Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny

27.04.06, 01:22
Jak odnosza sie do waszej niezaleznosci czlonkowie rodziny?
Czy akceptuja to? Czy moze probuja "nawracac"?
    • margot_may Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 02:32
      jakiej niezależności??? co rozumiesz przez to słowo?
      • zimowa3 Feminizm i poglady rodziny 27.04.06, 08:30
        Powinnam uzyc slowa feminizm. U mnie w rodzinie zawsze faworyzowani i powaznie
        traktowani sa faceci. Wszyscy mezowie, starajacy sie - niezaleznie od poziomu
        dubkostwa, to oni nad damskimi glowami sie porozumiewaja, njwyzej z
        zyczliwoscia patrzac na swoje panie. A pare dni temu w klotni o rowne prawa
        uslyszalam, ze wszystkie feministki sa chore psychicznie. Zgroza, bo od lekarza
        z paroma specjalizacjami i dluga praktyka.
        Ale to juz trzeci przypadek takiego podejscia, jaki widze. Pierwszy - wspaniala
        kariera rozwodki - co by nie robila, jej brat i ojciec, tez z pozycja niezla,
        kwituja z usmieszkiem i mowia jej wprost, ze jest idiotka. Oczywiscie jest sama
        i ni ejest jej z ta samotnoscia dobrze. Inny to kolezanka, ktora frustruje brak
        jakiejkolwiek inicjatywy ze strony meza. Oczywiscie awanturuja sie. On wlasnie
        znalazl aliantow w rodzinie zony i wsadzili biedaczke pod opieke psychiatry.
        Feminizm = choroba psychiczna?
        • totalna_apokalipsa Re: Feminizm i poglady rodziny 27.04.06, 08:38
          Może nei mam takich problemow , bo nei mieszkam na Sycylii i nie należę do
          kalnu. Nie zyję też cała rodziną na codzień i nikt nie wchrzania nosa w nie
          swoje sprawy- szczerze mówiąc to u mnie poszczególne rodziny całej dużej
          rodziny mają sie w głębokim poważaniu , dlatego w ogóle nie wiem, o czym
          mówiasz.W gruncie rzeczy ta sytuacja wcale nie jest zła - nie ma spotkań
          rodzinnych z nudnymi ciotkami, kuzynami rozpamietujacymi nieudane życie itp.
          • dokowski Ja też nie 27.04.06, 09:52
            totalna_apokalipsa napisała:

            > nei mieszkam na Sycylii i nie należę do
            > kalnu. Nie zyję też cała rodziną na codzień i nikt nie wchrzania nosa w nie
            > swoje sprawy

            "Poskromienie złośnicy" w wersji autora wątku mnie nie przekonuje
    • bitch.with.a.brain Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 10:29
      rodzian chyba już stracila złudzenia i nadzieje,że bede zyła "normalnie".
      Przywykli do tego,że nei chce slubu, nawet o to nei pytaja. zobaczymy co bedzie
      z dziećmi, na razie jestem młoda to sie nei wypytują.
      Do mojej niezależności podchodzą normalnie.Do feminizmu też. Kupuja mi
      feministyczne ksiazki w prezencie:)
      • zimowa3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 14:46
        No tak, ale rodzina widzi, ze masz obok siebie faceta. Z nim, czy z toba o
        waznych sprawach panowie zwlaszcza, rozmawiaja? Tutaj mowa jest o dwoch
        sigielkach ze spora doza krytycyzmu na temat meskiego rodzaju i babce, ktora
        grozi rozwodem. W kazdej sytuacji jest pewien rodzaj ostracyzmu, zdystansowania
        sie do sytuacji. I zupelne niedocenianie osiagniec. "Przejdzie jej". I takie
        dialogi: - "Zapraszam na oblewanie, bo mam sukces" - "A weki juz zrobilas?" -
        albo cos podobnego...
        • gotlama Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 15:18
          Co wiec jest "ważnymi sprawami" w twojej rodzinie?

          Podaj przykłady, wtedy można otym coś powiedzieć.

          Dla jednych ważną sprawą jest pomoc dziecku w wyborze szkoły,czy "swojego
          miejsca na Ziemi" a dla innych wybór miejsca na wakacyjny wyjazd.
          Jeszcze inni roztkliwiają się nad sprzętem do majsterkowania czy roślinkami do
          ogródka, albo urządzeniem akwarium akwarium.
          • zimowa3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 16:41
            Wybor szkoly dla dziecka to sprawa jego rodzicow. ALe juz o wspolnym wakacyjnym
            wyjezdzie panowie (wysluchujac sugestii, oczywiscie) sami decyduja. Lepszy
            przyklad to wspolna dzialka lesna z blizniaczym domkiem. Wybor, budowa,
            urzadzenie - o tym panowie sami decydowali, brat kolezanki z jej mezem, przy
            udziale taty. Kiedy maz przestal byc mezem za sprawa rozwodu - panowie znowu
            podjeli wazne decyzje. NIe bylo z kim gadac, to brat nic nie ustalal z
            siostra :))

            Rozumiem, ze nie rozumiesz, o czym mowie. Tak sie obawaialam...
            • gotlama Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 16:55
              Rozumiem o czym mówisz, niemniej jest dla mnie niepojęte ;)
              Niepojęte jest to, że jeśli twojej koleżance nie pasuje taki układ, to się na
              niego godzi, a jeśli pasuje jej załatwianie pewnych spraw za nią - to czemu się
              nad nią użalasz?
              Czy jest ubezwłasnowolniona,że nie potrafi za siebie decydować?
              • zimowa3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 17:37
                gotlama napisała:

                > Rozumiem o czym mówisz, niemniej jest dla mnie niepojęte ;)
                > Niepojęte jest to, że jeśli twojej koleżance nie pasuje taki układ, to się na
                > niego godzi, a jeśli pasuje jej załatwianie pewnych spraw za nią - to czemu
                się
                >
                > nad nią użalasz?
                > Czy jest ubezwłasnowolniona,że nie potrafi za siebie decydować?
                >

                ja sie nie uzalam, tylko opisuje, co sobie opowiadamy... kazda z nas potrafi i
                chce za siebie decydowac, ale to sie olewa i panowie mowia, ze nie wiedza o co
                chodzi. To nie sa az tak wazne rzeczy, zeby wojny toczyc. Co ma powiedziec
                ojcu? Ze faworyzuje syna? Zmienila zawod na mniej kobiecy (studia odpowiednie
                dla kobiety rodzice jej zasugerowali). Ojciec nie tylko syna ale i synowa
                faworyzuje. Jest mieciutki i milutki dla synowej z wieczorowa matura, corka
                natomiast, chocby pulitzera jakiegos zdobyla ... phi!
                Nie chce mi sie wiecej pisac... przepraszam.


        • illiterate Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 16:16
          Gdyby mnie tak jak to opisujesz, traktowala jakas grupa ludzi, to albo
          postaralabym sie z tym zrobic porzadek, albo bym zrezygnowala z towarzystwa. Co
          to za rodzina, ktora darzy szacunkiem tylko ludzi z fiutkami?

          Albo walcz o swoje i domagaj sie, zeby traktowano Cie powaznie, albo wypisz
          sie, zaloz swoja rodzine z kims fajnym, znajdz paru bliskich, ktorzy Cie beda
          akceptowac a nie oceniac i bedziesz mogla spac spokojnie.
          • zimowa3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 16:46
            No nie. Teraz to ty osadzasz. Ja opisuje sytuacje trzech babek z tradycyjnych
            rodzin. Pytam, czy to tylko ja takie rzeczy widze, czy wy tez macie podobnie?
            • illiterate Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 17:44
              Jakos nie widze u siebie - akurat tutaj osadzania.
              Nie, nie mam podobnie. Mam inaczej. I?
              • pavvka Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 17:53
                illiterate napisała:

                > Nie, nie mam podobnie. Mam inaczej. I?

                I się z tego ciesz :-)
                • zimowa3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 18:04
                  pavvka napisał:

                  > illiterate napisała:
                  >
                  > > Nie, nie mam podobnie. Mam inaczej. I?
                  >
                  > I się z tego ciesz :-)

                  Otoz to.
                  • illiterate Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 18:37
                    I sie ciesze sie, bo to jest fajne.
                    Ale jesli byloby inaczej, postapilabym tak, jak to napisalam powyzej -
                    obojetnie od tego, jaki bylby wynik tego watku (ile rodzin szowinistycznych,a
                    ile nie). Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem czy probowac zasluzyc na
                    milosc/szacunek/uwage ludzi, od ktorych jej nie dostaniemy. Na rodzine czy
                    czeste kontakty z nia nikt nie jest skazany - kiedy sie dorosnie, to jest
                    jedynie kwestia woli. Albo to lykasz, albo nie.
        • bitch.with.a.brain Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 16:32
          zalezy o jakich waznych sprawach.Raczej ze mna bo ja jestem bardziej wygadana:)
          • zimowa3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 16:50
            bitch.with.a.brain napisała:

            > zalezy o jakich waznych sprawach.Raczej ze mna bo ja jestem bardziej
            wygadana:)

            ech.... zalamana jestem
            • bitch.with.a.brain Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 16:58
              co cie załamało?:)
    • khaki3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 17:46
      Rodzina zadowolona z mojej niezaleznosci.Mama wychowywala mnie w pogladach
      feministycznych,Ukochany ceni,szanuje moje poglady.Podziela je, czasami jest
      bardziej feministyczny niz ja:)
      • zimowa3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 17:59
        To nie o to chodzi. CHodzi mi o akceptowanie pogladu -facet jest kobiecie
        niepotrzebny.
        • khaki3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 18:04
          To ja juz nie rozumiem.Nigdzie wczesniej nie napisalas,ze chodzi o tego typu
          poglad.Tymbardziej,ze przypisujesz ten poglad feministkom.A przeciez to totalna
          bzdura! Nigdzie nie jest powiedziane,ze feministka glosi takie poglady, a jesli
          juz glosi kobieta takie poglady nie znaczy to,ze jest feministka.Wiec sprecyzuj
          swoje pytanie dokladnie,jasno i klarownie i wtedy mozemy dyskutowac.
          • heretic_969 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 18:06
            Nigdzie wczesniej nie napisalas,ze chodzi o tego typu
            > poglad.Tymbardziej,ze przypisujesz ten poglad feministkom.A przeciez to totalna
            > bzdura! Nigdzie nie jest powiedziane,ze feministka glosi takie poglady,

            Oooo, doprawdy? "Kobieta bez mężczyzny jest jak ryba bez roweru" - G. Steinem.
            • khaki3 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 27.04.06, 18:11
              A widziales kiedys rybe bez roweru?Bo ja nie.Widocznie ten rower jest tej rybie
              potrzebny :D i nigdy bez roweru sie nigdzie nie rusza :D
        • margot_may Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 28.04.06, 00:57
          zimowa3 napisała:

          > To nie o to chodzi. CHodzi mi o akceptowanie pogladu -facet jest kobiecie
          > niepotrzebny.

          jak ktoś ma taki pogląd to gratuluję rozumu. to zależy od konkretnych jednostek.
          bez uogólniania.
        • boykotka Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 28.04.06, 06:27
          zimowa3 napisała:

          > To nie o to chodzi. CHodzi mi o akceptowanie pogladu -facet jest kobiecie
          > niepotrzebny.
          Może źle precyzujesz poglądy. Wszak nie chodzi o to, że facet nie jest kobiecie
          potrzebny, chodzi o to, że lepiej być samej, niż z byle jakim facetem. Może
          należałoby zacząć tłumaczenie od tej strony ?? Zauważ ile kobiet jest
          szcześliwe w małżeństwie, nawet na tym forum. Jeżeli dyskutujemy merytorycznie
          o feminiźmie nie należy zapominać, że każdy związek dla twałości potrzebuje
          ustępstw od każdej strony. Feminizm nie polega na negacji płci przeciwnej - o
          ile się nie mylę walczymy o równe prawa i równe traktowanie.
    • triss_merigold6 Re: Potrzeba niezaleznosci - poglady rodziny 28.04.06, 14:28
      Przeczytałam opisy sytuacji. Dla mnie nie do przyjęcia. Nie spotkałam się z
      takim traktowaniem. O moich sprawach rodzina rozmawia ze mną i tylko ze mną pod
      warunkiem, że wyrażę chęć. Rodzina męża do mojego świata się nie wtrąca
      (zresztą na jakiej podstawie mogłaby?).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja