czy zdrowy facet moze wykitowac u boku feministki?

24.04.06, 22:47
to jest przeinteligenty i nadinteligentny watek o zameczaniu mezczyzn przez
Kobiety, ciezki jest los Kobiet.. ohh ciezki... strasznie bardzo i wogole,
najgorszy.

a szczytem piramidy jest czytanie glamur i innych dennych gazet, malowanie
sie, posiadanie 20 torebek i 50 par butow, zapewnie kazdy facet tez o tym mazy
tylko sie wstydzi.

--
CEO
    • dziewice Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 22:48
      /mazy/marzy/

      --
      CEO
    • bleman Nie rpzesadzaj 24.04.06, 22:51
      Co w tym zlego ze kobeita ma wymagania ,jesli sie potrafi odwzajemniec ?
    • johnny-kalesony Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 22:55
      Dobrze, ale o co chodzi? Czyżby o to, że koleżanki są z naturalnego usposobienia
      inne od nas? Ależ to całkowicie normalne.
      Z ich punktu widzenia mecz piłki nożnej to jakaś piramidalny idiotyzm, a na
      kogoś, kto na przykład potrafi rozprawaić nad wyższością ram aluminiowych o
      stopie 7005 nad ramami aluminiowymi o stopie 6061, patrzą jak na początkującego
      psychopatę (osobiście skłaniam się ku ramom 7005, aczkolwiek pojawił się już
      stop o próbie 9000!).

      Feminizm ze swoim antyseksizmem dąży do zatarcia tych różnic i narzucenia obu
      płciom mdłej "letniości". "Obyś był gorący albo zimny" - jak oznajmia pismo ...


      POzdrawiam
      Keep Rockin'
      • bitch.with.a.brain Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 25.04.06, 08:44
        Dzony skarbie, mecz piłki noznej nie jest idiotyzmem.Mnie akurat kreci tylko
        ogladany na stadionie, w TV to nie to samo.I rzeczywiscie roznei sie od mojego
        faceta,bo jego nei kreci ani na żywo ani w TV:)
    • roraima Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 22:55
      nie, jeśli naprawdę jest zdrowy ;)
      • johnny-kalesony Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 22:57
        Nie może, ponieważ po pierwsze zdrowi faceci unikają feministek.

        POzdrawiam
        Keep Rockin'
        • roraima Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 23:18
          tchórzostwo oznaką zdrowia? ;)
    • heretic_969 Feministki nie wiążą się z mężczyznami n/t 24.04.06, 22:59

    • astonisz Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 23:21
      Moze wykitowac nie tylko u boku feministki, ale juz przy wyemancypowanej
      (tylko) kobiecie. A bylo to tak:

      Przychodzi zona po pracy, siada na kanapie i nawiazuje sie z pozoru niewinny
      dialog:

      Zona: "Oooooaaaach, ale jestem zmeczona. Wzielabym prysznic i zdrzemnela sie na
      chwilke, ale nie mam prawa"
      Ja: "Jak to nie masz prawa, o czym ty mowisz?!?!"
      Zona: "Bo musze ugotowac obiad i zrobic prasowanie"
      Ja: "Przeciez moge to zrobic za ciebie!"
      Zona: "Nie, bo sknocisz i w ogole faceci sie do tego nie nadaja"

      W tym momencie znalazlem sie o krok od zaswiatow. Po prostu trafil mnie szlag.
      I takie stany przedzawalowe przechodze codziennie ;)
      • roraima Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 23:26
        może to nie byla feministka a perfekcjonistka? :-)
        perfekcjonizm i pedantyzm dotyka obie płcie ;)
        • bleman Zły dotyk boli całe zycie ;-) 24.04.06, 23:27

          • astonisz Re: Zły dotyk boli całe zycie ;-) 24.04.06, 23:39
            bleman napisał:

            > Zły dotyk boli całe zycie ;-)

            Eee, nie nie. Wiedzialbym o tym :)
          • kochanica-francuza Blemo, a po ryju chcesz dostać? 24.04.06, 23:44
            Co to za głupie dowcipy?
            • bleman eee ? moim zdaniem calkiem niezly dowcip 24.04.06, 23:48
              :)

              I nie badz taka agresywna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • johnny-kalesony Re: Blemo, a po ryju chcesz dostać? 25.04.06, 00:27
              Najpierw te obrzydliwe gacie, teraz słownictwo. Jak widzę na całego wkraczamy w
              erę Leppera.


              POzdrawiam
              Keep Rockin'
        • astonisz Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 23:38
          roraima napisała:

          > może to nie byla feministka a perfekcjonistka? :-)
          > perfekcjonizm i pedantyzm dotyka obie płcie ;)

          Powiedz to mojemu sercu ;) Zreszta, nabieram podejrzen, ze ona tu kiedys
          zajrzala, bo zaczyna do mnie mowic dziwnie zindoktrynowanym jezykiem. A Wasze
          teorie sa jak klatwa i zly urok w jednym. Teraz bede musial jej robic pranie
          mozgu ;)
          • roraima Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 23:41
            "dajesz swoją silę temu z czym walczysz"
            to zupelnie jak z apetytem ;-)
            • astonisz Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 24.04.06, 23:52
              roraima napisała:

              > "dajesz swoją silę temu z czym walczysz"
              > to zupelnie jak z apetytem ;-)

              Tak latwo sie nie poddam. Gazeta.pl juz zostala zahaslowana ;)
          • kropka_bordo Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 25.04.06, 21:05
            Lepiej zrób za nia pranie, a obiad ugotuj wczesniej. Jak przyjdzie nastepnym razem wykonczona z roboty a nie bedzie miala nic do zrobienia, to sobie spokojnie odpocznie. Ona bedzie zadowolona, Ty nie bedziesz musial sie skarzyc na feministki, wszystko bedzie cacy.
    • bitch.with.a.brain Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 25.04.06, 08:46
      glamour nei mozna czytac, tam sa same obrazki:)
      Zreszta ta gazeta nie gryzie:)
    • gotlama Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 25.04.06, 09:00
      Tak - ze starości. To samo dotyczy "boków" kobiet o innych poglądach.
    • krwawymsciciel Re: czy zdrowy facet moze wykitowac u boku femini 25.04.06, 10:42
      kazdy facet moze wykitowac u boku feministki, bo kazdy facet wykituje wczesniej
      czy pozniej

      glamur glamur... nie znam takiej gazety
    • dokowski Może i to z wielu powodów 25.04.06, 14:24
      1. Feministki są lepszymi żonami i ich związki są trwalsze niż małżeństwa
      zwyczajnych ciemniaczek. Mężczyzna ma większą szansę zestarzeć się i umrzeć u
      boku feministki niż u boku innej kobiety, gdyż mniejsze jest prawdopodobieństwo
      ich rozstania

      2. Feministki są zdrowsze i szczęśliwsze niż zwykłe ciemniaczki. Żyją więc
      dłużej niż inne kobiety i efekt ten jest silniejszy niż w wypadku męża
      feministki, którego zdrowie też poprawia się w wyniku życia obok osoby zdrowej
      i szczęśliwej, jednak jest to efekt wtórny i nie tak silny. W konsekwencji w
      małżeństwach feministek mężczyźni częściej umieraja pierwsi.

      3. Feministki są z natury bardziej wrażliwe i mają więcej współczucia dla ludzi
      niż zwyczajne ciemniaczki. Kiedy mąż (lub ojciec czy teść) feministki jest
      stary lub umierający, to feministka częściej będzie się nim opiekować do końca
      podczas gdy inne kobiety mogą oddać go do domu starców czy trzymać w szpitalu
      albo jakimś hospicjum.
      • nihiru Re: Może i to z wielu powodów 25.04.06, 14:39
        jak rozumiem - feministki są NIEzwyczajnymi (nadzwyczajnymi?) ciemniaczkami -
        w przeciwieństwie do tych zwyczajnych?
        • dokowski To nie jest rozumienie, to jest czysta wiara 25.04.06, 16:23
          nihiru napisała:

          > jak rozumiem - feministki są NIEzwyczajnymi (nadzwyczajnymi?) ciemniaczkami -
          > w przeciwieństwie do tych zwyczajnych?

          W tym wypadku kierowałeś się uczuciami, a nie rozumem. Gdybyś próbował
          rozumieć, to być zrozumiał, że feministki są NIEzwyczajnymi mądrymi i dobrymi
          przedsyawicielkami elity kobiet
          • pavvka Re: To nie jest rozumienie, to jest czysta wiara 25.04.06, 16:26
            dokowski napisał:

            > feministki są NIEzwyczajnymi mądrymi i dobrymi
            > przedsyawicielkami elity kobiet

            Sugerujesz, że mądrość i dobroć są u kobiet cechami niezwykłymi?
            • zlotoslanos Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) n/t 25.04.06, 17:11

              • pavvka Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 17:35
                No, może np. wpaść pod samochód, albo się powiesić.
                • zlotoslanos Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 19:53
                  pavvka napisał:

                  > No, może np. wpaść pod samochód, albo się powiesić.


                  Ha, może. I feministki wina?
                  • pavvka Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 20:13
                    No a niby czyja?
                    • zlotoslanos Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 20:41
                      To oczywista ! Niebiesiech :)
                      • pavvka Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 20:45
                        Poniekąd tak, bo taka feministka u boku to dopust boży...
                        • zlotoslanos Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 20:51
                          A widzisz ! ' dopust boży ' to nie to samo co ' skaranie boskie ' to antypody .
                          Znaczy : zaprawdę powiadam wam , zwiążcie się z feministką kolego a nagroda
                          będzie wielka :)
                          • pavvka Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 20:52
                            Masz tam jakąś na podorędziu?
                            • zlotoslanos Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 20:53
                              Juści , że mam :) Do kryminalnych się dopisz to słówko szepnę :)))
                              • pavvka Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 20:54
                                A robotna chociaż? Nazbiera chrustu dla dwojga?
                                • zlotoslanos Re: Jak zdrowy facet może wykitować? Chory był :) 25.04.06, 20:59
                                  Tu same robotne, gdyby tak nie było, nie wciskałybyśmy wam non stop tego samego
                                  kitu :D Jedno małe zdanko ale takie apropos dopiszesz pav?
            • dokowski Tak jak u mężczyzn, ale mają jedną przewagę 26.04.06, 12:22
              pavvka napisał:

              > Sugerujesz, że mądrość i dobroć są u kobiet cechami niezwykłymi?

              Większość ludzi jest głupia.

              Więksszość ludzi jest zła.

              Większość mężczyzn jest zła.

              Większość mężczyzn jest głupia.

              Większosć kobiet jest głupia.

              Większość kobiet jest dobra.

              Czy już rozumiesz co piszę, czy jeszcze spróbować to jakoś prościej wytłumaczyć.
      • astonisz Re: Może i to z wielu powodów 25.04.06, 19:08
        dokowski napisał:

        > 1. Feministki są lepszymi żonami i ich związki są trwalsze
        > 2. Feministki są zdrowsze i szczęśliwsze niż zwykłe ciemniaczki
        > 3. Feministki są z natury bardziej wrażliwe i mają więcej współczucia dla
        > ludzi niż zwyczajne ciemniaczki

        To samo pytanie do wszystkich 3 punktow - jak to u licha sprawdziles? Zeniles
        sie i rozwodziles z tuzinem feministek w celach dydaktycznych?
        • dokowski Znam osobiście dwie feministki, o innych czytałem 26.04.06, 12:24
          astonisz napisał:

          > jak to u licha sprawdziles? Zeniles
          > sie i rozwodziles z tuzinem feministek w celach dydaktycznych?
          >
    • tom.machine Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 20:33

      • tgmen :))))))))))))))))))))) 25.04.06, 20:34
        punkt!
        • niedowiarek1 Re: :))))))))))))))))))))) 25.04.06, 20:38
          A duzo gości wykitowało przez to, ze mieli zony feministki?
          • tom.machine Re: :))))))))))))))))))))) 25.04.06, 20:54
            Obawiasz się czegoś niedowiarku:)?
            • tgmen Re: :))))))))))))))))))))) 25.04.06, 21:07
              japońscy lekarze już szykują antidotum na tę nieuleczalne pandemonium...
      • gotlama Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 20:45
        Tomku - ty tu cały czas kitujesz ile wlezie.
        Czasem nawet paskudzisz.
        Znów coś nie tak? Za mało chrustu nazbierała do podgrzewania i leci na twoje
        kaloryfery?
        • pavvka Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 20:51
          gotlama napisała:

          > Znów coś nie tak? Za mało chrustu nazbierała do podgrzewania i leci na twoje
          > kaloryfery?

          Wiadomo - kobieta powstała z żeberka, to i do żeberek ją ciągnie :-D
        • tom.machine Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 20:52
          gotlama napisała:

          > Tomku - ty tu cały czas kitujesz ile wlezie.
          O pani Gotlama mnie rozszyfrowuje:)
          • gotlama Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 20:59
            A tam, rozszyfrowuję zaraz. Enigmek się znalazł ;)

            Ale teraz nawet okien się nie kituje tylko silikonuje. Takie plastikowe czasy
            nastały.
            Wiec - nie silikonuj ;)
        • tgmen Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 20:58
          > Tomku - ty tu cały czas kitujesz ile wlezie

          ...bo Pani Gotlama zna się na szmerglach


          ---------------------
          jupijajej madafakakakaka
          • tom.machine A co znaczy Gotlama? 25.04.06, 21:00
            Mnie to pasuje do mitologii cosik
            • gotlama Re: A co znaczy Gotlama? 25.04.06, 21:03
              Bo to w czasach mitycznych dostałam. Troszkę dłuższe było ale jak to na
              starość - pomarszczyło się i pokurczyło ;)
              • tom.machine szukalem w google ale nic:( 25.04.06, 21:43

                • gotlama Re: szukalem w google ale nic:( 25.04.06, 21:55
                  I nie znajdziesz:
                  To buddyjska, wysokogórska mieszanka prozaicznych zajęć domowych, pasterstwa
                  wysokogórskiego, zbiegu okoliczkości i pewnych cięć w długości przezwiska.

                  Z Gotami nie ma nic wspólnego.
                  Więcej nic już na ten temat nie napiszę ;)
                  • tom.machine pasterstwa wysokogórskiego. To lubie:) 25.04.06, 22:07

          • gotlama Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:00
            I innych zajęciach technicznych ;)
            • tgmen Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:04
              Ja mam pytanie do gotlamy:

              Czy szmergle to faceci "longiem" na FF czy Ci z wyłączeniem tych wyraźnych anty?


              -------------------------------
              jupijajej madafakakkakakaka
              • gotlama Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:06
                Ci na których można pazurki wyostrzyć ;)
                A najlepiej ostrzy się na szorstkich przeciwnikach.
                • tgmen Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:09
                  To pamiętam:)

                  Teraz mi tylko potwierdź:

                  Pazurki ostrzysz na nas- szmerglach, żeby wyostrzyć sobie technikę dialektyki, którą chłostać będziesz w czasie wewnątrz siostrzanych mecyj ideologicznych, czy też może walcząc z patriarchalnym, antyfeministycznym betonem męskim? He?
                  • gotlama Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:19
                    Nie chłostać - nie grywam w domino ;)
                    Będę się starała ciąć z chirurgiczną precyzją. Raz - i po krzyku.
                    • tgmen Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:29
                      czyli jesteś i tak litościwa...

                      Zatem czuję się w pełni Twoją zabawką...

                      Z dziką rozkoszą zostaję zatem osełką na Twoje pazurki...

                      :))))))))

                      ------------------
                      jupijajej..dżast jupijajej
                      • gotlama Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:36
                        Nie osełką a szmergielkiem ;)))))) Proszę nie zmieniać płci bez powodu.
                        Też sobie rozkosze wynajdujesz....
                        No ale z cudzych upodobań do różnych rozkoszy, o ile nie krzywdzą postronnych
                        osób, nie powinno się śmiać ;), bo się od tego zmarszczki przy oczach robią.
                        • tgmen Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:42
                          > Nie osełką a szmergielkiem ;))))))

                          A nie możemy pójść na kompromis że samczyk osełki to...osełko?
                          ...będę mógł dyskretnie wycofać się na "z góryokreślonepozycje" mówiąc:
                          "jam Ci zatem osełko na Twoje pazurko"...

                          right?
                          • gotlama Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:51
                            Niech będzie osełek na pazurkę. To moje ostatnie ustępstwo ;)
                            • tgmen Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 25.04.06, 21:57
                              gotlama napisała:

                              > Niech będzie osełek na pazurkę. To moje ostatnie ustępstwo ;)

                              ale nie było pierwszego! Nie mam punktu odniesienia i w pełni cieszyć się z tego faktu nie mogę...

                              A też marzą mi się "kurze łapki" w kącikach oczu w radości...
                              • gotlama Re: Może kitować ile wlezie. Że to niby feminista 26.04.06, 20:51
                                tgmen napisał:

                                > ale nie było pierwszego! Nie mam punktu odniesienia i w pełni cieszyć się z
                                >teg o faktu nie mogę...

                                Pierwsze bywają ostatnimi - nie ma w tym sprzeczności ;)
                      • tom.machine tgmen czy ja też mogę się przyłączyć? 26.04.06, 20:37
                        > Zatem czuję się w pełni Twoją zabawką...
                        >
                        > Z dziką rozkoszą zostaję zatem osełką na Twoje pazurki...
                        >
                        > :))))))))
                        • tgmen Re: tgmen czy ja też mogę się przyłączyć? 26.04.06, 21:57
                          ja nie wiem czy się chcę dzielić z Tobą Gotlamą...ale przez męskie braterstwo muszę powiedzieć...chyba tak...jeszcze zapytamy zainteresowaną....

                          GOTLAMO!!!!!!!!!!!!!!


                          ----------------------
                          jupijajej madafaka!
                          • gotlama Re: tgmen czy ja też mogę się przyłączyć? 26.04.06, 22:15
                            Jeszcze czego!!!!! Ja chcę ostrzyć pazurki, a nie zerzeć do opuszków.
                            Patrzcie ich - za moimi plecami decydują o MOIM losie i jeszcze jeden z nich
                            łaskę mi czyni, chcąc żebym przyklasnęła!!!!
                            • tgmen Re: tgmen czy ja też mogę się przyłączyć? 26.04.06, 22:23
                              Na szczęśie czytam w Tobie jak Tomw KF. Wiedziałem że mogę mieć CIę tylko dla siebie...

                              Sorry Tom...Gotlama będzie sobie "ścierać" tylko ze mną....
                              • gotlama Re: tgmen nie chce ci się spać ? 26.04.06, 22:36
                                Wydawało by się, że taki profeminista a tu:
                                - stawia mnie wobec faktów dokonanych i tylko udaje że moje zdanie się liczyło
                                - uważa, że można mnie mieć, zamiast ze mną być
                                To ja już wolę otwarty patriarchat niż takie "cóś"
                                • tgmen Re: tgmen nie chce ci się spać ? 26.04.06, 22:59
                                  och...schl;ebiać to można...ale jak już tylko ciut człek "zagrać" chce sobie na ironii to odrazu go "obcósiają"

                                  > - uważa, że można mnie mieć, zamiast ze mną być
                                  To ja mam być Twoim narzędziem w ostrzeniu języka dialektyki!!! To podobno ma boleć...a ja z zasady masohistą nie jestem!

                                  > - stawia mnie wobec faktów dokonanych i tylko udaje że moje zdanie się liczyło
                                  stawiam Toma bo się niestety nie przyłączy bo tak Ty nie chcesz....Czyli Ty decydujesz!

                                  a że to po mojej myśli...no cóż...przyjemne z pożytecznym!
    • dziewice ale sie narobilo, nie mialem czasu na forum, ani 27.04.06, 22:13
      na nic poza praca.
      --
      CEO
Inne wątki na temat:
Pełna wersja