feministki są ścigane przez ... 21.04.06, 15:34
      illiterate napisała:

      > takie tam wymachiwanie mala sliczna piastka

      ... policję i prokuraturę za ukrywanie przed ojcem i mężem jego maltretowanej
      żony i dzieci. Czasem nawet lądują w więzieniu, kiedy np. maltretujący mąż jest
      policjantem i ma pomoc w uzyskaniu prawa do opieki czy np. nie chcą sędziowie
      orzec rozwodu z jego winy, kiedy pobita matka ucieka z pobitymi dziećmi z domu
      i występuje o rozwód. To jest prawdziwa walka, bardzo podobna do obrony
      świadków przed zemstą mafii. Feministki tworzą matce i dzieciom zupełnie nową
      tożsamość, żeby policjanci i prywatni detektywi wynajęci przez męża nie
      znaleźli dzieci - TO jest feminizm a nie jakieś idiotyczne manify w obronie
      sprawiedliwości społecznej.
      • pavvka Re: W USA niektóre feministki są ścigane przez .. 21.04.06, 15:36
        dokowski napisał:

        > Feministki tworzą matce i dzieciom zupełnie nową
        > tożsamość, żeby policjanci i prywatni detektywi wynajęci przez męża nie
        > znaleźli dzieci - TO jest feminizm a nie jakieś idiotyczne manify w obronie
        > sprawiedliwości społecznej.

        Jak to dobrze, że jest ktoś kto nam powie który feminizm jest prawdziwy, a
        który udawany. Inaczej byśmy się całkiem pogubili.
        • dokowski Piszesz tak, jakbyś nie rozumiał o czym jest wątek 25.04.06, 14:35
          pavvka napisał:

          > Jak to dobrze, że jest ktoś kto nam powie który feminizm jest prawdziwy, a
          > który udawany. Inaczej byśmy się całkiem pogubili.

          Wątek jest o wojującym feminizmie, a nie o jakimś "prawdziwym" jak to głupio
          napisałeś.
    • abigail_g Jak to nie ma????? 22.04.06, 17:33
      W Polsce wojujące feministki występują w zdaniu:

      "Ciekawe co by powiedziały na to wojujące feministki?"

      dość często do usłyszenia w tv, zwłaszcza tvn :P
      • en.door.fina Re: Jak to nie ma????? 25.04.06, 15:00
        E, bo to dlatego, że ludzie najczęściej nie wiedzą o czym gadają.
        Feministka w powszechnej świadomości, to ta, która (z sobie wiadomych powodów)
        nie lubi mężczyzn. I wszystko - koniec charakterystki. Nieczego więcej nie muszą
        wiedzieć, bo po co??

        (No, i jak można się rzeczowo odnieść do prymitywnego wyobrażenia rodem ze
        szmiry, tfu, pod wdzięcznym tytułem "Seksmisja"?? ;))
    • spragnienie Re: Dlaczego nie ma wojujacych feministek 27.04.06, 10:07
      Kazda wojuje na swoj sposob. Ja robie to w swoim zyciu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja